Dodaj do ulubionych

Dobra suszarka do włosów poszukiwana.

04.01.10, 13:09
Szukam takiej co "zaopiekuje" się włosami a nie zniszczy.
Edytor zaawansowany
  • 04.01.10, 14:01
    Znajdź taką, która ma regulację temperatury - najbardziej włosy niszczy gorące
    powietrze. Ja mam jakiś kombajn z Biedronki, firmy Perfect, ma tak dużą moc, że
    bez problemu radzi sobie z suszeniem nawet zimnym powietrzem.

    Używałam kiedyś jakichś jonizujących cudów, bez efektów. Jak suszysz codziennie,
    to cudów nie ma.
    --
    Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
    oni ciekawi siebie.
    ich4pory.blogspot.com
  • 04.01.10, 14:40
    Takich zwierząt, jak suszarka pielęgnująca, nie ma. Może ewentualnie mniej lub
    bardziej niszczyć włosy. Odkąd dostałam Rmingtona D-3410 jestem baardzo
    zadowolona. Jonizuje, co przy moich kłakach jest akurat istotne, bo mi się
    elektryzowały niemiosiernie. Ma dużą regulację temperatury (gorący strumień jest
    naprawdę gorący, a zimny naprawdę zimny) i trójstopniową siłę nawiewu. Nie ma
    tego plastikowego ustrojstwa zwanego dyfuzorem. Ja go nie potrzebuje, bo z
    kręceniem raczej walczę niż podkreślam. Jest mała i lekka (co doceniłam, jak
    mojej mam sobie kupił fryzjerską Rowentę i myślałam, że mi ręka odpadnie w
    połowie suszenia). I ma jeszcze bardzo pożyteczny długaśny kabel. Mam ją trzy
    lata i nic jej nie dolega.
  • 04.01.10, 15:14
    ja akurat uzywam dyfuzora, wiec moge powiedziec - jesli tez chcesz
    go uzywac, wybierz lekka suszarke - bo mopja siostra nie sprawdzila,
    jak kupowala i teraz odpada jej reka przy suszeniu.
    Ja mam model PHD5560 Bosh i jestem bardzo, bardzo zadowolona.


    --
    mój blog o prowadzeniu domu
  • 04.01.10, 16:17
    No i dobre podpowiedzi- lekka, długi kabel.
  • 04.01.10, 17:50
    danuu napisała:

    > ja akurat uzywam dyfuzora, wiec moge powiedziec - jesli tez chcesz
    > go uzywac, wybierz lekka suszarke - bo mopja siostra nie sprawdzila,
    > jak kupowala i teraz odpada jej reka przy suszeniu.

    To chyba ma małą moc... Albo bardzo słabe ręce smile
    Moja suszarka jest naprawdę duża, koleżanka lokata używała z dyfuzorem, w 1,5
    minuty wysuszyła włosy. Nie zdążyła jej się ręka zmęczyć.

    Dla mnie moc to jest podstawa, nie po to używam suszarki, w 10 minut to mi same
    zdążą wyschnąć.
    --
    II. Należy kochać Bogów, bo to oczyszcza serce. (Herbert)
  • 04.01.10, 18:13
    misself napisała:

    > To chyba ma małą moc... Albo bardzo słabe ręce smile
    > Moja suszarka jest naprawdę duża, koleżanka lokata używała z dyfuzorem, w 1,5
    > minuty wysuszyła włosy. Nie zdążyła jej się ręka zmęczyć.
    >
    > Dla mnie moc to jest podstawa, nie po to używam suszarki, w 10 minut to mi same
    > zdążą wyschnąć.

    Fakt, porządna suszarka to jest to. Nie wypróbowałam tysiaca modeli, ale fakt,
    ze najpierw psioczyłam na swojego wielkiego Philipsa, że ciężka, że mi ręka
    odpadnie... ale jeśli włosy do pasa suszę dwie minuty, to wolę ciężką,
    niż trzymać rękę w górze 25 minut, dzierżąc lekkie cudo. Może i są małe,
    poręczne suszareczki, które porządnie dmuchają, ale ja jeszcze na taką nie
    trafiłam.
    --
    75/112 - 70(32)J/70P
    Moja ulubiona biżu smile
  • 04.01.10, 18:58
    Wydaje mi się, że jest jednak coś pomiędzy słabym plastikowym badziewiem, które
    więcej huczy niż dmucha, a ciężką kobyłą. Ta, o której pisałam nie jest
    najlżejszą suszarką świata, ale da się ją utrzymać nawet przy długotrwałym
    wyciąganiu włosów na szczotce. Ta Rowenta, którą miała moja mama była tak ciężka
    (a może źle wyważona), że utrzymanie jej przez dwie minuty (a słaba nie jestem)
    było problemem.

    Proponuję po prostu kupując suszarkę pomachać nią nad głową przez chwile i
    sprawdzić "jak leży".

    Przypomniała mi się jeszcze jedna wada tej Rowenty: miała przełączniki w formie
    trójstopniowych przycisków na rączce. Co chwilę coś mi się przełączało, jak
    tylko ruszałam suszarką, więc wybierając swoją patrzyłam na to, żeby miała
    przełączniki przesuwanie, nie przyciskane.
  • 06.01.10, 20:11
    otterly napisała:

    > Wydaje mi się, że jest jednak coś pomiędzy słabym plastikowym badziewiem, które
    > więcej huczy niż dmucha, a ciężką kobyłą.

    Nie no, moja też nie jest najcięższa, ale jednak cięższa niż większość suszarek,
    z jakimi miałam do czynienia. Albo inaczej: nie jest lekka. Nie na tyle jednak,
    żeby wysuszenie włosów było jakimś strasznym wysiłkiem smile Zresztą, zależy też,
    do czego się jej używa, ja tylko do szybkiego wysuszenia, kiedy się spieszę. Nie
    wyciągam włosów na szczotce, bo przy tej długości i moich niesfornych włosach
    nie ma to większego sensu. Także używam jej ok. 2 minut jakiś raz w miesiącu smile
    --
    75/112 - 70(32)J/70P
    Moja ulubiona biżu smile
  • 06.01.10, 19:24
    Ja nie patrzę na zegarek, ale zwykle kończę suszenie zanim Mężczyzna skończy myć
    zęby - więc to błyskawicznie idzie (mam gęste włosy do ramion).
    --
    Ja już mam swoją wizytówkę.
    A Ty?
  • 06.01.10, 17:55
    Odkąd mam Babyliss, zapomniałam gdzie się kupuje suszarki.
    Jest ciężka, ma długi kabel, koncentrator i 5-stopniową regulację temperatury i
    siły nawiewu. Przedtem ilekroć próbowałam cos zrobic z włosami, lekkie
    suszareczki przegrzewały się mniej więcej w połowie i musiałam czekać aż
    ostygną. A do wagi można przywyknąć smile
  • 06.01.10, 21:53
    Solac.
    Miałam kiedyś zwykłą kupioną w supermarkecie i była świetna:
    600/1800W, 3 temperatury + zimny nawiew. Koleżanka kupiła ostatnio i
    ma jeszcze jonizację powietrza, wyższą moc i jeszcze szybciej suszy.
    Generalnie relacja jakości do ceny świetna.
    A, i moja miała jeszcze świetny dyfuzor: takie długie gęste "kolce",
    jakby do przeczesywania - super do układania włosów.
  • 06.01.10, 22:44
    Ja, zmuszona okolicznościami - musiałam coś kupić "od zaraz" bo moja się spaliła
    - kupiłam sobie takie ekologiczne cudo, nie na allegro a w brytyjskim tesco
    www.allegro.pl/item808522789_nowa_suszarka_do_wlosow_babyliss_eco_dry_gw3lata.html
    Skusiła mnie głównie cena smile Stwierdziłam, że jak będzie do bani to oddam.
    Podejrzewam, że jakieś dopłaty "ekologiczne" dostają, stąd suszarka jest taka
    tania. W każdym razie suszy szybciej niż moja stara 1800W (a nie bardzo w to
    wierzyłam) i mam wrażenie, że powietrze nie jest takie gorące. Włosy się po niej
    nie elektryzują - z czystym sercem polecam, choć samej mi się nie chciało
    wierzyć w takie cuda.
    --
    ps. Jestem kobietą - to tak dla jasności, bo nick może być mylący wink (a nawet na
    pewno jest) smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.