Gdy zginął mój sznaucer zastanawiałam się nad czernyszem. Nie
przerażała mnie podobno wieksza agresywnośc tych psów, ale... częste
cięcie. Bo jak sznaucera mogę raz do roku /drugi raz w zależnosći od
pogody, ew. sama do przycinam/, to teriera trzeba i trymowac i
obcinać i to co miesiąc /choć tu na bieżąco nie jestem - może moda
się zmieniła

/.
Warto wydać wiećej kasy na karmę przez 1-2 lata, bo to jest właśnie
inwestycja w zdrowie zwierzęcia. Jak w tym okresie nie dostarczy się
mu wszystkiego, to potem już tego się nie odrobi. Podobnie zresztą z
wychowaniem.