Dodaj do ulubionych

Epileptycy - łączmy się

26.02.04, 10:03
Jest nas wielu. Ludzie chyba nie zdaja sobie sprawy z tego, ilu nas jest.
Codziennie spotykamy się z nietolerancją, pomiataniem, odtrąceniem. Niektórzy
ludzie traktują nas jako 'tych gorszych". PADACZKA ( nie cierpię tego
określenia) jest odbierana przez zwykłych ludzi niczym trąd. To nie fair. My
epileptycy jestesmy zwykłymi ludźmi, mamy swoje marzenia, cele. Zakładamy
normalne rodziny i żyjemy NORMALNIE.
Pokażmy wszystkim tym, którzy nie mają pojęcia czym jest epilepsja, że
jesteśmy w pełni wartościowi. Połączmy się. Zapraszam serdecznie na prywatne
forum "Epileptycy - łączmy się" . Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • tonys 03.03.04, 11:09
    popieram ten list
    i mogę to podeprzeć swoim doświadczeniem, ludzie gdy się dowiedzą co jest może
    dlatego nas tak unikają (chociaż tego nie okazują wprost) poniewarz nie wiedzą
    co to za choroba, nie rozumieją nas.

    a my chcemy zyć jak każdy inny
  • lagatta 08.03.04, 09:57
    Witam !
    Rowniez jestem epileptykiem, ale chyba was zaskocze, bo nie czuje sie jakos
    szczegolnie odrzucana. Mysle, ze ludzie zwyczajnie boja sie epilepsji, bo nie
    wiedza jak ewentualnie reagowac , co robic, jak sie zachowac itp. Ale to juz
    chyba nasz rola z nimi o tym rozmawiac . Jesli my sami bedzimy powtarzac , ze
    jestesmy inni , podkreslac nasza innosc , tak tez bedziemy traktowani .
    Tyle moich trzech groszy :)
    pozdrawiam cieplo wszystkich
  • gosiaczek222 15.03.04, 19:11
    witam!dolaczam sie do twojego apelku.tez jestem chora na epi.gonia
  • martini_very_bianco 19.03.04, 17:45
    Cześć, my się już znamy z Twojego forum:))). Ciekawi mnie tylko, skąd ten post
    na forum Niepełnosprawni. Ja jestem w pełni sprawna, padaczka nie jest przecież
    żadnym upośledzeniem fizycznym! Powinnam powstrzymywać się od pewnych rzeczy,
    ale przecież ludzie z chorobą wrzodową żołądka też muszą - i nie ma ich na tym
    forum. Chociaż może ma to sens o tyle, że w kwsetiach zdrowotno-społecznych
    łączy nas z niepełnosprawnymi jedna rzecz - jeszcze kawał drogi przed nami w
    odczarowywaniu róznych mitów. Ale o tym pisałam na forum prywatnym, więc nie
    będę się powtarzać. Jakby nie było - łączmy się i wspierajmy radami, tylko nie
    marudźmy:)))))). Jeżeli ktoś jest zainteresowany wspomaganiem konwencjonalnej
    terapii alternatywną, niech się odezwie. Aha - napisałam, wspomaganiem, nie:
    zastępowaniem.
    Pozdrawiam i odliczam dni do kalendarzowej wiosny:)))))

    martini
  • jrychtik 20.03.04, 09:07
    Dlaczego tautaj umieściłam post?? Hmmm... Prawnie jesteśmy osobami
    niepełnosprawnymi. A ja się czuę sprawna :)
    A co do wiosny.... Zacznij lepiej odliczac godziny
    Pozdrawiam
  • martini_very_bianco 20.03.04, 20:18
    Nie do końca się z Tobą zgadzam, ale - rozumiem! Do wiosny już faktycznie tylko
    godziny zostały:))))). Wcale mnie nie martwi moja pomyłka :)- tym lepiej dla
    nas wszystkich :))))))))). Miłej niedzieli, rozkoszujcie się słonkiem!
  • lamia34 20.03.04, 22:09
    witaj.masz zupełna racje.przechodzilam, to samo,dzis mam 34 lata,meza,3 dzieci
    i dopuki nikt nie wie jestem traktowana normalnie,lecz gdy wiekszosc sie
    dowiaduje -znika z mego zycia i to z reguly w dosc drastyczny sposob.moj mail
    sarenkairenka@op.pl lub lamia34@gazeta.pl gg 4534608 pozdrawiam Irena
  • martini_very_bianco 20.03.04, 22:36
    chyba teraz dopiero widzę, jakie mam szczęscie i jakich mądrych znajomych...
    Nikt się ode mnie nigdy nie odwrócił z powodu mojej choroby, nikt mnie też
    nadmiernie nie żałował. Pamiętam, że jeden z ataków miałam w szkole, w
    podstawówce - żadne z dzieci z klasy jakoś się tym specjalnie nie przejęło i
    nikt na mnie dziwnie nie patrzył, a to była rejonówka zwykła. Mam za sobą kilka
    udanych związków, które rozpadły się z zupełnie innego powodu, niż moja
    choroba, a moi mężczyźni zawsze się o mnie troszczyli i mogłam liczyć na ich
    wsparcie... Koleżanki ze studiów kserują mi czasem książki, ponieważ sama nie
    mogę tego robić - migotanie ksero mi nie robi za dobrze, a ja im za to robię
    ciasteczka, bo od piekarnika jeszcze napadu nie miałam - odpukać.
    Ale tak na serio - zdziwiły mnie Wasze posty, bo naprawdę nie wiedziałam, że
    ludzie tak na nas reagują... Jakoś mi się nie chce wierzyć, że większość ludzi
    to takie paskudy! Czy może nie jest tak, że czasem dokonujemy nadinterpretacji?
    Mnie się też tak kiedyś wydawało, kiedy kontakt się jakoś urywał, ale potem
    docierało do mnie, że jest przecież tyle powodów, dla których ludzie mogą się
    nawzajem "znielubić". Choroba może być jednym z nich, ale przecież nie w
    większości przypadków!!! Sama już nie wiem, chyba się zakręciłam w tym
    wszystkim:)
  • jrychtik 20.03.04, 23:05
    Ludzie na epilepsję reagują bardzo róznie. Ci, dla których naprawde jestesmy
    wazni zostają przy nas, wspierają nas i nadal są obecni w naszym zyciu. Ci,
    którzy sie odwracają od nas ( mnie sie to jeszcze nie zdazyło) są nic nie
    warci...
    A swoją drogą to bardzo zapraszam na stronkę www.neuronet.pl Jest to strona
    prowadzona przez ludzi z epi. Znajdziecie tam forum i pogadacie z niesamowitymi
    ludźmi. Zapraszam i pozdrawiam
    Szkoda tylko, ze zamiast słoneczka cały dzień deszcz padał... Mam nadzieje, ze
    jutro przejdzie...
  • epi2 23.03.04, 14:43
    Dziewczynki!
    Ale mi milo ze sie nawet tutaj znalazlysmy! W koncu i Martini i Ciebie Asik
    znam bardzo dobrze z naszego Forum ;)))
    A Irenke dopiero poznaje. Wiecie ja wlasciwie nie uznaje sie za osobe
    niepelnosprawna ale spoleczenstwo tak niestety nas odbiera. Mozemy ich tylko
    uswiadamiac.

    A co do wiosny.... U mnie jak sie patrzy
  • jrychtik 23.03.04, 20:37
    Witaj Epi! Hmmm... tak sie zstanawiam, kto z naszego Forum ukrywa się pod takim
    nickiem... Ciekawość ma nie zna granic:)
  • giks 25.03.04, 12:31
    Zapraszam serdecznie na prywatne
    > forum "Epileptycy - łączmy się" . Pozdrawiam.


    pomocy bo nie mogę znaleźć tego forum niech mi ktoś podpowie jak do niego
    trafić albo jakiś link???
    --
    odwiedź Gorlice

    ...to jest moje osobiste zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać......
  • jrychtik 25.03.04, 12:42
    giks napisała:

    > Zapraszam serdecznie na prywatne
    > > forum "Epileptycy - łączmy się" . Pozdrawiam.
    >
    >
    > pomocy bo nie mogę znaleźć tego forum niech mi ktoś podpowie jak do niego
    > trafić albo jakiś link???

    Droga no moje forum jest prosta, mianowicie:
    Wybierz Forum Prywatne
    Następnie - Zdrowie
    Następnie - Epileptycy łączmy się! .. i już
    A jesli chodzi o link : forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16674
  • epi2 25.03.04, 20:34
    Hihihihihi....
    Asienko no nie do wiary ze mnie nie rozpoznajesz... Chociaz mowiac szczerze tez
    bym sie nie rozpoznala....
    A to ja - Anetka!!!!
    Widzisz ja wszedzie znajde resztenaszej "paczki"
  • martini_very_bianco 26.03.04, 00:10
    a mnie zauważyłaś?
  • jrychtik 26.03.04, 23:26
    Ach to Ty Anetko:) Miło, że tu wpadłas. Jakże mogłam Cię nie poznac. Wstyd;)

    martini_very_bianco napisała:

    > a mnie zauważyłaś?

    Aneta oczywiście cię zauwazyła. wspomniała o tym we wcześniejszym wpisie:)
  • epi2 28.03.04, 13:56
    Oj Martini Martini.... Chyba nie czytasz dokladnie....;))) Jasne ze Ciebie tez
    zauwazylam.A bywam tutaj dosyc czestawo;))))
    Chociaz tez nie uwazam sie za osobe niepelnosprawna.
    No ale skoro spoleczenstwo nas tak klasyfikuje......
  • martini_very_bianco 28.03.04, 18:28
    no wiem, wiem, nie doczytałam do końca. o traktowaniu już pisałam, to nie będę
    się powtarzać:)

    pozdrówka znad kompa i obiadu


    martini
  • gosiaczek222 17.04.04, 16:13
    No to Anetko niespodzianka!To ja Gosia (Gdańsk)!!
    Zaskoczona??
    Pozdrawiam Serdecznie
  • epi2 18.04.04, 15:58
    GOSIA!!!!! I Ty tutaj - jak milutko.


    Martini napisz do mnie bo mi sie Twoj mail gdziesik zapodzial
  • tommy345 28.09.04, 10:24
    Czesc!
    Mam 25 lat i od 4 roku zycia jestem epileptykiem. Ja juz sie przyzwyczailem do
    zycia z moja choroba, ale to, ze mam problemy ze znalezieniem dziewczyny
    (powodem najczesciej jest moja choroba), powoduje, ze robi mi sie bardzo
    przykro. Ostatnio myslalem, ze to juz Ta, na ktora czekalem. I kicha!Nawet na
    ksiedza nie moge pojsc, bo jest zabronione. Dlatego fajnie, ze jestescie:-)
    Mozemy sie nawzajem wspierac.
  • very_martini 29.09.04, 22:32
    Jak to jest zabronione? Prawo kanoniczne tego nie dopuszcza??? Aż mi się
    wierzyć nie chce, skoro księża mogą chorować na serce i na cukrzycę... Ale
    widać młoda jestem.
    Myślisz, że to z powodu choroby masz problemy ze znalezieniem dziewczyny? Nie
    znam Cię, ale coś czuję, że to ma związek jedynie pośredni. Aż takie straszne
    jesteśmy, baby wszystkie? Eeeee...


    16%VOL
    22%VAT

    Takie tam... Forum homeopatia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka