• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

umiarkowany stopień niepełnosprawności 02-P

  • 14.07.11, 10:23
    hej

    ten symbol odnosi się do kategorii choroby psychiczne. Chciałem zapytac czy są szanse na znalezienie pracy w Polsce dla osoby ktora ma ten symbol niepełnosprawności. Jezeli tak to gdzie ( czy są to zakłady pracy chronionej?) i z jakim wynagrodzeniem mniej więcej?

    pozdro
    rafal
    Edytor zaawansowany
    • 14.07.11, 11:09
      Choroba psychiczna jest schorzeniem niewidocznym, można ukryć niepełnosprawność przed pracodawcą. Jeśli ukryjesz niepełnosprawność masz szansę znalezienia pracy jako osoba pełnosprawna. Na otwartym rynku pracy praktycznie nie ma innej możliwości. Jeśli pokażesz orzeczenie w trakcie rekrutacji, jesteś z reguły przegrany, nawet nie za chorobę psychiczną, ale w ogóle za niepełnosprawność. A jeśli jeszcze pracodawca cię zapyta co to znaczy 02-P i odpowiesz, to już w ogóle nie masz żadnych szans, chyba, że miałbyś wyjątkowe szczęście. Ja raz próbowałem i od tamtej pory nie próbuję.
      Piętno choroby psychicznej:
      Bariery w zatrudnieniu ON z 02-P - cytaty
      Nie wiem jak jest w ZPCHr, pracowałem tylko na otwartym rynku. ZPCHr z definicji muszą zatrudniać niepełnosprawnych żeby utrzymać swój status. 02-P to schorzenie szczególne, powinno być preferowane przez ZPCHr-y, ale jak jest w praktyce - nie wiem.
      Poczytaj sobie moje wątki o 02-P, np.:
      Chowasz orzeczenie do szuflady?
      Pozdrawiam
      • 14.07.11, 11:21
        dzięki za odpowiedz
        o tym ze pobierasz świadczenie musisz poinformowac pracodawce ponieważ w przeciwnym razie wyjdą problemy w księgowości przy wynagrodzeniach itp, gdy zorientują się ze z podatkami u ciebie cos nie tak. jesli powiesz ze pobierasz swiadczenie od razu zapytają na co i będą chcieli na papierze symbol więc jesteś załatwiony. cięzko zrobić tak zeby nie wyszło to na co pobierasz swiadczenie jesli musisz pracodawcy powiedziec ze je pobierasz. Gdyby dało się nie mowic pracodawcy ze pobierasz swiadczenie rentowe to było by ok. Niestety, trzeba mu powiedziec ze wzgledu na to o czym napisałem wyzej.
        • 14.07.11, 16:55
          O niepełnosprawności można poinformować pracodawcę po podpisaniu umowy o pracę. Przed podpisaniem umowy to ryzyko, że do podpisania nie dojdzie. Tyle chciałem powiedzieć.
          Niepełnosprawność może być potwierdzona kilkoma różnymi rodzajami dokumentów, np. orzeczeniem ZUS (bez symbolu przyczyny), orzeczeniem komisji ds. orzekania o niepełnosprawności (z symbolem) i innymi. Można mieć orzeczoną niepełnosprawność, ale nie mieć świadczenia ZUS-owskiego. Sam tak miałem kiedyś, kiedy zrezygnowałem z renty uczniowskiej, a potem nie mogłem dostać pracowniczej ze względu na zbyt krótki staż.
    • 14.07.11, 13:16
      myślę,że właśnie są szanse bo pracodawcy często szukają pracowników niepełnosprawnych ze względu na możliwość dofinansowania.a wiadomo,że schorzenia szczególne są większę.
      • 18.07.11, 10:21
        niestety przy obecnym rynku pracy osoby niepełnosprawne nie mają szans na znalezienie pracy z godnym wynagrodzeniem. Zazwyczaj w ogłoszeniach jest hasło " pełno-dyspozycyjność" a jak wiadomo niepełnosprawny nim nie jest , ogranicza go grupa zaszeregowania i np max 7 godz pracy. Niestety z przerażeniem patrzę co sie dzieje z rynkiem pracy :(
        --
        - Puchatku...?
        - Tak Prosiaczku?
        - Nic- rzekł Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę
        - Chciałem się tylko upewnić czy jesteś ...
    • 18.07.11, 11:41
      >O niepełnosprawności można poinformować pracodawcę po podpisaniu umowy o pracę. Przed
      >podpisaniem umowy to ryzyko, że do podpisania nie dojdzie.

      Nie znam się na prawie więc mówię jedynie to co moi się wydaje logiczne. Jak już mówić to chyba raczej przed podpisaniem umowy, bo jak będzie to zrobione po podpisaniu, pracodawca może uznać, że został wprowadzony w błąd i ją podrzeć. Jeśli już przed umową się nie mówi to sądzę, że nie powinno się o tym mówić wcale.
      Co do ukrycia niepełnosprawności, ja choruję na epilepsję więc chorobę ukrytą i oczywiście najlepiej nie mówić. Tylko co mam powiedzieć pracodawcy, gdy mnie się spyta, że jestem kilkanaście lat od skończenia nauki i do tej pory nie pracowałem. Pomyśli, że mi się nie chciało i siedziałem "na garnuszku mamy". A dopiero teraz stan zdrowia mi się poprawił.
      Teraz na kursie dla niepełnosprawnych zawodowa rekruterka powiedziała, że nawet przy pierwszej pracy w branży informatycznej mogę spokojnie pracodawcy proponować 2 tys. brutto. Tylko jak jej powiedziałem nazwę choroby była zakłopotana i nie bardzo wiedziała co mi konkretnego doradzić.
      • 18.07.11, 18:30
        Osoba niepełnosprawna nie ma obowiązku informowania pracodawcy o swojej niepełnosprawności ani przedstawiania orzeczenia, nawet w trakcie zatrudnienia, jeśli obawia się dyskryminacji. To oficjalne stanowisko Biura Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych.
        Pracodawca może uznać, że został wprowadzony w błąd - owszem. Jeśli zaś podpisał umowę (w dwóch egzemplarzach - dla pracodawcy i pracownika), podarcie swojego egzemplarza nie unieważnia umowy. Zatrudnił pracownika i koniec. Może mu wręczyć wypowiedzenie lub nawet rozwiązać stosunek pracy bez wypowiedzenia. Takie działania musi jednak uzasadnić. Nie wolno mu uznać niepełnosprawności za powód rozwiązania stosunku pracy - to jest dyskryminacja i prawo tego zabrania. Nieuzasadnione rozwiązanie stosunku pracy i dyskryminacja z powodu niepełnosprawności jest podstawą do dochodzenia odszkodowania przed sądem pracy. Odszkodowanie nie może być niższe niż minimalne wynagrodzenie za pracę.
        Jeśli o niepełnosprawności powie się przed podpisaniem umowy, do podpisania może nie dojść i wtedy pozostaje jedynie wniesienie pozwu do sądu pracy, zarzucającego pracodawcy dyskryminację z powodu niepełnosprawności. Pracodawca w takim wypadku musi udowodnić, że nie zatrudniając jakiejś osoby kierował się obiektywnymi powodami. Łatwiej może się wybronić niż w sytuacji, gdy kogoś już zatrudnił i zmienił zdanie po ujawnieniu niepełnosprawności tej osoby. Nie każdy niepełnosprawny umie występować przed sądem, by bronić swoich praw...
        Z epilepsją jest duży problem. Nie jest to choroba mile widziana u pracowników. Pracodawcy boją się zatrudniać takie osoby.
        Pracodawcy nie wolno pytać nawet kandydata do pracy o to na co choruje. Zabrania tego Kodeks Pracy. Ja kiedyś miałem takie pytanie i odpowiedziałem, a potem żałowałem, że nie miałem przy sobie dyktafonu. Dziś radzę wszystkim - nagrywajcie swoje rozmowy kwalifikacyjne na dyktafon. Jeśli pojawią się pytania dotyczące chorób - macie podstawy by skarżyć pracodawcę choćby do Inspekcji Pracy, albo do sądu.
        Skoro samo pytanie o rodzaj choroby jest bezprawne - można też udzielić nieprawdziwej informacji, np. przez wiele lat leczyłem się na kręgosłup i dopiero operacja mnie uzdrowiła, itp.
        Jeśli pokażesz pracodawcy orzeczenie z symbolem 06-E, może on ustalić co za tym się kryje, ale z moich doświadczeń wynika, że pracodawcy z reguły tym się nie interesują. Jak już kogoś zatrudnili to nie chcą grzebać w jego prywatnych sprawach, chociaż akurat 06-E jako schorzenie szczególne daje im dodatkowe uprawnienia. O tym z reguły też nie wiedzą, a często nawet nie chcą wiedzieć.
        A propos pytań o oczekiwane wynagrodzenie - osobiście dostaję białej gorączki jak je słyszę. W krajach anglosaskich jest normą, że wysokość wynagrodzenia pracodawca podaje już w ogłoszeniu o pracę. U nas niestety jest dzicz. Jeszcze nie udało mi się zripostować takiego pytania, ale pracuję nad tym. Póki co staram się wstrzelić w sensowne widełki.
    • 18.07.11, 21:36
      No to mnie pocieszyłeś. Warto wiedzieć o takich sprawach przy zerowym doświadczeniu. Tym bardziej, że miałem już dawno wystawione orzeczenie i wtedy nie dawano na nim żadnych symboli pokazującej rodzaj choroby. Mam jedynie zapisany umiarkowany stopień niepełnosprawności. Tylko, że na zaświadczeniu o braku przeciwskazań do pracy w pełnym wymiarze godzin mam pieczątkę pokazującą specjalizację (epileptolog). Może więc pójdę do swojego lekarza ogólnego po takie zaświadczenie. Wtedy mógłby np. mówić: "Miałem słabe ogólne samopoczucie, czułem się osłabiony, problemy z poruszaniem, miałem drżenie rąk i problemy z pamięcią". Jak zobaczy, że teraz studiuję informatykę i wyglądam "normalnie" powinien uwierzyć, że już wszystko ok. O tym, że nie jestem zdrowy muszę raczej mówić, bo jak mówiłem nie pracowałem kilkanaście lat, a o doświadczeniu zawodowym jak nie napiszę to nie będę nawet zapraszany na rozmowę kwalifikacyjną w mojej branży. Dzięki za porady :)
      • 22.07.11, 21:19
        Zatrudnienie,napewno znajdziesz najszybciej w ZPCH,lub w SI. A co do zarobku,no cóż co miałbyś robić. Znam osoby które mie mają żadnych świadczeń,jedynie praca ze schorzeniami psychicznymi po 25 latach pracy 1600zł brutto. Cieszą się bo kto i za ile by ich teraz na rynku pracy zatrudnił. Pewnie chciałbyś kokosy zarobić? Jeśli mieszkasz w dużym mieście to łatwiej znależć pracę i są wieksze zarobki.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.