Dodaj do ulubionych

CO SĄDZICIE O LIKWIDACJI PFRON-u???

05.11.05, 13:38
Witam

Wygląda na to, że klamka zapadła i po PEFRON-ie zostanie tylko wspomnienie.
Mam pytanie, czy ktoś z Państwa wyobraża sobie jak będzie wyglądało życie ON
bez pomocy tej instytucji.
Zapewne środki (przynajmniej ich część) tej instytucji przejmą organy
administracji rządowej, tylko obawiam się co się stanie z programami typu
Student i Pegaz? Co stanie się z pomocą do przedsiębiorców zatrudniających
niepełnosprawnych? Jest bardzo wiele pytań, na które jest brak odpowiedzi ze
strony nowego rządu.


Ja po swoich doświadczeniach(także kilku znajomych)jestem pełen obaw.
Widziałem jak w CPRach dzielone są środki na likwidowanie barier w
komunikowaniu się. Po pierwsze, ponieważ ilość środków jest ograniczona
CPRy "dbają" żeby informacje o istnieniu programu, jego zasadach, a także
wynikach redystrybucji środków nie docierała do ON.
Po drugie elastyczność podejścia CPRów do poszczególnych wniosków woła o
pomstę do nieba. Ten sam CPR potrafi odmówić środków niewidomemu na zakup
odpowiednio przystosowanego komputera, a następnie akceptuje wniosek na zakup
komputera, skanera i drukarki niepełnosprawnemu(choremu psychicznie) z II gr
inwalidzką.
Są jeszcze gminne ośrodki opieki społecznej, jednak o nich nie piszę,
ponieważ na samą myśl o ich "profesjonalnym podejściu do sprawy ON" szwankuje
mi psychika.

Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • ryszard.ostrowski 05.11.05, 18:51
    Bylbym zobowiazany gdybys wskazal/a/ zrodlo tej informacji!:)Osobiscie sam
    chetnie zostalbym likwidatorem tej"instytucji",ktora moim zdaniem NIGDY NIE
    POWINNA POWSTAC!!!,a znam geneze jej powstania -od zrodla-,oraz autorow
    projektu tej Ustawy i animatorow-lobbystow!:)))jej powolania przez Sejm I
    Kadencji III RP.Jako sekretarz Krajowej Komisji Koordynacyjnej przy Komisji
    Krajowej NSZZ"Solidarność"w Gdańsku poczytuje sobie za swoj osobisty
    sukces"zablokowanie"tego bubla prawnego przez Sejm X Kadencji/sic!/.Po
    zaakceptowaniu przez"doradcow"NSZZ"S"i Kancelarii Prezydenta RP powolania do
    zycia PFRON-u zrezygnowalem z wszystkich funkcji jakie pelnilem w "S"i
    zalozylem Stowarzyszenie "SOS-HH-Gdańsk".Poniewaz byla to organizacja
    samorzadowa non-profit,a nie prorzadowa!:)skasowano ja po 4-latach
    dzialalnosci/przeszla pod zarzad Caritas/Ryszard Zbigniew Ostrowski Gdańsk.
  • estwood 05.11.05, 21:25
    Likwidacja PERON-u jest wpisana w programie „Tanie Państwo” nowego rządu. Z
    poparciem PO zaręczam po tej instytucji zostanie wspomnienie. Po za tym z racji
    tego, że jestem ON oraz wykonywanego zawodu interesuję się tym tematem.
    Jeśli chodzi o rozdawanie pieniędzy organizacjom typu non-profit jestem
    zdecydowanie przeciw. Takie organizacje powinny się utrzymywać ze składek
    robionych wśród ludności, przedsiębiorców, itp. Jeśli społeczeństwo zadecyduje,
    że są potrzebne i efektywne to nie widzę problemu, a głosować będzie swoimi
    datkami.
    Wiem, o mnóstwie nieprawidłowościach, które spowodował brak kontroli nad tą
    instytucją, ale od kontroli są organy do tego powołane!!! Winnych osądzić,
    szkody naprawić, kary wykonać. Tak powinno funkcjonować państwo prawa..
    Pytam się, co z programami typu PEGAZ, STUDENT i wielu innymi?
    Gdy pytałem znajomych niepełnosprawnych nt. organizacji pozarządowych to moją
    uwagę zwracały ciągle pojawiające się wypowiedzi o nieprawidłowościach w ich
    działaniu. A to pan prezes organizacji XXX pobiera symboliczną pensje w
    wysokości 2000zł(bo w końcu jak twierdzi sekretarka to jest taka mała
    rekompensata za jego poświęcony czas). A to synowa robi organizacji Yyyyy
    księgowość za symboliczne 3000 zł. Niepełnosprawny może pukać do drzwi
    kilkunastu takich „firm” i okazuje się, że może uzyskać co najwyżej talon na
    zupę.
    Ja się pytam, co z pomocą w kształceniu, z pomocą z dostępem do rynku pracy, z
    pomocą do lecznictwa?
    Jeśli środki dystrybuowane przez PERON mają przejąć takie organizacje, albo
    ciała samorządowe typu „Komisje ds. zwalczania alkoholizmu” to błagam
    przestańcie brać podatki pod tytułem składka na PERON i nie bawcie się w żadną
    pomoc.
    Co do lobbowania przez ON w Sejmie to gdzie to się odbywało? Z tego, co
    widzieliśmy po aktualnych wyborach to raczej nie na sali sejmowej, nie w
    sejmowej restauracji i nie w sejmowym WC – tam po prostu niepełnosprawny się
    nie dostanie.

    Pozdrawiam
  • jacek1982 05.11.05, 22:02
    dzieki pfronowi mam komputer juz tak nie mowcie ze to jest zbedna instytucja.
  • ryszard.ostrowski 06.11.05, 08:19
    wiadomosci.wp.pl/kat,8171,wid,7974430,wiadomosc.html?T%5Bpage%5D=2 warto
    troche poczytac jacku 1982 zanim sie cokolwiek napisze!:))),a te info to nie
    archeologia z 1989r.,ale z 2005r.!:)))Do mantis77 rozumiem,ze to nie ze mna
    zamierzasz sie "gniewac":)widzisz gdybys wczesniej skonczyl te studia to
    moglbys dzisiaj chodzic w glorii orderu Orla Bialego!:),jak niejaki Kuba
    Wygnański!:)facet mial smykalke i wiedzial ,ze NAJCENNIEJSZE NA RYNKU TO
    INFORMACJA!!!!!Skatalogowal wiec od 1990r.wszystkie organizacje,w Klon-
    Jawor/tez warto przejrzec,polecam!:)))/Pozdrawiam!:)))Ostry107.
  • mantis77 06.11.05, 23:00
    To do jacka o tych NGO.
    Co do informacji to wiem. na zachodzie nawet robią kursy jak szukac informacji
    w internecie. Ja akurat nie mam z tym prblemu i powiem że mam pewien pomysł
    który parę osób już próbowało nieudolnie robić ale nie widzę jeszcze tego
    rezultatu. Może mnie się to uda zrobić może nie i może mnie ktoś wyprzedzi ale
    to i tak będzie dobre dla niepełnosprawnych. na razie walczę z barierami w moim
    mieście i nawet udało mi się wymusić podjazd do wielkiego centrum handlowego bo
    umiałem zainteresować tym media i dziś mogą korzystać z niego nawet matki z
    wózkami. Jeśli kogoś to interesuje to chodzi i Poznań - Plaza.

    www.pion.pl/informacje.php?artykul=323&dzial=105&PHPSESSID=b4efd1468f8e681859ee34a612a125a7


    www.pion.pl/informacje.php?artykul=325&dzial=105&PHPSESSID=b4efd1468f8e681859ee34a612a125a7




    --
    Beer or not to beer?
  • antidotumm 07.11.05, 00:25
    Plaza jest stosem niedociagniec: to budowlane jedno wielkie nieporozumienie! Po
    parkingu nie sposob jezdzic czyms wiekszym niz Cinquecento, podlogi tak sliskie
    ze w zyciu czegos podobnego nie widzialam! Katastrofa.
  • ryszard.ostrowski 05.11.05, 23:11
    estwood!,czuje sie zobowiazany Ci odpowiedziec,chociaz widze,ze masz mgliste
    pojecie,o calosci i zlozonosci zagadnienia!:)sorki za ten zlosliwy wtret,ale
    sam/a/ mowisz,ze "sie interesujesz"!:),wobec tego "nie rozumiem"dlaczego
    powtarzasz opowiesci zaslyszane"z magla"?!:)AD:rem,do Twojej wypowiedzi;po
    kolei-1.gdyby PO objelo wladze w Polsce zareczam Ci ,ze PFRON mialby sie
    dobrze,a nawet lepiej!2.Nikt organizacjom typu non-profit "nie rozdaje
    pieniedzy"!Organizacja non-profit wypelnia jedynie zadania statutowe,nie
    zajmuje sie dzialalnoscia gospodarcza/sic!/.3.Nie odrozniasz organizacji
    samorzadowych,od pro-rzadowych,w tym roznego rodzaju "fundacji":)))np.p.Jolanty
    Kwasniewskiej...,etc.etc.4.Jest Ustawa o pozytku publicznym...,wobec tego
    organizacja moze otrzymac 1% od darczyncy!:)zdaje sie ze nie wiecej jak
    symboliczna zlotowke!:)5.Organizacje winny byc kontrolowane przez Urzedy
    Wojewodzkie/Wydz.ds Obywatelskich!/zauwaz winny byc!,a jak jest?!...no comment!
    6.Na logo ,czyli wiarygodnosc organizacji pracuje sie minimum 10 lat!!!,kazda
    firma woli "dac"na zlobek,przedszkole,szkole zaraz na poczatku roku i po
    kwiatach!7.Zbiorki publiczne zostaw p.Owsiakowi!:)jak "kumasz"to oki!:)8.NIK
    przeprowadzil szereg kontroli PFRON...,znasz jakis final rozliczenia
    rozlicznych afer?!:),bo ja poki co nie:(((Jedyny uczciwy Prezes Funduszu
    P.Zbigniew Miłek,z Krakowa szybko "wylecial",reszta no comment!!!9."Programy",a
    tak sa programy,tyle ze do wykonania programow brak kompetentnych
    wykonawcow,stad tyle luk umiejetnie wykorzystywanych,nawet w przywolanych tu
    przez Ciebie programach Student i Pegaz ,a "Premia dla aktywnych":)to co
    amnezja?!:)))etc.etc.10.Dostep do rynku pracy,samozatrudnienie estwood,bez
    posrednictwa"przedsiebiorczych-przedsiebiorcow"!:)+poczta,policja,samorzad i
    rzad!itd.itp.,nawet nie masz pojecia ilu inwalidow wyksztalconych, znajacych po
    2-3 jezyki obce!siedzi w domach!:(((,ze o srodowisku wiejskim to juz szkoda
    slow!:(((11.Jak bedziesz mial przyzwoita prace,za przyzwoite pieniadze to
    szybko "zapomnisz"o tych "programach pomocowych",bo najzwyczajniej w swiecie
    bedzie Cie stac na realizowanie swoich indywidualnych potrzeb,bez narzucania co
    Ci wolno,a czego nie "zgodnie z Ustawa"!:)))i tu urzedasy zaraz podniosa
    krzyk,ze jak to przeciez tak bylo od zawsze,ze to oni decydowali...,no to moze
    umowmy sie ze tak bylo,ale tak byc nie musi!!!Ja osobiscie nie mam ochoty na
    jalmuzne z MOPS i "koledowania" przez te wszystkie "struktury pomocowe"!:)))
    12.I na koniec Sejm,widac ze nigdy tam nie byles/as/,zareczam Ci,ze spoko
    dostaniesz sie wszedzie nawet na wozku!:)))13.Dla pelnej jasnosci zerknij do
    tematu ,na tym Forum,"sprawni niepelnosprawni"oki?!I to by bylo na tyle,jak
    mawia prof. mniemanologii stosowanej Stanislawski!:)))Pozdrawiam:)OSTRY107.
  • estwood 09.11.05, 23:40
    > 12.I na koniec Sejm,widac ze nigdy tam nie byles/as/,zareczam Ci,ze spoko
    > dostaniesz sie wszedzie nawet na wozku!:)
    No nie wiem. Głupio by było tachać np. Wolfganga Schaeuble na mównicę.
  • ryszard.ostrowski 11.11.05, 01:01
    Uproszczenie prawa gospodarczego, w tym przepisów dla zakładających firmy.
    > Wprowadzenie dwóch stawek podatkowych PIT - 18 i 32 proc.
    > Dywersyfikacja dostaw gazu i ropy naftowej
    > Program "Tanie Państwo", czyli likwidacja m.in. Wojskowej Agencji
    Mieszkaniowej, Agencji Nieruchomości Rolnych, PFRON
    > Utworzenie urzędu antykorupcyjnego i głównego urzędu skarbowego Ponadto m.in.
    zaostrzenie kodeksu karnego, program budowy mieszkań i autostrad, likwidacja
    WSI.
    Rzad Pana Premiera Marcinkiewicza uzyskal wotum zaufania!:))),w Sejmie,zatem
    Zegnaj PFRON-ie!!!:)))))Czekalem na te chwile,od maja 1991r.!!!Jak widac,kto
    czeka ten doczeka!:)))))OSTRY107.
  • mantis77 05.11.05, 23:48
    Wypraszam sobie aby NGO'sy robiły tylko wałki. Akurat tak się składa że jestem
    w kilku stowarzyszeniach i w żadnym nie ma takich sytuacji. Co najwyżej któryś
    z członków zarządu dostanie zwrot 50zł za kratę do komórki bo zuzyje
    powiadamiając członków stowarzyszenia. Skarbnikiem jest kolezanka ktróa
    rozlicza charytatywnie. A ja mam taką korzyść że jeżdżę co roku na obozy letnie
    z tym stowarzyszeniem a jak się odwdzięczam? Prowadzę stronę internetowaą tego
    stowarzyszenia. A jeśli chodzi o wałki to najwiecej jest w findacjach a nie
    stowarzyszeniach. Więc proszę nie kpić. Gdyby Państwo dbało o osoby
    niepełnosprawne stowarzyszenia nie byłyby potrzebne a tak pozarządówka je
    wyręcza. WTZty powinny być organizowane przez minoserstwo edukacji moim zdaniem
    a niestety Państwo ma to w d... Dlatego bez uogólnień jęsli znasz takie
    sytuacje naruszania to zgłoś prokuraturze bo trzeba oczyścić środowisko z
    przekrętasów. Ja mam pozytywne opinie na ten temat. A i powiem że pensja dla
    aktywnej szefowej NGO,sa który np. prowadzi WTZ i jeszcze ileś innych rzeczy
    powinna nikogo nie dziwić bo nie da się charytatywnie załatwiać spraw w
    urzędach w godzinach pracy (gdyby się normalnie pracowało a nie działało na
    rzecz NGO) więc choć jedna osoba powinna być dyspozycyjna i za to może brać
    powiedzmy średnią pensję.

    Co do PFRONu to powiem że jakaś forma wsparcia jest potrzebna i uważam że
    pracodawcy powinni płacić karę na pefron. Jeśli zatrudnią niepełnosprawnych to
    kary nie będzie. To przecież ich wybór że wolą płacić niż nas zatrudniać. A czy
    to będzie PFRON czy jakiś inny urzą to nie ważne ale jakaś instytucja powinna
    być rozdzielająca środki choć uważam że bardziej z głową (na co komu np.
    dotacja na oprzyrządowanie do samochodu za 2000zł skoro inwalidy na samochód za
    20000 nie stać? Powinno być na odwrót.)

    Ja też mam z PFRONu komputer i dzięki temu mogłem skończyć studja na
    elektronice i telekomunikacji (bez tego ani róż) ale nie korzystałem
    ze "studenta". Oprócz tego PFRON przez MOPRy dotuje niektóre rzeczy i uważam to
    za słuszne

    Dlatego nie wieszajmy psów na takiej instytucji do końca. Uważam że prgramy
    wspierania są potrzebne tylko inaczej je powinno się rozlokowywać.

    A co do tzw. jednego procenta z podatku to śmiech na sali bo to jest dopiero
    bubel. Dlaczego mogą odliczyć środki tylko osoby prywatne a firmy nie mogą
    przekazać procenta na stowarzyszenia. A dlaczego bo ludzie fizyczni mają mało
    kasy a powinno się nazywać że stowarzyszenia coś dostają więc mają a nie ważne
    że to są grosze.

    To tyle z mojej strony
    --
    Beer or not to beer?
  • robertmar1 07.11.05, 15:51
    > Co do PFRONu to powiem że jakaś forma wsparcia jest potrzebna i uważam że
    > pracodawcy powinni płacić karę na pefron. Jeśli zatrudnią niepełnosprawnych
    to
    > kary nie będzie. To przecież ich wybór że wolą płacić niż nas zatrudniać

    Mantisie, a z jakiej racji miałaby być ta kara? Bo ja jestem zdania, że właśnie
    takie profity za zatrudnianie niepełnosprawnych działa na szkodę obu stron, a
    już kary uważam za potężne przegięcie. Czy nie uważasz, że trochę za daleko się
    posuwasz w swych pomysłach?
  • mammutka 07.11.05, 16:32
    oj to jak mój mąz skończy studia?? jest niepełnosprawny, zabrali mu rentę ( bo
    zarabia całe 600 zł miesięcznie!! )
    teraz jedyne skąd mógł dostać szanse i ukończyć studia to był PFRON. i teraz
    co?? nie skończy studiów??
    --
    hiv_aids.glt.pl
  • mantis77 07.11.05, 19:56
    Sprawa jest prosta skoro popierasz dyskryminację płać karę. karę na PFROn z
    tego coi się orientuję płacą firmy które nie zatrudniają osób niepełnosprawnych
    a mają więcej niż 20 pracowników.

    Nie mówię aby zakładać ZPCH bo te robią jawne przekręty ale aby dotować
    (właśnie z tych kar) nowe miejsca pracy w firmach na otwartym rynku pracy.

    Skoro tylko 5% pracodawców myśli wogóle o zatrudnieniu osób niepełnosprawnych
    to chyba widać że dyskryminacja jest ogromna (na zachodzie 35-40% ON jest
    zatrudnionych) I nie chodzi o brak niepełnosprawnych bo w polsce około 35% chce
    pracować.

    A więc sprawa jest prosta jeśli pracodawca nie che zatrudniać osób
    niepełnosprawnych (i nie dlatego że nie mają kwalifikacji ale dlatego że są
    niepełnosprawni) To niech płaci karę za którą zatrudni go ktoś inny. Proszę
    zauważyć że jedną decyzją zamiast kar pracodawca może mieć profity (zamiast
    płacić karę może dostawać pieniądze na pensję pracownika i na przystosowanie
    istniejącego miejsca pracy) Niestety tak się nie dzieje a większość firm może
    zatrudniać niepełnosprawnych bo każda firma ma jakieś biura z księgowością i
    kadrami. Ja bym jeszcze posunął się dalej i jako przykład powinien być mus
    zatrudniania niepełnosprawnych w administracji państwowej gdzie większość spraw
    jest za biurkiem i mogą je robić niepełnosprawni o kulach czy na wózkach.

    Dlatego nie widzę skód dla niepełnosprawnych a i pracodawcy mogą mieć profit.
    Uważam że tutaj zrobiło się dużo bo pieniądze idą za niepełnosprawnym a nie na
    firmę i to jest dobre. Byłoby to swego rodzaju wyrównanie szans na rynku pracy.

    Dzisiejszą możliwość pracy bardzo dobrze pokazuje spot reklamowy integracji
    gdzie osoba bez ręki i nogi mimo kwalifikacji wyzszych od pełnosprawnych ma
    zero szans na pracę.

    Niestety stereotyp że niepełnosprawny dużo choruje jest niedyspozycjny i o
    zgrozo "jak na wózku to pewnie głupi" nadal pokutuje a nic do przedsiębiorców
    tak nie dociera jak dostanie po kieszeni. ludzie mądrzeją gdy chodzi o
    pieniądze. W pewnym mieście zrobiono eksperyment (w polsce) i ludnośc płaciła
    mniej za wywóz śmieci jeśli były posegreowane i o dziwo po roku większość SAMA
    segregwała śmieci bo im sie to opłacało. Myślę że w ten sposób można
    społeczeństwo nauczyć szacunku dla innych. Szczególnie że w oka mgnieniu kroś
    sprawny może znaleźć się po tej drugiej stronie.

    Ja mam nawet taki teraz właśnie pomysł że podobnie powinny płacić kary
    własciciele bądź firmy budowlane za obiekty które nie są przystosowane. Bo niby
    prawo budowlane nakazuje budowę przystosowanych budynków a tego nie ma. Gdyby
    właściciele płacili co miesiąc sporą karę (chocby 1% wartości budynku co
    miesiąc czyli po 10 latach zapłacili by za cały obiekt)to by je przystosowali.
    A oczywiście po przystosowaniu nie płacili by jej a z uzyskanych funduszy można
    by dodtować przebudowy np. muzeów czy obiektów użyteczności publicznej.

    Tylko w ten sposób można w Polsce zmusić ludzi do myślenia. W USA
    niepełnosprawni wywalczyli już swoje prawa bo byli stanowczy w polsce poprostu
    jesteśmy mięczakami.
    --
    Beer or not to beer?
  • robertmar1 07.11.05, 22:04
    Mantisie, ponowię pytanie: z jakiej racji należy nakazywać pracodawcom
    zatrudniać kogokolwiek niepełnosprawnego? Nawet jeśli te kary miałyby być
    symboliczne, to i tak byłaby to jakaś sankcja, prawda? Kolejna sprawa: czy nie
    uważasz, że jakby to wprowadzić, to mielibyśmy zarejestrowanych jeszcze więcej
    inwalidów, niż to mamy obecnie? Innymi słowy - proponujesz system oparty w
    dużej mierze na kombinatorstwie.
    A pracodawca ma prawo zatrudniać kogo chce, bo na tym polega wolny rynek.
  • mantis77 07.11.05, 22:52
    Z takiej racji że jest niezgodne z konstytucją dyskryminowanie kogokolwiek z
    jakiejkolwiek przyczyny. Gdyby jakiś pracodawca pytał o wyznanie w CV to byłby
    raban że są dyskryminowani żydzi ale że to niepełnosprawni to można ich olać
    tak?
    Prawda jest taka że jest 14% niepełnosprawnych polaków (największa mniejszość w
    polsce) a więc i pracowników powinno być 14% Teoretycznie co 7 pracownik
    powinien być niepełnosprawny. Czy tak jest? Napewno nie i możesz się przekonać
    oglądając swoją firmę czy masz niepełnosprawnych u siebie?

    Nie mielibyśmy zarejestrowanych więcej inwalidów bo ktoś kto nie jest inwalidą
    nie może być. To nie jest zmiana wiary że się wybiera że raz jest
    niepełnosprawny a raz nie. I chodzi mi tu szczególnie o przypadki ciężkie (I
    grupa inwalidzka). Wtedy są największe dotacje i najbardziej opłaca się
    zatrudnić takiego bo to rekompensata za to że najtrudniej taką pracę im
    zaoferować. Chyba kogoś na wózku czy o kulach bez nogi nie nazwiesz
    kombinatorem? A jeśli ktoś załatwia jakoś to na lewo to problem na oddzielny
    temat który ociera się o ZUSy i łapówki a nie o temat pracy. Ja twierdzę że
    jeśli ktoś jest niepełnosprawny to widać i nie kombinuje.
    Więc nie wiem gdzie kombinatorstwo? Pracodawca przegląda papiery i zatrudnia
    niepełnosprawnego na bodstawie ich. PFRON (czy w przyszłości inna instytucja)
    np. raz w roku robi kontrolę i wszystko jasne.

    Co do wolnego rynku cóż może masz rację ale dlaczego nie ma ogłoszeń "zatrudnię
    tylko białego a nie murzyna" lub "Nie zatrudniam żydów" przecież jest wolny
    rynek?? To ta sama dyskryminacja tylko że tamte grupy walczą o to i już
    społecznie byliby zniszczeni tacy pracodawcy.

    A co do wolności ja też mam prawo oskarżyć pracodawcę że nie wziął mojej
    kandydatury pod uwagę bo jestem na wózku mimo że mam wyższe wykształcenie a
    przyjął np. kogoś po technikum. Tylko że to nie ma sensu. Bo jak pracować w
    firmie gdy już na początku podważa się autorytet szefa?

    Poza tym wychodząc z tego założenia to można zapytać "Po co pracodawca ma
    płacić na ZUS i podatki" przecież jest wolny rynek.

    Jeśli będzie zatrudniał niepełnosprawnych to mu naprawdę nic nie grozi i ma
    jeszcze wsparcie więc widzę wiecej korzyści niż minusów. Tylko pracodawcy ich
    nie widzą ... bo nie chcą widzieć bo są stereotypy.
    --
    Beer or not to beer?
  • robertmar1 08.11.05, 09:30
    Mantisie, widzę, że się znowu nie rozumiemy.
    Załóżmy zatem taką sytuację: mam do wyboru 2 osoby ubiegające się o pracę,
    które mają w dodatku podobne kwalifikacje. Jedną z nich jest facet bez nogi, a
    drugą samotny ojciec z trójką dzieci na głowie (zdrowy jak byk). Co byś zrobił
    w tym przypadku?
    Mantisie, widzę pewną niekonsekwencję w tym co piszesz w ogóle na forum wobec
    Twoich tekstów w tym temacie. Z jednej strony bowiem uparcie wzywasz ON do tego
    by sami uznali, że nie są gorsi od osób zdrowych, a z drugiej twierdzisz, że ON
    należą się na rynku pracy jakieś specjalne preferencje, czyli innymi słowy a
    priori jesteś zdania, że ON są gorsi, bo bez tych preferencji sobie nie radzą.
    A już totalnego rotfla zrobiłem na te słowa:
    > Nie mielibyśmy zarejestrowanych więcej inwalidów bo ktoś kto nie jest
    inwalidą
    > nie może być
    Dalej tam piszesz m.in. o braku kończyn, jako oznace niepełnosprawności. Czy to
    znaczy, że nie uznajesz innego stopnia poważnej niepełnosprawności, która w
    dodatku nie jest widoczna gołym okiem? Przecież wiesz, że tak nie jest, prawda?
    Powstaje zatem pytanie - kto miałby decydować o tym czy dana persona jest ON
    czy nie? Z Twego nicku wnioskuję, że masz 28 lat, a w takim wieku zapewne
    zdążyłeś już pojąć czym jest korupcja w Polsce i jej "kontrolowanie przez
    państwowe służby"...
    Kolejna sprawa:
    > Co do wolnego rynku cóż może masz rację ale dlaczego nie ma
    ogłoszeń "zatrudnię
    >
    > tylko białego a nie murzyna" lub "Nie zatrudniam żydów" przecież jest wolny
    > rynek?? To ta sama dyskryminacja tylko że tamte grupy walczą o to i już
    > społecznie byliby zniszczeni tacy pracodawcy
    Ale dlaczego proponujesz jeszcze rozszerzenie tego już i tak idiotycznego
    katalogu?
    > Poza tym wychodząc z tego założenia to można zapytać "Po co pracodawca ma
    > płacić na ZUS i podatki" przecież jest wolny rynek.
    Że ZUS jest jawnym złodziejstwem, to Ci powie każdy pracodawca, a co do
    podatków, to z nimi jest sprawa moralnie prosta o tyle, że one (ze swego
    pierwotnego założenia) iść na potrzeby państwa, czyli np. armię, policję,
    służby dyplomatyczne i to jest jak najbardziej zgodne z ideą wolnego rynku.
    I jeszcze jedno: nie jestem pracodawcą, za to jestem ON, w dodatku ze znacznym
    stopniem niepełnosprawności. To tak gwoli ścisłości.
  • mantis77 08.11.05, 16:03
    Nie rozumiesz mnie.

    Niepełnosprawni powinni być równo traktowani czyli mieć możliwość korzystania z
    tego samego co pełnosprawni i taką samą swobodę wyboru (zawodu, szkoły itp.)
    Jednak z uwagi na to że są niepełnosprawni i mimo szczerych chęci są na
    przegranej pozycji bo nie mają równych szans (Bo nigdy pełnosprawnymi nie
    będą). (Choćby niedostosowane wejścia do sklepów czy firm i biur.) I żeby
    zniwelowac te różnice (aby można było mówić że nie są gorsi i nie są gorzej
    traktowani) powinna być jakaś dotacja. OK możesz mówić, że dlaczego mają płacić
    za to pracodawcy. Tylko że to obowiązek Państwa (W konstytucji jest jasno że
    każdy Polak jest równo traktowany więc niepełnosprawny też) Problem w tym że
    powinno to robić Państwo i jeśli będzie to robić to odbije się to na wszystkich
    bo podatki pójda w górę i zamiast płacić na PFRON tzw. karę będą płacić wszyscy
    to samo w podatku.
    Jest to o tyle nieuczciwe że są firmy które do tej konstytucji się stosują i
    zatrudniają te osoby i dlaczego oni mają płacić za to że zatrudniają
    niepełnosprawnych? To ma być kara dla nich? Dlaczego mają płacić za to
    śmiertelnicy pracujący u innych skoro nie mają wpływu na ztrudnianie?

    Myślę że ten sposób jest uczciwszy wobec ogółu społeczeństwa.
    Nie chodzi o jakieś superprzywileje dla niepełnosprawnych ale o wyrównanie
    szans.

    Jeśli chodzi o twój przykład to myślę że obaj nie mają w dzisiejszym świecie
    szans bo niepełnospranwgo nie zatrudnią bo stereotyp że będzie mało wydajny i
    będzie chorował a ojca nie zatrudnią bo może latać z dziećmi bo mogą chorować
    (dla samotnych rodziców też wsparcie jest zbyt małe) i pewnie pracę dostanie
    kończący studia zdrowy student nie mający doświadczenia.

    Podtrzymuję zdanie że nie można sobie choroby "wybrać" albo ktoś jest inwalidą
    albo nie jest. I to nie jest problem inwalidów bo ich jest statystycznie tyle
    samo tylko problem "lewych" orzeczeń a to nie ma w moich oczach z inwalidztwem
    nic wspólnego i nie rozmawiamy tutaj o korupcji i wypatrzeniach komisji
    orzekających tylko o wyrównywaniu szans "prawdziwych" że tak bym rzekł
    inwalidów.

    Jeśli chodzi o inwalidztwo to tak owszem są inne choroby które nie są gołym
    okiem widoczne a są poważnymi ale upieram się że najgorsze są te
    uniemożliwiające swobodne poruszanie się i komunikację. Bo dajmy na to
    epileptyk ma też pooważną chorobę i nie neguję tego ale wie kiedy mogą być
    ataki w jakich sytuacjach i ataki trwają jakiś czas i mijają a np ktoś
    niewidomy jest nim 100% czasu i nie zachowuje się normalnie przez 80% czasu a
    20% jest niepełnosprawny. Nie mówię bo Ci ludzie też są niepełnosprawni i
    potrzebują wyrównania szansy ale mogą w miarę funkcjonować (przynajmniej do
    wszystkich urzędów się choćby dostaną i pozałatwiają co trzeba). Natomiast
    głuchy nie zawsze się dogada bo nie każdy zna język migowy, niewidomy może sią
    zagubić a ktoś na wózku nie wjedzie bo są schody.

    Można by się licytować ale nie o to chodzi. Powinno być wsparcie adekwatne do
    potrzeb i danej choroby. Jeśli chodzi o weyfikację to jestem za tym aby
    weryfikować renty powypadkowe i nabyte z wiekiem. Bo przecież jeśli ktoś miał
    grupę orzeczoną mając lat 16 że od urodzenia ma chorobę to nie sądze żeby
    kombinował skoro wiadomo że było to od urodzenia. Na pewno Te osoby nie
    są "łgarzami" a z pozostałymi wiem że różnie bywało ale to oddzielny temat.

    A i nie rozumiem stwierdzenia

    >Ale dlaczego proponujesz jeszcze rozszerzenie tego już i tak idiotycznego
    > katalogu?

    Co w tym idiotycznego że każdy ma równe prawa zagwarantowane przez konstytucję?
    Chcesz powrótu kuklux klanów, faszyzmu i innych ideologii gdzie tylko jeden tok
    myślenia i zachowania był OK a resztę się liwkidowało? Skoro jest konstytucja i
    mają być równe prawa to jej przestrzegajmy wszyscy.

    Aha i żeby była jasność dopłaty do pracy na osoby niepełnosprawne powinny być
    teraz a gdy się okaże że około 14% wszystkich pracujących to osoby
    niepełnosprawne to oznacza ze system naprawczy zadziałał i należy sie wycofać z
    dotacji za wynagrodzenie a pozostawić tylko dofinansowanie na przystosowanie
    stanowiska pracy (w celu wyrównywania szns) natomiast pensję płaciłby
    pracodawca.
    --
    Beer or not to beer?
  • robertmar1 08.11.05, 16:41
    > Nie rozumiesz mnie.

    Wreszcie doszliśmy do jakiejś konkluzji :)))
    A mówiąc poważnie: do niczego się nie dojdzie, jeśli będzie się ludziom
    ograniczało wolność wyboru i wolność gospodarowania swoją własnością. Żadne
    parytety sensu nie mają, bo w ten sposób możnaby dojść do wniosku, że jeśli np.
    1% społeczeństwa stanowią Murzyni, to procent pracujących Murzynów też powinien
    być adekwatny. Kolor skóry wszak też jest wrodzony. Czy to jednak oznacza, że
    jak na 1 miejsce pracy kandyduje 10 osób, w tym jeden Murzyn, to koniecznie
    muszę go zatrudnić, bo dotychczas pracowali u mnie sami biali? No zastanów się,
    chłopie...
    I rozróżnijmy 2 sprawy: Twoje kary i konieczność likwidacji barier
    architektonicznych, bo są to 2 różne rzeczy. Też jestem zdania, że należy
    wprowadzić przymus dostosowywania budynków dla ON, ale wyłącznie wobec
    instytucji publicznych. Prywatni niech się urządzają jak chcą - najwyżej stracą
    niepełnosprawnego klienta :)

    to nie jest problem inwalidów bo ich jest statystycznie tyle
    > samo tylko problem "lewych" orzeczeń a to nie ma w moich oczach z
    inwalidztwem
    > nic wspólnego i nie rozmawiamy tutaj o korupcji i wypatrzeniach komisji
    > orzekających tylko o wyrównywaniu szans "prawdziwych" że tak bym rzekł
    > inwalidów.

    Ale zrozum, że to jest system naczyń połączonych i nie można zrobić gdzieś
    dobrze jednego elementu, jeśli ten drugi działa wadliwie, a działać tak musi,
    bo funkcjonuje tak każdy państwowy, rozbudowany system.

    Co w tym idiotycznego że każdy ma równe prawa zagwarantowane przez konstytucję?
    >
    > Chcesz powrótu kuklux klanów, faszyzmu i innych ideologii gdzie tylko jeden
    tok
    >
    > myślenia i zachowania był OK a resztę się liwkidowało? Skoro jest konstytucja
    i
    >
    > mają być równe prawa to jej przestrzegajmy wszyscy.

    Dlaczego zaraz przypisujesz mi faszyzm? Ja tylko nie chcę, żeby kwestionowano
    prawo własności, dodajmy - święte prawo. Jeśli mam własną firmę, to mogę do
    niej przyjąć, swoją siostrę, wujka, kochankę, sąsiada, osobę kompletnie mi
    nieznaną, a także ON, ale jej zatrudnienie będzie przejawem wyłącznie mojej
    dobrej woli, bo to JA oferuję pracę. W związku z tym nie muszę się tłumaczyć
    dlaczego kogoś nie przyjąłem. Skoro to jest moja firma, to winno się a priori
    przyjąć, że zależy mi na jej rozwoju i w związku z tym nie przyjmowałbym do
    roboty kogoś, do kogo umiejętności nie mam zaufania albo, gdy widzę, że jest
    ktoś, kto potrafi mi dać większy zysk. Jeśli ON przekonałaby mnie do siebie -
    nie ma problemu, ale proszę, bez przymusu.
  • mantis77 08.11.05, 19:15
    Po pierwsze Murzyni i owszem nie muszą być zatrudniani w jednej firmie ale może
    zdarzyć się że w innej właściciel murzyn zatrudni 8 murzynów na 10 pracowników
    a w innej nie bedzie żadnego. Ale chodzi mi globalnie statystycznie powinno być
    jakoś to rozłożone. Gdzieś te 14% ludzi powinno pracować.

    Jeśli masz inny pomysł to powiedz mi jak przekonać społeczeństwo żeby
    zatrudniało niepełnosprawnych? żeby tak bez przymusu sami chciali zatrudniać
    niepełnosprawnych i nie mieli oporów. Czy jak będzie zdrowa osoba i
    niepełnosprawna z takimi samymi kwalifikacjami to kogo zatrudnią? Jak myślisz?
    Uważam że nic tak człowieka nie uczy jak to że dostanie za coś po kieszeni. W
    inny sposób społeczeństwa nie przekonasz jak tylko w ten że zatrudniając mają
    profit a nie zatrudniając mają straty (metoda kija i marchewki).

    Nie mówię że to ma być stale ale tak długo aż nie osiągnie się (statystycznie)
    tych 14%. jasne jest że np. pod ziemią w górnictwie nie bedzie ON pracował więc
    będzie 0% ale np w kadrach tej samej kopalni może pracować 28% i globalnie jest
    14% To taki mikroprzykład.

    Wysnujmy jednak pytanie dlaczego mają być zatrudniani niepełnosprawni? Czy
    tylko dlatego że tak pisze konstytucja? Nie nie dlatego bo konstytucję można
    zmienić. Ale jeśli nie będą pracować niepełnosprawni (co jest też zgubne na ich
    psychikę) to będą musieli pobierać wyższe renty bo z czgoś żyć muszą. A za
    renty płacą wszyscy podatnicy. O tym już wiedzą na zachodzie i starają się
    wprowadzać niepełnosprawnych w zatrudnianie (tam 40% pracuje u nas bodajże 12%)
    Nawet stratega Lisbońska (którą polska poparła i podpisała) przewiduje do 2012
    roku zatrudnianie 60% niepełnosprawnych (nasi eksperci twierdzą ze dobrze
    będzie u nas jak się osiągnie 16% bo nic się nie robi w tym kierunku).

    Dlatego to nie jest indywidualna sprawa pracodawców. Nie zatrudniając
    niepełnosprawnych zwiększamy podatki takie są fakty.

    Co do barier to nie zgodzę się wszystkie budynki uzyteczności publicznej
    powinny być dostosowane (czy to prywatny sklep czy prywatny hotel) a jedynie
    domki jednorodzinne które ktoś buduje sobie prywatnie może urządzać jak chce
    (Nawet w polsce jest ustawa że budynki mieszkalne wielorodzinne czyli bloki
    powinny być dostosowane - niestety nikt tego nie przestrezega)

    Wyprzedzając twoje myślenie że prywatny hotel to prywatna własność podaję link
    i przykład

    część artykułu

    "Zdaniem America's National Spinal Cord Association film to element wendetty,
    jaką Eastwood prowadzi przeciw osobom niepełnosprawnym.
    W 1997 r. sławny aktor odmówił dostosowania w swoim luksusowym hotelu łazienek
    do potrzeb osób niepełnosprawnych i w związku z tym został oskarżony. Potem
    zaczął działać na rzecz złagodzenia przepisów zawartych w Americans with
    Disabilities Act - ustawie o przestrzeganiu praw osób niepełnosprawnych."

    całość tutaj

    www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/11746
    Nie wiem gdzie ale jeszcze gdzieś czytałem że zapłacił za to od 3000 do 6000$.
    Chyba zgodzisz się że gdzie jak gdzie ale w USA jednak "własność prywatna" jest
    naprawdę świętością a jednak ludzie muszą się dostosowywać.

    I nie oskarżam Cię o faszyzm ale w historii były już takie
    próby "wyeliminowania problemu" Myślę że ludzie zmadrzeli i chcą równości.
    Skoro mogą się domagać praw geje to chyba niepełnosprawnym tym bardziej sie
    należy równe traktowanie.

    Co do przyznawania rent to jak pisałem oddzielna bajka bo jest to chore. Ktoś
    kto ma "lewe" papiery dostanie prędzej rentę niż prawdziwy niepełnosprawny bo
    mu papiery dobrze opisali a ten niepełnosprawnynia ma sił latać po lekarzach.
    Powinna być komisja nizależna a nie że bada się na podstawie wyników które mogą
    być lewe. Niechby przyznawanie renty trwało miesiąc (wliczając badania) ale
    renta byłaby np na stałe i już. W niezależnych laboratoriach i klinikach
    robiono by badania (np w jednym miejscu podlegającym ZUSowi) i nie byłoby tyle
    korupcji. Byłoby łatwiej to kontrolować bo byłaby jedna instytucja. Mniej ludzi
    w jednym miejscu łatwiej upilnowac niż lekarzy w "koziej wólce" którzy są
    znajomkami pacjentów. Ale to naprawdę dyskusja na inny temat. Ja bym się
    weryfikacji nie bał gdyby była uczciwa.

    to tyle na razie
    --
    Beer or not to beer?
  • robertmar1 08.11.05, 23:07
    > Po pierwsze Murzyni i owszem nie muszą być zatrudniani w jednej firmie ale
    może
    >
    > zdarzyć się że w innej właściciel murzyn zatrudni 8 murzynów na 10
    pracowników
    > a w innej nie bedzie żadnego. Ale chodzi mi globalnie statystycznie powinno
    być
    >
    > jakoś to rozłożone. Gdzieś te 14% ludzi powinno pracować.

    Ej, to teraz już nic rozumiem. Co w wypadku, gdy np. nikt niepełnosprawny się
    do mnie do roboty nie zgłosi? Na siłę mam ich szukać czy jak?
    Inny pomysł? Nie ma metody lepszej niż pozwolić działać rynkowi, bo to
    najlepszy regulator. Gdy gdzieś jest próżnia, to jest ona niemal natychmiast
    wypełniana i nie widzę powodu by nie byli to niepełnosprawni i to nawet ci z
    tych mniej wydajnych.

    > Uważam że nic tak człowieka nie uczy jak to że dostanie za coś po kieszeni

    Zgadzam się, tylko, że karze się kogoś za czyn zabroniony, a nie jest czynem
    zabronionym zatrudnianie do swej firmy kogo się podoba.

    > Dlatego to nie jest indywidualna sprawa pracodawców. Nie zatrudniając
    > niepełnosprawnych zwiększamy podatki takie są fakty.

    Mantisie, ale ja dalej nie wiem dlaczego chcesz uważać pracodawców za osoby
    niedorozwinięte intelektualnie, które nie wiedzą co jest dobre dla ich firm.
    Zapominasz tu o kolejnej niezwykle istotnej rzeczy: ile kasy z tych kar
    rzeczywiście trafi do ON? Śmiem twierdzić, że (jak zwykle w przypadku
    biurokracji) będzie to większość, a tak się na pewno nie pomoże ON.

    > Co do barier to nie zgodzę się wszystkie budynki uzyteczności publicznej
    > powinny być dostosowane (czy to prywatny sklep czy prywatny hotel) a jedynie
    > domki jednorodzinne które ktoś buduje sobie prywatnie może urządzać jak chce

    Ponawiam pytanie - z jakiej racji? Z jakiej racji właściciel sklepu musi zadbać
    o takie szczegóły? Jeśli działa w regionie, w którym wie, że ON są jego
    potencjalnymi klientami, to sam wpadnie na pomysł uczynienia dlań ułatwień, a
    jeżeli nie - jego strata.
    Podany przez Ciebie przykład do mnie nie trafia. Mógłbym Ci podać kilka innych
    (made in USA), które dowodzą, że człowiek to w gruncie rzeczy istota
    niedorzwinięta, której trzeba wszystko wykładać, jak krowie na miedzy.
  • mantis77 08.11.05, 23:40
    Mówisz rynek powinien sam zareagowac to zapytam dlaczego rynek nie zaregulował
    i sa bezrobotni? I nie mówię tutaj tylko o niepełnosprawnych.

    Jeśli byś chciał zatrudnić niepełnosprawnych nie musiałbyś ich specjalnie
    szukać poza tym jak mówiłem trzeba globalnie ludziom wytłumaczyć (jak to
    piszesz jak krowie na miedzy) że zatrudniać niepełnosprawnych warto bo na razie
    tego nie rozumieją. Jeśli traktujesz wszystkich równo to ok wtedy możesz
    wybierać ale nie traktuje się niestety wszystkich równo i badania to wykazały.
    OK jeśli w twojej firmie nie byłoby niepełnosprawnych to powinna sie znaleźć
    inna gdzie np 90% byłoby niepełnosprawnych i globalnie byłoby OK ale tak
    niestety nie jest.

    Ile kasy dotrze dla niepełnosprawnych nie wiem wiem ze jest źle i że trzeba
    zreformować PFRON lub powołać jakąś instytucję zastępczą która lepiej środki
    rozdzieli i nie upieram się że są rozdzielone do końca tak jak trzeba ale w
    dużej mierze pomagają zniwelować różnice i wyrównują owe szanse. choć nie
    zrównały ich jeszcze i mogłoby być lepiej.

    Pytasz z jakiej racji mają sie podporządkować ludzie, właściciele sklepów czy
    firm a no z takiej że są obywatelami tego kraju i obowiązują ich przepisy (np.
    prawo budowlane, konstytucja) A poza tym w referendum unijnym weszliśmy do unii
    (większość obywateli powiedziała TAK) i powinniśmy wykonywać przepisy unijne i
    plany rozwoju (np. wspomniany traktaty Lizbońskie). Ot dlatego. Naród wybrał
    władzę która ustanowiła prawo. Jeśli jakiemuś człowiekowi się nie podoba to
    prawo to może albo starać sie zmienić je albo musi znaleźć inny kraj. Problem w
    tym że nie znajdzie kraju grzie nie ma takich zapisów (chyba ze w jakiejś
    afryce czy coś) bo wszędzie w kulturze jest dbanie o niepełnosprawnych i
    umożliwienie im godnego życia na równym poziomie z pełnosprawnymi. Ja tylko
    uważam że mimo iż większość te prawa zatwierdziła to ludzie ich nie
    przestrzegają.

    Jeśli ten przykład cię nie przekonał to nie wiem jak cię przekonać może tym że
    ludzie sami nie zmienią poglądów bo zbyt mało na tym zyskują lub zbyt mało
    tracą.

    Ok masz rację ze czasem rynek coś tam zmienia (np większość aptek jest
    przystosowana bo wiedzą że inwalidzi zostawią kasę bo kupują leki) Ale często
    jest bezmyślne narzekanie a poglądów nie zmieniają. Np. ja nie żałuję
    osiedlowych sklepików które nie są dostosowane bo choć nie lubię kupować w
    marketach (bo nigdy ekspedienta nie ma pod ręką) to kupuję tam i centrach
    handlowych bo są dostosowane. A mali sklepikarze narzekają na brak klientów.
    Jak matka z dzieckiem w wózku moze wjechac do marketu to pojedzie tam na zakupy
    a nie do sklepu gdzie nie może wjechac i musi dziecko przed sklepem zostawić.
    A więc jednak ci właścieiele nie myślą (czyżby jednak byli niedorozwinięci?)

    Ale ludzie tego nie rozumieją. I nie zrozumieją puki ich się nie nauczy. W USA
    nauczyli tego żołnierze weterani wietnamu którzy walczyli o swoje prawa u nas
    nie ma kto walczyć bo nie mają takich autorytetów (np renciści)

    owszem fajnie jest nagradzać ale skąd brać na to fundusze? W Wa-wie np. Ci
    którzy dostosują budynek mogą mieć mniejszy czynsz za lokal i odliczyć sobie
    koszty budowy. Uchwalili to radni ale i tak na pewno skądś pieniądze na
    pokrycie tych strat muszą iść. Tak więc pokaż mi swoją wizję przyszłości jak
    nakłonić pracodawców by zatrudniali niepełnosprawnych bo że "rynek to ustali"
    to mi to niczego nie rozjaśnia?
    --
    Beer or not to beer?
  • robertmar1 09.11.05, 10:35
    > Mówisz rynek powinien sam zareagowac to zapytam dlaczego rynek nie
    zaregulował
    > i sa bezrobotni? I nie mówię tutaj tylko o niepełnosprawnych.

    Zapytaj byle którego pracodawcę czy obecną gospodarkę, pełną różnorakich
    podatków, parapodatków i prawnych ograniczeń, uznaje za autentycznie
    wolnorynkową, dobrze? Niedawno Centrum im. A. Smitha policzyło, że w sumie
    podatki zabierają ludziom 83% ich przychodów (m.in. właśnie na PFRON). Jak w
    każdym biurolandzie bardzo mało z tych 83% jest zwracana więc nie dziw się, że
    rynek nie działa przy regulacji bezrobocia, bo on po prostu nie ma szans
    działać. On swe funkcje spełnia tylko tam, gdzie jest autentyczna wolność
    gospodarcza.

    > OK jeśli w twojej firmie nie byłoby niepełnosprawnych to powinna sie znaleźć
    > inna gdzie np 90% byłoby niepełnosprawnych i globalnie byłoby OK ale tak
    > niestety nie jest.

    Ale skąd mam wiedzieć czy jeśli mój sąsiad w swej 10-osobowej firmie zatrudnia
    3 ON, to czy w końcu mam zatrudniać ON czy nie? Kto mi to powie? GUS? A co w
    wypadku, gdy np. 2 z tych ON z jakichś przyczyn odejdą z pracy? Wtedy mam na
    siłę szukać ludzi niepełnosprawnych?
    Mantisie, uchwalono wiele bardzo durnych przepisów w tym kraju. Znam panią,
    która chciała otworzyć knajpkę dla studentów i nie zrobiła tego, bo nakazano
    jej zrobić udogodnienia dla ON. Tego uczynić nie mogła, bo:
    1. Nie miała na to pieniędzy.
    2. Nie miała na to miejsca, wszak taka toaleta (a nie tylko o nią się
    rozchodziło) dla ON trochę zajmuje, a do tego dochodzą np. podjazdy.
    No i zamiast przewidzianych 4 miejsc pracy nie powstało ani jedno, tego chcesz?

    > A więc jednak ci właścieiele nie myślą (czyżby jednak byli niedorozwinięci?)

    Jak powiedziałem, rynek wszystko reguluje sam. Jeśli przez swą głupotę taki
    sklepik straciłby klientów, to po prostu zbankrutowałby i taka jest naturalna
    kolej rzeczy. Na zdrowo fukncjonującym i autentycznie wolnym rynku ci słabi
    upadają, a ci mocni, logicznie myślący i zdający sobie sprawę z potrzeby
    inwestowania rosną siłę, a największymi beneficjentami takiego stanu rzeczy są
    klienci, również ci na rynku pracy, w tym także niepełnosprawni.
  • estwood 09.11.05, 12:23
    >Mantisie, uchwalono wiele bardzo durnych przepisów w tym kraju. Znam panią,
    >która chciała otworzyć knajpkę dla studentów i nie zrobiła tego, bo nakazano
    >jej zrobić udogodnienia dla ON. Tego uczynić nie mogła, bo:
    >1. Nie miała na to pieniędzy.
    >2. Nie miała na to miejsca, wszak taka toaleta (a nie tylko o nią się
    >rozchodziło) dla ON trochę zajmuje, a do tego dochodzą np. podjazdy.
    >No i zamiast przewidzianych 4 miejsc pracy nie powstało ani jedno..

    Gdyby przestrzegano prawo budowlane to ta Pani nie miałaby takiego problemu.
    Być może obiekt powstał kilkanaście lat temu, ale mozna się zwrócić o
    dofinansowanie na likwidację barier architektonicznych.

    Kłania się też brak kalkulacji ekonomicznej tej pani. Brak podjazdów to także
    dużo mniejszy obrót takich przybytków o ok. 5-10%. Przecież odpowiednio
    przystosowny lokal mógłby zachęcać także starsze osoby, matki z dziećmi,
    zagranicznych gości. W tym wypadku nie ma co zwalać winy na ON.

    Zgadzam się też, że pracodawcy nie powinni płacić żadnych kar, natomiast,
    powinni być motywowani mniejszymi podatkami, oczywiście jeśli zatrudniają ON.
    Finansowanie PFRONu powinno odbywać się z budżetu państwa.

    Pozdrawiam
  • robertmar1 10.11.05, 09:46
    Mantisie pozwól na jeszcze 2 pytania:
    1. Czy takie kary chciałbyś wlepić również osobom niepełnosprawnym, którzy są
    właścicielami firm zatrudniających same zdrowe osoby?
    2. Czy planujesz obdzielić karami też i firmy jednoosobowe? Śmiem bowiem
    twierdzić, że po wprowadzeniu proponowanego przez Ciebie systemu taki rodzaj
    działalności upowszechni się w jeszcze większym stopniu niż obecnie.
  • mantis77 10.11.05, 14:22
    Nie nie uważam że wszystkie firmy i na dzień dzisiejszy tak nie jest tylko te
    które mają powyżej bodajże 20 osób. Tych małych zachęcałbym oprócz dotacji np.
    obniżaniem składek na ZUS. A próg karny najlepiej obniżyłbym do 7 osobowej
    firmy.
    Dlaczego? To proste co 7 osoba jest niepełnosprawna. A więc gdyby miał powyżej
    7 osób i zatrudniłby jedną to już by kary płacić nie musiał a jeszcze miałby
    dotację.

    jeśli chodzi o niepełnosprawnego pracodawcę to próg mógłby być 14 osób. Bo
    zauważ że zatrudniając innych już sam jest niepełnosprawny więc do 7 osób byłby
    jeden niepełnosprawny a powyżej 14 powinien zatrudnić jeszcze kogoś
    niepełnosprawnego.

    Zauważ że te 14% to nie sami inwalidzi narządu ruchu ale też głusi i niewidomi
    a także chorzy umysłowo.

    Chyba zgodzisz się ze na budowie mógłby pracować ktoś kto jest głuchy na jedno
    ucho lub musi stale nosić aparaty słuchowe bo bez nich nie słyszy nic.
    Jak więc widzisz nie wszystkie firmy musiałyby inwestować dużo w
    przystosowywanie (Choć i tak byłoby to im zwracane). W dodatku można by zrobić
    tak że dopiero np od 30 osób (strzelam teraz bo nie wiem jaki jest procent osób
    z I grupą wśród niepełnosprawnych a jaki innych grup) musiałaby być zatrudniona
    osoba z znaczną niepełnosprawnością a wcześniej np ze średnią lub nieznaczną.
    Oczywiście wymagałoby to wcześniej dość poważnych obliczeń ilu jest
    niepełnosprawnych z jakimi grupami i mogących pracować.

    A działalności jednoosobowe nie upowszechnią się bardziej (a jeśli powstaną
    NOWE małe firmy to lepiej nawet bo będzie rozwój rynku) bo nie wyobrażam sobie
    np fabryki samochodów jako firmy jednoosobowej. 7 osób to już nawet w większych
    sklepach jest zatrudnione.

    Jak widzisz nie ucierpieliby na tym zaczynający dopiero własną działalność
    tylko dałoby to mozliwość podjęcia pracy niepełnosprwanym w firmach które są
    rozwinięte i mają możliwości zatrudniania niepełnosprawnych tylko nie
    zatudniają ze względu na stereotypy.
    --
    Beer or not to beer?
  • robertmar1 10.11.05, 16:21
    No i teraz sam przyznaj czy to ma ręce i nogi? Bo choć wprawdzie takie fabryki
    samochodów miałyby problem z podzieleniem się na małe jednostki (choć nie do
    obejścia, jakby tak je popodzielać na zakłady opon, drzwi, szyb etc. to mogłoby
    się okazać, że wszystko nosi tylko wspólną nazwę, dajmy na to, Mercedes, a
    prawnie byłyby to zupełnie osobne, 6-osobowe jednostki), to już mniejsze
    zakłady robiłyby to już bezproblemowo, a wtedy co? Kombinujemy z większym ZUS-
    em na mniejsze firmy czy jak?
    I nie mów mi, że wymyślam sytuacje abstrakcyjne, bo Polacy są nauczeni tego, że
    jak jest jakaś furtka w przepisach, to należy przez nią przejść.

    > Zauważ że te 14% to nie sami inwalidzi narządu ruchu ale też głusi i
    niewidomi
    > a także chorzy umysłowo

    No zauważam, zauważam i dlatego twierdzę, że Twój system wcale taki
    antykorupcyjny by nie był. Chorobę umysłową o wiele łatwiej ukryć niż brak
    nogi, a sprowadzenie chorób decydujących o inwalidztwie tylko do tych
    wrodzonych byłoby niezgodne z Konstytucją. Wspominasz o weryfikacji, ale takowa
    musiałaby się odbywać ciągle, najlepiej co kilka miesięcy, a i tak nigdy nie
    będzie skuteczna.

    No i kolejne pytanie, które zadaję po raz kolejny: co w wypadku, gdy żaden
    niepełnosprawny się do mnie do roboty nie zgłosi? Czy też mam płacić tę karę
    czy nie?
  • mantis77 10.11.05, 22:56
    No problem dzielenia fabryk nie grozi nam bo koszty ich utrzymania i transportu
    byłyby zbyt wielkie. (Prawo rynku) A przpiesy trzeba uściślać. co do
    kombinowania to prawda ale gdyby wykładnia prawa była oczywista to nie byłoby
    dowolności (a tak poza tym to np nie polacy wymyślili "kreatywną księgowość")

    Co do weryfikacji to masz rację. Wrodzonych powinni poprostu raz zweryfikować i
    finał (chyba że coś rokuje poprawę) a innych często. Ale przedewszystkim za
    każdym razem od podstaw a nie opierając się na poprzednich badaniach. Poza tym
    powinny być to badania robione jak wspominałem w jednym miejcu a nie że lekarz
    z "Koziej wólki" napisze super elaborat i na podstawie tego lekarz orzecznik
    wystawia rentę (akurat jestem w temacie bo lekarz orzecznik badał moją mamę 15
    minut i tylko ją osłuchał a ma choroby serca i inne i uważam że to nie fair).

    Poza tym ci lekarze orzecznicy powinni być też weyrfikowania a oprócz tego być
    najlepsi i mieć najlepszy stopień specjalizacji. Powinni też dużo zarabiać żeby
    zmniejszyć pokusę korupcji (a kontrole powinny wyeliminować tą resztę pokusy)

    No to OK moze tak jak masz zrobine z bezrobotnymi tylko na odwrót. Piszesz że
    przyjmiesz do pracy niepełnosprawnego w urzędzie pracy i jesli się nie zgłosi
    to masz w UP pieczątkę że nikt się nie zgłosił i nie płacisz tych kar i możesz
    wystawić znów ogłoszenie dla pełnosprawnego (tylko też trzeba by uwzględnić
    jakieś mechanizmy antykorupcyjne.)
    --
    Beer or not to beer?
  • robertmar1 11.11.05, 11:49
    > No problem dzielenia fabryk nie grozi nam bo koszty ich utrzymania i
    transportu
    >
    > byłyby zbyt wielkie

    Dlaczego zbyt wielkie? Wszystko przecież byłoby w jednym miejscu, tyle, że
    podzielone. Koszty byłyby głównie natury początkowej, ale podejrzewam, iż firmy
    potraktowałyby to, jako zwykłą inwestycję :)

    > Poza tym ci lekarze orzecznicy powinni być też weyrfikowania a oprócz tego
    być
    > najlepsi i mieć najlepszy stopień specjalizacji. Powinni też dużo zarabiać
    żeby
    >
    > zmniejszyć pokusę korupcji (a kontrole powinny wyeliminować tą resztę pokusy)

    Co do pierwszej części tego fragmentu - pełna zgoda, a co do drugiej: przecież
    wiesz jak wyglądają kontrole w Polsce? One mają właśnie korupcyjny charakter!
    Jak się opłaci kontrolera/-ów, to będzie mieć to pozytywny finał, a jak się nie
    da łapówki, to kontrola potrwa tak długo, aż się znajdzie byle jaką
    nieprawidłowość, choćby najmniejszą, ale za to właściciel firmy ma życie
    zatrute nierzadko na parę lat.

    > No to OK moze tak jak masz zrobine z bezrobotnymi tylko na odwrót. Piszesz że
    > przyjmiesz do pracy niepełnosprawnego w urzędzie pracy i jesli się nie zgłosi
    > to masz w UP pieczątkę że nikt się nie zgłosił i nie płacisz tych kar i
    możesz
    > wystawić znów ogłoszenie dla pełnosprawnego (tylko też trzeba by uwzględnić
    > jakieś mechanizmy antykorupcyjne.)

    Fajnie, wystawiam ogłoszenie dla pełnosprawnego, znajduję faceta do roboty
    (albo kobietę:)), no i po pewnym czasie przychodzi do mnie ON z prośbą o jej
    zatrudnienie? Co wtedy? Tylko mi nie mów, że i tak by mi zrefundowano pensję
    dla tej osoby, bo chyba wiesz, że pensja to nie wszystko, bo trzeba jeszcze dla
    tego kogoś znaleźć jakieś zajęcie, a co w wypadku, gdy nie miałbym nic dla tego
    kogoś do roboty? Mam zwolnić kogoś zdrowego? Przecież chyba nie o to Ci chodzi!
  • mantis77 11.11.05, 17:16
    Z tymi fabrykami to się nie zgodze bo w takim wypadku już teraz by się dzieliły
    bo przepis o PFRON już obowiązuje a jakoś się nie dzielą. Poza tym można tak
    dobrać "kary" aby nie opłacalo się dzielić firm bo taniej jednak zapłacić karę,
    ale stworzyć alternatywę że ci co zatrudnią niepełnosprawnych zamiast kary mają
    dopłatę.

    Pewnie że najlepiej byłoby nie karać wogóle tylko poprostu dofinansować miejsca
    pracy z budżetu Państwa tak jak normalną walkę z bezrobociem. Tylko że nie
    oszukujmy się zawsze na niepełnosprawnych z budżetu brakuje pieniędzy. Tak
    byłoby skąd je wziąć. Byłby wybór płacić "karę" lub zatrudniać
    niepełnosprawnych dostając dotację.

    Co do kontroli to zgadzam się ze to korupcjogenne. Ale jakoś trzeba by to
    rozwiązać. Wiem że mentalność polaków jest taka że "dać w łapę i mieć spokój"
    ale chyba jakoś na zachodzie też sobie z tym radzą a poza tym powinna być kara
    dla nieuczciwych lekarzy orzeczników. Jeśli zostałby przyłapany to byłby
    dyscyplinarnie zwolniony i zakza wykonywania pracy w zawodzie dożywotnio. Myślę
    że przy dużej pensji a możliwości utracenia tego na zawsze byłyby bardzo
    zmniejszone możliwości korupcji. No i to jest też dyskusja w innym temacie
    nawet nie dotyczącym niepełnosprawnych tylko ogólnie podejścia polaków do
    korupcji.

    Z końcówki wynika że mnie nie zrozumiałeś.
    Mówię o takim czymś wystawiasz ogłoszenie że poszukujesz ON? Jeśli np przez dwa
    tygodnie nie zgłasza sie ON to już nie musisz wystawiać ogłoszenia że nadal
    szukasz ON tylko wystawiasz że szukasz osoby pełnosprawnej i nawet jak się
    zgłosi ON to nie musisz jej przyjąć bo jest "po czasie" Tylko ten system
    wydłużałby poszukiwania więc można by inaczej.

    Wystawiasz ołszenie że szukasz osoby niepełnosprawnej i pełnosprawnej od razu.
    Po dwóch tygodniach (np. termin tam do ustalenia) sprawdzasz czy zgłosił się
    jakiś niepełnosprawny jeśli tak to go zatrudniasz a jeśli nie to pełnosprawnego
    który też się zgłosił. Tylko poprostu niepełnosprawny miałby ten plus żeby
    był "rozpatrywany jako pierwszy"

    Oczywiście to wszystko byłoby do czasu kiedy społeczeństwo zrozumiałoby że
    niepełnosprawny to taki sam pracownik jak inny. wtedy nie trzeba by
    robić "przywilejów", "kar" i dotacji.
    --
    Beer or not to beer?
  • ryszard.ostrowski 11.11.05, 20:26
    mantis napisal:> Oczywiście to wszystko byłoby do czasu kiedy społeczeństwo
    zrozumiałoby że
    > niepełnosprawny to taki sam pracownik jak inny. wtedy nie trzeba by
    > robić "przywilejów", "kar" i dotacji.
    hmm,no coz mantis to spoleczenstwo to rowniez MY INWALIDZI!:)))))Dokad nie
    zmienimy wlasnej mentalnosci i tak bezkrytycznie bedziemy sie ogladac co dla
    nas robia inni to marne szanse...,hehe!:)Widzisz dzis mamy Narodowe Swieto -
    DZIEN NIEPODLEGLOSCI!!!,moze warto tu zacytowac slowa amerykanskiego prezydenta
    JFK!'nie pytaj co kraj zrobil dla ciebie ,ale co ty zrobiles dla kraju"!:)))My
    nie mamy ,obecnie,tak wielkich-zyjacych-autorytetow/JFK zreszta takze nie
    zyje!/,ale Józefa Piłsudzkiego i Karola Wojtyły nie musimy sie wstydzic!!!Ci
    Wielcy Ludzie nie zyja,ale pozostawili nam przeslanie jak my powinnismy
    zyc!:))),wiec moze warto czasem poczytac i zawierzyc wlasnym mozliwosciom i nie
    ogladajac sie na innych po prostu robic swoje!:)))OKI?!Pozdrawiam
    Ostry107.ps.PFRON odchodzi,w nieslawie na smietnik,tam gdzie jego miejsce,wiec
    naprawde juz czas zaczac sie zastanawiac jak budowac to spoleczenstwo
    obywatelskie,od siebie zaczynajac!!!:)))burzac przede wszystkim stereotypy i
    podzialy ,w naszym srodowisku!OKI(?!:)))CO ZA IDIOTA WYMYSLIL "ON"???!!!R.O.
  • mantis77 12.11.05, 01:37
    Tak masz całkowita słuszność. Ja też sobie powtarzam nie pytaj co kraj zrobi
    dla Ciebie lecz co ja dla kraju. I zgodnie z tym staram się działać w
    organizacjach pozarządowych i na każdym kroku walczyć (z mediami za pasem) z
    barierami architektonicznymi. Czasem wydaje mnie się że to walka z wiatrakami
    ale jestem dumny z tego że coś mi sie udało, że powstał jakiś podjazd który
    egoistycznie służy mnie ale też matkom z dziećmi które tam chodzą czy innym
    niepełnosprawnym. Ostatnio zostałem poproszony i współpracuję z "miejską
    społeczną radą ds. osób niepełnosprawnych" i pomagam przy likwidacji barier.
    Praca to społeczna ale jak nikt się nie zajmie to będzie dupa i nic się nie
    zmieni. Moze po mnie będą następni zobaczymy ja mam 28 lat więc jeszcze wiele
    mogę zdziałać i działam. W przytaczanychprzeze mnie USA jest jak jest bo tam
    żaden projekt nie może się obyć bez akceptacji grona osób niepełnosprawnych.
    Tylko że tam ich nie trzeba szukac bo sie wszędzie udzielają i w różnych
    instytucjach pracują. Myślę że Ty jako działacz Solidarności wiesz najlepiej
    jak pracuje się charytatywnie. Tą pracę wyniosłem z domu bo puki mogła to w
    stowarzyszeniach udzielała się moja matka a mój ojciec też należał do "S" i w
    stanie wojennym woził ulotki z Gdańska do Poznania bo był kierowcą. Tak więc
    wyssałem to z mlekiem matki :-).

    o do ON to mnie nie drażni a bardziej inwalida bo to raczej wojenny a nie jak
    ja od urodzenia.

    Aha na koniec powiem że może obraz 3 polityków na wózkach też zmieni ludzkie
    myślenie mimo że z Poznania jest Filip Libicki to na niego nie liczę że coś
    stworzy ale Sławomir Piechota moze coś (jakąś sensowną dla nas ustawę) wysunąć
    pod obrady. Tylko boję sie że jeden na 460 nie wiele zdziała. Ale zawsze już
    coś.
    --
    Beer or not to beer?
  • robertmar1 11.11.05, 22:27
    > Z tymi fabrykami to się nie zgodze bo w takim wypadku już teraz by się
    dzieliły
    >
    > bo przepis o PFRON już obowiązuje a jakoś się nie dzielą. Poza tym można tak
    > dobrać "kary" aby nie opłacalo się dzielić firm

    Przepraszam, ale o jakim przepisie mówisz? Twój postulat wszedł już w życie,
    czy jak? Z góry przepraszam za moją niewiedzę :)

    > Wystawiasz ołszenie że szukasz osoby niepełnosprawnej i pełnosprawnej od
    razu.
    > Po dwóch tygodniach (np. termin tam do ustalenia) sprawdzasz czy zgłosił się
    > jakiś niepełnosprawny jeśli tak to go zatrudniasz a jeśli nie to
    pełnosprawnego
    >
    > który też się zgłosił

    Czekaj, czekaj... To znaczy jak mam formułować ogłoszenie? "Zatrudnię
    niepełnosprawnego albo pełnosprawnego księgowego"? Przecież w ten sposób
    dyskryminuję osoby pełnosprawne! To już nie jest sytuacja abstrakcyjna, bo
    każdy by wiedział (w proponowanej przez Ciebie sytuacji prawnej), że jak zgłosi
    się do mnie on i człek zdrowy, to ja MUSZĘ wybrać ON! Owszem, to nie będzie
    powiedziane w ogłoszeniu wprost, ale chyba zgodzisz się, że nawet średnio
    rozgarnięty człowiek pojmie o co w tym biega.

    > Oczywiście to wszystko byłoby do czasu kiedy społeczeństwo zrozumiałoby że
    > niepełnosprawny to taki sam pracownik jak inny. wtedy nie trzeba by
    > robić "przywilejów", "kar" i dotacji.

    A jak ma to zrozumieć, że jest to taki sam pracownik, skoro w oczach wielu ON
    byłby człowiekiem, który zabrał możliwość utrzymania jakiejś zdrowej osobie?
    Jsk ono może go postrzegać za równego im pracownika, jeśli sytuacja prawna do
    poszukiwania pracy nie byłaby równa?

    Aco do tekstu Ostrego (którego pozdrawiam, Mantisa zresztą też): mnie
    określenie ON nie przeszkadza, bo stwierdza oczywisty stan rzeczy. Znacznie
    bardziej mierzi mnie używany jeszcze niedawno termin "sprawni inaczej".
  • mantis77 12.11.05, 01:19

    --
    Beer or not to beer?
  • mantis77 12.11.05, 01:27
    Sorka wcisną mi się enter a posta nie można już edytować.

    >Przepraszam, ale o jakim przepisie mówisz? Twój postulat wszedł już w życie,
    > czy jak? Z góry przepraszam za moją niewiedzę :)


    A mówię o tym

    "Obowiązek naliczania i przekazywania wpłat na Państwowy Fundusz Rehabilitacji
    Osób Niepełnosprawnych wynika z przepisów ustawy o rehabilitacji zawodowej i
    społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych..
    Podstawa Prawna: Ustawa z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i
    społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (Dz.U. nr 123, poz.776 oraz
    Dz.U z 2000r. nr 119, poz.1249 – zawierający kolejną nowelizacje tej ustawy).
    Stosownie do postanowień art. 21. ww. ustawy pracodawca zatrudniający co
    najmniej 25 pracowników w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy jest
    zobowiązany, z zastrzeżeniem ust. 2 - 5 i art. 22, powołanej ustawy dokonywać
    miesięcznych wpłat na PFRON. "

    Całość tekstu tutaj

    www.poradaprawna.pl/index_pytania.php?co=pozycja&id=24720&Session=c45b03ae27be6a87805ade7789a56e73

    Powiem tylko że to niepsrawiedliwe i Państwo powinno dawać dobry przykład i te
    procenty powinny być odwrotne. W Belgii część stanowisk urzędniczych jest
    zarezerwowanych tylko dla niepełnosprawnych.

    A co do ogłoszeń to myślę że 1 na siedem dotyczące niepełnosprawnego nie byłoby
    dyskryminacją. Jeśli mówisz o dyskryminacji to każde ogłoszenie jest
    dyskryminujące bo np są ogłoszenia o paniach "o miłej aparycji" czy "pełna
    dyspozycyjność" to znaczy że co brzydkie panie i mniej dyspozycyjni nie mają
    szans? Albo np. księgowy do 35 lat? A jak będzie miał 38 to już odpada? Jak
    więc widzisz zarzut odpada. Poza tym gdyby się nie sgłosił to przejęła by je
    osoba pełnosprawna. A przecież wiadomo że nie wszystkie ogłoszenia mogłyby być
    skierowane do niepełnosprawnych. Poza tym już teraz bywają ogłoszenia (niestety
    przez korupcję są one wypatrzeniem bo chodzi o lewe renty) typu "zdrowego do
    ochrony, mile widziana III gr. inwalidztwa" i dziwne że nie budzą podejżeń.
    --
    Beer or not to beer?
  • robertmar1 12.11.05, 11:08
    W pierwszym rzędzie dzięki serdeczne za podanie tego linku. Widzę jednak, że Ty
    proponujesz zaostrzenie tego przepisu, zmniejszając próg zatrudnienia
    osobowego. Tedy mam do Ciebie pytanie: czy w takim razie obecny przepis zdaje
    egzamin? Bo jeśli nie, to nie widzę sensu by go zaostrzać.

    > A co do ogłoszeń to myślę że 1 na siedem dotyczące niepełnosprawnego nie
    byłoby
    >
    > dyskryminacją. Jeśli mówisz o dyskryminacji to każde ogłoszenie jest
    > dyskryminujące bo np są ogłoszenia o paniach "o miłej aparycji" czy "pełna
    > dyspozycyjność" to znaczy że co brzydkie panie i mniej dyspozycyjni nie mają
    > szans? Albo np. księgowy do 35 lat? A jak będzie miał 38 to już odpada? Jak
    > więc widzisz zarzut odpada. Poza tym gdyby się nie sgłosił to przejęła by je
    > osoba pełnosprawna. A przecież wiadomo że nie wszystkie ogłoszenia mogłyby
    być
    > skierowane do niepełnosprawnych.

    Zdziwiłbyś się jak szybko rośnie liczba pozwów właśnie o ogłoszenia
    dyskryminujące ze względu na wiek czy "miłą aparycję". Dokładnych danych nie
    znam, ale mówiła mi to osoba, do której można mieć zaufanie (pewien sędzia). I
    co ciekawe coraz częściej sądy uznają roszczenia za zasadne! Nie byłbym więc
    wcale taki pewien czy proponowany przez Ciebie system usprawniłby państwo...
  • mantis77 15.11.05, 00:40
    Widzisz przepis moim zdaniem zdaje egzamin częściowo. Większość firm wpłaca te
    fundusze a co ciekawe ludzie wolą płacić kary niż zatrudniac niepełnosprawnych
    bo mają jakieś fobie. Ale uważam po sobie że zdaje to egzamin bo:

    1. z tychże kar PFRON dotuje np w miastach rozwój niskopodłogowej komunikacji
    miejskiej a więc gdyby nie to nie mógłbym się w miarę swobodnie poruszać po
    mieście i nie dotarłbym do pracy.

    2. Pracy która powstała przez PFRON bo stanowisko było dodtowane własnie przez
    niego i teraz jeden pracownik odchodzi a ja wskakuję na jego miejsce. I gdyby
    nie to że wymogiem jest że musi być osoba niepełnosprawna to mimo że jestem po
    studiach pewnie bym tej pracy nie dostał bo w szkolnictwie nie zatrudniają zbyt
    wiele a jak sam widzisz według przepisów powinien być to tylko 1%. Tak więc na
    własnej dupie widzę że to działa.

    Niestety nie działa jak powinno bo są firmy jak np. KHGM polska miedź i
    kopalnie PAK (Pątnów-Adamów-Konin) których zaległości względem PFRON sięgają 3
    jego rocznych budżetów (jednym słowem przez 3 lata można by nie pobierać od
    innych kar tylko od nich i byłoby tak samo). Dlatego uważam że nie ma nadzoru
    (Jeśli by zalegali tak z ZUSem lub podatkiem skarbowy to firma już by była w
    upadłości a tutaj dupa)

    A teraz dlaczego uważam że należy zaostrzyć przepisy. Jak sam widzisz podstawa
    prawna jest z 97 roku a co to oznacza? Oznacza to ni mniej że szacunki były
    wzięte z kapelusza bo jedyne wiarygodne badania ilości niepełnosprawnych
    przynosi Powszechny spis ludności (który był bodajrze w 2002 czy 2003 roku -
    więcej na stronach GUS). Na tej podstawie wiemy że jest 14% osób
    niepełnosprawnych wśród społeczeństwa. I stąd moje wyliczenia. jesli by się
    okazało że z tych 14% tylko 10 może podjąć pracę (np 2% jest tak poważnie
    chorych że wogóle nie może funkcjonować a 2% to nie pełnoletni) to przepisy
    powinny być dostosowane do tych 10%. To tyle pierwszej części

    Co do tych pozów to aż taki duży problem chyba jednak nie jest i nie ma jakiś
    wielkich kar skoro żadne media nawet się tym nie zajęły i jest cisza. Gdyby
    bylo jak mówisz to ogłoszenia by się nie pojawiałay a stale nadal są. Ale myślę
    że szłoby tak to skonstruować aby nie urazić nikogo.


    --
    Beer or not to beer?
  • ryszard.ostrowski 08.11.05, 23:47
    Koszty badań lekarskich
    Zgodnie z nowymi przepisami, koszty badań lekarskich mających na celu
    stwierdzenie zdolności bezrobotnego do wykonywania pracy, odbywania stażu,
    przygotowania zawodowego
    w miejscu pracy, wykonywania prac społecznie użytecznych lub wykonywania pracy
    na podstawie umowy aktywizacyjnej finansowane będą z Funduszu Pracy.

    Przygotowanie zawodowe w miejscu pracy
    Według obowiązujących jeszcze przepisów, do odbycia przygotowania zawodowego
    mogą być kierowane osoby znajdujące się w szczególnej sytuacji na rynku pracy:
    bezrobotni do 25 roku życia, długotrwale bezrobotni, bezrobotni powyżej 50 roku
    życia, bezrobotni bez kwalifikacji zawodowych, bezrobotni samotnie wychowujący
    jedno dziecko do 7 roku życia oraz bezrobotni niepełnosprawni. Od 1 listopada
    br. z grupy osób, które mogą starać się o skierowanie "na przygotowanie
    zawodowe w miejscu pracy", wyłączeni zostaną bezrobotni do 25 roku życia.

    W swietle tej i pozostalych wypowiedzi ,na tym topiku,uprzejmie prosze o
    interpretacje prawna specjalistow z centrum"ON".Moim zdaniem skoro
    tak "swieza"Ustawa/z 28 lipca 2005/ przerzuca obowiazki PFRON na WUP i RUP,to
    tym bardziej utwierdza mnie to ,w przekonaniu,ze LIKWIDACJA PFRON jest ze
    wszech miar zasadna,gdyz likwiduje instytucje fasadowa,a juz szczegolnie ,w
    swietle Ustawy z sierpnia 1997r.!:)I ostatnim zdaniem prosze o jasna i czytelna
    wykladnie,co oznacza"przygotowanie zawodowe,w miejscu pracy",oraz
    wylaczenie "bezrobotnych do 25 roku zycia"rozumiem,ze dotyczy to takze
    inwalidow!:)))Czy to oznacza,ze wchodzimy znowu,w sztuczne
    podzialy ,zapoczatkowane,w 1956r.!?/zywcem przeniesione z ZSRR/,ale to juz
    pozostawiam do odrebnej analizy,rowniez na tym Forum!:)Z powazaniem OSTRY107.
  • marianna777 07.11.05, 18:37
    Czy ktoś jest w stanie policzyć ile przekrętów na ile milionów zrobiono w
    PFRON, i kogo za to ukarano???
  • antidotumm 08.11.05, 12:04
    No ale przeciez w Polsce SA preferencje w zatrudnianiu ON (refundacja placy i
    ZUS). U mnie w pracy jak odszedl do innej pracy jeden ON, od razu szybko i
    biegusiem szukano nastepnego niepelnosprawnego pracownika.
  • ryszard.ostrowski 09.11.05, 11:58
    Witaj!,antidotummm:)Moglbym Ci najkrocej odpowiedziec tak;bo to bylo w
    interesie tego pracodawcy!:))),a czy w interesie tegoz inwalidy...,hmm no tu
    juz niekoniecznie!:)Dlaczego?!Sprobuj odpowiedziec sobie sama OKI?!:)))
    Natomiast pozwol,ze posluze sie testem jaki zrobiono w USA,w sieci
    McDonald's/przy bardzo ostrych rezimach technologicznych!/.Otoz w jednym z
    zakladow/tej sieci/ zatrudniono tylko "pelnosprawnych"pracownikow,a w drugim
    tylko inwalidow,o roznym stopniu niepelnosprawnosci!Po kilku m-cach ,w
    zakladzie zatrudniajacym wylacznie inwalidow wygospodarowano dodatkowy etat na
    zatrudnienie osoby umyslowo uposledzonej/sic!/.Do obowiazkow tejze nalezalo
    stac przed zakladem w liberii z logo firmy i klaniac sie potencjalnym
    klientom,co oczywiscie jeszcze dodatkowo wplynelo na pozytywny wizerunek
    zakladu!:)))Pozdrawiam Ostry107.ps.w USA nie ma takiego"dziwolaga"jak PFRON!!!:)
  • estwood 09.11.05, 13:38
    A więc mistrzu, jeśli nie PFRON to co?
    Przytoczyłeś artykuł „Jak oskubać inwalidów” tylko to nie urzędnicy PFRONu
    skubią inwalidów, a brak kontroli nad pieniędzmi państwowymi!!! To nie
    urzędnicy kradną, tylko pracodawcy, nieczujący karnej ręki państwa, pod
    protektoratem ustawodawców z prawa i z lewa.


    Jeśli dyrektor łódzkiego PERON u bezradnie rozkłada ręce, bo nie jest w stanie
    skontrolować w tym roku nawet, co piątego zakładu pracy chronionej to nie jest
    to jego wina tylko ustawodawcy, działania prokuratur i innych instytucji
    kontrolnych.

    Piszesz: 5.Organizacje winny byc kontrolowane przez Urzedy Wojewodzkie/Wydz.ds
    Obywatelskich!/zauwaz winny byc!,a jak jest?!
    A co będzie gdy fundacje, ngo, … inne przejmą pieniądze z PFRON? Lepiej śmiem
    wątpić.

    6.Na logo ,czyli wiarygodnosc organizacji pracuje sie minimum 10 lat!!!,kazda
    firma woli "dac"na zlobek,przedszkole,szkole zaraz na poczatku roku i po
    kwiatach!7.Zbiorki publiczne zostaw p.Owsiakowi!:) jak "kumasz"to oki!:)

    Nie „kumam”. Owsiak, Integracja, Ochojska się sprawdzili i proszę ich
    naśladować!!! Jeśli chcesz pomagać to nastaw się na osobiste koszty i
    wyrzeczenia, licz natomiast tylko na uśmiech i serce osób, którym pomagasz i
    swoją własną satysfakcję.
    Jeśli chcecie pomagać to nie liczcie na komórki, komputery i faksy, pensyjki z
    budżetu.

    Niestety nie można zakładać, że ludzie będą się kierować wyłącznie
    altruistycznymi pobudkami. Rozmawiałem ze niepełnosprawnymi studentami, którzy
    rozpoczęli w tym roku naukę i czuli się zażenowani pytaniami swoich zdrowych
    kolegów (interesownych kolegów) o zniżkowe bilety komunikacji „na opiekuna”.

    Możecie pewnie w nieskończoność podawać nieprawidłowości w działaniu PERON, ja
    mogę podawać nieprawidłowości w działaniu organizacji pomocowych np.
    uwaga.onet.pl/1227867,archiwum.html
    A więc pytam się ponownie, co w zamian PFRONu panowie i panie.

    Pozdrawiam
  • ryszard.ostrowski 09.11.05, 15:29
    estwood!:),sama sobie odpowiadasz,wklejajac link o "fundacjach"!:)))Tak jezeli
    zlikwiduje sie "fundacje"typu ;"mis",Ochojska,Kwasniewska,Owsiak...,liste mozna
    dowolnie rozszerzac!:)))+zlikwiduje sie "rady nadzorcze"?sic!/,w tym
    PFRON!:))),to wowczas mozemy mowic,ze przecinamy ostatecznie zrodla
    korupcji,przynajmniej w tym zakresie,bedacej udzialem,w profitach!:))) kilku
    tysiecy ludzi!A co w zamian?!:))),no tu jestes rozbrajajaca!:)))SPOLECZENSTWO
    OBYWATELSKIE!!!,ABC DEMOKRACJI sie klania!:))),widac daleko nam jeszcze do tego
    modelu,co nie znaczy,ze jestesmy bezradni!:)))Tyle ze tego nie osiagnie sie
    zadna Ustawa,ani straszeniem represjami karnymi!/kiedy procesy i procedury
    trwaja,jak dotad, latami/sic!/.Kodeks honorowy Boziewicza nie "w modzie"!:)))
    stad mamy takie a nie inne ,utrwalone w okresie "transformacji ustrojowej",a
    przeniesione z PRL mechanizmy!:))) jak np.Ustawa o fundacjach to z 1984r.!:)))-
    mowi Ci to cos?!:)))-Po to po 1989r.wprowadzono samorzad
    lokalny/dosc "nieudolnie",bo trojstopniowy!,a do tego dublujacy sie ze
    strukturami rzadowymi!!!:)))/,no to nalezy ten samorzad poprawiac np.poprzez
    redukcje struktur posrednich!:))) i tam kierowac m.inn.za posrednictwem
    organizacji pozarzadowych/nie myl z tymi pro-rzadowymi!:)/we wspoldzialaniu z
    WOPS i MOPS programy pomocowe ,zasilane funduszami UE!!!Moze czas zaczac uczyc
    sie pisac dobre projekty?! i pozyskiwac te fundusze,z zewnatrz,a nie od
    najbiedniejszych,w Polsce!!!,poprzez okazjonalne medialne show!:))) budujac
    zaplecze"Ordynackiej"!:))),tam szukaj "mistrzow"i wirtuozow obecnego status quo
    A.D.2005,oki?!Pozdrawiam Ostry107.ps mozesz tez poprzez Poslow skladac
    zapytania i interpelacje poselskie,a tzw.zaangazowanie spoleczne,tu akurat nie
    mam zludzen i w tej materii Twoje"dobre rady"pozostawiam bez komentarza!chcesz
    byc advocatus diaboli urzednikow ,w tym PFRON-u, Twoj wybor!mistrzyni:)))R.O.
  • estwood 09.11.05, 16:12
    >Tak jezeli
    >zlikwiduje sie "fundacje"typu ;"mis",Ochojska,Kwasniewska,Owsiak..

    To co proponujesz to swoisty pankracyzm. Chcesz zburzyć wszystko, bez względu
    na koszty. Nawet masz trzecią drogę, chcesz poprzez moim zdaniem niewydolne i
    bardzo, ale to bardzo nieudolne MOPSY finansować organizacje lokalne, które
    przy obecnych realiach będą kontrolowane przez koteryjki poza wszelką
    kontrolą .... Sami sobie dopowiedzcie.

    Jeśli interesujesz się historią to powinneś wiedzieć, że demokracja ma tyle
    samo wad co pozytywów. Istnieje, bo coś musi wypełniać otaczającą nas pustkę.
    W USA mamy demokrację, a przy odpowiednim marketingu nawet kaczka dziwaczka
    zostałaby prezydentem. Tylko , że tam działa perfekcyjnie system administracji
    państwowej i to jest podstawą sukcesu.

    Pozdrawiam
  • ryszard.ostrowski 09.11.05, 21:55
    estwood napisal/a/> To co proponujesz to swoisty pankracyzm. Chcesz zburzyć
    wszystko, bez względu
    > na koszty. Zabawny/a/jestes,bowiem to co Ty proponujesz "przerabiamy"od 16-
    stu lat/sic!/,na co bioracy udzial w Wyborach;zarowno Parlamentarnych,jak i
    Prezydenckich odpowiedzieli jednoznacznie!:)))/dajac czerwona kartke SLD i
    rozowa PO/.Rozumiem Twoj "szok"powyborczy:))),ale takie sa prawa demokracji!:)
    Proponujesz mi wejscie ,w zwarcie,na pograniczu zapasow z boksem?!Otoz na tak
    postawione dictum odpowiadam stanowczym NIE,nie podejme tej"brudnej"
    rekawicy!:))),balansujesz na granicy prawa,z czego byc moze nie do konca
    zdajesz sobie sprawe!:).Ja jednak wole wymiane pogladow ,na gruncie
    merytorycznym,a nie historycznym!Chociaz czasami warto nie zapominac,ze narody
    ktore "traca pamiec"czesto zatracaja swoja wlasna tozsamosc!AMNEZJA!to
    proponujesz?!I tu masz racje,na to rzeczywiscie nie ma miedzy nami
    zgody/sic!/.Twierdzisz,ze w USA perfekcyjnie dziala
    administracja"zapominajac"przy tym co bylo podstawa jej sukcesu!:)))W Wielkiej
    Brytanii po dzien dzisiejszy nie ma Konstytucji,poniewaz to tradycja
    uksztaltowala przez wieki dobre obyczaje...itd.itp.W Polsce mamy taka oto
    sytuacje,ze lepiej zburzyc wszystko,co przegnilo i sprochnialo od
    1944r.!:))),wlasnie po to aby nie zwiekszac,ale obnizac koszty!,juz i tak
    bardzo bolesnej "transformacji ustrojowej" budowanej od 16-stu lat!!! No
    comment,jako ze poki co zamieniono tylko szyldy niczego nie proponujac w
    zamian!,w mysl zasady "tak zmieniac aby nic sie nie zmienilo"!Jak widze to
    rowniez Twoja opcja :)))Ja natomiast proponuje; nie kapitalny remont,bo to zbyt
    kosztowna inwestycja,ale wlasnie zbudowanie od podstaw nowego ladu
    spolecznego,na sprawdzonych wzorcach!,a takimi sa wlasnie struktury MOPS-
    u,majace najlepsze rozeznanie w srodowisku lokalnym:),przy wspoludziale
    samorzadu lokalnego i wiarygodnych organizacji NGO-s'owskich!:)))Dom buduje sie
    od fundamentow,a nie od dachu...,reszte sami sobie dopowiedzcie!:)))Oczywiscie
    wymaga to koordynacji i kontroli,poki co ,az nadto tych "pelnynocnikow"
    koordynujacych i kontrolujacych!,a mleko juz dawno sie rozlalo!...:)))Ostry107.
  • estwood 09.11.05, 23:36
    To dyskusja o PFRechbilitacjiON, a nie politykierskie utarczki, zapodaj nowy
    temat. Nie określam się politycznie, bo nie bralem udziału w wyborach - urna
    stała na I piętrze, a ja na wózku.
    To co ja proponuje nigdy nie było przestrzegane w tym kraju - przynajmniej nie
    w takim stopniu jakim trzeba i w jakim ja sobie wyobrażam. Po pierwsze prawo,
    po drugie prawo, po trzecie prawo równe dla wszystkich. Może teraz to się
    zmieni.
    Bez jego poszanowania, rozdawanie publicznych pieniądzy będzie generowało
    następne Starachowice.
    Chcesz zlikwidować fundacje Ochojskiej, Kwaśniewskiej i Owsiaka. Bez komentarza.
    Pewnie jestem wg. ciebie za "cieńki bolek" żeby pojąć ogrom twojego intelektu i
    masz rację, bo nie pojmuję i nie chcę z nim polemizować.
    Jeśli coś cię uraziło w moich wypowiedziach to przepraszam

    Pozdrawiam wszytkich
    P.S. Piszcie co sądzicie o systemie pomocy osobą niepełnosprawnym.


  • ryszard.ostrowski 10.11.05, 01:22
    "To dyskusja o PFRechbilitacjiON, a nie politykierskie utarczki".
    estwood!,widze ze stosujesz ciekawa socjotechnike;wyrywania zdan ,z
    merytorycznego kontekstu!:)))Zeby nie byc goloslownym oto przyklad ,z Twojej
    wypowiedzi,w takim oto stylu!:))) Nie określam się politycznie, bo nie bralem
    udziału w wyborach - urna
    > stała na I piętrze, a ja na wózku.
    No to zapytam,/retorycznie/co zrobiles/as/,zeby te urne udostepnic,jezeli juz
    nie sobie,to innym INWALIDOM?!:)))Wiesz mnie juz tez"szwankuje psychika" jak
    padaja"argumenty"tego typu!:)Przepraszac nie masz za co,natomiast dobrze by
    bylo gdybys zechcial/a/czytac"ze zrozumieniem":))),ale widac to zbyt
    trudne!...Jak mawial J.Korwin-Mikke-parafrazujac Jego wypowiedz-ludzie nie
    czytaja,a jezeli czytaja,to niewiele rozumieja,z tego co czytaja,a nawet jezeli
    zrozumieja,to szybko zapominaja!:(((Natomiast sp.Jacek Kuroń zawsze mi
    powtarzal "pisz mozliwie krotko,bo i tak nikt nie czyta do konca,a jak
    przeczyta to juz i tak nie pamieta co czytal!"I cos ,w tym
    jest ,niestety...,nadal jednak uwazam,ze warto pisac,czytac i wsluchiwac sie w
    argumentacje interlokutora.W ten sposob wzajemnie uczymy sie ,od
    siebie,niekoniecznie w zwarciu i zapasach"na intelekt",ale w wymienianiu
    roznicy pogladow!:))),wszak o pluralizm i wolnosc,oraz swobode wypowiedzi
    zabiegalismy,a ze nasze srodowisko jest tu szczegolnie podatne na
    manipulacje...,no coz pracowal na to system,ktory skutecznie uwiklal nas,w
    takie spory,jakie tu toczymy,oby z pozytywnym zakonczeniem,w co osobiscie
    wierze,inaczej dawno juz/ku uciesze wielu!:)))/wylaczylbym sie z aktywnej
    dzialalnosci,na rzecz poprawy losu INWALIDOW!!!Pozdrawiam wszystkich Ostry107.
  • estwood 10.11.05, 13:57
    > padaja"argumenty"tego typu!:)Przepraszac nie masz za co,natomiast dobrze by
    > bylo gdybys zechcial/a/czytac"ze zrozumieniem":))),ale widac to zbyt

    Mam za co przepraszać, bo w tej dyskusji przebija przez twoje posty dużo żalu
    i smutku(takie jest moje, być może bardzo subiektywne odczucie). Więc czuję się
    chociaż w malutkiej części winny, że wywołałem m. in. ciebie do tablicy.

    > estwood!,widze ze stosujesz ciekawa socjotechnike;wyrywania zdan ,z
    > merytorycznego kontekstu!:)))Zeby nie byc goloslownym oto przyklad ,z Twojej
    > wypowiedzi,w takim oto stylu!:))) Nie określam się politycznie, bo nie bralem
    > udziału w wyborach - urna
    > > stała na I piętrze, a ja na wózku.
    Nie widzę, co tu jest wyrwanego z kontekstu.
    Po rozmowie z przyjaciółmi stwierdziłem, że nie ma co bawić się co w lokalnego
    aktywistę i dawać się ciągnąć przez renifery z komisji wyborczej na I piętro.
    Nie o to chodzi, żeby na drugi dzień oglądać się w lokalnej gazecie i mówić jak
    jest pięknie, gdy naprawdę jest to upokarzające. Ludzie, którzy zakładają np.
    wspomniane wcześniej knajpki protestują przeciw nakazom(prawu)likwidacji barier
    architektonicznych i ich mogę zrozumieć bo mają jakieś argumenty(chociaż
    ekonomicznie to działa na ich korzyść! I mogą dostać dofinansowanie na ich
    likwidację z PFRONu - chociaż tyle na temat). Natomiast nie mogę zrozumieć
    dualizmu moralno-prawnego władzy, która to prawo tworzy. To naprawdę
    upokarzające.
    Jeszcze raz mówię, że nie rozumiem twoich argumentów.

    Pozdrawiam i uśmiechaj się :)


    ============================================
    POWER by PFRON ŁÓDŹ. Dopłata do komputera, dopłata do wózka. Dzięki temu od 4
    lat pracuję na umowy zlecenia i nawet teraz nie pobieram żadnego socjala.
  • mantis77 10.11.05, 14:31
    Chyba nie rozumiesz o co chodzi ostremu a mi wydaje się że rozumiem.

    Nie chodzi o to że ty masz iść na wybory tylko żeby zrobić by inni mogli iść. A
    więc nie chodzi żeby cię wniesiono ale aby pokazać społeczeństwu że nie możesz
    się dostać.

    Wiem bo akurat walczyłem by w moim okręgu wyborczym były otwarte drzwi boczne
    do akademika na czas wyborów. Walczyłem o to od poprzednich wyborów i za każdym
    razem idę na wybory ale to na kogo głosuję jest dla mnie mniej istotne
    (wybieram co pradwa kogoś kto mało obiecuje i ma zbliżone do moich poglądy ale
    nie jestem fanatykiem) Bardziej istotne jest to że pokazuję swoim "byciem" i
    walką że tacy jak my są w społeczeństwie a konstytucja swoje a życie swoje.

    W tym roku wystraczyło że się zjawiłem i otwarto mi drzwi boczne na prośbę.
    Ale nie zawsze było tak wesoło poprzednie wybory były takie że komisja
    stwierdziła że
    - urny nie wyniosą bo nie wolno
    - karty nie wyniosą bo nie wolno
    - wnieść też nie mogą bo nie wolno dowozić czy w jakikolwiek sposób nakłaniać
    wyborców

    Rezultat był taki że okręg wyborczy znalazł się w lokalnej prasie i telewizji
    regionalnej, bo dziennikarze dostali cynka. Zgadnijcie od kogo ;-) I to jest
    właśnie walka o nasze i dla nas.
    --
    Beer or not to beer?
  • estwood 10.11.05, 15:04
    Ja rozumiem natomiast ciebie, i bardzo dobrze, że ktoś o to walczy. Gratuluję
    postawy.
    Jednak to było na I piętrze i:

    > - urny nie wyniosą bo nie wolno
    > - karty nie wyniosą bo nie wolno
    > - wnieść też nie mogą bo nie wolno dowozić czy w jakikolwiek sposób nakłaniać
    > wyborców.
    Gdybym poprosił to pewnie by wciągnęli. Jednak społeczeństwo widzi już ten
    problem kilkanaście lat i ... nic.

    A jak wg. Ciebie powinien wyglądać system pomocy niepełnosprawnym? Czy powinny
    istnieć programy typu PEGAZ, STUDENT? Czy powinno się refundować pracodawcą
    składki na ZUS?

    Pozdrawiam
  • mantis77 10.11.05, 21:32
    O tym dyskutujemy w innym wątku na temat PFRONu
    --
    Beer or not to beer?
  • mantis77 10.11.05, 22:06
    Sorka to właśnie ten temat ale wątki powyżej. Troszkę się pogubiłem.
    --
    Beer or not to beer?
  • robertmar1 10.11.05, 16:24
    Jest wyjście, ale trzeba to zrobić zawczasu, a nie w ostatniej chwili: złożyć
    wniosek do burmistrza, prezydenta, wójta etc. o przeniesienie danej osoby do
    obwodowej komisji wyborczej, która jest przystosowana do ON.
  • mantis77 10.11.05, 21:32
    Tak tylko uważam to za niepoważne mimo że jest przepis że chyba 1 na 10 czy 1%
    komisji wyborczych powinien być dostępny. Dlaczego?

    Bo dlaczego ma być karany niepełnosprawny za to że jest niepełnosprawny i jest
    zmuszany do tego aby latać iles tam razy (za każdym głosowaniem) do urzędu?
    Mogli by się rejestrować raz a potem pocztą dostawać pozwolenia na głosowanie w
    innej komisji bez zgłaszania co wybory. (Przecież nie ozdrowieją)
    No i dojazd np. na drugi koniec miasta (choć w dużych miastach refundują czasem
    podstawiając darmowe taksówki) Albo np. co na wsi?

    To wszystko dlatego że nawet urząd miasta nie ma spisu niepełnosprawnych a
    naprawdę wiele by te spisy pomogły. (na zachodzie są takie spisy) Od wyborów na
    urzędach pracy skończywszy by mogli wykorzystać takie rzeczy. Byłem na
    konferencji gdzie Holendrzy mówili że biorą z baz danych adresy
    niepełnosprawnych któży mogliby pracować i wraz z ubezpieczycielami (także
    prywatnymi) organizują dla tych osób przekwalifikowywanie się i namawiają do
    rezygnacji z renty na korzyść pracy. Ale u nas już na dzien dobry to nie
    wykonalne bo nie mamy takich spisów.

    u mnie była innego rodzaju sytuacja bo było boczne wejście z podjazdem i tylko
    nie było czynne. Tak bym pewnie o to się nie upominał choć nadal uważam że
    można coś wykombinować. Po pierwsze jakby każdy budynek był dostosowany (a
    szczególnie państwowe bo zazwyczaj to są szkoły)nie byłoby problemu. Ale żyjemy
    gdzie żyjemy więc można wymyśleć tym czasowo coś innego np. poprosić o pomoc
    ZHP czy ZHR myślę że chłopaki by pomogli wnieść wózki do komisji wyborczej i
    nie byłby to jakiś problem i byłoby za darmo. No lub zlikwidować przepis że
    członkowie komisji nie mogą pomagać bo nie mogą donosić a wręcz że powinni
    pomóc.

    Lub to o co walczą żeby byli pełnomocnicy któży po zaprzysiężeniu mogli by
    odbierać karty do głosowania od niepełnosprawnych lecz tu obawiam się
    przekrętów.

    Rozwiązaniem jest też głosowanie przez internet. Kkafejki są przeważnie na
    parterze a u nas w Poznaniu są nawet tzw E-punkty w których obywatele mogą
    kożystać za darmo z internetu (przez około 15-30 minut co wystarczyłoby chyba
    do oddania głosu.) Jak widać pomysłów jest wiele ale się nikomu nie chce tego
    zmieniać bo to raz na 4 lata więc niby po co? Ot nasi politycy.

    --
    Beer or not to beer?
  • mantis77 10.11.05, 14:35
    Dodam ze mieszkam w bloku gdzie jest sporo osób niepełnosprawnych bo są na
    parterze mieszkania komunalne dostosowane dla niepełnosprawnych (blok ma 10 lat
    więc pomyśleli o tym) i to była walka nie tylko o mnie.

    Co do wyborów to partia na którą oddałem głos nie weszła do sejmu a a mój
    kandydat na prezydenta nim nie został. To tak gwoli ścisłości. Ale nie uważam
    głosowania za starcone bo nie oddałem głosu na innych a milcząc tak bym właśnie
    zrobił.
    --
    Beer or not to beer?
  • ryszard.ostrowski 13.11.05, 00:40
    www.pfron.org.pl/zwi/zwi.nsf/text?OpenFrameset hihihi widac ,ze 13-
    stego nawet,w"grudniu jest wiosna"!:))))........,ech zycie"kochany PFRON"uklada
    plany na rok 2006!:))),tak jak gdyby nic sie ,w Polsce nie
    zmienilo.....,hmmmmmm:(((............,no comment!!!!!OSTRY107.
  • mantis77 14.11.05, 23:29
    A to przez ten artykuł

    www.pion.pl/informacje.php?artykul=476&PHPSESSID=3e6cf0ed544e14f073a9354784e268ff

    I wcale nie myślę tak jak ty że trzeba PFRON do ziemi wyrwać chwasta. Myślę że
    powinien zostać tylko jego formuła powinna się zmienić i wywalić nieudolne
    kierownictwo a zastąpić kogoś kto ma "wizję" pomocy tak jak robią to na
    zachodzie. Jednak moim zdaniem pobieranie kasy od firm i przekazywanie ich na
    cele dla niepełnosprawnych jest jak najbardziej słuszne. Tylko programy
    niektóre są bez sensu. Po co komu dotacja 2000zł na dostosowanie samochodu
    skoro niepełnosprawnego na samochód nie stać. A jak go będzie stać na auto za
    20 000 - 30 000 to te 2000 na oprzyrządowanie też wysupła. Lepiej jak były
    kredyty bez odsetek. Sorry ale u mnie w urzędzie miasta dyrek PFRON w naszym
    mieście skomentował to że mają jeszcze 500 nie spłaconych takich kredytów mimo
    że już ten projekt nie istnieje. Ale zastanawiam się czy to aż tak dużo. A poza
    tym może jestem brutalny ale jeśli niepełnosprawny bierze auto to wie że to nie
    św. mikołaj i że trzeba spłacić. Nie zrobił tego to auto na licytację i spłacić
    zadłuzenie. Dla mnie sprawa jasna. Jęsli stwoarza się pewne warunki to nie po
    to żeby je nadużywać.

    Ale jest wiele projektów ktore uważam że są słuszne (np. student) tak więc ja
    bym nie wylewał dziecka z kompielą tylko poczynił reformę gruntowną (nie
    kończącą się na zmianie nazwy) i tyle.
    --
    Beer or not to beer?
  • ryszard.ostrowski 15.11.05, 10:22
    Witaj!Mantis77:),przede wszystkim serdeczne dzieki za link!Niestety,od
    roku!,jestem"odciety"od info,co "kombinuja elyty ON"/sic!/.Sławku!,za dobrze
    znam to srodowisko i wiem co mowie!!!Tak na marginesie rok temu
    zlozylem "papiery",z podaniem/o przyjecie do PRACY! w O/PFRON,w Pomorskiem,do
    dzisiaj bez odpowiedzi/sic!/...,mowi Ci to cos?!:)))Bardzo zaluje,ze nie
    podano ,z imienia i nazwiska!,osob ktore braly udzial,w tym spotkaniu,z
    Premierem!:)))Tak sie sklada,ze ja tych wszystkich ludzi znam!!!:)))Nie mowiac
    juz,ze zawsze bylem przeciwny utrzymywaniu tych fasadowych struktur
    typu;PZN,PZG,PKPS...,oraz PRO-RZADOWYCH!!!"organizacji pozarzadowych"!!!:)))A
    co do PFRON to ja mam zupelnie inna wizje!To budzet=Budzetowi Panstwa!!!Pasuje
    Ci to???!Juz p.Balcerowicz potrafil"pozyczac",na wieczne oddanie!:))) pieniadze
    do budzetu Min.Finansow,od Min.Pracy Jacka
    Kuronia!:)))...Mantis"dzialalnosc"PFRON-u to wystarczy przejrzec RAPORTY NIK!!!
    Prosze "nie oslabiaj mnie"!!!A pomyslales kiedys dlaczego p.Bańkowska szefowa
    ZUS,usilowala przeforsowac,w Sejmie,PFRON-bis!???!,jako "fundusz wyborczy",na
    uzytek SLD!:)))A jak sadzisz dlaczego Sejm X Kadencji
    odrzucil "projekt"powolania PFRON?!/to byl tzw.Sejm Kontraktowy,widac
    bardziej "trzezwo"myslacy niz Sejm I Kadencji,ktory tego"potworka"powolal do
    zycia!/.Bardzo ostro scialem sie wowczas z p.min.Teresa Liszcz/Kancelaria
    Prezydenta RP Lecha Walesy!/juz moglem,bo nie mialem "zwiazanych
    rak"dyrektywami NSZZ"S".Wlasnie z powodu powolania PFRON zlozylem rezygnacje,z
    pelnienia wszystkich funkcji,w NSZZ"S",pozostajac szeregowym czlonkiem,ktorym
    jestem nadal!Mowi Ci to cos??!Zadna to dla mnie satysfakcja,ze sprawdzilo sie
    co do joty!!!,wszystko co przewidzialem,w zwiazku z powolaniem PFRON do zycia!!!
    Zreszta i sp. sp.Jacek Kuroń/Min.Pracy/ i Andrzej Bączkowski/Min.Pracy,z
    Lublina!:)))/prywatnie przyznawali mi racje/sic!/.Niestety nie zyja,ale zyje
    Michal Boni i inni,z ktorymi chetnie bym porozmawial,przypominajac moje
    stanowisko,w tej kwestii i jednoczesnie Ich slowa!!!np.Premiera Krzyska
    Bieleckiego!:)))i wielu,wielu innych.Widzisz ja mam dobra pamiec!:))),a do tego
    zawsze robilem notatki,ze wszystkich spotkan!moze dlatego,jestem na "aucie",BEZ
    PRACY!!!,a wielu chetnie zobaczylo by moj nekrolog!!!:)))...,Pozdrawiam,to juz
    moj ostatni post na tym forum,bo nie zamierzam powtarzac"powtorki,z
    rozrywki",SZKODA ZDROWIA!!!,a Wam zycze zebyscie wreszcie rozejrzeli sie wokol
    siebie i nie liczyli za bardzo na tych "ekspertow" sejmowych!:)))plus Panow
    Poslow...np.Jacka Piechote znam osobiscie!:),wiec nie mam zludzen...,kiedys
    Olga Krzyżanowska/Wicemarszalek Sejmu powiedziala mi dobitnie "macie takie
    Ustawy,jakich macie doradcow i przedstawicieli,my tu w Sejmie tylko
    realizujemy " wasze projekty"":(((Moglbym takich wypowiedzi ,prominentnych
    politykow przytaczac tu na peczki!:))),ale po co???:)))Mentalnosc
    homosovietikus trumfuje,wiec ja pasuje!:((( Swoja droga jestem ciekaw jakie
    stanowisko zajmie Pan Prezydent Lech Kaczyński,jak juz oficjalnie obejmie Urzad
    Prezydenta RP...,no nic"pazywiom,uwidim"!:)))Pozdrawiam wszystkich
    INWALIDOW!:)))i zycze skutecznosci,w Waszym dzialaniu,a nie jest to ,ani
    latwe,ani proste,ale napewno warto!,skoro serio mowimy o IV RP!!! OSTRY107.
  • swietlo 15.11.05, 16:59
    Ostry - jakbyś przestał urzywać tych wszystkich ;)))) <sic> !!!! ;(((to by sie
    ciebie lepiej czytalo - tak to nawet jak treść ciekawa to forma bełkotliwa i
    odrzucająca
  • mantis77 15.11.05, 19:18
    Trochę się dziwię Ostry bo tak jakoś mam wrażenie że lubisz gadać co było
    powoływać się na raporty NIK-u itd. A przedewszystkim narzekać że coś było że
    nie posłuchali itp. A może samemu coś stworzyć od podstaw. Czytając z postów
    które tu piszesz "masz dojścia" do polityków itp. Wobec tego mam pytanie?
    Dlaczego nie kandydowałeś w wyborach miałbyś realną szansę coś zmienić a nie
    gadać. Bez urazy bo myślę że jesteś dużo dużo starszy ode mnie (może w wieku
    śp. mego ojca) ale wydaje mnie się że to właśnie troszkę Cię "zaślepia" i
    patrzysz tylko na PFRON pod względem afer itp. ale pomijając PFRON (bo może go
    trzeba zreformować a moze powołać inną instytucję) to dziwi mnie twój
    wywód "pozarządowe organizacje prorządowe". Co to wogóle znaczy bo nie rozumiem?
    Dla mnie nie ma organizacji pozarządowych prorządowych. (no chyba że np wygrywa
    SLD i jest stowarzyszenie młodych lewicy demokratycznej to OK). Uważam że
    stowarzyszenia z samej zasady są niezależne od rządu (w końcu pozarządowe) i są
    zwrócone na człowieka a nie na polityke. Akurat tak się składa że jesztem w 3
    stowarzyszeniach (jednego byłem współtwórcą) i wiem że tak jest. we wszystkich
    są młodzi ludzie i patrzą jak pomóc innym a nie się "nachapać". zresztą w
    większości to znajomi przyjaciele lub rodziny osób niepełnosprawnych.

    Bez urazy ale mam wrażenie że my młodzi ludzi i także młodsi ode mnie mają
    jedną zaletę. Na to co istnieje patrzą obiektywnie z boku bo nie znają
    zamierzchłej przeszłości z życia a tylko z opowieści. I ie patrzą na to jak
    było czy co jest tylko jak ma być. Nie zależnie czy będzie się to nazywać PFRON
    czy cholera wie jak. Myślę że mamy bardziej "świeży" i otwarty umysł na nowości
    i zmiany ale nie wylewamy dzieci z kapielą mówiąc "a bo to jeszcze za komuny
    ten był taki sraki czy owaki" albo "takie coś funkcjonowało za komuny i było
    gó.. warte". Uważam że czasem nawet jesli coś było i się nie sprwadziło do
    końca to można wrócić do tego ale ucząc się na błędach które były. A ponieważ
    nie jesteśmy emocjonalnie związani z tamtą epoką (bo nas na świecie nie było)
    patrzymy na wszystko obiektywnie a nie tylko przez jakiś pryzmat. Pewnie mamy
    też wady bo brak nam doświadczenia i możemy popełniać nowe błędy ale myślę że
    coś się będzie działo i nie będzie stagnacji, nawet kosztem błędów.

    Nie odbieraj tego jako ataku ale troszkę mnie drażni że piszesz już 4 raz o
    PFRONie i NIKu a np zastanawiam się dlaczego skoro przewidziłeś to wszystko i
    podobnie myśleli inni nie udao Ci się tego przeforsować? Z wypowiedzi wynika że
    miałeś jakieś poparcie i nie byłeś sam? No ale ok nie musisz wyjasniać bo to i
    tak niczego nie zmieni. Było minęło. Myślę że nie ma się co oglądać na
    przeszłość i patrzeć trzeba w przód. Może wzorować się na rozwiązaniach z
    zachodu i USA ale nie ślepo wzorując tamte rozwiązania tylko pytając się obłędy
    i wprowadzając u nas już je eliminować.

    No to takie moje dywagacje i mam nadzieję że nikogo nie uraziłem.



    --
    Beer or not to beer?
  • ryszard.ostrowski 15.11.05, 22:51
    Witaj!,Mantis77,obiecałem sobie,że będę tylko czytał Wasze posty,na tym
    Forum,sam nie zabierając już głosu.Widzisz Mantis,skoro postawiłeś mi bardzo
    poważny zarzut,że"tylko gadam",to trudno przejść nad tym do porządku
    dziennego.Otóż nie dalej jak ,w 2003r./po 7 latach/uznalem,że czas najwyższy we
    wlasnym m2 zlikwidować bariery architektoniczne.Gehenny,z tym związanej nie
    będę tu opisywał./po pół roku,kiedy już nikt nie chciał tej sprawy ruszać,a
    wszyscy inni nabrali "wody w usta"zrobiła to lokalna prasa/.Dzięki mojej
    interwencji Oddziały PFRON uzyskały prawo do kontroli pieniędzy,na zadania
    zlecane Gminom ze środków PFRON.Czy narzekam...,hmmm...,bardziej
    się "buntuję",ze to już 16-ście lat "transformacji ustrojowej",a ja czuję się
    jak,w 1982r.kiedy to ,po raz pierwszy,Sejm PRL przyjął Uchwałę o istnieniu ON,w
    Polsce.Powołano Radę ds Ludzi Starszych i ON i na tym praktycznie
    poprzestano.Raz do roku Rada się spotykała,przyznając sobie ordery i nagrody,za
    skuteczna działalność,na niwie walki z patologiami społecznymi.Powiem Ci/"w
    tajemnicy",że nawet namawiano mnie do wstąpienia do tejże Rady,ale
    odmówiłem/.Dlaczego nie kandydowałem,w wyborach,pytasz...hmm,otóż
    kandydowałem ,w pierwszych,po 1989r.do samorządu lokalnego i
    zostałem "wycięty",przez decydenta z"S".Kolejny raz startowałem,do samorządu,w
    1998r.moje nazwisko"zniknęło z listy partyjnej" CHDIIIRP.Akurat,w tym czasie
    przebywałem,w sanatorium...Czy jestem"zaślepiony"...hmm...,po działalności w
    strukturach NSZZ"S",od 1980r.+2 lata,w partii CHDRP+kolejne 2 lata w
    U.Wolności+2 lata prowadzenia Koła Związku Solidarności Polskich Kombatantów,w
    Gdańsku,jako,że jestem kombatantem Grudnia'70r.,nie użyłbym
    słowa "zaślepiony",ale posiłkując się cytatem z Ew.Św.Jana"...Byłem ślepy,ale
    przejrzałem na oczy"...Czy patrzę tylko na PFRON...hmm...,otóż nie,ale PFRON
    jest tu klinicznym i wręcz wzorcowym przykładem jak powstawały mechanizmy
    korupcyjne,w III RP.Organizacje pro-rządowe...hmm..Ty mówisz,że nie znasz
    takowych,ani mechanizmu ich powstawania.Masz prawo do tej niewiedzy,ja odpowiem
    Ci tylko hasłowo"umbrella",sprobuj sam dojść do znaczenia tego słowa,nie bez
    kozery"elyty ON"użyły tego angielskiego słowa,zamiast po prostu PARASOL.Sam
    również zakładałem organizację pozarządową,non-profit.Patrzono na mnie jak
    na "oszołoma",ale kiedy organizacja zaczęła funkcjonować to zrobiono wszystko
    żeby ja zniszczyć,no cóż nie pasowała do obowiązującego "UKŁADU UMBRELLA".Na
    jej zorganizowanie poszło 3 miliardy/starych zł./,z PFRON.Dawała zatrudnienie
    16-stu inwalidom,ale wychodziła z programem i na bazie Funduszu PHARE,ktory nie
    mieścił sie,w tzw.układzie"czworokąta bermudzkiego".Przykro mi ,że obecny
    Premier Marcinkiewicz wycofuje się z zapowiedzi przedwyborczych PiS/żeby było
    jasne,nie jestem członkiem tej,ani żadnej innej partii i nie zamierzam już
    być/Gen.de Gaulle świetnie spointował czym jest polityka,otoż jest to "jedna
    wielkaQ***WA",a roli Don Kichote również się nie widzę.Jeżeli uważnie
    przeczytasz,wszystkie moje posty ,na tym Forum to zrozumiesz,o co tak naprawdę
    mi chodziło i na czym nadal mi zależy.Dość już dzielenia naszego środowiska,z
    podziałem na "głuchych,ślepych,kulawych..." i rozdawnictwa "przywilejów".Był
    czs ,kiedy mieliśmy ich ponad 60-siąt!wg zasady dziel i rządż.Te zasady,jak
    widzę, obowiązują nadal i to mnie autentycznie martwi,ta mentalność
    homosovieticus...,którą utrwala m.inn. taka instytucja jak PFRON.Mnie
    wystarczy,żeby każdy,kto chce pracować,mógł pracować,za uczciwe
    pieniądze,zgodne,z kwalifikacjami,jakie posiada.Nikt tak naprawdę nie policzył
    jaki potencjał intelektualny jest marnotrawiony,dla zachowania status quo,czyli
    zmian pozorowanych wg również znanego prawa;zmieniać tak żeby nic się nie
    zmieniło.Jest jeszcze prawo Murph'ego,świetnie się sprawdziło kiedy wspólnie
    budowaliśmy nasze pismo"Człowiek",a jednak /zgodnie z tym prawem/musiało
    upaść.Moglibyśmy Mantis jeszcze tak długo,w tej konwencji,ale z samego
    pisania,jak słusznie zauważyłeś,nic nie wynika,tak więc życzę sukcesów,w
    działaniu,naprawdę szczerze!I na koniec sprostowanie ;oczywiście ,w poprzednim
    poście miałem na myśli Sławka Piechotę,z Wrocławia,a nie p. JackaPiechotę/SLD/
    skojarzył mi się p.Piechota, z czasów Jego niechlubnej prezesury,w PFRON,tam co
    rok to prorok,znaczy sie PREZES,plus oczywiście Minister,w randze Sekretarza
    Stanu.Serdecznie Was wszystkich POZDRAWIAM i solennie obiecuję,nie pisać
    więcej,natomiast napewno będę Was czytał i trzymał kciuki za Wasze
    działania,czas żeby Wasze pokolenie przejeło pałeczkę!,bez naszych "obciążeń",z
    okresu PRL-u i III RP.Z poważaniem Ryszard Zbigniew Ostrowski Gdańsk.OSTRY107.
  • mantis77 15.11.05, 23:37
    Tak sobie myślę że w sumie dużo człowieku działałeś. Rozumiem że nie masz już
    siły z racji pewnie wieku ale czy nie myślałeś o "wychowaniu" nowego pokolenia
    ludzi któży tę "pałeczkę" by przejęli? Co do "zaślepienia" to może uzyłem złego
    słowa ale jak to sam nazwałeś wasze pokolenie ma "obciążenia" z zaszłości i o
    to mi własnie chodziło. Jeśli chodzi o mnie to np powiem otwarcie iż mimo że
    nie jestem w żadnej partii to głosowałem w wyborach za demokratami. Oni jedyni
    mieli w programie aby do odbudowy włączyć organizacje pozarządowe i na now
    stworzyć "społeczeństwo obywatelskie" ale najważniejsze że nie są to stale te
    same gęby w sejmie co nic nie robiły z nów nie zamierzają nic zrobić. jedynie
    liczyć można że ponad połowa nowych posłów jest w sejmie pierwszy raz. Tak duża
    wymiana uważam że służy na plus choć obecna koalicja mi się nie podoba. Jak
    wszyscy wiedzą "Demokraci" nie weszli do parlamentu więc się nie liczą ale mimo
    to głosu nie uważam za stracony bo ja mogę powiedzieć że swój obowiązek wobec
    ojczyzny spełniłem i mam prawo wymagać choćby trzymania się konstytucji (np
    prawo do swobodnego poruszania się a bariery architektoniczne).

    Jeśli chodzi o mnie to działam przy ważnych sprawach właśnie poprzez media bo
    tak najlepiej zmusić innych do działania. Co do mojej działalności "społecznej"
    to myślę że jestem na jej poczatku. Jeśli miałeś możliwośc to byc może
    sppotkałeś i pamietasz takiego człowieka jak Edward Niemczyk z Poznania. Ten
    człowiek jest dla mnie autorytetem. Dlaczego? Bo choćby gdy byłem w urzędzie
    miejskim i miała powstać organizacja "parasolowa" (w której chęci wierzę ala
    nie wierzę w powodzenie) to wszyscy dyskutowali i szeptali. Gdy on się odezwał
    wszyscy zamilkli. Naprawdę zrobiło to na mnie kolosalne wrażenie. Bo obojętnie
    z kto jakie miał zdanie wszyscy mają poważanie dla tego człowiek aktóry sam
    jest niepełnosprawny. I znam go osobiście od wielu lat i wiem że bardzo chciał
    by ktoś walczył z barierami i wiem że robię coś pozytywnego. No drugim takim
    wielkim człowiekiem był prof. Dega ale niestety nie znałem go zbyt dobrze za to
    wiem że jak byłem mały to mnie badał i jego diagnoza a własciwie komentarz do
    mojej choroby spowodował że matka wychowała mnie tak jak wychowała i jestem
    jaki jest. Powiedział że 2% że byłoby lepiej po operacji a 98 że gorzej i że
    polska medycyna jest zacofana o jakieć 30 lat do zachodu a i tam dopiero za 10
    lat będę robić takie operacje. Ale co najważniejsze powiedział "To będzie
    inteligentny człowiek a na wózku da się żyć" i miał rację jakoś skończyłem
    studia co niewielu niepełnosprawnym o urodzenia się udaje i jakoś sobie radzę.
    Ale oczywiści dyby moja matka tak mnie nie traktowała to bym takim człowiekiem
    nie był a myślę że dla młodej matki zagubionej w sytuacji, takie słowa były
    bardzo ważne.

    Tak uważam że polscy niepełnosprawni są rozbici i wiele gadają a mało robią w
    USA jest zupełnie inaczej. Myślę że puki się nie "zjednoczymy" nie będziemy
    reprezentować jakiegoś "lobby". A wiem że puki pewna generacja ludzi nie
    wyginie to nie będzie zgody. Gdy byłem mały należałem z mamą do jednego
    stowarzyszenia które nazwałbym "mydło i powidło" były tam dzieci z padaczką, z
    zespołem downa, z MPD itd. Potem gdy komuna upadła to rozpadło sie też koło.
    Każda z matek miała swoją "wizję" rządzenia i utworzyły swoje. Niestety były
    też scysje kłotnie itd. I te zaszłości powodują że zamiast się jednoczyć często
    koła rywalizują między sobą co jest bez sensu. Myślę że organizacja parasolowa
    jest potrzebna ale która z rzędu będzie tą dobrą? Nie wiem ale wiem że warto
    próbować bo któraś wypali.

    Puki nie mamy jednego zrzeszenia rząd będzie mówił "chcemy wam dać przywileje
    takie a takie ale chcemy przedyskutować to z waszymi reprezentantami" i co? I
    takich nie ma bo wszyscy nie mogą rządzić. Musimy zrobić coś między nami.
    Niestety ja nie mam na to siły żeby jednoczyć a przynajmniej nie teraz ale chcę
    coś robić więc skupiam się na walce z bryłą betonu i wytykam i nagłaśniam buble
    architektoniczne. W ten sposób pomagam nie tylko niepełnosprawnym ale też
    matkom z małymi dziecmi. Może kiedyś będę walczył o coś więcej. Nie wiem ale
    nie czuję się don kichotem, a raczej przyświecają mi cele zawiszy czarnego.

    Kiedyś mój kolega do reportażu o mnie powiedział ciekawe słowa i ma chyba rację
    bo nie wszystko robię od razu ale w końcu celu dopinam. a powiedział tak "Jak
    sobie coś postanowi to nie ważne jak i nie ważne kiedy ale w końcu to
    osiągnie." Dodam że nie mówił tego przy mnie więc nie było to zagranie "pod
    publiczkę"

    Dobra koncze bo szkoda pisać o sobie. Trzeba działać. Dla tych co chcą widzieć
    co zrobiłem w internecie polecam

    republika.pl/sonda_poznan
    Niestety troszkę się zestarzała ale planuję wkrótce odbudować tą witrynę i
    uaktualnić.
    --
    Beer or not to beer?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.