komisja lekarska Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • witam serdecznie!!!
    odwolalam sie od decyzji orzecznika ZUS bo przyznal mi lekki stopien,jestem chora na twardzine układowa,a teraz pogorszyl mi sie stan psychiczny i lecze sie od niedawna na depresje.mialam niedawno komisje lekarska i tam skierowali mnie na jakas konsultacje,powiedzieli ze wszystko przyjdzie poczta.ciekawa jestem na jaka konsultacje chca mnie wyslac???
    i czy na tej konsultacji powiedza mi jaki mam stopien niepelnosprawnosci?
    • Pewnie wysłali Cię do specjalisty psychiatry lub związanego z Twoją chorobą na
      konsultacji raczej nikt Ci raczej nie powie specjalista ma jakoś 14 dni na
      wystawienie opinii wtedy Ci ją przyślą przed posiedzeniem sądu w moim przypadku
      sąd podtrzymał opinię biegłego sądowego.

      ŻYCZĘ POWODZENIA!!!
      • Teraz bardzo czesto ZUS wysyla na dodatkowe konsultacje: konsultant najczesciej
        nic Ci nie powie, tylko wysle opinie do orzecznika, do ktorego dopiero jak Cie
        wezwa, to sie dowiesz co i jak (orzecznik teraz juz na komisji mowi jaka rente
        i na ile Ci przyznal)
        • Mam komisję w przyszłym tygodniu,po 6 latach renta została mi zabrana przez
          lekarz orzecznika.Podobno około 80% komisja odrzuca odwołania.Czy są osoby na
          forum którym się udało i otrzymali rentę po komisji.
          • Ja miałem komisję w listopadzie2004 nie dostałewm renty to sie odwołałem do
            sądu pracy wtedy jeszcze nie mogłem sie odwołac poraz drugi do ZuSu od stycznia
            2005 r juz można ale słyszałem ze na odwołaniach pierwotna decyzja orzecznika
            na ogół zostaje podtrzymana ja mile wspominam biegłego sądowego na oględzinach
            w sądzie wreszczie on wiedział na czym polega moja choroba i rente dostałem ale
            to wszystko strasznie dłudo trwa
            POZDRAWIAM!!!
            • ja mam nieuleczalna chorabe, "trawdzine układowa",powiedzieli mi ze z ta choroba mozna zyc i pracowac .......zenada
              • ja mam epilepsje najbardziej podatny jestem na odmiane epilepsji fotogennej za
                tydzien mam komisje lekarska, no ale nie o sobie chcialem tu pisac a o moim
                tacie. Tata choruje na "bergera" dwa lata temu amputowano mu noge powyzej
                kolana, przeszedl operacje na otwartym sercu (zastawka), ma wstawione dwie
                rurki prowadzące od serca do obu kończyn, porusza się na wuzku i druga noga też
                kwalifikuje się do amputacji dostając decyzje o rencie załamał się psychicznie,
                dostał rente na 6 miesięcy i to 2 grupe to jest dopiero paranoja :| no ale po
                tym jak napisał odwołanie i zrobił wojne w ZUSie dostał należną mu 1 grupę i to
                dożywotnio. Warto jeszcze wspomnieć o tym iż lekarz na komisji powiedział
                mu "ma Pan drugą nogę może pan pracować" swoją drogą ciekawe czy ta amputowana
                odrosła by mu za te 6 miesięcy ...
    • Kiedy w Polsce skończą się poniżenia ludzi chorych przez orzeczników ZUSu.
      Czy w innych państwach europejskich chorzy uzuskują rentę na podobnych zasadach
      jak w Polsce /chory staje przed lekarzem orzecznikiem/.
      W Polsce są niedorzeczności. ZUS uznaje chorego za zdolnego do pracy,zaś w
      kilka dni po orzeczeniu ZUSu, w Powiatowym Zespole o Orzekaniu o
      Niepełnosprawności,chory otrzymuje stopień niepełnosprawności np.odpowiednik
      dawnej drugiej grupy.
      W Szwecji chory nie staje przed lekarzem orzecznikiem. Lekarz leczący go
      wypisuje wniosek do organu rentowego,że ten człowiek jest chory,niezdolny do
      pracy i należy mu się renta chorobowa.
    • Czy po komisji w sądzie pracy przez biegłych ,przysługuje jakieś odwołanie
      ?Jeżeli tak ,to do kogo?Dzięki za podpowiedź.
      • na kazdej decyzji (na pismie) musi byc zaznaczone, czy decyzja jest ostateczna,
        czy nie i w tym drugim przypadku podaje sie do kogo i w jakim terminie mozna sie
        odwolac
      • Chyba tylko zazalenie do Pana Boga. Odwolywałam się od opinii biegłych.
        Przeszłam swoje w ZUS i sądzie. Podstawowe schorzenie to przepuklina
        kregosłupa. Po pierwszej operacji dostałam rentę na 9 później na 5
        miesięcy /częściowa niezdolność/. W tym czasie sanatorium w ramach prewencji
        rentowej i decyzja orzecznika psychiatry /obecnie siedzi za łapówki/ - zdrowa,
        zdolna do pracy. Biegli w sądzie to samo. Dokumentacja medyczna potwierdzała
        pogorszenie stanu zdrowia. Musiałam podjąć pracę żeby przeżyć. Po dwóch
        miesiącach kolejna operacja kregosłupa. Dziewięć miesięcy czekałam na
        rozpatrzenie kolejnego wniosku o rentę. W maju br. otrzymałam orzeczenie ale
        już całkowita niezdolność do pracy. Nawet sąd nie kwestionuje tego.
        Kto odda mi zdrowie?
        Przedłużenie wypłaty renty w 2003 roku i rehabilitacja dawały szansę na poprawę
        stanu zdrowia. Teraz jestem pewna,że to ZUS zrobił ze mnie kalekę.
        Pozdrawiam z Radomia.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.