jak pozbyć sie tabunów kurzu Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • mam ogromny problem.
    sprzatam 2-3 razy w tygodniu, odkurzalam i mylam mopem podlogi we wtorek rano,
    dzisiaj patrze a w kącie za drzwiami od lazienki sa ogromne koty z kurzu. mam
    w domu malego alergika i naprawde staram sie dokladnie sprzatac.
    czy spowodowane to jest ze mam zbyt duzo przedmiotow (na szafie pudla po
    butach, bo czasem sprzedaje na allegro i wykorzystuje je do pakowania a w
    piwnicy juz nei mam miejsca), ktore sa swietnym magnesem na kurz, czy sprzatam
    niedokladnie czy moze to normalne?
    mieszkamy w bloku na 1 pietrze nie ma blisko ruchliwej ulicy z ktorej unosilby
    sie kurz itd..
    czy sa moze jakies wynalazki, ktore opozniaja to wszystko?
    moze to glupie pytanie, ale pomozcie, bo dziecko mi sie rozchoruje ;/
    --
    Starosc to nieuleczalna choroba.
    • Nie wiem, jak z podloga i dywanami, ale do mebli posiadam spray
      woskowy, ktorego uzywam raz na miesiac i kurz na meblach nie siada,
      ale nie wykluczone jest, ze on moze tez Twoje dziecko uczulac, bo
      zapach utrzymuje sie dosc dlugo i musze porzadnie wietrzyc.
      --
      Ciagnij, ciagnij, bo rosnie...powiedzial maz do zony, nalewajac jej
      piwo do szklanki...
      • gdzie kupiłaś ten spray?Możesz podać dokładną nazwę?
        • bursztyn 9: Spray kupilam w Niemczech, w jednej z drogerii, ale w Pl
          tez sa dostepne np. z Sidoluxa

          --
          Ciagnij, ciagnij, bo rosnie...powiedzial maz do zony, nalewajac jej
          piwo do szklanki...
      • wlasnie mam problem z roznego rodzaju srodkami chemicznymi wiec meble staram sie
        wycierac wilgotna sciereczka z mikrofibry i radzi sobie z kurzem rewelacyjnie. a
        podlogi pozostaje mi chyba scierac codziennie. tylko, ze na to wszystko brakuje
        mi albo czasu albo sil.
        mialam kiedys sidolux z woskiem i rzeczywiscie, jest swietny. powierchnie
        pozostaja "sliskie"
        --
        Starosc to nieuleczalna choroba.
        • Problem może być w tym pod czym i na czym śpisz, rzeczy które
          nosisz. Starsze rzeczy, poduszki z pierza, kołdry puchowe, z pierza,
          wełny, wszystko to może powodować wzmożaną ilość "kotów".
    • kurz na meblach wydaje mi się, ze mam w mniejszej ilości po użyciu Pronto w
      sprayu (coś chyba Multi...)nie ma zapachu, ale też nie nabłyszcza.

      Podłogi teraz częściej odkurzam tylko (kupiłam sobie nowy odkurzacz z Hepa) niż
      myje i też mam wrażenie, że jest lepiej. Wcześniej dziń po myciu podłóg
      zbierałam łopatke kurzo-piachu.
    • mam to samo, ale wydaje się że to wina paneli.
      tzn w poprzednim mieszkaniu był parkiet i tak się koty nie kociły
      w tym są plastikowe panele i koty nawet kątów nie potrzebują żeby się kłębić.
      nie wiem dlaczego na plastiku miałoby być kurzu więcej niż na drewnie ale tak
      sobie zaobserwowałam.
      aha - no i u mnie twórcą "kotów" jest kot, który gubi włoski
      --
      blog o moim szydełkowaniu www.kikimora.blogs.no
      • kikimora78 napisała:
        > nie wiem dlaczego na plastiku miałoby być kurzu więcej niż na drewnie ale tak
        > sobie zaobserwowałam.

        Całkiem logicznie - plastik przyciąga kurz, na drewnie kurz tylko osiada. To
        można zaobserwować obejrzawszy dokładnie obudowę komputera albo telewizora. Nie
        znalazłam jeszcze sposobu na to poza częstym sprzątaniem... Choć oboje z
        narzeczonym jesteśmy alergikami, i to uczulonymi na kurz.
        --
        IV. Modlić można się wszędzie. Najgorszym miejscem są świątynie. Panuje tam
        zaduch. (Z.Herbert)
    • trudno się ich pozbyć skoro sami je tworzymy wink gubiąc naskórek,
      włosy, przenosząc ziemię piach na butach, od tego dochodzą włókna z
      tknin, no i różne zywe organizmy... nie zwalczysz tego

      trzeba odkurzać, czasami jak nie mam czasu to przecieram kąty
      zwilżonymi ręcznikami papierowymi, zbieram to co widzę
    • winne moze być pierwsze piętro.. Brak ruchliwej ulicy zaostrza wylęg kotów -
      przy takiej ruchliwej miałam meble/podłogę/szyby w oknach pokryte pyłem, a koty
      mam ciągle w mieszkaniu na I piętrze w środku osiedla, z dala od samochodów..
      Nie znałam tego zjawiska w mieszkaniu na 10 piętrze...

      teraz jest trochę lepiej (w zimie), moze dlatego ze mniej wietrzę i krócej mam
      otwarte okna. Kotów najwięcej jest przy drzwiach i w okolicy balkonu, no i w
      każdym kącie. Sytuację da się opanować myjąc codziennie podłogę - nawet nie
      całą, tylko zbierając te koty przy ścianach, wokół mebli i pod meblami.. (ale
      zeby mieć do tego jeszcze energię..) Trochę jest lepiej odkąd staram się nie
      zostawiać nic "na wierzchu" (puste powierzchnie łatwiej przetrzeć).
      no i dokładnie wytrzepuję wszystko, przed wniesieniem z balkonu do mieszkania
      (np. pranie..)
      Zastanawiałam się kiedyś nad moczeniem firanek codziennym, ale trochę boję się
      grzyba.
    • wystarczy,ze masz jakas mala wytwornie czegos w okolicy - produkuja
      kurz to i on do ciebie sie wciska

      a jak u sasiadow
      czy tak samo duzo?
      --
      > - zapierdalam jak dziki osiol
      Prace wykonuje z pasja i zapalem.
      • izabelski napisała:
        >
        > a jak u sasiadow
        > czy tak samo duzo?

        Poszłabyś do sąsiada spytać, czy ma kurz? o.O
        --
        IV. Modlić można się wszędzie. Najgorszym miejscem są świątynie. Panuje tam
        zaduch. (Z.Herbert)
        • yy,ja wiem, ze moja sąsiadka też narzeka na "tabuny" smile ona mi zasugerowała
          zamykanie okien
          • i nic tu nie mają zamykane okno,bo pomieszczenia muszą być wietrzone.Te kłębki
            zazwyczaj są jak odsunie się wersalkę czyli jedynym rozwiązanie jest ścieranie
            kurzu z pudełek i ścieranie przede wszystkim tam gdzie wydawałoby się,że można
            sobie odpuścić.Nie ma innej radysmileWiem coś o tym,bo maluszki mają z tym problem.
            • Dobrze mieć TŻ uczulonego na kurz-sam z własnej woli wyjmie
              narzędzie odkurzające i zlikwiduje źródło swoich problemów
              ---------------------------------------------
              Wczoraj wieczorem dyskutowaliśmy jak zwykle z żoną o tym i o
              tamtym...
              Dochodząc do jakże delikatnego tematu eutanazji - o wyborze między
              życiem i śmiercią - powiedziałem:
              - Nie pozwól mi żyć w takim stanie, bym był zależny od jakichkolwiek
              urządzeń i karmiony przez rurkę z jakiejś butelki. Jeśli przyjdzie
              mi znaleźć się w takiej sytuacji, lepiej odłącz mnie od urządzeń
              które trzymają mnie przy życiu.
              A ona wstała, wyłączyła telewizor i peceta, a piwo wystawiła za
              drzwi...
              • Bynajmniej.
                Osoba uczulona na kurz nie może odkurzać, mało tego, nie może wejść
                do pomieszczenia, które było właśnie odkurzane. Powinna odczekać
                minimum dwie godziny - aby opadł kurz, który w procesie odkurzania
                podnosi się i łatwiej go wdychać.
          • kotwtrampkach napisała:

            > yy,ja wiem, ze moja sąsiadka też narzeka na "tabuny" smile
            Ty wiesz, ale jeśli byś nie wiedziała, to byś poszła pytać? smile
            --
            IX. Unikać ideologii, które obiecują ostateczne wyzwolenie ludzkości. Obdarzeni
            cząstką wolności, powinniśmy ją natychmiast ograniczyć, ze względu na dobro
            bliźniego. (Z. Herbert)
            • Moja znajoma zachwala mi odkurzacz samobieżny (?) - coś, co cały dzień jeździ i
              odkurza, a gdy traci moc samo podjeżdża do bazy i się doładowuje. Chyba jest
              strasznie drogi, ale może warto się szarpnąć.
              --
              I love mankind; it's people I can't stand. (Linus Van Pelt)
              • To ten odkurzacz cały czas jeździ i odkurza podłogi?A co kurzem np. na
                meblach?To przecież tak naprawdę nie zdaje egzaminusmileJa bym nie mogła jakby mi
                to tak cały czas jeździło.Serio byś się szarpnęła na to?
                • jesli ktos ma ogromna przestrzen salony, korytarze itd to ten odkurzacz jest fajny. zaoszczedzi czasu na odkurzaniu recznym i czesto na lataniu z mopem (bo sa chyba tez piorace? )

                  co do kurzu to macie racje. generalnie mamy parkiety i pozbyc tegos ie nie da. jestem na L4 wiec mam troche czasu aby powyrzucac pudla, poprysznicowac kwiaty, wyczyscic i pochowac obuwie, ktorego sie na codzien nie uzywa i generalnie zrobic remanent w szafie. nazbieralo sie tych zbednych powierzchni. wiem, ze to wiele nie da, ale przynajmniej mam wiecej miejsca.

                  w moim rodzinnym domu sa panele. i generalnie panuje tragedia. dokladnie jak ktoraz z Was napisala wyzej, z enie trzeba kątów zeby kurz sie kłębił.
                  pozostalo nam sprzatac albo stac sie tolerancyjnym dla otoczenia wink
                  --
                  Starosc to nieuleczalna choroba.
        • oczywiscie ze tak
          bo kurz w moim mieszkani przez pewien czas an pewno byl efektem
          burzenia domow w sasiedztwie, o czym dopiero dowiedzialam sie po
          jakims czasie

          nei o to chodzi,zeby zamylac okna, ale zeby znac zrodlo kurzu...
          --
          > - zapierdalam jak dziki osiol
          Prace wykonuje z pasja i zapalem.
    • Trzeba tez pamiętać o dość częstym zmienianiu filtrów i worków w odkurzaczu. Mój
      mąż np.: używał odkurzacza do zbierania tynku gipsowego po remoncie więc
      późniejsze jego odkurzanie oznaczało stratę czasu. Proponuję kupić więcej
      dywanów/chodników/ firan/zasłon w oknach zawsze to mniej widać i tak już nie
      działa na nerwy.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.