Znowu... Mieszkam jakieś 300 metrów od Odry, mam się czym denerwować. Mąż wrócił
nad ranem (zabezpieczali szpital, w którym pracuje) a ja do drugiej sprawdzałam
w necie i radiu - co się dzieje. Ciągłe komunikaty: przyślijcie kogoś kto mam
powie co robić - nie uspokoiły mnie, podobnie jak te o braku worków i piasku.
Boję się jeszcze bardziej jak zobaczyłam film na którym pokazano moment
przerwania wału na Kozanowie (to ta zalana dzielnica, tu jest linka) - na którym
chłopcy układają worki wyjmowane z wózka z supermarketu. Żadnego sprzętu, nic!
Mieszkańcy pozostawienie sami sobie, mnóstwo ludzi ofiarnie pracujących na
każdym kroku i z pięć razy tyle takich, którzy przyszli zrobić zdjęcie! I
oburzających się, jak toś nań bluzgnie... Przecież było 13 lat aby coś zrobić!
Wiele zrobiono ale jak widać za mało! A braku organizacji nie da się wytłumaczyć
brakiem pieniędzy! A Pan Prezydent Dutkiewicz znikł z widoku publicznego, tak na
wszelki wypadek...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.