Dodaj do ulubionych

Katastrofa w Smoleńsku [*]

10.04.10, 17:13
Składam kondolencje oraz wyrazy współczucia dla Rodzin, Bliskich i Przyjaciół ofiar katastrofy.
Niech zmarli spoczywają w spokoju [*]
L. Bodio
Tczew
Edytor zaawansowany
  • lokis1271 10.04.10, 17:15
    Witam Państwa !
    Przez szacunek dla majestatu śmierci, proponuję usunąć ten wątek z forum, zob.:

    forum.gazeta.pl/forum/w,48782,87403314,87403314,niech_kartofel_zapomni_o_reelekcji.html
    Pozdrawiam
    L. Bodio
  • liberum_veto 10.04.10, 17:59
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/0,105741.html
    Wątek chyba usunę, bo stracił rację bytu, a na dodatek stał się
    pożywką dla plugawych łajdaków [ares19, cep.kresowy], nie
    potrafiących uszanować majestatu śmierci.
    Chociaż tragiczna śmierć prezydenta Kaczyńskiego w niczym nie
    zmienia mojej bardzo krytycznej oceny Jego dokonań w okresie
    prezydentury, w szczególności na odcinku ukraińskim.
    Nie jest to jednak dobry moment na takie dyskusje.
  • fanka_online 10.04.10, 18:02
    Słusznie. Popieram usunięcie wątku.
  • fanka_online 10.04.10, 17:43
    forum.gazeta.pl/forum/w,165,109854807,109854807,_.html
  • liberum_veto 11.04.10, 07:46
    Do przemyślenia różnym hienom cmentarnym, które objawiły się wczoraj
    także i na tym forum.
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7755505,Adam_Michnik__Zawsze_widzialem_w_Lechu_Kaczynskim.html
    Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" mówił w Radiu TOK FM, że znał
    Lecha Kaczyńskiego "od przynajmniej 30 lat", poznał go krótko po
    Sierpniu '80 w Gdańsku .- Boję się, że nie znajdę słów, żeby
    powiedzieć to, co czuję. Trudno to komentować, jestem wstrząśnięty,
    jestem przybity. To wielkie nieszczęście naszej ojczyzny - mówił
    Adam Michnik.
    Wspominając Lecha Kaczyńskiego wspomniał też o dzielących ich
    różnicach. - Prezydent Lech Kaczyński był osobą, z którą się często
    różniłem, zwłaszcza w ostatnich latach. W sądach politycznych, w
    wyborach politycznych, w ocenach. Ale zawsze widziałem w nim
    wielkiego polskiego patriotę, człowieka dla którego Polska była
    najważniejsza.
    - Sam wypowiadałem o nim sądy nie zawsze sprawiedliwe - przyznał
    Michnik. - Myślę, że on na mój temat również. Najważniejsze jest to,
    że to straszna, bolesna rana dla naszego kraju, że prezydenta Lecha
    Kaczyńskiego już nigdy nie usłyszymy. Łączę się w bólu z jego
    najbliższymi.
    - Wszystkim bliskim ofiar tej tragedii składam z najgłębszego serca
    wyrazy współczucia. Niech im polska ziemia, dla której tak wiele
    zrobili, lekką będzie - powiedział Adam Michnik.
  • fanka_online 11.04.10, 07:55
    Tak się składa, że "hieny", które tu wczoraj "się objawiły" są przemyskie i
    znane nam od dawna.

    A pan Michnik stanął na wysokości zadania i chwała mu za to.
  • liberum_veto 11.04.10, 09:00
    10.04. Kijów (PAP) - Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz złożył
    Polakom wyrazy współczucia w związku ze śmiercią Lecha Kaczyńskiego
    w tragicznej katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem.
    Poinformowały o tym w sobotę służby prasowe kancelarii prezydenckiej
    w Kijowie.
    "Z wielkim żalem i trudnym do wyrażenia bólem przyjęto na Ukrainie
    tragiczną wieść o katastrofie samolotu, w którym przebywał prezydent
    Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński z małżonką oraz
    przedstawicielami politycznego i duchowego kierownictwa państwa" -
    napisano w oświadczeniu.
    "W tym okresie głębokiej żałoby podzielamy ból straty, którą poniósł
    zaprzyjaźniony naród i smucimy się wraz z rodzinami ofiar" - dodała
    kancelaria.
    "W imieniu narodu Ukrainy i w moim własnym proszę przekazać wyrazy
    głębokiego współczucia i słowa wsparcia rodzinom i bliskim tych,
    którzy zginęli i całemu narodowi polskiemu" - podkreślono w
    oświadczeniu prezydenta Janukowycza.
    List kondolencyjny do premiera Polski Donalda Tuska wystosował także
    premier Ukrainy Mykoła Azarow.
    Wyrazy współczucia przekazała również Polakom przywódczyni
    ukraińskiej opozycji, była premier Julia Tymoszenko. Mówiąc o Lechu
    Kaczyńskim nazwała go "prawdziwym patriotą Polski i przyjacielem
    Ukrainy".
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,7754433,Ukraina__Janukowycz_zlozyl_kondolencje_po_smierci.html
  • lechowski51 11.04.10, 11:53
    Na przyszlosc liberum veto nie nazywaj ludzi kartoflami.Mozna sie roznic
    politycznie,mozna miec inny system wartosci ale nie wolno pogardzac ludzmi.
    Nienawistni Niesiolowscy,Palikoty powinni odejsc w niebyt,znikanac z naszej
    sceny politycznej bo upodabniamy sie do barbazyncow z cywilizacji turanskiej.
    Usunales tez brzydki watek o Prezydencie RP.Lepiej pozno niz wcale zrozumiec ze
    zachowujemy sie nieprzyzwoicie!
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • liberum_veto 11.04.10, 12:17
    Wszystko ci się pomieszało lechowski. Nie ja nazwałem Kaczyńskich
    kartoflami, ale niemiecka gazeta "Tageszeitung". Nie wiem, dlaczego
    prezydent LK tak bardzo się obraził na to określenie, bo w Polsce
    nie było ono nigdy obraźliwe. Jak się chce kogoś obrazić, to raczej
    nazywa się go "burakiem". Wątek zdjąłem, bo stracił sens. A
    nienawistnych polityków znajdziesz najwięcej w twoim ukochanym PiS.
    revelstein.blox.pl/2010/04/1731.html
    Mimo, że Lech Kaczyński ani przez moment nie był moim prezydentem,
    to jednak był prezydentem kraju w którym się urodziłem i którego
    jestem obywatelem. To mnie porusza i zmusza do pokory. Wiele osób
    obecnych na pokładzie tego nieszczęsnego samolotu, było moimi
    wrogami, rzeczywistymi lub urojonymi. Teraz nie ma to żadnego
    znaczenia. Sposób w jaki odeszli mnie porusza i zmusza do pokory.
    Dla spokoju ducha i broniąc się przed własnymi impulsywnymi
    reakcjami, staram się już nie śledzić mediów. Z każdą godziną
    wzrasta bowiem tam poziom hipokryzji, mnożą się coraz bardziej
    niesłychane teorie, niepokojąco wydłuża się lista przyjaciół pana
    prezydenta. To zapowiedź tego co zacznie się lada moment, kiedy
    tylko minie żałoba, a w zasadzie kiedy tylko minie szok i
    zaskoczenie. Teoria, że teraz „coś wreszcie się zmieni”,
    że „zakopane zostaną okopy”, że „znikną podziały”, jest tak samo
    absurdalna jak to, że to Ruscy coś wykombinowali z tą katastrofą.
    I jeśli słyszę poważnego i ważnego księdza (pomińmy dziś jego
    nazwisko), który ze zbolałą miną twierdzi, że „bóg tak chciał”, to
    przekonuje mnie to tym bardziej, iż mam rację nie wierząc w takiego
    boga.
    niedziela, 11 kwietnia 2010, revelstein
  • lechowski51 11.04.10, 15:08
    Nie wiem skad u Ciebie przekonanie o mojej milosci do PiS-u?.Kocham swoja
    rodzine i Polske.Stronnictwa polityczne popieram zaleznie od tego czy ich cele
    programowe sa zbiezne z tym co wychowano i z tym jak widze moja Ojczyzne.
    Moim zdaniem Twoj problem i wielu Polakow,ktorzy w rozny sposob paraja sie
    polityka polega na tym ze personifikujecie polityke i jak dziewczyny zamiast
    oceniac i analizowac,mowiecie-Tego lubie a tego nie lubie.
    Zostalem wychowany na spusciznie myslowej i politycznej R.Dmowskiego.Moim
    przeciwnikiem politycznym nie jest Kwasniewski,Nalecz czy Palikot a formacje
    polityczne gloszace zasady sprzeczna z polska tradycja i wartosciami w jakich
    konstytuowal sie Narod polski.
    Pastwiliscie sie w tym watki cytujac obelzywe artykukuly niemieckiego
    szmatlawca na Prezydentem Rzeczpospolitej.Twierdzisz ze nie byl to Twoj
    Prezydent.Wypada zadac pytanie_to kim jestes?.Czy sie roznisz od piotrrz ktory
    na swoim neobanderowskim forum nawet nie odnotowuje ze w Smolensku zginella
    elita naszego narodu?
    Tez nie zgadzalem sie z L.Kaczynskim w jego wizji i realizacji polityki na lini
    Polska-Ukraina.Nie jest to jednak powod by szmacic czlowieka!
    Czy zygajacy Kwasniewski na grobach polskich bohaterow w Charkowie byl Twoim
    Prezydentem?.Czy by rowniez wtedy gdy pajacowal pijany w ONZ okrywajac sie
    polska flaga i gdy z Siwcem osmieszal polskiego Papieza?
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • liberum_veto 11.04.10, 18:19
    1. Ciekawe, że oskarżajac innych o nienawiść, sam posługujesz się
    językiem nienawiści, nazywając gazetę "tageszeitung" szmatławcem.
    Może nie wiesz, ale jest to jeden z większych i poważniejszych
    tytułów prasowych w Niemczech. Gazeta o profilu lewicowym, więc
    trudno oczekiwać, aby sympatyzowała z Kaczyńskimi. Pomijając poglądy
    polityczne, grających też w swojej polityce kartą antyniemiecką. O
    kanclerz Merkel "taz" też pisała krytycznie, a nawet zorganizowała
    specjalną akcję anty-Merklowskich wlepek.
    2. Artykuł, który wywołał takie poruszenie i oburzenie prezydenta
    LK, nosił charakter satyryczny. Prezydent RP wykazał się wtedy nie
    tylko brakiem poczucia humoru, ale też doprowadził do ośmieszenia
    Polski i majestatu urzędu prezydenta III RP. Odwołał udział w
    spotkaniu Trójkąta Weimarskiego, z udziałem przywódców Polski,
    Niemiec i Francji. Domagał się wydania Polsce jakiegoś satyryka,
    chcąc mu wytoczyć proces sądowy. Wszczęto postępowanie
    prokuratorskie, które zresztą z czasem umorzono. Istny kabaret i
    pośmiewisko. Sprawa trafiła nawet do amerykańskich programów z
    kategorii "polish jokes". Używanie z prezydenta RP mieli też Niemcy,
    cierpliwie tłumacząc, że w tym kraju nie ma cenzury. Od prezydenta
    RP oczekiwałbym większego zrównoważenia emocjonalnego.
    3. Kaczyński nie był "moim" prezydentem, bo nigdy na niego nie
    głosowałem. To był prezydent skrajnie partyjny, PiSowski, prezydent
    własnego brata (słynne "Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania"),
    a nie prezydent wszystkich Polaków. On nawet nie starał się sprawiać
    takich pozorów, że jest niezależny i ponadpartyjny. W
    przeciwieństwie do Kwaśniewskiego czy Wałęsy. To byli prezydenci
    zdecydowanie większego formatu.
    4. Pisząc o "nienawistnych" politykach, podałeś nazwiska
    Niesiołowskiego i Palikota, obydwu z PO. I to już daje pewne
    świadectwo Twoim poglądom politycznym. Podobnie, jak ataki na
    Kwaśniewskiego. Pozostaje więc tylko PiS, bo o sympatie do PSL czy
    Samoobrony raczej Cię nie podejrzewam. Byłbyś bardziej wiarygodny w
    tym swoim "oburzeniu" nienawistnikami politycznymi, gdybyś obok
    Niesiołowskiego wymienił też np. Macierewicza (przypadek kliniczny)
    czy Jacka Kurskiego, Ziobrę albo Jarosława Kaczyńskiego. No ale oni
    wszyscy należą do PiS, więc są z klucza pod ochroną. Nieprawdaż,
    panie lechowski? smile
  • dark_crusader 11.04.10, 18:37
    A na ukraińskich forach ukraińscy naziole spod znaku OUN-UPA wiwatują, że pszeków, ljachów i kljatą Polszczę pokarało.

    Gwoli sprawiedliwości jest też wiele słów współczucia i zrozumienia dla Polaków ze strony normalnych Ukraińców.
  • liberum_veto 11.04.10, 18:52
    Nie przejmowałbym się opiniami jakichś idiotów. Władze Ukrainy
    zareagowały stosownie do okoliczności. Prezydent Janukowycz ogłosił
    żałobę narodową.
    Żałobę narodową ogłoszono także w Rosji, Gruzji, na Litwie, a nawet
    w dalekiej Brazylii (!!!) Zapowiedziano też ogłoszenie żałoby (w
    dniu pogrzebu) w Czechach, Słowacji i na Węgrzech.
    www.rp.pl/artykul/2,460085.html
    Prezydent Wiktor Janukowycz ogłosił poniedziałek dniem żałoby
    narodowej na Ukrainie. Szef państwa złożył kwiaty pod ambasadą
    polską w Kijowie oraz wpisał się do księgi kondolencyjnej.
    Wiktor Janukowycz powiedział, że był ogromnie poruszony tragedią, do
    której doszło wczoraj. Podkreślił, że znał Lecha Kaczyńskiego od
    czasu, gdy był on prezydentem Warszawy. Później spotykał się z nim
    jako premier i lider opozycji. Ostatni raz prezydenci widzieli się
    25 lutego podczas inauguracji prezydentury Wiktora Janukowycza. -
    Było mi miło pracować z tym człowiekiem - doświadczonym, wyważonym
    politykiem - zaznaczył.
    Wiktor Janukowycz wyraził także nadzieję, że wraz z przyjściem
    nowego prezydenta, ukraińsko - polskie stosunki nie zmienią się
    ponieważ Polska ma dosyć stabilną sytuację polityczną i
    gospodarczą. "Wierzę w to, że nasze stosunki nie pogorszą się. Dalej
    będziemy budować naszą wspólną perspektywę" - dodał ukraiński
    prezydent.
    Pod budynkiem polskiej ambasady kwiaty składają także mieszkańcy
    Kijowa. W stołecznym kościele świętego Mikołaja odbyło się
    nabożeństwo żałobne.
  • lechowski51 11.04.10, 20:02
    Nieprawda Panie liberum veto!"Jezyk nienawisci" to kij bejsbolowy ktorym
    wymachujesz wzorem Michnika i jego cyngli z GW.Piszac o niemieckim szmatlawcu
    wyrazam opinie o tej gazecie wielu publicystow i politykow.Nie znam niemieckiego
    wiec opieram sie na tym co pisza o tej gazecie fachowcy.
    "Karta antyniemiecka" to nastepny straszak uzywany aby przedstawic polityke
    sp.Kaczynskiego jako cos wybitnie szkodliwego i antyeuropejskiego.Tymczasem
    dopominal sie On aby glos Polski byl szanowany na ëuropejskich salonach".
    Gdy Sikorski podpisanie porozumienia rosyjsko-niemieckiego o budowie gazociagu
    polnocnego nazwal nowym paktem Ribbentrop-Molotow,to "warszawskie salony"nie
    bily na alarm.Sp.Kaczynski nie godzil sie na niemiecka narracje o II wojnie
    swiatowej,malo tego-konsekwentnie przywracal Polakom pamiec o AK,Katyniu czy
    polskich patriotach zakatowanych w ubeckich kazniach.
    Skoro bardziej cenisz Kwasniewskiego rozdajacego medale bylym
    sbekom,fraternizujacym sie z czerwonymi baronami,ulaskawiajacym kolesiow
    przestepcow,to laczy nas tylko walka przeciw odradzajacemu sie na Ukrainie
    neobanderyzmowi a dzieli wszystko.
    Jako czlowiek prawicy i polski konserwatysta bede zawsze zwalczal wszystkie
    lewackie partie i partyjki a glosowac moge zarowno na UPR,Prawice M.Jurka,PiS a
    tez PO gdy przestanie byc partia bezideowych koniukturalistow,partia
    Rycha,Zbycha i innych zlodzieji.
    ...a kim pozostanie sp.Kaczynski w sercach i umyslach Polakow bylo dzisiaj
    widac na ulicach Warszawy gdy tysiace z nich wyszly na ulice z flagami
    narodowymi i kwiatami aby pozegnac Swojego Prezydenta.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • fanka_online 11.04.10, 20:22
    Panowie, proszę o szacunek dla ofiar.
    W tej chwili nie mają znaczenia Wasze opcje polityczne, poglądy, opinie....nie
    ma znaczenia co Was/nas dzieli.
    Łączy nas żałoba i świadomość wagi chwili, jaka stała się naszym udziałem.
    Dziś w TV jeden z Rosjan powiedział ważkie słowa "Wszystko zaczęło się od
    wymordowania oficerów. Gdyby oni nie zginęli, nie było by tej tragedii" (cytuję
    z pamięci)
    Zło rodzi zło.... jako naród ,doświadczyliśmy tego niejednokrotnie w swojej
    historii, nie tylko w stosunkach z sąsiadami.
    Nasze wewnętrzne sprawy wymagały nie raz porozumienia ponad podziałami i nie
    zawsze, niestety, udało się nam, Polakom zdać ten trudny egzamin.
    Nie powielajmy błędów poprzednich generacji, ale mądrzejsi o ich doświadczenia,
    porzućmy zbędne, małostkowe spory.
    Wczorajsza tragedia nikogo z nas nie odmieni, ale powinna skłonić do refleksji.
  • liberum_veto 11.04.10, 21:07
    1. Nie było moją intencją wszczynanie dyskusji na temat tragicznie
    zmarłego prezydenta Kaczyńskiego. Zostałem jednak sprowokowany przez
    pana lechowskiego, który zarzucił mi tu wręcz nieprzyzwoitość i
    uprawianie języka nienawiści. Bo ośmieliłem się kiedyś zacytować
    artykuł satyryczny z niemieckiego "tageszeitung". Który ośmielił się
    skrytykować (nieco złośliwie) prezydenta Kaczyńskiego. Tak jakby
    była to osoba nie podlegająca żadnej krytyce.
    2. Pan lechowski dał znowu popis języka nienawiści do wszelkiej
    maści lewicy, choć zapowiadał, że nie będzie się na ten temat
    wypowiadał, przynajmniej do czasu zakończenia żałoby. Panie
    lechowski, nie nazywaj innych "nienawistnikami politycznymi", bo w
    twoim przypadku jest to zwykłą parodią. Diabeł ubrał się w ornaty i
    ogonem na mszę dzwoni smile
    --
    Panowie, ja Was przepraszam. Ja Was bardzo przepraszam.
    (Piłsudski do Ukraińców internowanych w Szczypiornie, maj 1921)
  • fanka_online 11.04.10, 21:16
    Pan Lechowski jest porządnym człowiekiem, który wielokrotnie dał mi dowód swojej
    prawości i szlachetności, broniąc mojego dobrego imienia i honoru kobiety
    deptanego bezlitośnie miesiącami przez podłych ludzi na forum Przemyśl.
    Proszę o wyrozumiałość dla emocji, jakie tutaj okazał.
    Wszyscy dziś reagujemy trochę nieadekwatnie do sytuacji.
  • lechowski51 12.04.10, 00:03
    Skoro znow o "jezyku nienawisci" to pare cytatow pierwszych z brzegu;
    -Kaczor ogłasza "żałobę narodową", jak zginie
    co njmniej 20 osób. Ale w takim przypadku powinien tą swoją "żałobę"
    nosić praktycznie codziennie.
    -Ile są warte te kacze "żałoby narodowe", najlepiej pokazał koncert
    zesopołu The Rolling Stones, zorganizowany w Warszawie 25 lipca 2007
    roku czyli w dniu kolejnej tzw. "żałoby narodowej" ogłoszonej przez
    kaczkę. Facet robi z siebie (ale i z nas, niestety) pośmiewisko.
    -I znów "żałoba" w Kaczystanie...
    -kacze tańce dożynkowe po ogłoszeniu tzw. żałoby narodowej
    wiadomosci.onet.pl/131968,21,0,pokaz.html
    Teraz już widaomo, dlaczego "żałobę" ogłoszono dopiero od
    poniedziałku. Kaczki chciały się jeszcze wyszaleć w niedzielę.
    kacza mumia w tańcu żałobnym, to już chyba ostatnie podrygi
    wiadomosci.onet.pl/5505967,1,2,1,relacjetv.html
    nawet późny Jelcyn był bardziej energiczny w tańcu
    www.youtube.com/watch?v=aA-lal2MUKw
    Niestety, prawdziwe "dożynki prezydenckie" dopiero za rok. Jak
    mawiał klasyk: "Jeszcze jedna bitwa i dorżniemy te watahy"
    ...to tylko w jednym watku.Mam nadzieje ze autor jest Panu znany?
    To nie sa cytaty z niemieckiego szmatlawca,to pisze Polak "szanujacy Polske" i
    jej wladze.To nie pisze nienawistnik ani przebrany w ornaty.
    Wracam wiec do mojego apelu!.Moze Pan ze swego forum zrobic tube SLD czy innej
    formacji.Gdy bede tutaj zagladam bede polemizowal z Pana pogladami a nie Pana
    opluskwial.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • liberum_veto 12.04.10, 07:17
    Faktem jest, że prezydent Kaczyński nadużywał istytucji żałoby
    narodowej, doprowadzając do jej ośmieszenia. Za takie uważam np.
    wyrażenie zgody na koncert Rolling Stones w okresie "żałoby
    narodowej". A już żenujące były te tańce na dożynkach prezydenckich,
    zorganizowanych już po ogłoszeniu kolejnej niepotrzebnej żałoby.
    Budziło to coraz większy sprzeciw i kpiny z prezydenta. Wypowiadały
    się w tym duchu różne szanowane osoby z życia publicznego.
    PS. Poprzednio wspomniałeś o wypowiedzi ministra Sikorskiego,
    przyrównującego budowę gazociągu północnego do paktu Ribbentrop-
    Mołotow. Zapomniałeś tylko, że te słowa powiedział on jako minister
    obrony narodowej w rządzie PiS premiera Jarosława Kaczyńskiego. I
    nie przypominam sobie, aby premier czy prezydent zdystansowali się
    wówczas od tej niefortunnej i bardzo niedyplomatycznej wypowiedzi,
    obraźliwej dla naszych sąsiadów. A przecież mówił to minister
    polskiego rządu, a nie jakiś pośledni satyryk z, jak to
    określasz, "niemieckiego szmatławca". Nie było żadnej reakcji.
    --
    Panowie, ja Was przepraszam. Ja Was bardzo przepraszam.
    (Piłsudski do Ukraińców internowanych w Szczypiornie, maj 1921)
  • lechowski51 12.04.10, 08:49
    To sa cytaty nie o zalobie a dokumentujace "jezyk milosci".Bladzic jest czyms
    ludzki ale nie przyznawac sie do tego budzi groze.
    Porownanie Sikorskiego ma przynajmniej jakies analogie.nazywanie Polski
    Kaczystanem jest poprostu podle.Skoro Pan tego nie rozumie dalsza rozmowa nie ma
    sensu.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • alexandra74 12.04.10, 10:42

    przypomina, Panie Lechowski, iż zapowiadał Pan milczenie do czasu
    zakończenia żałoby - w usuniętym założonym przeze mnie watku. Ja
    nazwałam tam Prezydenta "kartoflem" a nie Liberum. ciesze sie, że
    wątek został usunięty, bo w zaistniałych okolicznościach jego tytuł
    wyglądał wręcz okropnie. Co nie znaczy, że ja mam zamiar
    publicznie "odszczekać" czy w jakikolwiek inny sposób wypierac się
    swoich wczesniejszych słów. Tak, lekcewazyłam Lecha Kaczyńskiego,
    podkreslałam,że nie umie sie zachować, że nie jest absolutnie moim
    wyobrazeniem prezydenta. Prezydenta ustawy wyposazyły przede
    wszystkim w funkcje reprezentacyjne i ja tego od niego oczekuję, a
    nie prowadzenia polityki zagranicznej, zwłaszcza wymachiwania
    szabelką przed nosem rosyjskiej potędze. Takie postepowanie może
    wzbudzac jedynie smiesznośc.

    Żal mi strasznie tych wszystkich ludzi, którzy zginęli. Jednak nie
    wypre się tego, co mówiłam o Lechu Kaczyńskim tylko dlatego, że
    zginął w tak tragicznych okolicznościach. A ludzie opluwający
    dzisiaj tych krytykujacych Prezydenta niech śmiało dają upust swoim
    emocjom, prosze bardzo - jeżeli poczuja się dzięki temu lepiej.

    Zachowania czołowych krajowych mediów szkoda komentować. Czy wy też
    macie jakies deja vu sprzed pięciu lat? Bo mnie samej żadne
    refleksje nie nachodza poza natarczywie powracającym pytaniem:
    dlaczego tak swietni (zdaniem ekspertów) piloci postanowili za
    wszelką cene wylądowac po omacku?



    --
    Łatwiej oczyścić się z wielkich omyłek niż z drobnych świństw-
    M.Hłasko
  • liberum_veto 12.04.10, 13:02
    Niektóre zachodnie "szmatławce" obarczają prezydenta LK osobistą
    odpowiedzialnością za tą katastrofę, powołując się na opinię
    polskiego specjalisty w dziedzinie lotnictwa wojskowego.
    www.tvn24.pl/0,1651578,0,1,tak-mogla-wygladac-katastrofa,wiadomosc.html
    Informacje o tym, ile razy polski samolot próbował podchodzić do
    lądowania, są sprzeczne. Mówi się o trzech, nawet czterech
    nieudanych podejściach.
    - Jeśli nie uda się drugie podejście, to sytuacja jest wyjątkowa.
    Chyba jedynie w warunkach wojennych zdarza się, że pilot próbuje
    lądować do skutku - tłumaczy Tomasz Szulc z Politechniki
    Wrocławskiej, specjalizujący się w samolotach wojskowych naukowiec z
    Politechniki Wrocławskiej.
    Jego zdaniem, bardzo rzadko zdarzają się sytuacje, że mając na
    pokładzie tak ważne osobistości, podejmuje się tak duże ryzyko. - W
    normalnych warunkach ten sam pilot – jestem pewien – po prostu
    zrezygnowałby z lądowania. Tutaj jak widać, odczuwał presję,
    świadomość tego, jak ważna jest misja. (…wink Za wszelką cenę próbował
    wylądować, i w którymś momencie po prostu przekroczył granicę
    ryzyka - tłumaczył Szulc.
    - Najważniejszą kwestią, która chyba teraz nie podlega dyskusji jest
    to, że przyczyną katastrofy były problemy z asertywnością. To
    znaczy, że nie przede wszystkim problemy techniczne, ale to, że
    pilot, który bez wahania powinien odmówić kolejnej próby podejścia
    do lądowania, wykonał tych prób aż zbyt wiele - uważa naukowiec.
  • lechowski51 12.04.10, 13:49
    Zamiast snuc spiskowe teorie moze jednak zamilcz,bo znow bedziesz musial
    kasowac kolejne watki albo dla rownowagi cytuj rownie absurdalne o tym ze
    Putinowi zalezalo na tym aby w Smolensku nie wyladowali.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • fanka_online 12.04.10, 16:16
    Podobnych głosów jest sporo...mówią o tym znajomi, przypominając sytuację w
    Gruzji, wspominają media.
    Prawda obiektywna zostanie oczywiście poznana po odtworzeniu materiału zawartego
    w tzw czarnych skrzynkach, jednak wszelkie publiczne spekulacje na wspomniany
    temat uważam za nadużycie, a osoby usiłujące rozwikłać tajemnicę katastrofy na
    podstawie domniemań, proszę o rozsadek.
  • liberum_veto 12.04.10, 17:33
    Zachodnie "szmatławce" powołują się właśnie na ułańską szarżę
    prezydenta Kaczyńskiego podczas lotu do Gruzji w 2008 roku, kiedy to
    wtargnął on do kabiny pilota, żądając kontynuowania lotu do Tbilisi.
    Pilot odmówił, za co spotkały go potem nieprzyjemności. Poseł Karski
    (PiS) wniósł oskarżenie na pilota do prokuratury, jakoby popełnił on
    przestępstwo, narażając życie prezydenta. Postępowanie
    prokuratorskie umorzono, a pilot został nawet odznaczony jakimś
    medalem, za uratowanie życia kilku prezydentów. Prezydent Kaczyński
    wypowiedział się zaś, że pilot wojskowy nie może być taki lękliwy...
    Cóż, mieliśmy prezydenta z iście ułańską fantazją...
    Ułańską szarżę prezydenta tak opisywał polski "szmatławiec"
    Dziennik. Będą teraz chyba musieli "odszczekiwać".
    Nieprawdaż, panie lechowski? smile
    dziennik.pl/wydarzenia/article230019/Dlaczego_pilot_odmowil_prezydentowi.html
    Głośna jest już historia podróży prezydenta do Gruzji, gdy pilot
    odmówił mu lądowania w Tbilisi. Lech Kaczyński wtargnął do kabiny
    pilota i nakazał mu lot do Gruzji. Pilot odpowiedział tylko, że miał
    inny rozkaz. Na to prezydent: - A kto jest zwierzchnikiem Sił
    Zbrojnych?
    - W Polsce zaplanowano taką trasę: Warszawa - Symferopol na
    Ukrainie - Ganca w Azerbejdżanie. Reszty nie chcę komentować.

    Pilot miał odmówić wykonania polecenia prezydenta dopiero po
    konsultacjach ze swoimi przełożonymi, czyli z panem. Dlaczego nie
    mógł wykonać tego lotu?
    - W Gruzji były prowadzone działania wojenne. Nie wiedzieliśmy, kto
    zarządza przestrzenią powietrzną, w jakim stanie jest lotnisko, a
    przede wszystkim nie mieliśmy zgody dyplomatycznej.

    Piloci mówią, że po lądowaniu w Azerbejdżanie prezydent pogroził
    pilotowi. Miał mu powiedzieć: jeszcze się policzymy. Czy trwa jakieś
    postępowanie dyscyplinarne?
    - Nie jest prowadzone.

    Czy pana zdaniem pilot podjął słuszną decyzję?
    - Jedynie słuszną. Gdyby samowolnie zmienił zadanie i tym samym
    złamał rozkaz, który otrzymał, to byłby oskarżony o narażenie
    prezydenta na utratę życia.
  • fanka_online 12.04.10, 18:08
    Oczywiście, logika podpowiada, że sytuacja mogła się powtórzyć, ale wszyscy
    tutaj żyjemy już dostatecznie długo, aby mieć okazję się przekonać, że czasem
    życie bywa zdumiewająco nielogiczne.
    Ponawiam prośbę o dystans.
  • liberum_veto 12.04.10, 18:14
    To jest spojrzenie z dystansu na wydarzenia sprzed dwóch lat. Twoim
    zdaniem, prezydent Kaczyński zachował się wtedy racjonalnie i
    odpowiedzialnie, jak przystało na prawdziwego męża stanu?
  • fanka_online 12.04.10, 18:19
    A jakie znaczenie ma tutaj moje/Twoje/Lechowskiego zdanie?smile
    Tym ludziom nikt i nic życia już nie przywróci, więc wystarczy jak uszanujemy
    ich pamięć.
  • liberum_veto 12.04.10, 18:32
    Nie, nie wystarczy. Trzeba wyjaśnić, dlaczego doszło do tej
    niepotrzebnej i absurdalnej tragedii. Co spowodowało podjęcie przez
    pilota decyzji o lądowaniu za wszelką cenę, wbrew zasadom
    bezpieczeństwa, ostrzeżeniom wieży kontrolnej lotniska, fatalnym
    warunkom pogodowym? Dlaczego takie katastrofy powtarzają się w
    Polsce tak często? Dlaczego nie potrafimy wyciągać wniosków z
    poprzednich tragedii? Dlaczego szafujemy życiem ludzkim?
    wiadomosci.onet.pl/waszymzdaniem/44117,czy_musialo_dojsc_do_tej_kolejnej_tragedii,artykul.html
    Czy musiało dojsc do tej kolejnej tragedii?????
    gazda110, 10 Kwietnia 2010, 13:55

    Pilotowi proponowano lądowanie na lotniskach zastępczych, były
    cztery próby podejścia w/g

    Polski samolot prezydencki Tu-154 rozbił się w czasie czwartego
    podejścia do lądowania na lotnisku Siewiernyj koło Smoleńska -
    poinformowała telewizja Wiesti-24.

    Do katastrofy doszło w warunkach gęstej mgły - przekazała stacja.

    Według Wiesti-24, wcześniej pilotowi proponowano lądowanie na
    lotniskach zastępczych - w Mińsku lub Moskwie.

    Jak podaje internetowy serwis gazeta.ru dyspozytor zasugerował
    pilotowi Tu 154, aby lądował w Mińsku, oddalonemu o 200 kilometrów
    od Smoleńska. Lecz pierwszy pilot podjął decyzję o kontynuowaniu
    lotu, pomimo złych warunków pogodowych. O tragedii donosi większość
    rosyjskich mediów.

    Bo pilot nie chciał mieć kłopotów jak jego poprzednik ...

    ... który ze względów pogodowych nie zgodził się z naszym śp.
    Prezydentem. Taka prawda.... Nie chodzi o to by źle mówić o
    zmarłych, ale to najprawdopodobniejsza wersja

    Pamiętam jak prezydent i świta rozpętali w mediach nagonkę

    Lech Kaczyński krytykuje pilota, który w obawie o życie prezydenta i
    pozostałych uczestników gruzińskiej misji nie chciał lądować w
    Gruzji i poleciał do Azerbejdżanu. Zarzucił mu brak odwagi. Pilota
    broni szef MON. "Decyzję, gdzie i kiedy się ląduje, zawsze podejmuje
    pilot" - mówi dziennikowi.pl Bogdan Klich.

    Lech Kaczyński wraz z prezydentami Litwy, Ukrainy i Estonii oraz
    premierem Łotwy nie dolecieli do Gruzji. Pilot zarządził lądowanie w
    Azerbejdżanie. Stwierdził, że przelot nad gruzińskim terytorium jest
    zbyt niebezpieczny. Przywódcy państw dojechali do Tbilisi w pilnie
    strzeżonym konwoju.

    Polski prezydent nie krył niezadowolenia z tego faktu. "Oficer
    powinien być mniej lękliwy" - tak Lech Kaczyński skomentował decyzję
    pilota rządowego samolotu

    Po wylądowaniu w Azerbejdżanie prezydent zapowiadał, że "po powrocie
    do kraju wprowadzimy porządek w tej sprawie", a podczas lotu
    powiedział o dowódcy załogi, że "oficer powinien być mniej lękliwy

    Wojskowa prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie pilota,
    który w sierpniu br., wioząc prezydenta Lecha Kaczyńskiego, odmówił
    lądowania w stolicy Gruzji, Tbilisi

    Jak wyjaśniał rzecznik Sił Powietrznych ppłk Wiesław Grzegorzewski,
    Tu-154 z pułku specjalnego lecąc do Azerbejdżanu wykonywał lot
    według planu przedstawionego przez Kancelarię Prezydenta. - Nie było
    zgód dyplomatycznych na lot do Tbilisi, pilot nie miał wiedzy, kto
    kontroluje przestrzeń powietrzną Gruzji, kto zabezpiecza naziemne
    środki kontroli ruchu, w jakim stanie jest lotnisko. Po analizie
    sytuacji pilot podjął decyzję, by lecieć zgodnie z planem - mówił
    Grzegorzewski.

    Minister obrony Bogdan Klich mówił z kolei, że otrzymał od pilota
    meldunek na piśmie opisujący całe zdarzenie. - Wynika z niego, że
    było co najmniej siedem powodów, dla których kapitan nie zdecydował
    się na przelot do Tbilisi

    O odmowie wszczęcia śledztwa poinformował rzecznik Wojskowej
    Prokuratury Okręgowej w Warszawie ppłk Karol Kopczyk. Wyjaśnił, że
    prokuratura prowadziła postępowanie sprawdzające w zakresie odmowy
    wykonania polecenia dotyczącego prowadzenia statku powietrznego
    czyli o czyn z art. 343 par.2. Czyn ten jest zagrożony karą od 3
    miesięcy do 5 lat. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożył
    poseł PiS Karol Karski.

    Postępowanie zakończono 1 października, ale prokuratura nie
    informowała o tej sprawie. - Prokuratura stwierdziła brak znamion
    czynu

    Katastrofa wojskowego samolotu CASAKanały RSS
    20 osób zginęło w jednej z najtragiczniejszych katastrof lotniczych
    w historii polskich Sił Powietrznych. W środę niedaleko bazy
    wojskowej w Mirosławcu samolot transportowy CASA C295M rozbił się
    ok. 800 metrów od pasa lotniska.

    Wyrazy żalu i ubolewania z powodu kolejnej -wielkiej taragedii dla
    narodu Polskiego.
  • fanka_online 12.04.10, 18:38
    To był podobno dwudziestoletni samolot.
    W 1997 miałam okazję nim lecieć. Nie prezentował się szczególnie, jak na środek
    transportu głowy państwa. Przez czternaście lat musiał się też wyeksploatować.
    Czasem remonty i okresowe przeglądy nie wystarczą, aby zapewnić stuprocentowe
    bezpieczeństwo.
    Czas chyba pomyśleć o zakupie nowych maszyn i to nie takich z demobilu, jak
    zwykle kupujemy.
  • liberum_veto 12.04.10, 18:49
    Tu nie zawiniła maszyna. Samolot był w doskonałym stanie, po
    generalnym remoncie, prawie jak nowy.
    www.gadu-gadu.pl/5458897681984180308/prezydencki-tu-154-byl-w-doskonalym-stanie
    Rosyjscy śledczy poinformowali media, że Tupolew, którym w sobotę 10
    kwietnia leciał Prezydent i polska delegacja na obchody 70. rocznicy
    zbrodni katyńskiej, był w doskonałym stanie. Do katastrofy więc nie
    przyczyniły się, zdaniem śledczych, warunki techniczne maszyny.
    Jak powiedział mediom szef Komisji Śledczej Prokuratury Generalnej
    Rosji Aleksander Bastrykin, po przeprowadzeniu wstępnych analiz
    nagrań rozmów polskich pilotów prezydenckiego Tupolewa z kontrolą
    lotów nie znaleziono niczego, co by wskazywało na problemy
    techniczne samolotu.
    Pilot został powiadomiony o trudnych warunkach pogodowych, ale
    podjął decyzję o lądowaniu – podkreślił Bastrykin.
    Zaznaczył również, że wszystkie prace śledczych prowadzone są przy
    ścisłej współpracy ze stroną polską. Jeszcze w sobotę wieczorem do
    Rosji przybyła grupa polskich ekspertów, w tym specjaliści z
    Ministerstwa Obrony i lotnictwa cywilnego.
    Wczoraj Rosjanie poinformowali, że załoga TU-154 kilka razy
    zignorowała komendy kontrolera lotów. Wieża poleciła załodze
    zrezygnować z manewru lądowania w Smoleńsku i przekierowała maszynę
    na lotnisko w Mińsku. Załoga postanowiła jednak wylądować w
    Smoleńsku.
  • lechowski51 12.04.10, 19:11
    Czytam to co linkujesz i mysle ze niedlugo zostaniesz na tym forum sam jak na
    swoim piotrz.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • liberum_veto 12.04.10, 20:10
    Ta śpiewka jest mi już dobrze znana. Przyznam, że twoje
    akurat "towarzystwo" nie jest mi tu do niczego potrzebne.
    Wynotowałem jednak osoby, które wpisywały się na forum w ostatnim
    tygodniu. I nie wygląda to wcale najgorzej. Najbardziej aktywni:
    1. fanka_online
    2. natka134
    3. lechowski51
    Pisywali też: alexandra74, ares19, big.stach, cep.kresowy, crimen,
    dark_crusader, gallatea, gate_of_delirium, kapitankloss2, lokis1271,
    mat120, no_passaran, pultorakh, swiniopas6, venus99.
    Całkiem nieźle. No i pod względem aktywności nasze forum aktualnie
    lideruje w kategorii "Polska i świat".
  • natka134 13.04.10, 13:28
    > Niektóre zachodnie "szmatławce" obarczają prezydenta LK osobistą
    > odpowiedzialnością za tą katastrofę, powołując się na opinię

    a Allach akbar nikt nie krzyczal? dochodzenie TRWA!!!
    --
    Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś
    powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
    Św. Tomasz z Akwinu
  • liberum_veto 13.04.10, 13:43
    Jakie tam "dochodzenie"? MATACZENIE!!! Przecież powszechnie wiadomo,
    że winę za tą katastrofę ponoszą Ruscy smile Tak zeznał poseł Górski z
    PiS, przedstawiciel "elit narodu" i "kwiatu inteligencji polskiej".
    Aż dziw, że nie załapał się na tą wyprawę do Katynia...
    www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100412&typ=tk&id=tk17.txt
    Docierały do nas różne wersje - dwukrotnie, trzykrotnie podchodzenie
    samolotu do lądowania...
    - Jedna wersja wydarzeń mówi, że samolot cztery razy podchodził do
    lądowania, gdyż za każdym razem Rosjanie odmawiali zgody na
    lądowanie, wysyłając maszynę z prezydentem na lotniska do Mińska lub
    Moskwy. Mieli podawać przy tym wątpliwe powody, a to że mgła nad
    lotniskiem, a to że system nawigacji nie działa, bo jest w remoncie,
    a to że za krótki pas do lądowania. Tylko że niecałą godzinę
    wcześniej lądował na tym lotnisku samolot z dziennikarzami, a kilka
    dni wcześniej premierzy Donald Tusk i Władimir Putin. Druga wersja
    mówi, że wieża podała błędne koordynaty pilotom i ci już nie zdążyli
    podnieść samolotu i zahaczyli o drzewa. Obawiam się, że możemy nigdy
    nie poznać prawdy.

    Dlaczego tak Pan sądzi?
    - Rosjanie zapowiedzieli zabranie ciał do Moskwy i wcale nie są
    pewni, czy dopuszczą Polaków do śledztwa. Jeśli nas nie dopuszczą,
    to będzie oznaczało, że nie poznamy zapisów z czarnych skrzynek i
    nigdy nie dowiemy się prawdy, jak w przypadku tragedii w
    Gibraltarze, gdy zginął gen. Władysław Sikorski. Zresztą w pewnym
    sensie politycy PO dali w tej sprawie Rosji wolną rękę, bo jak można
    tłumaczyć pomysł apelu do premiera Putina, by powołana przez niego
    komisja wyjaśniła tę katastrofę? Przecież Rosjanie już ją wyjaśnili,
    już wskazali winnych... I są nimi sami Polacy.

    Wspominał Pan o ewentualnych intencjach Rosjan. Dlaczego mogli nie
    chcieć, aby prezydent Kaczyński wylądował w Smoleńsku?
    - Nie ma wątpliwości, że uroczystości katyńskie z udziałem Putina i
    Tuska można zapisać do sukcesów Rosjan. Zrealizowany został ich
    scenariusz, w świat poszedł przekaz wyreżyserowany przez Moskwę.
    Tusk został potraktowany przez Putina instrumentalnie. Premier
    Rosji, mimo pięknych gestów, sprzedał światu swoją wersję wydarzeń i
    znów rozmył odpowiedzialność za Katyń. Rosjanie chcieli
    prawdopodobnie uniemożliwić prezydentowi Kaczyńskiemu wzięcie
    udziału w sobotnich uroczystościach, aby ich ranga i wymowa nie
    przyćmiła tych sprzed kilku dni. Wiadomo, że prezydent Kaczyński ani
    z Mińska, a tym bardziej z Moskwy nie zdążyłby na uroczystości w
    Katyniu, a wtedy te nie miałyby wymiaru oficjalnego, nie zakłóciłyby
    w swojej wymowie rosyjskiego przekazu sprzed paru dni. Zatem ta
    dywersja, jeśli faktycznie takie były motywy Rosjan, miała wymiar
    polityczny. Pamiętajmy także, że odszedł prawdziwy polski patriota,
    który nie bał się być twardy wobec Rosjan, który chciał prowadzić
    politykę partnerstwa, a nie wasalstwa.

    Czy coś jeszcze może wskazywać na nieczyste intencje Rosjan w tej
    sprawie?
    - Pamiętajmy, że Rosjanie zaraz po wypadku, a to jest lotnisko
    wojskowe, więc sprawa prostsza, nałożyli embargo na wszelkie
    informacje z wypadku. Starali się przejąć nad nimi całkowitą
    kontrolę. Nikogo nie dopuszczono do wraku, a dziennikarzom, którzy
    czekali na przylot samolotu, rekwirowano taśmy z nagraniami,
    kasowano zdjęcia fotoreporterom, a komórki w niektórych sieciach
    nagle straciły zasięg. Takie w każdym razie dotarły do nas
    informacje. Oczywiście ta blokada nie była szczelna, ale wszelkie
    informacje, które oficjalnie przekazywała strona rosyjska, były pod
    pełną kontrolą rosyjskich służb specjalnych. No i Rosjanie puścili w
    ruch swoją machinę propagandową, swoją wersję wydarzeń, podchwyconą
    przez niektóre polskie media, którym ta wersja jest wygodna.
  • liberum_veto 14.04.10, 21:19
    Aż dziw, że w jednej partii zebrało się aż tylu idiotów. Stado
    baranów, a nie "kwiat inteligencji polskiej"...
    Poseł Górski ogłosił kiedyś światu koniec cywilizacji białego
    człowieka, po wyborze Obamy na prezydenta USA smile
    revelstein.blox.pl/2010/04/1733.html
    Jakież to wszystko jest proste i poukładane, wedle
    legionów "prawdziwych Polaków". Ruscy, ci wstrętni polakożercy, po
    pierwsze zaminowali samolot niby go przy okazji remontując; po
    drugie przez podstawionych agentów i zdrajców spreparowali
    odpowiednio listę pasażerów i zmusili ich do wejścia na pokład
    samolotu (pewnie przy współudziale Tuska, bo niby dlaczego tak się
    on ściskał z Putinem? Cieszyli się szubrawcy); po trzecie tylko
    sobie znanymi metodami sprokurowali mgłę nad Smoleńskiem; po
    czwarte, w tej mgle dla pewności odpalili do maszyny rakietę (albo
    nawet dwie); po piąte wreszcie, tych którzy przeżyli (a nie ma
    wątpliwości, że przeżyli) dla pewności i by pozbyć się świadków
    swoim zwyczajem dobili strzałem w potylice. Jakież to logiczne i
    nieskomplikowane. I NIE TRZEBA ŻADNYCH ŚLEDZTW I ŚCIEMNIANIA,
    UKRYWANIA SMUTNEJ PRAWDY PRZED DUMNYM NARODEM.

    A do tego wszystkiego jeszcze pewien ksiądz z pewnego miasta,
    którego nazwa niechaj będzie nieznana (oszczędźmy im wstydu) mówiący
    bez żenady, że – przekładając z kościelnego na nasze – lepiej i
    sprawiedliwiej by było, gdyby katastrofa zdarzyła się trzy dni
    wcześniej i pochłonęła Tuska, Wałęsę i Mazowieckiego… Więc przywołam
    tutaj imię tego, w którego wyjątkowość szczególnie nie wierzę: Jezu,
    i ja naprawdę żyję w takim kraju???

    PS. W redakcyjnych pokojach, żyje na razie życiem wewnętrznym
    informacja, iż z odczytu którejś tam skrzynki wynika ponoć, iż pilot
    dostał wyraźny, kategoryczny rozkaz by lądować, bo sprawy wagi
    państwowej tego wymagają! Czy widzicie więc pilota, który ma 37 lat
    i całą karierę przed sobą, który przeciwstawi się takiej presji? Czy
    widzicie pilota, który to zlekceważy? Który wie, że lądowanie w
    Moskwie, to minimum cztery godziny drogi do Smoleńska, to
    konieczność zorganizowania transportu, to opóźnienie idące w długie
    godziny, to fiasko całej imprezy? To świadomość, że po powrocie
    orzeka się o jego nieprzydatności do zawodu, że jest skreślony i
    stracony, i że jeżeli kiedykolwiek sobie jeszcze polata, to co
    najwyżej na awionetce opryskującej pola. Czy widzicie więc takiego
    pilota? Bo ja nie widzę.

    wtorek, 13 kwietnia 2010, revelstein
    --
    "Znaczy byłem także i prezesem PiS-u, chociaż nie kryję, że
    faktycznie tę funkcję wykonywał Jarosław Kaczyński".
    Prezydent RP, listopad 2007 r.
  • liberum_veto 15.04.10, 13:47
    Rozpacz szuka winnych.
    Katyń i Rosja - to dla narodowej wyobraźni byłyby sygnały
    dostatecznie mocne, by wywołać szept podejrzeń. Na szczęście
    rosyjska reakcja jest jednoznaczna - słowiańskie emocje, szczere
    współczucie, pomoc na każdym szczeblu. Ani śladu mocarstwowej pychy,
    pełne partnerstwo w nieszczęściu i te wzruszające przeprosiny, że
    Polacy zginęli na rosyjskiej ziemi, w rosyjskim samolocie. Jak pisze
    rosyjski komentator, "poczucie taktu nigdy nie było silną stroną
    naszej polityki zagranicznej", ale "dzisiejsza tragedia stała się
    wyjątkiem".
    Już tylko osoba na pograniczu manii prześladowczej mogłaby uważać -
    jak poseł PiS Artur Górski - że "Rosjanie mataczą" i "niewątpliwie
    Moskwa ponosi także moralną odpowiedzialność za tę katastrofę". Ale
    poseł - nawet jeśli wycofał się ze swych podejrzeń - wyraża nastroje
    Radia Maryja i takich paranoików może z czasem być więcej. Zwłaszcza
    że ich formacja myślowa jest oparta na nieufności - poseł obawia
    się, że "możemy nigdy nie poznać prawdy".
    wyborcza.pl/1,105841,7773800,Wawel___przerwana_zaloba.html
    Makabryczną ilustracją szukania winnego była niedzielna homilia
    prałata przemyskiego Zbigniewa Suchego. „To mogło się wydarzyć w
    środę” - mówił prałat, objaśniając Boże zamiary. Ale w środę Donald
    Tusk doleciał bezpiecznie i jego katyńskie przemówienie - stwierdza
    kapłan - „wywołało zachwyt”. Mało tego: „Już na drugi dzień
    liberalni politycy, opiniotwórczy Michnik od dawna niepiszący,
    zaproponowali posprzątać tropy pamięci z katyńskiego lasu, zapomnieć
    ślady profanacji znad charkowskich grobów. I może dlatego Bóg
    przypomniał wczoraj Polakom - po ludzku dramatycznie, nieludzko, ale
    po bożemu - inaczej, po swojemu, te słowa Psalmu 137 »nad rzekami
    Babilonu tam żeśmy siedzieli, płakali... «”.
    Innymi słowy: Tusk z Michnikiem chcieli zatrzeć pamięć pierwszego
    Katynia i dlatego Bóg zesłał Katyń drugi - poświęcił życie
    prawdziwych patriotów, by do tego nie dopuścić. To nadaje sens
    ofierze i stanowi jasne wskazanie na wroga: liberałowie, ateiści, z
    Rosją w tle.
    Ktoś powie: obłęd. Ale ilu księży w Kościele, który często ustawia
    się w pozycji oblężonej twierdzy, odwoła się do mitu narodowej
    ofiary, sugerując, że byli tacy, którzy zawinili?
    Czy winny nie okaże się premier, który wszak doleciał bezpiecznie?
    Dlaczego nie wziął na pokład Prezydenta?
    wyborcza.pl/1,105841,7773800,Wawel___przerwana_zaloba.html?
    as=2&startsz=x
    --
    "Znaczy byłem także i prezesem PiS-u, chociaż nie kryję, że
    faktycznie tę funkcję wykonywał Jarosław Kaczyński".
    Prezydent RP, listopad 2007 r.
  • liberum_veto 13.04.10, 06:41
    alexandra74 napisała:
    > Żal mi strasznie tych wszystkich ludzi, którzy zginęli. Jednak nie
    > wypre się tego, co mówiłam o Lechu Kaczyńskim tylko dlatego, że
    > zginął w tak tragicznych okolicznościach.

    Dokładnie tak. Ja też nie mam zamiaru udawać, że nagle zmieniłem
    swoje zdanie o Lechu Kaczyńskim (wyjątkowo marna prezydentura,
    szkodliwa dla Polski). Nie jestem takim zakłamanym hipokrytą, jak
    wielu polskich polityków. Zacytuję tu jeszcze raz mojego ulubionego
    blogera, bo w znacznej mierze odzwierciedla także i moje zdanie
    revelstein.blox.pl/2010/04/1732.html
    To Kwaśniewski chyba powiedział, że chciałby abyśmy tyle szacunki
    który okazujemy zmarłym, choć w części okazywali żywym. Nie
    profesor, nie doktor ani docent nawet nie magister. A swoje wie i
    czego wielu po cichu mu zazdrości. To zastanawiające zjawisko, które
    przynajmniej już raz przerabialiśmy. W dniu śmierci papieża i
    paręnaście dni potem. Nagle wszyscy, jak jeden mąż pokochali
    Wojtyłę. Bez wyjątku i bez dyskusji. Ronili łzy, zapalali świece…
    Nagle wszyscy zaczęli składać puste deklaracje, bratać się
    publicznie, tylko po to, by za dwa, może trzy tygodnie niezmiennie
    skoczyć sobie do gardeł. Skończył się czas narodowej zadumy, czas
    podjąć przerwane pranie brudów.

    Teraz kopany i popychany za życia Kaczyński, przez tych samych
    często ludzi jest wynoszony pod niebiosa. Może w gorączce ciągle
    świeżej tragedii tego nie zauważamy, a może nie chcemy widzieć, tak
    dla świętego spokoju. Aż tak jesteśmy cyniczni? Nagle szacunek i
    pokłony bić mu zaczęli ci, którzy za życia nie mieli doń nawet grama
    szacunku. Nagle też, taki Szmajdziński, do tej pory „wstrętny
    komuch” i „czerwona hołota”, z minuty na minutę stał się „wielkim
    polskim patriotą”. Naprawdę ani przez moment nie poczuli oni wstydu,
    ani zażenowania, ani choćby przed lustrem się nie zaczerwienili? Ja
    tak nie potrafię.

    Tak, nie wyszedłem z domu i nie polazłem przed Pałac, bo nie czułem
    takiej potrzeby. Od czterech lat z okładem waliłem tu po prezydencie
    na odlew i bez świętości, używając mocnych i nieparlamentarnych słów
    i teraz miałem udawać że się nawróciłem? Przejrzałem? Że to mój
    prezydent, bez którego sobie nie wyobrażam dalszego swojego życia
    ani przyszłości Polski? Bzdura.

    Szczygło, Putra, Gosiewski, Wassermann… Współczuję z całego serca
    ich rodzinom, czując wręcz jak pęka im serce, im współczuję że tak
    strasznie skończyli (choć dla nich to już bez znaczenia), ale
    jednocześnie nie mogę nagle zacząć udawać, że ich pokochałem. Nie
    zmienia to postaci rzeczy, iż ciągle uwierzyć nie jestem w stanie,
    że to się zdarzyło....

    PS. Wpis Girzyńskiego (PiS) na blogu: "Bóg zabrał Go, bo tam trzeba
    ludzi dobrych. Zabrał Go, aby ci, którzy nie rozumieli i niszczyli
    Go przestali to czynić". Jakimż trzeba być baranem, żeby wymyśleć
    taką tyradę?

    poniedziałek, 12 kwietnia 2010, revelstein
  • natka134 11.04.10, 20:31
    (*)(*)(*)

    --
  • liberum_veto 12.04.10, 07:46
    Łukaszenka złożył kondolencje marszałkowi Komorowskiemu
    Sobota, 10 kwietnia (17:00)
    Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka w imieniu narodu
    białoruskiego i swoim własnym przekazał na ręce marszałka Sejmu
    Bronisława Komorowskiego wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar
    katastrofy samolotu, w której zginął też prezydent Lech Kaczyński.
    Wielkie nieszczęście spadło na bliskie nam państwo, z którym
    Białoruś wiążą dawne, serdeczne, historyczne i kulturowe stosunki -
    cytuje tekst kondolencji oficjalna agencja BiełTA.
    Podkreśla się w nich uczucie głębokiego żalu po prezydencie i
    obywatelach Rzeczpospolitej Polskiej, którzy zginęli tragicznie w
    katastrofie lotniczej.
    Rozumiemy, jakie niepowetowane straty narodowi polskiemu przyniosła
    ta tragedia - zaznaczył prezydent Łukaszenka, przekazując
    wyrazy "poparcia i głębokiego współczucia".
    www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-lukaszenka-zlozyl-kondolencje-marszalkowi-
    komorowskiemu,nId,271790
  • lokis1271 13.04.10, 08:04
    Witam Państwa !
    Podaję poniżej jeden z wpisów z podziękowaniami od osób prywatnych i
    organizacji społecznych dla Rosjan za pomoc udzieloną Polakom w
    związku z katastrofą w Smoleńsku, zob.:

    "Spasiba!
    Zwracamy się do obywateli Federacji Rosyjskiej z podziękowaniami i
    apelem o pojednanie. Jesteśmy pod wrażeniem pomocy i solidarności,
    jakich doświadczamy od państwa rosyjskiego, a także zwykłych
    mieszkańców Rosji, w tragicznych dla nas okolicznościach.
    обращаемся к гражданам России с благодарностью за их призыв к
    примирению. Мы восхищены той помощью и солидарностью, которые
    обращены к нам как со стороны российского государства, так и со
    стороны рядовых жителей России в этот трагический для нас период
    [...]"

    Całość na portalu www.onet.pl

    tygodnik.onet.pl/30,0,44315,artykul.html
    Pozostaję z szacunkiem
    L. Bodio
  • lokis1271 13.04.10, 08:14
    Witam !
    Poniżej artykuł Dmitrija Babicza (rosyjski publicysta, komentator
    agencji prasowej RIA Nowosti),dotyczący postawy społeczeństwa
    rosyjskiego wobec katastrofy w Smoleńsku. Warto przeczytać i rozwiać
    pewne mity i uprzedzenia wobec naszych sąsiadów zza miedzy,
    zwłaszcza polecam "czystym" europejczykom ze znanego,podkarpackiego
    forum, chociaż wątpię, aby wyciągnęli oni jakiekolwiek logiczne i
    pozytywne wnioski z przesłania red. Babicza, cyt.:

    "Skłonność do świętości
    Zachowanie zwykłych Rosjan i ich gesty solidarności, jak składanie
    kwiatów pod polską ambasadą w Moskwie, wywoływało w Polsce sensację.
    Dlaczego Polacy do tej pory nie chcieli wierzyć, że w Rosji żyją
    dobrzy i uczciwi ludzie? – pyta Dmitrij Babicz, rosyjski publicysta.
    Polska jest zdziwiona spontaniczną reakcją Rosjan, którzy na wieść o
    tragedii prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem zaczęli szczerze
    współczuć Polakom. Najbardziej dziwi Polaków reakcja rosyjskiego
    premiera Władimira Putina. Polacy przyzwyczaili się, że o Putinie
    czytają tylko negatywne informacje, każdy jego ludzki gest, więcej:
    każdy ludzki gest Rosjan budzi w kraju nad Wisłą sensację. Tymczasem
    Putin jest skomplikowanym człowiekiem i politykiem wielobarwnym.

    W dzień katastrofy samolotu, jego często krytykowana cecha –
    nieumiejętność dzielenia się z nikim władzą – może się okazać dla
    Polski cenna. Premier przybył na miejsce tragedii, ponieważ
    wszystkiego chciał dopilnować osobiście. Nie do końca wierzy
    ministrom i specjalistom.

    Sensację wywołało także zachowanie zwykłych Rosjan i ich gesty
    solidarności, jak składanie kwiatów pod polską ambasadą w Moskwie.
    Dlaczego to jest sensacja? Dlaczego Polacy do tej pory nie chcieli
    wierzyć, że w Rosji żyją dobrzy i uczciwi ludzie? Tylko o tych
    ludziach nie trąbi codziennie telewizja, nie piszą o nich gazety.
    Niedawno zmarły George Kennan, amerykański dyplomata, slawista, w
    czasie II wojny światowej sprawujący urząd ambasadora USA w Rosji
    radzieckiej stwierdził, że Rosjanie „mają skłonność do świętości”.
    To znaczy: w ludziach tkwi chęć do czynienia dobra, chęć bycia
    dostojnym, wręcz „świętym”. Dla obcokrajowców Polacy i Rosjanie są
    podobnymi narodami, nie dostrzegają różnic w kulturze i stylu bycia,
    jednak po tej katastrofie staliśmy się na chwilę jednym narodem
    [...]"

    Całość:

    tygodnik.onet.pl/31,0,44325,sklonnosc_do_swietosci,artykul.html

    Pozdrawiam
    L. Bodio
  • lechowski51 13.04.10, 09:14
    liberum veto pisze;
    Tak, nie wyszedłem z domu i nie polazłem przed Pałac, bo nie czułem
    takiej potrzeby. Od czterech lat z okładem waliłem tu po prezydencie
    na odlew i bez świętości, używając mocnych i nieparlamentarnych słów
    i teraz miałem udawać że się nawróciłem? Przejrzałem? Że to mój
    prezydent, bez którego sobie nie wyobrażam dalszego swojego życia
    ani przyszłości Polski? Bzdura.

    Znalazlem taki tekst w necie.Mysle ze to tez do Ciebie?......

    Tak, nie wyszedłem z domu i nie polazłem przed Pałac, bo nie czułem
    takiej potrzeby. Od czterech lat z okładem waliłem tu po prezydencie
    na odlew i bez świętości, używając mocnych i nieparlamentarnych słów
    i teraz miałem udawać że się nawróciłem? Przejrzałem? Że to mój
    prezydent, bez którego sobie nie wyobrażam dalszego swojego życia
    ani przyszłości Polski? Bzdura.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • lechowski51 13.04.10, 09:16
    Przepraszam...zle mi sie skopiowalo;

    Ciesz się świński ryju !!! Wyjdź na ulicę z małpką wódy i wychlaj ją, ale nie
    chlaj jej sam. Zaproś Komorowskiego, Niesiołowskiego, Kutza i Sikorskiego,
    zaproś Olbrychskiego, zaproś „profesora” dyplomatołka Bartoszewskiego, zaproś
    swołocz medialną, zaproś Żakowskiego, Paradowską, zaproś całą ekipę Szkła
    Kontaktowego i Superstacji. Nie zapomnij o Lisie.
    Dziś dzień waszego triumfu. Prezydent Lech Kaczyński zginął w Smoleńsku.
    Wielkiego patriotę, inteligentnego, mądrego i ciepłego człowieka mieszaliście
    z błotem, wyśmiewaliście jego mądrość, wzrost, przejęzyczenia, odwagę, a
    wszystko co robił dobrego dla Polski wykpiwaliście i zohydzaliście oskarżając
    go o rzeczy, których nigdy nie zrobił. To WY zrobiliście z prezydenta mojego
    kraju, z profesora Lecha Kaczyńskiego: kurdupla i kartofla, to WY wmówiliście
    narodowi, że nie jest patriotą i wspaniałym człowiekiem tylko miernotą!
    W jednej chwili razem z Prezydentem Lechem Kaczyńskim zginęli inni wybitni
    Polacy. Wśród nich prezes IPN, prezes Narodowego Banku Polskiego, Rzecznik
    Praw Obywatelskich i posłowie znienawidzonej przez WAS partii.
    Więc ciesz się świński ryju, nic już nie stoi na przeszkodzie byś z kumplami
    wszedł na salony i zapaćkał je swoimi ubłoconymi gnojem walonkami. IPN jest
    WASZ !!!, Narodowy Bank Polski jest WASZ !!!, Pałac Prezydencki jest WASZ !!!
    WASZ jest Sejm !!! i WASZE są media !!! Już nikt ci nie przeszkodzi świński
    ryju zamienić moją ojczyznę w chlew bez zasad, historii i sprawiedliwości.
    Nikt ci nie przeszkodzi przehandlować moją ojczyznę za judaszowe srebrniki....
    Zobacz więcej
    Chlając wódę świński ryju, wykrzykuj za Sikorskim: BYŁY PREZYDENT KACZYŃSKI
    !!!, zaśmiewaj się z Komorowskim wykrzykując JAKI PREZYDEN TAKI ZAMACH !!! Baw
    się !!! Niech obficie leje się krew i sperma !!!
    Lecz kogo teraz świński ryju będziesz obrażać i lżyć? Gdzie znajdziesz świński
    ryju tak dobrego, łagodnego i inteligentnego człowieka, żeby zrobić z niego
    chama, upodlić go i poniżyć? Przecież bez lżenia, upadlania i poniżania
    innych, CIEBIE świński ryju nie ma !!!
    JA ZWYKŁY OBYWATEL POLSKI ZABRANIAM WYŻEJ WYMIENIONYM I PODOBNYM DO NICH A TU
    NIWYMIENIONYM, ZABRANIAM I NIE ŻYCZĘ SOBIE ABY ŁĄCZYLI SIĘ W SMUTKU I ŻALU PO
    ŚMIERCI PREZYDENTA POLSKI LECHA KACZYŃSKIEGO Z CIERPIĄCYMI PO ŚMIERCI PANA
    PREZYDENTA POLAKAMI., KTÓRZY W ODRÓZNIENIU OD WYŻEJ WYMIENIONYCH SZANOWALI GO
    I BYLI DUMNI Z FAKTU ŻE BYŁ NASZYM PREZYDENTEM.
    Mocno też wierzę, że tłumy, które dziś w zadumie i płaczu odwiedziły Pałac
    Prezydencki modląc się i paląc świece, są dowodem na to, że Polacy tak
    naprawdę doceniają wielkość Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Tylko kto nas teraz
    będzie bronić przed „przyjaciółmi” ze wschodu i zachodu? No i przed świńskim
    ryjem?
    Ciężko mi ...
    Ale jeszcze coś ci na koniec powiem, świński ryju: nie wygralibyście z Lechem
    Kaczyńskim nigdy w życiu i za żadne pieniądze. Żebyście mogli z nim wygrać
    musiał umrzeć i z tą świadomością, świński ryju będziesz musiał żyć!
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • alexandra74 13.04.10, 09:26
    Lechowski, zawołac lekarza?! Martwie sie o Ciebie.

    --
    Łatwiej oczyścić się z wielkich omyłek niż z drobnych świństw-
    M.Hłasko
  • liberum_veto 13.04.10, 13:02
    lechowski51 napisał:
    > Ciesz się świński ryju !!! Wyjdź na ulicę z małpką wódy i wychlaj
    > ją, ale niechlaj jej sam. Zaproś Komorowskiego, Niesiołowskiego,
    > Kutza i Sikorskiego, zaproś Olbrychskiego, zaproś „profesora”
    > dyplomatołka Bartoszewskiego, zaproś swołocz medialną, zaproś
    > Żakowskiego, Paradowską, zaproś całą ekipę Szkła Kontaktowego i
    > Superstacji. Nie zapomnij o Lisie.

    1. Dziękuję za jeszcze jeden po-PiS języka miłości w stylu ojca
    Rydzyka, Jurka Marka i innego lechowskiego oszołomstwa.
    2. Poczytuję sobie za honor porównanie mnie do tak znakomitego
    towarzystwa. Niektóre osoby z wymienionych powyżej bardzo cenię
    (Bartoszewski, Lis). A swego czasu namiętnie oglądałem też i Szkło
    Kontaktowe.
    3. Ja też znalazłem tekst specjalnie dla ciebie. Na pewno ci się
    spodoba. Panie lechowski, dlaczego nie położyłeś sie wzdłuż pasa
    startowego w Warszawie? Czyżbyś nie był polskim patriotą??? smile))
    www.kresy.pl/idee?zobacz/szokujaca-reakcja-rosyjskiej-dysydentki
    Portal Grani.ru (link:
    grani.ru/Events/Disaster/m.176940.html) zamieścił
    wstrząsający tekst Nowodworskiej, będący gorącą reakcją na smoleńską
    tragedię. Dysydentka składa hołd Lechowi Kaczyńskiemu jako
    bohaterowi nie tylko swojego kraju, ale i całej Europy Środkowo-
    Wschodniej. Nazywa go "polskim Ronaldem Reaganem", a jego śmierć
    postrzega poprzez pryzmat zasług polskiego prezydenta dla takich
    krajów jak Gruzja. I oskarża rosyjskie służby specjalne o to, że
    przyczyniły się do "Katynia-2".
    "Dlaczego polscy patrioci nie położyli się wzdłuż pasa startowego w
    Warszawie? Gdybym wiedziała o tym rejsie, rzuciłabym się do nóg
    polskiego ambasadora i błagałabym go, by dzwonił i ostrzegał. Oto do
    czego prowadzą zabawy w 'reset'. Lecieć na tyły wroga, w ręce wroga,
    zdawać się na łaskę wroga…"
    Nowodworska nie udaje, że jest w posiadaniu jakichś dowodów. Trudno
    jej jednak uwierzyć w zwykły przypadek.
    "Możecie mi nie wierzyć, drodzy Europejczycy, ale w takim składzie i
    w takie miejsca do nas nie latajcie. Bo upłyną dziesięciolecia,
    minie 65 lat, i na miejsce awarii polskiego samolotu poleci jakaś
    nowa porcja polskich polityków. I także runie… Nie wiem tylko, czy
    Andrzej Wajda zdąży nakręcić jeszcze jeden film."
    Sarkazm nie opuszcza Nowodworskiej do końca.
    "Antysowiecki Kaczyński pomylił się tylko raz - kiedy poleciał
    sowieckim samolotem na terytorium sowieckie, zaufawszy władzy
    sowieckiej. A cywilizowany świat nie będzie oskarżać. Wszystko
    pokryje gaz, ropa i mgła."
  • ajrisz33 13.04.10, 21:10
    trzeba to miec w sercu a nie na forum ale ciepło pozdrawiam
    www.poprzejsciach.pl
  • liberum_veto 13.04.10, 21:35
    Informacja o planach pochowania pary prezydenckiej na Wawelu
    wzbudziła już kontrowersje, zwłaszcza wśród użytkowników serwisów
    społecznościowych.
    W serwisie Facebook zawiązało się sześć grup, sprzeciwiających się
    pochówkowi pary prezydenckiej na Wawelu. Największa z nich o
    nazwie "Nie dla pochowania Kaczyńskich na Wawelu" liczyła w godzinę
    po zawiązaniu już ponad 700 członków. Ich liczba przyrasta lawinowo,
    podobnie jak w pozostałych grupach.
    Uzasadnienia? Oto kilka argumentów użytkowników serwisu: Ambroży
    Piwnica: "Kpina. Znaczna część Polaków deklarowała "to nie jest mój
    prezydent", a teraz to... Trzeba uszanować jego śmierć, a nie
    wymyślać takie rzeczy jak pochowanie go na Wawelu, powoduje to tylko
    niepotrzebne sprzeczki."
    Jan Orłowski: "Szacunek, bo zginęła Elita, a wśród nich sam
    Prezydent RP, ale Polacy popadają w skrajności - Wawel to nie jest
    miejsce na pochówek Pary Prezydenckiej... ".
    Piotr Więcławek: "Zdarzyła się wielka tragedia i na pewno wszyscy
    jeszcze nosimy smutek w sercu, ale niestety dochodzi do sytuacji, w
    której tragiczna katastrofa jest furtką do wyniesienia na ołtarze"..
    Janek Koss: "Absolutnie NIE!!!! Kochał żonę, wnuczkę, Polskę ale był
    ZŁYM prezydentem. Już zapomnieliśmy? Zginął tragicznie ale katedra
    św. Jana, Świątynia Opatrzności Bożej, Aleja zasłużonych.. NIE Wawel"
    Internauci skrzykują się, by o godz. 20 zaprotestować pod krakowską
    kurią.
    Tymczasem mimo zapewnień metropolity krakowskiego kard. Dziwisza, że
    jest gotów pochować w katedrze wawelskiej parę prezydencką, pojawiły
    się głosy sprzeciwu także z szeregów krakowskich biskupów. m.in. bpa
    Tadeusza Pieronka, który uważa, że to naród powinien zdecydować o
    tym gdzie pochować Marię i Lecha Kaczyńskich i radzi by ich na razie
    godnie pochować w dostojnym miejscu i potem dopiero zdecydować.
    Być może te wszystkie głosy spowodowały, że we wtorek po południu
    pojawiły się informacje, że brat zmarłego prezydenta waha się z
    decyzją o Wawelu.
    krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7767981,Internetowe_NIE_dla_pochowku_na_Wawelu.html
    --
    "Znaczy byłem także i prezesem PiS-u, chociaż nie kryję, że
    faktycznie tę funkcję wykonywał Jarosław Kaczyński".
    Prezydent RP, listopad 2007 r.
  • liberum_veto 15.04.10, 18:35
    Żałoba żałobą a zaduma zadumą, zaś absurdy rządzą się własnymi
    prawami. Tak więc zupełnie przez przypadek dowiedziałem się oto, że
    nie mieliśmy prezydenta tylko króla. Jak na króla przeto przystało,
    spocznie on na Wawelu, tuż obok pana marszałka Ziuta Piłsudskiego.
    Problem w tym jednak widzę, że Piłsudski nie był królem, a więc
    towarzystwo to może być jednak nieodpowiednie. Poza tym Piłsudski
    był agentem i to aż dwóch stron, a wiadomo jakie uczulenie na
    agenturę wszelkiej maści miał król. Nie chcę krakać, czy coś
    sugerować, niemniej mam obawy, czy faktycznie Wawel jest dobrym i
    właściwym miejscem na pochówek władcy. Myślę, że jest na pewno jedno
    miejsce lepsze i bardziej godne, tylko czy aby Watykan się zgodzi.
    No i co z beatyfikacją, bo nie zdziwię się gdy i takie zdanie na
    dniach usłyszę. Nic więcej już nie piszę, bo chcę być z racji chwili
    smutnej oszczędny w słowa i wyprany z emocji. Aha, i ciekaw też
    jestem, kiedy to zapomnimy, że w katastrofie zginął jednak ktoś
    jeszcze oprócz monarchy. Pierwsze symptomy amnezji już się pojawiają.

    PS. Na Wawelu powinien byc również pochowany prezydent Bolesław
    Bierut, bo po pierwsze był prezydentem (być może z woli takiej samej
    liczby Polakow co i Kaczyński), a po drugie również tragicznie
    skończył w Rosji i do kraju wrócił w trumnie.

    środa, 14 kwietnia 2010, revelstein
    revelstein.blox.pl/2010/04/1734.html
    --
    "Znaczy byłem także i prezesem PiS-u, chociaż nie kryję, że
    faktycznie tę funkcję wykonywał Jarosław Kaczyński".
    Prezydent RP, listopad 2007 r.
  • liberum_veto 14.04.10, 06:48
    Protest pod kurią: "Powązki, nie Wawel!"
    Wieczorem pod Kurią Krakowską rozpoczął się protest przeciw złożeniu
    pary prezydenckiej w krypcie na Wawelu. Przyszło ok. 500 osób.
    "Powązki", "Powązki! Nie Wawel", "Hipokryzja", "Kardynale zmień
    decyzję" - skandują demonstranci pod "papieskim oknem". "Czy na
    pewno godzien królów?" głosił jeden z transparentów.
    Przyszli zarówno młodzi jak i starsi krakowianie, niektórzy całymi
    rodzinami. W ciągu zaledwie kilku godzin skrzyknęli się przez
    internet i telefony. - Przy całym szacunku dla tragicznie zmarłego
    prezydenta nie uważamy, by był bohaterem narodowym i zasłużył na
    pochówek w panteonie narodowym. To przejaw narodowej histerii -
    mówiła Marzena Chrobak z UJ.
    Beata Kawecka dodała: - Byłam głęboko poruszona śmiercią prezydenta
    Kaczyńskiego, choć na niego nie głosowałam. Jako społeczeństwo
    czuliśmy się zjednoczeni, a teraz przez jedną decyzję kardynała
    Dziwisza czujemy się podzieleni. Tomasz Kawecki: - powinniśmy
    honorować za to co się zrobiło dla kraju, a nie za to, jak się
    umarło.
    W tłumie zaczynały się też pierwsze nieporozumienia. - Jestem
    prawdziwym Polakiem, a wy rosyjskimi najemnikami! - krzyknął jeden z
    mężczyzn. Zgromadzeni nawoływali do spokoju, i unikania kłótni.
    Jerzy Meysztowicz, polityk PO, ubolewał, że poprzez jedną
    nieprzemyślaną decyzję zniszczono podniosły nastrój, który panował w
    kraju. - Ludzie byli pogrążeni w żałobie, a w ciągu jednej minuty
    żal ustąpił miejsce gniewowi. Znów jesteśmy podzieleni - Meysztowicz
    argumentował, że rację ma biskup Pieronek, który mówił, że decyzja o
    pochówku na Wawelu jest przedwczesna.
    Tłum skandował też "Jutro o dwudziestej", dając do zrozumienia, że w
    następnych dniach też będą protesty pod kurią.
    krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7769034,Protest_pod_kuria___Powazki__nie_Wawel__.html
    --
    Panowie, ja Was przepraszam. Ja Was bardzo przepraszam.
    (Piłsudski do Ukraińców internowanych w Szczypiornie, maj 1921)
  • lechowski51 14.04.10, 10:34
    Dla kontrastu skopiuje z nieprawomyslnej dla Ciebie gazety;


    *

    Paweł Lisicki
    « Tragiczny rys prezydentury Lecha Kaczyńskiego
    Żałoba i kicz pojednania

    Gdyby nie katastrofa w pobliżu Smoleńska, czytałbym zapewne dzisiaj komentarze
    pokazujące, że niepotrzebnie Lech Kaczyński poleciał uczcić poległych w Katyniu.
    Czyż wcześniejsze uroczystości nie wystarczyły – słyszałbym pytania. A poza tym
    – dowodziliby znawcy – dość tej przeklętej polskiej martyrologii. Zostawmy
    umarłym grzebanie umarłych, żywi niech patrzą w przyszłość.

    Gdyby nie wypadek samolotu, Lech Kaczyński wystartowałby w kampanii. Zapewne
    uzyskałby poparcie, które pozwoliłoby mu wejść do drugiej tury, bez żadnych
    wszelako szans na zwycięstwo. Trudno mi uwierzyć, że mogłoby być inaczej.
    Kolejni eksperci twierdziliby, że ma zbyt duży elektorat negatywny, wciąż
    popełnia gafy, nie potrafi przebić się przez mur obojętności. Sam bym tak uważał.

    Więc skąd te tłumy? Skąd ten płacz powszechny? Skąd rozpacz na tylu twarzach?
    Jak to się stało, że śmierć tego polityka nagle spowodowała wybuch tak wielkiego
    narodowego współczucia? Te miliony płaczących, smucących się? Skąd tylu ludzi
    pogrążonych w modlitwie? Towarzyszących prezydentowi w ostatniej drodze z
    lotniska do Pałacu Prezydenckiego? Skąd się oni wzięli?

    Na pewno poruszyła ich niewymowna tragedia samej śmierci. Jej całkowita
    nieprzewidywalność. Ta groza, którą wywołuje zawsze to, co nieoczekiwane. Nie
    mniej istotna jest chyba obecna w tym dramacie symbolika. Prezydent, jego żona,
    najbliżsi współpracownicy zginęli, chcąc oddać cześć poległym w Katyniu. Ta
    symbolika prowadzi niekiedy do zbyt pochopnych porównań, do słów o świadomej
    ofierze. Cóż, prawo bólu i rozpaczy. Być może innym powodem tego narodowego
    wzruszenia jest też poczucie osierocenia. Ludzie boją się, że państwo i naród
    zostały pozbawione swej głowy. Nic dziwnego, że w takiej chwili chcą być razem.

    Ale jest chyba jeszcze jeden powód owego wybuchu żalu i smutku: nie do końca
    czyste sumienie. Czy to możliwe, by ten człowiek, którego śmierć wspomina się z
    takim oddaniem i bólem, był tym samym niemal groteskowym przywódcą? Jest jakaś
    gwałtowna dysproporcja między dzisiejszą dość powszechną zgodą (mimo
    pojawiających się protestów)na to, by Lech Kaczyński spoczął na Wawelu wśród
    najwybitniejszych Polaków a ową niedawną jeszcze pogardą i lekceważeniem jego
    osoby. Między zgodą na powszechne wyśmiewanie prezydenta i jego obecną apoteozą.
    Tak, myślę, że tym, co kieruje tylu ludzi na ulice, jest głębokie poczucie
    niesprawiedliwości wyrządzonej Kaczyńskiemu.

    Trzeba o tym mówić. Trzeba o tym przypominać. Owszem, Polska potrzebuje
    jedności. Ale nie byłoby dobrze, gdyby prezydentura Lecha Kaczyńskiego utonęła w
    kiczu wzajemnego pojednania. Potrzebna jest uczciwa debata o tym, co godne
    uznania, a co niesłusznie podlegało wykpieniu, jak i o rzeczywistych
    słabościach. Nawet jeśli będzie to powodować rozdrapywanie ran.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • liberum_veto 14.04.10, 13:31
    1. Lubisz się "wymądrzać" (raczej wydurniać) na tematy, o których
    nie masz nawet bladego pojęcia. Nazwałeś "szmatławcem" poważną
    niemiecką gazetę, której nigdy nie miałeś w ręku i nie czytałeś, bo
    nie znasz niemieckiego. Teraz twierdzisz, że Rzepę uważam jakoby za
    gazetę "nieprawomyślną". Ja tu zaś Rzeczpospolitą cytuję bardzo
    często i bardzo chętnie, a w nagłówku forum znajdziesz aż 5 linków
    do artykułów i działów Rzepy, co jest absolutnym ewenementem.
    2. Kilka uwag do komentarza redaktora Lisickiego. Chyba wbrew
    własnym intencjom, ale komentarzem tym potwierdza on
    tylko "oczywistą oczywistość", że prezydent Kaczyński nie zasługuje
    na pogrzeb na Wawelu. Według Lisickiego, głównym powodem dla takiej
    decyzji jest "nieczyste sumienie" czy "poczucie wyrządzonej
    krzywdy", a nie jakieś wybitne zasługi LK dla Ojczyzny. Grób na
    Wawelu jako narodowy wyrzut sumienia? To bardzo dziwaczny powód dla
    pochowania Lecha Kaczyńskiego obok Marszałka Piłsudskiego. Nie ten
    format człowieka. Spotkałem się też z inną "argumentacją", że Lech
    Kaczyński będzie na Wawelu symbolizował wszystkie ofiary zbrodni
    katyńskiej. Czyli że znowu będzie tam pochowany nie za własne
    zasługi, tylko "zamiast" ofiar katyńskich. Czekam na dalsze, równie
    błyskotliwe komentarze.
    3. Redaktor Lisicki przesadza z tą "powszechną zgodą" na pogrzeb LK
    na Wawelu. Sprawa nie była niestety przedmiotem debaty publicznej, a
    pierwsze reakcje na kontrowersyjną i bardzo pochopną decyzję
    kardynała Dziwisza wcale nie świadczą o "powszechnej zgodzie"
    Powiedziałbym nawet, że jest wręcz przeciwnie. Krytycznie ocenił to
    np. biskup Pieronek. Nie ma więc na to zgody nawet w samym kościele.
    Kardynał Dziwisz nadużył chyba swoich uprawnień. Nie jest przecież
    właścicielem katedry na Wawelu, aby podejmować w tak ważnej sprawie
    decyzję jednoosobowo. Sam fakt tragicznej śmierci prezydenta nie
    jest argumentem wystarczającym. Tragicznie zginął także prezydent
    Narutowicz, ale nie został z tego powodu pochowany na Wawelu.
    4. I jeszcze słowo na temat tłumów gapiów na ulicach Warszawy. Jest
    to argument po prostu śmieszny. Z całą pewnością tłumy nie byłyby
    mniejsze, gdyby samolot (ten sam?) rozbił się w środę, z premierem
    Tuskiem, prezydentem Wałęsą i premierem Mazowieckim na pokładzie.
    Naród polski kocha takie ceremonie pogrzebowe i tragedie narodowe.
    Gdybym był w niedzielę w Warszawie, też bym na pewno wyszedł na
    trasę konduktu pogrzebowego. Co wcale nie oznacza, że doceniłem
    nagle "wielkość" Lecha Kaczyńskiego jako wybitnego męża stanu.
    5. No a wypowiedzi o "poczuciu osierocenia narodowego" to już
    przejaw zwykłej histerii, kreowanej przez PiSowską telewizję. Źle by
    to świadczyło o polskim narodzie i państwie, gdyby uznano LK za Ojca
    Narodu. Poza tym, pozostaje przecież jeszcze przy życiu Wielki Brat
    Jarosław Kaczyński, geniusz polityczny, wielki strateg, człowiek
    roku i prawdziwy mózg tego tandemu bliźniaków ("Panie Prezesie,
    melduję wykonanie zadania"). Jeszcze Polska nie zginęła!!!
  • lechowski51 14.04.10, 22:55
    Skoro lubisz czytac Rzepe to polecam;
    www.rp.pl/artykul/461351_Krasnodebski__Juz_nie_przeszkadza.html
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • liberum_veto 15.04.10, 07:40
    "to pisze pisowiec, lizus, oszołom od ojca Rydzyka, wyrzucony z UW
    za głupotę, ideolog IV RP". Dobrze się przedstawił, he he...
    Tekst Krasnodębskiego został zauważony i już skomentowany
    wyborcza.pl/1,76842,7770186,Koniec_zaloby__Wolski_i_Krasnodebski_wala_na_odlew.html
    do ciebie, lechowski, specjalisto od "świńskich ryjów", skierowane
    jest chyba to zdanie:
    Różnica jest tu właśnie w intencjach: czy zobaczymy w przeciwnikach
    ludzi, czy też tylko świnie. I jak to świadczy o tobie, gdy nawet w
    takim momencie widzisz tylko świnie.
    wyborcza.pl/1,76842,7770186,Koniec_zaloby__Wolski_i_Krasnodebski_wala_na_odlew.html
  • liberum_veto 15.04.10, 06:17
    W kilku miastach w środę wieczorem doszło do protestów przeciwko
    planom pochowania prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Wawelu. W
    Krakowie pojawiła się też liczna grupa zwolenników takiego
    rozwiązania. Obie na tyle duże, że na kilka godzin sparaliżowały
    ruch tramwajów w centrum miasta.

    Według policji, w manifestacji przed krakowską Kurią wzięło udział
    około 2 tys. przeciwników pochówku prezydenta na Wawelu.
    Manifestujący niezadowolenie zebrali się pod "oknem papieskim" już
    po raz drugi; we wtorek było ich ok. 400.

    Po kilkunastu minutach na ul. Franciszkańską weszła
    kontrmanifestacja, według szacunków policji złożona z ok. 700 osób.
    Zwolennicy pochówku przyszli z transparentami: "Kardynale
    dziękujemy", "Żałoba trwa, znicze płoną", "Dajcie odpoczywać w
    pokoju". Przynieśli biało-czerwone flagi przybrane kirem oraz
    zdjęcia Lecha Kaczyńskiego. Śpiewali hymn Polski. Stanęli przed
    bramą pałacu arcybiskupów, skandując: "Tu jest Polska", "Wawel
    czeka".

    Odpowiedziały im gwizdy, buczenie i okrzyki stojących na
    placu: "Hipokryci!" Potem przedstawiciele obydwu grup wdali się w
    dyskusję. Policjanci rozdzielali manifestantów kordonem ustawionym
    pośrodku Franciszkańskiej. W "oknie papieskim" górowała nad tłumem
    podobizna Jana Pawła II z dłonią uniesioną do znaku błogosławieństwa.

    Przeciwnicy pochówku Lecha Kaczyńskiego na Wawelu zbierali na
    Franciszkańskiej podpisy pod "Apelem do władz Kościoła o wycofanie
    się z tej wysoce niefortunnej decyzji, podjętej pochopnie w chwili
    żałoby i współczucia". Skandowali: "Powązki", "Kardynalny
    błąd", "Wawel dla królów", "Bój się Boga kardynale", "To kampania.
    To nie pogrzeb", "Pokaż prawdę, telewizjo!". Przynieśli też
    transparenty z hasłami: "Pełnił tylko obowiązki, tym zasłużył na
    Powązki", "Santo Subito", "Zostawmy Wawel królom!", "Kaczorowski
    czeka w Warszawie", "Wstyd Księże Kardynale".

    W Warszawie na placu Defilad w środę wieczorem zgromadziło się ponad
    200 przeciwników planów pochowania Lecha Kaczyńskiego wraz z
    małżonką na Wawelu. Demonstranci trzymali transparenty z
    hasłami: "Warszawa dla prezydentów, Wawel dla królów" czy "Wawel dla
    wielkich", "Wawel to nie folwark kardynała Dziwisza".

    Jak podkreślali organizatorzy protestu, prezydent Lech Kaczyński
    powinien zostać pochowany w godnym miejscu i z największymi
    honorami, ale nie na Wawelu. Organizatorzy apelowali do
    zgromadzonych o niewznoszenie okrzyków i uszanowanie żałoby
    narodowej. Zbierali też podpisy pod petycją do krakowskiej Kurii
    metropolitalnej o zmianę decyzji o pochówku prezydenta. Pojawiła się
    też grupa zwolenników pogrzebu na Wawelu, doszło do ostrej wymiany
    zdań.

    Ok. 50 osób protestowało przeciwko pochówkowi pary prezydenckiej na
    Wawelu pod wrocławską Katedrą. Uczestnicy zbierali podpisy pod
    petycją, która zostanie przesłana metropolicie krakowskiemu.

    Demonstranci przynieśli ze sobą transparent: "Nie na Wawelu".
    Uczestnicy manifestacji, z którymi rozmawiała PAP podkreślali, że
    nie są przeciwko żałobie, a nawet samemu prezydentowi, a jedynie
    przeciw pochówkowi na Wawelu. W proteście uczestniczyli głównie
    młodzi ludzie, ale wśród zgromadzonych byli również i starsi.

    "Nie chodzi o umniejszanie tragedii, ale o zatrzymanie niepotrzebnej
    symbolizacji tego co się stało. Uważam, że Wawel jest miejscem dla
    ludzi, którzy zasłużyli sobie na to życiem, a nie tym jak umarli" -
    powiedział PAP Jan, student.
    wiadomosci.onet.pl/2155430,11,item.html
  • fanka_online 15.04.10, 14:21
    forum.gazeta.pl/forum/w,165,110026114,110090922,Re_Kontrowersji_ciag_dalszy.html
  • liberum_veto 15.04.10, 14:37
    Zamiast powstrzymać narodową histerię, kardynał dolał oliwy do ognia
    wyborcza.pl/1,86116,7773327,Kard__Dziwisz_mogl_to_powstrzymac.html
    Kard. Dziwisz mógł to powstrzymać
    Katarzyna Wiśniewska 2010-04-15
    Decyzja o pochówku pary prezydenckiej na Wawelu "powinna nas łączyć,
    nie dzielić" - powiedział kard. Stanisław Dziwisz. Jednak wbrew
    intencjom kardynała - już podzieliła.
    Nie spełni się życzenie krakowskiego metropolity, by pogrzeb
    prezydenta "przyczynił się do zjednoczenia wszystkich ludzi".
    Zamiast tego pod oknami słynnej Franciszkańskiej 3 kardynał zobaczył
    protestujących z hasłem: "Czy na pewno godzien królów?".
    Ta niestosowna manifestacja to efekt jego nieprzemyślanej decyzji.
    Nie jest najważniejszą sprawą szukanie pomysłodawców. Nie jestem
    nawet w stanie wyobrazić sobie, co czuje teraz Jarosław Kaczyński.
    Rozumiem, że godząc się na Wawel lub wychodząc z taką inicjatywą,
    chciał oddać ostatni hołd ukochanemu bratu.
    Osobą, która powinna była taktownie rodzinie prezydenta ten pomysł
    wyperswadować, jest właśnie krakowski kardynał, gospodarz
    królewskiego Wawelu, przyjaciel Jana Pawła II, który całe życie
    pokazywał, jak łączyć, a nie dzielić.
  • fanka_online 15.04.10, 14:52
    I tak wielka, narodowa żałoba przekształciła się w wielkie, narodowe igrzyskasad
    Osobiście współczuję jedynie rodzinom ofiar, ponieważ pogrzeby ich bliskich będą
    się odbywać w atmosferze ogólnej niezgody, wzajemnych oskarżeń i nienawiści.
    Karygodne.
  • liberum_veto 15.04.10, 15:10
    Trzeba się z tym pogodzić. Tak zadecydował osobisty kapciowy Lolka.
    Marszałek Komorowski wypowiedział się, że władze państwowe nie były
    w tej sprawie konsultowane. Okazuje się, że pogrzeb PREZYDENTA RP to
    sprawa wewnątrzkościelna i państwo nie ma tu nic do powiedzenia.
    Decyduje o tym jakiś lokalny ajatollah, w porozumieniu z Bratem...
  • lechowski51 15.04.10, 15:48
    Teraz o Twoim ulubionym prezesie kolchozu;
    wyborcza.pl/1,75248,7772784,Lukaszenka_oskarza_prezydenta.html
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • no_passaran 15.04.10, 23:18
    Łukaszenka ma rację. Na Wawelu chowamy nie bohatera, ale
    zbrodniarza. Bez sktupułów posłał na śmierć prawie 100 osób. Tylko
    dlatego, że była bezpośrednia transmisja w telewizji. S...syn!!!
    --
    Dla wroga tylko sucha gałąź i konopny sznur.
    (Roman Bazylewicz, znany jako rom-baz i rom-baz5)
  • liberum_veto 16.04.10, 07:38
    Podczas swojej wczorajszej wizyty w Homlu na spotkaniu z
    dziennikarzami, prezydent Łukaszenko poruszył temat sobotniej
    katastrofy w Smoleńsku.
    Prezydent m.in. powiedział: "Wiadomo, kto za to odpowiada. Winny czy
    niewinny, ty jesteś prezydentem i ty za to odpowiadasz. I dlatego
    więc mówić, że winę ponoszą piloci, że oni zadecydowali o lądowaniu,
    jest niewłaściwe."
    Prezydent objaśnił, że jego zdaniem, gdy pojawią się problemy
    podczas lotu prezydenckiego samolotu, dowódca lotu informuje o tym
    prezydenta. "Prezydent pyta, czy możliwe jest lądowanie, i ostatnie
    słowo i tak należy do niego, a pilot musi się podporządkować".
    Łukaszenko przypomniał też o sytuacji z lotem prezydenta
    Kaczyńskiego do Gruzji w sierpniu 2008. "Dla mnie i takich jak ja to
    bardzo ważna lekcja, my prezydenci powinniśmy pamiętać, że w
    samolocie znajduje się jeszcze 100 ludzi, którzy mają rodziny"
    powiedział białoruski prezydent dodając, że "z techniką było
    wszystko w porządku. Niewłaściwa była decyzja głównego człowieka."
    Białoruski prezydent wyraził też swój żal, że "zginął prezydent oraz
    i inni urzędnicy przyjacielskiego kraju". Białoruś podczas
    niedzielnych uroczystości będzie reprezentował Borys Batura - szef
    izby wyższej białoruskiego Zgromadzenia Narodowego.
    www.rp.pl/artykul/39,462107__Za_katastrofe_odpowiada_prezydent_.html
  • lokis1271 16.04.10, 10:07
    Witam Państwa !
    Proszę o powagę i odłożenie sporów na dogodniejszą chwilę.
    Pozostaję z szacunkiem
    L. Bodio
  • liberum_veto 16.04.10, 13:28
    Żałoba jest sprawą wewnętrzną i indywidualną. Nikomu nie da się tego
    narzucić ani zadekretować. Osobom głęboko przeżywającym żałobę radzę
    nie czytać gazet, nie oglądać telewizji, nie wchodzić do internetu.
    wiadomosci.onet.pl/2156089,12,tokarczuk_dosc_marszy_pogrzebowych,item.html
    Również prof. Wiktor Osiatyński nie zostawia na katastrofie i jej
    konsekwencjach suchej nitki. "Niewielu to przyzna, ale to była
    głupia i niepotrzebna katastrofa. Nazywanie jej bohaterstwem to
    unikanie odpowiedzialności". "Prezydent Kaczyński został bohaterem,
    bo w Polsce każda śmierć związana z Katyniem brzmi bohatersko."
    Profesor przypomina w swoim artykule dla "NYT" kilka rzadko obecnie
    podkreślanych faktów dotyczących zmarłego prezydenta: "Tuż przed
    śmiercią jego wskaźniki poparcia wynosiły mniej niż 30%, a jego
    przeciwników było dwa razy więcej. Jego szanse na reelekcję były
    znikome. Był powszechnie uważany za najgorszego polskiego prezydenta
    od 1989 roku." Wg. Osiatyńskiego dopiero w chwili śmierci został
    bohaterem narodowym.
    W artykule pojawia się również opinia psychologa Wojciecha
    Eichelberga, który przestrzegał w mediach, by nie mylić bohaterstwa
    z głupotą. Oba teksty są dostępne na stronie dziennika oraz w
    jego "papierowym" wydaniu.
  • no_passaran 16.04.10, 22:27
    Orzeł wylądował... Głupota i brak wyobraźni nie znają granic...
    wiadomosci.onet.pl/2155292,12,item.html
    On chyba myślał, że jest nieśmiertelny...
    --
    Dla wroga tylko sucha gałąź i konopny sznur.
    (Roman Bazylewicz, znany jako rom-baz i rom-baz5)
  • lechowski51 16.04.10, 22:38
    Widze ze niektorzy z was sa jak buszmeni z forum piotrrz.Wstyd mi za Was!...i
    zegnam bez smutku.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • no_passaran 16.04.10, 22:49
    No przecież władca Polski Lech Katyński nie mógł się tłuc samochodem
    4 godziny z Mińska czy z Moskwy... Nie zdążyłby na wielkie medialne
    wyborcze show PiS... Tu wcale nie chodziło o oddanie hołdu ofiarom.
    --
    Dla wroga tylko sucha gałąź i konopny sznur.
    (Roman Bazylewicz, znany jako rom-baz i rom-baz5)
  • liberum_veto 17.04.10, 08:12
    Czwarty pełny dzień żałoby. Widok trumien, witających je rodzin
    ofiar, nekrologów w prasie, wciąż porusza serce i umysł. Podczas
    spaceru zaszedłem pod gmach MON. Na dziedzińcu fotografie zmarłych w
    katastrofie żołnierzy, kapelanów, młodziutkich stewardess. Warta
    honorowa. Przed ogrodzeniem kilka osób. Kilkadziesiąt metrów
    stamtąd, w stronę Belwederu, tłumy czekające na kolejny kondukt
    trumienny.
    Czy gdyby prezydent Kaczorowski nie zginął był w katastrofie, byłby
    tak żegnany jak dzisiaj? A czy jego zasługi patriotyczne są mniejsze
    niż zasługi prezydenta Kaczyńskiego? Jednak rodzina pana
    Kaczorowskiego nie przyjęła propozycji kardynała Dziwisza, by
    ostatniego prezydenta II RP też pochować na Wawelu.
    Jaki jest narodowy krajobraz po katastrofie? Żałoba, podział,
    obłuda, nienawiść. Biskupi apelują o zaprzestanie dyskusji o
    pochówku wawelskim.
    Ale to kardynał Dziwisz ją sprowokował swą pochopną decyzją. Kiedy
    konflikt wylał się na ulice, okazało się, że ojciec pomysłu
    wawelskiego jest nieznany. Nie wiadomo, kto wyszedł z tą nieszczęsną
    inicjatywą. Kardynał szuka kompromisu i znajduje: nie obok sarkofagu
    marszałka, lecz w przedsionku. Gombrowicz z Mrożkiem tego by nie
    wymyślili.
    Wawel dla państwa Kaczyńskich miał naród jeszcze głębiej zjednoczyć,
    ale czasy są inne niż w epoce marszałka, prymasa Wyszyńskiego, a
    nawet papieża Polaka. Zamiast jedności jeszcze przed końcem żałoby
    mamy jeszcze głębszy podział. Chlusnęła fala nienawiści. Nie tylko
    tej anonimowej w Internecie, także w części mediów, a nawet z
    niejednej ambony.
    Kardynał Dziwisz zapewne chciał inaczej, ale poniósł porażkę. Przed
    wojną wybijano w kurii krakowskiej szyby, bo Kościół nie chciał
    marszałka, twórcy odrodzonej Polski, na Wawelu. Rząd w końcu wymógł
    na Kościele zgodę. Teraz Kościół zaprasza na Wawel parę prezydencką,
    znów nie konsultując szerzej decyzji, choćby z rodziną Józefa
    Piłsudskiego. W efekcie historia się powtarza: pod kurią, pod
    papieskim oknem, znów protesty i kontr- protesty. Taka ta jedność
    narodowa, która marzyła się Kościołowi. Dobrze mówi marszałek senatu
    Borusewicz, że śmierć smoleńska nas pojednała, a pogrzeb ofiar nas
    podzielił.
    Demona niezgody narodowej będzie trudno przegonić. Dwie Polski, dwa
    patriotyzmy, były zawsze (po śmierci Piłsudskiego endecy otwierali
    szampana), lecz rzadko w tak silnym sporze i w tak silnych
    negatywnych emocjach, jak teraz.
    Kto ma dystans do rodzącego się kultu jednostki, jest odsądzany od
    patriotyzmu. Kto nie uprawia politycznej hagiografii prezydentury i
    jej admiratorów, jest przedstawiany jako anty-Polak.
    To jest szaleństwo. I właśnie w imię patriotyzmu, lepszej
    przyszłości państwa i społeczeństwa, a także jakości naszej
    demokracji, temu szaleństwu i szantażowi nie wolno się poddawać.
    Adam Szostkiewicz, Polityka
    szostkiewicz.blog.polityka.pl/?p=649
  • liberum_veto 18.04.10, 09:12
    Bartoszewski o tragedii, posypywaniu głowy popiołem, kreowaniu
    atmosfery końca świata i szansach Jarosława Kaczyńskiego w wyborach
    wyborcza.pl/12,105742,7778736,Pociag_osobowy___rozmowa_Piotra_Pacewicza_z_prof_.html
  • liberum_veto 23.04.10, 07:49
    LIST OTWARTY
    Do Prezesa Rady Ministrów RP
    Donalda Tuska

    Ze względu na wyjątkową wagę dla Polski katastrofy samolotu
    prezydenckiego pod Smoleńskiem, w dniu 10 kwietnia 2010 roku, w
    której zginął Prezydent Rzeczypospolitej, Lech Kaczyński, i osoby
    kierujące najważniejszymi Instytucjami Państwa Polskiego, i ponieważ
    miało to miejsce nie w Polsce, lecz na terenie innego państwa –
    zwracam się do Pana, Panie Premierze, o powołanie niezależnej,
    Międzynarodowej Komisji Technicznej dla zbadania przyczyn
    katastrofy. Wnioski takiej Komisji, z udziałem najlepszych
    światowych ekspertów, miałyby podstawowe znaczenie dla opinii
    publicznej i dla historii.

    prof. dr hab. Jacek Trznadel
    Przewodniczący Rady
    Polskiej Fundacji Katyńskiej

    Warszawa, 19 kwietnia 2010

    Popierających wniosek o powołanie Międzynarodowej Komisji proszę o
    składanie podpisów poniżej
    www.jacektrznadel.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=73&Itemid=1&show=1#comments
    --
    "Znaczy byłem także i prezesem PiS-u, chociaż nie kryję, że
    faktycznie tę funkcję wykonywał Jarosław Kaczyński".
    Prezydent RP, listopad 2007 r.
  • lokis1271 23.04.10, 10:13
    Witam !
    Zapraszam do obejrzenia audycji TVP Polonia, dotyczącej postaw
    rosyjskiego społeczeństwa wobec tej tragedii. W programie udział
    wzięli - gen. M. Hermaszewski oraz rosyjski publicysta,Dmitrij
    Strelnikoff, zob.:

    w508.wrzuta.pl/film/a9fpJAWX9st/rosjanie_wobec_katastrofy_22.04.2010__tvp_polonia

    Pozdrawiam
    L. Bodio
  • liberum_veto 23.04.10, 20:19
    ballada z 1984 roku, a jakby napisana wczoraj...
    www.youtube.com/watch?v=43-RdfrMWoM
    smagliczka1 Zgadzam się, że jest potrzeba ocieplenia stosunków na
    GÓRZE smile Cywile serca otworzyli wcześniej. Chociaż ja mam wrażenie,
    że jednak w wielu Polakach i Rosjanach była jakaś taka blokada.
    Mówię o tym, że - chodzi mi o masę, nie o jednostki - my i oni,
    nosiliśmy w sobie odczucia: "oni nas nie lubią", "oni nas
    postrzegają przez pryzmat historii", "oni myślą, że jesteśmy tacy,
    jak nasi politycy". Teraz to chyba topnieje na naszych oczach.
    Tekst utworu w języku rosyjskim:
    www.dolsky.ru/show_arhive.php?id=187
  • liberum_veto 24.04.10, 12:42
    Ciekawy wywiad z prezydentem Lechem Wałęsą w dzienniku "Polska"
    www.polskatimes.pl/opinie/wywiady/246775,walesa-polityka-nie-bedzie-spokojniejsza,id,t.html
    Ale jest na przykład pytanie, które ja zadaję, czy można taki skład
    puścić jednym samolotem. Czy można jechać na prywatny wyjazd w takim
    składzie.

    Jak to prywatny?
    - Są wyjazdy dyplomatyczne i są nieoficjalne. I ten właśnie był taki
    nieoficjalny, prywatny. Nieubezpieczony nawet. W każdym państwie
    jest tak, że są różne uzgodnienia zachowania. Jeśli pan jedzie ot
    tak, bez uzgodnień między państwami, to nikt pana nie wita itp.
    Oczywiście, przyjmą pana, ale inaczej, niżby pan jechał oficjalnie.
    Swoją drogą, dobrze by było też wiedzieć, czy ci, co lecieli z
    prezydentem Kaczyńskim, wiedzieli, że lecą na taki nieuzgodniony
    wyjazd. Po drugie, trzeba jasno powiedzieć, że kiedy jest prezydent
    na pokładzie samolotu, to gdy są sprawy dyskusyjne, pojawiają się
    jakieś trudności i nie wiadomo, co zrobić, to jego się pyta o
    zdanie.

    Przypuszcza Pan, że pilot pytał prezydenta Kaczyńskiego, co ma robić?
    - Nawet jeśli nie uwzględnia się odpowiedzi, to i tak się zadaje
    pytanie. Więc już trzeba by wreszcie coś ustalić, jakie ma prawa
    prezydent w samolocie. Byłem prezydentem i wiem, że jakakolwiek była
    sprawa: opóźnienia, zmiany w programie i co tam jeszcze, to
    przychodził szef protokołu - albo i kapitan samolotu jak była
    trudniejsza sytuacja - i referował, co się dzieje.

    I co Pan wówczas robił?
    - Odpowiadało się: dobrze by było postąpić tak a tak; jeśli to
    możliwe, proszę zrobić to czy to. I kapitan też jakoś to
    uwzględniał.
    --
    Śmierć jednego Lacha to metr wolnej Ukrainy. Albo będzie Ukraina,
    albo lechicka krew po kolana. Polaków w pień wyciąć.
    (Roman Szuchewycz, juszczenkowski "bohater Ukrainy")
  • liberum_veto 26.04.10, 07:40
    Jedną z podstawowych kwestii poruszanych przy omawianiu wydarzeń z
    10 kwietnia jest tajemnicza mgła nad lotniskiem w Smoleńsku. Nie
    było jej w chwili, gdy przed prezydentem lądowali dziennikarze. I
    nie było jej już zaraz po katastrofie, gdy na miejsce upadku
    tupolewa przybyli pierwsi ratownicy i reporterzy.
    Skoro polski samolot nalazł się dosłownie dwa metry nad ziemią, to
    bez wątpienia piloci nie widzieli ziemi (a coś zakłócało pokładowe
    systemy, o czym za chwilę) i mgła rzeczywiście wystąpiła. Trzeba
    jednak przyznać, iż to wyjątkowy pech, że gwałtowne ograniczenie
    widoczności nastąpiło akurat w momencie przylotu prezydenckiego
    tupolewa. Czy jednak rację ma "Nasz Dziennik" sugerujący, że mgłę
    wywołano celowo?
    Pierwsze komunikaty o okolicznościach wydarzeń z tragicznego poranka
    10 kwietnia wychodziły od Rosjan. To oni nadali ton medialnemu
    przekazowi, sugerując m.in., że pilot podchodził do lądowania wiele
    razy, nie potrafił porozumieć się po rosyjsku z wieżą i próbowano go
    odwieść od pomysłu lądowania w Smoleńsku. Tymczasem szybko okazało
    się, że tupolew podjął próbę lądowania tylko raz, a załoga doskonale
    mówiła po rosyjsku – a co więcej, ci sami piloci byli już w
    Smoleńsku trzy dni wcześniej przywożąc delegację premiera. Zaś co do
    rzekomego odwodzenia od lądowania – póki co wiemy o tym wyłącznie z
    relacji rosyjskiej. W dodatku Rosjanie nonszalancko podeszli do
    kwestii godziny zdarzenia - i w efekcie nawet nie wiemy, kiedy
    katastrofa nastąpiła.
    Pojawia się pytanie: dlaczego Rosjanie natychmiast zaczęli promować
    medialnie nieprawdziwą wersję wydarzeń?
    Nad zagadkami smoleńskiej katastrofy zastanawiają się nie tylko
    Polacy. W mediach izraelskich sugerowano, że pod Smoleńskiem mogło
    dojść do użycia broni elektromagnetycznej. Taka broń (którą zresztą
    dysponują Rosjanie) wysyła krótki, ale silny impuls, zakłócający
    działanie urządzeń elektronicznych. Strącenie samolotu przy pomocy
    impulsu elektromagnetycznego nie jest żadnym problemem.
    Oczywiście, cały czas toczy się oficjalne śledztwo i powinniśmy
    liczyć na talent naszych prokuratorów. Niestety jednak, o kształcie
    postępowania decydują Rosjanie. A ci, nawet jeśli nie są
    bezpośrednio winni, to mają wiele rzeczy do ukrycia. Nie udało im
    się wprawdzie zatuszować operacji wkręcania żarówek przed pasem
    startowym już po katastrofie. Za to sprawnie przykryto informację o
    tym, iż jadący na miejsce katastrofy rosyjski minister ds.
    nadzwyczajnych zabił w wypadku samochodowym 20 osób (o czym
    poinformowały tylko niszowe rosyjskie portale oraz czeczeński
    kavkazcenter.org).
    www.pardon.pl/artykul/11401/smierc_prezydenta_to_nie_byl_przypadek
  • liberum_veto 05.05.10, 07:17
    W szybkim tempie rośnie liczba kandydatów na „winnych” katastrofy
    smoleńskiej. Do Tuska, ruskich, pilotów, Klicha, dołączyli właśnie
    meteorolodzy. Na kwadrans przed katastrofą dowiedzieli się iż na
    miejscu jest źle ale – wedle ŁRzeczpospolitej – nie przekazali tej
    informacji załodze prezydenckiego Tu-154 M. Jutro dołączą
    nowi „winowajcy”. Wszystko po to, by szerokim łukiem, z jakiś
    powodów obejść prawdę dość oczywistą, iż faktycznym winowajcą
    tragedii, był pan prezydent Kaczyński-Katyński. Pamiętajcie drodzy
    wyborcy, że jeśli się daje władzę ludziom nieodpowiedzialnym,
    malutkim jak Katyński, o malutkich jak u kaczki móżdżkach,
    zapiekłych i małostkowych, a jednocześnie chorobliwie ambitnych, to
    taka nieodpowiedzialna decyzja wcześniej czy później może
    doprowadzić do tragedii. Gdyby nie wybujałe ambicje pana K., gdyby
    te niesławne boje o krzesełko, straszenie degradacjami a może i
    rozstrzelaniem, gdyby nie ta chora i irracjonalna przepychanka z
    Tuskiem (a inicjatorem i siłą napędową tej przepychanki był ów Lech
    K.), nie byłoby dziś tematu i szukania zastępczych winnych.
    Pilot pewnie zrobił błąd, ale też świadomie ryzykował. Pisałem już o
    tym czas jakiś, że miał dość oczywisty wybór. Albo zaryzykuje (życie
    swoje i innych), albo postąpi chłodno i logicznie, co oznaczać mogło
    koniec zawodowego życia. Najpewniej straci robotę, w niesławie
    skończy karierę, zadzierając z drugim co do ważności pisiorem w
    kraju. Będzie tchórzem i łajdakiem, może przestępcą co nie wykonuje
    rozkazów, a polata sobie co najwyżej na motolotni, jak ją wpierw
    zbuduje. Będzie biednym, ledwo wiążącym koniec z końcem
    człowieczkiem z rodziną na utrzymaniu, kiedyś pilotem teraz
    żebrakiem. W sumie niezły wybór. Więc nawet gdyby te służby meteo
    dwoiły się i troiły, i na kolanach go błagały, to i tak Protasiuk
    podjął by ryzyko lądowania. Działał nieracjonalnie, pod olbrzymią
    presją psychiczną. Wiózł największego burmucha w kraju, gotowego
    obedrzeć go ze skóry, jeśli by tylko przez niego fiasko poniosła
    całkowicie prywatna impreza wyborcza w Katyniu.
    Więc panowie dziennikarze i politycy, przestańcie się krygować i
    wywalcie prosto z mostu, powiedzcie wreszcie publicznie i głośno to,
    o czym od dawna poszeptujecie po korytarzach.
    środa, 05 maja 2010, revelstein
    revelstein.blox.pl/2010/05/1763.html
    --
    "Znaczy byłem także i prezesem PiS-u, chociaż nie kryję, że
    faktycznie tę funkcję wykonywał Jarosław Kaczyński".
    Prezydent RP, listopad 2007 r.
  • zaplutykarzelupa 05.05.10, 21:09
    Tiaa, a swistaki dalej zawijaja te sreberka?
    Dla ciebie nie ma podejrzanych, sa tylko juz skazani (znaczy Kaczynski)
    Co do pilota - o ile mialby olej w glowie (nie podaje na razie tego w
    watpliwosc) to wolalby pewnie byc zywym zebrakiem niz martwym pilotem, ktory na
    dodatek spartolil robote (chyba tyle nasi wojskowi jeszcze wiedza, ze w pewnych
    warunkach nie da sie wyladowac). To by bylo na tyle, na Kaczynskiego plujcie
    dalej, bronic sie nie moze.
  • liberum_veto 06.05.10, 07:35
    Kaczyński skazany??? Chyba na Wawel smile)) I to przed zakończeniem
    śledztwa, mającego na celu wyjaśnienie okoliczności tej katastrofy.
    Ty mnie "karzeł" wytłumacz, dlaczego pilot zignorował wszystkie
    ostrzeżenia i systemy alarmowe, lądował po omacku, we mgle, z
    narażeniem życia prezydenta, generałów i innych pasażerów.
    Moim zdaniem, możliwości są dwie: albo pilot był samobójcą-kamikadze
    ew. uwielbiał sporty ekstremalne, albo działał pod silną presją
    lądowania za wszelką cenę. I sądząc po przebiegu słynnego lotu do
    Gruzji (wtedy Protasiuk był drugim pilotem), hipoteza o naciskach ze
    strony prezydenta Kaczyńskiego jest uzasadniona i najbardziej
    prawdopodobna ("Panowie, kto jest zwierzchnikiem sił zbrojnych?").
    revelstein.blox.pl/2010/05/1762-gdzie-jest-prezydent.html
    [gdzie jest prezydent]
    Na pokład samolotu lecącego do Smoleńska, wsiadł
    człowiek "mały", „kłótliwy”, „przeciętny prezydent”, "zaściankowy i
    ksenofobiczny”, „mierny polityk”. Autor słów: "spieprzaj
    dziadu", "małpa w czerwonym", "ja panią załatwię", nie znający słów
    refrenu hymnu... Pośmiewisko nie tylko satyryków, ale całej Europy i
    prezydent z rekordowo niskim poparciem społecznym...
    W trumnie ze Smoleńska, przywieziono "wybitnego męża
    stanu", "patriotę", "bohatera narodowego", "ojca
    narodu", "największego Polaka", "równego królom"... Ja się pytam kto
    podmienił zwłoki?! Gdzie jest ciało Kaczyńskiego ?! (by tw_kaczor)
    wtorek, 04 maja 2010, revelstein
  • zaplutykarzelupa 06.05.10, 09:57
    Hipoteza o Kaczynskim, ktory przystawil pilotowi pistolet do glowy (jakos mi sie
    nie wydaje, zeby czlowiek przy zdrowych zmyslach zdecydowal sie ladowac przy
    wyjacym alarmie w innych okolicznosciach) i nakazal natychmiastowe ladowanie,
    wydaje mi sie rownie prawdopodobna jak hipoteza ufologow. Na obecnym etapie tego
    troche juz dziwnego sledztwa wszystkie hipotezy sa rownie prawdopodobne, wiec
    dlaczego wielu jednoznacznie wskazuje tylko na jednego czlowieka? To by bylo juz
    zdecydowanie na tyle, dyskusje bez danych ze sledztwa uwazam za zdecydownie
    jalowa, moooze czegos wiecej sie dowiemy po 9 maja he he he, na razie jenajmy
    sie z przyjaciolmi Moskalami.
  • liberum_veto 06.05.10, 13:03
    zaplutykarzelupa napisał:
    "Hipoteza o Kaczynskim, ktory przystawil pilotowi pistolet do glowy"

    Ciekawa i oryginalna hipoteza, jeszcze się z taką nie spotkałem. To
    trzeba chyba powołać jakąś specjalną, nadzwyczajną komisję śledczą,
    z udziałem ABW, CBA, CBŚ, FBI, FSB, KGB, CIA i NKWD. Czy prezydent
    Kaczński miał pistolet, a jeśli tak, to kto wydał na to zgodę. Nie
    można dawać do ręki broni ludziom tak nieodpowiedzialnym i
    szalonym... Małpa z brzytwą może narobić dużo szkody w ZOO...
    www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-w-kokpicie-tu-154-nagral-sie-glos-osoby-spoza-
    scislej,nId,275743
    Rejestratory zapisujące rozmowy w kokpicie prezydenckiego Tu-154
    zarejestrowały głos osoby, która nie należała do ścisłej załogi
    samolotu - dowiedzieli się nieoficjalnie reporterzy śledczy RMF FM.
    W kokpicie były cztery osoby: pilot, drugi pilot, nawigator i
    mechanik. Według osoby z kręgu prokuratury, oprócz tych czterech
    głosów na nagraniu pojawia się również głos piąty.
    Nie można wykluczyć, że ten głos należy do stewardessy lub innej
    osoby z załogi pokładowej. Ale nie można wykluczyć również, że ktoś
    z pasażerów wchodził do kabiny pilotów przed lądowaniem.
    Jak nieoficjalnie dowiedzieli się Marek Balawajder i Roman Osica,
    czarne skrzynki Tu-154 zarejestrowały też włączenie się wszystkich
    systemów alarmowych w kokpicie pilotów. Początkowo mówiono tylko o
    ostrzeżeniu przed osiągnięciem niskiego pułapu - teraz śledczy
    wiedzą już o alarmie na wszystkich urządzeniach. To oznacza, że
    pilot powinien o wiele wcześniej zacząć próbować podnosić maszynę i
    nie lądować już w Smoleńsku.
    O fatalnej pogodzie mogą też świadczyć ostrzeżenia pilotów Jaka-40,
    który godzinę wcześniej wylądował na lotnisku w Smoleńsku. Ci
    piloci - co zarejestrowały czarne skrzynki - w bardzo ostrych
    słowach dali do zrozumienia załodze tupolewa, że lądować tam nie
    powinna.
    --
    "Znaczy byłem także i prezesem PiS-u, chociaż nie kryję, że
    faktycznie tę funkcję wykonywał Jarosław Kaczyński".
    Prezydent RP, listopad 2007 r.
  • liberum_veto 07.05.10, 07:03
    Autor: l.george.l 05.05.10, 10:50
    Może właśnie przekazywał załodze samolotu polecenia, które dostał po
    linii partyjnej?
    Tak całkiem serio... Czy rozmowy prowadzone przez telefon
    satelitarny prezydenta były rejestrowane? Śmiem przypuszczać, że
    ostatnia rozmowa wiele by wniosła do zbadania nastrojów, jakie
    panowały na pokładzie Tu-154 podczas słynnego lotu.
    forum.gazeta.pl/forum/w,1157,110989627,110989627,Czy_piaty_glos_rozmawaial_przez_telefon_.html
    --
    "Znaczy byłem także i prezesem PiS-u, chociaż nie kryję, że
    faktycznie tę funkcję wykonywał Jarosław Kaczyński".
    Prezydent RP, listopad 2007 r.
  • lechowski51 07.05.10, 10:34
    Moze zamiast tych bzdur zaczniesz linkowac wypowiedzi z forum Schizofrenia?!
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • liberum_veto 07.05.10, 13:24
    lechowski51 napisał:
    > Moze zamiast tych bzdur zaczniesz linkowac wypowiedzi z forum
    Schizofrenia?!

    Zostawiam to Tobie, jeśli tam bywasz smile
    revelstein.blox.pl/2010/04/1746.html
    Zamieszanie wokół czarnych skrzynek, to znaczy: czy i kiedy je
    ujawnią, i co ujawnią, skłania do wielu przypuszczeń, a nawet
    spekulacji. Pytanie podstawowe brzmi: cóż tam się nagrało, na
    tyle „wrażliwego”, że trzeba czasu aby to wszystko przeanalizować i
    namyśleć się co z tym fantem zrobić. Spekulując sobie, tudzież
    podsłuchując kuluarowe dyskusje różnych specjalistów, zaryzykuję
    twierdzenie, iż nic wielkiego. System nie odnotował żadnej awarii,
    wybuchu, zatrutej kawy czy też jakichś „niestandardowych” rozmów
    załogi i gości załogi. Jedyne zaś co między innymi utrwalił i co
    wzbudza konsternacje a pewnie i sporą panikę, to wyraźne
    potwierdzenie faktu, iż piloci zostali przymuszeni do lądowania
    przez prezydenta Lecha Katyńskiego (po ojcu Kaczyńskiego).
    Jak to teraz ujawnić? Toż to sporych rozmiarów bomba podłożona pod
    mit bohatera, który oddał za Polskę życie w Smoleńsku. To byłoby
    strącenie nowego bohatera z piedestału, to prosty i niezawodny
    sposób na zniszczenie rodzącego się mitu ojca narodu. I to nie
    ruskie zwlekają z przekazaniem skrzynek, tylko polskie błagają, aby
    to opóźnić maksymalnie, bo nie ma pomysłu co z tym zrobić i jak
    sprawę profesjonalnie zatuszować. Może się mylę, a może mam rację, a
    może nigdy się nie dowiemy, czy i komu wydawał ostatnie polecenia
    Lech Katyński.
    („Panowie, kto jest zwierzchnikiem sil zbrojnych? Ja? No, to proszę
    wykonać polecenie i bezwzględnie lądować w Smoleńsku”wink
    sobota, 24 kwietnia 2010, revelstein
    --
    "Znaczy byłem także i prezesem PiS-u, chociaż nie kryję, że
    faktycznie tę funkcję wykonywał Jarosław Kaczyński".
    Prezydent RP, listopad 2007 r.
  • liberum_veto 12.05.10, 19:05
    Będzie przesłuchany w sprawie spowodowania katastrofy smoleńskiej wink
    wiadomosci.onet.pl/2168718,11,nowa_hipoteza_ws_smolenska_j_kaczynski_bedzie_przesluchany,item.html
    --
    "Znaczy byłem także i prezesem PiS-u, chociaż nie kryję, że
    faktycznie tę funkcję wykonywał Jarosław Kaczyński."
    Prezydent RP, listopad 2007 r.
  • liberum_veto 17.05.10, 13:54
    W Briańsku Tu-154 byłby bezpieczny
    Rosjanie nie chcieli się zgodzić, by samoloty przywożące przywódców
    polskich na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej lądowały w
    Smoleńsku. Proponowali lepiej wyposażone lotnisko w Briańsku. Polacy
    się uparli.
    Jak powiedział "Gazecie" urzędnik biorący udział w polsko-rosyjskich
    rozmowach organizacyjnych przed obchodami rocznicowymi, Rosjanie
    ostrzegali, że nie mogą dać pełnej gwarancji bezpieczeństwa ciężkim
    maszynom lądującym w wyposażonym w prymitywny system naprowadzania
    samolotów na pas startowy porcie lotniczym Siewiernyj w Smoleńsku.
    Proponowali międzynarodowy port lotniczy w Briańsku położony około
    250 km od Katynia.
    Jednak jak zapewnił nas nasz rozmówca, prowadzący rozmowy Andrzej
    Kremer, wiceminister spraw zagranicznych, oraz Andrzej Przewoźnik,
    sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (obaj
    zginęli w katastrofie samolotu prezydenckiego), zarzucali
    gospodarzom, że chcą tylko utrudnić Polakom dostęp do Katynia, i
    nakłonili Rosjan do wyrażenia zgody na lądowanie w Smoleńsku.
    Tę informację potwierdziło nam niezależnie od siebie dwóch
    przedstawicieli strony polskiej. Jeden z nich ocenił nawet: -
    Niepotrzebnie zmusiliśmy Rosjan do zgody na przyjęcie samolotu w
    Smoleńsku.
    - Port lotniczy w Briańsku ma znacznie lepszy system naprowadzania
    lądujących tam samolotów. W smoleńskim Siewiernym są tylko
    radiolatarnie, które nie pozwalają pilotowi na precyzyjne określenie
    kursu. A Briańsk ma system SP-80M. On, jak pisze się w
    gazetach, "automatycznie" naprowadza samolot na pas, czyli
    sygnalizuje pilotowi każde najmniejsze odchylenie od kursu i
    glisady, to jest właściwego toru zniżenia - powiedział "Gazecie"
    jeden z najlepszych rosyjskich pilotów oblatywaczy oraz specjalista
    od wyjaśniania przyczyn katastrof lotniczych. - Mówiłem już
    wcześniej czytelnikom waszej gazety, że piloci prezydenckiego Tu-154
    w zasadzie zawsze lądowali tylko na tak wyposażonych lotniskach.
    Moim zdaniem w Briańsku bez problemów siedliby nawet przy
    widoczności praktycznie zerowej - dodał ekspert.
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7890156,W_Briansku_Tu_154_bylby_bezpieczny.html
    --
    Przyjrzyjcie się mi, bo patrzycie na Łukaszenkę.
    (Jarosław Kaczyński, prezes IV RP)
  • liberum_veto 22.05.10, 09:46
    O. Rydzyk wskazuje winnych katastrofy w Smoleńsku: to rząd
    Wskazywanie winnych zawsze łatwo przychodziło szefowi Radia Maryja. Tak jak
    całkowity brak odpowiedzialności za słowo. Wyobrażacie sobie, by coś takiego
    opowiadał na antenie szef innej ogólnopolskiej stacji radiowej, np. Radia Zet
    czy RMF?
    - A sama sprawa tej tragedii. Przecież jest rząd winien temu co się stało -
    opowiadał na antenie swojej stacji. - Oczywiście, że on jest winien! To oni
    wszystko ... Jeżeli nie specjalnie preparowane to było z kimś, to było
    zaniedbanie, celowe. Za zaniedbania też się płaci. Jeżeli to nie było jeszcze
    spreparowane przez ... i komu na tym zależało, żeby zginęli tacy ludzie.
    - I za te zaniedbania na razie nikt nie został rozliczony - wtrącił o. Piotr
    Andrukiewicz.
    - Ja słyszałem od wojskowych, że jeden z generałów był planowany do NATO, bardzo
    szlachetny człowiek - dodał o. Rydzyk.
    - Pan generał Gągor, tak - potwierdził o. Piotr.
    - Czy to nie było też zagranie, żeby on nie wszedł tam? - pytał szef Radia
    Maryja. - Żeby tego Polaka tam nie było? I tu ja nie wiem, czy ci ludzie
    zmądrzeją coś. To jest kłamstwo na kłamstwie.
    (RM, środa 19.05.10, godz. 00.51)
    Oj, chyba nie zmądrzeją.
    piątek, 21 maja 2010, glosrydzyka
    glosrydzyka.blox.pl/2010/05/O-Rydzyk-wskazuje-winnych-katastrofy-w-Smolensku.html
    --
    Panowie, ja Was przepraszam. Ja Was bardzo przepraszam.
    (Piłsudski do Ukraińców internowanych w Szczypiornie, maj 1921)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka