jak zmusić faceta do sprzatania w domu???
Witajcie.
mam od dluzszego czasu problem z moim chlopakiem. Nie jesteśmy malzenstwem, ale od dwoch lat mieszkamy razem. Problem polega na tym, ze on praktycznie w ogole nie sprzata w domu i co gorsza nie szanuje porzadku, ktory ja robie. Podzial obowiazkow ustalislismy gdy wprowadzilismy sie do nowego mieszkania i jako, ze on pracuje wiecej niz ja, zaproponowalam, ze duzo porzadki bede robic, byleby tylko on sznowal ten porzadek i sprzatal po sobie (ciuchy, ksiazki, papiery itp.). Co raz po moim sprzataniu zwracalam mu uwage, ze jednak chyba nie bardzo szanuje moja prace i w ogole nie zwraca uwagi na balagan w domu. Zazwyczaj konczylo sie to klotnia o to, ze on nie ma czasu tego wszystkirgo robic itd. Ze ma mniej czasu to prawda, ale poscielenie rano lozka trwa 2 minuty, a schowanie masla do lodowki nawet nie tyle, a nadal tego nie robi...
Probowalam rozmawiac, probowalam nie sprzatac, ale nic nie dziala, a ja nie moge zniesc syfu w domu.
Czy istnieje w ogole jakis sposob zeby on zaczal zauwazac, ze porzadek jest wazny i ze sam sie nie robi? Strasznie mnie to denerwuje i robie sie przez to zla, a nie chce zeby to doprowadzilo do wiekszego konfliktu, bo chyba jakos da sie temu zaradzic.
Dodam tylko, ze jesli chodzi o gotowanie np. to nie mamy takiego problemu.
Bede wdzieczna za rady i doswiadczenie!
pozdrawiam!