Dodaj do ulubionych

jak sprzątać żeby było posprzątane?

01.06.10, 10:32
myślę że każda z nas ma sprawdzone patenty na efektywne sprzątanie
chodzi mi o efektywność sprzątania no i efektywność poszczególnych środków
używanych w procesie sprzątania
tak mnie natchneło jak zobaczyłam jak wyglądają roztocza
t1.gstatic.com/images?q=tbn:hLGRlPvAQKuvTM:http://profchem.com.pl/profchem/foto_dane/wysiwyg/Image/artykuly/roztocze.jpg
t0.gstatic.com/images?q=tbn:FEfILUjVUibHmM:http://clean-service.com.pl/images/roztocze.gif
zawsze starałam się żeby było czysto ale jak sobie wyobrażę że moje słodkie
gniazdkosmilejest pełne czego takiego to aż mi się nie dobrze robi
ale do rzeczy
moje patenty na efektywne sprzątanie to
- wietrzenie dokładne codziennie wszystkiego co się da
- staram się żeby ręczniki pościel ściereczki były białe tak by można je było
zamoczyć w wybielaczu no a potem wygotować przynajmniej raz w tygodniu /
wybielacz ace , proszek vizir/
- rzeczy kolorowe najpierw namaczam w pralce z płynem do prania na kilka godzi
a potem dopiero piorę / płyn woolite /
-kwiaty wystawiam na parapet gdy pada deszcz, kurz który się osiada w
naturalny sposób zostaje zmyty
- okna myję w piance z lidla przynajmniej raz na dwa miesiące
-podłogi najpierw zamiatam miotłą/ vileda/ taką normalną a potem zmywam mopem
gąbkowym staram się nie używać odkurzacza
do zmywani używam floriala tak na co dzień a raz na tydzień rozcieńczone ace
- do mebli drewnianych używam mleczka migdałowego firmy luxpoler kupowanego w
kauflandzie
- w kuchni unikam powierzchni porowatych które trudno doczyścić
-jeżeli chodzi o środki do czyszczenia to staram się używać takich z
atomizerem, wydaje mi się ze są bardziej wydajne
-max premium stosuje do tłustych silnie zabrudzonych powierzchni np piekarnik
okapy i takie tam inne kupuje go tez w kauflandzie, cif do innych powierzchni
-lodówke myje najpierw płynem do naczyń później na koniec octem z woda
-zawsze mam papierowe reczniki w kuchni i np tłuszcz z patelni plamy po
buraczkach najpierw wycieram recznikiem papierowy a potem dopiero myje wodą i
płynem
-używam gąbek które po po dniu uzywania wyrzucam , kupuje w macro taka paczke
w której jest ok 40 gabek
starcza na około 1,5
- w macro kupuje tez reczniki papierowe takie zielone arkusze 10 na 15 cm
bardzo wydajne
- toalete staram sie zawsze na noc zalewac ace , w kauflandzie kupuje wkłady
do toalety devil tanie a skuteczne
--zlikwidowałam duże dywany, a zastapiłam je małymi dywanikami z naturalnych
materiałów które są miłe w dotyku ale tez łatwe do prania, staram sie prać je
raz na tydzień
-zlikwidowała zasłony , firanki a kupiłam w ikei takie rolety wykonane z
bawełny które mozna prać
-wszystkie poduszki w pokoju dziennym mam obleczone poszewkami które mogę
prać, notabene sa białe mogę je prac w wyższych temperaturach
- staram sie myć klosze w całym domu raz w tygodniu
-moje mieszkanie jest od strony południowej, jest bardzo słoneczne co ma swoje
plusy i minusy, plusy wiadomo jakie ale minusy to to np. że jest suche
powietrze a co daje efekt większego kurzu
dlatego staram się nawilżać / kiedyś jak odłoże kasę kupie sobie nawilżacz
taki dobry smile/
- staram się raz na dwa miesiące prać sofy / wypożyczam odkurzacz piorący z
komfortu wraz z płynem /
- kafelki tarakote umywalke wanne zmywam rozcieńczonym ace
- staram się unikać sprzętów tzw kurzołapów
- wycieraczkę kupiłam w obi / guma plus powierzchnia z takiego wycieraczkowego
tworzywa łatwa do utrzymania w czystości/
to tyle ja
bardzo chetnie dowiem sie jakie Wy macie sposoby na sprzatanie


Edytor zaawansowany
  • 01.06.10, 10:35
    edytamariqa napisała:
    > zawsze starałam się żeby było czysto ale jak sobie wyobrażę że moje słodkie
    > gniazdkosmilejest pełne czego takiego to aż mi się nie dobrze robi

    Zmywaj makijaż Domestosem i kąp się w Krecie - może wtedy zmyjesz wszystkie
    roztocza ze swojej skóry i włosów...
    Roztocza są WSZĘDZIE i nie da się ich całkowicie pozbyć.
    Te sposoby, które opisałaś, to jak dla mnie szybka droga do alergii.
    --
    Owszem, o gustach się dyskutuje! To właśnie robią ludzie na forach dyskusyjnych.
  • 01.06.10, 10:48
    ja mam nadzieje ze to jednak żart lub prowokacja smile
    a jeśli te hopki z ace do wszystkiego i wywalanych gąbkach to prawda,
    no to moje eko serce jęęęęęęczy i zawodzi!!!!!!
    ps.
    ponieważ twoja odporność na bakterie itp będzie wkrótce zerowa,
    proponuję nie rozstawać się z ace nawet w kościele, żebyś mogła
    zdezynfekować ławkę na której siadasz
  • 01.06.10, 11:00
    no, naczyń ace to jednak bym nie myła.
    Jak dla mnie to po części /a może w całości/ fobie np. wyrzucanie gąbek
    po dniu uzytkowania.
  • 01.06.10, 11:14
    Paranoja!

  • 01.06.10, 11:24
    Ja sprzątam tak, żeby było posprzątane - wycieram kurze, odkurzam co
    trzeba, zmywam podłogi, nie rozrzucam rzeczy byle jak i byle gdzie,
    nie rozstawiam wszędzia szklanek, kubków talerzyków itp., nie mam
    kurzołapów, rzeczy do prania gromadze w jednym miejscu w łazience,
    piorę, gdzy trzeba. KONIEC.

    Ty, niestety, potrzebujesz porady specjalisty. A może nawet kilku
    specjalistów - w tym od finansów.
    --
    O, to ja - taka mądra jestem?!
  • 01.06.10, 11:28
    Miałam takie trzy złote zasady postępowania (uważam je za
    gwarantujące porządek w domu):
    1. Trzeba być systematycznym. Najlepsze posprzątanie zrobione dwa
    razy w roku nie da nam porządku na co dzień.
    2. Jak coś robimy – róbmy to solidnie i dobrymi środkami. Każdy może
    sam sobie zdefiniować co to są dobre środki oraz napisać o tym na
    forum wink.
    3. W miarę możliwości używajmy jednorazówek – które są droższa ale
    bardziej higieniczne.
    Pod wpływem Twojego posta dopisałam sobie do zasad punkt czwarty:
    4. Nie przeginać!
    Zgadzam się, że:
    1. Wietrzenia nigdy za wiele. Śmieję się, że otwieram okna raz w
    roku – wiosną… Zamykam jesienią, no, chyba, że jakoś leje
    przemysłową ilością wody wink.
    2. Też wolę środki z atomizerem, nie tyle ze względu na wydajność –
    raczej chodzi mi o wygodę używania.
    3. Gąbki do zmywania też codziennie wyrzucam, bo stare mi śmierdzą,
    4. Nie mam zasłon, firan i dywanów (w sypialni malutkie pod nogi
    przy wstawaniu i jeden ciutkę większy przy szafie).
    5. Poduszki mam w powłoczkach, które można prać.
    6. Dobrze unikać kurzołapów oraz porowatych powierzchni (nie tylko w
    kuchni).
    7. Ręczniki kuchenne mam białe, bawełniane i je gotuję aby nadal
    takie pozostały. Używam ich tylko do wytarcia mokrych rąk.
    8. Do innych działań kuchennych używam ręczników papierowych bo są
    znacznie bardziej higieniczne.
    Inne działania wydają mi się (łagodnie mówiąc) nadmiarowe np.
    moczenie wszystkiego przed praniem, wycieranie patelni przed myciem,
    mycie kloszy co tydzień a okien co dwa miesiące.
    Ale stałe traktowanie połowy domu ACE (o różnym stopniu
    rozcieńczenia) jawi mi się jako prosta droga do alergii oraz innych
    chorób wynikających z wyjałowienia organizmu!
    Oczywiście, że opisane sprzęty trzeba systematycznie utrzymywać w
    czystości ale bez perwersji...

    --
    . ^ ^
    =(-.-)=
    .(_|_)
  • 01.06.10, 11:33
    Na codzień miałam na myśli wink
    --
    . ^ ^
    =(-.-)=
    .(_|_)
  • 01.06.10, 11:37
    3. Gąbki do zmywania też codziennie wyrzucam, bo stare mi śmierdzą,

    jak masz mikrofale to wystarczy przed zmywaniem taką gąbkę wsadzić na
    najwyższą moc na 30 sek.
  • 01.06.10, 11:43
    Więcej takich zboczeń nie mam wink więc temu jednemu folguję... A tak
    serio to taka gąbka to kilkanaście groszy kosztuje, nie zrujnuję się.
    --
    . ^ ^
    =(-.-)=
    .(_|_)
  • 01.06.10, 11:58
    Może się nie zrujnujesz, ale wyrzucisz rocznie 365 gąbek, które będą
    rozkładać się latami. Tu nie chodzi o to, że się szarpniesz na wór
    gąbek, tylko jak straszliwie naśmiecisz.
    --
    Kuchnia Psa Kuby - Blog o gotowaniu
  • 01.06.10, 12:10
    Źle napisałam - nie wyrzucam codziennie a po każdym użyciu. A że mam
    zmywarkę to gąbki używam tak raz na tydzień (myję nią wtedy również
    zlewozmywak) i po użyciu wyrzucam.
    Poza tym jestem zdania, że ekologia nie może dominować nad
    potrzebami codzienności. Jeżeli te gąbki się źle rozkładają - to
    szukajmy takich, które nie mają tej wady. Rozwiązanie, że nie
    będziemy używać chemii (gąbek, worków) bo to szkodzi środowisku -
    nie jest dla mnie do przyjęcia.

    --
    . ^ ^
    =(-.-)=
    .(_|_)
  • 01.06.10, 12:25
    anu_anu napisała:

    > Źle napisałam - nie wyrzucam codziennie a po każdym użyciu. A że
    mam
    > zmywarkę to gąbki używam tak raz na tydzień (myję nią wtedy również
    > zlewozmywak) i po użyciu wyrzucam.
    > Poza tym jestem zdania, że ekologia nie może dominować nad
    > potrzebami codzienności. Jeżeli te gąbki się źle rozkładają - to
    > szukajmy takich, które nie mają tej wady. Rozwiązanie, że nie
    > będziemy używać chemii (gąbek, worków) bo to szkodzi środowisku -
    > nie jest dla mnie do przyjęcia.
    >


    wiesz wszystko z umiarem poprostu smilesmile
    z tą ekologią to nie jest tak, że to wymysł i fanaberia nawiedzonych
    ludzi przykuwających się łańcuchami do drzew smile
    To jest sprawa zdrowia i jakości życia również twojego smile
    Im wiecej chemii używamy tym wiecej dostaje się jej do gleby np a
    potem zajadamy kartofelki które rosną sobie w takiej chemicznej ziemi
    smilesmilesmile
  • 01.06.10, 14:21
    pearlinee napisała:

    > wiesz wszystko z umiarem poprostu smilesmile
    > z tą ekologią to nie jest tak, że to wymysł i fanaberia nawiedzonych
    > ludzi przykuwających się łańcuchami do drzew smile
    > To jest sprawa zdrowia i jakości życia również twojego smile

    a ja dodam, że powinno się na to zwracać uwagę i docenić pojęcie rozwoju
    zrównoważonego - nie zróbmy Ziemi czegoś, za co nas nasze dzieci, wnuki,
    prawnuki znienawidząwink

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/3i49k6nlujw4q7cm.png
  • 01.06.10, 11:40
    znalazłam coś takiego
    www.porady.co.pl/porady_domowe.html
    --

    http://dzidziusiowo.pl/php/img2-11052007005_4418021804_Jasiu_4.jpg


    mój Skarb
  • 01.06.10, 11:52
    jejku
    czy naprawde nawet post o sprzataniu musi byc zjadliwy i niemiły
    ja nikomu nie kaze sprzatac wg własnych zasad
    nikogo nie obrażam jednak gdy nie sprzata i gdy np ma brudno
    taka jego wola lubi co ma ma co lubi
    dziewczyny ja myślę ze złość i kąśliwość niczym nieuzasadniona szkodzi jeszcze bardziej niż ace bardziej bo na twarzy mamy wypisane
    potem na starość jakimi byliśmy ludźmi
    dlatego są staruszki które maja miły sympatyczny wyraz twarzy a są takie od których bije ta złość kąśliwość i gderliwość która czy trzeba czy nie trzeba przejawiały na co dzień
    trochę więcej życzliwości dla odmieńców i tych z którymi się nie zgadzamy
    nie sprzątam cały czas
    a po za tym lubię sprzątać smile
    tak na marginesie świetny sposób na fajna fgurkęsmile
    napisałam o sposobach które stosuje w ogóle a nie codziennie

    --
    http://dzidziusiowo.pl/php/img2-11052007005_4418021804_Jasiu_4.jpg

    mój Skarb
  • 01.06.10, 11:59
    -napisałam o sposobach które stosuje w ogóle a nie codziennie-

    no właśnie opisałaś częstotliwość z jaką te metody stosujeszwink
    Co do tekstu o staruszkach to stosując takie ilosci chemii można wieku
    starczego nie dożyć wink
    taki czarny humor mi się włączył wink
  • 01.06.10, 12:19
    Miałam w rodzinie lekarza pediatrę,która po urodzeniu dziecka stosowała podobne
    metody,a do tego chodzili z mężem przy dziecku w maseczkach.Dochowali się
    baaardzo chorowitego alergia,który ledwo się kołatał po tym świecie.
    Przestrzegam przed takim szaleńczym szaleństwem.
    Myśląc podobnie,to dzieci wiejskie powinny umierać w kołysce z brudu
    oczywiście,a jest właśnie na odwrót.Są zdrowe mimo,że biegają brudne i ubrane
    nie zawsze ciepło.
  • 01.06.10, 12:23
    maria10344 napisała:

    > Miałam w rodzinie lekarza pediatrę,która po urodzeniu dziecka
    stosowała podobne
    > metody,a do tego chodzili z mężem przy dziecku w
    maseczkach.Dochowali się
    > baaardzo chorowitego alergia,który ledwo się kołatał po tym
    świecie.



    moja droga ten tekst o wiejskich dzieciach to chyba z chłopów
    zaczerpnęłaś smile
    dzieci i ludzie na wsi zapewniam cię, niejednokrotnie bardziej dbają
    o czystość niż państwo z miasta smilesmilesmilesmilesmilesmile
    ty myślisz że na wsiach pierze się w rzece kijankami i myje w zimnej
    wodzie w drewnianej balii pod studnią?
    smilesmilesmilesmilesmile

    > Przestrzegam przed takim szaleńczym szaleństwem.
    > Myśląc podobnie,to dzieci wiejskie powinny umierać w kołysce z
    brudu
    > oczywiście,a jest właśnie na odwrót.Są zdrowe mimo,że biegają
    brudne i ubrane
    > nie zawsze ciepło.
  • 03.06.10, 23:33
    To prawda, moja rodzina z zapadłej wioski padłaby trupem, gdyby
    zobaczyli mój niedomyty miejski domek. Po oborach biegają, ale błoto
    zostaje na ganku, a brud w wannie.
    --
    Poradnik początkującego kucharza
  • 01.06.10, 14:08
    Skąd wiesz że nie miałby alergii gdyby rodzice zachowywaliby się inaczej? Znam
    alergika którego rodzice nie byli specjalnie "sterylni" i w dodatku mieli w domu
    psa a mały miał mnóstwo alergii plus ciężką astmę.
  • 01.06.10, 12:23
    http://img19.imageshack.us/img19/4788/surprisedg.png
  • 03.06.10, 00:55
    super!!,ja chcę to pyszczydło miec,ale chyba nie potrafie ,skopiowac,pleas o
    poradę proszę,buziaczki
  • 01.06.10, 13:07
    myślę, że jeśli wszystko co napisałaś jest prawdą, to niestety masz
    duży problem.......
  • 01.06.10, 13:12
    Podpisuję się pod tym, co napisała dwapsyikot.
    I zastanawiam się po jakiego diabła przed umyciem wycierać
    papierowym recznikiem patelnię??? By ekologicznie nie wylewać
    tłuszczu do kanalizacji?
    Hmm... zatem jak się ma do tego codzienne wlewanie Ace do klopika?
  • 01.06.10, 13:20
    przysiegam ze nie mam problemu
    wygladam normalnie
    nie choruje
    moze to ze wszystko spisałam razem sprawia wrazenie ogrom ale w rzeczywistosci
    naprawde mam sie dobrze
    jest mi przykro tylko ze mój post sprawia ze ludzie oceniaja moj stan
    psychiczny w tak czarnych kolorach tyle
    więcej raczej sie nie odezwe bo chyba nie warto
    jakby ktos czytał uwaznie wkleiłam link do bardzej naturalnych sposobów sprzatania
    no ale tego nikt nie zauwazył
    MASZ PROBLEM KOCHANA LECZ SIĘ
    dzieki za diagnoze
    smile

    --

    http://dzidziusiowo.pl/php/img2-11052007005_4418021804_Jasiu_4.jpg


    mój Skarb
  • 01.06.10, 13:43
    A ja też przed myciem wycieram patelnię ręcznikiem papierowym, a już
    jak został pływający tłuszcz to obowiązkowo. Po to, by sprawnie ją
    umyć oraz (co ważniejsze) - bym nie musiała myć z tłuszczu zlewu.
    Czy to taki grzech ??? Nie przesadzajcie ...
  • 01.06.10, 14:39
    Wycieranie papierem tłuszczu dla mnie jest całkiem normalne i nie ma
    nic wspólnego z dezynfekcją, a jako jedyne z opisanych przez Edytę
    zachowań jakoś tam ekologiczne.
    --
    I'll try being nicer if you try being smarter.
    http://lmtm.lilypie.com/ohYMp2.pnghttp://lb5m.lilypi
e.com/OFISp2.png
  • 02.06.10, 11:35
    Prosiłabym o nieco mniej agresji z obu stron, a panią Edytę o zmianę sygnaturki
    na mniejszą.
    --
    Oto ja.
  • 01.06.10, 13:22
    może po to by nie zużyć litr płynu do umycia a tylko krople
    --

    http://dzidziusiowo.pl/php/img2-11052007005_4418021804_Jasiu_4.jpg


    mój Skarb
  • 01.06.10, 13:31
    boję się. boję się. booooojjjjjęęęę sięsmilesmilesmile
    do autorki postu: przykro mi, ale przypomniały mi się "Żony ze
    Stepford - jeśli nie poknociłam tytułu. a przypuszczam, że nie jesteś
    robotemsmile
    Edytamariqa, przesadzasz i to grubo. zrób coś z tym, bo jeśli nie
    mieszkasz sama to rodzina ma z Tobą ciężkie życie. jeśli nie zależy
    Ci na własnym zdrowiu psychicznym i fizycznym - pomyśl o rodzinie i
    nie krzywdź ich w imię roztoczowej fobii.
    --
    "po co chcesz odkrywać moją twarz?
    skoro sam tyle masek masz..."
  • 01.06.10, 13:43
    Polecam pasjonującą książkę "Florka. Pamiętnik ryjówki", tam w
    przystępny sposób opisano co się dzieje z ryjówką, która ulega
    histerii medialnej wink Tyle lat żyłaś z roztoczami i jakoś Cię nie
    zabiły - może daj sobie i im jeszcze jedną szansę smile
    --
    I'll try being nicer if you try being smarter.
    http://lmtm.lilypie.com/ohYMp2.pnghttp://lb5m.lilypi
e.com/OFISp2.png
  • 01.06.10, 14:06

    Czytałam post edytamariqy z otwartymi ustami i myślałam: Wow, też
    bym taka chciała być... Serio tak myślałam, bo ja jestem raczej
    Niewystarczająco Dobrą Panią Domu. Zawsze mam wyrzuty sumienia, że
    za mało robię, że zbyt niesystematycznie, że nie zawsze ślni tak jak
    powinno. No i tak czytam i zazdraszczam, aż nie przeczytałam do
    końca i poczułam, że coś tu nie gra. Ile ten opis ma wspólnego ze
    sprzątaniem, a ile z dezynfekcją?
  • 01.06.10, 14:19
    jejku jejku
    ja lubie sprzątać
    sprawia mi to przyjemnośćsmile
    mam tez inne pasje np. fotografia no i pisze wiersze od 10 lat
    umiem tez gotować
    więc chyba nie jestem robotem ani ludzkim wcieleniem ryjówki
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ea/gxyv/sqBShSslsCjcnKAY0A.jpg
  • 01.06.10, 14:31
    Edyta, moja koleżanka lubi myć ręce. Myje je przed zrobieniem siku,
    po zrobieniu siku, po spuszczeniu wody, przed jedzeniem, po
    jedzeniu, przed dotykaniem mięsa, po... Jej dłonie to niegojąca się
    egzema. No ale o co chodzi, przecież ona lubi myć ręce, nie?
    A we Florce opisane jest jak główna bohaterka się
    rozchorowała, bo jej mama za dużo sprzątała (na granicy dezynfekcji
    właśnie). I tylko o to mi chodziło.
    --
    I'll try being nicer if you try being smarter.
    http://lmtm.lilypie.com/ohYMp2.pnghttp://lb5m.lilyp
ie.com/OFISp2.png
  • 01.06.10, 14:41
    Częste mycie rąk i dezynfekowanie wszystkiego to niestety jest fobia.
    --
    Moin moin....Nordsee smile
  • 01.06.10, 15:05
    Dokładniej nerwica natręctw. Koleżanka ma stwierdzoną, ale leczyć
    się nie chce za nic uncertain
    --
    I'll try being nicer if you try being smarter.
    http://lmtm.lilypie.com/ohYMp2.pnghttp://lb5m.lilypi
e.com/OFISp2.png
  • 01.06.10, 21:04
    Przypomina mi się od razu zdarzenie sprzed wielu lat.Mój brat mieszkał w
    internacie.Mieli jednego brudasa,ale tak kolosalnego,że bali się dotykać
    klamek.Internat nawiedził świerzb.Tylko jeden tego świerzbu nie dostał.Wszyscy
    tłumaczyli to sobie tak,że typek miał naturalną powłokę ochronną.
    To dla rozładowania gorącej dyskusji.
    Pisząc o dzieciach wiejskich nie miałam na myśli,że na wsi jest brud,ale że są
    takie miejsca gdzie czyścioszkom włos by się na głowie zjeżył,gdzie my jako
    dzieci bawiliśmy się.Powinniśmy mieć tyfus,dur,czerwonkę,robaczycę i wiele
    innych tego typu chorób,a jednak nie mieliśmy.
    Wszelka przesada w każdej dziedzinie jest szkodliwa.
    S.Ja też jak mam dużo tłuszczu na patelni to wycieram ręcznikiem bo: zużywam
    mniej płynu,w rurach nie tworzy się osad,do którego przyklejają się inne
    farfocle i nie trza używać "kreta"
  • 01.06.10, 14:30
    Żeby było posprzątane, czy żeby było zdezynfekowane? Bo roztoczy się całkiem nie
    pozbędziesz, choćbyś stanęła na rzęsach.
    --
    Biusty naGiewink
  • 01.06.10, 15:20
    wiecie zaczynam lubić te zwierzątka
    naprawdęsmile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ea/gxyv/sqBShSslsCjcnKAY0A.jpg
  • 02.06.10, 11:38
    edytamariqa napisała:

    > wiecie zaczynam lubić te zwierzątka
    > naprawdęsmile

    Musisz je pokochać, bo one są WSZĘDZIE: na Twoich włosach, na skórze, na włosach
    Jasia... Są nieszkodliwe, przynajmniej dla osób zdrowych (alergikom szkodzą ich
    odchody).
    --
    Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
    oni ciekawi siebie.
    ich4pory.blogspot.com
  • 01.06.10, 15:29
    a ja sie staram nie myslec o roztoczach, a jak czasem pomysle to
    staram sie jak najszybciej zapomniec.

    sprzatam tak, zeby bylo posprzatane. staram sie to robic w miedzy
    czasie i po drodze.

    np. jak mi rano przed praca zostaje 5 min do autobusu to zmieniam
    zmywarke, albo kuchenke przetre, albo kubki z wieczora pozbieram.

    jak ide po co cos do kuchni to po drodze staram sie pozbierac 'koty
    z kurzu' (niestety powstaja w zastraszajacym tempie, czasem jeszcze
    tego samego dnia, po odkurzaniu, wiec jak jakis wylezie to go
    zbieram po prostu)

    przy okazji pbytu w kibelki staram sie przecierac umywalke lub
    poleczki jesli tego potrzebuja

    uzywam tez chusteczek nawilzanych (takich dla dzieci, ale
    najtanszych) do szybkiego przetarcia umywalki, deski sedesowej czy
    kurzy.

    raz w tygodniu (albo i nie) jest wieksze sprzatanie, czyli
    odkurzanie, mycie brodzika, kibelka, czasem myje podlogi (ale mi sie
    nie chce zazwyczaj tylko kuchnie przejade)

    generalnie wyglada w moim mieszkaniu czysto, natomiast ile zyjatek w
    nim mieszka (oprocz kota) nie wiem i nie chce wiedziec

    --
    blog o moim szydełkowaniu www.kikimora.blogs.no
  • 01.06.10, 15:41
    e no z fobiami nie przesadzajmy wink
    mi się wydaje że to prędzej efekt braku jakiejś tam świadomości i
    skutek reklam takich jak domestos lub bref itp.
    tam nam wmawiają że dom musi byc higienicznie czysty więc
    zdezynfekowany wink
    ja chloru używam do kibla raz na pare dni i do moczenia szczoty
    kiblowej wink
    ale mycie naczyć w ace to chyba groźne nie?
  • 02.06.10, 11:41
    pearlinee napisała:
    > ale mycie naczyć w ace to chyba groźne nie?

    Ja zdecydowanie wolę zmywarkę - wyższa temperatura niż ta przy myciu ręcznym
    morduje drobnoustroje, a myją surfaktanty przeznaczone do naczyń (ACE nie jest
    przeznaczone). Poza tym ACE śmierdzi, a chlor to związek mocno podrażniający
    drogi oddechowe.
    --
    "What's the goal? To get married? Yuck! Half of them end in divorce the other
    half end up with children."
    (z "Ally McBeal")
  • 01.06.10, 16:05
    A niech sobie żyją żyjątka, przecież pościeli Ci nie zjedzą big_grin (OT - reakcja
    mojej koleżanki na pytanie, czy sprawdza, czy czereśnia nie jest robaczywa -
    najwyższe zdziwienie: no i co, jak robaczywa? A ile mi ten robak zje tej
    czereśni...)wink
    --
    Biusty naGiewink
  • 01.06.10, 16:22
    ale gdzie ja do cholery napisałam ze myje naczynia w ace???????
    myje toalete a tam to ja siku robie i inne takie tam a nie naczynia myje
    ....
    naczynia myje w kuchni w zlewozmywakusmile
    kłania się ciche czytanie ze zrozumieniem
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ea/gxyv/sqBShSslsCjcnKAY0A.jpg
  • 01.06.10, 16:26
    edytamariqa napisała:

    > ale gdzie ja do cholery napisałam ze myje naczynia w ace???????
    > myje toalete a tam to ja siku robie i inne takie tam a nie naczynia
    myje
    > ....
    > naczynia myje w kuchni w zlewozmywakusmile
    > kłania się ciche czytanie ze zrozumieniem



    do zmywani używam floriala tak na co dzień a raz na tydzień
    rozcieńczone ace

    o to mnie zmyliło wink
  • 01.06.10, 16:42
    nie zyje tylko sprzataniem
    mam meza dziecko którym staram sie stworzyć dom do którego bedzie miło wrócic
    zalezy jak kto był wychowany
    jak potrafi zorganizowac sobie czas
    prócz tego ze jestem panią domu
    to jestem jeszcze kobietą i matką i wierzcie czy nie potrafie pogodzic te role
    nie słaniajac sie po całym dniu
    kazda z nas ma inne doswiadczenia zyciowe
    kazda z nas jest innym człowiekiem
    wierzy w co innego
    kocha inaczej
    ma inne priotytety
    nie oceniam nikogo
    patrze na siebie
    na dodatek jak cos komentuje to starm sie przemyslec soje opinie no a przede
    wszystkim czytam ze zrozumieniem
    ja ace uzywam tylko do toalety i do namaczania tkanin
    a czytajac niektóre wypowiedzi wychodzi na to ze sie chyba w nim kapie i na
    dodatek całą rodzine tez zmuszam do moich maniakalno depresyjnych fobii
    jezu drogi
    nie mam zamiaru wymordowac wszystkich biednych roztoczy w moim domu
    wiem ze nie mam szansy ale lubie po prostu mieć czysto
    nie uwazam zebym moje sprzatanie mogła nazwac dezynsekcja dezynsekcja ani
    deratyzacja
    po prostu sprzątam tak jak potrafie




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ea/gxyv/sqBShSslsCjcnKAY0A.jpg
  • 01.06.10, 16:56
    prawdą jest że każdy robi jak lubi smile
    po przeczytaniu postu mnie zszokowało ale w sumie jak masz czas ochote
    i do tego sprawia ci to przyjemność to spoko wink
  • 01.06.10, 17:43
    edytamariqa napisała:


    > mam meza dziecko którym staram sie stworzyć dom do którego bedzie miło wrócic

    Wiesz, ale atmosfera domu i to, czy miło nam się w nim mieszka i chętnie do
    niego wracamy nie zależy od częstotliwości odkażania podłóg czy toalet, wymiany
    gąbek, prania poszewek na poduszki czy wietrzenia pościeli. O atmosferze domu
    stanowi coś innego. Jest wątek o dziwactwach sprzątaniowych - poczytaj, bo są
    tam opisywane przypadki, że ktoś u kogoś bał się usiąść czy w ogóle wejśc do
    domu, żeby nie nabrudzić, bo tak było "wylizane". Taki dom odstrasza, a nie
    zachęca, bo bardziej przypomina laboratorium czy szpital, a nie przytulny dom.
    A z innej beczki - czy ktoś z rodziny ma alergię na roztocza, że tak strasznie z
    nimi walczysz? Bo zdrowym ludziom one w niczym, absolutnie w niczym nie
    przeszkadzają. Albo jakiś problem z odpornością, że tak dezynfekujesz? Bo jeśli
    nie, to twoje zabiegi bardziej mogą zaszkodzić niż pomóc.
    --
    Przytul Mnie Mamo
  • 02.06.10, 11:43
    edytamariqa napisała:

    > nie zyje tylko sprzataniem

    Nie, piszesz o tym jeszcze na forum Wystarczająco Dobra Pani Domu, dlaczego?

    > mam meza dziecko którym staram sie stworzyć dom do którego bedzie miło wrócic

    Jeśli lubisz wracać do hali basenowej śmierdzącej chlorem, to OK...
    --
    azjahavana: czemu ty musisz być zawsze taka upierdliwa Miss
    Ktoś musi... wink
  • 02.06.10, 17:17
    edytamariqa napisała:

    > nie zyje tylko sprzataniem
    > nie oceniam nikogo
    > patrze na siebie
    > na dodatek jak cos komentuje to starm sie przemyslec soje opinie
    no a przede
    > wszystkim czytam ze zrozumieniem
    > ja ace uzywam tylko do toalety i do namaczania tkanin
    > a czytajac niektóre wypowiedzi wychodzi na to ze sie chyba w nim
    kapie i na
    > dodatek całą rodzine tez zmuszam do moich maniakalno depresyjnych
    fobii

    Jesteś niewolnicą własnego mieszkania. Lepiej zrozumiałybyśmy
    Ciebie, gdybyś pisała z przecinkami, kropkami...
    W tej "jednolitej masie" Twojego postu, można stracić orientację.
  • 15.06.10, 15:17
    A pracujesz?
  • 01.06.10, 16:21
    Jak bym miala robic, tak jak ty, to chyba tylko o sprataniu caly dzien
    musialabym myslećwink Nie jestem taka pedantką, by gabke po kilku talezach
    wyrzucac a dywaniki prac raz na tydzien wink
    --
    " Nie lubię kiedy zapowiadają mi mgłę. Nie chcę jutro skręcic karku. Świat
    niewiele na tym straci, ale ja wszystko" A.d.S.E
  • 01.06.10, 16:44
    do zmywania podłog!!!!!!!
    florial to taki płyn do podłóg tańsza wersja ajaxu
    naczynia to ja myje
    a podłogę zmywam
    pozdrawiam serdecznie

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ea/gxyv/sqBShSslsCjcnKAY0A.jpg
  • 01.06.10, 16:54
    edytamariqa napisała:

    > do zmywania podłog!!!!!!!
    > florial to taki płyn do podłóg tańsza wersja ajaxu
    > naczynia to ja myje
    > a podłogę zmywam
    > pozdrawiam serdecznie
    >


    toż powiedziałam że mnie zmyliło smile
  • 01.06.10, 17:32
    Ale dlaczego na mnie sie wsciekasz? Ja nie mam nic do Twojego ace i nie
    napisalam nic o zmywaniu nim naczyn.
    --
    " Nie lubię kiedy zapowiadają mi mgłę. Nie chcę jutro skręcic karku. Świat
    niewiele na tym straci, ale ja wszystko" A.d.S.E
  • 01.06.10, 19:24
    Edytka, a Ty czytasz posty, w których klikasz "odpowiedz"? Jak już gdzieś pijesz
    do czytania ze zrozumieniem... bo trochę nie na temat odpowiadasz.
    --
    Biusty naGiewink
  • 02.06.10, 11:45
    Myjesz naczynia płynem do podłóg? o.O A czemu?
    --
    "What's the goal? To get married? Yuck! Half of them end in divorce the other
    half end up with children."
    (z "Ally McBeal")
  • 02.06.10, 11:51
    > Myjesz naczynia płynem do podłóg? o.O A czemu?

    juz dziewczyna to tłumaczyła.
    Ma inne nazewnictwo poprostu. Naczynia myje a podłoge zmywa.
    Więc to o florialu i ace to było w odniesieniu do podłogi.

  • 02.06.10, 12:24
    pearlinee napisała:

    > juz dziewczyna to tłumaczyła.
    > Ma inne nazewnictwo poprostu. Naczynia myje a podłoge zmywa.
    > Więc to o florialu i ace to było w odniesieniu do podłogi.

    Ach, tak...
    --
    azjahavana: czemu ty musisz być zawsze taka upierdliwa Miss
    Ktoś musi... wink
  • 01.06.10, 16:54
    Proponuję zakończyć dysputę, bo robi sie niemiło. A raczej dawno
    zrobiło.
  • 01.06.10, 17:09
    zgadza się było nie miło i to bardzo
    tylko dlatego ze jedna pani z druga pania źle przeczytały zrobiły ze mnie osobę
    z poważnymi fobiami natręctw, osobę która potrzebuje nie jednego a kilku
    specjalistów a nie znając mnie zupełnie stwierdzały autorytarnie że mam poważny
    problem nie tylko ja, ale tez moja rodzina która " biedna " musi to znosić.

    i nagle nastała cisza bo ktoś powiedział wariat a wariata nie było

    p.s.

    problem polega na tym że tyle w nas złości kąśliwości i dziwnej chęci dołożenia
    każdemu że nawet zwykła rozmowa o sprzątaniu w warunkach ,każdy tak naprawdę
    pozostaje anonimowy sprawia ,że stajemy się okrutni i byle jacy
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ea/gxyv/sqBShSslsCjcnKAY0A.jpg
  • 02.06.10, 12:54
    edytamariqa napisała:

    > jedna pani z druga pania źle przeczytały zrobiły ze mnie osobę
    > z poważnymi fobiami natręctw, osobę która potrzebuje nie jednego a
    > kilku specjalistów a nie znając mnie zupełnie stwierdzały
    > autorytarnie że mam poważny problem ...

    Być może myślisz o mnie, ale zapewniam cię, że ja przeczytałam
    DOBRZE.
    Pisałaś m.in. ta: "staram się żeby ręczniki pościel ściereczki były
    białe tak by można je było zamoczyć w wybielaczu no a potem
    wygotować przynajmniej raz w tygodniu / wybielacz ace , proszek
    vizir/" i dalej: "w macro kupuje tez reczniki papierowe takie
    zielone arkusze 10 na 15 cm bardzo wydajne", "toalete staram sie
    zawsze na noc zalewac ace"

    Rozumiem, że pościel pierzesz moczysz w wybielaczu (a nastepnie
    pierzesz) kilka razy w tygodniu, z tego raz jest to pranie z
    gotowaniem. No, jak ktoś nie ma co robić i ma za duzo pieniędzy -
    czemu nie.
    Tych wydajnych ręczników z Macro nie znam, ale jakieś małe mi się
    wydają. Ace codziennie do kibelka - wybiela, owszem, nawet troche
    dezynfekuje, ale bardziej zatruwa środowisko i drenuje kieszeń.

    Jeszcze dalej piszesz "zlikwidowałam duże dywany, a zastapiłam je
    małymi dywanikami z naturalnych materiałów które są miłe w dotyku
    ale tez łatwe do prania, staram sie prać je raz na tydzień"
    Nie wiem dlaczego je pierzesz tak często. W doskonale posprzątanym
    domu nie mają prawa się zabrudzić.

    I w dalszym ciągu: "wszystkie poduszki w pokoju dziennym mam
    obleczone poszewkami które mogę prać, notabene sa białe mogę je prac
    w wyższych temperaturach"
    Dopuszczalna temperatura prania nie zależy od koloru. Swoja drogą to
    dośc nudne te poduszki - wszystkie białe.

    > problem polega na tym że tyle w nas złości kąśliwości i dziwnej
    > chęci dołożenia każdemu

    Nie, to nie złość i chęć dołożenia, może trochę kąsliwości
    rzeczywiście, ale problem masz naprawdę, a przy okazji strasznie
    trujesz środowisko.


    --
    O, to ja - taka mądra jestem?!
  • 03.06.10, 05:27
    no proszę cię... czytam to forum od kilku lat i nigdy nie zauważyłam, żeby
    uzytkowniczki miały w sobie nadmiar kąśliwości, złośliwości i innych
    wymienionych przez ciebie cech...
    --
    "lubię być kurą domową, do pralki wrzucić problem wraz z głową..." Maria Peszek
  • 01.06.10, 17:18
    Edyto, nie gniewaj się, ale Twoja dbałość o najbliższe środowisko jest tak
    daleko posunięta ze aż dziewczyny pomyślały że to prowokacja, więc najeżyły się.
    Nie wiem skąd biorą się alergie i podejrzewam ze lekarze też nie wiedzą w jaki
    sposób zostaje otumaniony system immunologiczny tak, że reaguje nieprawidłowo.
    Zdarza się to coraz częściej, ale i my popadamy w paranoję i normalne zdrowe
    reakcje nazywamy alergicznymi.

    Również, czytając Twój post, podejrzewałam że to jakiś żart albo ukryta reklama
    i sprawdziłam gdzie pisujesz w necie.
    Dowiedziałam się że masz małe dziecko, zapewne jesteś młodą matką i chcesz jak
    najlepiej.
    A zapach chloru podrażnia. I to jest zdrowa reakcja obronna organizmu a jeszcze
    nie żadna alergia. Unoszące się w powietrzu cząsteczki detergentów również nie
    są obojętne. Sztuczne zapachy środków myjących także. Pozostają tez niedopłukane
    na odzieży i mają kontakt ze skórą.
    Myślę że warto zredukować częstość używania tychże dla dobra dziecka. Ono jest
    delikatne, po co wystawiać je na próby.
  • 01.06.10, 17:34
    Jest jeszcze takie mądre powiedzonko wink Szlo jakos tak:
    " Lej domestos do kibelka ( w tym wypadku ace) Jutro wypijesz go z herbatką"wink
    Wiem, ze nie wypijesz, bo oczyszczalnia, biodegradacja itp, ale cos w tym jest wink
    --
    " Nie lubię kiedy zapowiadają mi mgłę. Nie chcę jutro skręcic karku. Świat
    niewiele na tym straci, ale ja wszystko" A.d.S.E
  • 01.06.10, 17:44
    nie gniewam się
    daleko mi do tego
    najlepsze w tym wszystkim jest to ze pytając o Wasze zdanie miałam na myśli
    sposoby sprzątania które sprzyjałyby nam a nie zagrażały z stad mój następny
    post z linkiem do bardziej ekologicznych wariantów
    no a na koniec powiem Wam jeszcze ze to ace to "wymysł" mojego M
    lubi jego zapach i kojarzy mu się z czystościąsmile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ea/gxyv/sqBShSslsCjcnKAY0A.jpg
  • 01.06.10, 17:51
    Jak lubi zapach, wlej mu do atomizera i psikaj11 przed nosem big_grin nie no,
    swirujewink Ale moze sprobuj wytlumaczyc chlopu, ze to nie jest zdrowe zwyczajnie.
    Raz w tyg. ok, ale nie co wieczor...
    --
    " Nie lubię kiedy zapowiadają mi mgłę. Nie chcę jutro skręcic karku. Świat
    niewiele na tym straci, ale ja wszystko" A.d.S.E
  • 01.06.10, 18:09
    powtórzę musmile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ea/gxyv/sqBShSslsCjcnKAY0A.jpg
  • 01.06.10, 18:40
    Przeczytałam rano Twój post i wtedy również odpisałam. Podzielam część Twoich
    poglądów (o yym też napisałam), natomiast są tam trzy zdania:
    ... kafelki tarakote umywalke wanne zmywam rozcieńczonym ace
    ... potem wygotować przynajmniej raz w tygodniu /wybielacz ace
    ... używam floriala tak na co dzień a raz na tydzień rozcieńczone ace
    które wydają mi się nadmiarowe - i o tym również napisałam smile

    Swoją drogą - dlaczego akurat ACE (czyli wybielacz) a nie coś myjącego?

    --
    . ^ ^
    =(-.-)=
    .(_|_)
  • 01.06.10, 19:29
    Super, że się nie gniewasz smile

    Mój ślubny właśnie leząc w szpitalu zakaźnym chyba się podtruł chlorem, który
    wyziewał z przyległej łazienki permanentnie.
    Do dziś ma zawroty głowy i mdłości jak poczuje zbyt intensywny środek czystości.
    Nie wiem czy środek ten miał coś wspólnego z ace, ale wole teraz na zimne dmuchać.

    Nie wszystko da się ekologicznie, czasem trzeba "użyć czegoś mocniejszego", ale
    warto być rozważnym.
  • 02.06.10, 11:48
    edytamariqa napisała:
    > post z linkiem do bardziej ekologicznych wariantów

    Mamy tu na forum sporo tematów o ekologicznym sprzątaniu.

    > no a na koniec powiem Wam jeszcze ze to ace to "wymysł" mojego M
    > lubi jego zapach i kojarzy mu się z czystościąsmile

    Oczywiście M wie, że wybielenie powierzchni nie oznacza, że ona jest czysta?
    --
    Owszem, o gustach się dyskutuje! To właśnie robią ludzie na forach dyskusyjnych.
  • 01.06.10, 21:41
    Stworzysz nową jednostkę chorobową: uzależnienie od ace.

    Czy twój mąż pracuje w szpitalu? Czy istnieje ryzyko, że w domu masz
    bakterie szpitalne i trzeba wszystko dezynfekować?
    To NIE JEST ZDROWE!
    I nie ma co się oszukiwać, masz problem...
    > do zmywani używam floriala tak na co dzień a raz na tydzień
    rozcieńczone ace
    To naprawdę zabrzmiało, jakbyś naczynia w ace moczyła.


    Nie ma potrzebny dezynfekcji, mikroby potrzebne nam są do życia,
    gdyby nie roztocza to byś się tarzała w swoim złuszczonym naskórku.
    No chyba że będziesz wypożyczać odkurzacz raz na dwa tygodnie...


    W każdym razie... Jeśli jesteś szczęśliwa, to ok... Jak wdychacie
    sobie opary ace i wam lepiej, też dobrze... Ale przesada w żadną
    stronę nie jest dobra.
  • 01.06.10, 22:37
    do autorki watku,obawiam sie ze u Ciebie to cale sprzatnie i jego sposob to juz
    natrectwo jest.
    A swoja droga dlaczego nie odkurzacz?Przeciez zamiatajac wzbijasz w powietrze
    caly kurz i pyl.
    --
    http://lb4m.lilypie.com/S4sdp1.png
  • 01.06.10, 23:19
    E tam, mam w nosie roztocza. Nikt z nas alergikiem nie jest,
    sprzątam, aby było czysto, ale sposób osiągania czystości przez
    założycielkę wątku do głębi mną wstrząsnął- osobiście oszalałabym
    gdybym tak miała robić.A porządek w domu mam, tyle że chyba z
    roztoczami zaprzyjaźniłam się.
  • 02.06.10, 11:55
    nie moge się powstrzymać oczywiście od pytania:
    Dlaczego jesteś zarejestrowana na profilu dla rozwodników i samotnych
    mam?
    bo piszesz ze masz męża.
    Bo ja też rozwiedziona jak coś, dlatego pytam wink
  • 02.06.10, 14:19
    Z całym szacunkiem ale Ty chyba niepracująca zawodowo jesteś. Ja po pracy i przy
    trójce dzieci nie miałabym ani czasu ani ochoty na taką walkę. - Nawet lekarze
    powrócili do opinii, że dzieci nie mogą być wychowywane w sterylnym środowisku
    bo to im szkodzi!!! Mam nadzieję, że ten post to prowokacja
  • 02.06.10, 17:43
    Prowokacja, oczywiscie, ale chetnie zobaczylabym taka tygodniowa
    rozpiske dni Edyty z uwzglednieniem czasu przeznaczanego na rozne
    czynnosci. Bardzo mnie to ciekawi, bo oprocz sprzatania nawet osoba
    niepracujaca zawodowo musi spac, zajac sie dzieckiem, przygotowywac
    posilki i je zjadac, myc sie itd.
    --
    "A large population of people, often with well-developed literary
    and scholarly tastes, [...] have been educated far beyond their
    capacity to undertake analytical thought" - Richard Dawkins
  • 02.06.10, 17:47
    Mam nadzieję, że to nie jest treść Twojego życia.
  • 02.06.10, 18:20
    wiecie co załuje ze załozyłam ten wątek
    przeczytajcie go od początku i dajcie mi spokój
    umówmy sie jestem chora uzalezniona mam fobie ace sama nie wiem co robie no bo
    tak na wasz rozum to racze nie mam szans na nic innego potrzebuje kilku specjalistów
    a na dodatek zaczyna to isc w kierunku mojego zycia osobistego
    mam męża jednak czasem zdarzaja sie kryzysy i loguje sie na róznych forach
    jestem tez chora powaznie na niedoczynnośc która zmieniła sie w nadczynnośc
    procz tego pisze wiersze
    zdarza mi sie oszczedzac i to całkiem sporo
    interesuje sie aranzacja wnetrz
    jestem mamą maj 2004 choc mam 40 lat
    lubie fitness psycholodgie i polityke
    znam sie na dietach np. montignac i ducam
    po ciązy schudłam 38 kg
    lubie roziwązywac sudoku / widać ACE nie zabiło do końca moich szarych komórek/
    staram się byc samodzielną mamą /nie mylić z samotną /
    nie pracuje siedze w domu i sprzatamsmile
    p.s. czy jeszcze jakieś pytania
    aha jestem spełniona i szcęśliwa

    a tak całkiem na koniec coś wam przytoczę


    Życzę wszystkim ludziom
    Dużo szczęścia i miłości co dzień
    Życzę wszystkim ludziom
    Tych maleńkich zdarzeń
    Co po latach wielu
    Mają siłę w naszych sercach
    Tworzyć wspomnień tak wytrwale
    Życzę wszystkim ludziom
    By mieli odwagę
    Walczyć trwać i wierzyć wciąż niezłomnie
    Że świat cały to jest ziemia nasza
    Gdzie ty brat mój jesteś a ja siostra mała
    Życzę wszystkim ludziom
    Żeby wojen już nie było
    Żeby cierpień nikt nie znosił
    Żeby nikt nie ranił więcej
    By już bieda nie gościła nigdzie więcej
    Życzę wszystkim ludziom
    Ze szczerego serca
    W dzień powszedni
    I od święta…

    to tak ode mnie dla was







    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/kg/ea/gxyv/sqBShSslsCjcnKAY0A.jpg
  • 02.06.10, 18:43
    matko jedyna tylko zapytać chciałam bo jak wspomniałam sama jestem
    rozwiedziona i bywałam na tamtym portalu, chciałam tylko pogadać.
    Ale jesteś nerwowa jeny julek.
  • 02.06.10, 18:45
    Szkoda, że tu nie da się zamykać wątków.
    --
    "What's the goal? To get married? Yuck! Half of them end in divorce the other
    half end up with children."
    (z "Ally McBeal")
  • 02.06.10, 20:09

    Może, zamiast się obrażać, przeczytaj to co sama napisałaś. Jeżeli
    robisz rzeczywiście to co napisałaś, to wątpię czy masz jeszcze czas na
    jakąś inną działalność, osobliwie intelektualną. Na własne życzenie
    zamieniłaś się w robota myjąco - czyszcącego i to wcale nie
    ekologicznego. Wlepiłabym Ci jakiś mandat za zanieczyszczanie
    środowiska.
  • 03.06.10, 00:47
    Kobitko !!! masz poza tym chorobliwym przestrzeganiem czystosci ,jeszcze w
    zyciu czas na ?,juz nie pytam na co,bo -rece opadają-sorry-ale przesadzasz po
    prostu!!!!-wyluzuj,faktycznie na okolo roztocza i inne ,ale nie dajmy się
    zwariować-odpusc!
  • 03.06.10, 06:43
    a ja Ci szczerze zazdroszczę, że dajesz radęsmile w sumie to przecież
    każda z nas robi wszystko to samo tylko może nie z taką
    częstotliwośćiąsmile i nie przy takim zuzyciu ACEwink
    Mnie ciągle brakuje czasu, chęci i siły na sprzątaniesmilea, że
    aktualnie w całym domu panuje remont to jest to praktycznie
    niemozliwe! do tego roczna córeczka i praca zawodowa! roztocza mam
    głeboko... nie przerażają mnie one bo wiem, że i tak nie dałabym
    rady.
    Zastanawia mnie tylko jedno: czy potrafiłabyś odpuścić sobie to
    wszystko choć na tydzień? bo jeśli nie to może żeczywiście
    dziewczyny w tym wątku mają rację, że masz z tym problem.

    Jak dla mnie największym przegięciem jest:

    staram się raz na dwa miesiące prać sofy / wypożyczam odkurzacz
    piorący z
    komfortu wraz z płynem /

    oraz ten jednodniowy system gąbkowy.
    pozdrawiam miło i bez złośliwości.
    --
    Moja żabka: Hania (21.05.2009.)

    http://suwaczki.maluchy.pl/li-
39610.png
  • 03.06.10, 08:59
    Czytam ten wątek i nie mogę wyjść z podziwu dla większości wypowiadających się.
    Po pierwsze - co Was obchodzi życie osobiste założycielki??? Czy ma czas dla
    męża, dla dziecka, kiedy gotuje i się myje, czy pracuje zawodowo, czy ma
    problem, czy też nie, jakim prawem czyta inne fora.... To nie Wasza sprawa!!!!!
    Czy przeczytałyście pierwszy post? Edyta nie prosiła o ocenę jej życia,
    małżeństwa, fobii. Zapytała o to w jaki sposób WDPD sprzątają swoje mieszkania.
    Edyto, nie przejmuj się się złośliwościami.
    Pozdrawiam Cię i życzę wszystkiego dobrego.
    Oraz... trochę zazdroszczę energii do takiego pucowania domu smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv737ahlznk6.png

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.