Dodaj do ulubionych

na "wsi" , nie w Polsce

31.07.13, 20:46
Przegladajac watki forum "Chce wyjechac na wies" powstala u mnie ochota podzielenia sie wrazeniami z innego, niz Polska, kraju. Moze z mysla o tym,ze ktos moze miec ochote na przeniesienie sie do kraju, gdzie okreslenie "wies" na inne znaczenie .

Do Kanady przyjechalismy blisko 29 lat temu.( pl.wikipedia.org/wiki/Kanada )

Przez ostatnie kilkanascie lat lata mieszkamy na kanadyjskiej "wsi".Mieszkamy na kanadyjskich "preriach", ostatnie ponad 20 lat w prowincji "Alberta" ( pl.wikipedia.org/wiki/Alberta ).Na kanadyjskich preriach mieszcza sie trzy prowincje. Oprocz Alberty jest to Manitoba i Saskatchewan (gdzie ,z reszta , przez pare lat mieszkalismy, przed przeprowadzka do Alberty).

Kanada jest ogromnym krajem. Porownajmy sobie ja,na przyklad, z Europa . Powierzchnia Europy wynosi 10.180 tysiecy km2, powierzchnia Kanady jest nieco mniejsza i wynosi mniej wiecej 9.985 tys. km2. Ale gdybysmy z powierzchni Kanady wylaczyli powierzchnie wod to zmniejszylaby sie ona dosc znacznie Z drugiego kraju na swiecie (wielkoscia obszaru ) zeszla by ona na czwarte miejsce.

Na tym ogromnym obszarze mieszka mniej wiecej tylu mieszkancow Kanady ile mieszka ludnosci w Polsce. Lacznie kanadyjczykow jest nieco wiecej niz 36 milionow (Polska ma ponad 38 milionow, przy czym nie potrafie niestety napisac ilu z tych 38 milionow mieszkancow wyjechalo na stale lub przejsciowo za granice Polski ).

Tyle mam ogolnego wstepu i mam nadzieje,ze czytajacy mi wybacza te nudne liczby , ale przytoczylem je aby ukazac,ze okreslenie "wies" pl.wikipedia.org/wiki/Wie%C5%9B ( w jezyku angielskim " village" en.wikipedia.org/wiki/Village) w przypadku kanadyjskich prerii moze znaczyc zupelnie cos innego niz w innych, na przyklad europejskich, krajach ,czy w szczegolnosci w Polsce.

Na preriach skupisko mieszkancow wieksze niz 200-300 osob z reguly ma status "miasta " (town), i czesto gesto na przyklad, w bardziej oddalonych od wiekszych centrow lokalizacjach, ma wlasny pas startowy (lotniczy).

Wiele osob mieszkajacych na preriach, "na wsi" , ma zreszta wlasne samoloty. I wyglada to tak,ze przed domem stoi samolot,czesto gesto dwuplatowy, (2-4 miejscowy) i startuje on z malenkiego pasa startowego, wlasnie sprzed domu.

Dom, zbudowany z drewna, ma ogrzewanie gazem (ze zbiornika lub z linii gazowej),prad zapewnia linia energetyczna ( wiele domow zreszta na "wsi" na wlasny , rezerwowy, agregat energetyczny), telefony byly poprzednio na podziemnych liniach telefonicznych . Ale obecnie , wraz z rozbudowa sieci telefonii komorkowej wielu mieszkancow "wsi" ogranicza sie do komorek.

Drewniane domy sa, w Kanadzie, nieprawdopodobnie "cieple" (sciana z drewna i waty szklanej ma bardzo wysoki wspolczynnik izolacji termicznej), wiec ogrzanie takiego domu , o powierzchni 200 czy 400 m2 ) tak wiele nie kosztuje.

Pewno wiele osob zapyta : a jak sie mieszka na "wsi", na preriach , w zimie . I tutaj jest niespodzianka. Jak sie ma dzieci , to county raz lub dwa razy dziennie odsnieza droge do highway'u . Bo po dzieci przyjezdza autobus szkolny i droga musi byc odsniezona. I robi to county ( en.wikipedia.org/wiki/County ), za darmo. To znaczy wszyscy posiadacze ziemi w tym wlasnie "conty" placa specjalny podatek "szkolny". Ale uzytkuja tylko posiadacze dzieci, po ktore jezdzi autobus szkolny. Oczywiscie taka odsniezona droga moga wszyscy jezdzic, choc jest ona czynna tylko przez 5 dni tygodnia ( w sobote i niedziele szkoly nie sa czynne).

Na zakupy wiec, w zimie, wybieraja sie wszystkie gospodynie, na wsi, tylko w dni powszednie. No i pare zamrazarek , w piwnicy , zwlaszcza jak nie jest zbyt zimno na zewnatrz domu, jest obowiazkowe.

Po paru latach przenoszenia sie z miejsca na miejsce w takich wlasnie "prawdziwie wiejskich" okolicach postanowilismy zamieszkac nieco blizej do prawdziwego miasta, i obecnie mieszkamy 6 km od granicy milionowego centrum (o statusie "city" ) . Ale ze przyzwyczailismy sie do ogladania drzew przed domem i posiadania wlasnego ogrodu, wiec kupilismy sobie te >1 hektara ziemi izona urzadzila sobie ogrodek. Reszte zajmuja drzewka, sosny, jodly czy klony. Przez pare lat dzieciol opukiwal na rog domu, co zime odwiedzaja nas sarny i losie ...

Dojazd do pracy zajmuje mi pol godziny i czesto gesto jade drogami polnymi , nawet jak spadnie 20-30 cm sniegu. Bo woz z napedem na cztery kola i zimowymi oponami, na "wiejskiej drodze" zdaje egzamin znakomicie. I prawde powiedziawszy jest to droga bezpieczniejsza niz przejazd "higwayem", gdzie robi sie czasami slisko i ryzyko wpadniecia do rowu czy na inny samochod jest znacznie wieksze.

Wokol nas miesci sie 50 innych domow, czyli mieszkancow nasze "wiejskie osiedle" lacznie liczy okolo 300 (ostatnio zamieszkalo nieco "mlodych rodzin " ) i kazdy sobie chwali okolice , spokoj i mozliwosc oderwania sie od atmosfery miasta.



--
dradam121
"Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka