Zasiłek pielęgnacyjny Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Syn 7,5 roku dostał orzeczenie C-12 całościowe zaburzenia rozwoju (na zaświadczeniu od psychiatry ma zaburzenia autystyczne, zespół aspergera, rokowania niepewne). Dostał pkt 8 (pomoc w zakresie rehabilitacji, edukacji) ale nie dostał pkt 7 - konieczność stałej pomocy i przez to nie dostaniemy zasiłku a ja muszę zrezygnować z pracy, żeby ta opiekę mu zapewnić (wożenie na rehabilitacje, terapię). Poza tym kto się nim zajmie w wakacje skoro na żaden wyjazd (kolonie, turnus) sam nie pojedzie? Kto go będzie woził 3-4 razy w tygodniu na terapię? A jak zrezygnuję z pracy to nie wystarczy mi środków na terapię (obecnie ok. 800zł/miesiąc). Czuję się jak między młotem a kowadłem.
    Czytałam rozporządzenia i tam jest napisane, że dziecku z całościowymi zaburzeniami rozwoju przysługuje prawo do stałej opieki - dlaczego zatem mi odmówiono tego na orzeczeniu. Jak ona ma samodzielnie egzystować - na stołówce nie może jeść (muszę mu indywidualnie gotować), na świetlicy pobyt przed i po lekcjach źle znosi (nasilają się tam zachowania autystyczne), potem wymaga pomocy w lekcjach, 4 razy w tygodniu zawiezienia na terapie do innych miast...Odwołałam się do Wojewódzkiego Zespołu. A jak nam tam odmówią? Czemu inne dzieci z tym zaburzeniem dostają pkt 7 z marszu a inne komisje go nie przyznają...?
    • Zaraz.. czegos nie rozumiem.
      Chcialabys nie rezygnowac z pracy.. dostac i zasilek w wysokosci 520 zl i wynagrodzenie???
      No tak to sie nie da.
      --
      zum.org.pl - Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
      • Rzeczywiście, nie rozumiesz. Sytuacja (stan zdrowia dziecka) zmusza mnie do rezygnacji z pracy a wtedy bez kasy jak mam opłacić rehabilitację? Jak Ty się każdego czepiasz....Nie masz nic ciekawego do napisania to sobie odpuść i po prostu nie pisz...
        • Szanowna Pani! Ja również mam dziecko z ZA i ADHD obecnie nastolatek.Jestem samotną matką i nigdy do głowy mi nie przyszło starać się o stopień niepełnosprawności dla własnego dziecka, a tym bardziej o jakikolwiek zasilek. a może tak dokładnie to Pani nie ma pojęcia co to znaczy niepełnosprawne dziecko? I życzę Pani, aby nigdy tego nie doświadczyła.
          • Madziulec co za dziwny człowiek z Ciebie. Już pod swoim nikiem nie odpisałaś tylko założyłaś sobie nowy, że niby ktoś inny... Forma wypowiedzi ta sama. Poza tym do 16 roku życia nie przyznaje się stopnia niepełnosprawności. I wiem co to znaczy niepełnosprawne dziecko. A niepełnosprawności są różne. Myślisz, że lekarze i komisja przyznając mojemu dziecku niepełnosprawność od urodzenia na podstawie badań lekarskich i wypisów mieli jakieś klapki na oczach? A może Ty się lepiej znasz? Proponuję poczytać sobie rozporządzenia, w których jasno opisane są niepełnosprawności jak również to, że CZR uzasadnia konieczność stałej opieki a co za tym idzie staranie się o zasiek pielęgnacyjny. Ja nie wiem kto i czym, ale chyba ktoś cię kiedyś nieźle skrzywdził, ze teraz tak plujesz jadem naokoło...

            Gdybym mogła pogodzić pracę z opieką to nie miałabym problemu. Myślisz że nie mam obaw? Zdaję sobie sprawę, że po kilku latach może być mi ciężko znaleźć prace w zawodzie, że może będę żałować (odrzucam również dobrą propozycję pracy), ale dzieci są dla mnie najważniejsze. Swoje ambicje odkładam teraz na bok. Co Cię w tym tak boli?
            • Od 1995 roku posiadam zarowno ten sam adres mailowy jak i nic (co widac po ilosci postow).

              Nie znizam sie do poziomu osob takich jak Ty , ktorym przychodzi do glowy, by zakladac inne nicki na wielu forach, bo jest im wstyd przyznac sie, ze maja dziecko autystyczne.
              Podobnie nie przychodzi mi do glowy, by w dyskusji nei miec zadnych argumentow i walic od razu argumenty osobiste, bo jest to ponizej wszelkiej krytyki.


              Tak naprawde nie masz kompletnie zadnej ochoty na pogodzenie pracy z opieka nad dzieckiem. Czasem bowiem zycie zmusza czlowieka do pracy (bo nei ma bogatego sponsora) i glupie 520 zl nie wystarczy nijak, by utrzymac 2 osoby. Tak wiec pisanie, ze to wystarczy na oplacenie terapii dla dziecka jest rowniez smieszne, bo zwykle wystarcza - na jeden tydzien (bo nawte na suplementy nie).
              A boli.. utrzymywanie Cie. Bo bedziesz grzala swoj tylek w domu, gotujac obiadki, do tego moze nawet wozac dziecko tak ze 3 dni w tygodniu na terapie po poludniu, bo przeciez rano chodzi do szkoly. A darmozjadow to jakos nie chce mi sie utrzymywac z moich podatkow, szczegolnie gdy maja pelna zdolnosc do roboty.

              --
              zum.org.pl - Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
              • Niestety Szanowna Pani,jestem tu nowa i oświadczam, że po raz pierwszy wypowiadałam się na tym forum, chociaż zaglądałam tu wcześniej. A zalogowałam sięwłaśnie ze względu na Pani wpis, bo szlak mnie trafia jak czytam takich naciągaczy i głupie tłumaczenia. Tymbardziej, że moje dziecko lat 17 również ma ZA i ADHD. Pozdrawiam.
              • Jak widać wiele rzeczy nie przychodzi Ci do głowy...A kto Ci powiedział, że rano zawsze jest w szkole? Wyobraź sobie, że gdybym mogła pogodzić godziny pracy i jego terapię i opiekę to bym pogodziła. Często ma wizyty 10.30, 12.00 - jak mam wtedy iść niby do pracy? Gdyby NFZ pokrywał koszty terapii to nie byłoby problemu. A tak - wizyta i wskazania na terapię z NFZ ale sama terapia już płatna...
                Daruj sobie wyzywanie od darmozjadów - na jedzenie nie potrzebuję. Wszędzie tylko się przewija jaka to Ty jesteś biedna bo jesteś samotną matką i musisz sobie radzić....Twoja sprawa.
                Ile Ty tych podatków niby płacisz, ze się tak burzysz? Nie rozśmieszaj mnie...Nie zapomnij objechać wszystkich po wszystkich forach bo nie spełniają Twoich kryteriów pomocy i wszystkiego co jest pokrywane z budżetu Państwa.
                Powodzenia!
              • Madziulec, nie rozumiem czemu tak najechałaś na tą kobietę? To że Ty nie zrezygnowałaś z pracy z jakiś tam powodów to nie jest jej wina... Mając dziecko z Aspergerem ciężko jest "grzac swoj tylek w domu", powiedziałabym, że to nawet nie możliwe... Poza tym nie powiedziałabym, że jest ona darmozjadem i ze będzie żyć z Twoich podatków. Biorąc pod uwagę, ze do tej pory pracowała i odprowadzała składki, jej mąż (ojciec dziecka)zapewne wciąż pracuje i odprowadza składki to twoje podatki jej nie potrzebne, bo te marne 500zł pokryje ze swoich podatków...
                Ja zrezygnowałam z pracy w której zarabiałam 4000 i tez dostaję pieniądze na dziecko i jakoś nie zauważyłam żeby było mi z tym wygodnie. Nikt dla własnej przyjemności nie zamienia kilku tysięcy na 500zł !!!
                Rany, wypowiedzi tego typu są poprostu złosne !!!
    • Witaj. My mamy podobny problem. Aby w ogóle otrzymać orzeczenie o niepełnosprawności walczyliśmy parę lat. Udało się i jak u Ciebie 12C bez pkt 7. Wiem co to znaczy dziecko z ZA. Niedługo i ja będę musiała zrezygnować z pracy bo mój syn (9lat) wymaga stałej opieki. Niestety w Polsce ZA dopiero raczkuje, nie ma specjalistów, a jak są to prywatnie.
      pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • Odwołałam się i na komisji wojewódzkiej w końcu dostałam pkt 7 - stałą opiekę. Minęło kilka miesięcy jak jestem "w domu". Intensywna terapia syna przynosi efekty. Serducho się raduje jak słyszę od rodziny, znajomych i nauczycieli, że to nie to dziecko, że syn bardzo się zmienił na lepsze itd.....
      • Zajrzałam na to forum i zerkam na wasze dyskusje z wielkim zdziwieniem. Też mam syna z ZA, 10 lat, teraz jest w 4tej klasie. Byłam na pielęgnacyjnym stałym przez 3 lata po czym skończyło się i trzeba było stawać ponownie na komisję. Komisja uprzejmie uznała że mój syn nagle cudownie wyzdrowiał i jest w pełni funkcjonalnym członkiem społeczeństwa i kazał mi iść do pracy, twierdząc że dziecko sobie poradzi samo. Dodam że wychowuję go sama, od 4tego roku jego życia walczę o to by był pełnoprawnym i sprawnym obywatelem i nie musiał w przyszłości utrzymywać się z renty socjalnej. Ale jakoś szanowna w d.. jego mać komisja stwierdziła że tyle wystarczy, nie biorąc pod uwagę tego, że jeśli teraz zostawię go na jego własnej łasce, to wszystkie moje wysiłki pójdą na marne i ...czego najbardziej sie obawiam...w końcu stanie się coś złego. Bo kto dopilnuje by mój syn wstał do szkoły? Żeby wziął leki na astmę. Kto go tam zawiezie, bo z dowozów nie korzystamy, gdyż każde spóźnienie busiku jest przypieczętowane szałem, krzykiem i nerwami połączonymi z kopaniem wszystkiego co popadnie??? Kto ogarnie go w szkole podczas napadu płaczu i emocjonalnego przygnębienia przy każdym niepowodzeniu w szkole??? Mało tego, płaczu połączonego z furią itd... Kto pomoże mu wrócić ze szkoły do domu??? Jesli rozmawia z każdym napotkanym człowiekiem na ulicy i nie rozumie że obca osoba jest obca i że może mu zrobić krzywdę??? A jeśli zagada do jakichś chłopców na trzepaku, zacznie im opowiadać swoją frustrującą opowieść o historii telewizji zaczynając wymieniać po kolei wszystkie daty i wszystkie wydarzenia z nią związane...i nie daj Boże ktoś mu dokopie bo najnormalniej w świecie nie wytrzyma tego jego "pitolenia"??? Kto go przeprowadzi przez pasy??? Jesli dla niego standardem jest spojrzenie w lewo i w prawo...ale że już coś w tym momencie jedzie ulicą to już nie ma znaczenia??? Kto ogarnie go w domu i przerobi z nim wszystkie lekcje z całeg dnia??? Bo w szkole to tylko tyle że zainteresuje sie tym co dla niego jest interesujące i nic poza tym??? Kto powtórzy z nim cały materiał??? Kto odrobi lekcje jesli sam i tak nic nie rozumie i nawet nie wie od czego zacząć nawet jeśli bardzo tego chce??? Kto ogarnie wszystkie wizyty w poradni autyzmu?? Psychologa?? Pedagoga??Psychiatrę??? Rehabilitantów?? Trenerów behawioralnych??? A gdzie jeszcze neurolog, alergolog, i endokrynolog, bo syn ma problem z tarczycą??? Kto dopilnuje żeby nie spalił domu jakimś niekontrolowanym zwarciem instalacji, bo syn interesuje sie elektryką, komputerami i wszelkimi sprzętami do których używa sie pradu???? No kto??? że niby ja, jak wrócę z pracy, i jeszcze w trakcie pracy ogarne wszelkie wizyty...a i może pracodawca będzie tak uprzejmy że dostosuje mi goodziny pracy, tak bym mogła pogodzic to wszystko razem :)...
        Cóż, może pozdrowić tylko szanowną komisję do orzekania w Szczytnie, podkreślam Warmińsko-Mazurskie serdecznym palcem i poprosić by uprzejmie odebrali mojego syna ze szkoły i zrobili to za mnie...jesli uznali że ja mu do tego nie jestem potrzebna. 3 lata cięzkiej pracy, rezygnacja z ambicji własnych na rzecz dziecka...i tak Cię docenią. Mają Cię w d***e. A te ich marne 520zł to ledwie starcza na dojazdy do Poradni Autyzmu do Olsztyna i na leki na astmę i alergię. Niech się wypcha ten cały ZUS, bo to od nich tylko zależy czy dziecko wymaga opieki czy nie. POLECENIE Z GÓRY! NIE DAWAĆ ! A NÓŻ WIDELEC KTÓRAŚ Z MATEK BĘDZIE MIAŁA DOŚĆ I SIE NIE ODWOŁA...I ...JUŻ PARĘ ZŁ W KIESZENI PAŃSTWA ...bo przecież ktoś musi się żłożyć na emeryturę dla jakiegoś pieprzonego urzędnika, albo ministra. APELUJĘ! Odwołujcie sie do skutku. Zawsze można iść z tymi podstępnymi hienami do sądu...a tam nie ma zmiłuj....OPIEKA STAŁA NALEŻY SIE DZIECIOM Z ZA Z Rozporządzenia Ministra:
        [i]Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 1.02.2002 r. w sprawie kryteriów oceny niepełnosprawności u osób w wieku do 16 roku życia
        Dz. U. z 2002 r. nr 17, poz. 162 z późn.zm.
        § 2. 1. Do stanów chorobowych, które uzasadniają konieczność stałej opieki lub pomocy dziecku, należą:
        5) całościowe zaburzenia rozwojowe powodujące znaczne zaburzenia interakcji społecznych lub komunikacji werbalnej oraz nasilone stereotypie zachowań, zainteresowań i aktywności,

        Odmowa świadczenia, jest równa z zaprzeczeniem Konstytucji!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.