Dodaj do ulubionych

Kaktusy na parapecie

16.04.10, 15:49
Chciałabym Wam opisać moją sytuacje i pewien problem.
Otóż mieszkam w domu na piętrze,a dół
wynajmujemy na sklep.Mieszkamy tak,że my mamy zupełnie osobne
wejście do domu,niewielki ogródek i garaż.Bardzo fajnie to wszystko
urządzone,nikt nikomu nie przeszkadza i nie wchodzi.Jest tylko jedno
okno tego sklepu,od zaplecza,które wychodzi na nasz ogród.Też by mi
to zbytnio nie przeszkadzało,bo raz,że to okno od zaplecza, a dwa,że
do połowy oklejone białą folią.Niestety dziś,zobaczyłam,że na
parapecie tegoż okna stoją 2 koszamarne kaktusy.Wielkie,grube i w
plastikowych brzydkich doniczkach.
Jakby nie patrzeć mam to "cudo" w ogrodzie i przechodzę koło tego za
każdym razem jak chcę wejść do domu.
No i tu moje pytanie jak się tego paskudztwa pozbyć,aby nie urazić
wynajmujących?
Myślałam,już o tym ,aby poprosić ich o schowanie katusów bo moje
dziecko popołudniami gra w piłkę i może niechcący zrzucić te okazy i
zniszczyć.Ale nie wiem czy to dobry pomysł?Dodam,że sama nie stawiam
żadnych skrzynek czy doniczek z kwiatami na parapetach,bo zwyczajnie
nie mam czasu na pilnowanie podlewania,a często wyjeżdżamy i
musiałabym angażować w opiekę nad kwiatami kogoś z rodziny,a nie
chcę.
Jak myślicie takie wytłumaczenie jest dobre?A może macie inny
pomysł?
Obserwuj wątek
    • misself Re: Kaktusy na parapecie 16.04.10, 15:57
      Z zewnątrz stoją te kaktusy? Trochę za zimno chyba na to smile

      Ja bym uznała argument o synu i piłce, ale licz się z tym, że najemcy powiedzą,
      że nie są do kaktusów przywiązani suspicious

      To, że sama nie stawiasz doniczek z kwiatami na oknach, o niczym nie świadczy -
      oni sobie postawili... i im wolno, niestety.
      --
      Tu
      mnie spotkasz.
    • deszcz.ryb Re: Kaktusy na parapecie 16.04.10, 16:50
      Przesadzasz i to ostro. Pomimo tego, ze to twój dom, to wynajmujący mają prawo robić w wynajmowanym przez siebie mieszkaniu co chcą [o ile czegoś nie niszczą]. A jak brzydkie firanki sobie powieszą? Też im będzisz głowę zawracać?

      Zresztą gdzie oni mają postawić te kaktusy jak jest tylko jedno okno?

      Naprawdę, żyj i daj żyć innym, bo czepiasz się straszliwie. I nie zaglądaj ludziom do okien! [!]
      • deszcz.ryb Re: Kaktusy na parapecie 16.04.10, 16:58
        Teraz doczytałam - te kaktusy stoją na zewnątrz? W takim razie po prostu idź i powiedz wynajmującym, że chciałabyś, żeby je zdjęli z okna. Bez żadnych wybiegów, podstępów czy kombinowania. Ty jesteś dorosła, oni są dorośli - powinniście się dogadać.
        • k1234561 Re: Kaktusy na parapecie 16.04.10, 18:32
          Oczywiście,że stoją na zewnątrz,na parapecie,który wychodzi wprost
          na mój ogród.Nie interesuje mnie co wynajmujący mają na parapetach
          czy ścianach wewnątrz.Aż taka czepliwa nie jestem.W dodatku mają 3
          duże okna od frontu + to jedno,które wychodzi na mój ogród.Więc to
          nie jest tak,że tylko to jedno,jedyniące okno mają.
          Wiecie, widok olbrzymich katusów,które widzę zaraz po otwarciu bramy
          wiazdowej średnio jest przyjemny.
          Dzięki Wszystkim za pomoc.Mam nadzieję,ze w krótkim czasie pozbędę
          się kaktusów z parapetu.
          • deszcz.ryb Re: Kaktusy na parapecie 16.04.10, 20:04
            Chyba lepsze takie kaktusy niż jakby ci mieli krasnala do ogrodu wstawić, prawda? wink

            Szczerze mówiąc to nie rozumiem problemu; kaktusy to też roślinki. No, może nie pasują do ogólnej koncepcji ogrodu.

            Ale naprawdę radzę szczerość i nie bawienie się w podchody.
            • misself Re: Kaktusy na parapecie 16.04.10, 21:31
              deszcz.ryb napisała:
              > Szczerze mówiąc to nie rozumiem problemu; kaktusy to też roślinki. No, może nie
              > pasują do ogólnej koncepcji ogrodu.

              No, to straszne by było, jak dla mnie powód do natychmiastowego wymówienia wink
              Poproś, żeby przestawili na wewnętrzny parapet, bo dziecko może strącić.
              --
              Kraków? poWOLNOŚĆ smaku!
              • deszcz.ryb Re: Kaktusy na parapecie 17.04.10, 01:06
                Wiesz co, ja ciągle próbuję zrozumieć, dlaczego ona nie chce tych kaktusów na parapecie. big_grin Wiem, że to głupie przypuszczenie, ale jednak to, że jej nie pasują do wystroju ogródka wydało mi się najsensowniejsze. A jakie ty masz pomysły? smile

                No i nie "bo dziecko może zrzucić" tylko niech powie, że te kaktusy jej nie odpowiadająw tym miejscu i niech je sobie zabiorą. Po cholerę tak mącić?
                • misself Re: Kaktusy na parapecie 17.04.10, 07:51
                  deszcz.ryb napisała:

                  > Wiesz co, ja ciągle próbuję zrozumieć, dlaczego ona nie chce tych kaktusów na p
                  > arapecie. big_grin Wiem, że to głupie przypuszczenie, ale jednak to, że jej nie pasuj
                  > ą do wystroju ogródka wydało mi się najsensowniejsze. A jakie ty masz pomysły? smile

                  Podejrzewam, że po prostu się jej nie podobają smile
                  I nie dziwię się, bo sama a) nie znoszę kaktusów, b) nie znoszę plastikowych
                  doniczek. Ale olałabym chyba obcych ludzi, niech sobie stawiają, tak jak olałam
                  sąsiadów z góry, którzy mi zafundowali oczopląśnie zielony balkon, na który
                  wzrok mi ucieka codziennie przy śniadaniu.
                  --
                  Oto ja.
                  • deszcz.ryb Re: Kaktusy na parapecie 17.04.10, 11:58
                    No dobrze, rozumiem, mnie też wiele rzeczy się podoba. Po prostu wydawało mi się, że dorośli ludzie potrafią odróżnić rzeczy ważne od takich, na które nie warto sobie strzępić języka [jak te kaktusy albo balkon twoich sąsiadów]. Po prostu w imię dobrosąsiedzkiego współistnienia. smile
                    • k1234561 Re: Kaktusy na parapecie 17.04.10, 12:21
                      W imię dobrosąsiedzkiego współistnienia,znoszę już to,że mam
                      norycznie zastawianą bramę wjazdową,jako,że mieszkam obok miejskiego
                      basenu,przez korzystających z tego basenu.Mam obsikiwany płot i
                      roztłukiwane butelki po piwie,przez młodzież uczestniczącą w
                      dyskotece,która też niestety mieści się w moim sąsiedztwie.W ramach
                      dobrych stosunków sąsiedzkich,nie zwracam uwagi,raz tylko
                      zadzwoniłam na policję,jak hałas w dyskotece był taki,że muzykę
                      słyszeliśmy prawie tak dobrze jakbyśmy tam byli.
                      Wiele więc znoszę i wytrzymuję,ale jak sobie chcą te"piękne" katusy
                      podziwiać,to nie muszą ich przecież koniecznie poza okno
                      wystawiać.Tym bardziej,że mając zaklejone do połowy
                      okno,białą,nieprzezroczystą folią,oni tych kaktusów tak naprawdę nie
                      widzą na parapecie.
                      • hela6 Re: Kaktusy na parapecie 17.04.10, 12:37
                        k1234561 napisała:

                        > W imię dobrosąsiedzkiego współistnienia,znoszę .................

                        Wiesz, myślę że dużo znosisz i całą swoją rozpacz spowodowaną bezradnością wobec
                        wkraczania zewnętrznego świata w Twoje zacisze, przelewasz na te kaktusy, bo
                        czujesz, że usunięcie ich jest w zasięgu Twoich możliwości.

                        > zaklejone do połowy
                        > okno,białą,nieprzezroczystą folią,

                        Ten widok nie jest dla Ciebie przykry? Trudno mi sobie wyobrazić estetykę
                        takiego okna, jednak pewnie nie była to samowolne działanie wynajmujących.

                        Myślą że powinnaś pomyśleć o swoich nerwach.



                      • deszcz.ryb Re: Kaktusy na parapecie 17.04.10, 15:15
                        Nie przesadzaj, nie jesteś jedna na świecie - nie tylko ty masz głośnych sąsiadów, zasikaną bramę i zastawiony wjazd. Te rzeczy rzeczywiście mogą przeszkadzać i życzę ci, żeby ci się udało jakoś unormować tą sytuację. Ale żeby walczyć z kaktusami?

                        Może, z powodu folii kaktusy w środku mają za mało światła i im marnieją? Albo folia albo kaktusy na zewnątrz.

                        Zresztą po co ta folia na oknie; żeby sąsiedzi nie widzieli, co robisz w ogródku?
                        • k1234561 Re: Kaktusy na parapecie 17.04.10, 15:30
                          Dla ścisłości,folię oni sami nakleili na to okno,abym ja,czy
                          ktokolwiek z nas nie patrzył co oni mają na zapleczu.To nie była
                          moja inicjatywa.Chcieli sobie okno okleić okleili.To okno od
                          zaplecza.Na zapleczu różnie bywa,nie każdy musi oglądać co oni tam
                          mają,jak jedzą śniadanie,jak się przebierają itp..Moim zdaniem
                          słusznie,że sobie zakleili.
                          Ale nie muszą mi z tego powodu dekorować parapetu swoimi kwiatkami
                          od zewnątrz.
                          • misself Re: Kaktusy na parapecie 18.04.10, 11:26
                            k1234561 napisała:

                            > Dla ścisłości,folię oni sami nakleili na to okno,abym ja,czy
                            > ktokolwiek z nas nie patrzył co oni mają na zapleczu.

                            Zasłony czy rolety też spełniają funkcję zasłaniającą (z definicji), a nie
                            blokują światła kwiatom i są, w przeciwieństwie do folii, łatwo usuwalne.
                            --
                            "What's the goal? To get married? Yuck! Half of them end in divorce the other
                            half end up with children."
                            (z "Ally McBeal")
                      • misself Re: Kaktusy na parapecie 18.04.10, 11:25
                        Gdyby mnie tak frustrowało moje sąsiedztwo, to bym się czym prędzej przeprowadziła.

                        A jak mają białą, nieprzezroczystą folię na oknie, to przecież światło nie
                        dociera do roślin... To gdzie je mają trzymać?
                        BTW dziwię się, że pozwoliłaś na zaklejenie. Dopiero taka folia ohydnie wygląda.
                        --
                        Tu
                        mnie spotkasz.
                    • misself Re: Kaktusy na parapecie 18.04.10, 11:29
                      deszcz.ryb napisała:

                      > No dobrze, rozumiem, mnie też wiele rzeczy się podoba.

                      I ma pełne prawo smile
                      Ja sobie nie jestem w stanie wyobrazić ogrodu, do którego pasowałoby okno
                      zaklejone białą folią i kaktusy w plastikowych doniczkach big_grin
                      Ale wydaje mi się, że wynajmujący nie powinien najemcy mówić, jak ma dekorować
                      wynajmowane wnętrze, nawet jeśli sam na te wątpliwe dekoracje patrzy i go oczy bolą.
                      --
                      Oto ja.
    • budzik11 Re: Kaktusy na parapecie 17.04.10, 18:34
      Zaglądam w ten wątek już któryś raz i cały czas miałam nadzieję, że to żart.
      Jeśli nie, to to jest najgłupszy powód do przyp...nia się do kogoś. Bo ma
      kaktusy na parapecie?? Rany... One cię naprawdę kłują w oczy?? Nie mogę w to
      uwierzyć, że ktoś może być taki upierdliwy. Moi sąsiedzi mają nieestetyczną
      szopkę na podwórku, chyba im powiem, żeby ją rozebrali, bo mi się nie podoba i
      muszę na nią patrzeć z okna.
      --
      Przytul Mnie Mamo
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka