Dodaj do ulubionych

Kochane i co z naszą jałmużną?

24.07.06, 00:37
Kurcze,nie wiem co robić,musimy zacząć działać.Może napisać jakąś petycję do
premiera w sprawie naszych szumnych świadczeń pielęgnacyjnych.Jeszcze teraz,od
września, 420 zł pozostaje bez zmian,rany boskie! to jakaś farsa!Co jeszcze
jest nie do przełknięcia-dochód na członka rodziny nie ulega zmianie,do
obliczenia świadczeń!
Edytor zaawansowany
  • madzialena121 24.07.06, 11:28
    oni myslą że to wielkie pieniadze!!nie da sie wyzyć i jeszcze pielęgnować chore
    dziecko!!
    --
    Konrad ma
    zdjecia
    www.psouuszczecinek.pl
  • szczota12 24.07.06, 12:26
    dochód nie uległ zmianie a nawet zmalał!!! bo trzy lata temu kryterium
    dochodowe było 612zł.Może faktycznie napiszmy :)
  • marmati 27.07.06, 15:05
    Mając dziecko niepełnosprawne, które wymaga naszej nieustannej pomocy i
    rezygnując z pracy aby się nim zajmować powinnyśmy dostawać takie pieniądze bez
    względu na dochód. W końcu udostępniamy nasze miejsca pracy innym to raz a dwa
    utrzymanie naszych dzieci w ośrodkach opieki byłoby dużo gorsze.Zamrożenie
    progów na kolejne lata nie wiem czy nie jest zgodne z ustawą, która "nakazuje"
    ich nowelizację raz na 3 lata. Chociaż może lepiej bo co by było jakby
    obniżyli? A gdzie inflacja? A gdzie wzięcie pod uwagę stanu zdrowia dzieci i
    ich potrzeb? Ja jestem tym faktem przerażona.
  • marmati 27.07.06, 15:06
    Mając dziecko niepełnosprawne, które wymaga naszej nieustannej pomocy i
    rezygnując z pracy aby się nim zajmować powinnyśmy dostawać takie pieniądze bez
    względu na dochód. W końcu udostępniamy nasze miejsca pracy innym to raz a dwa
    utrzymanie naszych dzieci w ośrodkach opieki byłoby dużo droższe.Zamrożenie
    progów na kolejne lata nie wiem czy nie jest zgodne z ustawą, która "nakazuje"
    ich nowelizację raz na 3 lata. Chociaż może lepiej bo co by było jakby
    obniżyli? A gdzie inflacja? A gdzie wzięcie pod uwagę stanu zdrowia dzieci i
    ich potrzeb? Ja jestem tym faktem przerażona.
  • malgosia403 27.07.06, 16:47
    Popieram Cię jak najbardziej.Mówi się o rodzinie,o dzieciach,o pomocy dla
    rodziny z trojgiem i więcej dzieci-tu są pieniążki.A nam ,rodzinom z dziećmi
    niepełnosprawnymi wylicza się cholerne pułapy, powyżej których już można tej
    jałmużny-420 zł nie dostać.Rząd dyskutuje o wszystkim, a jeszcze nie słyszałam
    aby zajął się poważnie świadczeniami dla matek dzieci niepełnosprawnych.To jest
    draństwo!!!
  • doninika 27.07.06, 19:03

    -- A co my możemy zrobić będziemy strajkować,a co to kogo obchodzi???
    "Prawdziwych Przyjaciół poznaje Się W Biedzie!!!"
  • dorocik3 27.07.06, 21:17
    Jestem samotną mamą niepełnosprawnego dziecka . Dostaję te cholerne 420zł. i
    jestem już mistrzynią w przeżyciu kolejnego miesiąca za te grosze . o normalnym
    leczeniu dziecka to nawet nie ma mowy. Może jednak trzeba do tego ministra
    napisać? Pozdrawiam wszystkie samotne mamusie . Mój GG 8084240
  • biedroneczka33 31.07.06, 21:28
    popieram to skandaliczne ze za 24 godzinna opieke nad niepelnosprawnym dzieckiem dostajemy 420 zl o ile oczywisie miescimy sie w kryterium dochodowym .Przeciez sprzataczak pracujaa na niepelnym etacie zarabia wiecej bedac w pracy tylko kilka godzin dziennie .To naprawde budujace jak panstwo wycenia nasza prace i zaangazowanie w leczenie i rehabilitacje dziecka .Nie wiem jak to jest ale wiekszosc zasilkow w wiekszej lub mniejszej mierze zmienila sie a ten jedyny od niepamietnych lat pozostal taki sam .Ciekawe ktory z poslow zamienilby sie z nami ? i gdzie ta ich polityka prorodzinna ? plakac sie chce i tyle.

    --
    Czuje sie jak terrorysta ktory opanował fabryke win i likierow..nie potrafie sformułowac swoich zadan :-)))
  • pablisia 01.08.06, 14:14

    > i gdzie ta ich polityka prorodzinna ? plakac sie chce i tyle.
    >

    Kochana polityka prorodzinna dotyczy dzieci zdrowych, bo to one mają się rodzić
    żeby w przyszłości pracować i opłacać składki emerytalne na miliony emerytów
    (społeczeństwo nam się starzeje) i na osoby niepełnosprawne, jak nasze dzieci,
    bo niestety nie da się ukryć nie wszystkie na siebie zarobią i spory odsetek
    będzie całe życie na łasce państwa (czytaj: głodowych rentach). Nas się zachęca
    do rodzenia dzieci kusząc becikowym, a gdy to dziecko urodzi się chore lub
    niepełnosprawne, to już niestety wszyscy się na nas wypinają i musimy radzić
    sobie same. Bo nie ukrywajmy, że za 144 zł miesięcznie nie da się dziecka
    rehabilitować (mówię tylko o zasiłku pielęgnacyjnym, bo reszta uzależniona jest
    od dochodu, więc nie każdy to dostaje, a poza tym kwota 420 zł to ma być nasza
    wypłata za opiekę, a więc są to pieniądze na życie , a nie na rehabilitację). U
    nas zajęcia hipoterapii dwa razy w tygodniu kosztują dużo więcej, a powyższa
    kwota wystarczy na opłacenie najwyżej 2 godzin prywatnej rehabilitacji. A gdzie
    reszta?
    Myślę, że nasze protesty nic nie pomogą, bo nawet protestując nie stwarzamy dla
    rządu żadnego potencjalnego zagrożenia, bo kogo obejdzie np. nasz strajk
    głodowy, no chyba, że zaczniemy blokować ulice, ale z tego co wiem, to jest to
    nielegalne. A pisanie pism nie ma sensu, ba na pewno trafią do kosza, albo będą
    przekładane z biurka na biurko nim ktoś w końcu napisze, że mu przykro, ale nic
    się nie da zrobić, bo w budżecie nie ma pieniędzy.
    --
    spójrz co już potrafię, dzięki Tobiemam szansę nauczyć się więcej
  • doninika 01.08.06, 14:23
    Kochane ale jak będziemy siedzieć cicho to też nic nie wywalczymy, musimy się
    zjednoczyć,i coś uradzić. Ja sama już wszędzie piszę i pisałam.
    --
    "Prawdziwych Przyjaciół poznaje Się W Biedzie!!!"
  • doninika 01.08.06, 14:25
    A z kąd jesteście? bo ja z Wrocławia
    --
    "Prawdziwych Przyjaciół poznaje Się W Biedzie!!!"
  • pablisia 01.08.06, 15:16
    Pisałam do różnych ministerstw jakieś 3 lata temu, kiedy zmniejszyli kryterium
    dochodowe na zasiłki stałe ( było to zmniejszenie z 200 % na 150% i wówczas po
    prostu przestałam się łapać). Moje pisma ze skargami naprawdę krążyły po różnych
    urzędach i biurkach i w efekcie wszystkie trafiły do mojego MOPSU, który nic nie
    mógł zrobić, bo kryterium zostało przekroczone. Jeśli dostawałam odpowiedzi z
    Ministerstw, to były odpowiedzi "bardzo nam przykro, ale proszę zrozumieć dziura
    budżetowa". Jednak udało mi się wówczas odnieść sukces, ponieważ jedno z moich
    pism trafiło do minister Banach i zasiłki odzyskałam, gdyż był tam jakiś
    dopisek, że do zasiłków przyznanych do dnia wejścia ustawy stosuje się stare
    kryterium dochodowe, chociaż to nie do końca było tak, bo dostawaliśmy
    orzeczenia o niepełnosprawności tylko na dwa lata i o ten okres udało nam się
    przedłużyć otrzymywanie zasiłku. Później już nawet sprawa w sądzie niewiele
    dała, zresztą wydaje mi się , że jak zwykle ten przepis każdy interpretował jak
    chciał. Ale gdybym wówczas w akcie desperacji nie wysłała tych kilkudziesięciu
    listów, to zostałabym pozbawiona tych 420 zł "w świetle prawa".
    Myślę, że takie pisma mają sens, jeśli są poparte przez większą ilośc podpisów.
    Trzeba byłoby wyliczyć szacunkowe koszty rehabilitacji, czas oczekiwania w
    przychodniach państwowych ( u nas to akurat tragedia, po wizycie u lekarza w
    maju, termin rehabilitacji mamy na 29 stycznia, w innym szpitalu na drugą połowę
    listopada, a w kolejnym jesteśmy na liście rezerwowej na grudzień, a do tego
    czasu przymusowy odpoczynek w domu lub płatne zabiegi:((
    Poza tym może należałoby w końcu jakoś podzielić niepełnosprawności, bo nie
    wszystkie wymagają równych nakładów finansowych. Znam osoby, które pobierają
    zasiłek, a nie robią nic, bo choroba ich dziecka w tej chwili nie wymaga żadnych
    leków czy rehabilitacji, nie potrzebują żadnego sprzętu. A u nas stale coś:(
    W grupie zawsze można więcej, ale ciężko skrzyknąć osoby z c
    --
    spójrz co już potrafię, dzięki Tobiemam szansę nauczyć się więcej
  • pumka3 01.08.06, 15:32
    Podpisuję się pod tym obiema rękami.Ja też się nie łapię na nić ze względu na
    trochę przekroczony dochód.Mój synek ma cztery lata i potrzebuje codziennej
    rehabilitacji,wyjazdów na turnusy oraz wiele innych rzeczy których tu nie bedę
    wymieniać.Ja utraciłam dochód około 1tys.zł.a doszło dziecko na które poszły
    już wszystkie odzczędności.Jesteśmy małżeństwem już starszym ale nie mam prawa
    ani do wcześniejszej emerytury bo kiedyś też korzystałam z urlopu wychowawczego
    i teraz brakuje lat pracy ani do żadnej pomocy .Muślę o zasiłku dla mam
    wychowującuch niepełnosprawne dziecko.Mój synek potrzebuje mnie na codzień ale
    potrzebujemy też pieniążków aby go leczyć Do tego musimy się bardzo śpieszyć
    aby zdążyć przed nieubłagalnym czasem.Co mogę zrobić aby nasz byt się polepszył?
  • doninika 01.08.06, 16:06
    Ja rozumię wszystko , ja mam córkę w śpiączce już 4lata z powodu błędu
    lekarskiego, koszt utrzymania to 3600 zł miesięcznie samej córki, a my mamy
    obie 1300zł, jestem wszędzie zadłużona. MOPS umywa się bo kryterium
    przekaczamy, i co mam robić. Piszę wszędzie gdzie się da, i mam taki pomysł
    zebyśmy kazda z osobna pisała , moze jak ich zawalimy pismami z tą samą treścią
    to może to coś da. Ja mogę te pisma powysyłać wam , te wzory. Musimy coś z
    tym zobić.
    --
    "Prawdziwych Przyjaciół poznaje Się W Biedzie!!!"
  • malgosia403 01.08.06, 22:21
    Moja droga wysyłaj te wzory,coś mi świta jak to napisać, ale jakbyś coś
    podesłała to byłoby dobrze.CH_SKORPION40@interia.pl.Dzięki.
  • dorocik3 04.08.06, 17:46
    Cześć . Ja też poproszę o kopię tego pisma. dorota70@poczta.onet.eu
    KOBIETY-PISZMY, RóBMY COś . Tak dalej być nie może.
  • lilia41 03.09.06, 20:31
    Czekam na pismo anna951wp.pl.
  • ominika 01.08.06, 17:39
    Witam Was
    tez jestem mamą nie-pracujacą. Ale ja nie mam tego świadczenie pielegnacyjnego -
    przekroczony dochód, ale...
    Szczerze mówiąc ja nawet nie protestuję, ze nie mam tego świdczenia. Wiem, ze
    sa rodziny z dziecmi niepelnosprawnymi gdzie naprawd ejest trudno. Jakoś sobie
    radzimy. Ale znowu tych pieniędzy nie jest tyle, żeby chocby odłożyć cos na
    poczet przyszłej emerytury. Przeciez to jest nasza cholerna praca. Osrodków
    rehabilitacyjnych, czy szkolno-wychowawczych w Polsce jak na lekarstwo. Nie
    pomaga nik. Nawet nie myslę, co będzie za trzydzieści lat, gdy zostaniemy we
    trójke na jednej, mężowskiej emeryturze.
    Ale cóż... A to Polska własnie...
  • szczota12 02.08.06, 07:09
    Nic nie zrobimy-musimy się zjednoczyć i walczyć razem o godne życie!! !
    Proponuje napisać wzór pisma i zbierać podpisy(różne fora)jak będzie ich sporo
    to rząd ma obowiązek rozpatrzyć nasze żądania!! Ja niestety w sprawach kompa
    jestem noga ale może ktoś umie przesyłać i zbierać dane przez net ?Przecież
    jako poparcie protestu możemy podawać nasze dane +numer dowodu bo nie wiem jak
    jest z podpisem? Zróbmy coś???
  • ciapek34 02.08.06, 18:08
    Kurcze ta sprawa mnie tez nurtuje.To jest naprawde skandal!Przecież dla nas
    matek dzieci wymagających ciągłej opieki nie powinno być mowy o zadnym
    kryterium.Przecież to sa takie nedzne pieniądze.Nam tez dochód parę groszy
    przekroczył i kurcze klepać biede trzeba nie mówiąc już o leczeniu i
    rehabilitacji dziecka.To tylko w naszym ukochanym kraju jest mozliwe.Zjednoczmy
    sie i zróbmy coś z tym.
  • marmati 03.08.06, 09:09
    I ja jestem za. Tak trąbią, że ma być tak jak w Unii a w Unii matki dzieci
    niepełnosprawnych są pod opieką Państwa np. W Niemczech Matka opiekująca się
    dzieckiem wymagającym stałej opieki otrzymuje od Państwa około 2800 złotych w
    przeliczeniu, oprócz tego ma zagwarantowaną pomoc osrodków medycznych itd. Ja
    aż tyle nie żądam ale my powinnysmy otrzymywać te grosze bez względu na
    kryterium dochodowe albo przynajmniej to kryterium powinno być dużo
    wyższe.Jeśli nie zaczniemy o tym mówić to sprawy nie ma. I to nie jest tak że
    nas nie słuchają w końcu my i nasze rodziny to też wyborcy.
  • lilia41 08.08.06, 02:09
    Na szczęście nie mam dziecka niepełnosprawnego, ale sama jestem ON. Myślę, że
    tacy jak ja przyłączą się również. Jestem osobą samotną - 450zł renty.
    Może spróbujemy w naszych stowarzyszeniach. Może musimy wyjść na ulicę tak jak
    lekarze, pielęgniarki czy policjanci, aby świat usłyszł o naszej biedzie i
    poniżeniu. Oni dostali podwyżki chociaż ich dochody są znacznie wyższe.
    Zorganizujmy się!!!
    Pozdrowienia z Radomia.
  • marmati 08.08.06, 08:22
    Wiecie ja już jestem u kresu sił bo wczoraj dowiedziałam, sie, że niestety
    świadczeń rodzinnych nie otrzymam bo mój dochód nieznacznie przekracza granice.
    A jak ma nie przekraczać jeśli walczymy o każdy grosz na rehabilitację? A
    wszystko niestety wrzucają do dochodu!Róbmy coś chociaż z tymi progami
    dochodowymi bo przecież to paranoja.
  • anna644 22.08.06, 19:54
    ?
  • madzialena121 22.08.06, 21:32
    pisałam do gazety FAKT o naszym problemie na em,eila ale chyba mnie oleli bo
    sie nie odezwali:(
    --
    Konrad ma
    zdjecia
    www.psouuszczecinek.pl
  • lilia41 22.08.06, 23:29
    Wszyscy nas olewają. Przykre to bardzo. Nabieram przekonania, że rzeczywiście
    pozostaje nam tylko ulica. Zacznijmy organizować marsze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka