• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Stare pociągi po liftingu: z nowym przodem i klimą

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.13, 17:47
    Szkoda, że wciąż można z nich zostać wyrzuconym na tory, albo przejść "lifting" twarzy.
    Edytor zaawansowany
    • 11.03.13, 18:06
      oby na jak najdłużej wystarczył taki lifting...
      --
      Warszawa-miejsca niezwykłe
      • Gość: anka IP: *.free.aero2.net.pl 11.03.13, 18:09
        W stronę Dęblina i tak starocia najgorsze. A Siedlce zawsze najlepsze.
        • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.13, 19:08
          Widziałem go na linii 703 z Pilawy do Wawy Zach.
        • Gość: mr IP: *.home.aster.pl 11.03.13, 21:30
          trudno zeby jezdzily stare trupy do miasta w ktorym jest montownia flirtow.
          • Gość: mr IP: *.home.aster.pl 11.03.13, 21:31
            i linia jest zmodernizowana... dziw tylko bierze, ze 90 km robia w ponad poltorej godziny. Marnowanie dobrej linii i dobrego taboru.
      • 11.03.13, 19:02
        Czym się kończą takie "liftingi", pokazuje przykład składów 14WE, amówionych za prezydentury Lecha Kaczyńskiego dla uruchamianej wtedy warszawskiej SKM. One też są przebudowanymi i "zmodernizowanymi" EZT EN57, też w Newagu, i też umieszczono na nich nowe pudło na kilkudziesięcioletnich bebechach, bo było taniej. Teraz, po ośmiu latach, się tak sypią, że trzeba je wycofywac i kupowac nowe pociągi i tak.

        Tak to biedny oszczędza - pytanie jest oczywiście o zakres tego remontu, ale żeby to się nie skończyło tak, że samorząd województwa i KM wydadzą 8 milionów na "remont" starego zamiast 20 milionów na nowy skład (jeśli to prawda, co napisano w artykule o cenie nowego składu), a za pięc lat i tak trzeba będzie kupic nowy.
        • 11.03.13, 19:54
          asperamanka napisał:

          > też umieszczono na nich nowe pudło na kilkudziesięcioletnich bebechach

          słowo "też" jest w tym wypadku nieuzasadnione - opisane w artykule tzw. kible mają stare pudła.

          --
          she's nobody's child,
          the law can't touch her at all
          • 11.03.13, 20:44
            Czyli "sypną" się jeszcze szybciej, niż 14WE?
          • 13.03.13, 14:03
            tymon99 napisał:

            > asperamanka napisał:
            >
            > > też umieszczono na nich nowe pudło na kilkudziesięcioletnich bebechach
            >
            > słowo "też" jest w tym wypadku nieuzasadnione - opisane w artykule tzw. kible mają
            > stare pudła.

            Bo tu jest kak raz obratno niż w 14WE: stare pudła ale za to nowe asynchroniczne silniki, jak w Elfach czy Flirtach.
            --
            Bufet sam się wyżywi!
            Tomek Janiszewski
        • Gość: Zenek IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.13, 22:46
          No to w tym przypadku akurat jest ciut inaczej, bo pudła zostają stare, natomiast istotnie zmienia się wyposażenie, wystrój oraz, co ważne, napęd. Ze starego kibla zostaną chyba tylko ramy.
        • Gość: vd IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.13, 08:16
          Na dokładkę 14WE mają fatalne przyspieszenie. To po prostu nie nadaje się na trasę z częstymi przystankami. A co do sposobu oszczędzania, to biednych nie stać na takie oszczędzanie.
    • Gość: warszawiak IP: *.free.aero2.net.pl 11.03.13, 19:35
      zamiast kupić nowe Flirty lepiej pudrować stare trupy... taka jest logika myślenia wg kolei mazowieckich, niech jeżdżą tak jeszcze ze 100lat...
      • Gość: mk IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.13, 00:08
        Zamiast kupować flirty czy inne zagraniczne wynalazki powinni kupować produkty polskich zakładów. Bardzo dobrze, że wygrały polskie firmy. Szkoda, że to nie nowe składy jak np. 19WE, 27WE, 31WE, 35WE, ale jak już mają wydawać publiczne pieniądze to niech zasilają naszą gospodarkę.
        • Gość: ddd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.13, 10:57
          Ale przeciez Flirty produkuje sie w Polsce.
          • Gość: mm IP: *.artcomp.waw.pl 12.03.13, 11:40
            Ale ich nie wymyśla, ciołku!
            Kiedy wreszcie dotrze, że to nie walenie młotem jest ważne, ale i wymyślanie i walenie młotem!
            • Gość: ddd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.13, 10:59
              Ciołku skoro Flirty są produkowane w Polsce to znaczy, że miejsca pracy są w Polsce i nieważne, ze pociągi sa na licencji szwajcarskiej. Czy w pojazdach PESY lub NEWAGu nie ma ani jednego zagranicznego podzespołu, części czy materiału?
    • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.13, 20:58
      Jeśli kolej zapewni prąd w istniejących gniazdkach w pociągach i możliwość otwarcia każdego okna, które potencjalnie można otworzyć, to przyznam że się zmienia i myśli o pasażerach. Sprawa kibli bardziej zależy już od samych pasażerów, ale też można spróbować coś z tym zrobić.
      • 14.03.13, 09:56
        po cholerę gniazdka w pociągu podmiejskim? albo otwieranie okien gdy działa klimatyzacja?

        --
        she's nobody's child,
        the law can't touch her at all
        • 14.03.13, 11:35
          Gniazdka to akurat raczej zbędne, ale otwieranie, a raczej przesuwanie okien powinno być standardem w kazdym pociagu/autobusie/tramwaju. Klima raz, że rzadko działa, a dwa jak juz działa to mało wydajnie. A te małe uchylne lufciki to jakaś porażka. Jeszcze by się szyberdachy przydały jak w ikarusach. Się rozmarzylem...
          --
          Pozdrawiam
          • 14.03.13, 16:45
            przy pootwieranych oknach nie dziwota, że działa mało wydajnie.

            --
            but you will wind up peeking through her keyhole
            down upon your knees
    • Gość: kosmaty IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.13, 21:08
      Jechalem w ostatnia sobote takim skladem po liftingu z Warszawy Srodmiescie do Brwinowa -chwile przed 13. Trzy pary drzwi byly zamkniete - zadrutowane i wisialy kartki drzwi zepsute. Na pytanie skierowane do konduktora "co sie stalo z drzwiami?" odpowiedz brzmiala taki sklad przyjalem a pasazer obok, panie przeciez kombinerkami drzwi nie naprawi! Inny dobrze ze jedzie bo trzeba byloby czekac niewiadomo ile? Nasuwa sie pytanie czy napewno za taka usluge placimy kupujac bilet?
    • Gość: j23 IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.13, 21:42
      ..nie mówiąc o tym, że w tych wyremontowanych składach drzwi wejściowe notorycznie się nie domykają - co w połączeniu z zainstalowanymi czujnikami domknięcia powoduje, że taki pociąg nie może ruszyć ze stacji i zamiast stać 1 min. stoi 5 min?

      Szanowana "Gazeto" proponuję więcej dociekliwości, rzetelności w tym co wypisujesz - może szanowny autor artykułu zapytałby rano korzystających z Kolei Mazowieckich jak oceniają poziom oferowanych usług w szczególności punktualność!

      Krótko mówiąc z perspektywy pasażera i w dłuższym okresie to pieniądza wyrzucone w błoto.
      • Gość: JiK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.13, 13:23
        Heh... nie przejmujcie się taborem. KM też się nim nie przejmuje. A dlaczego? Bo i tak wszystko jest winą pasażerów. W zeszłym tygodniu, kiedy to była jeszcze piękna i ciepła pogoda, na moje grzeczne pytanie, dlaczego pociąg znów się spóźnił, "przecież aura nie przeszkadza", usłyszałam odpowiedź od konduktora, że to tylko wina pasażerów, "bo wsiadają i wysiadają... za długo".
    • 11.03.13, 22:32
      Lifting to można zrobić twarzy a nie pociągowi. Pociągowi to jedynie dźwigiem.
    • 12.03.13, 00:12
      Składy były obrzydliwe teraz są odmalowane a komfort jazdy taki sam.
      Pan redaktor sie przejedzie może zanim cos napisze?
      Czy to miała być propaganda sukcesu?
      Jeśli tak to dziękuje poczekam na lepsze czasy.
    • 12.03.13, 08:14
      Gorzej, że strasznie w nich buja...

      S.
      --
      Wspieraj WOŚP! Fundacja działająca jeden dzień w roku (99% pracy wykonują wolontariusze), a przez resztę roku zajmująca się administracją, wydała 8 mln zł na zakup siedziby. Jej roczne koszty funkcjonowania to już 3,5 mln zł.
      • Gość: xcv IP: *.ip.netia.com.pl 12.03.13, 08:40
        Jak kazdej organizacji pozytku publicznego gamoniu !
        • Gość: 36krzysiek IP: *.tktelekom.pl 12.03.13, 09:22
          Co za ludzie, zamiast się cieszyć, że was nie wożą weglarkami to marudzicie i marudzicie. Na głowę nie pada, pchać nie trzeba, czego jeszcze? ;)
        • 12.03.13, 14:31
          Tak?? Każda organizacja, którą na dobrą sprawę mogłoby obsłużyć 5-10 osób (reszta to wolontariusze), która działa tak naprawdę 1 dzień w roku, a później jedynie zajmuje się liczeniem kasy i jej wydawaniem, kupuje sobie na własność siedzibę za 8 mln zł, a koszty funkcjonowania ma na poziomie 3,5 mln? A wynająć 2-3 pokojów w biurowcu na obrzeżach Wa-wy (lub nawet w innym mieście - w końcu to fundacja ogólnopolska) to nie łaska? Każda fundacja zatrudnia sobie rodzinkę w zarządzie? Ty chyba sam nie wiesz, co piszesz...

          S.
          --
          Ząb przeoryszy
    • Gość: ddd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.13, 10:58
      I dlatego najlepiej kupić sobie samochód. Na drodze w ogóle nie ma agresji i w ogóle nikt nie ginie w wypadkach.
    • Gość: pass IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.13, 00:31
      Dobrze, że są jeszcze trochę głośne, przynajmniej nie słychać ględzenia co niektórych osobników, którym się paszcza nie zamyka
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.