Dodaj do ulubionych

małe dziurki w ubraniach po praniu

14.09.09, 11:01
Witam, podczytuje to forum jako motywacje do utrzymania porządku i powiem
szczerze że macie na mnie dobry wpływ smile Dziękuję. smile
Jednocześnie proszę o pomoc. Od pewnego czasu w ubraniach po praniu obserwuje
małe dziurki, jakby po pęknięciu jednej nitki. Takie oczka. Nie mam pojęcia
czy to może wina pralki? Sprawdziła wnętrze i nie ma tam żadnych wystających
elementów. Co ważne dziurki obserwuje nie za każdym razem. Jestem lekko
zdesperowana bo lada moment większość ubrań będę mieć dziurawych. Pomóżcie.
Edytor zaawansowany
  • 14.09.09, 12:48
    Może któraś sztuka garderoby ma coś metalowego.Może masz małą ilość moli ich
    działalność wychodzi w praniu właśnie.Moja koleżanka kiedyś miała w bębnie
    niezauważalną gołym okiem agrafkę,która się uaktywniała w czasie ruchu bębna.
  • 14.09.09, 13:25
    dzięki za zainteresowanie.
    Mole odpadają. Hmm może coś z tym bębnem w czasie prania się dzieje. Sprawdzę.
  • 14.09.09, 15:05
    U mnie też tak było. Niestety pomogła wymiana pralki, bo naprawa okazała się tak
    droga, że nieopłacalne.
  • 14.09.09, 16:52
    u mnie też pomogła wymiana pralki, okazało sie że wciąga ciuchy w te malutki
    dziurki w bębnie, czasem wychodziła maluteńka dziureczka a czasami wielka jak
    pięść uncertain
  • 16.09.09, 11:01
    Może masz rybiki cukrowe w łazience, tez potrafią robić dziurki w ubraniach.
    --
    Doskonałość jest jedynie deklaracją śmiesznego człowieka.
  • 16.09.09, 11:18
    ło matko :o zapytałam wujka googla jak wygląda ten rybik, niestety mam go w
    łazience i WC uncertain jakim cudem one w ciuchach dziury robią?? brr... pozatym one
    nie mają idealnych warunków u mnie może od sąsiadów przechodza?

    może one były odpowiedzialne za część dziur w moich ciuchach, bo mam pewność że
    większość robiła pralka
  • 18.09.09, 12:38
    Dzięki za cenne rady!
    Przypuszczam ze niestety le przyczyną dziurek może być nocny mieszkaniec mojej
    łazienki. Dziś w nocy zrobiłam nalot i jeden rybik biegał sobie po posadzce.
    Zauważyłam ze większość zniszczonych rzeczy to ubrnka dziecka, często zaplamione
    przez sok z owoców. I teraz tak sobie myślę że pewnie sobie upodobał właśnie
    takie smaki. Dzisiejszy "bohater" został zniszczony ale obawiam się że to moze
    cała rodzinka jako ze mieszkam w bloku, to one mogą się sprytnie przemieszczać.
    Ale wolę walczyć z rybikami niż wymieniać roczną pralkę. Pozdrawiam
  • 21.09.09, 19:41
    U mojej teściowej, gdy jeszcze mieszkał tam mój facet, też zdarzały się takie rzeczy. Widziałam to w jego bawełnianych podkoszulkach. Po moich kilkakrotnych alarmach pogadał z mamą i okazało się, że mama pierze w pralce biustonosze razem z innymi rzeczami (sic!). Nie podejrzewam cię o to ale pisze na wszelki wypadek tongue_out
    W każdym razie to fiszbiny robiły takie numery.
  • 22.09.09, 10:51
    Te francowate stworzonka,są gorsze niż mole.
    Zżerają wszystko - podkoszulki, t-shirty, bluzki, majtki, skarpety...
    A nawet futra. Mojej mamie zeżarły (dzięki Bogu!) ogon z lisa. Wlazły do szafy i
    po prostu odgryzły go. Ogon odpadł, spadł na podłogę w szafie, a one w środku
    zrobiły sobie gniazdo uncertain Ogona nie znosiłam - mała strata.
    Siedzą we wszystkich zakamarkach - nawet w wersalce! złapałam kiedys jednego.
    Grasują przeważnie w nocy - ale i w dzień je widywałam w łazience (bo tam ciemno).
    Uwielbiają bawełnę i wełnę. Dziecięce ubranka są delikatne - dlatego je
    zżerają. Skarpety, majtki, t-shirty - pychota! jeśli bawełniane.
    Sztucznego - bladzie nie ruszą.Firanki są bezpieczne wink krawaty i dżinsy też smile
    Ja pozbyłam się tych francowatych stworzonek - dzięki "zielonej płytce" za
    10-12zł. Trzeba ją zmieniać, chociaż raz w roku. Koleżanka pryska wszelkie
    zakamarki w łazience jakimś sprayem na owady. Baygon'em chyba. Powtarza to co
    2-3 tygodnie i działa. A ja tam wolę płytkę big_grin postawię i zapominam (link do
    płytki jest w wątku o muszkach drozofilach).

    Wszelkie ubrania prac na bieżąco - nie trzymać kilka dni w koszu. One to
    uwielbiają. Nie rzucać też ubrań, na podłogę w łazience - wyłażą w nocy i żrą.
    Sprawdzać od spodu chodniczki łazienkowe - te lepszej jakości są
    "przepyszne"!zeżarły mi już 2! teraz kupuję najtańsze - prawie "plastikowe", za
    jakieś 20zł komplet. Te po 50 zł są z domieszką bawełny - pewnego dnia, zastałam
    sito w łazience. Powyżerały tak sprytnie, że z grubego chodniczka, powstała
    jakby "siateczka", a na niej trzymający się włos.
    Sprawdzać też dywany i wykładzinę! jeśli zauważycie, choćby ślad
    kleju(jakby "mąki"), na podłodze - po podniesieniu dywanu - znaczy, że dobrały
    się do niego.
    Nie kupować do łazienki "dywaników" na metry !!!! takich z gumy,z gąbki,
    z pianki - trzymają wilgoć!! a te france ją uwielbiają i sobie tam siedzą smilepoza
    tym są niehigieniczne - rosną w nich grzyby ;/

    Poza tym rybiki są nieszkodliwe tongue_out tongue_out zeżrą wszystko prócz ciebie smile
    Chemia pomoże.
  • 22.09.09, 10:56
    Zapomniałam dodać, że dziurka po rybiku - jest specyficzna. Nie sposób pomylić
    jej z czym innym, czy to drutem od stanika, żarem/iskrą z papierosa, czy dziurką
    zrobioną przez bęben.
    Jeśli zauważam taką dziurką - wiem, że czas już zmienić zieloną płytkę w łazience.
    Dziurki zaczynają się od - wielkości łebka od szpilki, a kończą na wielkości
    "główki zapałki". Czasem występują pojedynczo, a czasem grupowo tongue_out
    niejednokrotnie wyglądają tak, jakby "oczko leciało".Tak jak w rajstopach -
    dziurka i "drabinka".A czasem jest sama "drabinka" - zwłaszcza pod dywanami i na
    swetrach.
  • 22.09.09, 13:02
    Czyli moje ciuchy nie dość że wciągała pralka (co się dziwić ponad 15 lat
    przetrwała tongue_out) to jeszcze rybiki je zżerały (nie wspominając o molach)

    cafe_tee one mogą przechodzić od sąsiadów np. przez kratki wentylacyjne ?? w WC
    nie ma możliwości żeby się zagnieździły, nie ma w ogóle wilgoci i co pare dni
    wszystko myję płynami które powinny je pozabijać a i tak co jakiś czas łażąuncertain
    nie widziałam ich nigdy żeby łaziły po ścianach i dlatego się pytam...
    no i zawsze są to pojedyńcze już duże sztuki... brrr....
  • 22.09.09, 14:28
    Oczywiście.
    Bydlaki wyłażą kratkami wentylacyjnymi, "kratką" ściekową w zlewie, wannie,
    brodziku, a nawet przez sedes. One lubią wszelkiej maści kratki i dziurki,
    zakamarki,kąty ścian, linoleum - i wykładzinę(tą ostatnia na obiad). Pod
    linoleum w kuchni lub w łazience, wiją sobie "domki".Ciemno, wilgotno - w sam raz.

    Do kratek leję jakieś "krety" w płynie, sypie granulaty, leję domestos - a i tak
    wyłażą. Zmienialiśmy w poprzednim mieszkaniu - kolanko/syfon (nie wiem jak to
    się nazywa) w umywalce, w łazience - jeden bydlak tam latał. One chyba umieją
    pływać.

    Trzeba je chemicznie zwalczać, bo nie da się rady - z nimi. Stawiać płytki,
    wieszać jakieś zawieszki, pryskać rogi, kąty, a nawet zdejmować płytkę w
    łazience (tą od liczników)gdzie są wodomierze, i brzegi/framugi pryskać - a ja i
    do środka, na wodomierze pryskałam.Nawet rury obok wodomierzy - bo tam też łażą.
    A, że są "cieniutkie" i drobniutkie - przełażą "przez kafle"-te zdejmowane,
    służące jako drzwiczki. My uszczelniliśmy dodatkowo silikonem, "drzwiczki"
    ciężko było zdjąć - a i tak przełaziły. Zaraza z nich i tyle.
    Teraz mam jeden otwór mniej - bo w nowym mieszkaniu, liczniki są na zewnątrz - a
    i tak pojawiają się w łazience.
    Pryskać i truć...jedyne wyjście - bo rozlezą się po mieszkaniu, do wersalek,
    szaf itd.
  • 23.04.14, 22:49
    O masz ci los, a ja żyłam w błogim przekonaniu, ze te miniaturki Obcego są całkiem nieszkodliwe sad Na szczęście nic mi jeszcze nie pogryzły...
  • 23.04.14, 23:48
    Od lat sobie mieszkają w mojej łazience, nigdy ich nie przeganiałam ani nie tępiłam, bo mi nie przeszkadzają... Kosz na pranie mam ażurowy, nic nie mam pogryzione ani podziurkowane... jedyne nieliczne dziurki w odzieży powstały na moich oczach i wyżarły je moje własne zwierzaki na moich oczach.
  • 24.04.14, 10:27
    Miewam rybiki w łazience i nigdy nic nie pożarły. Kosz na brudy ażurowy.
    Jeśli chcecie pozbyć się rybików bez użycia chemicznych środków to wystarczy posmarować kartkę płynnym miodem i zostawić na podłodze w łazience na noc. Miód zwabi rybiki które zwyczajnie się przykleją.

    --
    Polne kwiaty są piękne bo takie prawdziwe i bez konserwantów.
    jestem tu i tu
    klik
  • 21.04.14, 22:04
    Rybiki nie żywią się bawełną.

    --
    Lepiej grzeszyć, a później żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło
  • 29.02.16, 22:18
    no własnie!

    u mnie winę ponosił syn- kolekcjoner spinaczy, pinezek, drucików - w jakiejs kieszeni zawsze coś zostało na pranie
  • 04.04.14, 14:18
    Bardziej bym się przyglądnął szafie, czy czasem nie ma / nie było moli.
    Nie sądzę, żeby po samym proszku robiły się dziury w tkaninie. Co innego w miejscach, gdzie się może tkanina przetrzeć z powodu noszenia.
    Mól nadgryza tkaninę i jest ona potem słabsza.
  • 15.04.14, 21:07
    Mam taki sam problem. O dziwo, w poprzednim mieszkaniu miałam rybiki, i od czasu do czasu nawet mole się zdarzały, a pralka dziur nie robiła. Teraz piorę w nowej pralce ( Bosh), nowe mieszkanie na 100 % bez żadnych nieproszonych lokatorów. To w takim razie skąd te dziurki?
  • 16.04.14, 13:22
    Mam ten sam problem, wszędzie na każdej półce z ubraniami zawieszki molowe z dobrą datą ważności, regularnie zmieniane. Rybików nie mam, nie zauważyłam ani razu w łazience żadnego robaka, blok nowy.
    Czy to może być pralka? Nie wiem co dalej robić... Już kilka bluzek musiałam wyrzucić, jedną zostawiłam bo dziurki dość małe i zwyczajnie żal mi było bo bluzka nowa i swoje kosztowała.
    Co robić?
    Dodam, że rok temu zepsuła się pralka ( wkrótce po ustaniu gwarancji ) i wymieniałam bęben.
    Z drugiej strony nie wszystkie ubrania są podziurawione, a wszystkie były prane.
    Co robić?
  • 16.04.14, 14:04
    mam taki sam problem , w ubraniach mojego męża , na koszulkach t-shirt, dziurki robią się najczęściej na dole więc myslał że to od pasow w samochodzie , ale w pasie nie ma co haczyc i tez nie wiemy skąd te dziurki, w moich ubraniach nic takiego nie ma , a mielismy jedna wspolna szafę
  • 17.04.14, 10:31
    W rzeczach mojej córki też wypadały dziury, właściwie tylko na dole np. w bluzkach. Doszłyśmy do wniosku, że to z powodu tych klipsów, które przyczepiają w sklepach...
    Ale tak do kończ nie jestem pewna. Generalnie rzeczy kupowane w sieciówkach są tragicznej jakości.
  • 21.04.14, 19:52
    jeśli dziurki są przy szwach, to wina igieł,które nie są odpowiednie do dzianiny, czyli mają ostre końcówki. W sieciówkach problem bardzo częsty....
  • 27.02.16, 20:46
    To dobre pytanie bo mole raczej nie jedzą takich koszulek tzn mol raczej nie je bawełny ... Mam ten sam problem od dłuższego czasu zauważyłam problemy z gąbka w siodełku stacjonarnym rownież rączki gąbczaste popękały no i w sofie jakby mniej jej się zrobiło ...w ubraniach coraz więcej dziur a żadnego robactwa nie widać .... Pewnego roku na werandzie ze szkła postawiłam z samej gąbki sofę taka do siedzenia .... Parzyło na werandzie było ponad 50 stopni a wieczorem zobaczyłam obok sofy takie robactwo jak w śmietniku szybko odwróciłam sofę i zobaczyłam ze gąbka ma wklesniecie tak na szer telefonu gdy go położyłam to się schował . Szybko wyrzuciłam te sofę ale po jakimś czasie zaczęły mi się niszczyć ubrania ani wtedy ani teraz nie widzę nic chyba muszę czekać na upały i wystawić wszystkie rzeczy na działanie temperatury bo nikt nie wie co to jest normalne Archiwum X
  • 02.03.16, 03:37
    bnie wiem czy nie lepiej wystawiać na mróz


    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    Nie mam bałaganu - moje rzeczy prowadzą koczowniczy tryb życia wink
  • 02.03.16, 11:51
    stary wątek ale, widzę, "jary' i ciagle cos nowego.
    Dodam wiec swoje spostrzeżenia. W moich, niektórych, ubraniach tez robia sie dziurki po praniu. Z reguly dotyczy to wyłącznie bawełnianych koszulek. Stawiam na słabą jakośc tychże. Szczególnie, że mam na stanie kilka koszulek, starych mocno i służących już jako domowe, które sa w stanie nienaruszonym. Nieco sprane kolory jedynie ale wybaczm to 10 letnim t-shirtom. Róznica jest taka, że te koszulki były kupione poza Polską, te konkretnie we Włoszech, i są markowe. Moi synowie mają właśnie kilka takich koszulek, dostali jako prezenty. Noszą je do dziś choc obecnie "po domu" raczej.
    Te pozostałe, nowe koszulki, często są podziurkowane, po praniu. Kupione u nas i niby też w lepszych sklepach. Stawiam, że to kiepska chińszczyzna, jednak.
    W pralce na pewno nie powinno prać się jednocześnie spodni (suwaki) i żadnych bluz z suwakami. Oraz niczego co ma ostre koncówki jakieś np. ozdobniki różne.
    Dodatkowo zauważyłam, że problem u mnie właściwie powstał po wymianie pralki. Moja nowa pralka ma duze dziurki w bebnie. Ta stara miała gdzies o połowę mniejsze.
    Wniosek taki wysnułam po tym, jak bęben (czyli jego dziurki) wciągnął w czasie prania sznurek od kaptura bluzy. Przypuszczam więc, że także moze wciągnąć kawałek tkaniny np. cienkiej koszulki, w sprzyjajacych okolicznosciach.
    Jeśli dziurki spowodowałaby mole to ich obecnosc widać, nie tylko po ewentualnych zniszczeniach. Muszą być widoczne motyle mola bo to one składaja jaja w ubraniach, czy też, jak przypuszczacie, gąbkach czy w innych miejscach.
    Jednak pragne zauważyć, że gąbka ulega degradacji sama z siebie, z powodu starości. A że teraz wszystko jest byle jakie (byle najtańsze) to i jakosc, a co za tym idzie, trwałość jest też byle jaka. Gąbka dosyć szybko kruszy sie i "znika".
  • 07.12.16, 10:18
    Mam taki sam problem. Pralka Beko WRE 7532X0. Okazuje się .że w otworkach w bębnie są małe zadziorki widoczne po powiększeniu. Serwisanci umywają ręce sprawę kieruję do sądu. Pozdrawiam.
  • 07.12.16, 12:29
    Pralki beko robią dziurki. Mają za duże oczka w bębnie a krawędzie oczek są pozadzierane.
  • 07.12.16, 12:35
    Porób zdjęcia bębna i powiększ to zobaczysz przyczynę. U mnie pralka Beko robi to samo nawet fachowcy z beko tego nie zauważyli , na otworach w bębnie są zadziory . Beko robi wszystko żeby tego nie uznać bo to wada fabryczna a to wiadomo co za tym idzie.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.