jak sprzątać żeby było posprzątane?

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • myślę że każda z nas ma sprawdzone patenty na efektywne sprzątanie
    chodzi mi o efektywność sprzątania no i efektywność poszczególnych środków
    używanych w procesie sprzątania
    tak mnie natchneło jak zobaczyłam jak wyglądają roztocza
    t1.gstatic.com/images?q=tbn:hLGRlPvAQKuvTM:http://profchem.com.pl/profchem/foto_dane/wysiwyg/Image/artykuly/roztocze.jpg
    t0.gstatic.com/images?q=tbn:FEfILUjVUibHmM:http://clean-service.com.pl/images/roztocze.gif
    zawsze starałam się żeby było czysto ale jak sobie wyobrażę że moje słodkie
    gniazdkosmilejest pełne czego takiego to aż mi się nie dobrze robi
    ale do rzeczy
    moje patenty na efektywne sprzątanie to
    - wietrzenie dokładne codziennie wszystkiego co się da
    - staram się żeby ręczniki pościel ściereczki były białe tak by można je było
    zamoczyć w wybielaczu no a potem wygotować przynajmniej raz w tygodniu /
    wybielacz ace , proszek vizir/
    - rzeczy kolorowe najpierw namaczam w pralce z płynem do prania na kilka godzi
    a potem dopiero piorę / płyn woolite /
    -kwiaty wystawiam na parapet gdy pada deszcz, kurz który się osiada w
    naturalny sposób zostaje zmyty
    - okna myję w piance z lidla przynajmniej raz na dwa miesiące
    -podłogi najpierw zamiatam miotłą/ vileda/ taką normalną a potem zmywam mopem
    gąbkowym staram się nie używać odkurzacza
    do zmywani używam floriala tak na co dzień a raz na tydzień rozcieńczone ace
    - do mebli drewnianych używam mleczka migdałowego firmy luxpoler kupowanego w
    kauflandzie
    - w kuchni unikam powierzchni porowatych które trudno doczyścić
    -jeżeli chodzi o środki do czyszczenia to staram się używać takich z
    atomizerem, wydaje mi się ze są bardziej wydajne
    -max premium stosuje do tłustych silnie zabrudzonych powierzchni np piekarnik
    okapy i takie tam inne kupuje go tez w kauflandzie, cif do innych powierzchni
    -lodówke myje najpierw płynem do naczyń później na koniec octem z woda
    -zawsze mam papierowe reczniki w kuchni i np tłuszcz z patelni plamy po
    buraczkach najpierw wycieram recznikiem papierowy a potem dopiero myje wodą i
    płynem
    -używam gąbek które po po dniu uzywania wyrzucam , kupuje w macro taka paczke
    w której jest ok 40 gabek
    starcza na około 1,5
    - w macro kupuje tez reczniki papierowe takie zielone arkusze 10 na 15 cm
    bardzo wydajne
    - toalete staram sie zawsze na noc zalewac ace , w kauflandzie kupuje wkłady
    do toalety devil tanie a skuteczne
    --zlikwidowałam duże dywany, a zastapiłam je małymi dywanikami z naturalnych
    materiałów które są miłe w dotyku ale tez łatwe do prania, staram sie prać je
    raz na tydzień
    -zlikwidowała zasłony , firanki a kupiłam w ikei takie rolety wykonane z
    bawełny które mozna prać
    -wszystkie poduszki w pokoju dziennym mam obleczone poszewkami które mogę
    prać, notabene sa białe mogę je prac w wyższych temperaturach
    - staram sie myć klosze w całym domu raz w tygodniu
    -moje mieszkanie jest od strony południowej, jest bardzo słoneczne co ma swoje
    plusy i minusy, plusy wiadomo jakie ale minusy to to np. że jest suche
    powietrze a co daje efekt większego kurzu
    dlatego staram się nawilżać / kiedyś jak odłoże kasę kupie sobie nawilżacz
    taki dobry smile/
    - staram się raz na dwa miesiące prać sofy / wypożyczam odkurzacz piorący z
    komfortu wraz z płynem /
    - kafelki tarakote umywalke wanne zmywam rozcieńczonym ace
    - staram się unikać sprzętów tzw kurzołapów
    - wycieraczkę kupiłam w obi / guma plus powierzchnia z takiego wycieraczkowego
    tworzywa łatwa do utrzymania w czystości/
    to tyle ja
    bardzo chetnie dowiem sie jakie Wy macie sposoby na sprzatanie


    • 01.06.10, 10:35 Odpowiedz
      edytamariqa napisała:
      > zawsze starałam się żeby było czysto ale jak sobie wyobrażę że moje słodkie
      > gniazdkosmilejest pełne czego takiego to aż mi się nie dobrze robi

      Zmywaj makijaż Domestosem i kąp się w Krecie - może wtedy zmyjesz wszystkie
      roztocza ze swojej skóry i włosów...
      Roztocza są WSZĘDZIE i nie da się ich całkowicie pozbyć.
      Te sposoby, które opisałaś, to jak dla mnie szybka droga do alergii.
      --
      Owszem, o gustach się dyskutuje! To właśnie robią ludzie na forach dyskusyjnych.
    • 01.06.10, 10:48 Odpowiedz
      ja mam nadzieje ze to jednak żart lub prowokacja smile
      a jeśli te hopki z ace do wszystkiego i wywalanych gąbkach to prawda,
      no to moje eko serce jęęęęęęczy i zawodzi!!!!!!
      ps.
      ponieważ twoja odporność na bakterie itp będzie wkrótce zerowa,
      proponuję nie rozstawać się z ace nawet w kościele, żebyś mogła
      zdezynfekować ławkę na której siadasz
    • 01.06.10, 11:14 Odpowiedz
      Paranoja!

    • 01.06.10, 11:24 Odpowiedz
      Ja sprzątam tak, żeby było posprzątane - wycieram kurze, odkurzam co
      trzeba, zmywam podłogi, nie rozrzucam rzeczy byle jak i byle gdzie,
      nie rozstawiam wszędzia szklanek, kubków talerzyków itp., nie mam
      kurzołapów, rzeczy do prania gromadze w jednym miejscu w łazience,
      piorę, gdzy trzeba. KONIEC.

      Ty, niestety, potrzebujesz porady specjalisty. A może nawet kilku
      specjalistów - w tym od finansów.
      --
      O, to ja - taka mądra jestem?!
    • 01.06.10, 11:28 Odpowiedz
      Miałam takie trzy złote zasady postępowania (uważam je za
      gwarantujące porządek w domu):
      1. Trzeba być systematycznym. Najlepsze posprzątanie zrobione dwa
      razy w roku nie da nam porządku na co dzień.
      2. Jak coś robimy – róbmy to solidnie i dobrymi środkami. Każdy może
      sam sobie zdefiniować co to są dobre środki oraz napisać o tym na
      forum wink.
      3. W miarę możliwości używajmy jednorazówek – które są droższa ale
      bardziej higieniczne.
      Pod wpływem Twojego posta dopisałam sobie do zasad punkt czwarty:
      4. Nie przeginać!
      Zgadzam się, że:
      1. Wietrzenia nigdy za wiele. Śmieję się, że otwieram okna raz w
      roku – wiosną… Zamykam jesienią, no, chyba, że jakoś leje
      przemysłową ilością wody wink.
      2. Też wolę środki z atomizerem, nie tyle ze względu na wydajność –
      raczej chodzi mi o wygodę używania.
      3. Gąbki do zmywania też codziennie wyrzucam, bo stare mi śmierdzą,
      4. Nie mam zasłon, firan i dywanów (w sypialni malutkie pod nogi
      przy wstawaniu i jeden ciutkę większy przy szafie).
      5. Poduszki mam w powłoczkach, które można prać.
      6. Dobrze unikać kurzołapów oraz porowatych powierzchni (nie tylko w
      kuchni).
      7. Ręczniki kuchenne mam białe, bawełniane i je gotuję aby nadal
      takie pozostały. Używam ich tylko do wytarcia mokrych rąk.
      8. Do innych działań kuchennych używam ręczników papierowych bo są
      znacznie bardziej higieniczne.
      Inne działania wydają mi się (łagodnie mówiąc) nadmiarowe np.
      moczenie wszystkiego przed praniem, wycieranie patelni przed myciem,
      mycie kloszy co tydzień a okien co dwa miesiące.
      Ale stałe traktowanie połowy domu ACE (o różnym stopniu
      rozcieńczenia) jawi mi się jako prosta droga do alergii oraz innych
      chorób wynikających z wyjałowienia organizmu!
      Oczywiście, że opisane sprzęty trzeba systematycznie utrzymywać w
      czystości ale bez perwersji...

      --
      . ^ ^
      =(-.-)=
      .(_|_)
      • 01.06.10, 11:33 Odpowiedz
        Na codzień miałam na myśli wink
        --
        . ^ ^
        =(-.-)=
        .(_|_)
      • 01.06.10, 11:37 Odpowiedz
        3. Gąbki do zmywania też codziennie wyrzucam, bo stare mi śmierdzą,

        jak masz mikrofale to wystarczy przed zmywaniem taką gąbkę wsadzić na
        najwyższą moc na 30 sek.
        • 01.06.10, 11:43 Odpowiedz
          Więcej takich zboczeń nie mam wink więc temu jednemu folguję... A tak
          serio to taka gąbka to kilkanaście groszy kosztuje, nie zrujnuję się.
          --
          . ^ ^
          =(-.-)=
          .(_|_)
          • 01.06.10, 11:58 Odpowiedz
            Może się nie zrujnujesz, ale wyrzucisz rocznie 365 gąbek, które będą
            rozkładać się latami. Tu nie chodzi o to, że się szarpniesz na wór
            gąbek, tylko jak straszliwie naśmiecisz.
            --
            Kuchnia Psa Kuby - Blog o gotowaniu
            • 01.06.10, 12:10 Odpowiedz
              Źle napisałam - nie wyrzucam codziennie a po każdym użyciu. A że mam
              zmywarkę to gąbki używam tak raz na tydzień (myję nią wtedy również
              zlewozmywak) i po użyciu wyrzucam.
              Poza tym jestem zdania, że ekologia nie może dominować nad
              potrzebami codzienności. Jeżeli te gąbki się źle rozkładają - to
              szukajmy takich, które nie mają tej wady. Rozwiązanie, że nie
              będziemy używać chemii (gąbek, worków) bo to szkodzi środowisku -
              nie jest dla mnie do przyjęcia.

              --
              . ^ ^
              =(-.-)=
              .(_|_)
              • 01.06.10, 12:25 Odpowiedz
                anu_anu napisała:

                > Źle napisałam - nie wyrzucam codziennie a po każdym użyciu. A że
                mam
                > zmywarkę to gąbki używam tak raz na tydzień (myję nią wtedy również
                > zlewozmywak) i po użyciu wyrzucam.
                > Poza tym jestem zdania, że ekologia nie może dominować nad
                > potrzebami codzienności. Jeżeli te gąbki się źle rozkładają - to
                > szukajmy takich, które nie mają tej wady. Rozwiązanie, że nie
                > będziemy używać chemii (gąbek, worków) bo to szkodzi środowisku -
                > nie jest dla mnie do przyjęcia.
                >


                wiesz wszystko z umiarem poprostu smilesmile
                z tą ekologią to nie jest tak, że to wymysł i fanaberia nawiedzonych
                ludzi przykuwających się łańcuchami do drzew smile
                To jest sprawa zdrowia i jakości życia również twojego smile
                Im wiecej chemii używamy tym wiecej dostaje się jej do gleby np a
                potem zajadamy kartofelki które rosną sobie w takiej chemicznej ziemi
                smilesmilesmile
                • 01.06.10, 14:21 Odpowiedz
                  pearlinee napisała:

                  > wiesz wszystko z umiarem poprostu smilesmile
                  > z tą ekologią to nie jest tak, że to wymysł i fanaberia nawiedzonych
                  > ludzi przykuwających się łańcuchami do drzew smile
                  > To jest sprawa zdrowia i jakości życia również twojego smile

                  a ja dodam, że powinno się na to zwracać uwagę i docenić pojęcie rozwoju
                  zrównoważonego - nie zróbmy Ziemi czegoś, za co nas nasze dzieci, wnuki,
                  prawnuki znienawidząwink

                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/3i49k6nlujw4q7cm.png
    • 01.06.10, 11:40 Odpowiedz
      znalazłam coś takiego
      www.porady.co.pl/porady_domowe.html
      --

      http://dzidziusiowo.pl/php/img2-11052007005_4418021804_Jasiu_4.jpg


      mój Skarb
      • 01.06.10, 11:52 Odpowiedz
        jejku
        czy naprawde nawet post o sprzataniu musi byc zjadliwy i niemiły
        ja nikomu nie kaze sprzatac wg własnych zasad
        nikogo nie obrażam jednak gdy nie sprzata i gdy np ma brudno
        taka jego wola lubi co ma ma co lubi
        dziewczyny ja myślę ze złość i kąśliwość niczym nieuzasadniona szkodzi jeszcze bardziej niż ace bardziej bo na twarzy mamy wypisane
        potem na starość jakimi byliśmy ludźmi
        dlatego są staruszki które maja miły sympatyczny wyraz twarzy a są takie od których bije ta złość kąśliwość i gderliwość która czy trzeba czy nie trzeba przejawiały na co dzień
        trochę więcej życzliwości dla odmieńców i tych z którymi się nie zgadzamy
        nie sprzątam cały czas
        a po za tym lubię sprzątać smile
        tak na marginesie świetny sposób na fajna fgurkęsmile
        napisałam o sposobach które stosuje w ogóle a nie codziennie

        --
        http://dzidziusiowo.pl/php/img2-11052007005_4418021804_Jasiu_4.jpg

        mój Skarb
        • 01.06.10, 11:59 Odpowiedz
          -napisałam o sposobach które stosuje w ogóle a nie codziennie-

          no właśnie opisałaś częstotliwość z jaką te metody stosujeszwink
          Co do tekstu o staruszkach to stosując takie ilosci chemii można wieku
          starczego nie dożyć wink
          taki czarny humor mi się włączył wink
        • 01.06.10, 12:19 Odpowiedz
          Miałam w rodzinie lekarza pediatrę,która po urodzeniu dziecka stosowała podobne
          metody,a do tego chodzili z mężem przy dziecku w maseczkach.Dochowali się
          baaardzo chorowitego alergia,który ledwo się kołatał po tym świecie.
          Przestrzegam przed takim szaleńczym szaleństwem.
          Myśląc podobnie,to dzieci wiejskie powinny umierać w kołysce z brudu
          oczywiście,a jest właśnie na odwrót.Są zdrowe mimo,że biegają brudne i ubrane
          nie zawsze ciepło.
          • 01.06.10, 12:23 Odpowiedz
            maria10344 napisała:

            > Miałam w rodzinie lekarza pediatrę,która po urodzeniu dziecka
            stosowała podobne
            > metody,a do tego chodzili z mężem przy dziecku w
            maseczkach.Dochowali się
            > baaardzo chorowitego alergia,który ledwo się kołatał po tym
            świecie.



            moja droga ten tekst o wiejskich dzieciach to chyba z chłopów
            zaczerpnęłaś smile
            dzieci i ludzie na wsi zapewniam cię, niejednokrotnie bardziej dbają
            o czystość niż państwo z miasta smilesmilesmilesmilesmilesmile
            ty myślisz że na wsiach pierze się w rzece kijankami i myje w zimnej
            wodzie w drewnianej balii pod studnią?
            smilesmilesmilesmilesmile

            > Przestrzegam przed takim szaleńczym szaleństwem.
            > Myśląc podobnie,to dzieci wiejskie powinny umierać w kołysce z
            brudu
            > oczywiście,a jest właśnie na odwrót.Są zdrowe mimo,że biegają
            brudne i ubrane
            > nie zawsze ciepło.
          • 01.06.10, 14:08 Odpowiedz
            Skąd wiesz że nie miałby alergii gdyby rodzice zachowywaliby się inaczej? Znam
            alergika którego rodzice nie byli specjalnie "sterylni" i w dodatku mieli w domu
            psa a mały miał mnóstwo alergii plus ciężką astmę.
    • 01.06.10, 12:23 Odpowiedz
      http://img19.imageshack.us/img19/4788/surprisedg.png
    • 01.06.10, 13:07 Odpowiedz
      myślę, że jeśli wszystko co napisałaś jest prawdą, to niestety masz
      duży problem.......
    • 01.06.10, 13:31 Odpowiedz
      boję się. boję się. booooojjjjjęęęę sięsmilesmilesmile
      do autorki postu: przykro mi, ale przypomniały mi się "Żony ze
      Stepford - jeśli nie poknociłam tytułu. a przypuszczam, że nie jesteś
      robotemsmile
      Edytamariqa, przesadzasz i to grubo. zrób coś z tym, bo jeśli nie
      mieszkasz sama to rodzina ma z Tobą ciężkie życie. jeśli nie zależy
      Ci na własnym zdrowiu psychicznym i fizycznym - pomyśl o rodzinie i
      nie krzywdź ich w imię roztoczowej fobii.
      --
      "po co chcesz odkrywać moją twarz?
      skoro sam tyle masek masz..."
    • 01.06.10, 13:43 Odpowiedz
      Polecam pasjonującą książkę "Florka. Pamiętnik ryjówki", tam w
      przystępny sposób opisano co się dzieje z ryjówką, która ulega
      histerii medialnej wink Tyle lat żyłaś z roztoczami i jakoś Cię nie
      zabiły - może daj sobie i im jeszcze jedną szansę smile
      --
      I'll try being nicer if you try being smarter.
      http://lmtm.lilypie.com/ohYMp2.pnghttp://lb5m.lilypi
e.com/OFISp2.png
    • 01.06.10, 14:06 Odpowiedz

      Czytałam post edytamariqy z otwartymi ustami i myślałam: Wow, też
      bym taka chciała być... Serio tak myślałam, bo ja jestem raczej
      Niewystarczająco Dobrą Panią Domu. Zawsze mam wyrzuty sumienia, że
      za mało robię, że zbyt niesystematycznie, że nie zawsze ślni tak jak
      powinno. No i tak czytam i zazdraszczam, aż nie przeczytałam do
      końca i poczułam, że coś tu nie gra. Ile ten opis ma wspólnego ze
      sprzątaniem, a ile z dezynfekcją?
      • 01.06.10, 14:19 Odpowiedz
        jejku jejku
        ja lubie sprzątać
        sprawia mi to przyjemnośćsmile
        mam tez inne pasje np. fotografia no i pisze wiersze od 10 lat
        umiem tez gotować
        więc chyba nie jestem robotem ani ludzkim wcieleniem ryjówki
        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ea/gxyv/sqBShSslsCjcnKAY0A.jpg
        • 01.06.10, 14:31 Odpowiedz
          Edyta, moja koleżanka lubi myć ręce. Myje je przed zrobieniem siku,
          po zrobieniu siku, po spuszczeniu wody, przed jedzeniem, po
          jedzeniu, przed dotykaniem mięsa, po... Jej dłonie to niegojąca się
          egzema. No ale o co chodzi, przecież ona lubi myć ręce, nie?
          A we Florce opisane jest jak główna bohaterka się
          rozchorowała, bo jej mama za dużo sprzątała (na granicy dezynfekcji
          właśnie). I tylko o to mi chodziło.
          --
          I'll try being nicer if you try being smarter.
          http://lmtm.lilypie.com/ohYMp2.pnghttp://lb5m.lilyp
ie.com/OFISp2.png
          • 01.06.10, 14:41 Odpowiedz
            Częste mycie rąk i dezynfekowanie wszystkiego to niestety jest fobia.
            --
            Moin moin....Nordsee smile
          • 01.06.10, 21:04 Odpowiedz
            Przypomina mi się od razu zdarzenie sprzed wielu lat.Mój brat mieszkał w
            internacie.Mieli jednego brudasa,ale tak kolosalnego,że bali się dotykać
            klamek.Internat nawiedził świerzb.Tylko jeden tego świerzbu nie dostał.Wszyscy
            tłumaczyli to sobie tak,że typek miał naturalną powłokę ochronną.
            To dla rozładowania gorącej dyskusji.
            Pisząc o dzieciach wiejskich nie miałam na myśli,że na wsi jest brud,ale że są
            takie miejsca gdzie czyścioszkom włos by się na głowie zjeżył,gdzie my jako
            dzieci bawiliśmy się.Powinniśmy mieć tyfus,dur,czerwonkę,robaczycę i wiele
            innych tego typu chorób,a jednak nie mieliśmy.
            Wszelka przesada w każdej dziedzinie jest szkodliwa.
            S.Ja też jak mam dużo tłuszczu na patelni to wycieram ręcznikiem bo: zużywam
            mniej płynu,w rurach nie tworzy się osad,do którego przyklejają się inne
            farfocle i nie trza używać "kreta"
    • 01.06.10, 14:30 Odpowiedz
      Żeby było posprzątane, czy żeby było zdezynfekowane? Bo roztoczy się całkiem nie
      pozbędziesz, choćbyś stanęła na rzęsach.
      --
      Biusty naGiewink
    • 01.06.10, 15:29 Odpowiedz
      a ja sie staram nie myslec o roztoczach, a jak czasem pomysle to
      staram sie jak najszybciej zapomniec.

      sprzatam tak, zeby bylo posprzatane. staram sie to robic w miedzy
      czasie i po drodze.

      np. jak mi rano przed praca zostaje 5 min do autobusu to zmieniam
      zmywarke, albo kuchenke przetre, albo kubki z wieczora pozbieram.

      jak ide po co cos do kuchni to po drodze staram sie pozbierac 'koty
      z kurzu' (niestety powstaja w zastraszajacym tempie, czasem jeszcze
      tego samego dnia, po odkurzaniu, wiec jak jakis wylezie to go
      zbieram po prostu)

      przy okazji pbytu w kibelki staram sie przecierac umywalke lub
      poleczki jesli tego potrzebuja

      uzywam tez chusteczek nawilzanych (takich dla dzieci, ale
      najtanszych) do szybkiego przetarcia umywalki, deski sedesowej czy
      kurzy.

      raz w tygodniu (albo i nie) jest wieksze sprzatanie, czyli
      odkurzanie, mycie brodzika, kibelka, czasem myje podlogi (ale mi sie
      nie chce zazwyczaj tylko kuchnie przejade)

      generalnie wyglada w moim mieszkaniu czysto, natomiast ile zyjatek w
      nim mieszka (oprocz kota) nie wiem i nie chce wiedziec

      --
      blog o moim szydełkowaniu www.kikimora.blogs.no
      • 01.06.10, 15:41 Odpowiedz
        e no z fobiami nie przesadzajmy wink
        mi się wydaje że to prędzej efekt braku jakiejś tam świadomości i
        skutek reklam takich jak domestos lub bref itp.
        tam nam wmawiają że dom musi byc higienicznie czysty więc
        zdezynfekowany wink
        ja chloru używam do kibla raz na pare dni i do moczenia szczoty
        kiblowej wink
        ale mycie naczyć w ace to chyba groźne nie?
        • 02.06.10, 11:41 Odpowiedz
          pearlinee napisała:
          > ale mycie naczyć w ace to chyba groźne nie?

          Ja zdecydowanie wolę zmywarkę - wyższa temperatura niż ta przy myciu ręcznym
          morduje drobnoustroje, a myją surfaktanty przeznaczone do naczyń (ACE nie jest
          przeznaczone). Poza tym ACE śmierdzi, a chlor to związek mocno podrażniający
          drogi oddechowe.
          --
          "What's the goal? To get married? Yuck! Half of them end in divorce the other
          half end up with children."
          (z "Ally McBeal")
      • 01.06.10, 16:05 Odpowiedz
        A niech sobie żyją żyjątka, przecież pościeli Ci nie zjedzą big_grin (OT - reakcja
        mojej koleżanki na pytanie, czy sprawdza, czy czereśnia nie jest robaczywa -
        najwyższe zdziwienie: no i co, jak robaczywa? A ile mi ten robak zje tej
        czereśni...)wink
        --
        Biusty naGiewink
        • 01.06.10, 16:22 Odpowiedz
          ale gdzie ja do cholery napisałam ze myje naczynia w ace???????
          myje toalete a tam to ja siku robie i inne takie tam a nie naczynia myje
          ....
          naczynia myje w kuchni w zlewozmywakusmile
          kłania się ciche czytanie ze zrozumieniem
          --
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ea/gxyv/sqBShSslsCjcnKAY0A.jpg
          • 01.06.10, 16:26 Odpowiedz
            edytamariqa napisała:

            > ale gdzie ja do cholery napisałam ze myje naczynia w ace???????
            > myje toalete a tam to ja siku robie i inne takie tam a nie naczynia
            myje
            > ....
            > naczynia myje w kuchni w zlewozmywakusmile
            > kłania się ciche czytanie ze zrozumieniem



            do zmywani używam floriala tak na co dzień a raz na tydzień
            rozcieńczone ace

            o to mnie zmyliło wink
          • 01.06.10, 16:42 Odpowiedz
            nie zyje tylko sprzataniem
            mam meza dziecko którym staram sie stworzyć dom do którego bedzie miło wrócic
            zalezy jak kto był wychowany
            jak potrafi zorganizowac sobie czas
            prócz tego ze jestem panią domu
            to jestem jeszcze kobietą i matką i wierzcie czy nie potrafie pogodzic te role
            nie słaniajac sie po całym dniu
            kazda z nas ma inne doswiadczenia zyciowe
            kazda z nas jest innym człowiekiem
            wierzy w co innego
            kocha inaczej
            ma inne priotytety
            nie oceniam nikogo
            patrze na siebie
            na dodatek jak cos komentuje to starm sie przemyslec soje opinie no a przede
            wszystkim czytam ze zrozumieniem
            ja ace uzywam tylko do toalety i do namaczania tkanin
            a czytajac niektóre wypowiedzi wychodzi na to ze sie chyba w nim kapie i na
            dodatek całą rodzine tez zmuszam do moich maniakalno depresyjnych fobii
            jezu drogi
            nie mam zamiaru wymordowac wszystkich biednych roztoczy w moim domu
            wiem ze nie mam szansy ale lubie po prostu mieć czysto
            nie uwazam zebym moje sprzatanie mogła nazwac dezynsekcja dezynsekcja ani
            deratyzacja
            po prostu sprzątam tak jak potrafie




            --
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ea/gxyv/sqBShSslsCjcnKAY0A.jpg
            • 01.06.10, 16:56 Odpowiedz
              prawdą jest że każdy robi jak lubi smile
              po przeczytaniu postu mnie zszokowało ale w sumie jak masz czas ochote
              i do tego sprawia ci to przyjemność to spoko wink
            • 01.06.10, 17:43 Odpowiedz
              edytamariqa napisała:


              > mam meza dziecko którym staram sie stworzyć dom do którego bedzie miło wrócic

              Wiesz, ale atmosfera domu i to, czy miło nam się w nim mieszka i chętnie do
              niego wracamy nie zależy od częstotliwości odkażania podłóg czy toalet, wymiany
              gąbek, prania poszewek na poduszki czy wietrzenia pościeli. O atmosferze domu
              stanowi coś innego. Jest wątek o dziwactwach sprzątaniowych - poczytaj, bo są
              tam opisywane przypadki, że ktoś u kogoś bał się usiąść czy w ogóle wejśc do
              domu, żeby nie nabrudzić, bo tak było "wylizane". Taki dom odstrasza, a nie
              zachęca, bo bardziej przypomina laboratorium czy szpital, a nie przytulny dom.
              A z innej beczki - czy ktoś z rodziny ma alergię na roztocza, że tak strasznie z
              nimi walczysz? Bo zdrowym ludziom one w niczym, absolutnie w niczym nie
              przeszkadzają. Albo jakiś problem z odpornością, że tak dezynfekujesz? Bo jeśli
              nie, to twoje zabiegi bardziej mogą zaszkodzić niż pomóc.
              --
              Przytul Mnie Mamo
            • 02.06.10, 11:43 Odpowiedz
              edytamariqa napisała:

              > nie zyje tylko sprzataniem

              Nie, piszesz o tym jeszcze na forum Wystarczająco Dobra Pani Domu, dlaczego?

              > mam meza dziecko którym staram sie stworzyć dom do którego bedzie miło wrócic

              Jeśli lubisz wracać do hali basenowej śmierdzącej chlorem, to OK...
              --
              azjahavana: czemu ty musisz być zawsze taka upierdliwa Miss
              Ktoś musi... wink
            • 02.06.10, 17:17 Odpowiedz
              edytamariqa napisała:

              > nie zyje tylko sprzataniem
              > nie oceniam nikogo
              > patrze na siebie
              > na dodatek jak cos komentuje to starm sie przemyslec soje opinie
              no a przede
              > wszystkim czytam ze zrozumieniem
              > ja ace uzywam tylko do toalety i do namaczania tkanin
              > a czytajac niektóre wypowiedzi wychodzi na to ze sie chyba w nim
              kapie i na
              > dodatek całą rodzine tez zmuszam do moich maniakalno depresyjnych
              fobii

              Jesteś niewolnicą własnego mieszkania. Lepiej zrozumiałybyśmy
              Ciebie, gdybyś pisała z przecinkami, kropkami...
              W tej "jednolitej masie" Twojego postu, można stracić orientację.
            • 15.06.10, 15:17 Odpowiedz
              A pracujesz?
    • 01.06.10, 16:21 Odpowiedz
      Jak bym miala robic, tak jak ty, to chyba tylko o sprataniu caly dzien
      musialabym myslećwink Nie jestem taka pedantką, by gabke po kilku talezach
      wyrzucac a dywaniki prac raz na tydzien wink
      --
      " Nie lubię kiedy zapowiadają mi mgłę. Nie chcę jutro skręcic karku. Świat
      niewiele na tym straci, ale ja wszystko" A.d.S.E
    • 01.06.10, 16:54 Odpowiedz
      Proponuję zakończyć dysputę, bo robi sie niemiło. A raczej dawno
      zrobiło.
      • 01.06.10, 17:09 Odpowiedz
        zgadza się było nie miło i to bardzo
        tylko dlatego ze jedna pani z druga pania źle przeczytały zrobiły ze mnie osobę
        z poważnymi fobiami natręctw, osobę która potrzebuje nie jednego a kilku
        specjalistów a nie znając mnie zupełnie stwierdzały autorytarnie że mam poważny
        problem nie tylko ja, ale tez moja rodzina która " biedna " musi to znosić.

        i nagle nastała cisza bo ktoś powiedział wariat a wariata nie było

        p.s.

        problem polega na tym że tyle w nas złości kąśliwości i dziwnej chęci dołożenia
        każdemu że nawet zwykła rozmowa o sprzątaniu w warunkach ,każdy tak naprawdę
        pozostaje anonimowy sprawia ,że stajemy się okrutni i byle jacy
        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ea/gxyv/sqBShSslsCjcnKAY0A.jpg
        • 02.06.10, 12:54 Odpowiedz
          edytamariqa napisała:

          > jedna pani z druga pania źle przeczytały zrobiły ze mnie osobę
          > z poważnymi fobiami natręctw, osobę która potrzebuje nie jednego a
          > kilku specjalistów a nie znając mnie zupełnie stwierdzały
          > autorytarnie że mam poważny problem ...

          Być może myślisz o mnie, ale zapewniam cię, że ja przeczytałam
          DOBRZE.
          Pisałaś m.in. ta: "staram się żeby ręczniki pościel ściereczki były
          białe tak by można je było zamoczyć w wybielaczu no a potem
          wygotować przynajmniej raz w tygodniu / wybielacz ace , proszek
          vizir/" i dalej: "w macro kupuje tez reczniki papierowe takie
          zielone arkusze 10 na 15 cm bardzo wydajne", "toalete staram sie
          zawsze na noc zalewac ace"

          Rozumiem, że pościel pierzesz moczysz w wybielaczu (a nastepnie
          pierzesz) kilka razy w tygodniu, z tego raz jest to pranie z
          gotowaniem. No, jak ktoś nie ma co robić i ma za duzo pieniędzy -
          czemu nie.
          Tych wydajnych ręczników z Macro nie znam, ale jakieś małe mi się
          wydają. Ace codziennie do kibelka - wybiela, owszem, nawet troche
          dezynfekuje, ale bardziej zatruwa środowisko i drenuje kieszeń.

          Jeszcze dalej piszesz "zlikwidowałam duże dywany, a zastapiłam je
          małymi dywanikami z naturalnych materiałów które są miłe w dotyku
          ale tez łatwe do prania, staram sie prać je raz na tydzień"
          Nie wiem dlaczego je pierzesz tak często. W doskonale posprzątanym
          domu nie mają prawa się zabrudzić.

          I w dalszym ciągu: "wszystkie poduszki w pokoju dziennym mam
          obleczone poszewkami które mogę prać, notabene sa białe mogę je prac
          w wyższych temperaturach"
          Dopuszczalna temperatura prania nie zależy od koloru. Swoja drogą to
          dośc nudne te poduszki - wszystkie białe.

          > problem polega na tym że tyle w nas złości kąśliwości i dziwnej
          > chęci dołożenia każdemu

          Nie, to nie złość i chęć dołożenia, może trochę kąsliwości
          rzeczywiście, ale problem masz naprawdę, a przy okazji strasznie
          trujesz środowisko.


          --
          O, to ja - taka mądra jestem?!
        • 03.06.10, 05:27 Odpowiedz
          no proszę cię... czytam to forum od kilku lat i nigdy nie zauważyłam, żeby
          uzytkowniczki miały w sobie nadmiar kąśliwości, złośliwości i innych
          wymienionych przez ciebie cech...
          --
          "lubię być kurą domową, do pralki wrzucić problem wraz z głową..." Maria Peszek
    • 01.06.10, 17:18 Odpowiedz
      Edyto, nie gniewaj się, ale Twoja dbałość o najbliższe środowisko jest tak
      daleko posunięta ze aż dziewczyny pomyślały że to prowokacja, więc najeżyły się.
      Nie wiem skąd biorą się alergie i podejrzewam ze lekarze też nie wiedzą w jaki
      sposób zostaje otumaniony system immunologiczny tak, że reaguje nieprawidłowo.
      Zdarza się to coraz częściej, ale i my popadamy w paranoję i normalne zdrowe
      reakcje nazywamy alergicznymi.

      Również, czytając Twój post, podejrzewałam że to jakiś żart albo ukryta reklama
      i sprawdziłam gdzie pisujesz w necie.
      Dowiedziałam się że masz małe dziecko, zapewne jesteś młodą matką i chcesz jak
      najlepiej.
      A zapach chloru podrażnia. I to jest zdrowa reakcja obronna organizmu a jeszcze
      nie żadna alergia. Unoszące się w powietrzu cząsteczki detergentów również nie
      są obojętne. Sztuczne zapachy środków myjących także. Pozostają tez niedopłukane
      na odzieży i mają kontakt ze skórą.
      Myślę że warto zredukować częstość używania tychże dla dobra dziecka. Ono jest
      delikatne, po co wystawiać je na próby.
      • 01.06.10, 17:34 Odpowiedz
        Jest jeszcze takie mądre powiedzonko wink Szlo jakos tak:
        " Lej domestos do kibelka ( w tym wypadku ace) Jutro wypijesz go z herbatką"wink
        Wiem, ze nie wypijesz, bo oczyszczalnia, biodegradacja itp, ale cos w tym jest wink
        --
        " Nie lubię kiedy zapowiadają mi mgłę. Nie chcę jutro skręcic karku. Świat
        niewiele na tym straci, ale ja wszystko" A.d.S.E
        • 01.06.10, 17:44 Odpowiedz
          nie gniewam się
          daleko mi do tego
          najlepsze w tym wszystkim jest to ze pytając o Wasze zdanie miałam na myśli
          sposoby sprzątania które sprzyjałyby nam a nie zagrażały z stad mój następny
          post z linkiem do bardziej ekologicznych wariantów
          no a na koniec powiem Wam jeszcze ze to ace to "wymysł" mojego M
          lubi jego zapach i kojarzy mu się z czystościąsmile
          --
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ea/gxyv/sqBShSslsCjcnKAY0A.jpg
          • 01.06.10, 17:51 Odpowiedz
            Jak lubi zapach, wlej mu do atomizera i psikaj11 przed nosem big_grin nie no,
            swirujewink Ale moze sprobuj wytlumaczyc chlopu, ze to nie jest zdrowe zwyczajnie.
            Raz w tyg. ok, ale nie co wieczor...
            --
            " Nie lubię kiedy zapowiadają mi mgłę. Nie chcę jutro skręcic karku. Świat
            niewiele na tym straci, ale ja wszystko" A.d.S.E
          • 01.06.10, 18:40 Odpowiedz
            Przeczytałam rano Twój post i wtedy również odpisałam. Podzielam część Twoich
            poglądów (o yym też napisałam), natomiast są tam trzy zdania:
            ... kafelki tarakote umywalke wanne zmywam rozcieńczonym ace
            ... potem wygotować przynajmniej raz w tygodniu /wybielacz ace
            ... używam floriala tak na co dzień a raz na tydzień rozcieńczone ace
            które wydają mi się nadmiarowe - i o tym również napisałam smile

            Swoją drogą - dlaczego akurat ACE (czyli wybielacz) a nie coś myjącego?

            --
            . ^ ^
            =(-.-)=
            .(_|_)
          • 01.06.10, 19:29 Odpowiedz
            Super, że się nie gniewasz smile

            Mój ślubny właśnie leząc w szpitalu zakaźnym chyba się podtruł chlorem, który
            wyziewał z przyległej łazienki permanentnie.
            Do dziś ma zawroty głowy i mdłości jak poczuje zbyt intensywny środek czystości.
            Nie wiem czy środek ten miał coś wspólnego z ace, ale wole teraz na zimne dmuchać.

            Nie wszystko da się ekologicznie, czasem trzeba "użyć czegoś mocniejszego", ale
            warto być rozważnym.
          • 02.06.10, 11:48 Odpowiedz
            edytamariqa napisała:
            > post z linkiem do bardziej ekologicznych wariantów

            Mamy tu na forum sporo tematów o ekologicznym sprzątaniu.

            > no a na koniec powiem Wam jeszcze ze to ace to "wymysł" mojego M
            > lubi jego zapach i kojarzy mu się z czystościąsmile

            Oczywiście M wie, że wybielenie powierzchni nie oznacza, że ona jest czysta?
            --
            Owszem, o gustach się dyskutuje! To właśnie robią ludzie na forach dyskusyjnych.
    • 01.06.10, 21:41 Odpowiedz
      Stworzysz nową jednostkę chorobową: uzależnienie od ace.

      Czy twój mąż pracuje w szpitalu? Czy istnieje ryzyko, że w domu masz
      bakterie szpitalne i trzeba wszystko dezynfekować?
      To NIE JEST ZDROWE!
      I nie ma co się oszukiwać, masz problem...
      > do zmywani używam floriala tak na co dzień a raz na tydzień
      rozcieńczone ace
      To naprawdę zabrzmiało, jakbyś naczynia w ace moczyła.


      Nie ma potrzebny dezynfekcji, mikroby potrzebne nam są do życia,
      gdyby nie roztocza to byś się tarzała w swoim złuszczonym naskórku.
      No chyba że będziesz wypożyczać odkurzacz raz na dwa tygodnie...


      W każdym razie... Jeśli jesteś szczęśliwa, to ok... Jak wdychacie
      sobie opary ace i wam lepiej, też dobrze... Ale przesada w żadną
      stronę nie jest dobra.
    • 01.06.10, 22:37 Odpowiedz
      do autorki watku,obawiam sie ze u Ciebie to cale sprzatnie i jego sposob to juz
      natrectwo jest.
      A swoja droga dlaczego nie odkurzacz?Przeciez zamiatajac wzbijasz w powietrze
      caly kurz i pyl.
      --
      http://lb4m.lilypie.com/S4sdp1.png
      • 01.06.10, 23:19 Odpowiedz
        E tam, mam w nosie roztocza. Nikt z nas alergikiem nie jest,
        sprzątam, aby było czysto, ale sposób osiągania czystości przez
        założycielkę wątku do głębi mną wstrząsnął- osobiście oszalałabym
        gdybym tak miała robić.A porządek w domu mam, tyle że chyba z
        roztoczami zaprzyjaźniłam się.
    • 02.06.10, 11:55 Odpowiedz
      nie moge się powstrzymać oczywiście od pytania:
      Dlaczego jesteś zarejestrowana na profilu dla rozwodników i samotnych
      mam?
      bo piszesz ze masz męża.
      Bo ja też rozwiedziona jak coś, dlatego pytam wink
    • 02.06.10, 14:19 Odpowiedz
      Z całym szacunkiem ale Ty chyba niepracująca zawodowo jesteś. Ja po pracy i przy
      trójce dzieci nie miałabym ani czasu ani ochoty na taką walkę. - Nawet lekarze
      powrócili do opinii, że dzieci nie mogą być wychowywane w sterylnym środowisku
      bo to im szkodzi!!! Mam nadzieję, że ten post to prowokacja
      • 02.06.10, 17:43 Odpowiedz
        Prowokacja, oczywiscie, ale chetnie zobaczylabym taka tygodniowa
        rozpiske dni Edyty z uwzglednieniem czasu przeznaczanego na rozne
        czynnosci. Bardzo mnie to ciekawi, bo oprocz sprzatania nawet osoba
        niepracujaca zawodowo musi spac, zajac sie dzieckiem, przygotowywac
        posilki i je zjadac, myc sie itd.
        --
        "A large population of people, often with well-developed literary
        and scholarly tastes, [...] have been educated far beyond their
        capacity to undertake analytical thought" - Richard Dawkins
    • 02.06.10, 17:47 Odpowiedz
      Mam nadzieję, że to nie jest treść Twojego życia.
      • 02.06.10, 18:20 Odpowiedz
        wiecie co załuje ze załozyłam ten wątek
        przeczytajcie go od początku i dajcie mi spokój
        umówmy sie jestem chora uzalezniona mam fobie ace sama nie wiem co robie no bo
        tak na wasz rozum to racze nie mam szans na nic innego potrzebuje kilku specjalistów
        a na dodatek zaczyna to isc w kierunku mojego zycia osobistego
        mam męża jednak czasem zdarzaja sie kryzysy i loguje sie na róznych forach
        jestem tez chora powaznie na niedoczynnośc która zmieniła sie w nadczynnośc
        procz tego pisze wiersze
        zdarza mi sie oszczedzac i to całkiem sporo
        interesuje sie aranzacja wnetrz
        jestem mamą maj 2004 choc mam 40 lat
        lubie fitness psycholodgie i polityke
        znam sie na dietach np. montignac i ducam
        po ciązy schudłam 38 kg
        lubie roziwązywac sudoku / widać ACE nie zabiło do końca moich szarych komórek/
        staram się byc samodzielną mamą /nie mylić z samotną /
        nie pracuje siedze w domu i sprzatamsmile
        p.s. czy jeszcze jakieś pytania
        aha jestem spełniona i szcęśliwa

        a tak całkiem na koniec coś wam przytoczę


        Życzę wszystkim ludziom
        Dużo szczęścia i miłości co dzień
        Życzę wszystkim ludziom
        Tych maleńkich zdarzeń
        Co po latach wielu
        Mają siłę w naszych sercach
        Tworzyć wspomnień tak wytrwale
        Życzę wszystkim ludziom
        By mieli odwagę
        Walczyć trwać i wierzyć wciąż niezłomnie
        Że świat cały to jest ziemia nasza
        Gdzie ty brat mój jesteś a ja siostra mała
        Życzę wszystkim ludziom
        Żeby wojen już nie było
        Żeby cierpień nikt nie znosił
        Żeby nikt nie ranił więcej
        By już bieda nie gościła nigdzie więcej
        Życzę wszystkim ludziom
        Ze szczerego serca
        W dzień powszedni
        I od święta…

        to tak ode mnie dla was







        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ea/gxyv/sqBShSslsCjcnKAY0A.jpg
        • 02.06.10, 18:43 Odpowiedz
          matko jedyna tylko zapytać chciałam bo jak wspomniałam sama jestem
          rozwiedziona i bywałam na tamtym portalu, chciałam tylko pogadać.
          Ale jesteś nerwowa jeny julek.
        • 02.06.10, 18:45 Odpowiedz
          Szkoda, że tu nie da się zamykać wątków.
          --
          "What's the goal? To get married? Yuck! Half of them end in divorce the other
          half end up with children."
          (z "Ally McBeal")
        • 02.06.10, 20:09 Odpowiedz

          Może, zamiast się obrażać, przeczytaj to co sama napisałaś. Jeżeli
          robisz rzeczywiście to co napisałaś, to wątpię czy masz jeszcze czas na
          jakąś inną działalność, osobliwie intelektualną. Na własne życzenie
          zamieniłaś się w robota myjąco - czyszcącego i to wcale nie
          ekologicznego. Wlepiłabym Ci jakiś mandat za zanieczyszczanie
          środowiska.
    • 03.06.10, 00:47 Odpowiedz
      Kobitko !!! masz poza tym chorobliwym przestrzeganiem czystosci ,jeszcze w
      zyciu czas na ?,juz nie pytam na co,bo -rece opadają-sorry-ale przesadzasz po
      prostu!!!!-wyluzuj,faktycznie na okolo roztocza i inne ,ale nie dajmy się
      zwariować-odpusc!
    • 03.06.10, 06:43 Odpowiedz
      a ja Ci szczerze zazdroszczę, że dajesz radęsmile w sumie to przecież
      każda z nas robi wszystko to samo tylko może nie z taką
      częstotliwośćiąsmile i nie przy takim zuzyciu ACEwink
      Mnie ciągle brakuje czasu, chęci i siły na sprzątaniesmilea, że
      aktualnie w całym domu panuje remont to jest to praktycznie
      niemozliwe! do tego roczna córeczka i praca zawodowa! roztocza mam
      głeboko... nie przerażają mnie one bo wiem, że i tak nie dałabym
      rady.
      Zastanawia mnie tylko jedno: czy potrafiłabyś odpuścić sobie to
      wszystko choć na tydzień? bo jeśli nie to może żeczywiście
      dziewczyny w tym wątku mają rację, że masz z tym problem.

      Jak dla mnie największym przegięciem jest:

      staram się raz na dwa miesiące prać sofy / wypożyczam odkurzacz
      piorący z
      komfortu wraz z płynem /

      oraz ten jednodniowy system gąbkowy.
      pozdrawiam miło i bez złośliwości.
      --
      Moja żabka: Hania (21.05.2009.)

      http://suwaczki.maluchy.pl/li-
39610.png
    • 03.06.10, 08:59 Odpowiedz
      Czytam ten wątek i nie mogę wyjść z podziwu dla większości wypowiadających się.
      Po pierwsze - co Was obchodzi życie osobiste założycielki??? Czy ma czas dla
      męża, dla dziecka, kiedy gotuje i się myje, czy pracuje zawodowo, czy ma
      problem, czy też nie, jakim prawem czyta inne fora.... To nie Wasza sprawa!!!!!
      Czy przeczytałyście pierwszy post? Edyta nie prosiła o ocenę jej życia,
      małżeństwa, fobii. Zapytała o to w jaki sposób WDPD sprzątają swoje mieszkania.
      Edyto, nie przejmuj się się złośliwościami.
      Pozdrawiam Cię i życzę wszystkiego dobrego.
      Oraz... trochę zazdroszczę energii do takiego pucowania domu smile
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv737ahlznk6.png
    • 03.06.10, 10:17 Odpowiedz
      edyto,

      to nie jest typowe forum , tu nikt nikogo nie wyzywa a jak przesadza ze
      zlisliwoscia jest zaraz pouczany , tu naprawde sa przyjazne osoby. wiec jesli po
      twoim poscie tyle osob zareagowalo totalnym szokiem na ilosc czynnosci jakie
      codzennie wykonujesz , na ilosc tego szorowania, dezynfekowania etc to moze
      przez jedna chwilke zastanow sie czy aby nie przesadzasz...czy to wszytsko
      naprawde jest niezbedne?
      czy nie lepiej pojsc na spacer w miejsce zmniejszonej ilosci czynnosci
      czyszczacych w domu? nie pisze tego zlosliwie...po prostu przez chwilke sie
      zastanow nad tym DLACZEGO musisz tyle sprzatac , szorowac, dezynfekowac...

      i jeszcze jedno. dla wlasnego bezpieczenstwa nie zamieszczaj tak wielu
      informacji dotyczacych swojego zycia prywatnego , zdjec etc. nigdy nie wiesz kto
      to czyta.

      pozdrawiam serdecznie,
      • 03.06.10, 10:41 Odpowiedz
        Edyto jeśli często sprzątasz , zamień tylko ten ace oraz inne środki
        żrące na coś przyjaznego (np.ekoogiczne).
        Uwierz mi , ze wziewy z ace , nie sa zdrowe , wrecz szkodliwie
        działaja na płuca.
        • 03.06.10, 11:42 Odpowiedz
          Ale straciłam czasu na przeczytanie wszystkiego.A tyle mogłabym sprzątnąć..
          A ja myślę,że gdyby tytuł wątku nie brzmiał jak tytuł instrukcji
          sprzątania,jedynej i nieomylnej to nie było by takiej burzy. Bo pierwsze co mnie
          się nasunęło na myśl to: o Boże,ale z nas brudasy a wszyscy mówią,że u nas w
          domu tak czysto.Ale nie zmienimy sposobu sprzątania i nie namawiam do tego,broń
          Boże autorki wątku.Niech każdy robi po swojemu,jeżeli tak lubi.
    • 03.06.10, 23:26 Odpowiedz
      edyta... mój mąż byłby w siódmym niebie, a ja jestem przerażona smile)
      --
      Poradnik początkującego kucharza
      • 04.06.10, 11:15 Odpowiedz
        do autorki wątku: uwielbiam, jak jest czysto smile więc myślę, że u
        Ciebie by mi się spodobało. natomiast nie mam ani tyle czasu, ani sił,
        aby tak się angażować w porządki. wobec tego:
        - zamiatam, kiedy na podłodze jest piasek, kurz i koty
        - raz w tygodniu odkurzam i myję podłogi
        - łazienkę sprzątam, kiedy się zabrudzi (czyli często), ale na ogół bez
        litrów chemii (oczyszczalnia tego nie lubi)
        - naczynia myje zmywarka, i za to ją kocham, kuchnię ogarniam, kiedy
        się zakurzy i zabrudzi
        - okna i szklane drzwi - to orka na ugorze (pylące drzewa, kurz,
        dzieci, pies), więc myję albo po jednym w wolnych chwilach, albo "z
        okazji"
        - prania ciągle mam mnóstwo, bo dzieciaki, więc pościel nie ląduje w
        pralce co tydzień, no chyba, że dziecięca się zabrudzi
        - najczęściej, poza odzieżą, piorę obrus. piorę i mocno odwirowany
        kładę na stół, odpada prasowanie.
        i uwierz, w domu jest ładnie i czysto. czasem smile
      • 16.06.10, 15:38 Odpowiedz
        moj tez i ja tez jestem przerazona...
    • 04.06.10, 20:29 Odpowiedz
      Przeczytalam prawie caly watek i powiem, ze podziwiam jego Autorke. Szkoda, ze
      mnie sie tak nie chce. Uzywanie hurtowo ace i wywalanie gabek po jednorazowym
      uzyciu uwazam za przesade, ale ogolnie to naprawde zazdroszcze Ci, ze masz tyle
      zapalu. Ja lubie miec czysto, ale sprzatac nie cierpie sad
przejdź do: 1-100 101-135
(101-135)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.