• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

dziwny przypadek... Dodaj do ulubionych

  • 09.12.07, 11:30
    witam , moze tutaj ktos moglby mi pomoc... od 5lat mam dziwne
    objawy, od 2miesiecy bardzo sie nasilily i nie wiem co dalej...
    Moze opisze co i jak i cos mi doradzicie.

    W dzieciństwie – częste infekcje górnych dróg oddechowych
    Od ok. 12 roku zycia szybka męczliwosc, nietolerancja duzego
    wysilku, dziwna sztywnosc w palcach u stop podczas ich wyginania
    10 lat temu – jednorazowy epizod – zdretwienie prawej polowy ciala,
    klopoty z mowieniem
    5lat temu - dretwienia, drzenia, oslabienie miesni, kolatanie serca,
    uczucie lęku, co nasilalo sie przy wyjsciu z domu.objawy typowo
    nerwicowe.
    Rok pozniej ciaza- w czasie 3 pierwszych miesiecy objawy nasilily
    sie potem wszystko minelo i przez 2lata byl spokoj. od ok. roku znow
    objawy, ale inne.
    zaczelo sie od bolących, oslabionych nog i rak i dziwnej powieki-
    jakby opadala albo puchla.
    Od miesiaca duze nasilenie objawow, uniemozliwiajace normalne
    funkcjonowanie.

    OBJAWY:
    oslabienie miesni, ciagle drzenie, co bardzo nasila sie przy
    napinaniu
    miesni. czuje jakbym miala zakwasy, sztywnosc miesni i
    ich "ciągniecie". ciezko mi chodzic. drzenie wystepuje jak po
    wielkim wysilku, a przy szybkim zginaniu palcow dloni, czuje bol i
    sztywnosc w miejscu zginania sie palcow.
    mam problemy z utrzymaniem glowy, boli mnie kark
    lewa strona ciala jakby slabsza
    bol, napiecie miesni brzucha
    bole kregoslupa (w czesci szyjnej i ledzwiowej)
    powieki sa jakby opadniete, ale lekarka mowi, ze to raczej opuchlizna
    pogorszyl mi sie wzrok - widze niewyraznie, nasila sie to wieczorem
    temp ciala przez tydzien bardzo niska- ok 35st, czasem ponizej,
    teraz ok. 36st.czesto skacze
    cisnienie niskie 90/60, a zawsze bylo dobre. po wysilku nadal niskie
    ok. 100/65
    ucisk w gardle, problemy z polykaniem, oddychaniem (gdy sie klade
    mam uczucie jakby cos mi sie w gardle zapadalo, nie mogę lezec na
    plecach)
    szerokie zrenice (ale reagujace prawidlowo na swiatlo)
    zwiotczala skora (nowe liczne rozstepy, pod kolanami i przy kostkach
    kreski takie jak po odcisnieciu czegos na skorze, ale nie widac
    obrzeku), w niektorych miejscach "dziury", zapadniecia, wgniecenia w
    skorze, podobne do cellulitu
    skóra wrażliwa na dotyk, sucha
    szum w uszach, mroczki przed oczami
    obnizone czucie i sztywnosc w palcach u stop, zimne
    stopy, „strzelające” kości
    maly palec w lewej dloni jest mniej sprawny
    na lewej stopie okresowo pojawiaja się plamki czerwone w tym samym
    miejscu
    po wysilku nawet krotkotrwalym pieczenie w klatce piersiowej,
    kolatanie serca, uczucie dusznosci, nudnosci
    biale zgrubiale plamki na skorze na dekoldzie, plecach i ramionach,
    ropiejace ranki po depilacji, pryszczach
    nieustanna chrypka, przerywany glos
    cyklicznie brak apetytu, nudnosci
    mam problemy z gryzieniem, polykaniem
    glowa- cały czas tępy ból, takie dziwne uczucie

    BADANIA:
    odruchy neurologiczne w normie
    rezonans glowy- w normie
    eeg- w normie
    morfologia- w normie (nieznacznie podwyzszone plytki krwi i obniżony
    poziom cukru na czczo)
    CK- w normie
    kreatynina w normie, ale na dolnej granicy- norma od 0.8 i ja mam 0.8
    OB. 21, CPR- w normie
    proby watrobowe - w normie
    emg miesnia- w normie
    emg tezyczka- dodatnia, ale po podaniu magnezu czuje sie gorzej,
    eletrolity we krwi w normie
    emg miastenia- raz dodatnia z palca, raz ujemna, z oka ujemna
    emg nerwow nogi prawej -w normie, tylko 1 nerw piszczelowy ma lekko
    obnizona amplitude
    bakterie- borelioza ujemna Western Blot, chlamydia pneumoniae
    dodatnia, jersinioza igg dodatnia, mykoplazmy igg dodatnie,
    bartonella (choroba kociego pazura) igg dodatnia
    rtg pluc w normie
    kregoslup - skolioza + niewielkie zwyrodnienie w czesci szyjnej
    tarczyca - tsh w normie
    serce – szmery, usg (4lata temu) - wypadanie platka zastawki
    mitralnej z jej nieznacznym pogrubieniem (zmiany degeneracyjne?)
    holter (4 lata temu)– max 132, min. 39, arytmie nadkomorowe – 173
    poj. pobudzen, 16 bradykarii, 8 tachykardii
    mleczany – za wysoki poziom wyjściowy kwasu mlekowego; po badaniu-
    chodzeniu przez godzine po schodach-zakwasy utrudniajace chodzenie
    przez 3dni
    w przeszlosci jednorazowo w moczu aceton i ciala ketonowe
    4 lata temu- ASO, RP – norma
    okulistycznie – dno oka, pole widzenia, ciśnienie w oku - norma
    gastroskopia (4lata temu)- refluks
    pehametria przelyku (4lata temu)- w normie

    Od 5 dni biore seroxat (antydepresant), od 3dni Klarmin (makrolid),
    mycosyst (na grzybki), renazol (na refluks). Nastapilo nasilenie
    objawow – drzenie miesni, nudnosci, brak apetytu, problemy z
    oddychaniem, gryzieniem, polykaniem, ból gardla,pieczenie w klatce
    piersiowej, gorycz wustach, skurcze miesni i samoistne wyginanie się
    palcow lewej nogi i reki, oslabienie.

    bylam juz chyba u ponad 20stu lekarzy roznych specjalnosci i
    wlasciwie diagnoza jedna - nerwica. jesli bylyby tylko objawy takie
    jak 5lat temu, bylabym w stanie uwierzyc. ale wydaje mi sie, ze za
    duzo tego wszystkiego jak na nerwice. zreszta teraz to przede
    wszystkim objawy fizyczne, a nie psychiczne. poza tym bralam rozne
    leki na nerwice, bylam na terapii - zero efektu. pomozcie, prosze!


    Zaawansowany formularz
    • 09.12.07, 11:44
      Cześć

      Na forum Borelioza założyłeś wątek pt. Co jest mojej żonie?
      Co sugerowałoby że jesteś mężczyzna, ale ... tu piszesz o sobie i
      wspominasz o nasileniu objawów podczas ciąży?
      To wyjasnijmy może na początku kim jestes?
      • 09.12.07, 12:04
        ja jestem kobieta smile i kilka razy pisalam na forum borelioza, a jak
        bylam w szpitalu to tamten wątek, o ktorym piszesz, zalozyl moj mąż.
        na tamtym forum wszyscy sugeruja borelioza, chlamydia... ze to
        wszystko od tego, a ja mam watpliwosci...
        • 09.12.07, 13:05
          Jakie badania tarczycy robiłas, TSH na pewno a FT3 i FT4,
          przeciwciała p/tarczycowe, USG tarczycy?
          Czy w młodości chorowałas na anginy? Zakażenie paciorkowcem?
          Pytam o to wszystko, bo troszke przypominasz mi moją historię ze
          zdrowiem, ja leczyłam borelioze, bo wyniki były dodatnie. Ale mam
          cały czas watpliwości co to mojej boreliozy. Leczyłam się 11 m-cy
          różnymi antybiotykami, niby mi pomogły, ale nie jest tak jak dawno
          temu przed chorobą.
          • 09.12.07, 13:19
            robilam ft3 i ft4 i usg 4lata temu. w normie. przeciwciala nie. w
            dziecinstwie duzo angin, non stop.
            • 09.12.07, 16:49
              No, dla polskich lekarzy "w normie" to często są początki utajonej niedoczynności.
              Sporo mamy lekarzy niedouków, niestety. A może być też tak, że np hormony
              wydzielane są prawidłowo, ale nie działają jak powinny - są jakieś błędy w ich
              wychwycie. Za dużo masz objawów typowo tarczycowych żeby tak po prostu opierać
              się na badaniach sprzed 4 lat.

              Najbardziej to martwią mnie jednostronne porażenia, niby mogą być niedoborowe, ale
              częściej są efektem zmian w OUN.

              Chlamydia w życiu nie da takich objawów, chyba że trachomatis - ta owszem, może
              wywołać przynajmniej część z podanych. Ale to tylko jeśli masz wyjątkowo "podatny"
              organizm, który nie potrafi sobie radzić z infekcją.

              ps. na sąsiednim forum wszystko, ale to wszystko jest winą boreliozy, jednej
              koleżance katar zdiagnozowali jako objaw borelki tongue_out
          • 10.12.07, 10:47
            A ja mówię - spróbuj terapii suplementacją, a nuż okaże się że zadziała i zniknie ta
            seropozytywność IgM? Zaszkodzić raczej nie zaszkodzi...
    • 09.12.07, 16:43
      To może być setka różnych chorób, w tym również oczywiście borelioza. Niemal za
      każdym razem nerwica (której faktycznie masz cześć objawów, ale masz też takie
      które przy nerwicy nie występują) bierze się z jakiejś choroby organicznej, jeśli lekarz
      nie wyeliminuje WSZYSTKICH innych chorób przed postawieniem diagnozy, to znaczy
      że robi błąd.

      Pierwsze co zrób, to zmierz poziom hormonów tarczycy, zaburzenie pracy tego
      narządu daje dokładnie takie objawy (co do jednego), na dodatek jest dość częste.
      Jeśli zaburzenie pracy tarczycy trwa bardzo długo, następuje niedobór pierwiastków i
      witamin kontrolowanych przez ten gruczoł, w tym m.in. cynku (co powoduje rozstępy)

      Jest to w miarę tanie (50 zeta THS, FT3 i FT4) dlatego zanim cokolwiek innego
      zrobisz - idź w tą stronę. Druga rzecz, to oczywiście testy na boreliozę - już widzę były
      robione. Borelioza może wywołać problemy z tarczycą, ale nawet jeśli tak się stanie -
      tarczycę TEŻ powinno się leczyć. Nie wiem, dlaczego przy tak wyraźnych objawach
      tarczycowych lekarz zlecił tylko TSH, który może być w normie przy całkowitym
      zaburzeniu FT3 i FT4

      Czasem, bardzo rzadko borelioza może nie wychodzić w testach western blot,
      zwłaszcza tych polskich - w takim wypadku robi się "próbną" terapię doksycykliną
      2x100 po czym obserwuje, czy wystąpi herx. Przy okazji wykryje to inne choroby
      bakteryjne.

      Kolejna rzecz - wklej tutaj wyniki morfologii i rozmazu krwi (pełnego rozmazu).

      Zmierz poziom witaminy B12, tak na "wszelki wypadek" - ta witaminka odpowiada
      m.in. za regenerację nerwów.

      Masz od cholery i ciut ciut objawów niedoborowych, ale takie skrajne niedobory nie
      biorą się same z siebie - raczej z problemów z wchłanianiem czy metabolizacją
      pokarmu. W takich wypadkach sama regeneracja nic nie da. Chociaż jak wszystko
      inne zawiedzie, można iść tą drogą... zresztą, tak czy tak poleciłbym "napakowanie"
      organizmu substancjami odżywczymi we właściwych proporcjach. Wymaga to trochę
      poświęcenia (rezygnacja z niektórych produktów w diecie etc), pisać o tym dalej?

      Zrób badanie kału na pasożyty - niektóre potrafią wydzielać neurotoksyny. Kosztuje
      grosze, zrób przynajmniej 5 badań w odstępach 2-3 dniowych, najlepiej 10 w
      odstępach 2 dniowych. Kał na badanie bierze się z kilku różnych miejsc kupy (fuj,
      obrzydliwe, wiem), najlepiej żeby nie spadła ona do wody. Badanie na lamblie - test
      Elisa, w zasadzie wystarczy zrobić raz, ma skuteczność coś koło 95%

      No i dość droga rzecz, ale może sporo wyjaśnić - MRI w celu wykrycia ewentualnych
      zmian w mózgu.

      To na razie tyle, przyjrzymy się temu rozmazowi i morfologii.
      • 09.12.07, 17:16
        jeff01, dzieki za sugestie. MRI mialam, emg tez (opisalam wyniki
        wczesniej). zrobie hormony tarczycy, w piatek mam wizyte u
        endokrynologa. i zobaczymy co pokaze pcr.
        • 09.12.07, 17:33
          postaram sie wkleic wyniki morfologii, ale to moze troche potrwac...
          i prosze o sugestie dot. diety. acha, zapomnialm dodac, ze co jakis
          czas odczuwam wstret do jedzenia. po prostu czuje jakbym byla syta,
          choc nic nie jadlam. w ciagu ostatnich 2miesiecy schudlam 5kg.
          • 09.12.07, 17:43
            Morfologia:
            Erytrocyty 4,46 (norma 4-5,2)
            Hemoglobina 13,6 (12-16)
            Hematokryt 38,8% (36-46)
            Śr.obj.krwinki czerwonej 87 (83-103)
            Śr. Zawartosc hemoglobiny w krwince czerw. 30,5 (28-34)
            Śr. Stezenie hemogl. W krwince czerw. 35,1 (32-36)
            Szerokosc rozkladu krwinek czerw. CV 13,5% (11-16)
            SD 37,2 (37-46)
            Leukocyty 11,5 (4-10) *
            Limfocyty 2,7 (0,6-4,1)
            Odsetek limf. 23,3% (20-45)
            Płytki krwi 506 (150-400) *
            Szerokosc rozkladu plytek krwi 13,2 (9-14)
            Średnia objetosc plytki 11,3 (8-12)
            Odsetek duzych plytek 35,6% (15-35) 8*

            to sa wyniki z 07.11.07. pozniejsze robione w szpitalu nie sa mi
            znane, poniewaz od prawie 2 tygodni czekam na wypis!!!
            • 09.12.07, 17:50
              jeff01
              a tak a propos nerwicy, to z tego co wiem, to moze ona powodowac
              nawet niedowlady.
              a myslisz, ze branie Klarminu przez 21dni, tak jak zalecil lekarz,
              wystarczy? no i skad to pogorszenie po antybiotyku (herx?).
              • 09.12.07, 18:12
                Nerwica nie może powodować niedowładów, litości... lekarze gdy im się nie chce
                szukać przyczyny wpisują nerwica i mają spokój. A co im będzie pacjent dupę
                zawracał... Też miałem nerwicę zdiagnozowaną - dwa razy. I dwa razy ta "nerwica"
                znikła gdy usunąłem faktyczną przyczynę, raz była to alergia, raz silny zespół
                niedoborowy.

                Użycie antybiotyku w przypadku chorób wywołanych bakteriami gram-ujemnymi (czyli
                zarówno borelioza, jak i chlamydioza podpadają tutaj pod definicję) wywoła herksa. Na
                przewlekłe choroby nie wystarczy 21 dni antybiola, ale to dobry start. Chlamydię leczy
                się nieco inaczej niż borelkę. Jaka to była? Trachomatis czy pneumoniae?

                www.borelioza.vegie.pl/herx.html

                tutaj możesz poczytać jakie choroby wywołują herksa, chociaż brałaś kilka leków i to
                może być wpływ jakiegoś zupełnie innego. Niemniej 4 tygodnie po herksie pojawiają
                się antyciała boreliozy w klasie IgM, szczerze - nie wiem kiedy chlamydiozy, ale
                również powinien być bardzo wyraźny skok ilości w IgM. To samo dotyczy
                mycoplasma.

                Dobra, teraz morfologia.

                Słabiutka, słabiutka. Organizm bardzo wyraźnie osłabiony. Leukocyty podniesione -
                wskazanie na przewlekłe stany zapalne, to samo płytki krwi. Czego jak czego, ale
                zmian w składzie krwi nerwica nie wywołuje... jeszcze nie wiem czy w szpitalu nie
                leżałaś na jakiś silny stan zapalny (np błony śluzowej żołądka), to by mogło ew,
                tłumaczyć.
                • 09.12.07, 18:22
                  chlamydia pneumoniae i mykoplazmy, trachomatis nie robilam. a czy
                  wystarczy narazie ten jeden antybioty (klarmin) czy trzeba kilka
                  roznych? lekarz neurolog twierdzi, ze pogorszenie moze byc po
                  seroxacie (podobno bardzo czesto to sie zdarza, co potwierdzaja
                  informacje na forach). a jesli to herx, to ile moze potrwac? i czy
                  mozliwe, ze pojawil sie zaraz na poczatku brania antybiotyku? w
                  szpitalu bylam z podejrzeniem miastenii na neurologii ze wzgledu na
                  objawy.
                  • 09.12.07, 18:46
                    I jedne i drugie wywołają herksa, i jedne i drugie z reguły wywołują go na samym
                    początku terapii - w odróżnieniu od boreliozy, która daje herksa nawet po 4
                    tygodniach. Ile herx trwa - zależy od choroby, zazwyczaj parę dni, przy borelce nawet
                    2 tygodnie (jeśli jest to zaawansowana neuroborelioza).

                    Nie mam zielonego pojęcia jakie objawy uboczne wywołuje zastosowany lek smile

                    Jeśli chcesz się upewnić od czego jest herx i czy to w ogóle herx, sprawdź poziom IgM
                    dla bakterii gramujemnych jakiś czas po ustaniu objawów. Nie ma chyba innej metody
                    sprawdzenia co to, no - chyba że w rozmazie krwi będzie coś widoczne.
          • 09.12.07, 17:59
            Te zaburzenia które masz bardzo wyraźnie wskazują na jakieś silne zaburzenia - albo
            hormony, albo gospodarka ważnymi pierwiastkami / witaminami. Dieta, OK, ale od
            razu mówię - jak masz rozwalone wchłanianie czy gospodarkę, sama zmiana diety nic
            nie pomoże. Np zaburzona funkcja tarczycy sprawia, że cynkiem w ogóle organizm
            nie potrafi gospodarować - a teraz poczytaj w google o objawach niedoboru cynku smile

            No ale jedziemy z dietą. Na początek, żadnej kawy czy herbaty, żadnych napoi
            gazowanych - one wypłukują magnez. Wodę mineralną niegazowaną, soki owocowe,
            ot, takie wynalazki pij.

            Teraz suplementy, ale to już robisz na własną odpowiedzialność - dawki będą troszkę
            wysokie, jak masz np problemy z nerkami może organizm nie nadążyć z wydalaniem:

            Z tego co kupisz w aptece - magnez 400 mg / dzień (dużo, wiem że dużo - być może
            za dużo, ale magnez to podstawa), wapń - nawet 800 mg, cynk - 25 mg, potas - około
            1 grama (czyli np pół litra soku pomidorowego dziennie). Do tego witaminę A + E,
            najlepiej kup tabletki po 2500 witaminy A i łykaj 2 razy dziennie. Witaminę B complex -
            co najmniej 3 tabletki dziennie. Jodu nie polecę póki nie zrobisz badań tarczycy, ale
            powinien w takiej diecie być w ilości co najmniej 300 mikrogramów. Do tego osłonowo
            witamina C w produktach naturalnych, czyli pomarańcze, papryka - tutaj uważaj żeby
            sobie żołądka nie rozwalić. Tej witaminki powinno być co najmniej 500 mg. Sztucznej
            nie bierz, bo rozwala nerki. Być może dobrym rozwiązaniem będzie zwiększenie dawki
            witaminy B1, preparat nazywa się benfogamma i zawiera witaminę w postaci
            przyswajalnej nawet gdy ktoś ma rozbite wchłanianie - ale to dość drogie jest, 30 zeta
            kosztuje. Tak czy tak witamina B1 pozwala regenerować nerwy obwodowe.

            Witamina B12 - to już zależy od wyniku badania na tą witaminkę. Podobnie jak B1
            dobrze robi na rozjechane nerwy obwodowe.

            Taka dieta (a raczej suplementacja) wzmacnia organizm, przynajmniej częściowo
            wyrównując niedobory. Jeśli okaże się, że to jednak borelioza, będzie chronić przed
            negatywnymi skutkami antybiotyków i dodatkowo wspomagać terapię. W skrajnych
            wypadkach, gdy nie uda się wykryć co jest przyczyną choroby, może wzmocnić
            organizm do tego stopnia, że sam zacznie prawidłowo walczyć z zagrożeniem.
            • 09.12.07, 18:06
              wlasnie zauwazylam na twarzy dziwne uczulenie... na jednym policzku
              w ksztalcie okregu taka grupa plamek, nie wypuklych, raczej
              wklęslych... dziwne. nie bralam dzisiaj zadnych nowych lekow.
              reakcja na antybiotyk? seroxat? a moze herx?
              • 09.12.07, 18:16
                Spokojnie, jeśli kiedyś dostaniesz herksa boreliozowego (czego nie życzę), na pewno
                będziesz wiedzieć że to on. Uczucie jest naprawdę straszne, do tego stopnia że
                koniecznością jest branie leków antydepresyjnych bo niektórzy pacjenci popełniali
                samobójstwa. Niemniej herx jest objawem zupełnie niegroźnym, to tylko i wyłącznie
                paskudne uczucie.

                Jak teraz będziesz oglądać każdy możliwy objaw to faktycznie wpędzisz się w nerwicę
                wegetatywną smile Daj antybiotykowi czas na działanie, zrób spokojnie te badania o
                których pisaliśmy z wawan1, spokojnie w tym czasie suplementuj dietę. W ciągu paru
                dni powinno się sporo rzeczy wyjaśnić.
            • 09.12.07, 18:11
              a co do diety, to ja w ogole nie pije kawy, herbaty, tylko wode
              niegazowana. magnez łykam juz dlugo. jem duzo warzyw, owocow i tylko
              chude biale mieso i ryby.
              • 09.12.07, 18:23
                chlamydia pneumoniae i mykoplazmy, trachomatis nie robilam. a czy
                wystarczy narazie ten jeden antybioty (klarmin) czy trzeba kilka
                roznych? lekarz neurolog twierdzi, ze pogorszenie moze byc po
                seroxacie (podobno bardzo czesto to sie zdarza, co potwierdzaja
                informacje na forach). a jesli to herx, to ile moze potrwac? i czy
                mozliwe, ze pojawil sie zaraz na poczatku brania antybiotyku? w
                szpitalu bylam z podejrzeniem miastenii na neurologii ze wzgledu na
                objawy.


                • 09.12.07, 18:39
                  A jeszcze taka sprawa. Czy miałaś badane przytarczyce? Parathormon?
                  Przy zaburzeniu przetarczyc pojawia sie tężyczka i neurologiczne
                  objawy. Jakie miałas TSH? Dla kobiety w wieku rozrodczym nie powinna
                  byc niższe od 2 dla dobrego samopoczucia, to słowa mojego endo.
                  Ważny tez poziom FT4, dobrze, gdyby był w górnej granicy.
                  Mam zezwolenie od swojego endo do modyfikacji dawki Euthyroxu gdy
                  poczuje zmiane samopoczucia. Ja ja zauwazam, bo gdy wpadam w
                  niedoczynność mam nocne dreszcze ze spadkiem temperatury, a gdy
                  jestem nad morzem po paru dniach trzęsa mi się ręce i wali serducho,
                  wtedy redukuję dawke. Z tym, że ja mam niedoczynnośc pooperacyjna
                  (guzek), a przed operacja wszystkie hormony były idealne, a
                  przeciwciała ujemne. Z nieznanych powodów miewam ciagle obnizony
                  poziom magnezu i wapnia mimo, że go uzupełniam. Ale to tak na
                  marginesie.
                  • 09.12.07, 19:18
                    wawan1 nie mialam parathormonu. tsh ponizej 2. ja tez mam dreszcze i
                    temp czasem ponizej 35st! a standardowo 35,5-35,8
                • 09.12.07, 18:48
                  Aha, teraz wystarczy jeden antybiol, wg wskazań lekarza. Jak wyjdzie w badaniach że
                  to herx a nie reakcja na lek (i dowiemy się od czego ten herx) wtedy można pomyśleć
                  o innych antybiotykach. Ale chlamydii czy mycoplasma tak łatwo nie wyleczysz, więc
                  jak masz pozytyw na obydwie to pewnie będzie coś jeszcze. Kwestia znalezienia
                  dobrego lekarza który umie to leczyć.
                  • 09.12.07, 19:15
                    a skad mam wiedziec czy to herx czy reakcja na lek? po pcr? ale
                    mykoplazme mam dodatnia tylko w klasie igg. a podobno chlamydie ma
                    polowa ludzi.
                    • 09.12.07, 19:32
                      Jeśli to herx, sprawi on, że za kilka tygodni pojawi się bardzo wysoki wskaźnik
                      przeciwciał w klasie IgM dla bakterii która wywołała herksa - czy to chlamydia, czy
                      myco, czy nawet borelka. To chyba jedyna 100% pewna metoda sprawdzenia.

                      Na co robisz PCR? Na polskim sprzęcie to z reguły strata kasy.

                      Chlamydie ma więcej niż połowa ludzi, to zwykła bakteria zapalenia gardła. Ale w
                      niektórych, rzadkich przypadkach potrafi ona przebić się do krwi i narobić kuku. Wtedy
                      leczenie antybiotykiem wywoła herksa, czasem dość silnego.

                      Tylko niektóre antybiotyki są skuteczne przeciw mycoplasma, chlamydia i innym tego
                      typu wynalazkom, sprawdzę potem czy Twój antybiotyk trzyma je w spektrum.
                      • 09.12.07, 19:42
                        czyli za kilka tygodni mam zrobic igm na borelioze, chlamydie i
                        mykopl.? a czy te przeciwciala pojawia sie na dlugo?tzn, czy moze
                        byc tak,ze beda wysokie przez moment, a potem znikna i zrobie za
                        pozno badania?
                        ten antybiotyk to klarytromycyna i na chlamydie i na mykoplazmy (tak
                        jest w ulotce).ja mam chlamydie dodatnia tylko w klasie iga, a igm
                        watpliwy, a myko tylko igg dodatni, wiec czy to nie znaczy, ze
                        kiedys to przechodzilam? mam tez dodatnia bartoneloze i jersinioze.
                        • 09.12.07, 20:14
                          zauwazylam jeszcze cos dziwnego w wynikach na hormony tarczycy z
                          2003r. otoz mam tsh 1,60 i tt4 9,0 i tt3 1,20. a z tego co sie
                          zorientowalam , to kobietom nie robi sie tt3,4 tylko ft3,4?
                        • 09.12.07, 20:37
                          Jak dla mnie to oznacza w tej chwili jedno:

                          masz kompletnie, dokumentnie rozwalony system immunologiczny. On nie reaguje
                          jak powinien. Zdrowy organizm radzi sobie w parę dni z tymi wszystkimi
                          drobnoustrojami.

                          Klarotrymycyna z tego co widzę owszem, trafia w boreliozę. Podobnie jak w większość
                          innych bakcyli.

                          Powinnaś skupić się na szukaniu przyczyn takiego a nie innego działania systemu
                          odpornościowego, zresztą przypuszczam że wyjdzie w badaniach tarczycy -
                          zaburzenia jej pracy mocno upośledzają naszą obronę przed bakcylami. Przy okazji
                          przydałoby się zmierzyć poziom minerałów, typu magnez czy cynk, ale tutaj są
                          problemy - dość ciężko wykonać wiarygodne badanie.

                          Co do tego, na jak długo pojawia się seropozytywność IgM, po ilu dniach od herksa i ile
                          czasu ona trwa - to jest różny wynik dla różnych bakterii, powinnaś spytać o to
                          lekarza. Ja prawdę mówiąc nigdy się tym dokładnie nie interesowałem, a cholercia
                          powinienem, chociażby żeby zamieścić dokładne dane na stronce www big_grin
                          • 09.12.07, 22:26
                            a na jakiej podstawie to piszesz? to ze mam bartonelle, jersinioze i
                            mykoplazmy w klasie igg, to przeciez moze znaczyc, ze kiedys
                            przechodzilam te choróbska. gdzies pisales tez, ze herx po
                            boreliozie pojawia sie po kilkunastu dniach od poczatku brania abx.
                            a ja mialam pogorszenie po 1dniu. czy jesli to herx, to objawy z
                            kazdym dniem sa mniejsze, czy raczej sie zwiekszaja?
                            • 09.12.07, 23:33
                              to to wszystko masz w IgG? phew big_grin

                              Herx w boreliozie pojawia się... różnie. Zależy od tego, w jakiej akurat fazie rozwojowej
                              są bakterie, zależy od rodzaju użytego antybiotyku - może pojawić się nawet po paru
                              godzinach. Ale ogólnie krętki zazwyczaj obumierają powoli, herx powinien narastać
                              przez parę dni a potem opadać. Przy chlamydia i innych powinno być raczej "bum" a
                              potem opadanie, jako że padają wszystkie na raz.

                              Tyle, że tak gdybać to sobie możemy - to może być herx, może być reakcja na inny
                              lek, na antybiotyk (czasem wywołuje takie objawy sam z siebie), może być że akurat
                              dorwała Cię jakaś grypa czy przeziębienie, to naprawdę może być wszystko. Pewność
                              uzyskasz dopiero po wykonaniu testu IgM - który zresztą też nie jest w 100%
                              miarodajny.

                              Z tym testem chodzi o to, że bakterie aby przeżyć "chowają" się przed systemem
                              obronnym organizmu, zaś po potraktowaniu antybiotykiem obumierają i stają
                              się "widoczne". Chlamydie mieszkają sobie w monocytach albo w ogóle rozmnażają
                              się wewnątrzkomórkowo, borelka mieszka np w szarych komórkach czy
                              przestrzeniach międzystawowych (gdzie obrona organizmu działa nieco inaczej) - tak
                              czy tak, regułą jest że seropozytywność się pojawi. Zresztą, jeśli antybiotyki
                              pomagają, leczy się nimi tak czy tak - w końcu zawsze jest szansa, że masz np jakiś
                              egzotyczny szczep. No, ale to gdybanie. Podstawa to testy.
                              • 10.12.07, 08:03
                                dzieki za odpowiedz smile poradz mi jeszcze prosze w takim razie, kiedy
                                mam zrobic te testy? rozumiem, ze na borelioze mam zrobic WB, ale
                                wystarczy tylko w klasie igm? z tym przeziebieniem to
                                prawdopodobnie, bo u mnie wszyscy domownicy chorzy.
                                • 10.12.07, 10:43
                                  Szczerze to pojęcia nie mam - jak pisałem, dla każdej bakterii wygląda to nieco
                                  inaczej. Dla boreliozy przeciwciała IgM pojawiają się 4 tygodnie od zakażenia, więc
                                  teoretycznie powinny się też pojawić 4 tygodnie od herksa. Ale możliwe też, że przy
                                  zakażeniu pojawiają się tak powoli bo krętków jest na początku bardzo mało. Przy
                                  herksie pojawia się ich całe multum. Najlepiej spytać lekarza. Jedyne co mogę zrobić
                                  to wyszukać info w google, ale czy będzie wiarygodne - nie mam pojęcia big_grin

                                  Owszem, na borelkę western blota IgM, tylko IgM. Klasa IgG oznacza, że kontakt z
                                  krętkami był "kiedyś, w przeszłości, w ciągu ostatnich 3-5 lat" - może świadczyć o
                                  zakażeniu, ale może też być całkiem przypadkowa. Z tego co wiem jakieś antygeny w
                                  klasie IgG ma coś około 30% populacji. Faktem jest, że wysoki poziom przeciwciał IgG
                                  przy wyraźnych objawach jest powodem do rozpoczęcia terapii "na wszelki wypadek".
                                  U Ciebie objawy mogą wskazywać na boreliozę - ale mogą tez na kilkadziesiąt innych
                                  chorób.

                                  Jak dla mnie, póki co daj sobie na luz, poczekaj na wyniki tarczycy, może się okazać
                                  że wszystkie co do jednego objawy znikną po rozpoczęciu terapii hormonami
                                  tarczycowymi (i uzupełnieniu niedoborów które się po drodze zrobiły)
                                  • 10.12.07, 11:14
                                    ok. a jesli pcr rt w poznaniu bedzie dodatni?to chyba ewidentnie
                                    bedzie znaczylo, ze to borelioza? pytalam wczesniej, ale nikt mi nie
                                    odpowiedzial, czy to prawda, ze u kobiet bada sie hormony tarczycy
                                    ft3,4, a nie tt3,4? bo ja mialam robione tt.
                                    • 10.12.07, 14:48
                                      NIe ma takich oznaczeń TT na hormony tarczycy. Jest TSH, FT3, FT4,
                                      lub też T3, T4. MOże to niby TT to niewyraźnie napisane literki FT?
                                      • 10.12.07, 14:55
                                        są! cytuję: "badania czynnosci tarczycy":
                                        tsh, ft4, tt4, ft3, tt3, a-tpo.
                                        • 10.12.07, 17:27
                                          A daj Ty sobie spokój z tą tarczycą. Wyniki masz swietne.O wiele częściej jest
                                          tak, że badania wykazują nieprawidłowości ( TSH idzie ostro w górę), gdy jeszcze
                                          brak objawów klinicznych. Odwrotna sytuacja raczej możliwa jest na
                                          hipochondrycznych forach internetowych. TSH to naprawdę czuły wskaźnik. Owszem,
                                          można mieć TSH i hormony tarczycy w normie, i mieć guzki na tarczycy czy nawet
                                          Hashimoto. Tylko dopoki tarczyca funkcjonuje prawidlowo, dopóki wydziela
                                          prawidlową ilość hormonów, dopóki "przerażona" niedoborem przysadka nie zacznie
                                          wydzielac kompensacyjnie dużych ilości TSH - objawy niedoczynności się nie
                                          pojawią. Chyba, że nerwicy hipochondrycznej.
                                          Ale, jeśli ktoś lubi ładować kase na prywatne badania i wizyty co miesiąc u
                                          prywatnych endokrynologow - to nikt mu przecież w tym nie przeszkodzi.
                                          Swoją drogą, na jakim jeszcze forum założysz swoj watek? Może postaraj sie
                                          troszkę zaufać lekarzowi, a nie diagnozować u siebie wszystko po kolei, od
                                          tocznia począwszy, przez choroby tarczycy, na boreliozie skończywszy. Tak
                                          szczerze, to Twoje objawy wskazują raczej na czystą nerwicę. A twoje
                                          postępowanie to potwierdza.
                                          • 10.12.07, 18:52


                                            < mleczany – za wysoki poziom wyjściowy kwasu mlekowego
                                            < tężyczka- dodatnia

                                            Cóż ta nerwica potrafi zdzialac. WOW!
                                            • 10.12.07, 19:11
                                              > Cóż ta nerwica potrafi zdzialac. WOW!

                                              Wiecej, niż się komukolwiek wydaje.
                                              A raczej inaczej - potrafi zdziałać tyle, ze normalne reakcje organizmu
                                              interpretujemy jako objawy śmiertelnej choroby.
                                              Gdyby TAK przebadać każdego z nas - u KAżDEGO znalazłyby się odchylenia w
                                              wynikach laboratoryjnych. Poza tym nerwica, histeria = hiperwentylacja =
                                              zasadowica oddechowa = wiązanie wapnia z bialkami surowicy = tężyczka.

                                              • 10.12.07, 19:25
                                                To podaj jeszcze wzór na mleczany i miastenię, skoro to tez od
                                                nerwicy.
                                                Czego to was teraz ucza na tych uczelniach!
                                                • 10.12.07, 19:39
                                                  > Czego to was teraz ucza na tych uczelniach!

                                                  m-y-ś-l-e-n-i-a
                                                  • 10.12.07, 20:12
                                                    Już takich "myślących" lekarzy spotykałem. Dwa razy diagnoza nerwicy, dwa
                                                    razy "nerwica" znikła po usunięciu przyczyny choroby.
                                          • 10.12.07, 20:59
                                            Kurcze, przypomniał mi się stary dowcip, jak ulał pasujący do sytuacji:

                                            "Panie doktorze, zmarł ten symulant spod siódemki"
                                            "No, tym razem to już naprawdę przesadził!"

                                            Lekarzom diagnozującym nerwicę przed wykluczeniem przyczyn somatycznych
                                            mówimy:

                                            IRLANDIA CZEKA!
                                            • 10.12.07, 21:10
                                              > Lekarzom diagnozującym nerwicę przed wykluczeniem przyczyn somatycznych
                                              > mówimy:
                                              >
                                              > IRLANDIA CZEKA!

                                              Z przyjemnością. Ale wcześniej chciałabym podkreślić, że pacjentka była u 20
                                              lekarzy różnych specjalności, miala mnóstwo ( ale to mnóstwo) przeróżnych badan
                                              we wszelkich kierunkach, które niczego istotnego nie wykazały. Większość jej
                                              "objawów" nie ma żadnej wartości diagnostycznej.
                                              Tak więc proszę tu nie pisać, ze ktoś stawia diagnozę przed wykonaniem badań. A
                                              najważniejszym badaniem tak naprawdę jet wywiad i badanie fizykalne. Żaden
                                              neurolog nie zlekceważylby prawdziwego niedowładu. A nie tego, co się
                                              niedowładem pacjentce wydawało.

                                              Jedyne, co w wynikach badan jest niepokojącego, to płytki krwi i leukocyty.
                                              Jeśli one na takim poziomie utrzymują się już od dawna, to można by czegoś
                                              poszukać. Ale nie musi to wcale wiazać sie z objawami, na ktore autorka sie
                                              skarży. Rownie dobrze taki wynik mogla dać przejściowa infekcja czy stan zapalny.
                                              • 10.12.07, 21:19
                                                I dlatego prosiłem o morfologię.

                                                Weź jeszcze pod uwagę, że owszem, sporo nerwicowców podejrzewa u siebie
                                                boreliozę, ale z drugiej strony sporo osób z potwierdzoną u 20 specjalistów nerwicą
                                                dopiero po zastosowaniu terapii na przewlekłe choroby bakteryjne (przy czym
                                                niekoniecznie musi to być akurat borelioza) stanęło na nogi. Jaki jest stan polskiej
                                                opieki zdrowotnej niestety wiem, jakich "specjalistów" mamy - owszem również.
                                                Spokojnie można założyć że trafiała na durni. Którykolwiek lekarz zlecał badanie pod
                                                kątem boreliozy? Zlecił powtórzenie badań tarczycy? Badał możliwe niedobory?

                                                W Polsce jest tak, że jak komuś przypną łatkę nerwicy, to chociażby mu obie ręce
                                                odpadły, dalej będą konowały jęczeć że to z pewnością objaw nerwicowy.
                                                • 10.12.07, 21:33
                                                  Przy takich wynikach hormonów nie ma co sądzić, że problemy spowodowane są
                                                  chorobą tarczycy.
                                                  Na choroby autoimmunologiczne te wyniki też nijak nie wskazują.
                                                  Autorka popelnia ogromny bląd, zasypując lekarzy calym tabunem zupelnie
                                                  nieistotnych, bzdurnych objawów, i stąd każdy od razu myśli o nerwicy. Gdyby
                                                  skupila się na tym, co najważniejsze, może potraktowano by ją bardziej poważnie.
                                                  • 10.12.07, 21:57
                                                    Te wyniki hormonów są sprzed 4 lat, o ile dobrze pamiętam
                                                  • 10.12.07, 22:01
                                                    ps. pacjent nigdy nie popełnia błędu, błąd zawsze popełnia lekarz - bo obowiązkiem
                                                    lekarza jest oddzielić objawy wywołane chorobą, od objawów wywołanych nerwicą
                                                    (która to nerwica może po prostu być efektem choroby - i ją niejako maskować).
                                    • 10.12.07, 17:23
                                      PCR wychodzi dodatni każdemu, potem ludzie leczą się, leczą, rok, drugi...efektów
                                      leczenia nie widać, na koniec okazuje się, że to był fałszywie dodatni wynik. Nie
                                      słyszałem jeszcze o osobie, która miała dodatni PCR, ujemny WB i boreliozę. Pewnie
                                      takie osoby są, ale to przypadek jeden na sto. Za to znam dziesiątki osób, które
                                      próbowały się leczyć bo miały dodatni PCR - i teraz żałują. Innymi słowy, test PCR to
                                      wyrzucenie pieniędzy w błoto.

                                      Nie mam pojęcia co to TT3 TT4, prawdopodobnie (z kontekstu wnoszę) tak w Twoim
                                      laboratorium oznaczają hormony T3 i T4
                                      • 10.12.07, 18:51
                                        TT3 czy 4 to przeciez ToTal. Pan tego nie wie panie jeffie????

                                        PCR:
                                        Moreover, Lyme borreliosis patients who have live spirochetes in
                                        body fluids have low or negative levels of borrelial antibodies in
                                        their sera. This indicates that an efficient diagnosis of Lyme
                                        borreliosis has to be based on a combination of various techniques
                                        such as serology, PCR and culture, not solely on serology.

                                        PMID: 12422608 [PubMed - indexed for MEDLINE]

                                        www.ncbi.nlm.nih.gov/sites/entrez?cmd=Retrieve&db=PubMed&list_uids=12422608&dopt=AbstractPlus
                                      • 10.12.07, 19:15
                                        Kolego Jeffie, cierpi kolega na manię wyższości? Troche skoromności
                                        sie jednak przyda,bo nie zjadłeś jeszcze wszystkich rozmumów.
                                        PCR nie wychodzi wszystkim dodatnio, mnie wyszedł ujemnie, zreszta
                                        nie tylko mnie. Wielu innym osobom po zakończenia kuracji
                                        antybiotykami również. Być może nie nadaje sie jeszcze do
                                        monitoringu postepów leczenia (choc już w ofercie jest PCR RT
                                        ilościowy), bo do 6-8 tygodni może wyłapywać DNA martwej bakterii,
                                        lecz jednak obecnie najczulszym badaniem w kierunku wielu chorób, w
                                        tym również boreliozy.
                                        • 10.12.07, 20:08
                                          To jak wyjaśnisz te wszystkie przypadki z dodatnimi PCR, które w ogóle nie reagują na
                                          antybiotyki? To już idzie w setki. Z kolei u Ciebie nie wykryło bakterii, która z całą
                                          pewnością jest (dodatni test IgM). Czasem odnoszę wrażenie, że tam w laboratorium
                                          ktoś monetą rzuca.
    • 10.12.07, 19:33
      A z jakiego powodu Klarim dostałaś? bo chyba nie ot tak, na wszelki
      wypadek.
      Jak nic na borelioze wyglada.
      • 10.12.07, 20:06
        O, Nataszkam smile smile

        Jak tam leczenie "boreliozy"? Ostatnio sprawdzałem, to po roku wlewania w siebie
        antybiotyków nie miałaś najmniejszej nawet poprawy stanu zdrowia.
        • 10.12.07, 20:17
          ooo, widze, ze moj przypadek wzbudza wielkie poruszenie wink
          szkoda, ze to wasze gdybanie i wymiana pogladow nic nie wnosi do
          mojej sprawy sad
          jachora, klarim dostalam na chlamydie, bo mam dodatnia w klasie igg.

          jeanne72 moge zakladac watki na ilu mi sie forach podoba! wolny
          kraj! jakbys miala takie objawy i nie mogla normalnie zyc, tez bys
          szukala info! nie zycze ci tego!
          • 10.12.07, 21:02
            sprawa jest jasna

            badanie tarczycy, pasożyty w kale w taki sposób jak to opisałem, czekanie aż
            zakończy działanie antybiotyk, badanie IgM. Coś z tego powinno wypalić, jak nie
            wypali - możesz zacząć zastanawiać się nad zaryzykowaniem silniejszej dawki
            antybiotyku, która przy boreliozie i innych chorobach bakteryjnych tego typu MUSI
            wywołać silnego herksa.

            A na razie zluzuj, odpręż się, witaminki jedz tak jak opisałem - i czekaj.
            • 10.12.07, 21:11
              zrobie bad na tarczyce (mam nadzieje, ze tu tkwi zagadka moich
              klopotow) i pasozyty.
              ale fakt jest faktem, ze czuje sie z dnia na dzien gorzej i widze
              nad soba widmo boreliozy sad
              poczekamy, zobaczymy...
              p.s. wywalili mnie z tamtego forum! chyba za to, ze tutaj odwazylam
              sie napisac...
              • 10.12.07, 21:25
                I bardzo dobrze, że wywalili - tam potrafią tylko diagnozować boreliozę każdemu z
                każdym jednym objawem.

                Co do "widma boreliozy" - spokojnie, tą chorobę leczy się w miarę prosto i łatwo, te
                wszystkie historie o leczeniu boreliozy latami wzięły się właśnie z tamtego forum -
                gdzie ludziom po prostu wmówili tą jednostkę chorobową, chociaż mieli zupełnie inne
                choroby.

                przydałoby się zrobić badania na niedobory, ale w Polsce raczej nie ma miejsca gdzie
                można wykonać takie badania w miarę wiarygodnymi metodami. To co masz może
                być zaburzeniem metabolizmu niektórych witamin i minerałów.

                No i oczywiście zarówno choroby bakteryjne, jak i niedoborowe dadzą przepiękne
                objawy nerwicowe. Ale leczenie tego to trochę jak wyciskanie pryszczy choremu na
                ospę tongue_out
          • 10.12.07, 21:18
            a_o_wroc napisała:
            > jeanne72 moge zakladac watki na ilu mi sie forach podoba! wolny
            > kraj! jakbys miala takie objawy i nie mogla normalnie zyc, tez bys
            > szukala info! nie zycze ci tego!

            Mylisz się. Spamowanie jest na forum gazeta.pl zabronione. Czyli zamieszczanie
            tego samego wątku w wielu miejscach.

            jakbys miala takie objawy i nie mogla normalnie zyc, tez bys
            > szukala info! nie zycze ci tego!

            A ja Ci życzę więcej dystansu do siebie, świata i swoich dolegliwości. Gdy już
            Ci się to uda, ani się obejrzysz, jak się one rozwieją.
            • 10.12.07, 21:27
              > A ja Ci życzę więcej dystansu do siebie, świata i swoich dolegliwości. Gdy już
              > Ci się to uda, ani się obejrzysz, jak się one rozwieją.

              zastanawiam się, czy dożyłbym dzisiejszego dnia, gdybym posłuchał swego czasu
              takiej właśnie porady 2 różnych lekarzy.
            • 10.12.07, 22:49
              Cześć a-o-wroc

              Mam wrażenie że Jeanne72 dobrze Ci radzi. Postaraj się wyłączyć na
              parę miesięcy internet, odstaw na bok myślenie o dolegliwościach,
              odpuść sobie wizyty u lekarzy, wycisz się wewnętrznie i poczekaj...

              Postaraj się sprawdzić co tak naprawdę Ci doskwiera, co tak naprawdę
              ci przeszkadza i CO TAK naprawdę jest dla Ciebie problemem.
              Bo można mnożyć problemy, dolegliwości i wymyślać objawy. Można
              wsłuchiwać się we własny organizm i szukać ... no właśnie czego ty
              szukasz? Nie dajmy się zwariować i nakręcać forum Borelioza.
              To tam, na pierszej stronie znajdziesz mnóstwo niesamowicie
              istotnych problemów które czynią życie nieznośnym... podobno
              nieznośnym, ale czy naprawdę???
              np. hanka78 pisze że ma podniesioną temperaturę i czy to normalne
              przy boreliozie? A co masz za problem z podwyższoną temperaturą
              Hanka? Ja mam zawsze poniżej 36,6, ale sprawdzam ją tylko wtedy jak
              jestem przyziębiony. I tez nie wiem po co? A w czym tobie
              przeszkadza temperatura powyżej 36,6?

              a taki domini już trzy miesiące łyka antybiotyki i nie ma herxa
              (herxta? herksta?)i już jest zrozpaczony, bo to może jednak nie jest
              borelioza i dalej trzeba szukac choroby, ale przyplątał mu się katar
              i kaszel (a to bardzo rzadko się zdarza jesienią) i pyta czy to nie
              jednak Herx?

              znajdziesz tam jeszcze osobę która czyni boreliozę głównym
              winowajcem choroby zatok,

              znajdziesz tam dartoma którego boli szyja jak odwraca głowę do tyłu,
              i znajdziesz pełno ludzi, którym strzyka w kościach...

              i co z tego że strzyka? nie można chodzić jak strzyka? boli jak
              strzyka? niech se strzyka...

              I znajdziesz tam taką kumulację objawów, że gwarantuję Ci że nawet
              zdrowy człowiek po przeczytaniu tej listy, odszuka coś co mu
              pasuje...

              Wracając do Ciebie a_o_wroc.
              Sugeruję nabranie dystansu do własnego ciała. Nie każda reakcja
              organizmu oznacza chorobę. Nie szukaj choroby na siłę.

              I skup się proszę na współpracy z lekarzami. Internet to bardzo
              fajne medium, ale do czytania wiadomości, szukania taniego miejsca
              na wakacje i pogadania o dupie Maryny (z całym szacunkiem dla
              Maryny), ale nie jest to miejsce do diagnozowania choroby.

              Jesli będziesz szukała rozwiązania w internecie, to będziesz
              chodziła od lekarza do lekarza i będziesz wydawała dużo pieniędzy na
              badania. Ja tez się w tamtym roku w to bawiłem. I powiedziałem sobie
              dość! Jeśli objaw będzie poważny, na tyle poważny że zdecydowanie
              utrudni mi życię, to wtedy się do lekarza zgłoszę. A tak to
              przeczekam.

              Czego i tobie życzę.
              • 11.12.07, 07:36
                wszystko ladnie i pieknie...
                tyle, ze ja nie jestem w stanie wyjsc z domu, bo jestem tak
                oslabiona, ze po kilku krokach padam. po 2gie trzese sie jak
                galareta, co tez przyjemne nie jest. po 3cie mam slabe czucie w
                nogach, a szczegolnie w stopach, co utrudnia zycie jak cholera. po
                4te mimo zapewnien lekarzy, ze to nerwica i braniu antydepresantow,
                jest coraz gorzej. po 5te po antybiotyku wyrazne pogorszenie.
                jesli to wszystko pozwoliloby mi normalnie funkcjonowac, nie
                szukalabym przyczyny, bo nie sprawia mi to zadnej przyjemnosci.
                pozdrawiam i zycze zdrowia!!!
                • 11.12.07, 08:56
                  Chciałaś rady? To ją dostałaś, równiez odemnie. A co z nią zrobisz,
                  to już tylko i wyłącznie Twoja decyzja i odpowiedzialność.
                  Równiez życze zdrowiasmile
                  • 11.12.07, 09:19
                    Moim zdaniem musisz skontaktować się z lekarzem który ma doświadczenie w leczeniu chorób odkleszczowych.Na dzień dzisiejszy mamy ich w Polsce trzech.W Krakowie, Bielsku Białej i w Warszawie.
                    • 11.12.07, 10:27
                      Cześć Michał

                      Zanim napiszesz na tym forum to przeczytaj FAQ a w szczególności:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=23794966&a=71768798
                      a_o_wroc tego nie zrobiła i już nie jest członkiem forum Borelioza
                      • 11.12.07, 10:50
                        Oczywiscie jeśli chcesz to mogę usunąć twojego posta i napiszesz to
                        pod innym nickiem - może jeszcze Artur tego nie zauwazył.
                        Daj znac co postanowiłeś.
                        • 11.12.07, 13:17
                          No daj spokój, może życie facetowi uratujesz.

                          Kurcze, nawet w mojej zapyziałej jeleniej górze znam ze 3 lekarzy którzy potrafiliby w
                          doskonały sposób poprowadzić terapię przeciw boreliozie, a przy okazji jakbym miał
                          np objawy wskazujące na skrajną niewydajność tarczycy - zleciliby zrobienie badań w
                          tym kierunku, zamiast na siłę zwalać WSZYSTKIE objawy na boreliozę i inne
                          odkleszczowe. Z tego co do tej pory się zorientowałem, wszyscy "polecani" lekarze
                          jedyne co potrafią zrobić to wypisać recepty na antybiotyki ABX. A do tej pory nie
                          dowiedziałem się, czy w ogóle uwzględnili u zgoorka i klematis7 inne możliwe
                          przyczyny?

                          Właśnie klematis7 jest pod opieką takiego "fachowca", ku przestrodze - to już rok
                          będzie niedługo bez poprawy?
                    • 11.12.07, 10:31
                      Uważaj, bo Wielki Brat patrzybig_grin
                    • 11.12.07, 13:11
                      Chodzi o tych lekarzy, którzy specjalizują się w leczeniu odkleszczowej chlamydia
                      pneumoniae (ciekawe kiedy wymyślą sobie odkleszczową grypę, odkleszczowy katar i
                      pewnie odkleszczową za przeproszeniem sraczkę) i leczą boreliozę u ludzi przez 3
                      lata, wstrząsowymi dawkami antybiotyków, mimo braku herksów i jakichkolwiek
                      wyników badań wskazujących na borelkę?

                      To ja dziękuję, wolałbym iść do weterynarza.
                • 11.12.07, 13:07
                  A ja sobie trochę Twój przypadek przemyślałem. I w sumie faktem jest, że nerwicę
                  masz potężną - nie jest w tej chwili istotne, czy ta nerwica jest przyczyną choroby, czy
                  skutkiem. Ważne, że jest. I jako nerwicowiec, będziesz do końca życia zadawać sobie
                  pytanie, czy to aby nie była za słaba dawka antybiotyku, czy drugi raz nie wywołałby
                  herksa, seropozytywności IgM i takie tam.

                  Z tego i tylko z tego powodu proponuję jednak przemyśleć dodanie Unidox 2x100
                  przez 4 tygodnie, niejako "na próbę" i omówić to z lekarzem. Po nim w przypadku
                  boreliozy i innych przewlekłych chorób bakteryjnych nie będzie już żadnych
                  wątpliwości, herx zwali Cię z nóg że postu nie będziesz w stanie tu napisać, a poziom
                  antyciał przewyższy poziom głupoty przeciętnego polskiego wyborcy big_grin Postaram się
                  dowiedzieć jak jest z tym IgM, kiedy i na jak długo się pojawia.

                  Aha, jak wyjdzie badanie na tarczyce to możesz sobie odpuścić myśli o boreliozie i
                  antybiotykach, chyba że objawy nie miną w 100% w ciągu paru tygodni.
                • 11.12.07, 14:19
                  a_o_wroc napisała:
                  > tyle, ze ja nie jestem w stanie wyjsc z domu, bo jestem tak
                  > oslabiona, ze po kilku krokach padam. po 2gie trzese sie jak
                  > galareta, co tez przyjemne nie jest. po 3cie mam slabe czucie w
                  > nogach, a szczegolnie w stopach, co utrudnia zycie jak cholera.

                  O, właśnie. Dodać do tego jeszcze podwyższone leukocyty i płytki - i z takimi
                  objawami zgłosić do lekarza.
                  A obojętnie, co Ci jest - nawet jeśli cos tam Ci dolega - jeśli nie zmienisz
                  podejścia do tych dolegliwości i nie skończysz z dopatrywaniem się u siebie
                  objawów wszystkich możliwych chorob świata - nic Ci nie pomoże.
                  Ja bym jeszcze sugerowala zrobić test tolerancji glukozy.I przemyśleć sposob
                  odżywiania, czy czasem nie unikasz za bardzo węglowodanow lub przeciwnie - nie
                  odżywiasz się przede wszystkim slodyczami.
                  • 11.12.07, 14:25
                    Zazdroszcze wszystkim, ktorzy moga normalnie funkcjonowac i dalabym
                    wszystko, zeby przyczyna moich dolegliwosci byla nerwica! p.s.
                    glukoza i krzywa cukrowa w porzadku.
                    • 11.12.07, 19:03
                      Aha, zanim popełnisz błąd:

                      niejaka "jachora" to naszkam z sąsiedniego forum, która wierzy, że ma boreliozę
                      której nie da wykryć się testami, która nie daje herksów i którą leczy się parę lat. Jej
                      objawy boreliozy to zaczerwienione oczy gdy długo siedzi przy kompie, trądzik na
                      plecach i bodajże miała kiedyś łamanie w kościach przy przeziębieniu.

                      przekonali ją, że powinna zapłacić "ich" lekarzowi i wlewać w siebie antybiotyki w
                      dawkach wstrząsowych (koszty terapii u "znajomego lekarza" dochodzą czasem do
                      1000 zł / miesiąc), bo jak się nie będzie leczyć to umrze czy coś takiego. Leczy się na
                      tą "boreliozę" już chyba rok, oczywiście poprawy zdrowia nie ma ŻADNEJ.

                      Powoli zaczyna do niej docierać, że dała się zrobić w konia na grubą kasę, stosuje
                      teraz typowy unik oszukanej osoby - racjonalizuje sobie, na wszystkie sposoby
                      próbująć udowodnić samej sobie, że jej choroba to jednak borelioza. Grozą napawa ją
                      myśl, że to może być coś innego, że ktoś mający takie "boreliozowe" objawy jak Ty
                      może mieć inne schorzenie. To by podkopało jej obecny światopogląd.

                      Innymi słowy, olej jej posty (pisze tu pod chyba 5 różnymi nickami). Prosiłem
                      administrację forum już nie raz żeby coś z nią zrobić, ale bez efektu. No cóż, może
                      lubią takie towarzystwo.
        • 11.12.07, 18:07
          jeff, a ty co- masz jakieś urojenia?
    • 11.12.07, 17:53
      Jak już badasz wszystko to wex pod uwage te sprawy:
      www.borelioza.itr.pl/page15.html
      jeff za duzo mieli ozorem, zamiast choć trochesię dokształcić i
      doczytać, jaka droge przebywają osoby z kilkuletnią boreliozą.Gdyby
      byłoją tak łatwo rozpoznac i leczyć, jak jeff pisze, to nie
      potzrebowałby nikt zadnergo forum.


      • 11.12.07, 18:48
        kiedyś zdaje się prosiłem o trzymanie ludzi namawiających innych do szkodzenia
        samym sobie z dala od tego forum...
        • 11.12.07, 19:33
          to co tu jeszcze robisz?
    • 11.12.07, 18:05
      1. Lekarze to banda głupców/ lekarze leczą skuteczbnie borelioze
      2. Borelioza łatwo się leczy, tylko dawki musza być nieco większe
      iczas leczenia dłuższy/ borelioze trzeba leczyc większymi dawkami i
      przez dluższy czas
      3. Unidocx 2 x 100 to dawka za mała na wyleczenie z boreliozy/ weź 2
      x 100 unidoxu i jak nie bedzie herxa, to nie ma boreliozy
      4. odpuśc sobie borelioze i weź się za suplementacje/ to moze być
      borelioza
      5. jeśli lekarz wykluczy inne choroby, to pozostanie borelioza,
      nerwica/ lekarze to banda głupców

      itp itd
      • 12.12.07, 07:56
        nie mialam sily wczoraj pisac... jestem jeszcze w szoku. mam wynik z
        poznania - DODATNI!!! a badania na tarczyce wyszly dobrze. to chyba
        mamy rozwiazana zagadke sad
        • 12.12.07, 10:47
          Przecież pisałem, że testy PCR w Polsce są robione na maszynach tak
          zdezelowanych, że wyniki można w przysłowiowe buty wsadzić. Wynik dodatni
          oznacza, że jest jakaś tam szansa na to, że tym razem maszynka im się nie zepsuła i
          faktycznie masz krętki w organizmie. Jak dobrze poszukasz znajdziesz na forum opis
          kilkudziesięciu przypadków w którym dodatni PCR przy negatywnym WB okazał się
          fałszywy (brak reakcji na leczenie), a tylko kilka w których dodatni PCR bez testów WB
          okazał się prawdziwy. Z drugiej strony nie masz w zasadzie żadnego przypadku z
          pozytywnym testem WB nie reagującego na leczenie.

          No ale Twoje zdrowie, tarczyca wyszła dobrze - możesz iść w kierunku infekcji
          bakteryjnych. Może akurat okażesz się jednym z tych przypadków, w których PCR
          wyszedł prawidłowo, sporo rzeczy wskazuje na infekcję - niekoniecznie boreliozy, jak
          pisałem inne bakterie gram-ujemne dają identyczne objawy. Tak czy tak na wszelki
          wypadek przeprowadź pozostałe badania o których była mowa, przynajmniej te
          tańsze.

          I przestań z tymi szokami i spazmami, boreliozę leczy się w miarę łatwo i szybko. Te
          przypadki leczące borelkę przez parę lat to są wszystko ludzie, którzy mają tak
          naprawdę zupełnie inne choroby, ale nie sprawdzili ich przed podjęciem leczenia,
          bo "to na pewno borelioza, na forum mi powiedzieli".
          • 12.12.07, 10:50
            wiesz jeff, moze bym sie nie przejmowala, gdyby chodzilo tylko o
            mnie. ale mam tez dziecko, ktoremu moglam "w spadku" podarowac
            borelke. i to nie jest fajne uczucie sad ale i tak ciagle mam
            nadzieje, ze to "tylko" chlamydia, bo podobno latwiej ja wyleczyc.
            • 12.12.07, 12:11
              Powiem tak

              O wiele łatwiej wyleczyć boreliozę, niż nerwicę. W zasadzie po 2 miesiącach
              antybiotyków powinnaś stanąć na nogi (zakładając, że faktycznie masz tą chorobę).
              Jeśli to nerwica, pewnie musisz pogodzić się z chorobą do końca życia. Co więcej,
              nerwicę z reguły się dziedziczy, borelkę raczej nie, a w każdym razie nie było
              udokumentowanego przypadku.

              Innymi słowy, zawsze szukaj pozytywów smile
            • 12.12.07, 12:11
              No Jeff, ale dałeś popis. Popatrz no, większość Twoich diagnoz
              okazuje się nietrafna, masz coś na własne wytłumaczenie? MOże w
              końcu przytoczysz nazwę twojej super uczelni która zrobiłą z ciebie
              takiego fachowca, i podasz namiary na twoje "dowolne podręczniki
              medycyny". Taka moja prośba jest już na tym forum trzecia. A więc do
              3 razy sztuka... może teraz uda mi się dowiedziec.
              Wiesz co facet, rób to co potrafisz, czyli jeśli jesteś szklarzem,
              to wstawiaj ludziom szyby, a jeśli umiesz pasać zwierzynę, to ją
              pasaj dalej!!!

              A_o_wroc - wspólczuję ci, że to jednak borelioza. Przynajmniej wiesz
              teraz co jest grane. CZy Twój WB był całkiem ujemny? Nie miał ani
              jeddnego małego prążka dodatniego? CZy po prostu nie dali Ci
              szczegółowego wyniku z labu?
              • 12.12.07, 12:26
                Która diagnoza nietrafna? Przecież pisałem, że to MOŻE być borelioza. Ale mogło być
                też coś kompletnie innego. Lepiej sprawdzić niż leczyć "w ciemno" i potem płakać, że
                nie ma efektów.

                Poza tym - jak dobrze poszukasz znajdziesz na forum ze 30 osób które po PCR
                stwierdziły, że na pewno mają boreliozę i.... jej nie miały, zero reakcji na leczenie. Z
                kolei nie ma chyba ani jednej, która nie miałaby szybkich efektów leczenia po
                pozytywnym western blocie IgM, więc odpada teoria o "lekoopornej chorobie". Po
                prostu PCR sieje fałszywymi pozytywami na lewo i prawo.
            • 12.12.07, 12:21
              A właśnie, odnośnie terapii (którą zapewne podejmiesz), dobre rady na wypadek
              gdyby wyszła borelioza:

              1. zaopatrz się w silny rozweselacz, poproś lekarza aby coś nie uzależniającego
              przepisał, o szybkim silnym działaniu. Po co się męczyć z herksem?
              2. aspiryna i inne tego typu wynalazki przeciwbólowe, nie szczędź ich sobie gdy
              pojawią się objawy, pamiętaj tylko że nie wolno łączyć np apapu z ketokonazolem
              (środek często stosowany jako osłona przy antybiotykach)
              3. masz cholernie osłabiony organizm, łykaj silną osłonę do antybioli - liofilizowane
              bakterie kwasu mlekowego z witaminą B1, nystatynę.
              • 12.12.07, 12:28
                wawan, nie mialam zadnego prążka dodatniego. ale to podobno standard
                w przewleklej boreliozie.

                jeff, łykam mycosyst i jakies tam probityki + dieta
                antydepresant tez, ale jakos niezbyt mi wesolo.

                • 12.12.07, 12:55
                  Standard wg oszołomów z ILADS (to taka zgraja pseudolekarzy)

                  Ostatnio jeden z tych czubków przepisał dwójce małych dzieci roczną terapię
                  antybiotykami w dawkach kilkakrotnie przekraczających normę leczenia, chociaż
                  dzieciaków na oczy nie widział. Zrobił to na podstawie opisu choroby przedstawionego
                  przez matkę, opis oczywiście jednoznacznie wskazywał na boreliozę "W stawach coś
                  im strzyka i nie czują się najlepiej". Niezła zadyma była wokół tej diagnozy i terapii,
                  zresztą dalej mnóstwo osób uważa że konował nie popełnił błędu.

                  Zdarzają się boreliozy bez prążków w western blocie (zwłaszcza w polskim western
                  blocie, który jest - delikatnie mówiąc - dziurawy), ale to wyjątki, dotyczą raczej
                  neuroboreliozy przy badaniu z krwi zamiast z płynu mózgowo - rdzeniowego (co jest
                  badaniem błędnym). Mit o boreliozie seronegatywnej wziął się od ludzi
                  zainteresowanych sprzedażą naiwnym antybiotyków, starczy takim nagadać że mają
                  boreliozę bo tego się z reguły nie wykrywa w testach, potem dodać że leczenie trwa
                  latami - i heja, interes kwitnie, borelka ma na tyle dużo objawów że każdemu niemal
                  można ją wmówić.
                  • 12.12.07, 13:16
                    czyli tak jak u mnie. WB z krwi ujemny, bo przeciez nie mialam z
                    plynu robionego.
                    • 12.12.07, 16:36
                      Ale nie masz też typowych objawów neuroboreliozy. W Twoim przypadku
                      seropozytywność powinna być kosmiczna.

                      No dobra, krótko mówiąc - jest jakieś tam prawdopodobieństwo, że masz boreliozę,
                      ale jest też spore że jej nie masz. Zdecyduj co robić, czy podjąć leczenie i jakie,
                      obserwuj organizm - i nic nie przesądzaj.
                      • 12.12.07, 17:21
                        a jakie wedlug ciebie sa objawy neuroboreliozy? bo myslalam, ze
                        takie jak boreliozy. a tutaj wyniki na tarczyce.

                        TSH 0,83 (0,4-4)
                        FT3 3,0 (1,8-4,2)
                        FT4 1,61 (0,8-1,9)
                        aTPO < 10 (<35)
                        PARATHORMON 30,3 (12-72)
                        • 12.12.07, 19:31
                          piękna tarczyca big_grin

                          Neuroborelioza to choroba mózgu i ogólnie ośrodkowego układu nerwowego, w tym
                          kontekście w którym o niej mówimy (brak seropozytywności w krwi) ma się na myśli
                          sytuację, w której TYLKO mózg jest zainfekowany. Chodzi o to, że mózg ma całkiem
                          oddzielny system odpornościowy, jest oddzielony od krwi "barierą". Najogólniej czysta
                          neuroborelioza nie daje wyraźnych objawów stawowych ani skórnych, za to daje
                          bardzo wyraźne objawy neurologiczne, takie jak błyskawicznie postępujący paraliż, z
                          pewnością byłyby widoczne na MRI (i pewnie dostałabyś diagnozę stwardnienia
                          rozsianego). Nie myl paraliżu z osłabieniem, to dwie różne ligi.

                          U Ciebie są objawy skórne (chociaż to może być spowodowane np niewłaściwą
                          gospodarką cynkiem), są stawowe, są objawy mogące wskazywać na infekcję
                          narządów wewnętrznych (wyniki krwi mogące świadczyć o stanie zapalnym), czyli
                          wszystko co ma typowa, zwykła borelka (albo 30 innych chorób). Nie ma raczej
                          objawów neurologicznych - one wszystkie wychodzą w badaniach które miałaś robione
                          (np porażenie niesymetryczne). Chociaż fakt faktem, że badania mogłaś mieć
                          robione np przed przerzutem do mózgu.

                          No dobra, teraz zdecyduj ile masz kasy i co chcesz robić - można wykonać szereg
                          badań dodatkowych na inne choroby, możesz po prostu zacząć próbną terapię na
                          boreliozę i czekać na herksa albo poprawę stanu zdrowia (są schorzenia bakteryjne
                          które dają objawy zbliżone do Twoich ale nie dadzą herksa). A możesz zrobić i to i to,
                          czyli leczyć licząc że PCR wyszło u Ciebie w sposób prawidłowy / jest to inna choroba
                          bakteryjna, np chlamydioza, a jednocześnie szukać innych możliwych przyczyn.
                          • 12.12.07, 21:32
                            Jeff napisał:
                            ....Standard wg oszołomów z ILADS (to taka zgraja pseudolekarzy)

                            Ostatnio jeden z tych czubków .....itp.itd.

                            Do pionka: Gratuluje ci Pionku ze założyłeś tak porządne forum i pięknie je
                            prowadzisz.

                            Do jahorej: Jeżeli ty to TY to proszę nie pisz tutaj - szkoda energii. Napisz
                            lepiej do mnie co u Ciebie słychać.
                            --
                            Pozdrawiam.DX

                            dx771@op.pl
                          • 12.12.07, 22:20
                            jeff01 napisał:
                            Najogólniej
                            > czysta
                            > neuroborelioza nie daje wyraźnych objawów stawowych ani skórnych, za to daje
                            > bardzo wyraźne objawy neurologiczne, takie jak błyskawicznie postępujący paraliż

                            Zgadza się. Nazywanie zaburzeń koncentracji oraz mrowienia w palcu
                            "neuroboreliozą" to jedno wielkie nieporozumienie. Neuroboreliozy nie sposob
                            przeoczyć i nie tak łatwo z niej wyjść.
                            • 13.12.07, 19:02
                              jeanne72 napisała:


                              >> Zgadza się. Nazywanie zaburzeń koncentracji oraz mrowienia w palcu
                              > "neuroboreliozą" to jedno wielkie nieporozumienie. Neuroboreliozy
                              nie sposob
                              > przeoczyć i nie tak łatwo z niej wyjść.

                              Neuroborelioza to zajęcie układu nerwowego, a nie tylko CUN:
                              matrix.wiml.waw.pl/pls/cza/img/06_ppml_2006_4_kajfasz.pdf
                              str.380:
                              2. Neuroborelioza (...)
                              opadnięcie kącika ust, niedomykanie oka (...), dwojenie obrazów
                              (...) drętwienie, ból, parestezje twarzy (...)

                              s,381:
                              Przewlekła neuroborelioza może spowodować spadek nastroju, depresję,
                              ubytki pamięci, zwolnienie tokumyślenia, otępienie, zespoły
                              psychotyczne (...).
                              Utożsamiasz neuroboreliozę tylko z meningitis/ encephalomyelitis?
                              Twój błąd!

                              • 13.12.07, 19:58
                                No nie, tego już za dużo. Ludzie kuźwa próbują innym pomóc, doradzić a to babsko
                                wpada i produkuje bełkot.

                                wynocha babsztylu do podstawówki, tam nauczą rozróżniać OUN i nerwy obwodowe!!
                                Podpowiedzą przy okazji co to jest bariera krew - mózg, chociaż po tym bełkocie
                                którym zalewasz forum każdego dnia wnoszę, że po prostu nie będziesz w stanie tej
                                różnicy pojąć, gdyż wymaga to chociaż szczątkowej inteligencji.

                                Podstawa rozpoznania neuroboreliozy to OBUSTRONNE porażenie nerwu twarzowego,
                                co potwierdzi każdy neurolog. Przypisek dla tępych - nie oznacza to, że w każdym
                                przypadku neuroboreliozy występuje takie porażenie, ale wystąpienie takiego każe
                                szukać przyczyn właśnie w borelce.

                                Zadanie domowe - czemu właśnie obustronne, chociaż nerwy twarzowe położone są
                                daleko od siebie i teoretycznie bakterie nie powinny zająć obydwu?
                                • 13.12.07, 20:53
                                  Szkoda Jeff, że brak ci klasy do prowadzenia dyskusji na poziomie.
                                  No ale cóz, skoro miejsce zobycia twojej wiedzy superfachowej jest
                                  pilnie strzezona tajemnica, to czemu tu sie dziwic...
                                  • 13.12.07, 22:29
                                    tyle dostaje Jeff za obrażanie innych użytkowników forum
                                    • 14.12.07, 08:16
                                      dla zainteresowanych fragment mojego wypisu ze szpitala:

                                      " (...) W zakresie nerwow czaszkowych bez porazen, objawy oponowe
                                      ujemne, w zakresie konczyn sila miesniowa symetryczna, odruchy ś-o
                                      symetryczne, objawy piramidowe ujemne, nie stwierdzono cech
                                      apokamnozy. W bad emg proba miasteniczna ujemna, tezyczkowa
                                      dodatnia. W TK i MRI glowy nie wykazano ognisk patologicznych , w
                                      EEG zapis prawidlowy. W bad neurograficznym nieznacznie obnizona
                                      amplituda z n. strzalkowego prawego. Stwierdzono wyjsciowy
                                      podwyzszony poziom kwasu mlekowego. Przeciwciala p/jadrowe (ANA1),
                                      p/tarczycowe, p/ miesniom poprzecznie prazkowanym- ujemne.
                                      U PACJENTKI Z NERWICA ROZPOZNAJEMY TĘŻYCZKE. "

                                      Podkreslam, ze zaden, ale to zaden lekarz (szczegolnie neurolog) nie
                                      wzieli pod uwage boreliozy, a moje delikatne sugestie w tym kierunku
                                      kwitowali poblazliwym usmieszkiem.
                                      • 14.12.07, 16:27
                                        WIECIE CO!?wszyscy! czy was pogieło,czy ja juz jestem z moim zdrowiem na bakier-
                                        psychiczna! zaraz...,czy to jest prywatna strona tego czy tamtego-nawet jeśli!
                                        Przeczytałam caly wątek a_o wroc i tam juz odzywały się moje szare uszkodzone
                                        pewnie-komorki.Ludzie!Czy Wy rzeczywiscie macie o sobie tak wybujałe
                                        mniemanie?Czy robicie sobie jaja z siebie a moze z nas!!!Bo ja sobie
                                        wypraszam!Ja jeszcze potrafię"nie ugiąć" sie lub co gorsza"leczyć się" przez
                                        internet(jak co widzę!wielu tak robi)No!trochę mi zdrowych szarych pozostało!Nie
                                        uwazam,ze ktoś z Was jest"lepszy"czy"gorszy" ROZMOWA a nie leczenie przez
                                        internet jest nam potrzebna!a na pewno nie taka!!!
                                        Stawianie komuś ultimatum 24h.za babsztyla,to jakaś kosmiczna przeczyna
                                        dyskryminacji(czyt.indorowe napuszenie)Jeśli mam być szczera,to jeff01 i
                                        jego"pisarstwo"dotyka co niektorych do zywego,ale nie sposob się z nim nie
                                        zgodzić,co do"praktyk wielu lekarzy" on śmiało nadstawia policzek za nas(ja się
                                        wstydziłam mówić o swoich dolegliwościach,bo wyczuwałam
                                        ironiczne"podejscie"likarzy do moich problemów zdr.Nie korzystałam z L4.Kupę
                                        pieniędzy wydalam na akupunkturę-z powodzeniem!i wiele innych!!!Zapalenie
                                        mięsnia sercowebo 5 lat temu,to bolerioza,którą sama wyczaiłam,wchodząc na forum
                                        Fibromialgia-pod koniec listopada tego roku.....trwa to 10 l(rumień,psełdo
                                        leczony)z gotowymi(?)Elisa w dwoch kl.(+)(+)ekspresowo trafiłam do zakaznika,i
                                        wiecie CO???To jest wielka kupa badań,by potwierdzić lub zaprzeczyć bolerce i
                                        innym"robalom"+prywatne badania+punkcja pł.mózg-rdzeń i indywinualnym podejsciem
                                        do kazdego przypadky oddzielnie!!! i jestem na DOBREJ DRODZE chć w
                                        toku,wiele,wiele badań!)
                                        Wasze targanie sie po szczekach TU,jest co najmniej nie na miejscu,zeby nie rzec
                                        infantylizm dziewczynek wieku przdszkolnego.Macie"jakiś problem?"to szukajcie za
                                        wczasu gdzieś pomocy,a nam dajcie szukać rozwiązań,porad-tylko! i wychodzenia z
                                        choroby!
                                        • 14.12.07, 16:46
                                          Droga Mario,

                                          Przyznam się szczerze, bo uważam że ludziom nalezy się szacunek, a
                                          jednym ze sposobów okazywania szacunku jest mówienie im prawdy, więc
                                          przyznam się szczerze, że niewiele zrozumiałem z Twojej wypowiedzi.
                                          Jest, jakby to delikatnie ująć, nieco chaotyczna.

                                          Niemniej wydaje mi się, że zrozumiałem Twoje intencje. I w pełni się
                                          z Toba zgadzam. Otóż jest kompletną bzdurą toczenie tak
                                          skomplikowanej, długiej, pseudomedycznej dyskusji w tym wątku.
                                          Szkoda na to czasu. Może warto zacząć się leczyć zgodnie z
                                          sugestiami lekarzy. Jesli 5 z nich mówi mi że mam nerwicę, to mam
                                          nerwicę i opinia 100 osób z forum że mam boreliozę, zaparcie,
                                          tarczycę, czy też wyrostek, nie zmieni faktu że mam NERWICĘ.

                                          O czym najlepiej, Pani a_o_wroc, swiatczy ten wątek. Już po dwóch
                                          Twoich postach widzę że Twój podstawowy problem to nerwica.

                                          • 14.12.07, 18:56
                                            Wiesz pionku,potwierdza się stare powiedzenie"uderz w stoł...rezonansem i to
                                            zgrzytliwym sie nozyce odezwały!!Wybacz,ze nie podejmę z Tobą pisaniny z
                                            predkoscią klawiaturową"ponad dzwiekową"(jak mniemam)bo szkoda moich błon(nie
                                            mylić z dziewiczymi)Twoje silenie się na "sarkastyczne uprzejmości"i nad wyraz
                                            ironizujące a dające się w intencji łatwo odczytać,każą mi jedynie zwyczajnie
                                            acz stanowczo zmilczeć dalsze Twoje niepoCHMowane zapędy epistolarne,tak jak to
                                            powinni zrobić ludzie z problemem-jak to mówisz- podstawowym.Zaszczytem i
                                            niejaką"gloryfikasją" byłoby uznanie Ciebie za jednego z NICH!A i znawcą takim
                                            jak Ty!to mi nie dane było zostać,jedynie marnym piachem,nie godnym Twoich
                                            sandałów.To nie Twoja wima-jedynie,to wielorakie uwarunkowania i
                                            przyczyny,których niestety..... A wiesz? w przypływie chwilowej jażni,przyczyn
                                            mi już znanych powiem:z powazaniem pionku.
                                            • 14.12.07, 19:05
                                              Drogi pionku, doskonale zdaje sobie sprawe, ze mam nerwice, ale to
                                              chyba nie znaczy, ze nalezy wszystkie dolegliwosci podciagac wlasnie
                                              pod to pojecie. czlowiek z nerwica tez moze byc powaznie chory! (o
                                              czym w moim przypadku swiadcza wyniki badan). gdyby wszyscy, ktorym
                                              lekarze zdiagnozowali "tylko" nerwice, odpusciliby sobie dalsza
                                              diagnostyke, pewnie polowy z nich juz by na tym swiecie nie bylo.

                                              p.s. pisze sie ŚWIADCZY, a nie światczy. to tak na marginesie.
                                              • 14.12.07, 20:13
                                                Sorki,że się wkręciłam w Twój wątek, ale nieraz nie wystarczy doprowadzić się do
                                                łez dwójnasób(ze śmiechu też) po drugiej stronie komputera z"geniuszy wszelakiej
                                                wiedzy i cnót dziedziczonych"tylko w sposób adrenalinogennym(po
                                                pionkowemu,nerwejszyn-kurweszel),stanąć w tym samym szeregu(fe)i jeszcze być
                                                zdiagnozowanym w sposob nieomylny i jednoznaczny.
                                                Rzyczę Ci byś umiała podchodzić do takich postów z wielce umiejętnym darem
                                                odczytywania nie tylko intencji autorów ale ich samych.W cichym przeswiadczeniu
                                                liczę na wyrozumiałość mojej osoby.
                                                • 14.12.07, 23:18
                                                  i znowu nic nie rozumiem. I skazany jestem na domysły - jak widzę
                                                  mało trafne.
                                                  A_o_wroc nerwicę trzeba leczyć - leczenie nerwicy przypomina
                                                  leczenie z alkoholowego nałogu. Alkoholik znajdzie 203456 powodów
                                                  dla których jego choroba nie jest najważniejszym, głównym,
                                                  najpoważniejszym powodem jego dolegliwości. A szkoda. Bo nie zdaje
                                                  sobie sprawy, że zanim stał się alkoholikiem to już wszyscy jego
                                                  przyjaciele i znajomi zdążyli sobie wyrobić zdanie na jego temat. I
                                                  to że stanie sie On oficjalnym alkoholikiem nikogo już nie żdziwi,
                                                  zgorszy, ani zniesmaczy - a wprost przeciwnie! Miło zaskoczy, bo
                                                  będzie świadczyło o pewnym procesie myślowym który się odbył i który
                                                  może mieć ciąg dalszy. A... mam zaświadczenie że jestem
                                                  dyslektykiem! Czy to już wystarczy abyś mogła traktować mnie
                                                  normalnie?
                                                  Mario, która z racji cyferki młodą mogłaby być mi mamą. Dalej nie
                                                  bardzo rozumiem jakie intencje Tobą kierują. Zbyt inteligentnie
                                                  piszesz, albo zbyt.... mądry to ja nie jestem
                                              • 15.12.07, 00:37
                                                W takich wypadkach zawsze przedstawiam mój przypadek - przez 2 lekarzy
                                                zdiagnozowana nerwica, która trzymała około roku, była naprawdę w cholerę ostra
                                                (nie byłem np w stanie jechać autobusem), która w ciągu paru tygodni minęła BEZ
                                                ŚLADU gdy usunąłem przyczynę, była nią alergia. Nerwicę mogłem leczyć i 10 lat, ale
                                                na szczęście mam swój rozum i nie słucham "mądrych" z sieci.
                                          • 15.12.07, 00:25
                                            Chłopie, jak się nie znasz to nie zabieraj głosu w sprawach zbliżonych do medycyny.
                                            Ktoś posłucha i może go to zdrowie a nawet życie kosztować.

                                            Taki scenariusz, jeden z kilkuset możliwych: Przewlekła choroba bakteryjna powoduje
                                            upośledzoną pracę hormonów tarczycy we krwi. To jest baaaaaardzo częste, w co
                                            drugim przypadku boreliozy występuje. Stężenie hormonu T3 we krwi prawidłowe, ale
                                            są wszystkie objawy niedoboru, w tym między innymi depresja i NERWICA - tak, ona
                                            jest m.in. objawem niedoczynności tarczycy. Takie rzeczy leczy się objawowo
                                            zwiększając stężenie hormonu, do czasu wyleczenia przyczyny, w tym wypadku
                                            mogłaby to być np borelioza. Dodatkowo zaczynają pasować pozostałe objawy, czyli
                                            np niedobory cynku - one występują przy złej pracy hormonów tarczycowych.

                                            Uparłem się na tą tarczycę, bo sorki, ale obniżona temperatura ciała to nie jest coś
                                            co można sobie wmówić. To widać na termometrze. A jak do tego dochodzą problemy
                                            z przewodem pokarmowym i stawami, diagnoza niemal pewna.

                                            Wiedziałeś, że borelioza powoduje takie zaburzenia? Znasz jakiegoś lekarza który to
                                            objawowo leczy? A leczenie objawowe jest tu bardzo ważne, nie tylko podnosi
                                            samopoczucie, ale również naturalna odporność, co przyspiesza wyleczenie i chroni
                                            np przed candida. W zasadzie podanie hormonu likwiduje 80% objawów choroby. Na
                                            forum borelioza się o tym nie dowiesz, bo jakby wyszło, okazałoby się że
                                            połowa "borelików" ma tak naprawdę TYLKO problemy z tarczycą. Ile kasy by "znajomi
                                            lekarze" stracili, ho ho.

                                            Do przemyślenia, jeden z kilkuset możliwych scenariuszy, przeczytaj 5 razy i pomyśl
                                            jakie mogą być pozostałe, zanim zawyrokujesz "to nerwica". Bo taka diagnoza to coś
                                            jakby choremu na ostre zapalenie wątroby powiedzieć "masz gorączkę".
                                      • 15.12.07, 00:33
                                        No, częściowo sprawa jasna

                                        Nie masz neuroboreliozy. Ona wychodzi w takich badaniach bezbłędnie. Nieważne,
                                        czy zmiany są spowodowane neuroboreliozą, wirusem czy zaburzeniami pracy żylnej,
                                        wyjdą za każdym razem. Nie masz też porażenia jednostronnego, więc odpada jeden
                                        z symptomów.

                                        Dobra, przejdźmy dalej. W odpowiedzi do Pionka możesz wyczytać jeden z możliwych
                                        scenariuszy, ciągle uparcie będę się czepiał zaburzeń tarczycowych. Jest taki trick, że
                                        niektóre choroby powodują, iż hormony nie są odpowiednio wykorzystywane. Masz
                                        odpowiednie stężenie we krwi, ale komórki nie reagują na nie w odpowiedni sposób.
                                        Może to być wywołane np boreliozą, ale może też setką innych czynników.
                                        Porozmawiaj z endokrynologiem.

                                        Z reguły takie zaburzenia po prostu widać gołym okiem - chory ma specyficzny
                                        sposób mówienia, cerę, skórę w dotyku. Dobry lekarz to rozpozna. Jak będą podstawy,
                                        pewnie zgodzi się wypisać próbnie hormon T3 - ale z nim BARDZO ostrożnie, złe
                                        dawkowanie może być nawet groźne dla życia.

                                        Druga rzecz, masz ponoć te zmiany skórne na stopach i dłoniach. Fajnie by było,
                                        jakbyś je sfotografowała i podesłała, kilka fotek z różnych kątów. Do tego przydałaby
                                        się fotka paznokci u rąk, dużo z nich można wyczytać. W miarę wyraźna, czyli
                                        powiększenie.

                                        Widzisz, rozwinęła się u Ciebie nerwica - zakładam, że na skutek jakiejś choroby.
                                        Nerwica daje jednak od cholery objawów niejako sama z siebie, strasznie ciężko
                                        oddzielić co jest spowodowane chorobą pierwotną, a co nerwicą. Ot, taki np "ból
                                        stawów w palcach przy szybkim zginaniu". Połowa ludzkości ma taki "objaw".
                                    • 15.12.07, 00:39
                                      a ten swoje, nie dosc ze nie reaguje gdy inni daja pseudorady mogace doprowadzic
                                      do kalectwa badz smierci, to jeszcze sam takie daje. I banuje ludzi ktorym nerwy
                                      puszczaja gdy to widza.
                                  • 15.12.07, 00:38
                                    no i skasowali mój post, za to post mogący stworzyć zagrożenie dla życia i zdrowia
                                    został.

                                    lepiej powiedz, które antygeny masz pozytywne w tym IgM
                                    • 15.12.07, 10:29
                                      IgM mam tylko watpliwy dla chlamydii. reszta w IgG
                                      • 15.12.07, 14:00
                                        akurat to pytanie było do wawan1 tongue_out
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.