Dodaj do ulubionych

Bułgaria 2004 (samochodem z dwójką dzieci)

19.05.04, 13:16
Myślę o wyjeździe do Bułgarii w tym roku.
Nie mam jeszcze sprecyzowanego terminu (może pierwsza połowa sierpnia).
Ze względu na dzieci (chłopiec 6l. dziewczynka 11l.) zależy mi na w miarę
cichym miejscu z piaszczystą plażą i czystą wodą. Znane kurorty raczej
odpadają ze względu na wysokie ceny.
Ostatnie 3 lata spędziliśmy nad polskim morzem i niestety zawsze
rozczarowywała nas pogoda. Czy w Bułgarii pogoda jest gwarantowana?

Z tego co się zdążyłam zorientować przejazd własnym autem nie jest taki
straszny. Mam w związku z tym kilka pytań:
1. Jakie są przybliżone koszty podróży (czy można zatankować gaz po drodze)?
2. Ile czasu trwa podróż (Niestety będzie prowadził tylko mój mąż bez
zmiennika więc chyba bez noclegów się nie obędzie).

Jeśli ktoś się wybiera samochodem i ma dzieci w podobnym wieku możemy
rozważyć wspólny wyjazd. Nigdy wcześniej nie wyjeżdżaliśmy autem za granicę
więc byłoby raźniej.

Aśka
Edytor zaawansowany
  • Gość: adio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 20:59
    Polecam Primorsko, Kiten choć nie jest tam cicho - pewnie sa takie miejsca, ale
    ja ich nie spotkałem
    Piasek jest prawie wszędzie, pogoda prawie gwarantowana - sierpień
    W podrózy samochodem najgorsze są chyba granice (bułgarsko- rumuńska i
    wspomnienie komuny)
    jeśli prześledzisz wpisy na forum
    przewodnik.onet.pl/4,32,8,215270,0,0,forum.html , to będziesz wiedziec
    prawie wszystko o podróży , cenach, pogodzie itp.
    pozdrawiam
  • asystentkaa 19.05.04, 22:25
    Dzięki za link, już trochę próbowałam to czytać, ale co chwilę trzeba w coś
    klikać, nie można wydrukować całego wątku do poczytania na spokojnie - ogólnie
    tragedia.

    Aśka
  • asystentkaa 01.06.04, 01:16
    Pozwolę sobie przedrukować post z tamtego forum.
    U mnie wstawanie o 6 rano raczej nie wchodzi w grę, bo mąż jest śpiochem i rano
    jest nieprzytomny, za to może prowadzić do późna w nocy. Ciekawe, czy jak sie
    to przesunie o parę godzin do przodu to pokona się trasę w podobnym czasie.
    Podejrzewam, że w środku dnia niestety ruch będzie większy i kolejki na
    granicach. Może ktoś zaproponuje jakiś inny plan dla jednego kierowcy?
    A i byłabym zapomniała, jadąc z dziećmi trzeba chyba trochę przystanków
    przewidzieć? Sama nie wiem czy ten wyjazd samochodem to dobry pomysł sad
    Pozdrawiam
    Aśka

    ---------------
    No witam jezeli tak wszyscy pragniecie żebym tą trase podał tutaj to ja podaje
    szczegółowo.
    Byłem juz w Bg 7 razy i prawie za każdym razem jechałem inna trasą ale
    poprzedniego roku jehcałem dosyć dobrą i szybko można trafić do docelowego
    mjejsca.
    Wyjechałem z Gliwic bo tu mieszkam o 6.00 rano, kierowałem się do Bielsko-
    Białej, z niej na Żywiec i do Korbielowa gdzie przekroczyłem granice Polsko-
    Slowacką było to ok. 8.00 z granicy ruszylem w strone Dolnego Kubina, nastepnie
    Rużomberok przed nim zatankowałem do pełna iż na Slowacji jest o wiele tańsza
    benzyna niż na Węgrzech i w Polscesmileoraz kupiłem winiete na mini-autostrade
    ruszyłem w strone Bańskiej bystrzycy i autostradą do Zvolenia, a zniego już
    prosta droga na granice z Węgrami Salgotarjan(to po stronie Węgierskiej)Byłem
    tam ok. 12.00 Z Salgotarjan pojechałem tak: Hatvan-Jaszbereny-Szolnok-Tiszaf
    oldvar-Szarvas-Nagyszenas-Orosha za-Totkomlos-Mezohegyes-Batonya( to jest
    granica Rumuńsk-Węgierska. Przy granicy z Rumunią bylem ok. 17.00 i tam miałem
    nocleg. Na drugi dzień rano wyjechałem o 4.00 iż zmienia się czas w Rumunii o
    godzine do przodu. Na granicy po stronie Rumuńskiej zatankowałem do pełna i
    jechałem tak: Arad-Timisoara-Lugoj-Caransebes- Drobeta Turnu Severin-Craiova-
    Alexandria-Ghimp ati-Giurgiu to jest miasto przy graniczne więc tutaj
    zatankowałem do pełna i pojechałem na granice. Byłem tam ok. 17.00 Przez kilka
    lat było tam tak tłoczno że stało sie tam nawet 2-3 godziny ale od 3 lat jest
    super 30 min i już Bułgari i tutaj już gdzie sie chce jeschąc sie jedzie ja
    np.do Św. Konstantyna.

    ~wawo z gliwic, 2003-05-17 20:22
  • asystentkaa 01.06.04, 01:19
  • asystentkaa 01.06.04, 01:21
    Za wcześnie mi się Enter wcisnął smile
    Mam nadzieję, że autorka się nie obrazi za przedruk.
    Pozdrawiam
    Aśka

    Jedź przez Barwinek-Slovensko Nove Miasto-Tokaj, Satu Mare (Rumunia)Przejście w
    Arad jest zbyt zapchane TIR-ami a droga z Satu Mare jest tak samo dobra (Włosi
    Budowali). Jest pięknie i bezpieczniej, niz u nas.To nowe drogi, nowe przejścia
    graniczne. Omijasz węgierski Debrecen (zostaje z prawej) i lecisz do Rumunii
    duzym skrótem (nie pamietam z głowy wszystkich nazw miast i przejść).W Rumunii
    lecisz na Klusz (Cluj Napoca), Romnica Valcea, Piteszti. Cudowna trasa!
    Przepiękne widoki!!! Dobrzy, serdeczni ludzie. Po tej stronie Rumunii mieszakją
    Czarnogórcy i sporo potomków Polakow(okolice Kluszu). Można spać bezpiecznie
    przy każdej stacji benzynowej, albo w hotelach, jak macie forse.Jedzenie jest
    tam zawsze tańsze w lepszych restauracjach, niz w barach-spelunkach przy
    drodze!!! Benzyna jest w Rumunii najtańsza i dobra jakościowo. Na Węgrzech zbyt
    droga. W Bułgarii zawsze byla cena benzyny porownywalna do naszej.Z Piteszti do
    Bukaresztu masz autostradę, bezplatną. Przekraczaj granicę Bulgarii w Ruse, a
    jesli są kolejki (pytasz jadących w drugą stronę), to jedź przez Rumunię na
    Konstancę i na przejście DuranKułak nad samym morzem. Stamtąd juz tylko w dół,
    do Złotych Piasków.(uważajcie w Warnie, bo tam międzynarodowe mafie). Im dalej
    na południe, tym ładniejsza i ciekawsza Bułgaria. Za Burgas są już góry razem z
    morzem. Wczesniej WARTO zahaczyc o NESEBYR a dalej - o SOZOPOL. Jeździłam tą
    trasą 15 lat, z dziećmi, po kilka razy w roku. Nigdy sie nie rozczarowałam.
    sonia



    ~sonia, 2003-06-23 17:03
  • asystentkaa 01.06.04, 01:36
    Ciekawa taka oferta, bez żadnego maila/GG/telefonu smile
    Aśka


    Te wszystkie informacje na temat niebezpeczeństw w Rumunii czy Bułgarii to
    głupoty jakieś wyssane z palca przez ludzi, którzy tam w życiu nie byli. Ja
    jeżdże służbowo do Rumunii, Bułgarii czy Jugosławii od ponad roku i nic nigdy
    mi się nie stało!!Byłem w Sofii, Bukareszcie, Belgradzie, nad Morzem Czarnym i
    zawsze było OK.
    Jeżeli chodzi o trasę to preferuję jazdę przez Jugosławię ponieważ drogi są
    zdecydowanie lepsze niż w Rumunii. Jedziemy z Budapesztu do Szeged (nocleg) a
    tam na granicę Jugosłowiańską i do Belgradu. Droga do Belgradu jest odnowiona -
    można jechać nawet 160km/h, ale uważajcie, bo mniej więcej co 10 km stoją
    patrole (oznaczone Peugeoty 307) i można zapłacić do 50 euro. Jak się jedzie
    100/h to NIKT bez powodu nie zatrzyma.
    Od Belgradu jedziemy normalną autostradą do miasta NIS, gdzie skręcamy na
    Sofię. Na granicy bułgarskiej płacimy 26 dolarów za autostrady i ok 5 za
    dezynfekcję i jedziemy do Sofii. Przed Sofią odbijamy w lewo na obwodnicę i
    dojeżdżamy do super autostrady, która zaprowadzi nas do miejscowości Cirpan. Z
    tamtąd już musimy wybrać trasę do odpowiedniego miasta nad morzem. Ja jadę z
    rodziną (2+2) do Sozopola ok 10 lipca - jeżeli ktoś chce się dołączyć proszę o
    kontakt Cała ta trasa jest dłuższa, ale powtarzam - bezpieczniejsza i
    łatwiejsza do pokonania niż trasa Rumuńska.
    Aha, jeszcze jedno, należy sprawdzić czy macie aktualną zieloną kartę na
    Jugosławię - można ją wykupić w Polsce i jest to taniocha w porównaniu z ceną
    Jugosłowiańską - tam musicie zapłacić 100 dolców!!
    ~Wojtek Hankiewicz, 2003-06-06 13:16
  • Gość: adio IP: dns.d* / *.mofnet.gov.pl 01.06.04, 16:40
    Do Bułgarii jechałem wg trasy opisanej w wątku "i jeszcze jedna trasa" -
    wyjechaliśmy z Krakowa wieczorem o 22 bylismy w Rumunii (Sibiu) około 14
    wypoczynek, spacer, kolacja na starówce i nocleg. Wyjazd o 6 rano i trasa
    nadmorską przez ( nie przez Ruse) o 17 bylismy w okolicy Złotych Piasków.
    Wracaliśmy ( z Primorska) trasą ospisana w wątku "i ostatnia trasa"
    Co moge doradzić. Podróż samochodem ( jeden kierowca i jeszcze z dziećmi) jest
    mecząca. Dodatkowo meczą drogi, granica bułgarsko rumuńska, upał.
    Trasa przez Serbię jest dłuższa ( ale szybsza - autostrady, czy trasy szybkiego
    ruchu). Trasa przez Rumuniię jest egzotyczna, a droga miedzy Sibiu a, Ploecti
    super. Ogólnie nie żałuje że jechałem tak i tak, ale gdybym w tym roku miał sie
    wybierać do Bułgarii to chyba jednak samolotem (na miejscu nad morzem nie ma aż
    tylu miejsc do zwiedzania - Balczik, Nesebyr-tak, że można pozwolić sobie na
    wycieczki zorganizowane). Z drugiej strony naprawdę nie żałuję wrażeń
    (pozytywnych i negatywnych) z podóży po wschodnio południowych rubieżach Europy.
    Pozdrawiam i nie zazdroszczę podejmowania trudnych decyzji, ale do Bułgari
    warto (na pewno było warto w zeszłym roku). Jak poczytasz ten znienawidzony
    Onet (też nie lubię) to w końcu wybierzesz najlepsze rozwiązania.
    pozdrawiam
  • Gość: Andrzej IP: 82.177.65.* 28.06.04, 19:31
    Witam. Nazywam się Andrzej. W tym roku zamierzam wyjechać do Bułgarii wraz z
    dwójką dzieci (14 i 11 lat). W związku z tym chciałbym zadać kilka pytać i
    oczekuję natychmiastowej odpowiedzi, ponieważ do BG wyjeżdżam już w środę tj.
    30.06.2004. Głównie interesuje mnie waluta jaką powinienem wykupić przed
    wyjazdem na wczasy.
    1. Co bardziej opłaca się kupić? Lewy, Euro czy Dolary ??
    2. Jaki jest mniej więcej koszt wyżywienia?
    3. Jaka jest najlepsza trasa podróży ?
  • Gość: Andrzej IP: 82.177.65.* 28.06.04, 19:33
    Witam. Nazywam się Andrzej. W tym roku zamierzam wyjechać do Bułgarii wraz z
    dwójką dzieci (14 i 11 lat). W związku z tym chciałbym zadać kilka pytać i
    oczekuję natychmiastowej odpowiedzi, ponieważ do BG wyjeżdżam już w środę tj.
    30.06.2004. Głównie interesuje mnie waluta jaką powinienem wykupić przed
    wyjazdem na wczasy.
    1. Co bardziej opłaca się kupić? Lewy, Euro czy Dolary ??
    2. Jaki jest mniej więcej koszt wyżywienia?
    3. Jaka jest najlepsza trasa podróży ?

    Odpowiedzi bardzo proszę o przesłanie na email : andrzejruc@op.pl
  • Gość: Kubek IP: 217.153.34.* 25.06.04, 22:31
    W ubiegłym roku pojechaliśmy z trójką dzieci do znajomych do Św.Konstantyna.
    Jechaliśmy przez Słowację, Węgry i Serbię. Wyruszyliśmy wczesnym popołudniem
    spod W-wy z myślą o noclegu na Słowacji. Do Bańskiej Bystrzycy nie ma
    najmniejszych kłopotów z przenocowaniem i to stosunkowo za niewielkie pieniądze
    w godziwych warunkach. Niestety wolałem jechać dalej i to był mój błąd. Już za
    Zwoleniem o nocleg jest znacznie trudniej. Pamiętałem, że w Dudenicach jest
    przy drodze hotel. Niestety był zajęty i to w głównej mierze przez Niemców,
    którzy tłumnie przyjeżdzają do tego uzdrowiska. Na szczęście pamiętałem ze
    strony internetowej PZMotu o hotelu znajdującym się ok 5 km dalej. Tam
    przenocowaliśmy we dwóch dwuosobowych pokojach o nie najgorszym standardzie
    (oczywiście z łazienkami). Za te dwa pokoje bez śniadań zapłaciliśmy
    równowartośc 160 złotych. Rano pojechaliśmy dalej. Na Węgrzech najlepiej przez
    Vac'em skręcić na lewo na drogę szybkiego ruchu. Ja oczywiście zwiedzałem Vac
    za co mi się dostało od mojej połowicy.Lubię to miasteczko a zwłacza bulwar
    nad Dunajem. Proszę wycieczki jedziemy dalej. Jeżeli ktoś nie zna Budabesztu
    radzę zaopatrzyć się w dobry plan. Ile w kierunku jadąc na południe są dobre
    oznaczenia tranzytu, to w drodze powrotnej trudno trawić na drogę szybkiego
    ruchu, o której wcześniej pisałem. Jeżeli chce się zoszczędzić należy omijać
    autostradę z Budapesztu w kierunku Szegedu. Jest ona dosyć krótka i jak mówi
    mój kolega holender (a to wyjątkowe sknery )najdroższa w Europie (jak sobie
    przeliczył na kilometry). Na tej autostradzie płaci się na bramkach. Winiety
    kupowane np. na granicy tej drogi nie dotyczą. Nie powiedziano mi tego w
    PZMocie a nie dogadałem się w sklepie w którym kupowałem winietę. Jadąc drogą
    równoległą do autostrady należy się liczyć z tym, że będziemy jechali 0,5- 1
    godziny dłużej. Jugosławia; dawno tam nie byłem. Kiedyś to był dla nas raj a
    teraz przekraczając granicę czułem się jak wtedy kiedy pierwszy raz wjechałem z
    rodzicami do Rumunii w 1982 roku podczas stanu wojennego gdy do Jugosławii nie
    wypuSzczali Polaków Węgrzy. Po prostu ponurość. W Serbii warto mieć przy sobie
    dinary, ponieważ drogi są płatne i gdy się płaci euro to z tego co pamiętam
    wychodzi ponad dwukrotnie drożej. Jeżeli godziny przejazdu przez Belgrad
    miałyby wypaśc na godziny szczytu to ja osobiście subegrowałbym odbicie w Novim
    Sadzie na drugąstronę dunaju na Petrovaradin i przez Fruśką Gore na Rumę.
    Piękna droga. Może czasowo wyjdzie tak samo jak przestój w korku w Belgradzie,
    ale za to bardzo przyjemna droga. Za Rumą wypadamy na autoput Zagreb Belgrad.
    To już jest dwupasmówka w przeciwieństwie do płatnej drogi Subotica Belgrad.
    Dajej jedziemy prosto do Niśu. Jeżeli chcielibyśny nawet na trochę zatrzymać
    się i zobaczyć Belgrad, to musimy liczyć się z tym, że stracimy sporo czasu. Na
    odcinku drogi z Niszu do Sofii nie poszalejemy ale za to co zobaczymy to nasze.
    Sofię oile nie chcemy jej zwiedzać omijamy wielkim łukiem (tzn. dosyć dziurawą
    obwodnicą na, na której czai się policja. Dalej droga do varny jest
    bezstrezsowa i z dobrą nawierzchnią. Są tylko dwa odcinki gdzie jest nieco
    gorzej. Drogi Sofia Burgas ostatnio nie ćwiczyłem a przed drogą na Plovidiv
    mnie przestrzegano, że dziury dużo ciężarówek i przebrani policjanci (to opinia
    znajomej Bułgarki mieszkającej w Warszawie). No dobra dojechaliśmy na wybrzeże.
    My mieszkaliśmy u znajomych w Sv>konstantinie, więc nie wypowiadam się na temat
    cen noclegów. Ceny w restauracjach nie szokują aczkolwiek należy omijać takie,
    w których nikt nie siedzi albo sidzi znudzony bo kelnerzy się nim wogóle nie
    zajmują. Tak jest np. w kompleksie restauracji nad samym morzem w
    sv.Konstantinie. gdzie indziej jest lepiej. Generalnie lepiej chodzić do
    mniejszych restauracyjek na obrzeżach kurortów. Niestety Niemcy i Anglicy
    rozbestwiają Bułgarów. Im dalej od tych pierwszych dwóch nacji tym taniej. Z
    czystością na plażach jest różnie. Należy trzymać się z daleka od plaży
    znajdującej się wzdłuż ulicy przy której stoi Polski Dom w Sv.Kontantinie.
    Kiedyś była to piękna czysta plaża płatna z natryskami i zjeżdżalniami a teraz
    dochodząc do niej należy uważać aby nie wejść w g...Obecnie mam wrażenie, że
    przyjeżdża na nią połowa ludności Warny. My jeździliśmy najczęściej na plażę w
    kierunku Złotych Piasków (dawniej nazywało się to Czajka; przejeżdża się pod
    wyciągiem krzesełkowym dalej obok osuwającego się w kierunku plaży domu; o ile
    jeszcze jest)i przed Domem Dziennikarza (nie dojeżdzając do skrzyżowania)
    zjeżdżz się w dół. Jest tam stosunkowo tanio. Oczywiście parking płatny (Nie
    bolesne), parasol 2 lewa, szezlong 2 lewa. Piasek tam jest gruby i do babek się
    nie bardzo nadaje aleogólnie nie źle. Dla dzieciaków naleśniki, mnóstwo lodów,
    dla starczych restauracyjki z drinkbarami na zewnątrz. Atmosfera luzacka. Plaże
    w Złotych Piaskach są już droższe pod każdym względem. Najładniejszy i
    najdrobniejszy piasek dla maluchów był w Albenie. Najspokojniej i bez zbytniego
    szpanu jest na samym końcu Albeny na północ. Zdecydowanie ze względu na dzieci
    nie namawiam na plaże w Domu Dziennikarza i w Bałcziku (kamieniste zejście do
    morza). W Bałcziku w parku pod pałacykiem od strony plaży jest za to bardzo
    dobra i niezbyt droga restauracja. Bałczik należy zwiedzić a najlepiej na
    kaktusach zosawić dzieci smile. Jeslichodzi o przejazdy to nie tankowałem gazu ale
    wydaje mi się, że wszędzie zarówno w Bułgarii jak i w krajach tranzytowych było
    go dużo (chyba na większości stacji benzynowych). Życzę udanych i miłych
    wakacji i na pewno tańszych niż w Chorwacji (gdyby nie dojazd to nawet chyba
    tańczych niż w Polsce)
  • Gość: goska IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.05.04, 21:26
    Byłam w zeszłym roku tez z dziecmi(10 i 13) Droga jest znosna tylko długa.Tez
    tylko mąz prowadził.Nocowalismy w połowie Rumunii.Też jechalismy samochodem na
    gaz.Jest bardzo duzo stacji.W Rumunii odległości między satcjami z gazem to
    ok.250 km.Nie ma gazu w górach sa tylko w duzych miejscowościach, tak jak
    mówilam ok 250 km.Koszt podróZy razem z opłatami na granicy Rumunia-Bułgaria
    (nie wiem czy sa nadal w tym roku) to 1 000 zł.
  • tomaszek193 19.05.04, 23:17
    Własny samochód to zdecydowanie najtańszy i najwygodniejszy sposób dotarcia.
    Przeczytaj moje wypowiedzi na tym forum np. w wątku Wakacje w Primorsko, gdzie
    w miarę dokładnie opisałem ten kurort, który wydaje mi się idealny dla takiej
    rodziny jak Twoja. Ja też nigdy nie mam zmiennika i zawsze stosuję zasadę
    jechania w dzień, nigdy w nocy, nawet w PL. Lepiej wydać na hotel po drodze niż
    się narażać np. na zasypiających, zmęczonych kierowców jadących z przeciwka.
    Bardzo dobre miejsce do spania jest w Klużu (RO), gdzie wypada mniej więcej
    połowa drogi. Służę namiarami (mój adres e-mail na końcu). Nie jeżdżę na gaz,
    musisz więc polegać na wypowiedziach innych forumowiczów, ale benzyna w RO i BG
    jest (była w 2003) znacznie tańsza niż w PL czy H. Mam 8 letniego syna, który
    pojedzie do BG juz 3 raz i nie chce słyszeć o innym kraju, to tak na zachętę.
    To prawda, że na onecie jest znacznie więcej wypowiedzi, ale zgadzam się z
    Tobą, że tu jest znacznie wygodniej i jakoś tak bardziej kameralnie.
    Odpowiem w miarę posiadanej wiedzy na każde pytanie, więc pisz:
    ax193@poczta.onet.pl
  • Gość: adio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 06:53
    Oczywiście,że o wiele lepiej czyta się posty na forum Gazety, ale w linku,
    który podałem znajdziesz o wiele więcej informacji (jest ich, aż za dużo) niż
    na tym forum. Opinie na "forach" są czesto bardzo subiektywne, a czasem
    fałszywe lub pod określone zamówienie czy w związku konkretnym prywatnym
    interesem ( krypto reklamy lub anty reklamy). Ja w zeszłym roku poświęciłem
    parę godzin na przeczytanie interesujących mnie wypowiedzi i bardzo mi to
    pomogło, właśnie w czasie podróży. Np. jeśli w kilku niezależnych postach
    przeczytałem o cenie autostrad w Serbii, to odpowiednią ilość dinarów kupiłem
    na granicy i nie miałem problemów na autostradowych bramkach z euro czy
    dolarami ( ile, po ile ile reszty). Takich przykładów można mnożyc. Oczywiscie
    ważne sa najświeższe informacje, ale i tu i szczególnie tam pytania się
    powtarzają, więc polecam przeczytać co napisano wcześniej, niż liczyć, że ktoś
    po raz kolejny napisze to samo. Na tym wątku na onecie jest po prostu multum
    różnych szczegółów i o trasie i o cenach w Bułgarii i o miejscowosciach i o
    wielu róznych aspektach podróży do tego ciekawego kraju ( przez jeszcze
    ciekawszą Rumunię). Na codzień nie korzystam z forum na onecie, a w Gazecie
    owszem.
    Pozdrawiam i życzę spokojnej podróży i wspaniałego wypoczynku zazdroszcząc
    przede wszystkim wieczorów w mehanach gdzie przy winie można posilić się
    szopską i mesem na skara lub kawarmą ( mam nadzieję, że ceny jeszcze nie
    oszalały - z drugiej strony jak najedziemy ten kraj tak tłumnie to ceny na
    pewno nie będzą maleć).
  • Gość: Yogi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 10:27
    Wybieramy się 09 lipca do Primorska. Mamy zaklepany tygodniowy pobyt w hotelu.
    Prowadzę samochód ja i moja żona, ale i tak planujemy nocleg w Rumunii. Dzieci:
    dwójka chłopców w wieku 12 i 9 lat. Jeżeli interesuję Cie wspólna podróż:
    p.sznajder@interia.pl.
  • aseretka 21.05.04, 14:17
    Jadąc do bułgarii nocowaliśmy dwukrotnie: raz na Węgrzech tuż przed granicą z
    Rumunią, a potem w Tirgoviste , jakieś 30 km od Ploesti. Noclegi były w
    kwaterach prywatnych. Płaciliśmy po 2 $ od osoby.
    Musisz pamiętać o opłatach przy przekroczeniu granicy Rumunsko _ bułgarskiej,
    za przejazd mostem w Ruse i za tzw. dezynfejcję samochodu. ( nie wiem, czy to
    jeszcze istnieje, bo byliśmy 5 lat temu ).
    Jadąc przez Rumunię uważaj na zwierzęta domowe ( krowy, konie, owce ), które
    bardzo często przepędzane są z pastwiska środkiem drogi.
  • wrjan 22.05.04, 22:03
    Witam, czy moglabys podac mi namiary na te kwatery? Moze byc na forum lub na
    priv.
  • aseretka 23.05.04, 10:09
    Przepraszam, ale byliśmy tam 5 czy 6 lat temu. Adresu nie zapisałam. Przy
    domach z regóły widnieją tablice informujące o pokojach noclegowych.
    Najczęściej w języku niemieckim i francuskim jeśli chodzi o Rumunię.
  • Gość: Marek IP: *.katowice.agora.pl 16.06.04, 14:03
    Witam jeśli chcieli byście zasięgnąć jakiś informacji odnośnie kwater, noclegów
    itp. podaję niżej adres email bardzo miłego Pana Stefana z Bułgarii ,który
    rozumie i pisze po polsku. Prowadzi małe biuro podróży w Burgas i
    Pomorie .Chętnie służy pomocą. W zeszłym roku załatwiałem z nim swój pobyt ,bez
    zaliczek czy innych form gwarancji przyjazdu. Wczasy udały się doskonale.
    Jeśli macie jakieś pytania to w ramach możliwości służę pomocą (gg 5229466)
    Adres email: pistour@abv.bg
  • Gość: gowin IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 18.06.04, 16:37
    Witaj! Trasa jest długa i dość męcząca, ale piękna i przy odpowiednim rozplanowaniu może też być atrakcją. Niestety, wyjazdów w trasę oświcie raczej trudno uniknąć. Twierdzę tak ponieważ raczej odradzam nocnej jazdy(zmęczenie,możliwe różne przeszkody na drogach, i brak pięnych widoków).Rankiem jest mniejszy ruch, brak upału oraz nocleg należy szukać miedzy 16 a 20. Po zmroku to już zostają tylko hotele i ceny ich niejednokrotnie bardzo wysokie.
    Gaz jest dostępny na całej długości trasy. W Rumunii tylko w dużych miastach a w Bułgarii jest dużo stacjii. Ceny gazu podobe jak w Polsce i tak sobie obliczcie koszty przejazdu. No może trochę tańszy(oczywiście mówię o cenie z zeszłego roku)1.20-1.50zł.
    Czas przejazdu to trudno określić. Jeden przejedzie całą trasę w 24 godz bez noclegu, a drugi potrzebuje 3 dni. Myślę, że ze wzglęu na dzieci dwa noclegi po drodze bedą wskazane. Też zależy skąd z Polski wyruszasz i do jakiego miasta chcesz docelowo dojechać w Bułgarii. Warto przekroczyć granicę RO-BG przy samym morzu chyba to przejście się nazywa Wama-Verde czy coś podobnego.Brak kolejki i różnych dziwnych opłat. My w zeszłym roku byliśmy na południu Bułgarii w Primorsko, lecz to jest jeszcze kilkaset kilometrów. Myślę że północne wybrzeże w okolicach Warny jest równie atrakcyjne jak południowe i może tam poszukać atrakcyjnej miejscowości. Polecam wyjazd i życzę udanego urlopu!
  • Gość: Robert IP: *.necik.pl 25.06.04, 17:39
    Planuję wyjazd z 2 dzieci w tym samym wieku i wtym samym czasie do Bułgarii
    samochodem . Podaj adres mailowy:
  • Gość: Robert IP: *.necik.pl 25.06.04, 17:46
    Planuję wyjazd z 2 dzieci w tym samym wieku i wtym samym czasie do Bułgarii
    samochodem . Podaj adres mailowy:zajacr@magsoft.com.pl
  • tomaszek193 06.07.04, 17:38
    odświeżam, bo ciekawy wątek, a ludzie wciąż zadają te same pytania, na które
    łatwo można znaleźć wyczerpujące odpowiedzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka