W kwietniu na stadionie Śląska Widzew dał sobie wyrwać zwycięstwo, chociaż prowadził już 2:0. Cztery miesiące później wrócił do Wrocławia i wyrównał rachunki. Dzięki temu wciąż jest niepokonany w ekstraklasie, chociaż grał już i z mistrzem, i zwicemistrzem Polski.