Regaly na ksiazki. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • jakich firm macie?? szukam solidnych i wytrzymalych. ksiazek u nas dostatek wink
    --
    Ingrid 1.10.2007
    Emma 24.11.2009
    www.swiatkubkow.blox.pl
    • billy z ikei. Bo można jako tako kombinować z ustawieniem, skręcać razem bokami
      i do ściany, jest stabilny, płytki - wystarczający na książki, i ma "tył" - nie
      kurzy się od zawietrznej wink

    • Książki najlepiej trzymać za szkłem, nie kurzą się tak, jak na
      regałach otwartych. Niestety jest to dość duży wydatek, ale jeżeli
      kogoś stać, a mieszkanie jest urządzane "docelowo", to na pewno się
      opłaci.

      A niezależnie od tego, czy jest to regał, czy szafa biblioteczna,
      musi być spełniona zasada porządnego podparcia półek. Otóż producenci
      często mocują półki tylko na końcach, wtedy pod ciężarem książek
      półka się ugina i po pewnym czasie wygląda to koszmarnie. Efekt jest
      tym większy, im półka dłuższa.

      Dlatego półka powinna być mocowana do "pleców" regału/szafy, a
      jeszcze lepiej podparta pośrodku. Takie podparcie całkowicie
      zapobiega wyginaniu.
    • U mnie nie ma typowego regału, półki na ksiązki mam przymocowane do
      ściany. Na ścianach zamontowane są takie metalowe "szyny" (pionowo)
      z otworami. Na tym zamontowano podórki, a na nich półki. Półki są z
      drzewa.
    • System IVAR z Ikei. Jest solidny i wytrzymały, ma 20 lat i wygląda jak nowy.
      --
      Oto ja.
      • ivary gną mi się i wywalają. To drugie, znaczy niestabilność, jest ich największą wadą.

        Ja mam regał z "Mazurskich Mebli", taki naprawdę solidny, i niczego lepszego sobie nie jestem w stanie wyobrazić.
        Porządne, zdrowe, grube dechy też są bardzo dobrym rozwiązaniem, lepszym od gotowych półek i regalików.
    • Expedit z Ikea - ma 13 kg obciażenia na półkę - można ciekawie
      zestawiać, z trzech elementów mam zrobioną ściankę działową, a
      szerokość półek jest taka, że można książki ustawiać z obu stron. No
      i jest to zdecydowanie atrakcyjne cenowo rozwiązanie
      --
      Mów, że miałaś dobry seks - PR najważniejszy
    • Mam serię Billy i chwalę ją sobie - można łączyć różnie i dopasować do siebie. Chyba to najpopularnieszy produktów Ikea. Nie wiem czy ikea jest obok ciebie, jeśli nie to wejdź na www.ikea24.pl
    • Zamówiłam u stolarza, bo zależało mi na tym, żeby były wytrzymałe i do sufitu.
      W poprzednim mieszkaniu zabudowę na książki zrobił mi Komandor (więc
      podejrzewam, że każda firma trudniąca się tego typu systemami może to zrobić) i
      też nie było źle - nie były to może półki wybitne ani pod względem wyglądu, ani
      też materiału, ale naprawdę dobrze i długo mi służyły.
    • Billy z Ikei. Tanie, stosunkowo solidne.
      Można dokupić drzwiczki i wtedy nie ma problemu z kurzem.
      Można też dokupić nadstawki i wtedy maja wysokość chyba 240 cm, czyli prawie do
      sufitu (jeśli się mieszka w bloku).
      Niestety zaniechali sprzedaży szerokości 60 cm, a była optymalna, bo nawet pod
      ciężkimi książkami półki się nie wyginały.

      • Toż przecie napisałam, co trzeba zrobić, żeby półki się nie wyginały.

        Trzeba pośrodku każdej półki wstawić pionową deskę o długości ściśle
        dopasowanej do odległości między półkami. Nie musi podpierać półki
        na całej głębokości: wystarczy jakieś 2/3 (oczywiście od strony
        pleców, żeby nie dochodziła do brzegu).
        Wtedy konstrukcja zrobi się sztywna i półki nie będą się gięły.

        Najniższa półka jest usztywniona listwą osłaniającą przestrzeń pod
        nią, więc i tak jest sztywna. Gdyby nie było tej deski, to trzeba
        byłoby najniższą półkę podeprzeć czymś stojącym na podłodze.
        • Tak, to jest dobre rozwiązanie.
          Ja się jeszcze załapałam na 60 cm i nie potrzebuje dodatkowych podparć.
          Wkurzające tylko, ze producent nie przewidział czegoś takiego i trzeba się
          wykazywać inwencja własną.
        • Można też raz do roku wyjąć książki (przy tej okazji można dobrze odkurzyć) i
          wywrócić półki na drugą stronę big_grin
          Moja mama tak robiła w naszej bardzo-zabytkowej biblioteczce i działało jak
          marzenie smile

          • Też tak robiłam, ale po kilku latach wkurzyło mnie i podparłam.
            • Jeżeli półki są drewniane a drewno się zeschnie nie ma potrzeby przewracania.
              Mam kilka tysięcy książek ustawionych na regałach (niestety odkrytych) i muszę
              je odkurzać ale półek nie muszę przewracać.
              --
              . ^ ^
              =(-.-)=
              .(_|_)
    • Byle nie billy z Ikei, strasznie sie nacielam, rozlazi sie toto, polki
      sie nie trzymaja. Na duzo ciezkich ksiazek odradzam. Sama planuje
      stolarza, ktory zrobi polki na scianach. Przynajmniej nie bedzie
      ryzyka, ze sie na dzieci przewroca.
      --
      Insanity is hereditary. You get it from your kids.
      • Billy'ego się do ściany przymocowuje, żeby się nie przewrócił na dzieci smile
        --
        Oto ja.
        • Hehehe, a ile masz dzieci? wink Bo moze Billy nie jest przewidziany na
          wiecej niz jedno? Jednak moje na spokojnie wyjmuja ksiazki z polek,
          billy do sciany przywiercony, a jednak stanowi zagrozenie, o czym
          nizej.
          Serio-serio, polki sie powyginaly pod ciezarem ksiazek, okleina
          zaczela odlazic juz po 2 miesiacach, a finalem byly wypadajace
          znienacka kolki, na szczescie polka i jej zawartosc na dziecie o
          wzroscie ponizej 90cm nie spadla. Szczyt szczytow, dziadostwo zaczelo
          sie zwyczajnie rozlazic, wiec albo ja mam takiego pecha, albo to jest
          straszne barachlo i nie jest przewidziane na ksiazki. Nie pisze o
          encyklopediach czy slownikach, ale o sredniej wagi ksiazkach.
          --
          Insanity is hereditary. You get it from your kids.
          • Nie mam dzieci. Regałów BILLY też nie mam, bo nie lubię drewnopodobnych mebli.

            Moje rodzeństwo się wspinało na regały, które obecnie stoją u mnie (system
            IVAR). Regały nie do ruszenia - na całą ścianę (5 sztuk), na wszystkich półkach
            książki, zanim dziecko zdążyło wyjąć książki z jednej półki, ktoś interweniował.

            Według instrukcji wszystkie regały z Ikei (i szafy, i co tylko) należy
            przymocować do ściany, żeby wspinające się dzieci nie wywaliły sobie czegoś na
            twarz. Do dzieci nie dołączają instrukcji, a szkoda, bo mogłoby być: nie
            spuszczać dziecka z oka.
            --
            Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
            oni ciekawi siebie.
            ich4pory.blogspot.com
          • masz pecha, u nas stoi billi z drzwiami 9 m bieżących biblioteki
            wyładowanej, już ok 5 lat i nic się nie rozłazi.
            może nieprofesjonalnie zmontowany? mam też meble kuchenne, już
            ponad 10 laat i są w doskonałym stanie
            • No nie przesadzajmy, bardzo fachowo zamontowany i do sciany
              przymocowany. Moze pech, moze badziew po prostu. Inne meble Ikea tez
              posiadam i nic sie tak nie rozlatywalo.

              Co do instrukcji do dzieci, to nie demonizujmy, dzieci nie niszcza
              wszystkiego po drodze jak traba powietrzna.
              --
              I don't suffer from insanity. I enjoy every minute of it.
              • undomestic_goddess napisała:
                >
                > Co do instrukcji do dzieci, to nie demonizujmy, dzieci nie niszcza
                > wszystkiego po drodze jak traba powietrzna.

                To Ty pisałaś o dziecku wspinającym się na regały smile
                Ja uważam, że jeśli się wspina, to należy pilnować, dzięki temu mam oboje
                rodzeństwa w stanie niemal nietkniętym, a nie dwa naleśniki i rozwalone regały wink
                --
                azjahavana: czemu ty musisz być zawsze taka upierdliwa Miss
                Ktoś musi... wink
                • a gdzie to napisalam, bo widze, ze stoi w moim tekscie, ze na
                  spokojnie wyjmuja ksiazki?

                  Misself, nie bede sie z Toba spierac, ale przyjmij do wiadomosci, ze
                  w moim konkretnym przypadku regal billi okazal sie straszna tandeta,
                  ktora trzeba bylo w kazdym miejscu zbijac gwozdziami extra, zeby sie
                  nie rozwalil. Dlatego kazdemu bede odradzac, szczegolnie z dziecmi,
                  bo moze wiecej niz jedna para malych raczek, to faktycznie za duzo na
                  ten regal?
                  --
                  I don't suffer from insanity. I enjoy every minute of it.
    • też sugeruję stolarza. Mam bibliotekę robioną z drewna dębowego, półki są
      dodatkowo grubsze, aby nie wygięły się od książek - a mamy ich dużo ok. 2 tys,
      więc ten system przez 3 lata działa. Fakt, ze jest to drogie - sporo czasu
      zajęło nam uzbierane kwoty na ten regał - 5 metrów od góry do dołu półki na
      książki, oszklone + zamykane szafki na dole, ale to produkcja docelowa na lata -
      mam nadzieję, że nasze wnuki ja odziedziczą. Biblioteka jest bardzo solidnie
      robiona, a i tak pracuje i od czasu do czasu słychać stęknięcia drewna smile. IMHO
      regał na książki powinien być z drewna - płyta MDF to pomyłka - moja siostra
      taką ma - po 2 tygodniach wygięła się pod naporem książek, których nie jest za
      wiele, więc lepiej oszczędzać i zainwestować niż co chwila wydawać pieniądze na
      nowe.
    • Jeśli planujesz mieć dużo książek to dobrym pomysłem są przeszklone
      biblioteczki. Książki bardzo się kurzą, jak ma się ich dużo powstaje duży
      problem. Ja mam mnóstwo nieosłoniętych półek i wolę nie sprawdzać co się tam
      dzieje na górze. suspicious Musiałabym chyba poświęcać jeden dzień w tygodniu tylko na
      odkurzanie tego wszystkiego.

      --
      przyziemie.blogspot.com
      • Ja mam chyba jakiś wszędobylski kurz smile Książki w otwartych półkach mi się
        bardzo kurzą, chciałam oszklone biblioteczki, ale jak widzę, co się dzieje parę
        metrów dalej w witrynie na szkło, dochodzę do wniosku, że zastosowanie zasady
        "kurz, który jest wszędzie, nie rzuca się w oczy" jest w moim mieszkaniu ze
        wszech miar wskazane big_grin
        --
        azjahavana: czemu ty musisz być zawsze taka upierdliwa Miss
        Ktoś musi... wink
    • Mam oryginalne regały na książki, zrobione prawie 30 lat temu wg
      mojego pomysłu. Są to zwykłe drabiny zamontowane między podłogą a
      sufitem a na szczeblach leżą deski. Pomysł - z pewspektywy czasu
      oceniam kiepsko uncertain bo co prawda ładnie to wygląda ale książki się
      kurzą (też mamy kilka tysięcy). Więc doradzam coś zamykanego.
      W pokoju córki mamy IVAR - wg mnie - nie do zdarcia, trzyma się jak
      nówka a ma już kilkanaście lat - więc mogę śmiało polecić.
      Natomiast przy tych meblach, które się samemu skręca - kluczowe jest
      właśnie skręcenie, od niego zależy trwałość mebli.

      --
      . ^ ^
      =(-.-)=
      .(_|_)
    • A znacie jakiegoś dobrego stolarza / firmę stolarską w Krakowie?

      Bo czeka mnie robienie regałów raczej na zamówienie i szukam kogoś dobrego i
      poleconego smile
      --
      sygnaturka chwilowo nieczynna
      • yaga7 napisała:

        > A znacie jakiegoś dobrego stolarza / firmę stolarską w Krakowie?

        Ja znam, mnie nic nie robił jeszcze, ale znajomy mi polecił, wielu jego
        znajomych robiło u niego kuchnie (i inne rzeczy) i są zadowoleni. Napisz do mnie
        na maila gazetowego, to Ci wyślę numer smile
        --
        Owszem, o gustach się dyskutuje! To właśnie robią ludzie na forach dyskusyjnych.
    • a ja ponieważ mam mnóstwo książek jeszcze z czasów mojej młodosci(,które to
      przechowuje dla moich synów)a nie są one za piękne-wiec wpadłam na genialny
      pomysł -przechowuje je w piwnicy-ułożone równiutko na półce-uważam to za swietny
      pomysł i co najdziwniejsze stwierdziłam ze w piwnicy w ogóle sie nie kurzy- nie
      osadza sie tam kurz w przeciwienstwie do pokoi w mieszkaniu
      --
      "Kochaj tych,których nie kochasz.Miłość jest przykazaniem,a nie uczuciem.Jest
      ona aktem woli,jedynym aktem naprawdę godnym człowieka." Brat Efraim

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.