Nie rozumiem tych kombinacji z zagrywka. Facet, jeden zniewielu w lidze, ktory
swietnie i skutecznie zagrywal mocno i to w wielu roznych meczach, ma nagle
grac baloniki. Jest takie powiedzenie siatkarskie, ze skacze sie wysoko ale
krotko. Oby Wlazly umial znalezc lekarzy, ktorzy mu pomoga. Moze ten, ktory
leczyl Plawge.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.