Dodaj do ulubionych

Bułgaria-polecamy, ale nie z biurem Open Travel

18.06.04, 20:27
Witamy, 09 czerwca 2004 wróciliśmy z "udanych" wczasów spędzonych w hotelu
AlenMak, w Złotych Piaskach w Bułgarii, na które wyjechaliśmy z wydawałoby
się, bardzo solidnym i poważnym Biurem Podróży Open Travel mającym swoją
siedzibę w Krakowie.

- Już pierwszy kontakt z firmą nie był miły, ponieważ na kilka tygodni przed
wyjazdem dowiedzieliśmy się, że rozpoczęcie imprezy będzie 31 maja 2004 roku,
a nie zgodnie z katalogiem i umową jaką podpisaliśmy z biurem Open Travel,
30 maja 2004 roku. Było to dla nas bardzo istotną zmianą, bo pobyt
automatycznie skrócił się o 1 dzień. A to już jest nie wywiązanie się z umowy.
- Na kilka dni przed wyjazdem dowiedzieliśmy się, ze nie będzie samolotu
powrotnego z Varny do Warszawy (zrobiliśmy specjalnie dopłatę). Niestety ta
informacja przyczyniła się do wzrostu naszych kosztów podróży, oraz ogromnej
niewygody, ze względu na to, że byliśmy zmuszeni organizować sobie na własną
rękę transfer z lotniska w Krakowie-Balice do Warszawy, trudno musieliśmy się
z tym pogodzić. Powiedzieliśmy sobie, że to na pewno złe, miłego początki,
bardzo się myliliśmy!!!!
- Zrobiliśmy również druga dopłatę, na transfer do Krakowa, jakaż była
niespodzianka o godz. 4. 30 rano, gdy okazało się, ze nie ma nas na liście do
zabrania z Warszawy. Dobrze, że zabraliśmy wszystkie dokumenty, łącznie z
potwierdzeniami zapłaty za transfery. Pan kierowca zadzwonił co prawda do
kogoś w Krakowie, kto poinformował, ze owszem jesteśmy na liście............,
ale na wyjazd z Krakowa, nie z Warszawy. Całą drogę czuliśmy się jak intruzi
w busiku, którzy chcieli kogoś oszukać, a to my zostaliśmy oszukani, nikt
jednak nie raczył powiedzieć nawet jednego słowa „przepraszam”. I do dziś
jesteśmy mocno zniesmaczeni dziwnym wzrokiem Pana kierowcy, który nas zabrał,
bo miał wolne miejsca..........., nie wiem, może powinniśmy się cieszyć, bo
jak by nie miał.......... .
- Dotarliśmy do Krakowa, przyjechały autokary i łapiemy spore opóźnienie.
- Godna „polecenia”, jest Pani pilotka Klaudia z którą mieliśmy naprawdę
wątpliwą przyjemność podróżować autokarem. Już pierwszego dnia jazdy wykazała
się pierwszym brakiem wyobraźni, próbując załatwić posiłek (???) (oczywiście,
każdy płacił by za siebie, kto chciałby to by skorzystał) , w trzech
kolejnych restauracjach na Słowacji, które rzekomo odmówiły przyjęcia około
70 osób, na zjedzenie zupy czy drugiego dania. Proszę Państwa, kto tak
robi........., co to miało być...........??????
- W bardzo późnych godzinach nocnych dotarliśmy do hotelu na Rumunii, musze
przyznać hotel naprawdę czysty, ładne pokoje, ale bardzo, bardzo, bardzo
drogi, bo 19 Euro od osoby (dodaje, ze była to RUMUNIA), ale o tym
wiedzieliśmy i nie w tym problem. Pani Klaudia, załatwiła nam, powtarzam,
załatwiła..........., praktycznie „brak” śniadania, mieliśmy za 19 Euro, od
osoby kawę, wodę i kanapy z żółtym serem na drogę, które nie nadawały się do
jedzenia. Dlaczego nie dostaliśmy prawdziwego śniadania w hotelu, które nam
się należało??????
- Na uwagę zasługuje również doskonała orientacja w terenie tej Pani
(błądzenie po Warnie, godzinne szukanie hotelu w Złotych Piaskach), a na
szczególną „pasjonujące” opowieści na temat miast i terenów, które mijaliśmy
po drodze (czasami już naprawdę lepiej nic nie mówić). Opowieść cytuje: ”A to
jest piękne stare miasto, gdzie zabytki są i wiele kościołów i
muzea „crying...........????!!!), no proszę Państwa, zostawiam to bez
komentarza!!!!!
- I teraz chyba najlepsza część opowieści, po 24 godzinach jazdy autokarem,
dotarliśmy do hotelu. Wykupiliśmy pobyt w (***) części hotelu AlenMak,
imponująco opisywanego w katalogu biura Open Travel. To co zastaliśmy na
miejscu, to był prawdziwy plac budowy, praktycznie nic nie było skończone, to
miejsce nie nadawało się do niczego, a już na pewno nie do tego, żeby
zamieszkali tam ludzie. Była godzina 11.00, pracownicy hotelu byli wyraźnie
zdziwieni, ze przyjechali turyści, wybuchła awantura, ale co poradzić z góry
wiadomo kto był na przegranej pozycji w tej nierównej walce. Pani rezydentka
Krystyna, zaproponowała w tym czasie wycieczkę autokarowa do Varny, przyznam,
ze ta propozycja wszystkich dobiła. Do godziny 14-tej hotel nie zgodził się
na nasze zakwaterowanie, a potem, tez nie było wiadomo co będzie. Poszliśmy
na plaże i o 14 wróciliśmy na nasz plac budowy. Od 27 godzin większość ludzi
nie jadła (albo dłużej, bo Pani Klaudia, „załatwiła” nam takie „pyszne”
śniadanko w hotelu na Rumunii) i się nie myła. W hotelu nie było dachu, nie
spełniał norm przeciw pożarowych (żadnych gaśnic, ani oznaczeń), pełno pyłu,
kabli z prądem wiszących wszędzie, brakoróbstwo widoczne na każdym kroku,
basen pamiętający zeszły sezon oczywiście bez wody, rusztowania, tony gruzu
leżącego wszędzie, brak stołówki i wszystko inne co wiąże się z budową. Ale
po dwudziestoczterogodzinnej jeździe autokarem, będąc brudnymi, głodnymi,
strasznie zdenerwowanymi trzygodzinnymi zajściami pod hotelem, klientami
biura podróży Open Travel, widząc, że jak zwykle zresztą, jesteśmy na
straconej pozycji i nie możemy nawet wrócić do Polski, musieliśmy zdecydować
się na pobyt na placu budowy!!!!!
- Czuliśmy się tym bardziej oszukani, że widząc w katalogu animacje
komputerową, telefonowaliśmy na infolinię, do Biura Podróży Open Travel z
siedzibą w Krakowie i tam otrzymaliśmy zapewnienie, ze hotel Alen Mak
położony w Złotych Piaskach jest ukończony.

- Następnego dnia udaliśmy się na plaże, z której wróciliśmy około godziny
17.00 i tu kolejna niespodzianka – brak wody!!?? Poszliśmy do recepcji, żeby
wyjaśnić sprawę, niestety nie uzyskaliśmy żadnych wyjaśnień, ani odpowiedzi
kiedy woda będzie. Do tego pracownicy wydali się wyraźnie zdziwieni sprawą.
Nie daliśmy za wygraną i domagaliśmy się konkretnych odpowiedzi i
dostaliśmy..............., że nie ma wody w całej dzielnicy Czajka. Godzinę
później była kolacja, podczas której popytaliśmy wśród innych uczestników
tej „wspaniałej” wycieczki czy maja wodę w pokojach wszyscy zgodnie orzekli,
ze mają (!!!???), my jednak nie mieliśmy. Następnego dnia znów nie mamy wody,
po koszmarnej awanturze woda się znalazła.(!!!!!). Po prostu w tym hotelu
trwa budowa, kładziona jest glazura, terakota, obsadzane są umywalki,
toalety, itd. Po tym incydencie poprosiłam Panią rezydentkę Krystynę o druki
reklamacyjne, prosiłam dwukrotnie, niestety, aż do dnia wyjazdu się ich nie
doczekałam.(!!!!????).
- W ramach rekompensaty, za niedogodności mieliśmy jechać na darmową
wycieczkę do Bałciku, niestety nie doszła ona do skutku, potem rozdano nam
karnety na kolejkę krzesełkową, też biuro Open Travel, chciało nam je odebrać
(wstyd!!!!). Natomiast hotel zaproponował nam darmowe wino i rakije do
objadokolacji , przez cały pobyt, tj. do wieczora 08 czerwca br., niestety 06
czerwca przyjechała nowa grupa i hotel nie wywiązał się ze zobowiązania!!!!
- Chciałam pochwalić hotel, chociaż za wyżywienie, bo przez pierwsze cztery
dni uważamy, ze naprawdę się starali i jedzenie było bardzo dobre, niestety
przyjazd grupy 06 czerwca wszystko zmienił. „Wspaniałą” rzeczą był też „grill
party z winem i tańcami” (w cenie wyjazdu-który się praktycznie nie odbył),
brak słów na opisanie takiej żenady. Nie obiecuje się ludziom gruszek na
wierzbie!!!!!!
- Wszystkie trzy hotele oferowane przez biuro podróży Open Travel, tj. Bona
Vita, Atlantic i AlenMak są hotelami starymi, mającymi swoje najlepsze czasy
jakieś 20 lat temu za sobą. Owszem po remontach na pewno będzie tam fajnie i
bardzo ładnie, ale na razie tak nie jest i w tym roku nie oszukujmy się nie
będzie.
- Przykro nam, ze przez niekompetencje pracowników biura podróży Open Travel,
pierwszy raz w życiu mieliśmy nie udany wypoczynek.
- Ogólnie
Edytor zaawansowany
  • opentravel 19.06.04, 17:46
    Szanowni Państwo,

    z przykrością przyznajemy, że mimo naszych starań bułgarscy kontrahenci nie
    wywiązali się ze zlożonych nam deklaracji i nie ukończyli remontów hoteli Alen
    Mak oraz Bona Vita w ustalonym terminie. Skutkiem tego nasi Klienci w czasie
    swojego wypoczynku narażeni byli na pewne niedogodności związane z pracami
    wykończeniowymi, które były prowadzone w w/w hotelach.

    Jednocześnie ze swojej strony i we współpracy z tamtejszym kontrahentem
    staraliśmy się na miejscu rekompensować te niedogodności. Klientom
    wypoczywającym z naszym biurem w Bułgarii w terminie 30.05 - 09.06 zapewniliśmy
    bezpłatnie:

    przejazdy kolejką krzesełkową na plażę
    wycieczki fakultatywne
    napoje do obiadokolacji - również alkoholowe (w hotelach z 2 posiłkami)
    bar alkoholowy przy basenie czynny do godz. 22, a nawet do północy, (w hotelu
    Bona Vita – wg oferty czynny do godz. 19.00)

    Mając na uwadze dobro naszych Klientów, jak i dobre imię naszej firmy,
    przedstawiciele zarządu Open Travel w dniach 9.06 - 14.06 dokonali inspekcji
    wszystkich hoteli (warunków zakwaterowania oraz wyżywienia) będących w ofercie
    naszego biura w tym sezonie.

    Aktualnie w hotelach Alen Mak i Bona Vita przeprowadzane są prace "kosmetyczne"
    (jak np. sadzenie kwiatów w alejkach, strzyżenie trawników, przygotowywanie
    terenów rekreacyjnych itp.), które potrwają jeszcze kilka dni.

    Wszystkich zaniepokojonych Klientów zapewniamy, iż warunki umowy uczestnictwa w
    imprezach organizowanych w Bułgarii przez Open Travel będą dotrzymane.

    Poniżej zamieszczamy linki do stron, na których w "galerii" zamieściliśmy
    zdjęcia wykonane na miejscu w dniu 9.06. Jeszcze w tym tygodniu na naszej
    stronie internetowej udostępnimy serwis GALERIA, gdzie zamieścimy zdjęcia z
    hoteli w Bułgarii z dnia 14.06.

    Pragniemy zapewnić, że jedynie Państwa spokojny i komfortowy wypoczynek będzie
    dla nas satysfakcjonujący.

    hotel Atlantic: www.opentravel.pl/galeria.php?id=7&tid=9026
    hotel Alen Mak **: www.opentravel.pl/galeria.php?id=4&tid=9334
    Alen Mak ***: www.opentravel.pl/galeria.php?id=5&tid=8957
    Bona Vita **: www.opentravel.pl/galeria.php?id=68&tid=9400
    Bona Vita ***: www.opentravel.pl/galeria.php?id=69&tid=7357


    OPEN TRAVEL

    --
    www.opentravel.pl
  • Gość: anet IP: 213.25.3.* 22.06.04, 10:01
    Dziękuje tym na górze że czuwali nademną sad( Ja i zmajomi mieliśmy także jachać
    z tym biurem do Bułgarii w okresie przełom maja i czerwca ale coś mnie
    podkusiło i zaczęłam szperać w internecie. Chciałam znaleźć strony tych hoteli
    ale niestety nigdzie ich nie było a jak zadzwoniłam do biura i poprosiłam o
    stronę tych hoteli to pracownik mnie zbył. Trafiłam na jakąś stronę gdzie
    turysta chyba z Anglii niepamiętam umieścił zdjęcia hotelu Alen Mak i to mnie
    przekonało że jeśli mam jechać i mieszkać z robaliami a roboty mają zakłócać
    mój spokój to dziękuje za takie wakacje. Większości z nas ciężko pracuje żeby
    zarobić na te dwa tygodnie wypoczynku. Wydawało mi się że biuro jest
    kompetentne ale teraz... raczej już im nie zaufam.
  • Gość: Ann IP: 195.205.43.* 17.07.04, 14:50
    Lipa, ok. 19 czerwca - meblowano pokoje a nie sadzono kwiatki!
  • whoopi 23.06.04, 08:06
    A ja byłam z Open Travel w zeszłym roku na Krecie i było wszystko w porządku -
    hotel wg opisu, rezydentka bardzo miła i kompetentna, wszystko bez zastrzeżeń.
    W tym roku również wybrałam sie z Open, ale na Rodos. I znów było wszystko w
    porządku. Jestem zadowolona z usług tego biura i myślę, że jeśli
    takie "ekscesy" miały miejsce w Bułgarii (samo biuro przyznaje, że tak i nie
    odżegnuje się od tego), to są wynikiem niezamierzonych działań. Rozumiem, że ci
    klienci, którzy wrócili mają żal (i pewnie słuszne pretensje) do biura, ale
    myślę też, że niesprawiedliwie oceniają biuro. Ponadto, każdy może złożyć
    reklamację drogą oficjalną, a nie tu - na forum - żądać satysfakcji. Sądzę też,
    że Open stanie na wysokości zadania i odpowiednio zadba o niezadowolonych
    klientów... Wszak chciałabym jeszcze pojechać z tym biurem na niejedne wczasy
    (zwłaszcza, że ma coraz więcej w swojej ofercie)...
    Pozdrawiam!
  • Gość: Felo IP: *.its.it 23.06.04, 09:36
    Przepraszam, ale myślę, że właśnie po to jest to forum, by takie wypowiedzi się
    na nim znalazły. Ja nigdy już nie skorzystam z usług takiego biura. A ponadto
    treść wypowiedzi whoopi jednoznacznie wskazuje jakie ma powiązania z Open
    Travel. Whoopi pisząc taką "reklamę" powinnaś się postarać, bo ta brzmi jak
    list pochwalny, skierowany do przodownika pracy. Troszkę to żenujące.
  • whoopi 24.06.04, 11:45
    Dlaczego ilekroć ktoś pozwoli sobie pochwalić jakiekolwiek biuro na tym forum -
    od razu jest podejrzewany o to, że jest co najmniej jego pracownikiem.
    Denerwuje mnie to. Jak jest źle i sensacyjnie to każdemu wtedy wolno tu wyrażać
    swoje zdanie. Ale jak jest ok - to już nie. Tania sensacja - ot co. A może
    idźcie do brukowców? Będziecie wtedy w centrum zainteresowania.
  • Gość: Felo IP: *.its.it 24.06.04, 15:43
    Whoopi, zamiast się denerwować proponuję byś jeszcze raz przeczytała poprzedni
    swój list a następnie sprawdziła w słowniku języka polskiego słowo pochwalić.
    Wtedy zauważysz (mam nadzieję) różnicę. Potem sprawdź słowo reklamować. Na
    końcu proponuję sprawdź słowo bzdury. A wtedy napewno wszystko ułoży Ci się w
    jedną całość.
  • whoopi 25.06.04, 11:54
    Do słownika to zaglądnij Ty, bo Twoja wiarygodność znawcy naszego języka bierze
    w łeb, kiedy czytamy Twoje "napewno" pisane razem smile
  • Gość: Felo IP: *.its.it 25.06.04, 13:49
    Kochana whoopi, tu akurat nie chodzi o błędy, czy wiarygodność, ale pozwól, że
    nie będę Ci dalej tłumaczył, bo widzę, że to nie ma sensu.
    PS. Jeżeli już coś wypominasz to powinnaś być pewna, że sama tego nie robisz. I
    tu, po raz kolejny proponuję przeczytać, to co napisałaś.
    Podsumowując, dziękuję "aganienienia" za opinię dotyczącą biura Open Travel, z
    usług, którego nigdy nie skorzystam.
  • Gość: Stefan IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 04.09.04, 10:33
    Głupia torba! Sorry Whoopi ale nic innego nie przychodzi na myśl, gdy czytam
    to, co piszesz nt. open travel.
  • ryskoc 10.09.04, 22:13
    sie nie dziw ze twoj komentarz traktowany jest podejrzliwie (bo albo Ty masz
    strasznie male wymagania)ale rzeczywiscie masz cos wspolnego z OT.
  • Gość: Gosia IP: *.pedhemat.am.wroc.pl 26.06.04, 17:46
    Ktoś tu próbuje tłumaczyć biuro podróży Open Travel tym, że w innych krajach
    nie było takich afer. Jeśli nie było to nie jest to zasługa tego biura tylko
    łut szczęścia. Jeśli biuro rozszerza ofertę o Bułgarię to musi liczyć się z
    tym, że tam wciąż panuje socjalistyczna tradycja i mentalność. Trzeba sprawdzać
    na miejscu przed sezonem w co się pakuje ludzi za ich ciężko zapracowane
    pieniądze i brać za to poza pieniędzmi także odpowiedzialność a nie opowiadać
    bajki, że to wina losu. To cud boski, że nie skorzystałam z oferty Open Travel,
    byłam blisko. Zdecydowało przeczucie, że coś może być nie tak.
  • Gość: pierino IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 26.06.04, 18:03
    Ja też nie skorzystałem , choć byłem bardzo blisko. Na szczęście pani , która
    udzielała mi informacji przez telefon była tak niesympatyczna i "PRLowska" , że
    zdecydowanie wybiłem sobie z głowy próby dalszego sprawdzania ich oferty. Oj
    czeka Was jeszcze dużo pracy by zjednać sobie klientów i uniknąć takich baboli.
    Ale życzę powodzenia.
  • Gość: Ann IP: 195.205.43.* 17.07.04, 14:56
    niee Gosiu. Faktycznie nigdy z nimi nie było problemów (piszę jako sprzedawca
    wycieczek) i dopiero ta Bułgaria to TOTALNA wtopa. Ja osobiście NA SZCZĘŚCIE
    sraciłam tylko 1 stałego klienta który teraz będzie szerokim łukiem omijał moje
    biuro. (pocieszające jest to, że może inne biura potraciły tych klientów więcej
    i tamci teraz przejdą do mnie, ale to raczej CZARNY HUMOR)
  • kitty 26.06.04, 18:47
    Moi bliscy wrócili z Bułgarii z Open Travel. Mamy w domu dramat, bo jeden z
    nich zaraził się salmonellą i jest w bardzo złym stanie. Uwazajcie! W hotelu
    Alen Mak trują ludzi!
  • Gość: Dupas IP: 62.121.132.* 28.06.04, 15:55
    To az cud, ze tylko jedna osoba sie zarazila smile
    To dobrze rokuje, bo do tej pory salmonelle uwazano za chorobe, ktora atakuje
    wszystkich spozywajacych ten sam posilek! wink
    Dupas
  • kwasix 02.07.04, 15:45
    NIESTETY, OPERATOR OPEN TRAVEL USUWA WSZYSTKIE KRYTYCZNE POSTY
  • Gość: ryskoc IP: 157.158.129.* 24.08.04, 10:27
    Niestety forum juz dziwnym trafem nie ma

    Na www.welnowiec.net/~kasier/bulgaria/index.html

    zdjęcia zrobione miedzy 21.07 a 04.08.2004 w Alen Mak i okolicy
  • kwasix 02.07.04, 15:37
    Wróciłem z pobytu w Bułgarii w osławionym hotelu BONA WITA Złote Piaski
    25.06.2004.Organizatorem tych niezwykłych wczasów było i nadal jeszcze jest
    biuro OPEN TRAVEL.Oferta katalogowa znacznie odbiega od realiów. Hotel Bona
    Vita jest hotelem wybudowanym w latach 60 tych poprzedniego wieku. Jego
    wizerunek przedstawiony w ofercie nie odpowiada wizerunkowi faktycznemu. Jest
    to po prostu projekt przebudowy. Odnowiona jest tylko jego elewacja frontowa.
    Pokoje 2 + są obrazem nędzy i rozpaczy . Meble pamiętające lata 60 te, brak
    firanek, łuszczce się ściany, malowane chyba 20 lat temu, pleśń, grzyb. Balkony
    w opłakanym stanie. Terakota na nich popękana. Widok na park- kilka stołów
    marmurowych, czereśnia, z której obrywane są owoce na all inclusive. Odnośnie
    owoców - czereśnie, kilka bananów i pomarańczy dostępnych jedynie w porze
    obiadu. Lody jedynie do śniadania i obiadu w innych porach niedostępne.
    Alkohole – plastikowe butelki – wina, wódka, gin – niedostępne w sklepach bez
    akcyzy zalatujące mydlinami. Do morza jest grubo ponad kilometr zarośniętymi (
    sorry zasranymi) ścieżkami. Plaża nie przypomina w żadnym stopniu słynnej plaży
    Kabakum. Do Złotych Piasków jest około 4 kilometrów. Dojście plażą jest
    niemożliwe z uwagi na zanieczyszczenie oraz głazy, bloki betonowe. Obsługa
    kuchni nie zwraca uwagi na braki w żywności. Naczynia brudne, niedomyte. Kilka
    razy all inclusive zawiódł w porze obiadu nie było co jeść, musieliśmy się
    ratować obiadem poza hotelem. Raz obiadu nie było w ogóle w zamian dostaliśmy
    kanapkę ze szmalcem, ogórkiem i salami oraz lody gdy w tym czasie żona
    właściciela wraz z dzieckiem zajadali frytki – dla nich był prąd. Właściciel
    Ormianin otaczający się dziwnymi typami z pod ciemnej gwiazdy filmujący obiad
    na który był podany bodajże pieczony prosiak, którego nie skosztowałem ponieważ
    późno przyszedłem i zabrakło, został mi tylko ryż. Rezydent Jerzy- Bułgar
    opowiadający iż Polacy są w stanie zjeść 28 kotletów wielkości polskiej pięcio
    złotówki. Odnośnie wyżywienia. Obiady, kolacje zawsze jednakowe około 10
    sałatek, kotlety, ryż, makaron. Bar z napojami czynny od 10 do 19 w godzinach
    późniejszych napoje i alkohole płatne. W hotelu pojawiła się także kradzież,
    trzy pokoje zostały splądrowane,. Skradzione zostało kilka set euro tel.
    komórkowy przy zabezpieczeniu obiektu przez tzw. ochroniarzy. Zdarzenie miała
    miejsce w niedzielę w godzinach porannych. Nasza grupa liczyła około 40 osób, z
    których większość posiada protokoły reklamacyjne oraz zdjęcia stanu i będziemy
    domagać odszkodowania. Jest jeszcze dużo do pisania ale może już nie będę
    szokował. Jedynie z Bułgarii miło będziemy wspominać pogodę. Kto będzie chciał
    zdjęcia wyślę na e- mail. Odpowiem tez na inne pytania. Miłych wakacji bo moich
    nie będę długo wspominał.
  • Gość: Felo IP: 151.92.176.* 02.07.04, 16:28
    Whoopi czekam na twoją ripostę. Co teraz napiszesz o Open Travel
  • whoopi 03.07.04, 09:46
    A ja nie mam co robic, tylko sleczec na forum.
    Coz - moze to i prawda, co tu piszecie. Prawda jest tez to, co ja napisalam, ze
    bylam z Open i ze bylo OK. Jakos dla mnie jest to mozliwe, ze biuro moglo
    wtopic. Mowie tu, jakie byly moje doswiadczenia. Mam nadzieje, ze nie spaliscie
    na plazy. I ze mieliscie czym wrocic do Polski. Mysle, ze Wasze oczekiwania sa
    po prostu zbyt wygorowane. Czytalam zarzuty i przytocze tu tylko 2 z nich: !.w
    pokojach nie bylo firanek - nie widzialam jeszcze hotelu, w ktorym bylyby
    firanki (no - ale nie pisze to o hotelach typu Marriot, Sheraton czy Ritz); 2.
    Lody tylko podczas obiadu - coz - o ile mi wiadomo na tym polega wyzywienie all
    inclusive. Mysle, ze biuro popelnilo blad - zakwaterowalo ludzi w hotelu, w
    ktorym jeszcze trwaly prace remontowe, ale i taki tez blad, ze sprzedaje hotel
    ** z all inclusive... To chyba pierwszy taki przypadek w Polsce (i chyba nawet
    w Europie) i pewnie ostatni smile
    Mimo wszystko i tak pojade z Open Travel i zastanawiam sie nad owym oslawionym
    hotelem - z ciekawosci smile Bo jakos wierzyc mi sie nie chce, ze biuro zx taka
    renoma i kasa nic nie robi, zeby to, co jest na miejscu spieprzone - naprawic.
    A tak na marginesie: dzwonilam do biura, popytalam troche - okazuje sie, ze
    Bulgaria jest wysprzedana prawie do konca wakacji, zostaly jakies niedobitki
    pokoi,niewiele osob tez rezygnuje z wyjazdu. Dowiedzialam sie tez, zeowszem,
    reklamacje przychodza, ze zmieniono rezydentke, na ktora bylo duzo skarg, ze
    wycofuja w ogole czesc pokoi **, ze wstawia do reszty ** nowe meble i
    wykladzine, ze... jeden turnus w Bulgarii to ok. 450 osob!!!!! A Ty tu piszez,
    ze az 40 zlozylo zazalenie - wybacz, ale to zaledwie kropla w morzu!!!!!
    Zreszta - w kazdym turnusie znajdzie sie kilka niewyzytych osob,
    zakompleksionych na maksa, ktorzy tylko w ten sposob moga sobie poprawic
    samopoczucie smile
    Reasumujac - mysle, ze nie jest tak zle: sprawdzilam tez kilka zrodel mowiacych
    o kondycji finansowej biura (czy grozi im upadek, ze tak nie przylozyli sie do
    Bulgarii) - nic podobnego. Wszystko jest OK, maja wszystkie zezwolenia,
    ubezpieczenia, hotele poplacone. Jak nie wierzysz - powesz troche. Mysle, ze to
    po prostu byla wpadka i juz. Ale zeby od razu robic z tego taka afere?
    Zlozyliscie reklamacje - to czekajcie na odpowiedz. Dlaczego od razu
    przyjmujecie za fakt, ze biuro na pewno bedzie chcialo sie wymigac i pojdziecie
    do sadu?? Skad w ogole w Was tyle nienawisci? Czytalam tez kilka innych postow -
    i bardzo mi sie podobaly: "ludzie nie dajcie sie zwariowac" oraz "to - jakie
    beda nasze wakacje w najwiekszej mierze zalezy od naszego nastawienia".
    P.S. Widzialam zdjecia, ktore zlozyliscie jako zalacznik do skargi: przyczepis
    sie mozna faktycznie tylko do tego kibla przy recepcji, otoczenia hotelu
    (blotko) i wlaasciwie tyle. Reszta OK. TY piszesz o pool barze "kiosk", a na
    zdjeciu widac czysciutki, estetyczny bar z alu. Ty piszesz, ze jedzenia malo i
    pokazujesz fote stolu zastawionego zarciem. Nie rozumiem zdjecia butelek z
    alkoholem: ze lokalne??? Wszedzie tak jest, kiedy jest w all inclusive!!! Wez
    se chlopie na wstrzymanie, idz sie wyszumiec pod budke z piwem, bow idze, ze
    taki tylko poziom reprezentujesz. Jedziesz do Bulgarii i oczekujesz paryskiego
    przepychu! Po prostu sie nie osmieszaj! Ten kraj, to jeszcze komuna - a jak kto
    tego nie wie - niech poczyta.
    Whoopi
  • Gość: agg IP: *.crowley.pl 03.07.04, 12:03
    Nie jestem zbyt wymagająca, ale niestety trzeba gdzieś spać i się myc, a w
    hotelu który jest w budowie dość trudno o te dwie podstawowe rzeczy. Brak wody
    nie jest mila sprawa jak wróci się z plaży!!! Unoszący się pył w powietrzu,
    niestety również nie. Arogancka obsługa która na każdym kroku okazuje swoja
    niechęć, również nie zachęca do pobytu. Pani rezydentka, która owszem potrafi
    być miła, ale nie dla uczestników wyjazdu. Bułgaria bardzo mi się podobała,
    natomiast nie podobał mi się stosunek OT i nie podoba mi się nadal.
    Ja nie spodziewałam się luksusów w Bułgarii, tylko czegoś normalnego. Widząc
    animacje komputerowa i opinie na forum dzwoniłam do OT, zapewniono mnie, ze już
    wszystko jest OK, zostałam oszukana i teraz czuje tylko wielki niesmak.

    Nie rozumiem tylko dlaczego osoba która nie była w Bułgarii w Złotych Piaskach
    z wymienionym wyżej biurem ma aż tak wiele do powiedzenia w tej sprawie.
    (???!!!)
    Pozdrawiam, Agnieszka.

  • Gość: ` IP: *.crowley.pl 15.07.04, 16:45
    ... kilometr czuć że masz wiele wspólnego z tym biurem podróży, nikt nie wierzy
    w twoją bezstronność....
  • Gość: Felo IP: 151.92.176.* 05.07.04, 10:40
    Whoopi (bądź jak wolisz właścicielko biura open travel) to kompromitujące,
    bezczelne i żenujące. Nie będę dalej prowadził polemiki. Myślę, że czytelnicy
    tego forum sami wystawią ocenę.
  • Gość: skandal IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 02.07.04, 22:38
    czy mogę prosić o zdjęcia na skrzynkę malgi@gazeta.pl

    chcę ostrzec rodzinę przed korzystaniem z usług tego biura
  • Gość: poziom IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.04, 18:45
    Mogę i ja prosić fotki? Na koniec sierpnia tam wyjeżdzam ze znajomymi...
    poziom406@op.pl
  • Gość: KWASIX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 17:37
    I JESZCZE TO, TEŻ USUNIETE ZE STRONY OT:


    Kopia skargi złożona przez prawie czterdzieści osób.

    Uczestnicy wczasów pobytowych o kodzie B04 w hoteli Bona Vita ( Bułgaria) w
    terminie 13.06 – 25.06.2004 czując się oszukani i przerażeni haniebnymi
    praktykami biura podróży Open Travel Group, a także zaszokowani tragicznym
    standardem imprezy turystycznej w porównaniu z przedstawioną ofertą
    stwierdzamy jednomyślnie co następuje:

    1. Zawyżony przez biuro podróży standard pokoi hotelowych względem stanu
    faktycznego:
    - rozpadające się meble, zapadnięte łóżka
    - zagrzybione ściany i sufit
    - odpadająca farba ze ścian
    - tragicznej jakości materiały wykończeniowe
    - wypaczona stolarka
    - wszędobylski brud, kurz i nieprzyjemny zapach stęchlizny
    - wadliwa instalacja wodno – kanalizacyjna
    2. Ustawiczne przerwy w dostawie ciepłej wody
    3. Próby limitowania napoi chłodzących ( kilku godzinne przerwy w dostępie )
    4. Niedostateczna liczba miejsc na stołówce
    5. Niewystarczająca ilość naczyń i sztućców do posiłków
    6. Niedomyte naczynia i sztućce
    7. Monotonne i zimne posiłki w ilościach niewystarczających
    8. Brak jednego obiadu, w zamian jedna na osobę kanapka ze smalcem
    9. Niedostateczna liczba leżaków i parasoli przy basenie
    10. Niezgodna z opisem katalogowym plaża ( brudna i śmierdząca)
    11. Brak obiecywanej infrastruktury wokół hotelu
    12. Podejrzanego pochodzenia i jakże wątpliwej jakości alkohole ( brak
    opisanego w katalogu asortymentu)
    13. Tragiczny dostęp do plaży, ok. 1,5 km po zdezelowanych, zarośniętych i
    zanieczyszczonych fekaliami schodach
    14. Grill party w formie zimnego bufety na świeżym powietrzu ( standardowa
    zimna kolacja)
    15. Zamiast pool baru z kawiarnią niewielki kiosk przy basenie z ekspresem
    przelewowym do kawy z ograniczoną ilością kawy
    16. Brak jakiejkolwiek oferty serwowanych drinków, jak i podstawowych
    składników do ich sporządzania
    17. Śmiesznie mała ilość owoców (kawałek banana i ćwiartka pomarańczy, a
    także czereśnie rwane z drzewa w ogrodzie ) dostępnych tylko przy posiłku
    18. Brak alternatywnej formy wypoczynku w czasie opadów deszczu, turyści nie
    zostałi wpuszczeni do drink baru, koczowanie pod parasolami słonecznymi przy
    zacinającym deszczu
    19. Stworzenie stref poruszania się z drinkami
    20. Brak wycieczki Varna by night, bez konsultacji wycieczka w godzinach
    popołudniowych bez zwiedzania
    21. Kino letnie organizowane trzykrotnie podczas pobytu o zbyt wczesnej porze
    22. Brak stołu do ping – ponga
    23. Limitowany dostęp do siłowni, goście wypraszani przez obsługę bez podania
    przyczyny
    24. Próby zastraszania gości hotelowych łącznie z groźbami pozbawienia życia
    przez właściciela hotelu i jego zgraję wynajętych zbirów
    25. Brak jakiejkolwiek animacji dla dorosłych turystów (np. brak dyskotek)
    26. Jeden i czynny dopiero od 21:00 z jednym kijem stół bilardowy
    27. Oferta all inclusive dostępna od 10:00 do 19:00
    28. Brak kantoru na miejscu w hotelu
    29. Transfery do Varny i Złotych Piasków w 4 – krotnie zawyżonej cenie
    30. Brak normalnej herbaty, soków owocowych, normalnego pieczywa
    31. Tragiczna toaleta przy stołówce ( dziura w podłodze)
    32. Rezydentka niekompetentna, niekulturalna z lekceważącym stosunkiem do
    turystów, dbająca tylko o interesy biura podróży i właściciela hotelu
    33. Niewystarczająca ochrona obiektu, włamania do pokoi hotelowych
    34. Maksymalnie nieuprzejma obsługa z lekceważącym podejściem do gości
    hotelowych
    35. Haniebne podejście w dniu wyjazdu do opuszczających hotel turystów,
    którzy byli zmuszeni do koczowania przed wejściem do hotelu pilnując bagażu
    przez 7 godzin.


    Niniejszy dokument powstał aby uwierzytelnić zasadność pojedynczych
    reklamacji.
  • Gość: arni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.04, 17:26
    Napisz na adres : pistour@abv.bg
    Sympatyczny Bulgar , pan Stefan, ktory swietnie mowi po polsku z pewnoscia cos
    Ci zaproponuje. Ten czlowiek prowadzi wlasne niewielki biuro turystyczne
    niedaleko Burgas w miejscowosci Pomorie. Nie bierze zadnych zaliczek - placisz
    na miejscu. Jest mily , grzeczny , sympatyczny i bardzo lubi Polakow.
    Pozdrawiam i zycze trafnego wyboru
    arni
  • Gość: artrk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 18:40
    proponuje wam wyjazd z portalu wyjazdy.com.pl oni sa swietni i z nim i
    nie napotkacie na takie problemy ze cos nie bedzie wykonczone
  • Gość: marek IP: *.chello.pl 04.07.04, 03:35
    Właśnie dzięki takim ludziom jak autorka tego wątku Agnienia to forum
    turystyczne ma sens i służy do wymiany wzajemnych doświadczeń. Po przeczytaniu
    tej relacji i paru innych opnii zrezygnowałem z wyjazdu z Open Travel do
    Bułgarii mimo, że kosztowało mnie to 270 zł potrąconej opłaty manipulacyjnej.
    Jednak wolę stracić te pieniądze niż jechać w takie warunki, stresować się tam
    i wrócić wkurzony.Za te same pieniądze znalazłem ofertę to 4 gwiazdkowego
    hotelu w Tunezji, ale widziałem też ofertę do fajnego hotelu w Hiszpanii, w
    którym byłem w zeszłym roku.Przykro mi, że trafił ci się agnienia taki upiorny
    wyjazd, dobrze jednak, że zechciałaś podzielić się swoimi wrażeniami i
    ostrzegłaś innych. Jeszcze przedwczoraj czyli 1 lipca działało forum turystów
    na stronie tego biura Open Travel, ale widocznie wystraszyli się takiej ilości
    krytycznych wpisów i już to forum jest skasowane - ciekawe metody nawiasem
    mówiąc. Chciałbym jeszcze tylko zwrócić się do tej całej Whoopi : daj sobie
    lepiej spokój z wypisywaniem tych bredni, przecież każdy w miarę rozsądny
    człowiek zorientował się już, że piszesz w imieniu tego biura naprawdę już
    lepiej zamilknij zamiast kompromitować siebie i biuro, które reprezentujesz.Ten
    tekst, że ty przypadkiem widziałaś zdjęcia załączone do reklamacji przez
    turystów jest żałosny.
  • Gość: agnienienia IP: *.crowley.pl 04.07.04, 08:41
    Witam,
    jestem pewna, ze nie będziesz żałował swojej decyzji, czasami lepiej trochę
    stracić, żeby później zyskać. Tunezja jest piękna, a warunki panujące w
    hotelach nie mają porównania do Bułgarii. Tak, tak, Bułgarzy powinni uczyć się
    od Tunezyjczyków, Egipcjan i Turków, jak należy szanować klientów. Wiem bo
    byłam dwa lata temu z upadłym biurem Aladin i nie miałam żadnych zastrzeżeń, do
    dziś wspominam ten wyjazd z dużym sentymentem.
    Pozdrawiam i życzę miłego wyjazdu, na pewno taki będzie!!!
    Agnienienia.
  • tomaszek193 05.07.04, 12:22
    Generalizowanie i patrzenie na świat przez pryzmat stereoptypów świadczy o
    marnym poziomie i płytkiej inteligencji. Pisanie komunałów, o tym kto czego i
    od kogo ma się uczyć, dowodzi niestety tylko tego, że pisze to zakompleksiony
    ignorant. Czy aby tak wszystko w tej Tunezji, Egipcie i Turcji jest doskonałe?
    Czy nikt tam nie został oszukany, wywiedziony w pole, czy trzy gwiazdki w
    Turcji to naprawdę trzy gwiazdki, czy restauracje w Egipcie spełniają normy
    HACCAP? Czy fatalna i skandaliczna organizacja pobytu POLSKICH turystów przez
    POLSKIE biuro podróży, dyskredytuje całą Bułgarię i cały naród bułgarski?
    To dobrze, że już więcej nie pojedziesz do Bułgarii,...bo nie masz bladego
    pojęcia o tym kraju.
  • Gość: agnienienia IP: *.dialup.supermedia.pl 05.07.04, 15:06
    Najgorzej jak do dyskusji włączy się ktoś, kto jak widać nie wie o czym mowa!!!
    Właśnie wtedy wychodzi sie drogi człowieku na osobę o "marnym poziomie i
    płytkiej inteligencji".
    Tak czy inaczej pozdrawiam.
  • Gość: Felo IP: 151.92.176.* 05.07.04, 16:54
    Tomaszku193 myślę, że trochę przegiąłeś. Wiadomym jest, że w wielu polskich
    biurach możesz trafić na minę i doszczętnie spaprać sobie wyjazd. A właśnie to
    forum służy do tego by ostrzec innych by nie korzystali z takich biur.
    Wypowiedzi na tym forum, ale nie tylko, świadczą, że trzeba głośnio krzyknąć i
    ostrzec przez ofertą Open Travel. Bułgaria to naprawdę piękny kraj, z bardzo
    sympatycznymi i miłymi mieszkańcami, z pięknymi plażami i bardzo dobrą kuchnią.
    I przykro jest gdy czyta się wypowiedzi tych ludzi, oszukanych i "nabitych w
    butelkę".
  • Gość: DYZIO IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.04, 10:53
    niedługa wracają następni
    może coś dopiszą
  • Gość: wars IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 23:18
    no tak potwierdzam
  • Gość: defik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 08:08
    Bułgarii mam dość na najbliższe dziesięć lat i to przez Open Travel
    Niepowinni zajmować się organizacją wyjazdów turystycznych niekompetentne
    pilotki, błądzący kierowcy jeżdzący jak piraci drogowi, rezydentka lekceważąca
    uwagi i potrzeby turystów będących pod jej opieką.
  • Gość: Oszukany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 09:04
    Jest to kopia postu, który umieściłem na forum Open Travel (mogą go usunąć więc wolę go tutaj umieścić)

    Właśnie kilka godzin temu wróciłem z wakacji w Bułgarii. Mieszkałem w hotelu Atlantic. Mój pobyt rozpoczął się od strasznej kłótni z Panią pseudo główną rezydentką. A chodiło o pokój. Jestem osobą bardzo wyrozumiałą, ale nie lubię jak mnie ktoś OSZUKUJE!!!! A oszukuje OPEN TRAVEL. Możecie drodzy przyszli mieszkańcy hotelu Atlantic zapomnieć o pokoju jaki jest na zdjęciu w katalogu. A to dlatego, że zdjęcie to zostało zrobione w apartamencie hotelu Atlantic, a apartamenty nie są oferowane przez OPEN TRAVEL!!! Czyli OPEN TRAVEL sprzedaje coś czego w rzeczywistości nie ma. Kedy powiedziałem do Pani pseudo rezydentki, że rządam pokoju jaki jest w katalogu i za jaki zapłaciłem usłyszałem: "Nie kupuje Pan zdjęcia w katalogu tylko płaci Pan za wczasy". Miała szczęście, że rozmawiałem z nią przez telefon bo chyba bym ją.... Potem Pani pseudo rezydent poinformowała mnie, że pokoje, które nam zaoferowano na miejscu są takie same jak ten na zdjęcu. Przypominam, że na zdjęcu łóżka są złączone i pokój jest większy. Kiedy nadmieniłem Pani pseudo rezydent o różnicy w umeblowaniu łóżek usłyszałem następujący tekst - "Czy Pan mi składa jakąś propozycję matrymonialną" W tym momencie telefon musiała przejąć moja koleżanka bo póściły mi nerwy na maksa. I w całej tej sprawie nie chodzi o to, że łóżka są odzielnie czy nie, chodzi o to, że zostaliśmy oszukani jeśli chodzi o faktyczny wygląd pokojów. Przecież wszyscy wybierając jakąś ofertę sugerują się zdjęciami i opisem. A niestety Open Travel zawaliło w tej kwestji pokazując zdjęcie apartamentu. Gdyby było zdjęcie pokoju jaki miałem to pewnie i tak bym się zdecydował bo nie było aż tak źle (no chyba że dobrze trafiłem). W końcu sprawa zakończyła się tak, że odpóściłem bo i tak bym nie wygrał no i spokojnie poszedłem do mojego pokoju, aby wykąpać się pod pryśnicem bez kabiny smile . Moi znajomi trafili troszeczkę gorzej bo u nich w pokoju nie można było wyłączyć klimatyzacji (coś się popsuło) no i drzwi balkonowych nie dało się zamknąc a pokój był na parterze. Poszli więc do Pani pseudo rezydentki, aby zmienić pokój na inny lub naprawić to co jest popsute. Pani pseudo rezydentka powiedziała, że nie dostaną innego pokoju bo nie ma wolnych w hotelu. Walczyli tak do wieczora i dostali w zamian pokój (a dokładnie apartament - bo nie było wolnego pokoju) w Alen Mak, ale musieli słono dopłacić - 35 leva za dobę. Ale woleli zgodzić się na to, niż ryzykować, że ktoś ich okradnie oraz co jest gorsze, że zamarzną na śmierć z powodu wadliwej klimatyzacji. Mimo to uwarzam, że i tak hotel Atlantic wypada lepiej niż Alen Mak czy Bon Vita. Mimo że jest starszy i ma gorszy standard (nie zasługuje na trzy gwiazdki). Będziecie mieli Państwo przynajmniej spokój. Nikt nie będzie walił młotkami, a w pokojach i tak się mało siedzi. Jest ładny widok na morze więc proponuję kupić sobie browarka i się wyluzować. Jeśli chodzi o jedzenie to jest dobre przez pierwsze cztery dni. Bo codziennie jest to samo. Została trochę naprawiona extremalna droga nad morze po tym jak pewna wczasowiczka złamała sobie nogę. A na koniec dodam jeszcze, że chyba nie będziecie mieli Państwo doczynienia z Panią pseudo rezydent bo wracała dzisiaj z nami w samolocie smile Życzę pogody i miłego wypoczynku. Zapomniałem jeszcze o jednym - wycieczka Varna by night zamieniła się w Varna by day. To też był niezły numer ze strony Open Travel. smile Pozdrawiam wszystkich z którymi miałem okazję się dobrze pobawić i wypić browarka bo gdyby nie ludzie, którzy jadą na takie wycieczki to by była porażka na maksa. Były klient OPEN TRAVEL (i już nim nigdy nie będę)
  • Gość: ryskoc IP: 157.158.129.* 24.08.04, 10:24
    Jeśli masz zdjęcia z Alen Mak, Bona Vita lub Atlantic i chcesz je umieścić na
    www.welnowiec.net/~kasier/bulgaria/index.html
    to pisz na ryskoc@poczta.gazeta.pl
  • Gość: Musi być dobrze IP: *.autocom.pl 09.07.04, 15:02
    witam
    Wybieram się z Open Travel do Bułgarii i ze zgrozą czytam wszelkie opinie o tym
    co się tam dzieje...
    Początkowo byłem przerazony, ale im dłużej to trwa tym bardziej jestem
    przekonany ,że ktoś z premedytacją próbuje odstraszyc klientów biura podróży.
    (Juz widzę ten krzyk !).Zapewne część opini przedstawiona na forum jest słuszna
    (mam przynajmniej taką nadzieję) ale nie jest przypadkiem,że pojawiają się po
    kilka razy w różnych wątkach te same wypowiedzi, czasami wręcz
    skopiowane.Jezeli by się temu przyjżeć dokładnie to zbierzemy razem około
    pięciu , może nawet nie osób nowych które cos konstruktywnego wniosły do
    dyskusji, bo np. niepodpisane posty typu:" ja też to potwierdzam"poczatkowo
    bawią, ale później są żenujace bo powtarzają się w róznych układach na róznych
    tematach forum.
    Przepraszam jezeli kogoś zawiedzionego swoimi wakacjami uraziłem, ale uważam że
    ktoś inny może znakomicie manipulować cudzymi wypowiedziami i robić
    zamieszanie.I jeszcze jedno, nie jestem pracownikiem Open Travel.Jadę z nimi na
    wakację 1 raz z cała rodziną i znajomymi i mam nadzieję ,że będą one udane, bo
    to tylko Bułgaria !i ma taki standard ile kosztuje.
  • Gość: Felo IP: *.its.it 09.07.04, 16:57
    No cóż mogę powiedzieć, jak tylko współczuję. I proszę nie obrażać Bułgarii i
    standardów, które oferuje. I gratuluję zobaczenia krzyku, bo ja go tylko słyszę.
  • Gość: gość IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 09.07.04, 22:54
    Bardzo śmieszne. Ciekawe co możesz na temat Open Travel powiedzieć? Przecież
    wyraźnie widać, źe piszesz z Włoch!
  • Gość: Ann IP: 195.205.43.* 17.07.04, 15:02
    Kochany, wczoraj była klientka i opowiadała... przykro mi....
  • ryskoc 30.08.04, 09:15
    Witam,

    Biorac pod uwage ze jest koniec sierpnia to juz pewno Pan zaliczyl Bułgarie smile

    I jak sie Panu podobaly hotele z oferty Open Travel ??

    R.Koczyrkiewicz
  • Gość: OSZUKANY 2 IP: *.bs.spnet.net 09.07.04, 19:00
    Jestem oktualnie w Slonecznym Brzegu w hotelu "AMFIBIA" podobno wg. katalogu ***
    ale to jest wielkie oszustwo, opis hotelu nie zgadza sie ze stanem faktycznym,
    otoczenie i standard fatalny moze na * i to w porownaniu z innymi hotelami w
    okolicy. Poniewaz pogoda wspaniala nie zamierzam sie dalej stresowac ale na
    pewno odradzam tym ktorzy sa jeszcze przed wyborem. Szczegoly, zdjecia przekaze
    po powrocie.
  • Gość: agnienienia IP: *.crowley.pl 10.07.04, 08:35
    Witam ponownie, ja byłam na fatalnych wakacjach z Open Travel w najgorszym
    terminie bo od 31.05.2004-09.06.2004 roku. Zostałam oszukana przez wyżej
    wymienione biuro podróży co dokładnie opisałam w pierwszym poście tego wątku.
    Wszystko co było złe na moim wyjeździe niestety związane było z działalnością
    tego biura. Zupełnie inaczej sprawy się mają jeśli chodzi o Bułgarię, która
    osobiście bardzo mi się podobała, co wielokrotnie podkreślałam na forum OT.
    Niestety wszystkie moje posty zostały usunięte z tego forum przez pracowników
    OT, pomimo iż nie zawierały żadnych treści obraźliwych, ani wulgarnych.
    Chciałam już o tym niemiłym wyjeździe zapomnieć, ale niestety...... . Przed
    wyjazdem wpłaciłam pełną sumę za ten „cudowny” wyjazd, wraz z dopłatami za
    transfery z Warszawy do Krakowa i z Krakowa do Warszawy. Ten drugi z winy
    organizatora nie doszedł do skutku i musieliśmy z Krakowa wracać na własną
    rękę. Jest 10 lipca, pieniądze wpłaciłam 17 kwietnia, do dziś to „prestiżowe”
    biuro podróży OT nie zwróciło mi pieniędzy za transfer........................,
    co o tym sądzić!!!???
    Pozdrawiam wszystkich nabitych w butelkę, Agnieszka.

  • Gość: TRAMP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 09:29
    Bułgaria to piękny kraj, byłem tam parę lat temu i mam miłe wspomnienia.
    Wydaje mi się że biuro Open Travel nabija ludzi w butelkę i psuje opinię
    Bułgarii i Bułgarą.
    NIE WIŃCIE BUŁGARÓW ZA OPEN TRAVEL.
    OMIJAJCIE TO BIURO.
  • Gość: q IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 08:21
    a
  • Gość: Topik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 07:55
    Przyleciała następna grupa. Też nie były to wakacje jakie przedstawia OT w
    swoich katalogach, to skandal. Nie będę tu opisywać tego co już wcześniej inni
    napisali.
  • Gość: CYTAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 08:44
    Witam wszystkich.
    Serdecznie dziękuje za odciągnięcie mnie od zamiaru skorzystania ponownie z
    usług biura OT.
    Po przeczytaniu kilkudziesieciu postów na tenat Bułgarii zdecydowałem się
    zakończyć definitywnie moją przygode z biurem OpenTravel (bądź jak kto woli
    DeltaTravel-ja ich znam z 2002 roku z takiej nazwy smile ) Zawiodłem się na
    Delcie dwa lata temu , ale pomyślałem że jadnak skorzystam jeszcze raz z ich
    oferty .Po tych kilkudziesięciu postach i zdjęciach otrzymanych od jednego z
    wczasowiczów mam poprostu dość . Dwa lata temu wybrałem się z Deltą na Korfu
    (tak apropos wyspa przepiękna ) do hotelu Telimachos . Dostałem pokój z
    widokiem na .... kibel (dla gości baru ) i niestety "niebyło możliwości
    zamiany" Nie wspomne także o innych niedogodnościach jak np. telefon zepsuty w
    pokoju , a na tym akurat mi zależało którego przez cały mój pobyt nie udało
    się naprawić itp . Codziennie wieczorem słyszałem w pokoju fantastyczny szum
    spuszczanej wody w kiblu . Jednak pomyślałem że to przypadek i pojade w tym
    roku z OT do Bułgari . Dziękuje wszystkim którzy opisali swoje przejścia z
    biurem OT . Jestem pewien że nie będę już ich klientem , ale zaznaczam że
    nikogo też nie namawiam do rezygnacji z wypoczynku z biurem OpenTravel

  • Gość: KWASIX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 14:06
    OPEN TRAVEL ZLIKWIDOWAŁO SWOJE FORUN
    CHYBA COŚ JEST NA RZECZY
    POZDRAWIAM
  • Gość: Małgorzata IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 18:32
    Bardzo proszę o wszystkie zdjęcia i opisy na skrzynkę pocztową
    gosia.wm@interia.pl z pobytu na wczasach w osławionym hotelu Bona Vita **+.
    Pozdrawiam wszystkich oszukanych. Pocieszcie się, że nie jesteście sami
  • Gość: Goszo czyli Grześ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 01:08
    Kilka słów o Bułarii. Znam ten kraj od 27 lat. Pierwszy raz byłem jak miałem 7 lat w 77r. Był to jedyny pobyt z biura do Bułgarii. Poźniej tylko prywatnie. Ile razy nie wiem, dawno straciłem rachubę.
    1. Jedźcie prywatnie!!! Biura podróży nie mają pojęcia o Bułgarii, tylko im się wydaje. Sami sobie dacie radę i o wiele taniej. Autokar rejsowy do Burgas kosztuje 620 PLN np. Orbis, polecam samolot do Sofii (lot ok. 2h.)w promocji ok 800 PLN tam i powrót. Potem taksówką (RADIO TAXI!)na dworzec autokarowy (www.centralnaavtogara.bg)ok 20 PLN (jak znasz bułgarski to pojedziesz za 4PLN!!! smile )i klimatyzowanym autokarem nad morze (ok. 8h., 40 PLN, z stewardesą!!!). Autokary nad morze odjeżdżają co godzina!!! Pod dworcem będą już czekać na ciebie waściciele hoteli i kwater. Wybierzesz sobie co chcesz od 10 do 40 PLN za osobę. Za 40 njlepszy hotel w miejscowości. Dla leniwych - www.journey.bg
    Reszta już z górki.
    2. Nie jedźcie do: Albeny, Złotych Piasków, Słonecznego Brzegu (tam jadą tylko bułgarzy snoby i cała zagranica zielonych turystów i oczywiście wszyscy kieszonkowcy z całej Bułgarii smile)) ) i do Kiten (tam odpoczywa chyba pół Bułgarii!!!) W Albenie woda jak w bałtyku 19-21 C. Jak na Czarne Morze - lodowata!!! W innych miejscach 24-25 na płn. od Burgas, 26-28 na płd od Burgas.
    3. Ogólnie jedźcie na płd od Burgas. Jak ktoś chce koniecznie w kurorcie to polecam Nesebar i Sozopol.
    4. Z menu plecam: chodnik tarator, kebabcze, oczywiście szopską, winen kebab, pełnene czuszki,piwo Zagorka i Rakiję Peszczerska najlepiej "odleżała".
    5. Do płacenia zabierzcie kartę do bankoamtu, i macie z głowy kantory. Bankomaty są wszędzie tak jak w Polsce.
    Jeśli ktoś chciłaby dodatkowych informacji piszcie na: anna@arg.pl
    Pozdrawiam.
  • Gość: Ewa IP: 195.205.43.* 17.07.04, 15:04
    Ale na pewno nie wiecie..... że na zdjęciach w katalogu tam gdzie jest kolejka -
    gościu z niej machający to jeden z prezesów OPEN TRAVEL (mozecie mu też....
    pomachać!!! hahahaa...)
  • Gość: DAREK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 09:24
    Open Travel zlikwidowało forum na swojej stronie. Na szczęście tego nie mogą i
    jeszcze jest forum na stronie:
    www.wakacje.pl
  • renary 23.07.04, 08:54
    Witam wszystkich zainteresowanych opinią na temat wyjazdów organizowanych przez
    Open Travel.
    W środę 14.07. wróciłam z córką z hotelu rzekomo *** w Słonecznym Brzegu!
    Chciałabym podzielić się z Wami przeżyciami, na które zostałam wystawiona z
    dzieckiem siedmioletnim za niebagatelna kwotę 3140 zł, a którą wpłaciłam w
    poznańskim biurze podróży Agenda. Myliłby się ten , kto by myślał, że to były
    wszystkie koszty podróży związane z wyjazdem na imprezę katalogową L36! Cena
    zawierała wg katalogu przejazd autokarem , opiekę pilota, 9 noclegów ,
    wyżywienie i opiekę rezydenta.
    Zacznę od samej podróży. Wyjeżdżałam z Poznania w nocy z 30.06. na 01.07. o
    godz. 3.00. Na potwierdzeniu rezerwacji mam wpisany wyjazd i powrót z
    odpowiednimi datami, jako środek transportu AUTOKAR. Dzień przed wyjazdem
    dzwoniłam do Agendy, w której udzielono mi potwierdzenia, że na pewno przejazd
    do Krakowa będzie tymże środkiem lokomocji. Jakie było moje zdziwienie, gdy o
    3.00 na dworcu PKS w Poznaniu zobaczyłam malutkiego busika, z nierozkładalnymi
    fotelami, wypełnionego praktycznie po brzegi bagażami współtowarzyszy niedoli!
    Pan kierowca zaserwował nam trasę do Krakowa przez LESZNO i WROCŁAW, dopychając
    w tych miastach kolejnych chętnych i naiwnych do wypoczynku. Do Krakowa
    dotarliśmy, niektórzy z bagażami na głowach, krótko przed godziną 12.00. Wg
    programu imprezy wyjazd na nocleg tranzytowy na terenie Rumunii (dodatkowo
    każdy musiał zapłacić 19 €wink, miał nastąpić około 12.00., toteż przeżyliśmy
    następny stres związany z przeładunkiem bagaży.
    Krótko przed 22.30. dotarliśmy do miejscowości Oradea. Grupa nasza została
    zakwaterowana w dwóch hotelach. Mnie z córką przydzielono pokój w hotelu ***
    Atrium. Zmęczone po podróży nie dostrzegłyśmy pewnej dość istotnej cechy tego
    hotelu. Nazajutrz zauważyłam ,iż hotel charakteryzuje się brakiem okien w
    pokojach!!! Nie chcę wybrzydzać na warunki panujące w tym hotelu, ponieważ w
    porównaniu z *** w Bułgarii było to i tak NIEBO!!! Po pysznym (na prawdę!!!)
    śniadanku wyruszyliśmy w dalszą drogę. Aby nie przyjechać do Słonecznego Brzegu
    za wcześnie zaserwowano nam zwiedzanie Sighisoary, jednego z miast
    Siedmiogrodu. Łaskawa pani pilot dała nam czas wolny, około 2 godz., po czym
    wyruszyliśmy w dalszą drogę. Do Słonecznego Brzegu dojechaliśmy około godz.
    7.00. Zmęczeni i przepoceni po podroży marzyliśmy tylko o wejściu pod prysznic
    i do łóżka. Ale nie dla nas były jeszcze te cuda cywilizacji!!! Kazano nam
    złożyć bagaże w korytarzu hotelu i zaproponowano PLAŻOWANIE! Zatem otwieraliśmy
    walizki i w dostępnych hotelowych toaletach – BRRR, jaki zapach!!! mogliśmy się
    wbijać w stroje plażowe. Poinformowano nas, że może przed godz. 14.00
    zostaniemy zakwaterowani. Po uiszczeniu 5€ za głowę opłaty klimatycznej
    należałam o godz. 13.15. do niewielkiego grona „szczęśliwców„ mogących zobaczyć
    swoje pokoje. Cóż, ale i tym razem przeżyliśmy rozczarowanie. Na ścianach były
    przybite nie obrazy, ale komary, tudzież inne brzydactwa (karaluchy), upolowane
    przez poprzednich rezydentów. W łazience było pełno wody, oczywiście znalazłam
    ręczniki, ale używane prze poprzedników, zaś zapach, jak z kanalizacji przed
    burzą, mógł i bez konsumpcji alkoholu na parę godzin zamroczyć!!. Zaoszczędzę
    Wam opisu mebli i wyglądu pościeli! Jedyną pociechą dla nas była ładna pogoda,
    której u nas w kraju jest w tym roku jak na lekarstwo. Wprawdzie byłam tylko z
    córką, więc nie będę opisywać serwowanych nam posiłków, bowiem z nich
    praktycznie nie korzystałyśmy. Takiego jedzenia i formy serwowania nie
    spotkałam od własnego pobytu na koloniach letnich w latach 70-tych.
    Skorzystałam natomiast z oferty wycieczek fakultatywnych i pojechałyśmy z córką
    do Warny. Celem wyjazdu była wizyta w DELFINARIUM. Koszt tej wycieczki nie
    zgadzał się niestety z ceną umieszczoną w katalogu (14 €wink. Tyle kosztowała
    wycieczka mojej córki, natomiast ja musiałam zapłacić 27€! Pilot do Warny miał
    mówić po polsku, niestety pani ta nie znała na tyle naszego języka, więc
    milczała „po polsku”, zaś wszelkich informacji udzielał nam pilot niemiecko- i
    rosyjskojęzyczny w jednej osobie. Na koniec chciałabym przedstawić HORROR
    związany z powrotem. Otóż po 8 dniach pobytu poinformowano nas, że 12. 07.
    (poniedziałek) musimy do godziny 9.00 wykwaterować się. Przeżywaliśmy ten sam
    koszmar, który nam zaserwowano w dniu przyjazdu. Jedna grupa z Polski czekała
    na klucze do pokojów, natomiast my czekaliśmy na wyjazd do domu. Niestety nie
    mógł on prędzej nastąpić, albowiem panowie kierowcy po ciężkiej podróży
    zasługiwali na odpoczynek i musieli się po prostu wyspać!!! Z tego względu po
    plażowaniu (dzień zaczął się ulewą) mogliśmy dopiero o 16.00 zapakować bagaże
    do autobusu i wyruszyć w drogę do KRAKOWA, do którego przyjazd zaplanowano na
    dzień następny, na godz. 21.00. We wtorek „już” około godz. 15.00
    przekroczyliśmy granicę słowacko – polską. Cóż, ale nie mogliśmy liczyć na to,
    iż w Krakowie znajdziemy się nieco wcześniej. W Krynicy Górskiej , skądinąd
    pięknej miejscowości, zaserwowano nam ponad 2-godzinny postój. Faktycznie do
    Krakowa dotarliśmy krótko przed 21.00. Niepewna swojego powrotu do Poznania
    zapytałam pilotkę o dalszy przejazd. Zapewniała mnie, że na 100% pojadę
    autobusem bezpośrednio do Poznania. Około 1.15. autobus dowiózł nas do
    Wrocławia, po czym matce z rozespanym dzieckiem, dwoma walizkami i podręcznym
    bagażem kazano przenieść się do minibusa, którego kierowca nie był
    zorientowany czy wolno mu jechać przez Poznań, czy musi zawieźć parę osób od
    razu do Szczecina. Podróżni jadący do Leszna zrezygnowali z dalszej wycieczki
    po kraju, ja zaś otrzymałam od wspomnianego „miłego kierowcy” pouczenie, iż
    wszelkie pretensje mogę zgłaszać „CIOCI”. We Wrocławiu czekaliśmy na
    zagubionych jeszcze w Rumunii turystów i szczęśliwie, po wyrażeniu zgody przez
    obudzonego zwierzchnika pana kierowcy, mogliśmy o godz. 3.30 udać się na dalsze
    zwiedzanie naszego kraju w kierunku Poznania. Podróż zakończyła się krótko
    przed godz. 6.00.
    Mam nadzieję, ze nierzetelność firmy Open Travel zostanie nagrodzona całkowitym
    jej bojkotem. Naiwnym zaś życzę więcej szczęścia!
    Pozdrawiam
    Rena.
  • helmuts 23.07.04, 13:24
    zarowno bedac w Hiszpanii jak i w Grecji doba hotelowa takze zaczynala sie kolo
    13-14 .
    wiadomo ze trzeba posprzatac po poprzednich grupach, poscielic lozka .
    A to ze przestrzega sie czasu pracy kierowcow, to jest chyba tylko z korzyscia
    dla pasazerow.
    Sa biura co nie maja noclegow tranzytowych tylko wysadzaja pasazerow na 8
    godzin, a kierowcy jada na parking spac.
    Taka metode stosowal kiedys Olimp w drodze do Hiszpanii - wysadzali ludzi w
    Monaco na 8 godzi.
  • Gość: DAREK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 10:25
    Wszystkim oszukany przez biuro Open Travel proponuję utworzenie grupy mogącej,
    w razie potrzeby wspierać się w walce.
    Podaję swój adres:
    dfaszcz@wp.pl
    ZAPRASZAM.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka