Dodaj do ulubionych

definicja ludobojstwa

03.10.07, 11:47
W polsko-ukrainskich dyskusjach czest pada slowo "ludobojstwo".
proponuje spokojna dyskusje na ten temat. Zacznijmy od definicji.
W rozumieniu Konwencji o Zapobieganiu i Karaniu Zbrodni Ludobójstwa
z 9 grudnia 1948 roku (Convention on the Prevention and Punishment
of the Crime of Genocide), ludobójstwem jest którykolwiek z
następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub
w części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych jako
takich:

a) zabójstwo członków grupy;
b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia
psychicznego
członków grupy;
c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia
obliczonych na spowodowanie
ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego;
d) stosowanie środków mających na celu wstrzymanie urodzin w obrębie
grupy;
e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy;

W swietle powyzszego uwazam, ze "akcja depolonizacyjna" OUN-B na
Wolyniu, Chelmszczyznie i w Galicji wyczerpuje wszelkie znamiona
ludobojstwa.
Natomiast, jesli chodzi o AK i NSZ, to nawet jesli ich
odpowiedzialnosc za zbrodnie w Pawlokomie, Wierzchowinach itp jest
faktem, to zbrodeni te pod ludobojstwo nie podpadaja.
To samo dotyczy SS-Galizien - nawet jesli rzeczywiscie sa calkowicie
winni zbrodni w Hucie Pieniackiej i kilku innych miejscach, to tez
nie podpada to pod ludobojstwo.
"Akcja Wisla" byla na pewno czystka etniczna - rzecz tez paskudna,
ale troche rozniaca sie od ludobojstwa.
No...tyle na poczatek...moze jestem naiwny, ale prosze o argumenty a
nie demagogie...



Edytor zaawansowany
  • 03.10.07, 13:04
    pisz_pan_na_berdyczow napisał:

    > "Akcja Wisla" byla na pewno czystka etniczna - rzecz tez paskudna,
    > ale troche rozniaca sie od ludobojstwa.


    ty berdyczów też tylko trochę różnisz się od rezuna
  • 03.10.07, 13:07
    kargulgdziepawlak napisał:
    > ty berdyczów też tylko trochę różnisz się od rezuna

    nie trochę ale o włos (oni nie mieli możliwości korzystania z internetu) !
  • 04.10.07, 12:00
    kargulgdziepawlak napisał:

    > ty berdyczów też tylko trochę różnisz się od rezuna

    Bardzo dziekuje za komplementwink
    Ale w dalszym ciagu uwazam czystki etniczne za kurewstwo, obojetnie
    czym sa uzasadnione...
  • 03.10.07, 18:52
    Zobacz swiat w inym swietle - OSRAM
  • 03.10.07, 19:55
    proukrainka napisała:

    > Zobacz swiat w inym swietle - OSRAM

    znalazłaś już sobie kawalera, jeśli nie, jest tyle przecież kundelków po
    schroniskach ... zobacz swiat w inym swietle wink
  • 03.10.07, 20:18
    No widze laszku ze radzisz mi to co sam robisz z kim sie tam bawisz z swinka
    morska,ratrerka czy moze z jamniczka no prosze zofil ,wiadomo polski facet jak
    nie pedofil ,to zofil.
  • 03.10.07, 20:14
    Co do określenia działalności OUN-B w stsosunku do polskiej ludności
    mianem ludobójstwa, wątpliwości być nie może żadnych. OUN-B
    udowadniła to nie tylko swoją działalnością ale i szeregiem
    znanych , wydanych przez siebie dokumentów.
    SS Galizien też wpisuje się w tę definicję. Jej działalność, ścisłe
    współdziałanie z UPA w akcji depolonizacyjnej, szczególnie na wiosnę
    1944r., dowodzi, że zaliczenie jej do formacji biorących udział
    w zorganizowanym ludobójstwie jest jak najbardziej zasadne.
    Jeśli chodzi o formacje polskie. Apeluję aby nie powtarzać matactw
    obywatela xxyx i nie przypisywać Armii Krajowej tego co zdarzyło
    się, z udziałem jej byłych żołnierzy. Tak dla historycznej prawdy
    i uniknięcia nieporozumień.
    Akcja w Pawłokomie i jej powody zostały dość obszernie opisane
    i omówione swego czasu na śp. forum P-U. Nie wiem czy jest sens do
    tego jeszcze raz wracać. Powtórzę tylko - czas najwyższy tę ale
    i szereg innych, podobnych zdarzeń odkłamać. Czas odkłamać zakłamane
    próby stawiania tych zdarzeń na jednej płaszczyźnie z ludobójczą
    działalnością OUN-UPA. Nacjonalistów z Pawłokomy za ich działalność
    spotkała zasłużona kara. To, że przy okazji zginęli również ci,
    którzy być może winni nacjonalistycznego terroru nie byli, jest
    godne ubolewania ale w tamtej sytuacji jest w jakiś sposób
    wytłumaczalne.
    Podobnie historia z Zawadką. Podniesiona do rangi martyrologii
    i przykładu polskich, wobec Ukraińców, okrucieństw /vide "barwne"
    opisy red. Smoleńskiego/. Tymczasem prawda jest o wiele mniej
    skomplikowana. Ukraińska ludność zginęła podczas działań /walk/ WP
    z UPA. Barbarzyńcy powinni liczyć się z tym, że ukrywając się w
    różnych wsiach mogą narazić na niebezpieczeństwo mieszkającą tam
    ludność cywilną. I nie jest to żadne usprawiedliwianie kogokolwiek
    lub czegokolwiek ale zwykła prawda. I tyle.

    W żadnym przypadku nie da się udowodnić, że WP czy też oddziały
    poakowskie miały rozkazy zabijać Ukraińców tylko za to, że są innej
    nacji.
    Takie bzdury są upowszechniane przez banderowskich pogrobowców dla
    relatywizowania działalnośći ich idoli.
    Jeśli chodzi o sprawę Wierzchowin to kwestia ma się nieco inaczej i
    nie jest związana z UPA. Oddział NSZ "ukarał" ludność, która
    donosiła na nich "władzy ludowej" i miała zdecydowanie prolewicowe
    poglądy. Przypadkiem ludność ta była ukraińską.
    Zatem, choć być może z innych przyczyn, podzielam Twój pogląd, że
    twierdzenie w w/w przypadkach o ludobóstwie jest niedorzecznością.

    Jeśli chodzi o akcję Wisła, nie da się w żaden sposób zastosować
    wspomnianej definicji, choć niektórzy "wybitni" historycy ukraińscy,
    mieszkający w Polsce, chcieliby dla obmycia ze zbrukanej polską
    krwią OUN-UPA, tego dowieść.
    Oprócz, innych ważkich dowodów przeciw tezie o wisłowym
    "lubobojstwie" - wielokrotnie już przytaczanych- jest i ten, że
    zdaniem niektórych prominentnych działaczy ZUwP,ukraińska ludność
    w Polsce to podobno dziś setki tysięcy osób. Tylko te wredne Lachy
    fałszują spisy ludności.smile)

  • 04.10.07, 12:19
    mat120 napisał:

    > Co do określenia działalności OUN-B w stsosunku do polskiej
    ludności
    > mianem ludobójstwa, wątpliwości być nie może żadnych. OUN-B
    > udowadniła to nie tylko swoją działalnością ale i szeregiem
    > znanych , wydanych przez siebie dokumentów.

    No...niektorzy twierdza, ze OUN-B chciala Polakow "tylko
    wyrzucic"...a do masowych mordow doszlo "przypadkiem"...Ale jesli
    nawet by tak bylo, to wysylajac do takiej akcji formacje
    partyzanckie, musieli sie godzic na taki skutek...poza tym NIE
    PRZERWALI AKCJI, widzac co sie dzieje. Takze w kwestii OUN-B
    jestesmy raczej zgodni.

    > SS Galizien też wpisuje się w tę definicję. Jej działalność,
    ścisłe
    > współdziałanie z UPA w akcji depolonizacyjnej, szczególnie na
    wiosnę
    > 1944r., dowodzi, że zaliczenie jej do formacji biorących udział
    > w zorganizowanym ludobójstwie jest jak najbardziej zasadne.

    Banderowcy byli przeciwni tworzeniu SS-Galizien i zwlaczali
    ukrainskich politykow zaangazowanych w jej tworzenie - a wiec tym
    bardziej nie mogli z nia wspolpracowac. Moze na szczablu lokalnym
    byla jakas wspolpraca miedzy OUN-B i UPA a SS-Galizien? Prosze o
    przyklady.


    > próby stawiania tych zdarzeń na jednej płaszczyźnie z ludobójczą
    > działalnością OUN-UPA.

    Przeciez nie probuje tego robic. Jesli juz to zasugerowalem
    delikatna analogie z oskarzeniami wobec SS-Galizien.
    > W żadnym przypadku nie da się udowodnić, że WP czy też oddziały
    > poakowskie miały rozkazy zabijać Ukraińców tylko za to, że są
    innej
    > nacji.

    Tego nie bylo. Ale pojedyncze przyklady mordowania ludnosci sie
    zdarzaly. Ale faktycznie o ludobojstwie (w rozumieniu przytoczonej
    definicji) w przypadku akcji "Wisla" nie mozna mowic - to napisalem
    juz w pierwszym poscie.

    > nie jest związana z UPA. Oddział NSZ "ukarał" ludność, która
    > donosiła na nich "władzy ludowej" i miała zdecydowanie prolewicowe
    > poglądy. Przypadkiem ludność ta była ukraińską.

    Ale pozniej polska ludnosc przystapila do "rozliczen" na wlasna
    reke...i w jakims sensie jest w tym wina, chocby nieumyslna dowodcy
    NSZ odpowiedzialnego za akcje.

    > Jeśli chodzi o akcję Wisła, nie da się w żaden sposób zastosować
    > wspomnianej definicji, choć niektórzy "wybitni" historycy
    ukraińscy,
    > mieszkający w Polsce, chcieliby dla obmycia ze zbrukanej polską
    > krwią OUN-UPA, tego dowieść.

    Ale nawet gdyby to byla prawda, to w jakim sensie pozniejsze
    wydarzenia mialyby usprawiedliwiac wolynskie ludobojstwo?
  • 04.10.07, 23:05
    pisz_pan_na_berdyczów napisał

    Banderowcy byli przeciwni tworzeniu SS-Galizien i zwlaczali
    > ukrainskich politykow zaangazowanych w jej tworzenie - a wiec tym
    > bardziej nie mogli z nia wspolpracowac. Moze na szczablu lokalnym
    > byla jakas wspolpraca miedzy OUN-B i UPA a SS-Galizien? Prosze o
    > przyklady.

    SS-Galizien stworzyli rzeczywiście melnykowcy. Na wiosnę 1944r.
    niektóre jej pododziały skierowane zostały do walki z polską
    i sowiecką partyzantką. Przy tej okazji współpracowały z UPA
    w depolonizacji Zakerzonia o czym pisze np. komendant
    hrubieszowskiego obwodu AK Mieczysław Osiej w zanym raporcie
    z 22.03.1944r.:
    „Sytuacja na terenie obwodu jest tragiczna. W chwili obecnej płoną
    wsie polskie. W czasie pożaru ginie ludność polska od karabinów,
    siekier, noży, młotków oraz w płomieniach. Pożary nie ustają nawet
    w dzień. Ludność opuszcza gremialnie swoje gospodarstwa.”
    IV. Na terenie ukazały się oddziały SS Galizien, ci wypowiadają
    jawnie, iż są ostatnią awangardą wojsk niemieckich i jako ostatni
    będą wyrzynać ludność polską do ostatniego, w myśl frazesu: Ukraina
    bude 1 den, no bez Lachiw…..".
    Przykłady współpracy UPA – SS Galizien-
    - Podkamień, Palikowy – 11 – 17.03.1944r – ok. 800 ofiar
    - Poturzyn – początek kwietnia 1944r. – 162 osoby,
    - Prehoryłe –8- 9.03.1944r. – 38 osób
    - SMOLIGÓW, woj. Lublin.- 12 marca 1944 r

    Przecież nie zarzucam Ci stawiania na jednej płaszczyźnie
    ludobójczej działalności OUN-UPA ze zdarzeniami
    z udziałem poakowskiej partyzantki czy WP. Zajrzyj jednak
    do „Rezerwatu”.

    Wierzchowiny – powtarzam to zdarzenie nie miało nic wspólnego z
    działalnością UPA. Wieś spacyfikowano nie dlatego, że mieszkali tam
    Ukraińcy ale z tego powodu, że donosili oni „władzy ludowej” i byli
    prolewicowo nastawieni.

    „Ale nawet gdyby to byla prawda, to w jakim sensie pozniejsze
    wydarzenia mialyby usprawiedliwiac wolynskie ludobojstwo?”

    Usprawiedliwiać może nie, ale takie stawianie sprawy ma
    zrelatywizować kainowe zbrodnie galicyjskich nacjonalistów na
    zasadzie; wy też jesteście winni ludobójstwa.

    Jedna uwaga. Z tych rozważań należy wyłączyć działalność zwykłych
    band rabunkowych, zarówno ukraińskich jak i polskich, których nie
    brakowało. Skupmy się na tym co było celem OUN-UPA a co zamierzała
    osiągnąć polska partyzantka i później WP.
  • 06.10.07, 13:13
    mat120 napisał:

    > pisz_pan_na_berdyczów napisał
    > SS-Galizien stworzyli rzeczywiście melnykowcy.

    Nie stworzyli tylko poparli jej stworzenie.


    > IV. Na terenie ukazały się oddziały SS Galizien, ci wypowiadają
    > jawnie, iż są ostatnią awangardą wojsk niemieckich i jako ostatni
    > będą wyrzynać ludność polską do ostatniego, w myśl frazesu:
    Ukraina
    > bude 1 den, no bez Lachiw…..".

    Cale to stwierdzenie brzmi bardziej jak frazes niz jak zrodlo
    historyczne.
    > Przykłady współpracy UPA – SS Galizien-
    > - Podkamień, Palikowy – 11 – 17.03.1944r – ok. 800 ofiar
    > - Poturzyn – początek kwietnia 1944r. – 162 osoby,
    > - Prehoryłe –8- 9.03.1944r. – 38 osób
    > - SMOLIGÓW, woj. Lublin.- 12 marca 1944 r

    Skad te dane?

    > Usprawiedliwiać może nie, ale takie stawianie sprawy ma
    > zrelatywizować kainowe zbrodnie galicyjskich nacjonalistów na
    > zasadzie; wy też jesteście winni ludobójstwa.

    To prawda. ALE TAKZE WRZUCANIE WSZYSTKICH UKRAINSKICH FORMACJI DO
    JEDNEGO WORKA POMAGA tylko pomaga w wybieleniu tych, ktorzy NAPRAWDE
    DOPUSCILI SIE LUDOBOJSTWA.
    Jesli chodzi konkretnie tylko o Wolyn, to W. Filar wykazal, ze
    odpowiedzialni za ludobojstwo sa banderowcy (szefostwo OUN-B, SB-OUN
    i UPA-Piwnicz dowodzona przez Klaczkiwskiego)...ale wykazal tez, ze
    ani UPA-Sicz Poliska Borowcia-Bulby, ani melnykowcy, ani SS-Galizien
    nie mieli z tymi zbrodniami nic wspolnego.
    >
    > Jedna uwaga. Z tych rozważań należy wyłączyć działalność zwykłych
    > band rabunkowych, zarówno ukraińskich jak i polskich, których nie
    > brakowało. Skupmy się na tym co było celem OUN-UPA a co zamierzała
    > osiągnąć polska partyzantka i później WP.

    OUN-B (OUN-SD) chciala likwidacji polskiej ludnosci na terenie
    Wolynia, Galicji i Chelmszczyzny i jednym ze sposobow osigniecia
    tego celu byla fizyczna likwidacja, czyli mordowanie cywilnej
    ludnosci. Na pewno nie bylo to celem polskiej partyzantki.
    Jesli chodzi o WP, KBW i UB, to nie zakladali oni fizycznej
    likwidacji, ale dokonali czystki etnicznej - najpierw wymuszonych
    przesiedlen Ukraincow do ZSRR a nastepnie na ziemie zachodnie.
  • 06.10.07, 15:59
    Bez udziału melnykowców dywizja by nie powstała. W tym sensie
    uznaję, że ją stworzyli. Taką inicjatywą wykazali się już znacznie
    wcześniej bo na początku października 1941. Dopiero jednak klęska
    stalingradzka i poszukiwanie przez Niemców "mięsa armatniego"
    umożliwiły jej powstanie.

    "Cale to stwierdzenie brzmi bardziej jak frazes niz jak zrodlo
    > historyczne"

    Jaki frazes? To wojskowy raport. O współpracy esesmanów
    z barbarzyńcami pisze też szeroko Markiewicz w swej pracy
    "Partyzancki Kraj". Nie ma żadnych wątpliwości, że ludobójcza akcja
    depolonizacyjna podjęta na wiosnę 1944r. na tzw. Zakerzoniu
    wspierana była przez pododziały SS Galizien. Sam sobie odpowiedz czy
    współudział w ludobójstwie też jest ludobójstwem.

    Za ludobójstwo odpowiedzialni są w pierwszym rzędzie Ukraińcy
    galicyjscy. To ich dziełem był Wołyń, mordy w Małopolsce Wsch.
    i na płd.-wsch.terenach dzisiejszej Polski. I nie jest aż tak
    istotne znalezienie rozkazów, które wydawało naczalstwo OUN_UPA.
    O charakterze ich działalności świadczą ich czyny, które są dziś już
    bardzo dobrze znane. Wybielaniu zbrodniarzy i zacieminianiu
    rzeczywistych celów OUN-UPA służy pokrętne przedstawianie sytacji
    na "Zakerzoniu". Tu w odróżnieniu od Wołynia i Młp. Wsch. oprawcy
    spotkali się z przeciwdziałaniem stosunkowo silnej partyzantki
    i później WP. Tu nie dało się już bezkarnie rezać Lachów. Stąd też
    nagłaśnianie przypadków Zawadki, Pawłokomy i paru innych
    i nieuprawnione przeciwstawianie im Wołynia itd.

    Przesiedlenia Ukraińców czystkami etnicznymi?

    CZYSTKI ETNICZNE /wg Encyklopedii/
    proces eliminacji z jakiegoś terytorium zamieszkującej je grupy
    etnicznej, związany na ogół z zamiarem aneksji tego obszaru;
    obejmuje przymusowe masowe wysiedlenia, którym zazwyczaj towarzyszą
    zbiorowe mordy, gwałty, zastraszanie, poniżanie, niszczenie dóbr
    kultury, świątyń, domów; masowe przesiedlenia grup etnicznych znane
    były już w starożytności (m.in. Asyryjczycy, Rzymianie); w latach 90
    XX w. szczególnie brutalny charakter miały cz.e. na terenie b.
    Jugosławii; podłożem szowinizm bądź nienawiść wyznaniowa.

    Czy naprawdę te przesiedlenia pasują do tej definicji?
  • 06.10.07, 20:21
    Szanowny Panie Pisz_pan_na_berdyczow !
    Dane o zbrodniach SS Hałyczyna pochodzą m.n. z raportów Biura Wschodniego Delegatury Rządu na Kraj, zob.:
    -Podkamień - Raport Nr 5 z marca 1944 r. , Ziemie Wschodnie Raporty Biura Wschodniego Delegatury Rządu na Kraj 1943-1944 [dalej: BW], Warszawa - Pułtusk 2005, s. 154, 167-168.
    Oczywiście lista zbrodni hałyczynowców jest bardzo długa i myślę, że wymaga dokładniejszych badań prokuratorskich.
    Pozostaję z szacunkiem
    L. Bodio
  • 06.10.07, 20:49
    Witam Państwa !
    Właśnie ukazał się w GW wywiad z Gunterem Grassem, który gości w Gdańsku z okazji 80 urodzin, pod znamiennym tytułem:
    "Grass: Waffen-SS to hańba, którą będę nosił całe życie", zob.:
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4553928.html
    Dorze by było, aby wszyscy sympatycy i apologeci ukraińskich formacji SS zapoznali się z tym artykułem i słowa noblisty wzięli sobie do serca.
    Pozdrawiam
    L. Bodio
  • 06.10.07, 20:59
    A kiedy polnishe banditen spojrza prawdzie w oczy?
  • 07.10.07, 00:18
    No chyba nie masz oczu. Jeden z tych ''polnische Banditen'' cały
    czas zagląda prawdzie w oczy. Prawdopodobnie jednak z powodu zeza
    jego wizja diametralnie różni się od tego co dostrzegają inni.smile
  • 07.10.07, 09:33
    Witam Kolego Macie !
    No tak ! W języku niemieckim wszystkie rzeczowniki pisze się z dużej litery, przymiotnik "polnische" WK napisał z angielska i zapomniał wstawić literę "c" (zapewne pisał z Kanady - być może z redakcji "Bajkopysów").
    Dodać należy, iż tzw. "polnisches Banditen", czyli członkowie polskich organizacji niepodległościowych walczących z nazistami, byli członkami koalicji antyhitlerowskiej i dzisiaj są kombatantami z pełnymi prawami, uznanymi przez cały cywilizowany świat, które to prawa nie przysługują ukraińskim nacjonalistom.
    Pozdrawiam
    L. Bodio
  • 13.10.07, 15:39
    Lokis, a wy szkoly w Szczytnie nie konczyliscie przypadkiem?
  • 03.10.07, 20:35
    Ośrodkowy układ nerwowy (OUN)
    Ośrodkowy układ nerwowy (OUN) obejmuje mózgowie (mózg, pień mózgu i móżdżek)
    oraz rdzeń kręgowy. OUN poddaje rejestracji i analizie pobudzania dopływające z
    układu obwodowego i zapewnia prawidłową reakcję organizmu na te bodźce.
    Największą część mózgu stanowią półkule mózgu, które dzieli się na cztery płaty:
    czołowy, ciemieniowy, skroniowy i potyliczny (Ryc.6-3).

    Ryc.6-3 Mózgowie podział anatomiczny
    (A, B, C, D) i ważniejsze obszry
    czynnościowe (1, 2, 3, 4, 5).
    I-mózg, II-móżdżek, III-pień mózgu,
    A-płat czołowy, B-płat ciemieniowy,
    C-płat skroniowy, D-płat potyliczny.
    1-mowa, 2-ruchy dowolne, 3-czucie bólu
    i dotyku, 4-widzenie, 5-słuch

    W oparciu o badania anatomiczne i fizjologiczne ustalono, iż poszczególne płaty
    związane są z określonymi funkcjami. Płat czołowy związany jest z czynnościami
    ruchowymi i psychicznymi. Uszkodzenie tego płata jest przyczyną niedowładów lub
    porażenia kończyn, a w niektórych wypadkach może ujawniać się zaburzeniami cech
    osobowości. Płat ciemieniowy bierze udział w analizie doznań czuciowych, a
    następstwem uszkodzenia tego płata jest przeciwstronna niedoczulica. W płacie
    potylicznym znajdują się ośrodki wzrokowe. Jeśli dojdzie do upośledzenia funkcji
    tego płata, pacjent będzie odczuwał zaburzenia w polu widzenia. Analiza doznań
    słuchowych odbywa się w płacie skroniowym.
    Zewnętrzną powierzchnię półkul mózgowych pokrywa kora mózgowa. Uszkodzenie kory
    mózgowej może doprowadzić do zaburzeń funkcji związanej z uszkodzonym obszarem
    (np. niedowład, zaburzenia mowy, niedowidzenie) lub wyzwolić nadmierną aktywność
    komórek leżących w sąsiedztwie uszkodzenia. Taka nadpobudliwość może być
    przyczyną wystąpienia napadów padaczkowych. Od komórek nerwowych kory mózgu do
    struktur pnia mózgu przebiegają włókna łączące, które tworzą istotę białą mózgu.
    We wnętrzu półkul mózgowych znajdują się skupiska komórek nerwowych, tzw. zwoje
    podstawy, które regulują napięcie mięśniowe oraz zapewniają kontrolę ruchów
    zautomatyzowanych. Uszkodzenia zwojów podstawy wyrażają się zaburzeniami
    ruchowymi i postawy ciała.
    Pień mózgu stanowi połączenie między półkulami mózgu i rdzeniem kręgowym. W
    obrębie pnia mózgu znajduje się szereg ośrodków odpowiedzialnych za
    funkcjonowanie najważniejszych dla życia czynności, jak oddychanie, praca serca,
    przemiana materii i regulacja temperatury. Móżdżek moduluje napięcie mięśni i
    wpływa na utrzymanie prawidłowej postawy ciała. Uszkodzenie móżdżku doprowadza
    do zaburzeń w wykonywaniu ruchów precyzyjnych oraz powoduje trudności w
    utrzymywaniu równowagi ciała. Rdzeń kręgowy znajduje się w kanale kręgowym i
    pośredniczy w przekazywaniu pobudzeń czuciowych do mózgu oraz bodźców
    wykonawczych do nerwów obwodowych.




    Na przekroju poprzecznym rdzenia kręgowego widoczne są skupiska komórek
    nerwowych (istota szara), które zajmują centralną część rdzenia. Istota szara
    ułożona jest w kształcie litery "H", tworząc rogi tylne (grzbietowe) i rogi
    przednie (brzuszne). Do rogów grzbietowych dochodzą korzenie grzbietowe, które
    pośredniczą w przekazywaniu pobudzeń czuciowych. W rogach przednich zgrupowane
    są neurony ruchowe, których wypustki unerwiają komórki mięśniowe. Zewnętrzną
    warstwę rdzenia stanowi istota biała utworzona z włókien nerwowych.
    Ze względu na złożoną budowę i funkcję ośrodkowego układu nerwowego, ocena jego
    uszkodzeń musi opierać się na zróżnicowanych metodach badawczych. Wybór
    odpowiedniej metody zależy od przyczyn uszkodzenia i ich lokalizacji w obrębie
    OUN, a przede wszystkim od wstępnego rozpoznania neurologicznego. Po urazach
    czaszki lub kręgosłupa powinny być wykonane zdjęcia RTG przeglądowe dla
    uwidocznienia szczeliny pęknięcia lub złamania; jeśli istniej podejrzenie
    obecności krwiaka pourazowego konieczne jest wykonanie badania tomokomputerowego
    (TK) głowy. W przypadku występowania napadów padaczkowych należy wykonać badanie
    elektroencefalograficzne (EEG), które powinno być uzupełnione badaniem (TK)
    głowy dla wykluczenia podejrzenia guza mózgu. W diagnostyce uszkodzeń
    ośrodkowego układu nerwowego szczególne znaczenie ma obecnie badanie przy pomocy
    magnetycznego rezonansu jądrowego (MRI). Metoda ta pozwala w sposób niezwykle
    precyzyjny ocenić uszkodzenia rdzenia kręgowego, pnia mózgu i okolic mózgu
    przylegających do kości (np. podstawa mózgu, okolica przysadki mózgowej lub
    móżdżku). Badanie MRI służy również do oceny uszkodzenia istoty białej mózgu,
    stąd znaczenie tego badania w diagnostyce stwardnienia rozsianego (SM), chorób
    zwyrodnieniowych mózgu, móżdżku i encefalopatiach.
  • 03.10.07, 22:59
    pisz_pan_na_berdyczow napisał:

    > Natomiast, jesli chodzi o AK i NSZ, to nawet jesli ich
    > odpowiedzialnosc za zbrodnie w Pawlokomie, Wierzchowinach itp jest
    > faktem, to zbrodeni te pod ludobojstwo nie podpadaja.
    > To samo dotyczy SS-Galizien - nawet jesli rzeczywiscie sa
    > calkowicie winni zbrodni w Hucie Pieniackiej i kilku innych
    > miejscach, to teznie podpada to pod ludobojstwo.

    Mógłbyś to jakoś uzasadnić????
    Bo, moim zdaniem, wszystkie te zbrodnie spełniają definicję
    ludobójstwa. A propos, termin ludobójstwa wprowadził do prawa
    międzynarodowego polski prawnik Rafał Lemkin, absolwent Wydziału
    Prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie
    pl.wikipedia.org/wiki/Rafa%C5%82_Lemkin
  • 04.10.07, 12:25
    > pisz_pan_na_berdyczow napisał:
    > Mógłbyś to jakoś uzasadnić????
    > Bo, moim zdaniem, wszystkie te zbrodnie spełniają definicję
    > ludobójstwa. A propos, termin ludobójstwa wprowadził do prawa
    > międzynarodowego polski prawnik Rafał Lemkin, absolwent Wydziału
    > Prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie
    > pl.wikipedia.org/wiki/Rafa%C5%82_Lemkin

    Zgadza sie. Bo na przyklad taki termin jak masowe zabojstwo czy
    wielokrotne zabojstwo (manslaughter) istnial juz duzo wczesniej.
    Ludobojstwo (genocide) to stosunkowo nowy termin na oznaczenie
    zabojstw (lub innych dzialan) prowadzonych Z ZAMIAREM WYNISZCZENIA
    danej gupy narodowej lub etnicznej.
  • 04.10.07, 17:16
    Nie bardzo rozumiem twój tok rozumowania. Przytaczasz definicję
    ludobójstwa z konwencji ONZ:
    "ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w
    zamiarze ZNISZCZENIA W CAŁOŚCI LUB W CZĘŚCI grup narodowych,
    etnicznych, rasowych lub religijnych"
    www.preventgenocide.org/pl/konwencja.htm
    Mord na przypadkowych i niewinnych ludziach, popełniony tylko
    dlatego, że są oni Polakami, Ukraińcami, Żydami, Cyganami,
    prawosławnymi, muzułmanami etc. spełnia definicję ludobójstwa. Nawet
    jeśli ma to miejsce w jakiejś małej i zapadłej wiosce podkarpackiej,
    stanowi to akt ludobójstwa - zbrodni przeciwko ludzkości.
    Niezależnie od okoliczności.
  • 06.10.07, 12:47
    Ale idac twoim tokiem rozumowania, to jesli np. ktos w jakiejs
    knajpie zadzga kogos nozem dlatego, ze jest Polakiem, Ukraincem,
    Cyganem itp, to tez jest ludobojstwo?
  • 06.10.07, 13:15
    Nie wydaje mi się, aby taka pojedyncza zbrodnia w pubie spełniała
    definicję ludobójstwa. Z całą pewnością spełnia ją jednak mord
    popełniony przez SS Galizien w Hucie Pieniackiej, co
    zakwestionowałeś w swoim pierwszym poście. IPN sądzi inaczej.
    Ustalenia wynikające ze śledztwa w sprawie zbrodni ludobójstwa
    funkcjonariuszy SS "GALIZIEN" i nacjonalistów ukraińskich na
    Polakach w Hucie Pieniackiej 28 lutego 1944 roku.
    www.ipn.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=24&id=1304&poz=4
    Po ostrzelaniu wsi do Huty Pieniackiej wkroczyli żołnierze SS
    Galizien i grupy cywilów narodowości ukraińskiej. Strzelali do
    mieszkańców, którzy próbowali uciekać. Dowodził nimi oficer
    niemiecki w stopniu kapitana. Pozostałych mieszkańców wyprowadzono z
    domów i grupami doprowadzono do kościoła. Odbywało się to w bardzo
    brutalny sposób, np.: siedemdziesięcioletniej Rozalii Sołtys
    bagnetem rozpruto brzuch, innej kobiecie wyrwano z objęć noworodka i
    rzucono nim o mur, zastrzelono rodzącą kobietę. Spośród
    doprowadzonych do kościoła osób około dwudziestu udało się ukryć w
    piwnicy oraz na wieży kościelnej. One przeżyły. W kościele, gdy
    rozeszła się wieś, że jest zaminowany i zostanie wysadzony w
    powietrze, działy się dantejskie sceny. Ludzie chcieli wydostać się
    na zewnątrz, w obłędnym strachu, nie panując nad swoim zachowaniem.
    Kościół jednak był chroniony bardzo solidnymi drzwiami.
    Do kościoła wciąż doprowadzano kolejnych ludzi, inni ginęli na
    terenie wsi. Każdy dom i zabudowanie gospodarcze, po wcześniejszym
    ostrzelaniu, były plądrowane i grabione przez przybyłych razem z
    oddziałem SS Galizien cywilnych Ukraińców, którzy zabierali wszelkie
    przedstawiające jakąkolwiek wartość przedmioty, żywność, bydło,
    drób, trzodę chlewną itp. Zrabowany dobytek ładowano na podwody,
    zorganizowane przez oddział dywizji w drodze do Huty Pieniackiej z
    Ukraińców, mieszkańców wsi położonych na trasie jego pochodu.
    Kazimierza Wojciechowskiego, dowódcę samoobrony wsi, doprowadzony na
    plac przed kościołem oblano płynem łatwopalnym i żywcem spalono.
    Wcześniej zbrodniarze z SS Galizien zamordowali w mieszkaniu jego
    żonę i córkę oraz trzy ukrywające się u nich Żydówki.
    W godzinach popołudniowych rozpoczęto wyprowadzać z kościoła
    kilkudziesięcioosobowe grupy, które kierowano do stodół i
    drewnianych zabudowań gospodarczych. Po wpędzeniu do nich ludzi,
    obiekty te ostrzeliwano z broni maszynowej, a następnie po oblaniu
    płynem łatwopalnym podpalono. W tej sytuacji "szczęśliwy" los
    spotkał tych, którzy zginęli od kul, większość bowiem uwięzionych
    spłonęła żywcem. Do podejmujących próby ucieczki z drewnianych
    zabudowań, w których gromadzono doprowadzanych z kościoła ludzi,
    strzelano z broni palnej i tylko niektórym udało się ujść z życiem.
    Jeden ze świadków, który w tym czasie liczył 23 lata, w czasie
    pacyfikacji zdołał się ukryć na skraju wsi. Zagrzebany w śniegu,
    przez cały dzień obserwował przebieg akcji. Widział płonące
    zabudowania, mordowanie swych współziomków. Przez cały czas
    dochodziły do niego odgłosy strzelaniny i przerażające krzyki żywcem
    palonych ludzi. Sam w tragedii utracił matkę i siostrę. Innemu
    świadkowi, który miał wtedy 17 lat, udało się wraz ze starszym
    bratem uciec do lasu i tam przeczekać pacyfikację. Uratowali życie,
    ale we wsi zginęli wtedy ich rodzice, dwóch młodszych braci i
    siostra.
    Jeden z żołnierzy samoobrony, jeszcze przed rozpoczęciem akcji
    pacyfikacyjnej, w towarzystwie kilku kolegów opuścił wieś i ukrył w
    lesie w odległości około 2 kilometrów od Huty Pieniackiej, ale i tam
    dochodziły do niego towarzyszące masakrze odgłosy. Wieczorem, gdy
    znalazł się u swej siostry w Hucie Wierchobuskiej, dowiedział się od
    niej, że w czasie pacyfikacji zginęli rodzice i jej mąż, natomiast
    brat Józef, ciężko ranny pozostał w kryjówce na terenie wsi. W nocy
    udał się do Huty Pieniackiej, odnalazł ciężko rannego i poparzonego
    brata, którego wprawdzie zdołano dowieźć do szpitala w Złoczowie,
    ale tam następnego dnia zmarł.
    Akcja pacyfikacyjna w Hucie Pieniackiej, której przebieg obserwowany
    był jeszcze (jak zeznają świadkowie) z powietrza przez niemiecki
    samolot zwiadowczy. Zakończyła się około godziny 17., gdy pijani
    sprawcy ze zrabowanym dobytkiem, śpiewając opuścili wieś.
    Huta Pieniacka pozostała martwa z dogasającymi pogorzeliskami.
    Oprócz czterech zabudowań położonych na obrzeżu wsi w przysiółku
    zwanym Helena, kościoła i szkoły, wszystkie zabudowania zostały
    spalone. Z ukryć powychodzili nieliczni, którym udało się przeżyć,
    ale na noc opuścili wieś, szukając schronienia w Hucie
    Wierchobuskiej, Złoczowie i innych okolicznych miejscowościach.
  • 06.10.07, 13:25
    Jesli to prawda, to byla to ohydna zbrodnia wojenna, ale nie ma
    dowodow, ze bylo to ludobojstwo. Aby mowic o ludobojstwie, trzeba
    byloby udowodnic, ze byla to jedna ze skoordynowanych akcji SS-
    Galizen majacych na celu wyniszczenie Polakow w Galicji. Z tego
    tekstu to nie wynika.
  • 07.10.07, 07:46
    Celem działania SS Galizien było wyniszczenie wszystkich Polaków w
    Hucie Pieniackiej. I to już w zupełności wyczerpuje definicję
    ludobójstwa. Tak też zakwalifikował to IPN. Zwróć uwagę na tytuł
    dokumentu, którego fragmenty cytowałem
    www.ipn.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=24&id=1304&poz=4
    Ustalenia wynikające ze śledztwa w sprawie ZBRODNI LUDOBÓJSTWA
    funkcjonariuszy SS "GALIZIEN" i nacjonalistów ukraińskich na
    Polakach w Hucie Pieniackiej 28 lutego 1944 roku.
  • 07.10.07, 14:50
    Nawet jesli przedstawione fakty sa w 100% prawdziwe, to nie ma
    zadnego dowodu na to, ze celem akcji byla likwidacja ludnosci
    polskiej ani w calej Galicji ani nawet w Hucie Pieniackiej. Zwykla
    akcja w miejscu stacjonowania oddzialu partyzantki sowieckiej, ktora
    niestety przerodzila sie w krwawa jatke. Mozna nazwac to zbrodnia
    wojenna, ale nie ludobojstwem. Prawnicy IPN po prostu sie myla.
  • 08.10.07, 20:57
    Ktoś tu się na pewno myli, ale niekoniecznie IPN - instytucja
    wyspecjalizowana w ściganiu zbrodni przeciwko narodowi polskiemu.
    Zbrodnia w Hucie Pieniackiej bardzo przypomina mord w Jedwabnem,
    który też został przez IPN uznany za zbrodnię ludobójstwa. Tam też
    spędzano ludzi do stodoły, którą następnie podpalono. I proszę mi tu
    nie majaczyć, że to normalne "działania bojowe" SS Galizien. Oni nie
    przyszli do Huty Pieniackiej walczyć, ale wymordować całą wieś. A to
    wyczerpuje definicję ludobójstwa według konwencji ONZ. Nie trzeba
    wcale chcieć wymordować od razu cały naród we wszechświecie.
    Wystarczy, że celem działania jest wymordowanie Polaków z Huty
    Pieniackiej, Żydów z Jedwabnego czy Muzułmanów ze Srebrenicy.

    Kilka przykładów rzekomych "działań bojowych" zbrodniarzy ukraińskich
    - Strzelali do mieszkańców, którzy próbowali uciekać.
    - siedemdziesięcioletniej Rozalii Sołtys bagnetem rozpruto brzuch,
    - innej kobiecie wyrwano z objęć noworodka i rzucono nim o mur,
    - zastrzelono rodzącą kobietę.
    - W godzinach popołudniowych rozpoczęto wyprowadzać z kościoła
    kilkudziesięcioosobowe grupy, które kierowano do stodół i
    drewnianych zabudowań gospodarczych. Po wpędzeniu do nich ludzi,
    obiekty te ostrzeliwano z broni maszynowej, a następnie po oblaniu
    płynem łatwopalnym podpalono.
    www.ipn.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=24&id=1304&poz=4
  • 08.10.07, 21:25
    Ale zanim zaczeli mordowac musieli powalczyc, zdaje sie, ze straty
    jakies poniesli, za pierwszym razem dwoch zabitych i jakichs
    rannych, a i w dniu kiedy przyszli ostatecznie rozprawic sie z
    wioska mieli zabitego o ciezko rannych, czyli byl element walki..
    Odnosnie Jedwabnego chyba raczej strat strona polska nie poniosla.
    Pawlokoma, Zawadka Morochowska tu akcje tez odbyly sie bez strat
    polskich i nie mozna tu nawet mowic o walce, byl to akt wymierzony
    przeciw ludnosci cywilnej.
  • 11.10.07, 07:32
    Ano "walczyli" ze staruszkami, rodzącymi kobietami i noworodkami.
    Taki to już waleczny i bohaterski naród.
    Twoim zdaniem, jeśli gwałcona kobieta się broniła, np. drapała,
    gryzła i kopała bandziora albo wydrapała mu w ramach samoobrony oko,
    to ten gwałt jest jakby usprawiedliwiony?
    W przeciwieństwie do przypadku, kiedy kobieta nie broniła się wcale?
    Wtedy to jest dopiero prawdziwy gwałt, zasługujący na szczególne
    słowa odrazy i potępienia. Tylko że powstaje pytanie, czy można
    wtedy w ogóle mówić o gwałcie?
  • 07.10.07, 15:14
    pl.wikipedia.org/wiki/Waffen-SS/.../
    Pochodzenie cudzoziemskich żołnierzy Waffen-SS
    Kraj pochodzenia Liczba Jednostki Narodowość
    Albania 3000 21 DGór Albańczycy
    Belgia 23 000 5 DPanc, 27 DGrenPanc
    Flamandowie
    15 000 5 DPanc,
    28 DGrenPanc Walończycy
    Wielka Brytania 50 Wolny Korpus Brytyjski Brytyjczycy
    Bułgaria 200-1000 (?) Panzer-Zerstörerbrigade bułgarski Bułgarzy
    Chorwacja 30 000 7 DGór, 13DGór, 23 DGór Chorwaci, Bośniacy
    Dania 10 000 Freikorps Danmark, 5 DPanc, 11 DGrenPanc Duńczycy
    Indie 3500 Wolny Legion Hinduski Hindusi
    Estonia 20 000 20 DGren Estończycy
    Finlandia 1000 Fiński Batalion Ochotniczy Finowie
    Węgry 15 000 (?) 22 DKaw, 25 DGren, 26 DGren Węgrzy
    Łotwa 39 000 15 DGren, 19 DGren Łotysze
    Holandia 50 000 5 DPanc, 23 DGrenPanc, 34 DGren Holendrzy
    Norwegia 6000 Ochotniczy Legion Norweski, 5 DPanc, 11 DGrenPanc
    Norwegowie
    Francja 8000 33 DGren Francuzi
    Włochy 20 000 29 DGren Włosi
    Ukraina (Galicja) 25 000 14 DGren Ukraińcy
    ZSRR 12 000 29 DGren, 30 DGren Rosjanie, Białorusini
    40 000 -
    50 000 (?) XV Kozacki Korpus Kawalerii SS Kozacy
    8000 1 Tatarska Brygada Górska SS, Wschodnioturecki Związek Bojowy
    Waffen-SS Tatarzy, Azerowie, Turkmeni, Kirgizi, Uzbecy
    Rumunia 3000 103 pułk niszczycieli czołgów Rumuni
    Serbia 15 000 7 DGór, 21 DGór, Serbski Legion Ochotniczy Serbowie,
    Albańczycy
    Hiszpania 1000 101 hiszpańska kompania ochotnicza SS, 3 kompania 1
    batalionu 28DGrenPanc Hiszpanie
    Szwecja 100-130 5 DPanc, 11DGrenPanc Szwedzi
    Szwajcaria 700-800 5 DPanc, 11DGrenPanc niemieckojęzyczni Szwajcarzy

    Oprócz tego w Waffen-SS służyli w niewielkiej liczbie: Słoweńcy,
    Grecy, Czesi, Litwini, Słowacy oraz Luksemburczycy.
  • 08.10.07, 12:33
    Padaly tu argumenty o probach wybielania ludobojstwa OUN-B przez
    Ukraincow, poprzez "wyciaganie" roznych polskich zbrodni,
    faktycznych i wydumanych.
    Ale...moim zdaniem...wiecej dla zaciemnienia sprawy...robia
    Polacy...takze ci z tej listy! Sugeruja, ze kazdy kto w okresie II
    wojny swiatowej i zaraz po niej walczyl o Ukraine byl rezunem i
    ludobojca...Takie przedstawianie sprawy:
    -po pierwsze jest nieprawda
    -po drugie jest to podejscie antyukrainskie (jesli ktos mowi przy
    tym, ze lubi Ukraincow, to chyba raczej lubi moskali, zamieszkalych
    na Ukrainie....)
    -a przede wszystkim w ten wlasnie sposob rozmydla sie wszelkiego
    rodzaju odpowiedzialnosc za rzeczywiste ludobojstwo, dokonane z
    inicjatywy OUN-B w latach 1943-1944.
    Tej zbrodni nie mozna wrzucac do jednego worka z zadnymi innymi
    zbrodniami, ktore mialy miejsce w zwiazku z konfliktem polsko-
    ukrainskim. Roznica jest nie tylko ilosciowa - kilkadziesiat tysiecy
    cywili, zamordowanych w ciagu roku...ale dotyczy takze charakteru
    zbrodni - ewidentnego ludobostwa.
    Oczywiscie kazde odebrane zycie to tragedia, ale likwidacja calych
    grup narodowych czy etnicznych jest czyms szczegolnie podlym i
    obrzydliwym.
  • 08.10.07, 21:23
    Panie Berdyczów,
    Wśród członków niemieckiego SS, NSDAP czy też Gestapo też zdarzali
    się porządni ludzie. Choćby Grass. Nie stanowi to jednak przeszkody
    do uznawania tych organizacji za zbrodnicze i przestępcze. Podobnie
    jest z przedmiotowymi organizacjami ukraińskimi. I nie jest to żadne
    antyukraińskie stanowisko, zważywszy że kwestia dotyczy wyłącznie
    niewielkiej grupy Ukrainców galicyjskich a nie wszystkich Ukraińców.
    Zgodzisz się chyba z tym, że "walka" ta polegała głównie na
    mordowaniu i terroryzowaniu ludności cywilnej a także nieco później,
    na mordowaniu administracji sowieckiej, składającej się zresztą
    w przeważającej części z samych Uraińców. Jeśli krytykę
    takiej "walki" chcesz nazywać postawą antyukraińską to Twoja sprawa.
  • 09.10.07, 11:18
    mat120 napisał:

    > Panie Berdyczów,
    > Wśród członków niemieckiego SS, NSDAP czy też Gestapo też zdarzali
    > się porządni ludzie.

    Hmm...analogie sie tu przydadza...ale bardziej pasowaloby tu
    porownanie np do lotewskiego czy estonskiego Waffen-SS. Co sadzisz
    na ten temat? Czy uwazasz ich za nazistow czy za pragmatykow
    walczacych o wolnosc swoich krajow? A moze za ludobojcow?

    Choćby Grass. Nie stanowi to jednak przeszkody
    > do uznawania tych organizacji za zbrodnicze i przestępcze.
    Podobnie
    > jest z przedmiotowymi organizacjami ukraińskimi. I nie jest to
    żadne
    > antyukraińskie stanowisko, zważywszy że kwestia dotyczy wyłącznie
    > niewielkiej grupy Ukrainców galicyjskich a nie wszystkich
    Ukraińców.
    > Zgodzisz się chyba z tym, że "walka" ta polegała głównie na
    > mordowaniu i terroryzowaniu ludności cywilnej a także nieco
    później,
    > na mordowaniu administracji sowieckiej, składającej się zresztą
    > w przeważającej części z samych Uraińców. Jeśli krytykę
    > takiej "walki" chcesz nazywać postawą antyukraińską to Twoja
    sprawa.


    --
    ludzi ino w internecie siedzo- a robic nima komu! all people on
    internet - nobody to workwink
  • 10.10.07, 19:32
    Panie Berdyczów. Czy sądzisz, ze esesmani łotewscy i estońscy
    walczyli o coś innego niż holenderscy, duńscy, francuscy, ukraińscy
    czy norwescy? Wszędzie gdzie takie jednostki powstały miały mniejsze
    czy tez większe oparcie w rodzimym faszyźmie, dodajmy faszyźmie
    identyfikującym się z wodzem III Rzeszy. I to jego cele esesmańskie
    formacje, niezależnie od narodowości realizowały. Chyba co do tego
    wątpliwości być nie może.
    Dziś cywilizacja zachodnia brzydzi się nimi; a turańska dorabia im
    post fatum niepodległościową gębę i stawia na pomniki a nawet ma
    nadzieję, że już tylko w nielicznych szkołach są potępiani.
    Poniżej podaję Ci treść przysięgi „żołnierzy” SS Galizien,,
    wypowiedź Waechtera, oraz wypowiedzi samych
    esesmanów. Nie sądzę aby w jakimkolwiek innym kraju wyglądało to
    inaczej.


    „Tą świętą przysięgą przyrzekam Bogu, że w walce przeciw
    bolszewizmowi bez zastrzeżeń służyć będę Naczelnemu Dowódcy
    Niemieckich Sił Zbrojnych Adolfowi Hitlerowi i jako dobry żołnierz
    każdego czasu gotowy będę za tę przysięgę oddać swe życie”

    „O. Waechter – Skoro dziś złożyliście przysięgę na wierność Adolfowi
    Hitlerowi, to jesteście teraz haliccy ochotnicy potrójnie wobec
    niego zobowiązani. Po pierwsze, jako wobec Fuehrera I Naczelnego
    Wodza Niemieckich sił Zbrojnych, po drugie jesteście zobowiązani
    wobec Adolfa Hitlera jako Fuehrera Rzeszy, po trzecie jesteście
    zobowiązani wobec Adolfa Hitlera jako Fuehrera całej Europy.”

    Lwiwski Wisti – Lwów nr 26 z 13.11.1943r. – tak „żołnierze” SS
    mówili reporterowi:” .. od dziś jesteśmy żołnierzami Fuehrera,
    wszyscy bardzo oczekiwaliśmy tego dnia.”.

  • 09.10.07, 11:22
    mat120 napisał:

    > Zgodzisz się chyba z tym, że "walka" ta polegała głównie na
    > mordowaniu i terroryzowaniu ludności cywilnej a także nieco
    później,
    > na mordowaniu administracji sowieckiej, składającej się zresztą
    > w przeważającej części z samych Uraińców.

    Michael Collins tez zabijal glownie Irlandczykow pracujacych dla
    brytyjskiej administracji - z pozytywnym rezultatem. Malenka
    Irlandia rzucila na kolana imperium brytyjskie...
  • 09.10.07, 13:33
    pisz_pan_na_berdyczow napisał:
    > Malenka
    > Irlandia rzucila na kolana imperium brytyjskie...

    Uwaga uwaga, siła argumentów w tych dyskusjach zbliża się do momentu
    przełomowego, po długiej i wyczerpującej nagonce już za chwilę mat i krouk
    uznają UPA za organizację niepodległościową godną szacunku smile
  • 10.10.07, 19:38
    Michael Collins tez zabijal glownie Irlandczykow pracujacych dla
    brytyjskiej administracji - z pozytywnym rezultatem. Malenka
    Irlandia rzucila na kolana imperium brytyjskie...

    Turańskim bandziorom się to nie udało. Być może za mało swoich
    wyrżnęli?
  • 11.10.07, 12:45
    mat120 napisał:

    > Turańskim bandziorom się to nie udało. Być może za mało swoich
    > wyrżnęli?

    Wlasnie odwrotnie. Irlandczycy dokladnie wiedzieli do kogo strzelac.
    Banderowcy mordowali kazdego, ktory nie pasowal do ich linii...ale
    nawiasem mowiac...odbieglismy od tematu...
  • 11.10.07, 17:19
    pisz_pan_na_berdyczow napisał:

    > Wlasnie odwrotnie. Irlandczycy dokladnie wiedzieli do kogo
    strzelac.

    czy to prawda że ukraińcy służyli we wszystkich formacjach ss
    podczas II wojny ???
  • 12.10.07, 07:28
    Kolejny przykład rażącej "pomyłki" IPN. Za zbrodnię ludobójstwa
    uznano zamordowanie 30 białoruskich furmanów przez oddział NZW PAS
    dowodzony przez kpt. Romualda Rajsa ps. "Bury". Do przemyślenia
    panu "pisz_pan_na_berdyczow", wybitnemu "ekspertowi" w dziedzinie
    definicji ludobójstwa
    www.ipn.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=245&id=808&search=150150
    Dokonane zabójstwa furmanów, jak i skierowane ataki przeciwko
    mieszkańcom wsi były wymierzone w osoby cywilne, które realnie nie
    stanowiły zagrożenia dla oddziału. Brak jest danych, że osoby, które
    straciły życie działały w strukturach państwa komunistycznego, a ich
    działanie było wymierzone w rozbicie tej organizacji podziemnej.
    Mówienie o ewentualnym zagrożeniu jest zatem twierdzeniem czysto
    hipotetycznym i nie pozwalało na podjęcie działań zmierzających do
    ich fizycznej eliminacji. Nie może zmienić takiego stanowiska
    przyjęcie tezy, że wydarzenia te miały miejsce w wyjątkowym okresie,
    w którym dla wielu życie ludzkie nie miało znaczenia, że
    okrucieństwa niedawno zakończonej wojny wypaczyły psychikę wielu
    ludzi. Nigdy nie może to jednak determinować lub usprawiedliwiać
    takich działań w świetle podstawowych, a zarazem nadrzędnych norm
    prawnych, norm które za najważniejszy cel stawiają ochronę
    najważniejszego dobra jakim jest życie ludzkie. Spośród wszystkich
    wymienionych powyżej motywów, które determinowały działania „Burego”
    i części jego podwładnych, czynnikiem łączącym było skierowanie
    działania przeciwko określonej grupie osób, które łączyła więź
    oparta na wyznaniu prawosławnym i związanym z tym określaniu
    przynależności tej grupy osób do narodowości białoruskiej.
    Reasumując zabójstwa, i usiłowania zabójstwa tych osób należy
    rozpatrywać jako zmierzające do wyniszczenia części tej grupy
    narodowej i religijnej, a zatem należące do zbrodni ludobójstwa,
    wchodzących do kategorii zbrodni przeciwko ludzkości.

    Nie kwestionując idei walki o niepodległość Polski prowadzonej przez
    organizacje sprzeciwiające się narzuconej władzy, do których należy
    zaliczyć Narodowe Zjednoczenie Wojskowe należy stanowczo stwierdzić,
    iż zabójstwa furmanów i pacyfikacji wsi w styczniu i lutym 1946 r.
    nie można utożsamiać z walką o niepodległy byt państwa, gdyż nosi
    znamiona ludobójstwa. W żadnym też wypadku nie można tego co się
    zdarzyło, usprawiedliwiać walką o niepodległy byt Państwa Polskiego.
    Wręcz przeciwnie akcje „Burego” przeprowadzone wobec mieszkańców
    podlaskich wsi, wspomagały komunistyczny aparat władzy i to przede
    wszystkim poprzez obniżenie prestiżu organizacji podziemnych,
    dostarczenie argumentów propagandowych o bandytyzmie oddziałów
    partyzanckich. Bez wątpienia też wspomagała realizację umowy
    rządowej o przesiedleniu z Polski osób pochodzenia białoruskiego. Co
    prawda można uznawać, że akcja przesiedleńcza realizowała hasło
    narodowe „Polski dla Polaków” ale w tym okresie sprzyjała bardziej
    dążeniom polskich i radzieckich komunistycznych organów państwowych.
    Działania pacyfikacyjne przeprowadzone przez „Burego” w żadnym
    wypadku nie sprzyjały poprawnie stosunków narodowych polsko –
    białoruskich i zrozumienia walki polskiego podziemia o niepodległość
    Polski. Przeciwnie tworzyły często nieprzejednanych wrogów lub też
    rodziły zwolenników dążeń oderwania Białostocczyzny od Polski. Żadna
    zatem okoliczność nie pozwala na uznanie tego co się stało za
    słuszne.
  • 12.10.07, 12:28
    liberum_veto napisał:

    > Kolejny przykład rażącej "pomyłki" IPN. Za zbrodnię ludobójstwa
    > uznano zamordowanie 30 białoruskich furmanów przez oddział NZW PAS
    > dowodzony przez kpt. Romualda Rajsa ps. "Bury". Do przemyślenia
    > panu "pisz_pan_na_berdyczow", wybitnemu "ekspertowi" w dziedzinie
    > definicji ludobójstwa

    Przemyslalem. i jestem pewien, nawet bez wnikania w szczegoly, ze z
    ludobojstwem nic to wspolnego nie mialo. Prokuratorzy IPN to
    ignoranci...lub cos gorszego...
  • 13.10.07, 06:23
    Tak to już w Polsce jest, że na tematy fachowe wypowiadają się
    często kompletni ignoranci smile
    Śledztwa IPN prowadzone są przez zawodowych prawników, prokuratorów
    powołanych przez Prokuratora Generalnego. Działających na podstawie
    ustawy o IPN oraz ogólnie obowiązujących reguł postępowania karnego
    bap-psp.lex.pl/serwis/du/1998/1016.htm
  • 14.10.07, 07:52
    W dniu 19 grudnia 2005 r. Klaudiusz Wesołek wysłał e-mail do
    Ministerstwa Sprawiedliwości: Składam serdeczne kondolencje z powodu
    śmierci p. Ministra Ziobro. O jego śmierci wnioskuję z tego, że już
    ponad miesiąc nie odpowiada na moje pismo. Czynię tak wzorem
    hrabiego Dzieduszyckiego, który uważał, że tylko śmierć
    usprawiedliwia nie odpisywanie na listy
    --
    Dobre smile
    Nie ma już, panie, prawa i sprawiedliwości na tym świecie smile
  • 14.10.07, 11:53
    W dniu 8 marca 2005 r. "Dziennik Bałtycki" podał, że w dniu 7 marca
    2005 r. został zatrzymany Klaudiusz Wesołek za zaatakowanie ASR
    Radosława Wyrwasa: Klaudiusz W. wszedł wczoraj na salę rozpraw Sądu
    Grodzkiego [powinno być: Sądu Rejonowego] w Gdyni. Spojrzał na
    sędziego i zapytał: - Czy asesor Wyrwas? Gdy padła odpowiedź
    twierdząca, wyjął spod długiego płaszcza pas i zaczął bić Radosława
    Wyrwasa. W dniu 9 marca 2005 r. w tejże gazecie podano, że wobec K.
    Wesołka Sąd Rejonowy zastosował dozór policyjny. Przy czym
    przytoczono wypowiedź rzecznika Policji w Gdyni: Klaudiusz W.
    powiedział nam, że sędziemu wymierzył karę chłosty.

    Niezłe. Gratuluję. Może to jest sposób na sprawiedliwość.

  • 14.10.07, 11:58
    E-mailem z 18 stycznia 2006 r. na listę dyskusyjną Intermarium
    Klaudiusz Wesołek poinformował [w tekscie uzupełniono polskie znaki
    diakrytyczne - przyp. RN]: Niestety ani minister Ziobro, ani żaden
    urzędnik Ministerstwa Sprawiedliwości nie zajął się tą sprawą, a mój
    wniosek przesłano do... prokuratorów IPN, którzy zaskarżone przeze
    mnie postanowienia wydali... No nie chcę już nadmiernie epatować
    moją sprawą... chcę tylko powiedzieć, że ta sprawa jest dla mnie
    jakby "papierkiem lakmusowym" dzisiejszych zmian... A ten "papierek
    lakmusowy" mówi mi tak: Nowy minister sprawiedliwości. Nowy szef
    IPN. Nowy premier. Nowy prezydent. STARE G[...].


    Parę lat temu skargę złożoną na komendanta powiatowego policji
    komendant wojewódzki skierował do rozpatrzenia ... zastępcy tegoż
    komendatna powiatowego. Szkoda, że nie pomyślałem wtedy o ... pasie.
  • 15.10.07, 17:30
    mat120 napisał:

    > Parę lat temu skargę złożoną na komendanta powiatowego policji
    > komendant wojewódzki skierował do rozpatrzenia ... zastępcy tegoż
    > komendatna powiatowego. Szkoda, że nie pomyślałem wtedy o ...
    pasie.

    Szczerze odradzałbym taką formę "wymierzania sprawiedliwości", a już
    zwłaszcza funkcjonariuszom policji czy innych służb państwowych.
    Przykład kolegi nie jest tu zresztą zachęcający. Mógłbyś co najwyżej
    liczyć na wyrok w zawiasach, bo już na pewno nie na azyl polityczny
    w Norwegii. Może jeszcze na Białorusi... wink
  • 16.10.07, 00:30
    Przyznasz jednak, że gdyby pan komendant miał w przyszłości wydać
    podobną decyzję to by się wpierw może zastanowił.smile)
  • 28.10.07, 22:12
    pisz_pan_na_berdyczow napisał:

    > Natomiast, jesli chodzi o AK i NSZ, to nawet jesli ich
    > odpowiedzialnosc za zbrodnie w Pawlokomie, Wierzchowinach itp jest
    > faktem, to zbrodeni te pod ludobojstwo nie podpadaja.

    Ja _ciagle i zawsze_ bede jednak protestowal.
    Nie obciazajmy AK (czyli scentralizowanej dowodczo armmi podziemnej)
    rzeczami na ktore nie miala ona juz wplywu.
    AK zostalo rozwiazane:
    19 stycznia 1945
    Tym samym skonczylo sie dowodztwo i nadzor nad jej oddzialami.
    Rozkaz o rozwiazaniu:
    "
    Żołnierze Armii Krajowej!
    Daję Wam ostatni rozkaz.
    Dalszą swą pracę i działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej
    niepodległości Państwa i ochrony ludności polskiej przed zagładą.
    Starajcie się być przewodnikami Narodu i realizatorami niepodległego
    Państwa Polskiego. W tym działaniu każdy z Was musi być dla siebie
    owódcą. W przekonaniu, że rozkaz ten spełnicie, że zostaniecie na
    zawsze wierni tylko Polsce oraz by Wam ułatwić dalszą pracę -
    z upoważnienia Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zwalniam
    Was z przysięgi i rozwiązuję szeregi AK.
    W imieniu służby dziękuję Wam za dotychczasową ofiarną pracę.
    Wierzę głęboko, że zwycięży nasza Święta Sprawa, że spotkamy się w
    prawdziwej wolnej i demokratycznej Polsce.
    Niech żyje Wolna, Niepodległa, Szczęśliwa Polska.\
    Dowódca Sił Zbrojnych w Kraju
    Niedźwiadek
    Gen. Bryg.
    "

    27 i 28 marca 45 NKWD aresztowalo dowodztwo AK wiec nawet
    posrednio na dzialania oddzialow AK juz miec wplywu nie moglo.

    Mowmy wiec o samodzielnych oddzialach poAKowskich, mowmy o
    zbrojnym powojennym podziemu polskim np. na podkarpaciu (ktore
    baaardzo czesto mialo podloze rabunkowe a nie 'ideowe'
    o czym sie czesto zapomina) ale nie
    obciazajmy AK za rzeczy za ktore w samym AK grozila
    zwyczajna kulka w leb (w samym AK - do czasu rozwiazania byly
    specjalne oddzialy 'cyngli' wymierzajacych wyroki dowodztwa AK
    za przestepstwa i zbrodnie (szczegolnie na ludnosci cywilnej)
    zdrade itp - z reguly byly to wyroki smierci).
  • 26.11.07, 12:22
    Wierzchowiny to nie AK/WiN tylko bandycka NSZ. Zresztą mordowali tam
    nie tylko Ukraińców, Polaków też, ot partyzanci sobie popili i
    postanowili się zabawić. Co to "wojsko" było warte, pokazała bitwa w
    Hucie, kiedy NKWD ich dorwało akurat na popijawie.
    A tak przy okazji, to mozna coś więcej na temat prokomunistycznego
    nastawienia mieszkańców wierzchowin? Bo pytałem pracownika IPN o
    nazwiska jakichs działaczy AL czy PPR z tej wsi, ale się nie
    doczekałem.
    Za to na pewno funkcjonowała w Wierzchowinach placówka BCh, więc to
    komunistyczna wieś w całości nie była.
  • 26.11.07, 12:50
    wielki_wuj napisał:

    > bandycka NSZ


    dlaczego, przecież to była chyba jedyna organizacja która nie nosiła w sobie
    "genów samobójczych"
  • 27.11.07, 12:25
    pole78 napisał:

    > wielki_wuj napisał:
    >
    > > bandycka NSZ
    >
    >
    > dlaczego, przecież to była chyba jedyna organizacja która nie
    nosiła w sobie
    > "genów samobójczych"

    A czym, jeżeli nie forma samobójstwa było zabójsctwo Klukowskiego?
    Kasowanie własnych przywódców to tylko sie w PPR i NSZ zdarzało.
    Warci jedni drugich.
    Tylko, że PPR/GL/AL to oprócz tego jeszcze z Niemcami sie biło.
    Zasługi NSz są na tym polu duzo mniejsze.
  • 27.11.07, 21:20
    wielki_wuj napisał:

    > A czym, jeżeli nie forma samobójstwa było zabójsctwo Klukowskiego?
    Co ty wypisujesz, jeszcze to jakieś dziecko przeczyta i uwierzy.

    > Kasowanie własnych przywódców to tylko sie w PPR i NSZ zdarzało.
    Nie mam takiej wiedzy jak ty.

    > Warci jedni drugich.
    Jak to sprawdziłeś ?

    > Tylko, że PPR/GL/AL to oprócz tego jeszcze z Niemcami sie biło.
    I chwała im za to !

    > Zasługi NSz są na tym polu duzo mniejsze.
    Nie przekonałeś mnie.
  • 29.11.07, 15:10
    > wielki_wuj napisał:
    >
    > > A czym, jeżeli nie forma samobójstwa było zabójsctwo
    Klukowskiego?
    > Co ty wypisujesz, jeszcze to jakieś dziecko przeczyta i uwierzy.
    >
    > > Kasowanie własnych przywódców to tylko sie w PPR i NSZ zdarzało.
    > Nie mam takiej wiedzy jak ty.
    Proponuje wbić sobie w google hasło Nakoniecznikoff-Klukowski. W
    Gazecie Czestochowskiej był nawet taki cykl artykułów pt. Śmierć
    komendanta. Frakcja proniemiecka NSZ oskarzyła swojego komendanta o
    komunizm i zastrzeliła go z adiutantem i paroma innymi. A facio
    chciał się z AK scalić.


    >
    > > Warci jedni drugich.
    > Jak to sprawdziłeś ?
    Jeżeli AK i BCh chciały zrobic kuku konkurencji to sie ograniczały
    do okradania sypamtyków. AL i NSZ szły na całość, od razu kula w łeb.



    > > Zasługi NSz są na tym polu duzo mniejsze.
    > Nie przekonałeś mnie.
    Podaj mi prosze jakąs dużą walkę NSz kontra niemcy. Tylko nie Caców,
    gdzie w/g niektórych (bo np. Marcinkowski podaje już prawdzwą liczbę
    zabitych Niemców) NSZtowców zginęło 160 Niemców, natomiast w/g
    niemców ich stratyzamknęły sie liczbą 1 (słownie : jeden)
  • 29.11.07, 16:48
    wielki_wuj napisał:
    > Proponuje wbić sobie w google hasło Nakoniecznikoff-Klukowski. W
    > Gazecie Czestochowskiej był nawet taki cykl artykułów pt. Śmierć
    > komendanta. Frakcja proniemiecka NSZ oskarzyła swojego
    > komendanta komunizm i zastrzeliła go z adiutantem i paroma
    > innymi. A facio chciał się z AK scalić.

    Gazecie Czestochowskiej ? Frakcja proniemiecka NSZ ? wink

    > Podaj mi prosze jakąs dużą walkę NSz kontra niemcy. Tylko nie
    Caców,

    Za zabicie Niemca na rozwałke szło 10 Polaków jeśli nie więcej a i
    wieś mogła pójść z dymem, czy akcje partyzanckie miały wobec tego
    jakiś sens ?
  • 30.11.07, 21:54
    > Gazecie Czestochowskiej ?
    Ta, taka regionalna gazeta, niejaki Jarosław Kapsa popełnił cykl
    bofdajże 4 artykułów na ten temat, nawet kiedyś na forum to
    podawałem. Opierał się na wspominakch członków NSZ obecnie żyjących

    >Frakcja proniemiecka NSZ ? wink
    To ci, co nie chcieli się scalić z AK, natomiast bardzo luibili
    spotkania z Fuchsem z radomskiego gestapo

    > Za zabicie Niemca na rozwałke szło 10 Polaków jeśli nie więcej a i
    > wieś mogła pójść z dymem, czy akcje partyzanckie miały wobec tego
    > jakiś sens ?

    To jaki zdrajca organizował w kraju AK? Trzeba było siedzieć cicho,
    kontyngenty oddawać, a najlepiej jeszcze Żydów własnoręcznie odsyłać
    do Oświęcimia. Bo jak nie, to by się Niemcy wkurzyli i mogliby
    Polaka zabić.
  • 30.11.07, 22:03
    wielki_wuj napisał:

    > Ta, taka regionalna gazeta, niejaki Jarosław Kapsa
    Kapsa niech się lepiej zajmie czym innym.

    > To ci, co nie chcieli się scalić z AK,
    O gustach nie będę dyskutował.

    > To jaki zdrajca organizował w kraju AK?
    Może ty mi to powiesz ?
  • 01.12.07, 13:16
    > > Ta, taka regionalna gazeta, niejaki Jarosław Kapsa
    > Kapsa niech się lepiej zajmie czym innym.

    dlaczego? Dotarł do wielu członków NSZ i z nimi na ten temat
    rozmawiał. dlaczego ich wypowiedzi miał przmilczeć? Bo do koncepcji
    nie pasuje?

    > > To ci, co nie chcieli się scalić z AK,
    > O gustach nie będę dyskutował.
    To znaczy, że niechęć do AK jest rzeczą pozytywną? W takim razie
    witam w klubie PPR

    > > To jaki zdrajca organizował w kraju AK?
    > Może ty mi to powiesz ?
    No, skoro walka partyzancka była błedem, to AK musieli organizowac
    zdrajcy. A dzielni partyzanci z NSZ wykazali sie bohaterstwem, gdy
    powwstrzymali sie od interwencjio, gdy Niemcy mordowali mieszkańców
    Skalbmierza. A ci źli bandyci z AK, BCh i AL a dodatkowo dwa
    sowieckie czołgi poszli bronić ludności cywilnej.
    Tylko się dziwię, dlaczego NSZ nie wykazało sie włąściwym podejściem
    i nie poszło zwalczać bandytów z AK, BCh i AL.
  • 27.11.07, 20:05
    Sprawa Wierzchowin nie jest taka jednoznaczna. Wielu autorów uważa,
    że oddział NSZ dokonał tam samosądu na mieszkańcach tej wsi za
    donoszenie na partyzantów oraz za ich prokomunistyczne nastawienie.
    Ale; znalazłem kiedyś w necie, interesujacą moim zdaniem wypowiedź.
    Niestety, nie zapisałem autora /internauty/. Oto ta wypowiedź:

    "Wszystko było by ok-gdyby nie....no właśnie Po odzyskaniu przez
    Polskę niepodległości w 1989 roku wydawało się że już wreszcie
    liczne mity i fałszerstwa dokonywane przez cenzurę komunistyczną
    pójdą do lamusa niestety tak nie jest. Wystarczy zobaczyć jak długo
    ciągnie się np. wybujała historyjka o tym jakoby to oddział NSZ mjr
    Mieczysława Pazderskiego ,,Szarego''dokonał mordu na 196 osobach
    narodowości ukraińskiej we wsi Wierzchowiny. Mam taką nadzieje że
    może wreszcie IPN rozwieje kłamstwa rozsiewane przez komunistycznych
    popleczników jakoby to NSZ dokonał tej zbrodni. Bowiem nawet
    pokazowy proces w PR-lu zwany procesem 23 lub procesem
    wierzchowińskim którego członkowie rozbitego oddziału Szarego przez
    grupę pościgową 98 Pułku NKWD wspartych naszymi ubolami zostali
    UNIEWINNIENI. Osobiście miałem zaszczyt w 1999 roku rozmawiać z
    Panem Edmundem Szulakowskim który był na ławie oskarżonych w tamtym
    procesie i opowiedział mi co naprawdę się wydarzyło w dniu 6 czerwca
    1945 roku we wsi Wierzchowiny. W skrócie sytuacja wyglądała tak że
    oddział Szarego wkroczył do tej wsi celem zlikwidowania 17 osób
    którzy zajmowali się szpiclowaniem i współpracą z UB i NKWD na
    niekorzyść ludności polskiej. Wyrok na nich został wykonany po czym
    oddział wyruszył w stronę wsi Huta. Niestety tutaj już zaczyna robić
    robotę nasza ubecja i słynne NKWD w polskich mundurach wchodzą i
    bestialsko mordują mieszkańców. Znane są przecież tzw.,,oddziały
    pozorowane'' które w tamtych latach podszywając się pod oddziały
    partyzantki niepodleglościowej mordowały miejscowe ludności. W
    Wierzchowinach pozostawał jeszcze jeden aspekt mianowicie ubecja
    podejrzewała tutejszą ludność o sympatie upowskie a gdy nadażyła się
    okazja po prostu skorzystali- drugim motywem było oczywiście
    oczernienie NSZ najbardziej znienawidzonej organizacji partyzanckiej
    przez popleczników Moskwy."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.