Dodaj do ulubionych

mikrofalówka

06.12.09, 21:45
Powiedzcie z własnego doświadczenia, czy kuchenkę mikrofalowa warto mieć w
domu, bo zastanawiam się nad kupnem takiej
najprostszej(podgrzewanie,rozmrazanie),a nie jestem zwolennikiem
przygotowywania w niej potraw, czy faktycznie jest niezbędna, a przede
wszystkim bezpieczna dla zdrowia.Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 06.12.09, 21:53
    Warto.

    - pozwala odgrzewać różne rzeczy bezpośrednio na talerzu
    - nie przypala naczyń ani potraw
    - jest energooszczędna
    - jest szybka
    --
    IX. Unikać ideologii, które obiecują ostateczne wyzwolenie ludzkości. Obdarzeni
    cząstką wolności, powinniśmy ją natychmiast ograniczyć, ze względu na dobro
    bliźniego. (Z. Herbert)
  • 06.12.09, 22:03
    Szczególnie warto wtedy, kiedy każdy je o innej porze. Gotujesz raz, a potem
    każdy sobie nakłada i błyskawicznie podgrzewa. Najlepiej kupić taką z grillem.
  • 06.12.09, 23:17
    warto


  • 07.12.09, 07:30
    Warto! Tylko trzeba koniecznie przeczytać instrukcję i stosować się do niej smile
    Co do zdrowotności urządzenia, są oczywiście różne opinie, ale nie znam
    porządnych,udokumentowanych wyników badań naukowych na ten temat. Tylko takie -
    jedna pani drugiej pani powiedziała... Można wierzyć, można nie. U mnie wszyscy
    zdrowi, a mamy już drugą (w sumie ponad 15 lat).
  • 07.12.09, 07:44
    bardzo warto. U mnie każdy je o innej porze - takie rozkłady dnia-
    zatem sam sobie odgrzewa to, co ugotowane. 2-4 minuty odgrzewania na
    talerzu, bez możliowści przypalenia, bez zapachów - i siada do
    posiłku.
  • 07.12.09, 08:07
    Przy małym dziecku nie zastąpiona.
  • 07.12.09, 08:58
    Mam SHARPa od 16 lat. Nie wyobrażam sobie bez niej życia. Dla mnie
    bardzo ważne jest, że można wszystko podgrzać bez grama dodatkowego
    tłuszczu, bardzo szybko (moc 1100 W) i przy mniejszym zużyciu
    energii. Naprawdę warto. Aha, wszyscy jesteśmy zdrowi (wbrew różnym
    poglądom o szodliwości kuchenki).
  • 07.12.09, 14:38
    Ja też polecam - jakiś prosty model, do podgrzewania i rozmrażania. Gdy dużo
    gotuje się w domu, ma się małe dzieci albo każdy członek rodziny je o innej
    porze, to sprzęt jest bardzo pożyteczny.
  • 07.12.09, 18:26
    Czy niezbędna - pewnie nie, bez też dawałam radę, ale przydatna. Nie gotuję w
    mikrofali, ale notorycznie zapominam wyjąć dzień wcześniej mięso z zamrażalnika
    wink Wtedy jest jak znalazł. Albo jak chcę podgrzać talerz zupy, to podgrzewam
    talerz zupy, a nie cały gar, albo nie paprzę mniejszego gara. Rozmrażam też i
    podgrzewam gotowe kotlety (mielone, schabowe), bo na patelni zawsze się trochę
    przypsną. Także przydaje się.
    --
    75/112 - 70(32)J/70P
    Czy masz dobry stanik? -obejrzyj
  • 07.12.09, 18:35
    Bardzo się przydaje. U mnie nawet 81 letnia mama przekonała się do
    podgrzewania w kuchence i chwali to sobie.
  • 08.12.09, 08:34
    codziennie rano jem musli. Talerz mleka do mikrofali, można spokojnie robić coś
    innego, bo nie wykipi. po 3 minutach wyciągam, dosypuję płatki. Bardzo wygodne!
  • 08.12.09, 09:07
    Nie jest niezbędna, ale bardzo przydatna. I jest bezpieczna. Też nie gotuję w
    kuchence, nawet nie rozmrażam, tylko podgrzewam.
  • 16.12.09, 09:09
    Przydaje się, ale wiedz o tym, że potrawy podgrzewane w mikrofalówce są często
    dużo mniej smaczne. Np. dla mnie kotlet podgrzany w mikrofali nie umywa się do
    tego podgrzanego na patelni lub po prostu tego świeżego.

    Widziałam przypadki podgrzewania w mikrofali jajecznicy, kawy. Bez mikrofali
    ciężko by było te rzeczy podgrzać, a posiadanie mikrofali może podsuwać takie
    głupie pomysły na podgrzewanie czegoś, co nadaje się do wyrzucenia wink

    Moim zdaniem zupy dobrze nadają się do podgrzewania w mikrofali, a wiele innych
    potraw sporo traci...

    Ale warto mieć, czasami się przydaje.
  • 16.12.09, 10:37
    mabel20 napisała:

    > Przydaje się, ale wiedz o tym, że potrawy podgrzewane w mikrofalówce są często
    > dużo mniej smaczne. Np. dla mnie kotlet podgrzany w mikrofali nie umywa się do
    > tego podgrzanego na patelni lub po prostu tego świeżego.

    Zgadzam się, programowo nie mamy mikrofalówki, bo każde bez wyjątku jedzenie
    smakuje nam obrzydliwie. Nawet zupa jest jakaś dziwna. Mamy za to fajny
    opiekacz, o taki:
    img.nokaut.pl/p/5e/46/5e464dc09e1ae04c621c9796675d288e500x500.jpg i
    podgrzewamy w nim różne rzeczy, które trudno podgrzać na kuchence. Lubimy poza
    tym zapiekanie, a to zżera mniej prądu, niż wielki piekarnik. Jednym słowem -
    lepszy fajny opiekacz niż mikrofala.
  • 16.12.09, 11:24
    Też mam taki opiekacz - i zamierzam go zamienić jak najszybciej na mikrofalówkę
    z funkcją Crispy. Powód: PRĄD. Rany, ile to żre. 10x więcej niż mikrofalówka, i
    to przez więcej czasu.

    Choć zgadzam się, że niektóre potrawy mikrofalówka "psuje".
    --
    II. Należy kochać Bogów, bo to oczyszcza serce. (Herbert)
  • 17.12.09, 05:02
    misself napisała:

    > Choć zgadzam się, że niektóre potrawy mikrofalówka "psuje".

    No ja akurat myślę, że (tylko) niektórych nie psuje smile.
  • 16.12.09, 23:36
    NO tak, ale dziecku nie pozwolisz samodzielnie podgrzewać obiadu w opiekaczu, bo
    się poparzy- pod tym względem mikrofala jest bezpieczna.
  • 17.12.09, 04:56
    kk345 napisała:

    > NO tak, ale dziecku nie pozwolisz samodzielnie podgrzewać obiadu w opiekaczu, b
    > o
    > się poparzy- pod tym względem mikrofala jest bezpieczna.

    Jest bardziej bezpieczna - ale czy zupełnie bezpieczna? Zawsze zostaje jeszcze
    kwestia nierównomiernego podgrzewania jedzenia w mikrofali. Ale może wystarczy
    nauczyć dziecko, żeby zawsze dokładnie wymieszało posiłek przed jedzeniem. Jeśli
    w garnku nie zamieszasz, to się przypali, a jeśli w mikrofali nie zamieszasz, to
    co prawda się nie przypali (no chyba że za duża moc, za długi czas itd.), ale są
    spore szanse na to, że w jednym miejscu będzie zimne, nawet lodowate, a w innym
    gorące, prawda? Można się czasem naciąć.
  • 17.12.09, 15:49
    Ja jednak nadal będę twierdzić, że mikrofalówka jest bezpieczna:
    dziecko nie oparzy palcow, co moze nastąpić, kiedy wyjmuje jedzenie
    z opiekacza, albo odgrzewa obiad na kuchence- tu chyba nie ma
    wątpliwości. Mikrofalówka nie ma odkrytego źródła ciepla, na tym
    polega zasadnicza różnica.
  • 17.12.09, 17:36
    Rozumiem i częściowo się zgadzam. Twierdzę tylko, że można się poparzyć
    jedzeniem z mikrofalówki, bo mikrofalówki mają tendencję do nierównomiernego
    podgrzewania jedzenia - w jednym miejscu zimne, w drugim - ukrop.
  • 16.12.09, 09:21
    Absolutnie NIE JEST niezbędna. Większość potraw możesz podgrzać na
    kuchence gazowej. A jeśli cos jest niesmaczne po podgrzaniu na ogniu
    (vide omawiane tu jajecznica i kawa), to raczej bym tego po prostu
    nie odgrzewała.
    Według feng shui i kuchni pięciu przemian jedzenie z mikrofali jest
    kompletnie bezwartościowe. No ale to już kwestia tego, na ile musisz
    mieć twarde wyniki badań na obecnym etapie rozwoju nauki.
    Moim zdaniem o wiele przydatniejsza w kuchni jest zmywarka niż
    mikrofalówka.
  • 16.12.09, 10:36
    > Według feng shui i kuchni pięciu przemian jedzenie z mikrofali jest
    > kompletnie bezwartościowe.

    Zgadzam się, mikrofala nie jest niezbędna.
    Kuchnia pięciu przemian i feng shui, też nie są niezbędne. A mnie nawet
    niepotrzebne.
  • 16.12.09, 11:08
    cale zycie sie glowie czy te mikrofale sa aby zdrowe...
  • 16.12.09, 11:26
    joanna-olga napisała:

    > Absolutnie NIE JEST niezbędna. Większość potraw możesz podgrzać na
    > kuchence gazowej.

    A jak nie masz kuchenki gazowej? big_grin
    --
    IV. Modlić można się wszędzie. Najgorszym miejscem są świątynie. Panuje tam
    zaduch. (Z.Herbert)
  • 16.12.09, 11:31
    > A jak nie masz kuchenki gazowej? big_grin

    To masz zgryzotę smile
  • 16.12.09, 20:42
    joanna-olga napisała:

    > > A jak nie masz kuchenki gazowej? big_grin
    >
    > To masz zgryzotę smile

    To ja faktycznie ma zgryzotę, bo nie mam kuchni gazowej, tylko
    ceramiczną. Przynajmniej nie wdycham tych spalin gazowych, i mam na
    dodatek czystą kuchnię.
  • 16.12.09, 23:09
    jagoda85 napisała:
    >
    > To ja faktycznie ma zgryzotę, bo nie mam kuchni gazowej, tylko
    > ceramiczną. Przynajmniej nie wdycham tych spalin gazowych, i mam na
    > dodatek czystą kuchnię.

    Ejże, ze skrajności w skrajność?
    --
    IX. Unikać ideologii, które obiecują ostateczne wyzwolenie ludzkości. Obdarzeni
    cząstką wolności, powinniśmy ją natychmiast ograniczyć, ze względu na dobro
    bliźniego. (Z. Herbert)
  • 16.12.09, 23:08
    joanna-olga napisała:

    > > A jak nie masz kuchenki gazowej? big_grin
    >
    > To masz zgryzotę smile

    To kupujesz mikrofalówkę i raz na zawsze cieszysz się z niższych rachunków za
    prąd i nieprzypalonych przez wielokrotne podgrzewanie garnków big_grin
    --
    II. Należy kochać Bogów, bo to oczyszcza serce. (Herbert)
  • 16.12.09, 12:14
    Mikrofalówka? jasne, że potrzebna. Ja używam jej niemalże codziennie, bo to
    trzeba zupkę podgrzać, grzaneczkę sobie zrobić, a wiadomo, że w mikrofalówce
    szybciej i prościej smile
    Takie zwyczajne mikrofalówki bez dodatkowych specjalistyznych funkcji kosztuja
    naprawde niewiele. Swoją LG kupiłam w Electro za niecałe 200zł. Działa bez
    zarzutu i jak sprawdzałam nie zużywa dużo pradu.
  • 26.12.09, 22:29
    niezbędny sprzęt to to na pewno nie jest, ale niewątpliwie ułatwia
    życie.
    niezdrowa? nie wydaje mi się.
    co do wszelkich funkcji dodatkowych, warto zapoznać się ze
    specyfikacjami sprzętów tego typu i zorientować co serio będzie
    potrzebne (na stronie moderni masz całkiem rozbudowane opisy, polecam
    zajrzeć). sama polecam funkcję grilla, naprawdę fajna rzecz, bo
    jedzenie nie jest gumowe, a to dość ważne na przykład jeśli chodzi o
    odgrzanie pizzy (ja nie lubię flakowatej). poza tym większych wymagań
    raczej nie mam, z funkcji crisp raczej nie korzystam, i nie słyszałam
    by była jakoś szerzej polecana...

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.