Dodaj do ulubionych

zwyrodnienie kręgosłupa

18.07.05, 22:03
U mojego taty (55 lat) wykryto znaczne, postępujące kostne zwyrodnienie
kręgosłupa na odcinku lędźwiowym.
Tato ma pracę stojącą (12 godz.)z 15 min. przerwą na śniadanie. Pracuje w
systemie 2-wu zmianowym (dnie lub nocki). Po całym dniu pracy ma tak silne
bóle kręgosłupa, że ledwo chodzi.
Na sanatorium musi czekać 1,5 roku na rehabilitację w naszej mieścinie czeka
się pół roku.
Czy ma szanse na zdobycie renty? Wiem, ze nie od razu jest to możliwe, ale czy
są chociaż jakies szanse?
Edytor zaawansowany
  • sarna3 25.07.05, 19:26
    wyciągam, może ktoś coś napisze
  • rita78 25.07.05, 21:49
    jesli ma aktualne badania typu rezonans szansa jest zawsze. nie mozna z gory
    zakladac ze renty nie dadza. ja wiele razy jyz stawalam na komisji z
    prezeswiadczeniem ze tym razem to juz chyba mi nie przedluza a jednak za kazdym
    razem przedluzali. Wedlug obecnych przepisow lekarz orzecznik Zus stwierdza
    przydatnosc do danego stanowiska pracy a nie sama niepelnosp[rawnosc. Zlozenie
    wniosku o rente i komisja lekarska nic nie kosztuja a moze uda sie ojcu przejsc
    na swiadczenie. Ponadto teraz jest cos takiego jak prewencja rentowa czyli
    lekarz orzecznik moze wyslac ojca np. do sanatorium ( bardzo szybki tryb ) i po
    takiej rehabilitacji zusowskiej bedzie mial jeszcze jedna komisje na ktorej
    lekarz orzeknie czy po rehabilitacji moze pracowac czy nie.
  • lilia41 04.08.05, 15:06
    Zwyrodnienie kręgosłupa to zjawisko niemal powszechne. Znikome szanse na rentę.
    Mam zwyrodnienie szyjnego, po pierwszej operacji przepukliny lędźwiowego
    zabrali mi /praca w gastronomii/, po drugie operacji dali na cztery miesiące.
    We wrześniu staję na komisję pod strachem.
    Próbować zawsze warto. Nie rezygnujcie.
  • lilia41 29.09.05, 01:25
    Byłam na tym "niby badaniu". Znów psychiatra /chyba klęska urodzaju/.
    Przedłużyła mi o 4 miesiące i wyliczyła, że od października do końca roku to
    właśnie cztery miesiące. Ręce opadają - mało tego, że nie badała, to nie
    zajrzała nawet do akt i liczyć nie umie. Już lepiej posadziliby tam księgową.
    Przynajmniej z liczeniem nie byłoby problemu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka