Dodaj do ulubionych

Jak zaplanowac podroz samochodem do Bulgarii?

11.06.05, 21:22
Witam Wszystkich, prosze o rade jak zaplanowac podroz samochodem do Bulgarii. O ktorej wyjechac z Wawy, przez jakie kraje, przejscia graniczne, gdzie najlepiej i najtaniej zatankowac, jakie trzeba po drodze wnosic oplaty, ktore drogi sa dobre a ktorych unikac, gdzie zatrzymac sie na nocleg, a moze sprobowac dojechac w jeden dzien? dwoch kierowcow, szybki samochod. pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • tomaszek193 11.06.05, 21:42
    napisz jeszcze
    1.gdzie w BG spędzasz wakacje
    2.czy chcesz zobaczyć coś ciekawego po drodze
    3.czy jadą dzieci, jeśli tak to w jakim wieku

  • m.korzen 12.06.05, 13:17
    Dzięki za zainteresowanie, planujemy miejscowosc Biala, 50km od Warny, brak
    dzieci, po drodze raczej zadnego zwiedzania, chyba, ze warto cos zobaczyc.
    pozdrawiam
  • tomaszek193 12.06.05, 23:54
    Będziecie pierwszy raz w RO, nie można jej przejechać o tak sobie nic po drodze
    nie widząc, szkoda byłaby wielka, dlatego polecam taką trasę by choć trochę
    posmakować uroku tego kraju.
    do BG:
    dzień 1:Warszawa ( wcześnie rano!)-Radom-Rzeszów-Barwinek-Presov-Kosice-Miskolc-
    Debrecen-Oradea-Cluj. Nocleg pomiędzy Oradeą a Cluj - jest sporo niezłych
    motelików przy drodze.

    dzień 2: Cluj-Targu Mures-Sighisoara. Koniecznie zwiedzić!!!, wystarczy 2-3
    godziny by pospacerować po bajkowym starym mieście otoczonym murami z wielką
    bramą zegarową, wypić kawę w jednej z uroczych kafejek. Potem dalej: Sighisoara-
    Brasov, wstąpić choćby do Rynku i zobaczyć gigantyczną czarną katedrę. Z
    Brasova na płd-wsch. do Bran by zobaczyć niewielki ale uroczy zamek, gdzie
    turystom się wmawia, że mieszkał Dracula. Potem lokalną drogą od Rasnova (też
    jest zamek)przez góry do głównej drogi Brasov-Bukareszt i mijając Sinaię(
    eklektyczny pałac z czasów Austro-Węgier) dojechać na nocleg do Bukaresztu.

    dzień 3: Bukareszt-nową autostradą w kierunku na Konstancę do drogi 21, tam
    zjechać na Calarasi. Przepłynąć Dunaj promem ( bilety kupić w budce przy
    promie) i zaraz potem przekroczyć granicę RO/BG (zero ruchu), a przeprawa przez
    Dunaj ma swój "klimacik".
    Potem praktycznie pustą (dobrą!) drogą z Silistrii do Dobrić i już do Varny.

    z BG:
    dzień 1: podobnie do Bukaresztu i tam nocleg, ale wcześniej zwiedzić miasto, bo
    naprawdę warto. Zostawić auta pod hotelem, i metrem pojechać na Stare Miasto i
    w okolice "wielkich bulwarów i gmachów Causescu"

    dzień 2: (warunek dobra pogoda bo inaczej niewiele zobaczycie)
    Bukareszt-autostradą do Pitesti-Curtea de Arges-Trasa Transfogaras. Przejazd
    przez najwyższą partię Karpat Południowych, widoki zapamiętacie na całe życie.
    Z gór zjechać do Sibiu, potem, jeśli czas pozwoli, to przed Deva zjechać do
    Hunedoara, zobaczyć zamczysko królów węgierskich ( ja byłem już o zmierzchu,
    nie wszedłem do zamku ale i tak było warto). Potem przez Arad do Szeged na
    Węgrzech i tu nocleg.

    dzień 3: Szeged-Budapest-Szentendre, pospacerować po uroczym miasteczku i
    zwiedzić muzeum marcepanu. Stamtąd promem do Vac i przez Zvolen-Banską
    Bystrzycę do Chyżnego i do domu.

    Oczywiście można jechać zupełnie inaczej, poświęcając choćby więcej czasu na
    Węgry, można też inaczej przejechać przez RO, ale Sighisoara i Góry Fogaras to
    najpiękniejsze miejsca w tym kraju (nie tylko moim zdaniem) i mimo, że już tam
    byłem, w tym roku ponownie pojadę podobną trasą. Jeszcze jedna uwaga: polecam
    przekroczenie granicy właśnie przez Silistrię. Nie jechałem nigdy przez
    Giurgiu/Ruse, bo zniechęcały mnie opinie wielu turystów. którzy czekali tam
    godzinami na przejazd przez granicę i most na Dunaju (jest to główne i
    największe przejście graniczne RO/BG). Jeśli nie będziecie spać w Bukareszcie,
    a tylko przejeżdżać, to odradzam przejazd tzw. obwodnicą. To koszmarna,
    dziurawa i wąska droga, pełna tirów. Lepiej i szybciej jest przejechać przez
    miasto. Będąc już w RO kupcie sobie nowy plan Bukaresztu aby łatwiej trafić na
    nową, piękną autostradę w kierunku na Konstacę.
    Szerokiej drogi i wielu wrażeń!
  • tomaszek193 13.06.05, 00:10
    ps
    tankuj tam gdzie Ci akurat trzeba zatankować. Ceny w SK i HU podobne lub trochę
    wyższe jak w PL. W BG i RO taniej o ok.15-20%. W każdym kraju są duże,
    nowoczesne stacje benzynowe w tym: Shell, MOL czy OMV. W RO nie ma żadnych
    opłat drogowych ani granicznych. W BG podobno od tego roku miały być jakieś
    winiety. Jeszcze nic o tym nie wiem. Nigdzie też nie zatrzymała mnie policja,
    staram się jechać jak wszyscy bez zbędnego pośpiechu. W RO policja lubi stać w
    miejscowościach nawet na środku drogi(!). Nigdzie nie widziałem policji
    w "krzakach" polującej na obcokrajowców. Główne drogi w RO są odremontowane,
    momentami aż zazdrość bierze, choć przejazdy przez miasta mogą być dziurawe,
    ale wcale nie jest gorzej jak w W-wie.
  • tomaszek193 06.07.05, 13:24
    korekta:
    w RO od tego roku są winietki ( kilkanascie zł za 30 dni), a od 1 lipca
    denominacja 10 000 lei = 1 lei
  • m.korzen 13.06.05, 15:47
    Serdeczne dzięki za wyczerpującą odpowiedź, warto nadrobić i obejrzeć Budapeszt?
    Miłego dnia,
  • tomaszek193 13.06.05, 19:52
    Budapeszt celowo ominąłem w swoim opisie, bo sam w sobie wart jest osobnej
    wycieczki, przynajmniej dwudniowej. W ogóle Węgry to kraj na całe wakacje: poza
    znanym Balatonem, piękne Góry Bukowe, Puszta a szczególnie jej południowa częśc
    z wielkim parkiem historycznym w Opusztaszer pomiędzy Szeged a Kecskemet. Jeśli
    ktoś choć trochę się interesuje się historią Węgier, która przeplata się z
    naszą musi tam pojechać i spędzić tam cały dzień. Naprawdę warto, bo oprócz
    fascynująco przedstawionej historii jest tam wielka panorama ( odnowiona przez
    polskich specjalistów od Panoramy Racławickiej ), park etnograficzny gdzie z
    wielkim pietyzmem odtworzone są różne aspekty życia w małych miasteczkach i
    wsiach węgierskich. Ja tam byłem kilka lat temu zaledwie 2 godziny i jest to
    kolejne miejsce na Węgrzech, gdzie muszę pojechać raz jeszcze, na cały dzień.
    zobacz tu:
    www.opusztaszer.hu
  • Gość: Nico IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 08:43
    Witam, jak czasowo wychodzi przejazd z W-wy do Sigishoary? Innymi słowy, o
    której trzeba wyjechać, żeby komfortowo znaleść spanko i zobaczyć miasto?
  • tomaszek193 14.06.05, 11:57
    Wyjeżdżając z W-wy ok.5 rano w Sighisoara powinieneś być pomiędzy 20-23,
    pamiętając że na granicy HU/RO przesuwasz zegarek +1h. Musisz zapomnieć o
    szybkiej jeździe, bo drogi w SK i HU są wąskie i jeśli jeszcze wypada Ci jechać
    w dzień powszedni to będziesz się wlókł za ciężarówkami, w RO jest znacznie
    lepiej, bo droga na wzniesieniach ma często dwa pasy. W Sighisoara jest sporo
    hoteli, w tym kilka bardzo dobrych, ale trzeba sobie zrobić wcześniej
    rezerwację ( w sieci znajdziesz dużo info )- staraj się znaleźć hotel w samym
    starym mieście. Miasto ma niepowtarzalny urok nawet w środku nocy (szczególnie
    w weekend), i bynajmniej "nie zasypia" przed 2-3 nad ranem. Spotkasz turystów z
    całego świata.
  • Gość: Nico IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 15:14
    Dzięki za odpowiedź. Szukam czegoś sprawdzonego, czysto i niedrogo (20-25Euro/2
    osoby). Jeżeli masz jakieś namiary (i.e. linki), to będę wdzięczny...
  • Gość: Majka nieznana IP: *.knc.pl / 217.153.131.* 14.06.05, 18:33
    Cze jezeli jedzie 5 osob w tym 3 dzieci to ile bedzie kosztowac taki wyjazd??

    pozdro majka nieznana
  • Gość: Ulka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 10:10
    My jechaliśmy w 2004 przez Serbię. Opłaty za atostradę ok 22E, ale za to
    znacznie szybciej. Miejscowość Biała to straszna dziura,
    mała ,kamienista,zarośnięta trawą plaża i zero rozrywek. Wszędzie daleko, wokół
    pastwiska i krowy. Nie jest to miejscowość turystyczna. Zdecydowanie lepiej
    Obzor lub tp.

    Pozdrawiam Ulka
  • tomaszek193 13.06.05, 11:10
    Owszem, można jechać przez SCG, i jesli płaci się za autostradę w dinarach,
    wychodzi znacznie taniej niż w euro. Jednak poza odcinkiem Nis-granica SCG/BG
    nic po drodze nie ma ciekawego, chyba, że traktować Belgrad za atrakcję
    turystyczną. Poza tym trzeba następnie przejechać przez całą BG, co wcale tak
    bardzo nie skraca trasy w porównaniu z przejazdem przez RO. Ja w tym roku
    pojadę do BG przez RO, a z powrotem przez SCG, gdyż po drodze chciałbym
    zobaczyć kilka miejsc w głębi BG, w tym Plovdiv i oczywiście Sofię z pobliskim
    Rilskim Monastyrem.
  • Gość: trypel IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.05, 13:22
    Ja jadę inaczej. Wyjezdzam po pracy w piatek i dojezdzam na wieczór w okolice
    Barwinka - tam śpię w jakiejś agro albo w hoteliku tuż przez granicą (Bartnik
    chyba). W ten sposób rano dojezdzam spokojnie do Sighisoary i robie przerwę na
    nocleg. No i najważniejsze - potem okolice Bukaresztu mijam w niedziele więc
    jest 100x mniejszy ruch niż w tygodniu zwłaszcza na obwodnicy a to ważne.
    Tyle że potem jadę na most w Ruse i dalej do Varny
    powodzenia
  • Gość: Nico IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 15:11
    Masz sprawdzony hotel w Sigishoarze? Podziel się wiedzą smile
  • Gość: trypel IP: *.grohe.de / 213.31.191.* 14.06.05, 15:54
    Nie pamiętam miejscowosci ale ok. 30 km przed Sighisoarą są takie fajne
    winkielki na górkach i na początku tych zakretasów w lesie jest po lewej taki
    hotel w stylu wczesnego Gierka wink baaaardzo klimatyczny, ale mają zawsze dobre
    wino, niezłego kucharza a 2os pokój z łaz. kosztował w zeszłym roku 8 €, no i
    dla mnie najważniejsze mają garaż na motocykle (gratis smile )
    Nocowalismy tam już 4 razy i zawsze było OK, nie radzę tylko próbować lokalnej
    tequilli - następnego dnia będzie min. 4 godz opóźnienia smile
    A poza tym hoteli tam sporo i praktycznie co 30 km mozna coś fajnego trafić -
    najdroższy (dobre 3*) na trasie to było 20€ za pokój.
    Czy ktos wie czy na trasie Fogaraskiej sa jakieś fajne noclegi ?
  • m.korzen 14.06.05, 17:20
    A co myślicie o dojeździe non-stop? Wyjeżdżam w piątek ok 18, na granicy
    Pol/Słow jestem ok 24, później granica słow/węg ok 5, granica węg/rum ok 9,
    granica rum/ buł ok 16 i w Warnie jestem ok 19 w sobotę?
  • leonn 14.06.05, 18:13
    Moje 3 grosze.Proponuje jechac przez Ukraine- z Wawy na Hrebenne potem Lvov,do
    przejscia granicznego w Vadul Sirret i potm dolem az do Russe i an Warne.Wcale
    nie takie straszne.Pzdr
  • Gość: Marek IP: 62.172.134.* 14.06.05, 18:56
    Ja bym nie jechal non-stop ze wzgledu na minstrele i trolle, ktore biesiaduja w
    srodku nocy wokol miedzy. W tamatym roku slyszalem ze jakis turysta z Molwenii
    stracil reke po tym jak zostal osaczony przez gupe grajacych (podobno
    upojonych) minstreli jakies dwie godziny konno w glab Bulgarii. Jest jeszcze
    jenda grupa, na ktora trzeba uwazac szczegolnie gdy dosiadasz biale koni a
    twoji sludzy wraz z cala swita dosiadaja czarne. Sa to gnomy!!! Pozeraja konie
    w ciagu kilku minut, zaopatrz se w dzidy i kusze przed wyjazdem do Bulgraii.
    Pozdrawiam.
  • Gość: Inwestor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 20:18
    Dlaczego pewien bank promuje swoje lokaty akcjami typu: "lokata
    czeska", "lokata bawarska", "lokata hiszpańska", itp. twierdzi, że komuś tam
    sprezentuje samochód, a nie chce opublikować wyników tego typu akcji/loterii.
    Miła pani na infolinii twierdziła, że wyniki tych loterii są publikowane w
    internecie, ale sprawdziłem i okazuje się, że nie są. Ktoś tu robi kogoś w
    balona!
  • mamabarta 15.06.05, 09:12
    z własnego doświadczenia - najlepiej przekraczać granicę między RO a BG w
    Konstancy, a nie w Ruse, bo nie ma wcale opłat granicznych i nie ma tej
    idiotycznej dezynfekcji!!!
  • Gość: mIcHaŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 10:49
    Byłem w Obzor kilka lat temu Było OK - płatna plaża Nie wiem jak teraz ale
    pewnie wiele lepiej.
  • Gość: dawidu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 05:44
    spokojnie mozna dojechac w jeden dzien. propnuje jednak przez wegry i serbie. o szybkiej jezdzie w bulgarii zapomnij - policja wylapuje straszliwie i naprawde trzeba jechac wedlug ograniczen. najnizsza lapowke jaka musialem dac to 10 euro, a potrafia pokazac zupelnie inne od faktycznego wskazanie radarowe. mam zle doswiadczenia z bulgarska policja. no i oplaty na granicy bulgarskiej - tzw. oczyszczenie samochodu (rowek z woda), ostatnio (rok temu) to jakies 5 euro przy kazdym wjezdzie do BG. no i oplata "wizowa" (wykupujesz na granicy) tranzytowa w serbii (ok. 6 euro). powodzenia.
  • marikaso 15.06.05, 09:45
    oj, pamietam jak jechalismy do Grecji min. przez Bułgarie-po prostu jak w filmiesmile))
    granice Rumuńsko-Bułgarską przekraczaliśmy promem, jakies takie małe przejscie
    niby tylko dla TIRów. Po bułgarskiej stronie-celnicy obwieszenie złotem, w
    porozpinanych mundurach, pełen luz. Powiedzili ze taka jest "TRADYCJA" ze kazdy
    im płaci po kilka dolarów (amerykanskich oczywiscie) badz pare Euro...Kazali
    otworzyc bagaznik-sprawdzac nas bedą. Ok, otworzylismy, stwierdzili ze nie beda
    nas sprawdzac ale trzeba im zapłacić-my im na to ze moga sprawdzac, ale sie
    uparli, ze nie, ze oni chcą kase...trzeba było znów im zapłacić. Potem jeden
    celnik stwierdził, że chce sie przejechac naszym autem...wsiadł, ale na
    szczescie nie potrafił odpalic samochodu...Potem chceli kase za to zebysmy mogli
    juz jechac, no szok po prostu...Drogi w Bułgari (przynajmniej w tej czesci przez
    która jechalismy), sa tak zniszczone, ze wiekszosc jechalismy
    poboczem/trawnikami itp. Zero tablic informacyjnych...gdyby nie polskie TIRy,
    które nas "doprowadziły" do Sofii-chyba bysmy w tej Bułgari utkneli na wiekiwink
    Powiem jedno-kasa na łapówy to podstawa.
    Ale ajnie było poczyc sie jak w jakims absurdalnym filmie.
    Tylko zaznaczam, ze to było małe przejscie, droga mało turystyczna, wycieczka
    "indywidualna"
  • Gość: trypel IP: *.grohe.de / 213.31.191.* 15.06.05, 10:39
    A kiedy byłeś, ja jezdzę od 4 lat co roku w tamte rejony i fakt Rumunia jest
    dużo bardziej do przodu niż Bułgaria (i momentami bardziej niż Polska), ale w
    Bułgarii nie jest tak źle, inna sprawa że ja jadę motocyklem więc nie płacę
    żadnych opłat na granicach i nie stoje w kolejkach. Nigdy żadnej łapówki na
    granicy a jedyny mandat 85/40 został dobrowolnie obnizony przez policjanta z 20
    na 10 lewa więc śmiech na sali smile
    Oczywiście zawsze tradycyjne pytania - ile to wyciąga, a ile ma koni itd ale
    zawsze miło i sympatycznie... nawet na granicy nie każą przejezdzać przez
    kałużę dezynfekującą smile
    Duzo gorzej było na granicy bułgarsko-tureckiej, u Turków miło i sympatycznie
    ale zebranie koniecznych pieczątek trwało ok. 3 godzin smilesmilesmile
    W Bułgarii trzeba tylko uważać na paliwo bo na małych stacjach jest
    beznadziejnej jakości. Natomiast kuchnia i wino... ech rozmarzylem się smile
  • matt.j 27.06.05, 12:55
    Gość portalu: trypel napisał(a):
    > Duzo gorzej było na granicy bułgarsko-tureckiej, u Turków miło i sympatycznie
    > ale zebranie koniecznych pieczątek trwało ok. 3 godzin smilesmilesmile

    Z tego co piszesz wnioskuje, że jechałeś przez Bułgarię do Turcji. W sobotę
    chcemy wybrać się na taką wyprawę samochodem. Będę wdzięczny za podzielenie się
    doświadczeniami z trasy Bułgaria/Turcja. Jaką drogę polecasz a jaką odradzasz.
    Jak wygląda przejazd przez granice, czy robią jakiś problemy. Czy przy wjeździe
    do Bułgarii trzeba zgłaszać, że jedzie się do Turcji?
  • noyle 27.06.05, 14:47
    do turcji to tylko przez serbie
  • matt.j 27.06.05, 22:09
    noyle napisał:
    > do turcji to tylko przez serbie

    Z jakiego powodu? Jak coś wiesz to napisz wiecej.
  • Gość: trypel IP: *.grohe.de / 213.31.191.* 28.06.05, 08:55
    Witaj Matt.j
    po pierwsze jadąc do Turcji trzeba przejechać przez Bułgarię lub Grecję i
    Serbia ma tu nie wiele do gadania smile
    Dalej - w Bułgarii nic nie zgłaszałem że jadę do Turcji (zresztą to stała
    metoda - w Rumunii też nie mówię że jadę do Bułgarii tylko pozwiedzać
    Transylwanię i od razu jestem milej traktowany), co do granicy - Turcy są mili
    ale upierdliwi i swoim interesie pilnuj żeby wszystko mieć OK - dostaniesz
    specjalny dokument/dowód rej. ważny w Turcji do tego parę znaczków skarbowych i
    kupe pieczęci. Zbieranie tego przy założeniu że nikt na granicy nie zna
    angielskiego/niemieckiego trwa ok. 3-4 godz.
    Ja przejezdzałem do Turcji tuż nad Morzem Czarnym - wady: koszmarna droga po
    stronie Bułgarskiej (ok. 40 km dziur), mało stacji paliw, zalety: małe
    przejscie o rodzinnej atmosferze wink,
    Wracałem przez Edirne - tam jest duże przejscie które wymusza nieco szybszą
    obsługę, ale są też duże kolejki i w lecie żadnego cienia żeby się na parę
    godzin schować... sad ... i też nikt nie zna języków obcych. Aha ale jest tam
    pomiędzy granicami stacja paliw bezcłowa (warto!!!)
    A jak już miniesz granicę to zapominasz a męczarniach bo do Stambułu rzut
    beretem...
  • tomaszek193 15.06.05, 10:45
    ...obawiam się kolego, że Twoje "opowieści" o jeździe po trawnikach,
    przejażdżkach celników Twoim samochodem itp. to jakieś strzępy wspomnień sprzed
    wielu lat pomieszane z wybujałą fantazją. Po prostu Ci nie wierzę i nie wiem w
    jakim celu wypisujesz tu takie brednie. Napisz konkretnie kiedy to było, jaka
    to była droga, na jakim odcinku, bo na tym forum ludzie chcą czytać konkrety, a
    nie popisy czyjejś niewyżytej wyobraźni.
    ...i mam nadzieję, że dzięki tym "przeżyciom" nie spotkam Cię w BG, bo
    zostaniesz w kraju o równiutkich drogach, z pięknymi drogowskazami i
    szarmanckimi celnikami.
  • tomaszek193 15.06.05, 10:49
    trypelku, mój post odnosi się do Twojego przedmówcy, ma się rozumieć...
    pozdro.
  • marikaso 15.06.05, 10:52
    jakos mi nie zalezy zebys mi wierzył, jestem za to swiecie przekonana, ze nigdy
    nie jechałes tą trasa co ja, wiec nie mamy o czym gadać.
  • tomaszek193 15.06.05, 10:58
    mamy więc konkretną odpowiedź!
  • Gość: ala IP: 80.249.4.* 15.06.05, 11:55
    ucięło mi kawałek tekstu. Chodi mi o noclegi na Wegrzech na trasie między
    Debreczynem a Szeged, lub już po stronie serbskiej. Jedziemy z małymi dziećmi i
    chciałabym liczyć na dobre warunki a niedrogo...
  • marikaso 15.06.05, 10:59
    ale , ze strasznie nie lubie, jak ktos mi zarzuca kłamstwo, sprawdze w domu jaka
    to dokładnie była trasa i które przejscie graniczne. Wycieczka odbyła sie w
    czerwcu 2002 r.I kolejny raz zaznaczam- to była b. mało uszeszczana trasa, na
    owym przejsciu granicznym bylismy jedynymi turystami+ 4 TIRy.
  • Gość: trypel IP: *.grohe.de / 213.31.191.* 15.06.05, 11:25
    Tomaszku smile
    nawet nie pomyslałem że to do mnie - mi to się zawsze wszędzie podoba...smile
    Ale jest jedna trasa w Bułgarii na samym południu do granicy tureckiej -
    oznaczona jako główna ale jakości gorszej niż droga polna - to ok. 40 km samych
    wyrw i dziur w leżącym kiedyś asfalcie (nie mam mapy więc nie podam miast) - w
    każdym razie mozna zęby poguubić na wertepach. A druga taka to droga przez góry
    która wpada w oko jadącym z Ruse do Burgas i chcącym ominąć Varnę. Piekne
    widoki ale asfalt juz wyszedł... Mogę sprawdzić gdzie dokładnie i podac.
    Natomiast piekna jest droga na przełęcz Szipka i potem zjazd do Veliko Tyrnovo.
    Na samej przełęczy hotel za grosze wymieniony w Pascalu więc można spotkać
    ciekawych ludzi z całego świata. Podjeżdzając na przełęcz widać złote kopuły
    cerkwi w gęstym lesie sosnowym... cudo. Jadę za miesiąc na 2 tyg do Burgas i na
    pewno dla tego jednego widoku zaciągnę tam kumpli na wino na przełęczy.
    W zeszłym roku poznalismy tam parę Francuzów którzy 40 letnim motocyklem
    wybierali się w 10 miesięczną podróż po bliskim wschodzie... niektórzy mają
    fajnie smile
    pozdr
    PS Tomaszku nie kojarzysz jakiegoś hotelu na Trasie Fogaraskiej bo chcemy tam
    przenocować w tym roku?
  • tomaszek193 15.06.05, 12:12
    ...ja też dokładnie za m-c jadę w kier. Burgas, a jadąc z powrotem chcę
    pokręcić się trochę po "kontynentalnej" BG. Na pewno skorzystam z Twoich
    wskazówek. Jeśli chodzi o Transfogarasz, to kilka km za tunelem jest duże
    schronisko (jadąc od Transylwanii w kier.Wołoszczyzny czyli na płd.). Nie
    spałem tam, jedynie jadłem obiadek (taki sobie). Mogę polecić przyzwoity Hotel
    Sportowy w Sibiu, zresztą jest tam więcej hoteli. Ja nie szukam najtańszych
    miejsc, bardziej liczy się dla mnie komfort (jeżdżę z rodziną) i 5-10 € w tę
    czy wewtę nie robi mi różnicy.

    ...to oczywiste, że w BG czy w RO sa tylko dobre drogi, nigdy nie twierdziłem,
    że jest inaczej (można poczytać moje posty nawet sprzed 2-3 lat).
    Irytuje mnie jeśli ktoś patrzy na świat, który ogląda jako turysta, tylko przez
    pryzmat niewygód, dziur w drodze czy braku drogowskazu i wyolbrzymia to potem w
    swoich opowieściach jakby chciał wszystkich wystraszyć. Rasowy turysta wie
    wcześniej gdzie jedzie i i czego się tam spodziewać. Poza tym powinien posiadać
    dobrą, aktualną mapę, a nie atlas Europy Shell'a, który jak często widzę, jest
    na wyposażeniu każdego amatora, gubiącego się na pierwszym skrzyżowaniu. Wtedy
    nawet drogowskazy nie są konieczne ( warunek, musi umieć czytać tą mapę!)
    Przekraczałem granice w tej częsci Europy wielokrotnie, czasem czekałem kilka
    godzin, nie raz się wkurzałem, ale NIGDY nikt ode mnie nie wymuszał żadnych
    pieniędzy. Pisałem tu też o tym wielokrotnie. Widzę jednak znaczącą poprawę, w
    końcu BG i RO muszą się dostosować do standardów UE.
    I taka refleksja...tam nie jest nudno jak w Zachodniej Europie, bo nie wszystko
    jest tak przewidywalne i oczywiste, nie wszystko jest tak standardowe i
    poukładane. Jest tam więcej improwizacji, i ta improwizacja jest też wymagana
    od turystów, i dlatego takie podróże długo się pamięta.
  • tomaszek193 15.06.05, 12:15
    ...to oczywiste, że w BG czy w RO są NIE TYLKO dobre drogi,

    tak powinno brzmiec to zdanie, bo inaczej wypacza sens mojego wpisu.
    (sorki)
  • marikaso 15.06.05, 12:37
    kurcze, tomaszek193, ja nikogo nie chciałam przestraszyc, chciałam tylko
    przedstawic na co mozna sie natknac. Byc moze od 2002 r. wiele sie tam zmieniło.
    Przekraczałam tylko tam granice Bułgarsko-Rumuńską (gdzie dokładnie napisze
    potem), wiec nie mam porównania (wracalismy innna trasa). Fajnie że nikt od
    Ciebie nigdy nie wymagała zadnej kasy, tylko pozazdroscic-wiem jednak, ze nie
    bylismy jedyna ekipa od której tej kasy wymagali.Co do mapy-rzeczywiscie nie
    mielismy dokładnej(podkreslam -dokładnej, i raz jeszcze: DOKŁADNEJ)) mapy tego
    odcinka,ponieważ plan podrózy zmienił sie w czasie jej trwania. Przykro mi
    troche, ze wyszłam na: kłamczuche,wygodnisie,amatorke, osobe nie potrafiąca
    kompletnie czytać mapy
    chciałam tylko pomóc
    Podróz wspominam z duzym sentymentem i wierz mi, ze nie była to jedyna podróz w
    moim zyciusmile
  • marikaso 15.06.05, 12:39
    he, he ale sie tłumaczewink
    troche cisnienie mi podniosłes
  • tomaszek193 15.06.05, 14:22
    ... no dobra, nie było tematu, mam dzisiaj dobry dzień...zróbmy sobie po dobrej
    kawie.
    pozdrosmile
  • Gość: trypel IP: *.grohe.de / 213.31.191.* 15.06.05, 14:58
    A nie wiesz czasem czy nie ma żadnego hotelu przy zaporze - tam jest też
    fajnie smile
    Jak dam radę to znajdę Ci namiary na hotel w okolicach Tirgu - oddany do użytku
    2 sezony temu, moze nie najtańszy ok. 10 € /głowę ale za to właściciel lubi
    dobre wino i zawsze na półce znajdziesz coś naprawdę fantastycznego. My raczej
    nie szukamy hoteli w miastach bo boimy się o motocykle chociaż raz nie było
    wyjscia i spaliśmy w Sinaia a sprzety stały z bagażami całą noc przed hotelem -
    u nas nie byłoby do czego wracać a tam wszytko grzecznie czekało smile
    Co do map to 3 lata temu na towarzystwo załapała się para jadąca na miesiąc do
    Grecji - jak się rozstawaliśmy w Bułgarii to okazało się ze nie mają żadnej
    mapy... i spisali miejscowości po drodze aż do Polski smilesmilesmile
    W ogóle jak jedziesz w głąb Bułgarii i dotąd nie byłeś to naprawdę polecam
    Veliko Tyrnovo bo tak pięknie położonego miasta dawno nie widziałem.
    Chociaż my w tym roku zamierzamy się głównie "lansować" na deptaku... w Sł.
    Brzegu...smile ciężki rok i niestety brak siły na więcej
  • tomaszek193 15.06.05, 15:19
    ...nie znam żadnego miejsca do spania koło tamy, choć pamiętam, że coś jest.
    Także jadąc wzdłuż jeziora są chyba jakieś miejsca, ale nie pomogę Ci w tym
    względzie, bo zupełnie nie zwracałem uwagi na to. Bardziej przejmowałem się
    psującą się pogodą. Widoki miałem tylko do tunelu, a za nim wpadłem w
    totalne "mleko" aż do samego dna doliny. Dlatego za miesiąc powtarzam przejazd,
    tym razem jadąc w tamtą stronę. Nie podaruję!
    Myślisz o Targu Mures,RO? Jeśli tak, to mi te namiary nie będą potrzebne, bo
    chcę dojechać w jeden dzień z Krakowa do Sibiu. Ale podaj je tutaj, bo przecież
    wielu ludzi to czyta i ktoś może skorzystać.
    O W.Tyrnovie marzę od kilku lat, podobnie o Górach Riła i Rilskim Monastyrze.
  • tomaszek193 15.06.05, 15:40
    ...a propos map.
    Polecam Romania Atlas Rutier wyd. Cartographia 1:300 000. Kupiłem rok temu w
    Księgarni Podróżnika ul. Szujskiego 2 w Krakowie tel. (12) 421 89 22
    www.traveller.com.pl/Sklep.php
    Sprawdziłem w terenie, oceniam na 4+ i chyba lepszej nie ma. Brakuje w nim
    jedynie mapek przejazdów przez główne miasta.
    Kilka dni temu kupiłem mapę Bułgaria 1:400 000 wyd.Demart seria SeeIt. Jednak
    jak na taką skalę mapa zbyt schematyczna, bedzie średnio przydatna, praktycznie
    w ogóle nie oddaje stopnia "poskręcania" dróg. Te drogi, które już znam, są na
    niej zaznaczone niemal liniami prostymi. Nie lubię takiego niedbalstwa i
    polecam tą mapę tylko dlatego, że innej, lepszej w PL nie kupicie. Totalnym
    nieporozumieniem są mapy w skali 1:800 000.

  • Gość: trypel IP: *.grohe.de / 213.31.191.* 15.06.05, 16:01
    To Ty dzielny jesteś w jeden dzień... taki kawałsmile Jakbym jechał samochodem to
    dziecko by nie wytrzymało. My jedziemy do Barwinka po pracy, nastepny dzień
    staramy się dotrzeć jak najbliżej Sighisoary, na następny dzień śniadanie na
    Rynku w Sighisoarze a potem taką drogę 3 kategorii skrótem do Trasy 7c - zi z
    reguły tego dnia robimy trasę i nocujemy gdzieś przed lub za Bukaresztem żeby
    dopiero nastepnego dnia spokojnie dotoczyć się do Burgas.
    W tym roku wyjazd 29.07 i 31.07 jesteśmy w Górach Fogaraskich i w poniedziałek
    w Słonecznym Brzegu. Na razie próbuje znaleźć kogoś kto weźmie nam trochę
    ciuchów do Bułgarii bo jedziemy na motocyklach i mamy mało miejsca nawet na
    kąpielowki wink ale chyba juz mam...
    Dzięki za namiar na ksiegarnie bo jutro jestem w Krakowie.
    Hotel znajdę na pewno i wrzucę.
    Co do trasy to my mieliśmy 2 lata temu szczęście ale był sierpień i cudowna
    pogoda
  • tomaszek193 15.06.05, 16:21
    ...ach ta Sighisoara!
    Jakiś czas temu była kamieniczka do kupienia w samym rynku, naprzeciw gospody
    Pod Jeleniem, taka mała, różowa.
    zobacz tu:
    www.sighisoara.com/dream-house/
    ...tak, przejazd do Sibiu w jeden dzień to będzie wysiłek, ale podołam. Potem
    obiecałem rodzince relaks w aquaparku w Mamaii,RO. Tam przenocujemy 2 razy. Rok
    temu jechaliśmy kolejką linową nad tym aquaparkiem i był płacz, że nie ma czasu
    tam wstąpić. Rozważ i to - w linku jest kilka zdjęć:
    www.poze.mamaia.2004.go.ro/
  • Gość: trypel IP: *.grohe.de / 213.31.191.* 15.06.05, 16:44
    Kamienicy nie kupię ale do Aquaparku chyba mnie przekonałeś smile w takim razie
    chyba zostaniemy do wtorku w Rumunii.
    Co do kolejek linowych to w tym roku mam wreszcie zamiar skorzystac z tej w
    Sinaia bo za każdym razem nie mam jakoś czasu jadę dalej. W tym roku ma być
    czas na wszystko!
    Zreztą poza tą podróżą z kumplami to we wrześniu chcę pojechać do samej Rumunii
    z żoną i wtedy pozwiedzamy intensywniej...
    Dzięki za fotki - powinny zmotywować kolegów do nadrobienia paru km i
    odpuszczenia sobie kawałka autostrady do Varny. A jak z drogą z Bukaresztu do
    Mamai - chyba tam jest jakaś autostrada ale czy ludzka jakaś? W tym roku
    jedziemy na baaardzo sportowych sprzętach i wybieramy albo zakrety w górach
    albo autostrady... takie zboczenie smile
  • tomaszek193 15.06.05, 17:02
    ...motocykl do mnie nie przemawia, ale faktycznie zakręty na drogach w
    Siedmiogrodzie są jak na torach wyścigowych i marzeniem jest posunąć na nich na
    jakimś porschaku (co czasem tam widać).
    Z Bukaresztu jest nowiuteńka, prosta jak drut i równa jak stół autostrada w
    kier. Constancy, kończyła się przy drodze na Calarasi, po jakieś 60-70 km.
    Potem jest wg mego atlasu zwykła droga i most na Dunaju. Ktoś już o tym pisał
    tutaj albo na pascalu w onecie w 2004 roku. Może coś przez rok dobudowali, nie
    wiem, sprawdzę samemu za miesiąc.
  • Gość: trypel IP: *.grohe.de / 213.31.191.* 15.06.05, 17:12
    Jak zdążysz to napisz kilka słów, mogę nawet 29 zajrzeć i przeczytać czy warto
    jechać i tą drogą i do Mamaia.
    Zakrety nieziemskie to fakt - specjalnie w tym roku kupiłem silniejszy
    motocykl smilesmilesmile frajda większa niż w porsche a i policja się nie czepia smile
    udanego urlopu i napisz coś "po"
    pozdr
  • tomaszek193 16.06.05, 10:31
    ...OK, coś napiszę. Ja też jednak liczę na relację kogoś kto to sprawdzi przede
    mną.
  • matt.j 27.06.05, 13:08
    Wasza wymiana informacji przydaje się również innym czytającymsmile
    Zaraz też przejde się do tej księgarni.
  • Gość: ala IP: 80.249.4.* 15.06.05, 11:43
    Serbią) lub już bo stronie serbskiej. Czy są dostępne i ile kosztują ? My
    jeździmy w Bałkany dlatego też przez Serbię jest bliżej. A kiedyś płynęliśmy
    promem Rumunia - Bułgaria i rzeczywiście obsługa celna nie należała do
    najlepszych ale nikt nie domagał się żadnych łapówek. No i te drogi w tym
    rejonie faktycznie nie miały oznakowań - jest to rejon (okolice Vidin)gdzie
    mieszka wielu Cyganów, chałupki są biedne a drogi dziurawe. Ale było to około 5
    lat temu, uznaliśmy że przez Serbię podróżuje się bardziej komfortowo. Może do
    tej pory naprawili te drogi.
  • Gość: Lo IP: 80.50.73.* 15.06.05, 12:14
    Raz tylko przejazdem do Grecji, promem przez Dunaj i kolo Sofii. Jechalismy w
    nocy przez Rumunie i Bulgarie. Nie polecam. W Rumunii w nocy jezdza
    niezonakowane wozy z sianem, a w Bulgarii wogole nie widac poboczy.
    W 2003 jechalismy juz do Bulgarii i przez Ruse (do Velikiego Tyrnova).
    Nastawilismy sie psychicznie na korki i lapowki, a byly... 2 samochody i
    przejechalismy w 20 minut!! Droga do Ruse dobra. Wracalismy natomiast przez
    Durankulak nad morzem. 3 samochody przed nami, a stalismy nie wiem czemu przez
    2 godziny!! Za Konstanza po obszarze nizinnym jechalo sie bardzo kiepsko -
    droga potwornie zapchana, co chwila policja i ograniczenia predkosci, a jeden
    odcinek - same dziury. Dopiero w gorach zaczely sie lepsze drogi. Tak ze z tymi
    przejsciami granicznymi to trudno wyczuc..
  • Gość: Adam IP: 213.17.170.* 16.06.05, 11:58
    wyjeżdzam do Bułgarii 02.07. do Złotych P.własnym autem z rodziną 2+3 może
    razem?601614029
  • tomaszek193 23.06.05, 22:18
    przeczytałem na forum bulgaricus.com, że autostrada Bukareszt-Constanca jest
    otwarta od drogi na Calarasi dalej na wschód. Ktoś może wie dokąd teraz można
    ją dojechać?
  • tomaszek193 06.07.05, 13:10
    up
  • zender27 21.06.16, 21:44
    jade w lipcu 16 lub 17 do bulgarii z zamoscia
    jedziektos autem?z checia sie podczepiewink
    damian 508678768
    prosze o szybki kontakt

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka