zdrowo i nie drogo -czym karmicie zwierzęta Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • witam
    niedługo będę szczęśliwą panią psa rasy czarny terier rosyjski. duży pies dużo je, a co za tym idzie...kosztuje...
    czym karmicie swoje psy aby było i zdrowo i ekonomicznie?

    • Ja się przekonałam o jednym - nalezy żywić zwierzaka dokładnie wedle
      najlepszych zaleceń znawców i nie patrzeć specjalnie na cenę,
      zwłaszcza w przypadku szczeniaka. Ewentualne leczenie po kiepskiej
      diecie kosztuje dużo więcej. Na pewno hodowca, u którego kupujesz
      szczeniaka da ci dobre wskazówki.
      • mam chińskie grzywacze, więc psy wymagające i do tej pory nigdy nie chorowały, ale teraz gdy dołączy duży pies będę musiała się "przestawić" a dużego nigdy nie miałam dlatego pytam, może ktoś ma większe doświadczenie. Hodowca zapewne powie, że karmi samym Royal albo Eukanubą smile
        • kup dobre jedzenie - eukanubę, hill's czy cos w tym stylu w jednym ze sklepów internetowych - od razu dużą pakę 15 kg. na pewno nie wydasz więcej na miesiąc niż o .. 30-40 zł w stosunku do badziewia typu cha... albo pedigr... a pies normalnie zje, jak człowiek.
          • no własnie nie zaczynała bym do dużej paki bo pies możne nie jeść
            (jak napisałaś pies jak człowiek - możne woleć inne itp)
            możesz spróbować poszukać na wagę (ja jestem we Wrocławiu i tutaj w niektórych zoologicznych sprzedają joserę albo boscha na wagęa)


            aaa i możesz sama gotować - kupic np. ćwiartki kurczaka obgotować, obrać i dodać ugotowany ryż z marchewką (i innymi warzywami) a suchą tylko dopychac

            mój pies ma alergię (i z resztą wcześniej niewiele jadł i nic mu nie smakowało) to gotowałam kurczaka (a teraz nie mogę) albo rybę morską (ryba cuchnie ale "zdrowa")
            • aaa i wiesz co
              ja gdzieś czytałam artykuł, ze jak pies może to niech je wszystko: ser, jajko, warzywa itd
              byle z umiarem (i jako dokarmienie a nie gotowa dieta na wyłączność)

              i ja swojego tak dokarmiałam
              i był do pewnego momentu szczęśliwy

              no ale niestety potem się zaczęła alergia i się skończyła sielanka

              aaa... i cokolwiek nie wybierzesz nie dawaj mu tylko suchego
              wiem, ze niektórzy uważają, ze "wystarczy" ale pomyśl... jak by ciebie wyłącznie kanapkami karmili
        • Ja przez długie lata karmiłem psa wyłącznie eukanubą.
          Nastepny pies jednak za nic nie chciał jej jeść.
          Teraz ulubiona karma to bosch. Skoro zanim jeszcze kupiłas psa juz
          kombinujesz jak tu zywić go jak najtaniej to lepiej go nie kupuj i
          nie rób krzywdy zwierzęciu. Zostaw szczeniaka dla kogoś kogo na
          niego stać i kto nie bedzie chytrzył na jego jedzenie.
          A jesli wyjdzie za drogie utrzymanie to co? Schronisko?
          • Ja nie odebrałam postu Lee jako chęć oszczędzenia na psie,ale jako prośbę o
            pomoc nas WDPD w doborze karmy,żeby była w miarę dobra i niedroga,wszak nie
            wszystko złoto co się świeci.Jeżeli ktoś się nie zna to trudno mu
            wyselekcjonować te najlepsze.Weterynarze tak jak lekarze też mają udział w
            promowaniu karm nie zawsze najlepszych.
          • adellante12 napisał:

            > Ja przez długie lata karmiłem psa wyłącznie eukanubą.
            > Nastepny pies jednak za nic nie chciał jej jeść.
            > Teraz ulubiona karma to bosch. Skoro zanim jeszcze kupiłas psa juz
            > kombinujesz jak tu zywić go jak najtaniej to lepiej go nie kupuj i
            > nie rób krzywdy zwierzęciu. Zostaw szczeniaka dla kogoś kogo na
            > niego stać i kto nie bedzie chytrzył na jego jedzenie.
            > A jesli wyjdzie za drogie utrzymanie to co? Schronisko?

            a poza tym wszyscy zdrowi??
      • Zasady odpowiedniego żywienia psów:
        BARF: www.barf.pl/
        Przepisy na przykładowe domowe dania (dla goldenów, ale mogą być dobrą inspiracją): www.goldenretriever.pl/food.htm#Przepisy
        Ogólne zasady żywienia: www.briard.com.pl/zywienie - polecam pozostałe zakładki z kategorii żywienie.

        I część być może najbardziej interesująca dla autorki wątku, czyli żywienie psów dużych ras: www.briard.com.pl/zywienie_psow
        • Polecam dietę BARF. Ja, co prawda, stosuję ją dla moich kotów, ale
          różnica między karmieniem gotowcami a BARFowo jest ogromna.
          Zwierzaki zdrowe, energiczne, w kuwecie widzę, że to dobre
          jedzenie big_grin I nie należy się zrażać, że wygląda na pracochłonną, po
          jakimś czasie to rutyna, a korzyść w postaci zdrowego zwierzątka -
          nieoceniona.

          --
          ---------------
          sygnaturka w przebudowie
          • Dodam tylko, że BARF jest pewnie bardziej pracochłonny przy kotach niż przy psach. Ale nawet przy kotach to może być robota raz na miesiąc. Mielisz mięso i kości, porcjujesz i zamrażasz. Potem tylko dodatki, bo tych podobno lepiej nie mrozić.

            A pies po prostu dostaje kawałek chabaniny i kostkę i już. Świetnie sobie z tym radzi. A ile ma radochy z jedzenia smile Dodatki będzie dostawał z krwią i mam nadzieję, że się tak uda to wszystko przemycić i będzie ok. Piszę będzie, bo przeszliśmy na BARF niedawno i pierwsze suplementy będę miała na dniach

            polecam jeszcze jedno forum Barfny świat
    • Karmić należy karmą dla dużych psów i odpowiednio do wieku - czyli zacząć od karmy dla szczeniąt dużych ras. Zgodzę się, że nie wolno na tym oszczędzać. Warto policzyć, czy tańsza karma rzeczywiście wychodzi taniej - jeśli pies musi jej zjeść więcej, to oszczędność jest pozorna, a psia kupa większa wink
      Trzeba też sprawdzić, jaka karma jest dla naszego psa najlepsza - my chcieliśmy karmić labradora Orijenem (kt. wg nas jest najlepszy), ale mu nie służył, je więc Hillsa. Warto więc na początek kupić mniejsze opakowanie.
      Jak już wiesz, czym chcesz karmić, kupuj największe opakowania. Jeśli kupujesz w jednym sklepie i jesteś stałą klientką, można dogadać się co do zniżek.

      Trzeba koniecznie sprawdzić, ile procent mięsa zawiera karma (Pedigree Pal - ok. 4%, Orijen - ok. 70%)

      Mój mąż mówi, że te karmy są bardzo dobre (w kolejności od najlepszej):
      Orijen, Acana, Hills, Eukanuba, Royal Canin.
    • Chicopee, czytałam na rożnych forach informacje, że karma klasy
      Royala (bardzo podobny skład), a blisko połowę tańsza.
      Ja nią karmię co prawda maltańczyka, ale pies ma się znakomicie, ma
      ładny włos, nigdy nie miał żadnych problemów ze zdrowiem.
      --


      Mój decoupage
      Jak odszukać "tego przeklętego motyla, który-trzepocząc skrzydełkami-
      powoduje wszystkie burze, jakie nas nachodzą, i zmusić go, zeby
      przestał"?
      • Ja przez dwa lata karmiłam mojego yorka Eukanubą dobraną do rozmiaru
        i wieku,następne dwa karmą Best Choice(z kurczakiem lub
        jagnięciną,czasami z rybą),ale ją już bardzo trudno dostać,a pies
        bardzo lubił i dobrze po niej wyglądał. Od pół roku pies zajada się
        Chappi i jeszcze nigdy nie jadł tak łapczywie! Zazwyczaj je
        suchą,czasami zaś mokrą(z puszki) i...to jest karma z marketu,tania
        w stosunku do poprzednich,ale psu pasuje,no to czemu nie?
        O Royal Canin słyszałam same złe opinie od osób,które ją dla
        zwierzaków kupowały,nie skusiłam się nigdy i nie żałuję.
        Wybór należy do Ciebie,w zależności od zasobności Twojego portfela.
        • sznaucer - karmię tym
          www.telekarma.pl/p3878/bento.kronen.nb.mini.medium.lamb.amp.rice.15.kg.htm

          i potwierdzam - warto żywić zgodnie z zaleceniami
          dzienna dawka dla mojego psa to ok 100 g suchej karmy i woda -
          sierść błyszcząca , ładna sylwetka
          (po Pedigree - zużył 3kg opakowanie - leczenie trwało 3 miesiące a
          pies był bardzo nieszczęśliwy - koszty leczenia kilkakrotnie
          przewyższyły koszt dobrej karmy - mój pies dostał zapalenia skóry na
          tle alergicznym )
        • Czysta chemia. Na psich i kocich forach są podejrzenia, że do tych najtańszych
          karm pakują dodatki, powodujące, że zwierzaki jedzą więcej i właśnie łapczywie.
          Sprawdź jednak skład. Ani pies, ani kot nie są zbożożerne czy sojożerne. A to
          przeważa w tańszych karmach.
          Ja karmiłam różnie - w tej chwili najlepsza wydaje mi się Acana.
          --
          Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
          • Na psich i kocich forach są podejrzenia, że do tych najtańszych
            > karm pakują dodatki, powodujące, że zwierzaki jedzą więcej i
            właśnie łapczywie.
            Potwierdzam, na studiach byłem na zajęciach w fabryce Pedigree w
            Sochaczewie. Mają tam specjalny dział zajmujący się opracowywaniem
            dodatków smakowo - zapachowych. Przy czym karmy kocie są dużo
            bardziej "wzbogacane".
        • Chappi i właśnie tego moje psy nie tkną smile))))) ale friskas im pasuje smile
        • kotka67 napisała:

          > Od pół roku pies zajada się
          > Chappi i jeszcze nigdy nie jadł tak łapczywie! Zazwyczaj je
          > suchą,czasami zaś mokrą(z puszki) i...to jest karma z marketu,tania
          > w stosunku do poprzednich,ale psu pasuje,no to czemu nie?

          Polepszacze smaku, substancje uzależniające - dlatego się zajada. Dziecko też
          można zapchać chemia, też mu będzie "pasowało" i też będzie jadło, aż mu się
          uszy będą trzęsły. Tylko po co?
          • Przepraszam, ale nie do końca mogę się zgodzić. Mój Maluch kilka razy spróbował Whiskasa, po czym nie tknął tej karmy po spróbowaniu wyższopółkowych Hillsów czy Animondy wink zwierzęta chyba wiedzą, co im pasuje... smile

            --
            Patrz Kościuszko na nas z nieba Polak raz skandował
            I popatrzył się Kościuszko I się zwymiotował
            • Ktoś wcześniej pisał o polepszaczach i dodatkach smakowych.W tym tkwi
              problem.Tak jak do końca nie ufam producentom "ludzkiego" jedzenia,tak tym
              bardziej należałoby się przyglądać żarciu dla psów.Ostatnio okazało się,że
              jedzenie dla ludzi tzw."ekologiczne" wcale takie ekologiczne nie jest.Tak samo
              może być z psim jedzeniem.Mimo,że drogie może być trefne. Mój weterynarz był
              bardzo ostrożny w polecaniu suchych karm.Całkowicie wykluczał Chapi i wszystkie
              z tej półki.Ja teraz daję Purinę,ale też mam wątpliwości.
    • Mam psa uczulonego na wszystko. Gotuję mu ryż z rybą i odrobiną
      oleju słonecznikowego. Jak się uda kupić niedrogą rybę, to jest ok.
      --
      Kuchnia Psa Kuby - Blog o gotowaniu
      • ja mojemu (Mały Schitzu)rano daje sucha karme , wszystko jedno
        jaka , nie lubi jej i nie je , ale wtedy wiem ze nie jest głodny i
        ze czeka na cos lepszego.Potem mu robie warzywa(rózne , najwiecej
        marchewki , bo to lubi, ugotowane i popakowane w słoiczki)
        pomiesznae z kasza jakąs , i mięskiem , podrobami -róznie i
        taka "ciapę" pies lubi , a ja sie tym nie brzydze bo wiem co tam
        jest.
        • sznaucer olbrzym - karma hills dla dużych ras.
          hills jest fajmy, bo ma też specjalne karmy dla psów z różnymi
          schorzeniami (chociaż odkąd je to, co je, problemów ze zdrowiem
          brak).
          jak zabraknie hillsa, awaryjnie częstuję chlebem z puszką kociego
          żarcia z promocji - potwierdzam, je aż mu się uszy trzęsą smile
    • Wydaje mi się że psom trzeba gotować jedzenie, karma może być
      dodatkiem. Mam koleżankę która jest członkiem Związku Kynologicznego i
      właścicielką psów rasowych i wiem, że gotuje mięso z różnościami.
      • kol.3 napisała:

        > Wydaje mi się że psom trzeba gotować jedzenie, karma może być
        > dodatkiem. Mam koleżankę która jest członkiem Związku Kynologicznego i
        > właścicielką psów rasowych i wiem, że gotuje mięso z różnościami.

        Trzeba mieć ogromną wiedzę o żywieniu psów, by gotować im samemu. Mało kto taką
        wiedzę ma i gotowanie kończy się na wrzuceniu do gara kaszy i kawała mięcha. W
        takim wypadku znacznie lepsza jest sucha karma.
        • A czy nie chodzi o zwykłe lenistwo, wygodnictwo i brak
          odpowiedzialności za zwierzę?
          Skoro ludzie gotują sobie i żyją, to zwierzęciu też można ugotować nie
          jest to jakiś organizm z kosmosu. Wiedza na ten temat jest chyba do
          przyswojenia.
          • No i może mnie poddam się krytyce, ale ja gotuję psicy - mam mieszańca wilczka, której zadaniem jest pilnowanie domu a moim, no dobra, męża też dbanie o jej dobre samopoczucie.
            Gotuję mięso mielone z kaszą, ryżem i makaronem, 1 garnek na 2 dni, do tego dostaje suchą karmę, no ale nie przepada. Aż trzęsie się za mięsem - wieprzowe nogi, kości wszelkiej wielkości. No i tyle - nie kryję też, że je to, co nam zostaje w lodówce. Lincz, lincz się szykuje! No ale skoro mam wywalić odpadki, a ona to wsuwa z apetytem - to obie strony są zadowolone.
            Jest zdrowa - nie tylko wg mnie, ale i weterynarza, ma ładną sierść, wciąż maaasę energii na zabawę. I tyle.
            Mam jeszcze koty - ale one lubią puszki. I suche. I to co uda im się ukraść wink a za surowym mięsem są w stanie się pokroić
            • ufff smile moje też jedzą z lodówki ...

              tak podsumowując myślę, że kupię dobrą karmę i będę na przemian dawała z mięsem i warzywami /plus kasza ryż czy makaron/ tylko myślę, że karmę będą jadły dopiero jak porządnie zgłodnieją smile)))
            • grejdi napisała:

              > Gotuję mięso mielone z kaszą, ryżem i makaronem, 1 garnek na 2 dni, do tego dos
              > taje suchą karmę, no ale nie przepada.

              Zależy, w jakich to jest proporcjach - jeśli to jest kasza z mięsem, to źle.
              Jeśli mięso w niewielką ilością kaszy, to już lepiej.

              > nie kryję też, że je to, co nam zosta
              > je w lodówce. Lincz, lincz się szykuje! No ale skoro mam wywalić odpadki, a ona
              > to wsuwa z apetytem - to obie strony są zadowolone.

              Dużo zależy od tego, co jecie Wy - jeśli to są dania w miarę zdrowe, to może psu
              nie zaszkodzą. Jednak pies to nie śmietnik, żeby w niego wrzucać odpadki...

              > Jest zdrowa - nie tylko wg mnie, ale i weterynarza, ma ładną sierść, wciąż maaa
              > sę energii na zabawę. I tyle.

              Mam nadzieję, że zdrowa będzie również będąc starsza. Nieodpowiednia dieta
              często ma daleko idące skutki, których na początku nikt nie zobaczy. Pewne
              znaczenie ma też to, że pies jest mieszańcem - może być rzeczywiście trochę
              mniej wrażliwy na nieodpowiednie żywienie.

              OT: Psy wiejskie są zwykle karmione tragicznie (np. kartoflanką) i ich
              właściciele mówią, że są zdrowe. Takie psy zwykle żyją 3-4 razy krócej niż ich
              dobrze karmieni koledzy, ale to zwykle żadna strata - bierze się nowego i tyle...
              • Już kiedyś pisałam na tym forum,że mam zaprzyjaźnioną wieś.Tam właściciele niby
                oblatani,ale psy traktują jak inwentarz pośledni.Jak pamiętam z dzieciństwa,to
                psy dostawały to co świnie,albo ziemniaki z wodą lub sosem.Jak było bicie to
                wtedy miały wyżer.
                O dziwo,jak pamiętam i ostatnio obliczyliśmy po zdjęciach jeden pies dożył około
                20 lat ,a drugi po skończeniu 15 lat został przejechany przez furę ze zbożem z
                metalowymi kołami i żył pielęgnowany przez moją mamę jeszcze lat parę.To daje do
                myślenia.
                Ludzie chudzi też żyją dłużej.
                Ja swoim psom też na początku jak nie było karm gotowałam gary karmy,ale... Jak
                się okazało większość psów ma uczulenie pokarmowe na kaszę.Najlepszy jest ryż.
                Teraz mam młodą słodką suczkę azylantkę,którą karmię Puriną/je chętnie/,ale jak
                tylko ugotuję jej coś,nawet byle co,to aż się trzęsie z radości.
                Czasem daje jej żółtko,czasem dolewam do żarcia oleju lub oliwy.
                Czasem też,muszę się przyznać dostaje małe conieco jak skończę jeść,ale
                dosłownie odrobinę.
                • maria10344 - Świetne argumenty... Ludzie żywieni od dzieciństwa śmieciowym
                  jedzeniem, chipsami, chemikaliami, słodyczami też żyją czasem długo. Długo też
                  żyją niektórzy palacze czy alkoholicy. To jest wzór do naśladowania?
                  • Ja nie pisałam tego jako wzór do naśladowania,tylko jako przykład,że nie zawsze
                    jest tak jak nauka mówi.Sama moją poprzednią sunię wyciągnęłam z choroby wątroby
                    mimo,że lekarze dawali jej tylko 20% szansy.Leczenie kosztowało mnie
                    majątek/transfuzje,wlewy,kroplówki/.Do końca życia była na karmie
                    specjalistycznej Trovet.Dożyła tak do 15 roku i w tym roku musiałam się z nią
                    pożegnać.
                    Patrzę na to moje nowe czarne słodkie cudo i przez cały czas się
                    zastanawiam,czy dobrze robię karmiąc ją tak jak ją karmię,czy może źle.
                    A ty się czepiasz,bo nie pasuję Ci do obrazka.
                • Taka długowieczność psów na tak ubogiej karmie jest niemożliwa!!!
                  Jedynym wytłumaczeniem tego zjawiska jest to,że gdy psy urywały się z uwięzi to
                  same w okolicznych lasach i na okolicznych polach uzupełniały niedobory karmy
                  poprzez polowanie na dzikie (lub niedzikie) zwierzęta. Niestety stałym obyczajem
                  wielu polskich rolników jest świadome wypuszczanie na noc psów z obejścia
                  właśnie po to aby zaoszczędzić na żywieniu zwierząt.
                  • W opisywanym przeze mnie przypadku moim zdaniem nie masz racji.Gdyby było tak
                    jak mówisz,to psy masowo rzucałyby się na gospodarski drób i inny mały inwentarz
                    a tak nie było.
                    Moja znajoma weterynarz,kazała mi podchodzić do dawek na opakowaniach z
                    dystansem uważała,że są znacznie zawyżone.
                    Moja suka,która była po sterylizacji była pięknie odkarmiona ,miała piękną
                    sierść,i nawet weterynarze dziwili się,jak mi się udaje utrzymać prawidłową wagę
                    suki po sterylizacji do tak późnego wieku.
              • Nie jest regułą złe karmienie i traktowanie psów na wsi.Nie
                generalizuj.Moja teściowa,mieszkająca na wsi,miała wyżły
                niemieckie,dbała o nie i pieski żyły pod 20.A jej sąsiadki do swoich
                umawiają weterynarza.I nie widziałam,żeby były karmione
                odpadkami.Trochę ta mentalność już się na wsi zmieniła,choć
                faktycznie,są wyjątki.
            • Ja też gotuję psom. I jakoś żyją wink
              Suka jest to co pies, bo nie chce mi się dwóch różnych posiłków gotować. Tyle że dostaje więcej, i z dodatkiem smalcu. Ale to strasznie aktywny kundel, z domieszką charta.
              Pies je gotowane jedzenie od 7 lat. Wziełam go ze schroniska jako szczeniaka z parwowirozą. Wyszedł z choroby, ale z uszkodzoną trzuską, wątrobą i śluzówką żołądka. Nie toleruje żadnych karm, nawet dla psów z takimi problemami. Po royalu rzygał dalej niż widział. O dziwo tolerował karmę, którą suka dostała na odżywienie (znalazłam ją na stacji benzynowej, taki żywy szkielecik był). Ale na niej tył, a ma i tak problemy ze stawami biodrowymi (grozi mu cały czas wymiana panewek). Do tego pies ma skazę białkową, oraz nie toleruje żadnego mięsa oprócz drobiu.
              Tak więc co drugi dzien gotuję gar kaszy z warzywami i mięsem. Najczęsciej to podroby kurzęce (serca, żołądki, czasem wątróbka) lub inne częsci kurze. Zimą dorzucam smalec. Wymiennie jest makaron z rybą (pies w czasie nasilenia problemów żołądkowych toleruje tylko makaron z rybą i warzywami). Czasem jajka, twaróg. Do tego różne smakołyki z naszego stołu - pies uwielbia paprykę i kiszone ogórki. A za każdą naszą zupę by się obydwa pozabijały...
              Oba psy mają ładną sierść, dużo energii i są zdrowe. Sposób żywienia skonsultowany z lekarzem weterynarii, który zna obydwa od początku ich życia z nami.
              I taka jedna mała uwaga - pies to członek rodziny. Wiec je to, na co stać rodzinę. Ja osobiście nie planowałam dwóch psów w domu, obydwa są z przypadku. Nie stać mnie na karmienie obydwu super drogimi karmami. Żyją tak jak my. Ale i tak im lepiej niż w schronisku czy na ulicy.

              • Mam mieszańca pinczera z jamnikiem. Ciekawy miks. Sunia ma 9 lat,
                mam ją od szczeniaka. Je właściwie tylko gotowane, różne mięsa:
                koninę, wołowe, drób, zawsze gotuję mięcho z warzywami, do tego
                dodaję ryż, lub makaron. Uwielbia ryby, łącznie ze śledziami, sery
                białe. Czasami dostaje kawałeczek wędliny. Ilekroć jestem u
                weterynarza z okazji szczepienia, to chwali, że piesek zadbany,
                dieta dobrze zbilansowana.

                --
                Jestem jak trzcina, zawsze wracam do pionu.
              • ajlii napisała:

                > Tak więc co drugi dzien gotuję gar kaszy z warzywami i mięsem. Najczęsciej to p
                > odroby kurzęce (serca, żołądki, czasem wątróbka) lub inne częsci kurze. Zimą do
                > rzucam smalec. Wymiennie jest makaron z rybą (pies w czasie nasilenia problemów
                > żołądkowych toleruje tylko makaron z rybą i warzywami). Czasem jajka, twaróg.
                > Do tego różne smakołyki z naszego stołu - pies uwielbia paprykę i kiszone ogórk
                > i. A za każdą naszą zupę by się obydwa pozabijały...

                Pies powinien dostawać mięso a podroby powinny być tylko niewielkim dodatkiem. Choć zgadzam się, że z pewnością lepiej mu u was niż w schronisku. I uważajcie z papryką. Nie powinien dostawać zielonej (nie pamiętam co, ale zawiera coś co szkodzi psu). Co do zup... ja bym tylko uważała na sól, nadmiar soli może dawać objawy neurologiczne. Ale jeśli psom nic nie jest, to może wystarczy jak mają miskę z wodą. Jednak na resztki ze stołu to bym uważała - mój też coś tam dostaje ale to naprawdę śladowe ilości
          • kol.3 napisała:

            > A czy nie chodzi o zwykłe lenistwo, wygodnictwo i brak
            > odpowiedzialności za zwierzę?
            > Skoro ludzie gotują sobie i żyją, to zwierzęciu też można ugotować nie
            > jest to jakiś organizm z kosmosu. Wiedza na ten temat jest chyba do
            > przyswojenia.

            Zależy jakiego ma się zwierzaka.
            Molosy-szybkorosnące i szybko przybierające na wadze-powino się karmić dobrze zbilansowaną karmą-aż do momentu zakończenia wzrostu-ponieważ testowanie gotowanego jedzenia na takim psie kończy się nadmiarem wapnia, albo fosforu, albo niedoborami-co ma niesamowity wpływ na stawy. Molosy w większości ras obciążone są dysplazją..

            Gotowanie-owszem-super sprawa-pod warunkiem, że nasze psy są zdrowe i rasy nie są obciążone żadnymi chorobami genetycznymi.

            Moje jedzą karmę:
            -częśc stada TOTW z rybą-bo alergicy
            druga część Best chois jagnięciną
            Kot acanę i surowe mięcho.

    • Nie wiem ile kosztuje karma dla psów, bo psa nie mam. Mam za to fretki i frecia
      karma jest droga. Dlatego kupuję im surowe mięsko i wychodzi najtaniej. W
      pobliskim sklepie mają zawsze jakieś ścinki dla zwierzaków za śmieszne
      pieniądze, podroby zresztą też nie są drogie. Wiadomo - pies zje więcej niż
      fretka, ale może warto spróbować?
      --
      serwetka.blogspot.com/
    • jeśli ktoś nie widzi różnicy między dobrą droższą karmą a tańszą radzę przyjrzeć
      się (obscenicznie może to dla niektórych zabrzmieć)psim kupom. Pies karmiony
      droższą karmą robi mniejsze i suche kupy łatwe do sprzątnięcia - karma jest
      przyswajana prawie w całości, pies karmiony tanią karmą robi kupy luźne i
      wielkie (efekt dużej ilości bezwartościowego wypełniacza i wody w karmie)
      zalegające potem na naszych chodnikach, bo właściciel nie wyobraża sobie jak
      można coś takiego sprzątnąć.
      • annika.h napisała:

        > jeśli ktoś nie widzi różnicy między dobrą droższą karmą a tańszą radzę przyjrze
        > ć
        > się (obscenicznie może to dla niektórych zabrzmieć)psim kupom. Pies karmiony
        > droższą karmą robi mniejsze i suche kupy łatwe do sprzątnięcia - karma jest
        > przyswajana prawie w całości, pies karmiony tanią karmą robi kupy luźne i
        > wielkie (efekt dużej ilości bezwartościowego wypełniacza i wody w karmie)
        > zalegające potem na naszych chodnikach, bo właściciel nie wyobraża sobie jak
        > można coś takiego sprzątnąć.

        Nie trzeba patrzeć na koopy-wystarczy na skład.
        Chappi ma zawartość mięsa w karmie 4% Czyli w 1kg kuleczek 4% to mięso-ciekawe co jest w 96% tej karmy...
      • Nieprawda.Moja suka-czeski wyżeł-je różne karmy i po każdej ma suchą
        kupę.Po taniej też.Jak była szczenięciem dbaliśmy o to,żeby dostawała
        lepszą,witaminowo-mikroelementową karmę dobrych firm.Kiedy dorosła
        okazało się,że je ''byle co'',nawet surową cebulę,kapustę pekińską i
        marchewkę.Nie mamy z nią żadnych problemów,domowe jedzenie też
        wcina.Ale najśmieszniejsze jest to,że po karmie z wyższej półki
        puszcza obrzydliwe bąkismile))))).Myślę,że karmy po prostu trzeba
        wypróbować,niektóre są przereklamowane,niektóre niedoceniane.A
        pies,jeśli funkcjonuje prawidłowowo,je dużo,może nie wszystko,ale
        przynajmniej bez fochów i komplikacji.

      • Mój pies na codzień je Purine z jagnięciną.
        Kiedyś nie zdążyłam zamówic karmy ze sklepu internetowego i kupiłam
        nowe Pedigree. Zero gazów, kupy małe o prawidłowej konsystencji,
        mniejsze niz po purinie.
        Teraz mieszam te 2 karmy, pies trzyma linie, siersci nie gubi.
        karma ma pasowac psu a nie włascicielowi.
        Dodam że Ariona, czy Brita zje jak musi. Purine i pedigree je ze
        smakiem.
        Kot je Royala albo Purine z łososiem.
        Zamawiam na www.krakvet.pl
    • Weżcie pod uwagę, że psy, tak jak i ludzie, maja swoje upodobania
      smakowe. Miałam boksera, żył 10,5 roku. Był alergikiem, pod stałą
      kontrolą weterynarza. W okresach zaostrzenia choroby jadł tylko
      Hills. Musiałam go karmic z ręki, ziarenko po ziarenku karmy, bo nie
      chciał tego jeśc. Kiedy było lepiej, jadł makaron z gotowanym
      kurczakiem. Warzywa to była trucizna, najmniejszy kawałek marchewki
      czy pietruszki, wyczuł i wypluł. Uwielbiał biały ser (ale dobry!).
      Mama zawsze sie śmiała, że po biały ser, powinnismy posyłać Lorda,
      bo on byle czego by nie wziął. Nie tolerował kaszy ani wieprzowego
      mięsa w żadnej postaci. Aby czasami zjadł kawałek surowego,
      kupowałam mu cielęce ogony. Bardzo to lubił i nie szkodziło mu. O
      dziwo, z suchych karm bardzo lubił Frolic z wołowiną. A największy
      rarytas to byl chleb albo bułka posmarowana prawdziwym, dobrym
      masłem ( margarynowate podróbki bezbłednie rozróżniał i wypluwał).
      Sposób żywienia psa jest ściśle uzależniony od jego zdrowia i
      upodoban smakowych a nie od planów i chęci właściciela.
      • ja na przykład wolę smak hamburgera z burger kinga od smaku gotowanych warzyw i kurczaka. Mniam mniam pycha hamburgerek. Albo taka golonka w piwie - rewelacja, uwielbiam.
        Szkoda tylko, że jakbym przestawiła sobie dietę ze zdrowych rzeczy na same rzeczy pyszne - szybko rozwaliłabym sobie żołądek, wątrobę, żyły i nabawiła się 40 dodatkowych kilogramów. Jedząc zdrowo i jedząc więcej warzyw wydaję trochę więcej - ale wiem w co inwestuję. A hamburgera mogę zjeść raz na dłuższy czas i jest dobrze. I tak samo powinno być z karmieniem zwierząt - przede wszystkim powinny jeść zdrowo. A tylko od nas zależy co jedzą.



    • Jestem szczęśliwą posiadaczkę prawie dwuletniego rosyjskiego terierasmile
      Kiedy odbierałam psa z hodowli, hodowca polecił karmę HAPPY DOG MAXI BABY GR
      29. Skorzystałam i jestem zadowolona. Pies rośnie pięknie, jest silny, szczupły
      i wesoły. Stosownie do zaleceń hodowcy i weterynarza zmieniałam karmę kolejno na
      juniora, następnie adult.
      Dziś mój ulubieniec liczy sobie 22 miesiące, mierzy 87 cm (w kłębie), waży ponad
      60 kg.
      Jedna rada: na żywieniu czernysza nie można oszczędzać. Warto zainwestować w
      dobre karmy i porządny środek na stawy, np. arthroflex.
      Pozdrawiam serdecznie, teriery rosyjskie to absolutnie wyjątkowe psysmile
    • Bardzo dobrą jakościowo karmą jest Taste of the Wild (zerknij na
      stronę dystrybutora - www.e-karma.pl). Nie jest super tania, ale
      bardzo sycąca, bo zrobiona z dobrych składników w odpowiednich
      proporcjach. Poza tym oczywiście Acana i Bosch.
      Eukanuba, Royal to karmy niezłe, ale jadą raczej na PR niż
      faktycznej jakości. Cena niekoniecznie gwarantuje tu jakość.
      Wszelkiej maści karmy marketowe, to jest Chappi, Pedigree Pal,
      Purina Dog Chow, odradzam. Oszczędzisz, kupując to śmieciowe żarcie,
      a za parę lat zrujnujesz się, płacąc za leczenie psa.
    • od pięćdziesięciu lat (rany boskie jaka ja jestem stara wink ) zawsze w domu jest
      jakiś pies... albo dwa... albo w porywach trzy
      wszystko znajdy albo schroniskowce, w każdym razie zwierzaki po przejściach
      czyli teoretycznie zasługujące na specjalne względy z drogą karmą włącznie
      ale... moje życie nie kończy się na tych psach, i ja, i dziecko też czasem
      lubimy coś zjeść albo książkę sobie kupić wink
      gdybym karmiła eukanubą naszego aktualnego współlokatora, niechybnie bym
      zbankrutowała, zwierzątko jest z tych dużych i ma ogromny apetyt

      odkąd pojawiły się w pl gotowe karmy, wszystkie moje psy najczęściej jadają coś
      z puszki albo suche, a zwykle mieszankę tego i tego plus np psi makaron z warzywami
      karmy wybieram te tańsze, krytykowane zawzięcie w tym wątku
      i co...? ano nic, wszystkie zwierzaki zdrowe, silne, sierść błyszcząca, piękne
      białe zęby (nawet w dość podeszłym wieku)
      żyją po 16-18 lat i autentycznie na nic nie chorują

      wniosek: albo kundle po przejściach są z natury silniejsze i zdrowsze od tych
      rasowych (często przerasowanych) piękności, albo... cóż, może po prostu nie
      należy przesadzać z tą dbałością o zdrowe żywienie, bo to powoduje same kłopoty...?
      • no to przecież oczywiste, że kundle są zdrowsze. właśnie dlatego, że
        to mixy smile))
        poza tym co innego mały i średni pies, a co innego duży. one maja
        niestety swoje potrzeby związane z tempem wzrostu, ze stawami, z
        objętością żołądka w stosunku do masy ciała i takie tam (nie, żebym
        była wiece mądra, ale przez ostatnie lata obiło mi się to i owo o
        uszy). żyja też stosunkowo krótko (średnio około 10 lat). no i jedzą
        sporo.
        więc albo nastawiamy się na gotowanie (a wiem, ile z tym roboty,
        gotowałam jakiś czas), plus kupowanie psich witamin (koszt jedzenia
        plus nasz czas plus witaminy, plus psi pysk wiecznie umazany
        rosołem - mówię tu o brodatych rasach, bo wątek zasadniczo dotyczy
        teriera rosyjskiego). plus (przynajmniej u nas) wieczna loteria z
        kupami.
        albo kupujemy karmę gotową, i przygotowanie psiego posiłku zajmuje
        nam minutę dziennie, nie ma problemów z wyjazdami czy zostawieniem
        psa komuś, nie ma problemów z kupą, jest git po prostu. tyle, że
        drożej. no i trudno nam uwierzyć, że jakieś przetworzone groszki są
        dla psa lepsze, niż mięsko smile
      • Kundle są odporniejsze, zdrowsze, "nie paprane".
        A poza tym - masz rację. Pies to członek rodziny i żywi się go tak jak
        pozostałych członków, na tym samym poziomie. Duży pies i tak żywieniowo
        kosztuje, trudno jemu kupować to co najlepsze, oszczędzając na reszcie rodziny.
        --
        Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
    • Obecne na naszym rynku karmy są wyprodukowane w różnych krajach. karmiąc swoje
      koty zauważyłem, że niechętnie jedzą karmy wyprodukowane na Węgrzech i w
      Czechach a zjadają te wyprodukowane w Polsce. Dotyczy to szczególnie tańszych
      karm z Reala albo Carrefoura. Pochodzenie karmy jest zaznaczone na stemplu na
      puszce jeżeli taka sama karma pochodzi z różnych wytwórni. Właściciele zwierząt
      mają na ogół trudne zadanie z wyborem karmy. Niektóre z nich zawierają 100%
      mięsa (Animonda Carny) ale dla kota czyste mięso nie jest zalecane z powodu
      obciążenia nerek. Czy producenci maja prawo sprzedawać produkty zawierające n.p.
      4% mięsa bez informacji co stanowi resztę takiego jedzenia ? Ja uzupełniam
      fabryczne tańsze karmy gotowanym drobiem i rybami.
    • Hejka
      Ja wypróbowałam na moim cudnym Myszonie eukanubę, royal canin, nutra nuggets, a
      obecnie Miśka zajada Purinę i bardzo ją lubi. Jakościowo ta karma jest ok- Miśka
      jest w bardzo dobrej kondycji- piękne futro etc. Jesli karma jest dobrej
      jakości, nie trzeba jej dodatkowo suplementować. Moja przyjaciółka, która ma
      hodowlę belgów, używa tylko royala i jej psy są we wspaniałej kondycji, co
      przekłada się na osiągnięcia z wystawsmile
    • Moja sucz je royala , czasem pro plan. Przez chwile jadla pedigri
      ale skonczylo sie duzym wypadaniem wlosow i leczeniem. Od tego czasu
      omijamy szerokim lukiem tansze karmy.
    • lee_na ... moim, skromnym zdaniem swoje pytania skierowałaś pod niewłaściwy
      adres. Poszukaj w necie portali dla doświadczonych wielbicieli i hodowców
      czernyszy i tam szukaj informacji.Poza tym, (skromna rada)zapoznaj się z
      historią rasy, jej cechami, potrzebami.
      Hodowla czarnego rosyjskiego to nie jest takie hop-siup.To musi być przemyślany
      wybór, który poparty jest odpowiednimi warunkami - finansowymi, lokalowymi i
      czasowymi. Koszt karmy natomiast to tylko ułamek kosztów utrzymania
      przedstawiciela tej wspaniałej rasy.
      pozdrawiam
      a do pozdrowień dołącza się... Baster znad Ropy oraz Anżu-Bas smile

      --
      Straszną namiętnością jest owa pycha, która każe nam zmuszać innych ludzi, aby
      myśleli tak jak my.
      (Voltaire)
      • tak, czytałam o czernyszach. pytam też tu. Są fora mniej lub
        bardziej tematyczne. warunki dla psa mam. a jak pisałam, mam już
        inne psy i krzywdy u mnie nie mają smile
        • lee_na napisała:

          > tak, czytałam o czernyszach. pytam też tu. Są fora mniej lub
          > bardziej tematyczne.

          Tak,masz rację! To forum jest szczególnie polecane dla miłośników CTR-ów. I
          można poczytać np. fachowe porady właścicieli kotów, jak żywić 60 kilowe psy
          wyhodowane do celów wojskowych.
          Weź kobieto zacznij myśleć. Grzywacze,jamniki,yorki... to ładne kanapowe psy
          ozdobne. Czernysz to niestety zupełnie INNA LIGA.
          Normalnie ręce opadają jak czytam Twoje plany oszczędnościowe. No tak...ale taki
          duuuży, kudłaty dobrze się będzie prezentował na spacerku z grzywaczami.
          Zrobisz krzywdę psu. I oby tylko jemu.





          --
          Straszną namiętnością jest owa pycha, która każe nam zmuszać innych ludzi, aby
          myśleli tak jak my.
          (Voltaire)
    • Ile psów tyle opinii smile, ja na przyklad odradzam Acane. Z pyska
      mojemu psu smierdziało, kupy tez słabe (ale wtedy juz chyba mial
      chora trzustkę). Teraz je Hillsa (dla trzustkowców) i jest dobrze.
      Moi znajomi polecaja Brita, srednia półka cenowa a efekty dobre
      (widoczne na psiakach).
      Pozdrawiam
      Edyta
    • Też polecam Brit. Kupuję Brit Active dla dorosłego goldena. Dobra jakość (30%
      mięsa) w rozsądnej cenie - za 30 kg płacę 170 zł.
    • Ja moje psiaki karmię karmą Husse (szwedzka marka). Jakość bardzo dobra, mają
      suche karmy oraz puszki i gormety. Zawartość mięsa ok 30%-40%. Bardzo dobra
      jakość. Zamawia się karmę u dstrybutora lub na stronie www.husse.pl i oni dowożą
      do domu 7 dni w tygodniu. Dla mnie super bo jak nie mam czasu to umawiam sie na
      niedziele na daną godzinę.
    • Póki rośnie /a teriery rosna do 2 roku zycia/ karm go taką karmą,
      jaką podawali właściciele szczeniaków. Ew. po jakimś czasie przejdź
      na inną, tańszą, ale takze dobrą. W tym okresie nie mozńa
      oszczędzać - to taka inwestycja w zdrowego kiedyś psasmile
      • Jak już ktoś wcześniej wspomniał, czernysz jest psem wymagającym dobrego
        żywienia i suplementacji. Środek na stawy podajemy od 11 tygodnia życia Ariela.
        Weterynarz nie zalecał przerw w dawkowaniu.
        Często w sieci można znaleźć informacje mówiące, że miesięczny koszt utrzymania
        czernysza oscyluje wokół 400 zł - myślę, że jest to kwota realna (karma,
        suplementy, weterynarz, pielęgnacja itp.), o ile pies nie będzie chorowity.
        Polecam forum, będące kopalnią wiedzy o
        czernyszach:www.czernysz.net/forum oraz
        stronkę:www.swiatczarnegoteriera.republika.pl
        Powtórzę raz jeszcze - to naprawdę cudowne psy!
        • Mój je suchą karmę ale odpowiednio dobraną przez weta.
        • Gdy zginął mój sznaucer zastanawiałam się nad czernyszem. Nie
          przerażała mnie podobno wieksza agresywnośc tych psów, ale... częste
          cięcie. Bo jak sznaucera mogę raz do roku /drugi raz w zależnosći od
          pogody, ew. sama do przycinam/, to teriera trzeba i trymowac i
          obcinać i to co miesiąc /choć tu na bieżąco nie jestem - może moda
          się zmieniłasmile/.
          Warto wydać wiećej kasy na karmę przez 1-2 lata, bo to jest właśnie
          inwestycja w zdrowie zwierzęcia. Jak w tym okresie nie dostarczy się
          mu wszystkiego, to potem już tego się nie odrobi. Podobnie zresztą z
          wychowaniem.
    • ile paczek/kilogramów suchej karmy zje duży pies? może lepiej kupić hurtem w necie?

      dziękuję wszystkim za normalne wypowiedzi. teraz dy każdy ma dostęp do internetu można oberwać nawet za nic...
      • Nasz ulubieniec zjada około 15 kg karmy miesięcznie. Z tego, co czytałam i
        zaobserwowałam, czernysze często bywają niejadkami (czasem trzeba wykazać się
        sprytem, by bestyjkę nakarmićsmile).
        Jeśli chodzi o pielęgnację: czyszczenie uszu - raz na tydzień, czesanie - 2 razy
        w tygodniu (minimum), strzyżenie - raz na 2, 3 miesiące (my ulubieńca nie
        wystawiamy, choć jego rodzice na ringach radzili sobie świetnie).
        Agresja czernyszy to mit. Z całą pewnością to psy pewne siebie, gotowe oddać
        życie za właściciela. Nie spotkałam się dotąd z sytuacją, żeby nasz pies
        zachował się agresywnie w stosunku do ludzi czy pobratymców. Sprowokowany ryczy
        jak niedźwiedź, potrafi stanąć na dwóch łapach (co przy jego gabarytach robi
        niesamowite wrażenie) i jeszcze nie znalazł się śmiałek, który rzeczywiście
        chciałby wejśc mu w drogęsmile
        A najlepszą przyjaciółką naszego czernysza jest amstafkabig_grin
        • bodajże na onet.pl widziałam zdjęcie czernysza jak stał przy zlewozmywakusmile wyglądał normalnie jak zarośnięty z lekka chłop:]
          co do pielęgnacji uszu czy to strzyżenia to zdaję sobie sprawę. może znów ktoś mnie okrzyczy ale kiedyś miałam pudla i wiem co to uszy i strzyżenie wink
          Ryczy?smile))) moje małe chińczyki a szczególnie pies te oddałby za mnie życie, raz nawet w desperacji pokonał skokiem wielki rów smile)) kochana bestia
    • Jakie to szczęscie że teraz są "specjaliści" od psiego żarcia..
      Nadziwić sie nie mogę jak te biedne stworzenia przeżyły tyle stuleci nie wiedząc
      co jeść...
      Tylko nie wiedzieć czemu większość psów nawet mocno głodnych nawet nie łapsnie
      jednym okiem na "odpowiednio dobrane" gó...o.
      Nie zapomnijmy ludziska w tym szaleństwie sztucznego tuczu(żywienia ...<sic>
      )zwierząt,w tym wypadku psów,że one są MIĘSOŻERCAMI !!!!!!
      Przez psie pokolenia,ich podstawowym żarciem było mięso-często nadspute,były
      kości,były pióra i wszystko z czego składa sie upolowana zdobycz.
      Teraz "specjaliści" wydumali sobie by np. psy karmić zbożem ( bo to jest
      podstawowy składnik suchej karmy) spryskiwanym sztucznym barwnikiem z dodatkiem
      sztucznego zapachu i sztucznych witamin.
      oj..
      marny jest teraz psi los,jak ludzie chcą naturę zwierzęcia zmieniać i z
      mięsożercy zrobić wegetarianina.
      Tak na marginesie kocham zwierzęta i mam przecudnego psa pekińczyka
      --
      cogito ergo sum
    • weterynarz40 napisał(a):

      forum.gazeta.pl/forumSearch.do?pageNumber=1&query=&author=weterynarz40&title=&forum=
      Nick "troll_spamowy" był zajęty i udajesz weterynarza?
      Karmę oczywiście warto zapamiętać jako bezwartościową, te dobre jakoś się tu w spamie nie przewijają.


      --
      Chaotyczna neutralna.
    • Ja podaję mojej psinie gotowane żołądki kurze i ryżem lub makaronem, albo serduszka. Kosztują około7-8 zł/1 kg. Czasami ma przerwę w pysznym jadłospisie i dostaje wtedy puszkę z Lidla, albo suchą karmę z Lidla. Po czasie Lidlowym, znów kupuje porcję czegoś, co bardziej lubi, jak np.płucka i wcina płucka. Poza tym zjada resztki domowe; zawsze ktoś zostawi kawałek kotleta, albo mięso z zupy, albo robię jej omleta z tego, co zostało po panierowaniu naszych kotletów. Czasami dostaje kromkę chleba z masłem, też lubi.Albo makaron polany olejem.
    • Dobrą karmą suchą kupowaną w necie. Wychodzi taniej, niż wizyty u lekarza i cierpienie zwierząt na jakieś dziwne schorzenia.
      I jak się kupuje dużego psa, to może najpierw trzeba było sprawdzić, ile prawidłowe karmienie kosztuje? smile
      --
      Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.