Parkiet - mop czy ścierka Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czym myjecie drewniane podłogi? Chodzi mi zwłaszcza o duże powierzchnie typu
    100 m kw. Mopem czy ścierką? Jeżeli mopem - jaki jest godny polecenia? Miałam
    kilka mopów tak polecanej Viledy i mam wrażenie, że siła nacisku jest zbyt
    mała, żeby porządnie umyć parkiet. Po umyciu, na ręczniku papierowym wciąż
    zostają ślady (po umyciu ścierką ich nie ma).

    Druga sprawa - jakimi środkami myjecie? Używam profesjonalnych środków do
    mycia parkietów, ostatnio Cleaner firmy Bona ale nie jestem do końca
    przekonana; mam wrażenie, że bardziej nabłyszczają niż myją. Używałam też
    ekologicznego środka do mycia podłóg firmy Sonnett, to samo. Proszę o rady.
    • właśnie kupiłam swój pierwszy mop płaski i nie zachwyca, znaczy do szybkiego
      zgrubnego przetarcia jest ok, do solidnego mycia mam ścierę ręczna z mikrocośtam
      z jednej strony miękkie kłaczki a z drugiej powierzchnia lekko szorstka do ew.
      doszorowania plamy. I na kolana. Moje deski mop płaski wyczyści ale fugi w
      łazience i w przedpokoju nie, a wręcz przeciwnie zostawi w nich co nieco.
      • Już nigdy w życiu ściera.Mop płaski ma gładką dużą powierzchnię,dzięki czemu
        podłoga nie jest w maziaje a pięknie wypucowana.Oczywiście jak będziesz chciała
        jednym mopem załatwić całą podłogę to będzie to obraz nędzy i rozpaczy.Ja
        kupiłam bardzo solidny mop parę lat temu i mam do tego 10 szt kupowanych
        sukcesywnie nakładek z mikrofibry o jak najdłuższym "włosiu".Nic mi tak nie
        doczyści podłóg i parkietu i glazury i paneli jak właśnie mop płaski.Później
        wszystkie do pralki ,ciut płynu bez zmiękczacza na krótkie pranie i mam z
        głowy.Do ściągania kudłów psich oprócz oczywiście odkurzacza mam mop z
        gąbki-rewelacja.

    • Jak chcesz zniszczyć parkiet to myj mopem. Parkiet trzeba bardzo
      dokłanie odkurzać porządnym odkurzaczem. Przeciera się, a nie myje
      raz w miesiącu lekko wilgotną szmatką. Moja znajoma w ten sposób,
      poprzez mycie, ma parkiet w opłakanym stanie. Jak już musisz
      go "myć" częściej, to rób to lekko wilgotną szmatką, i zaraz
      przcieraj suchą.
      --
      Jestem jak trzcina, zawsze wracam do pionu.
      • Hmmm, no właśnie mój mop po odciśnięciu jest ledwo wilgotny, ledwo smuży
        gdzieniegdzie wilgocią po parkiecie.
      • Raz w miesiącu? U nas niestety nie da rady, parkiet odkurzany jest codziennie,
        myty dwa razy w tygodniu mopem i jeszcze mam zastrzeżenia co do stopnia domycia.
        A w domu chodzi sie na bosaka, nie ma psów ani tabunów gości. Obawiam się, że
        jestem zdana na mopa bo sto kilkadziesiąt metrów trudno traktować ścierką na
        kolanach dwa razy w tygodniu. Czy ktoś w ogóle tak robi? Dziewczyny zadowolone
        ze swoich mopów - wrzucajcie proszę namiary na swoje mopy!
        • Mama normalny mop płaski ktory trzeba ręcznie wykręcić, końcówke mam z
          mokrofibra wiec nie zostaje na nim wody,a jest tylko wilgotny. Ja jestem
          zadowolona. Myje podlogę Sidoluxem a raz na 2 miesiące zabezpieczam ja
          specjalnym środkiem i froteruje, błyszczy sie cudownie i nie przyjmuje wody, mam
          deski sosnowe.
          --
          Moin moin....Nordsee smile

          • Nie można porównywać podłogi z desek do parkietu.
            --
            Jestem jak trzcina, zawsze wracam do pionu.
            • Taje masz ciemny czy jasny parkiet?
              Ja myje tym Bona cleaner .
              Na bawełnianego płaskiego suchego mopa viledy , nakładam wilgotną
              pieluche tetrową zmoczoną w tej rozcieńczonej bonie.
              Jeśli widzę , ze podłoga jest zbyt zmoczona , to poleruje suchą
              tetrową pieluchą.
              Sam mop jest zbyt mokry .
              Myślę jednak o kupieniu mopa specjalnie do parkietu firmy Bona ,
              cosik takiego.www.pasaz.net.pl/towar.php?id=33641
            • jagoda85 napisała:

              >
              > Nie można porównywać podłogi z desek do parkietu.

              Czy to faktycznie taka wielka różnica? To drewno i to drewno, tylko inny kształt.
              --
              "What's the goal? To get married? Yuck! Half of them end in divorce the other
              half end up with children."
              (z "Ally McBeal")
              • Tez sie zastanawiam dlaczego. Może dlatego że parkiet składa sie z malutkich
                deseczek i jest wiecej łaczeń czyli woda moze go prędzej zniszczyć.
                --
                Moin moin....Nordsee smile

                • Dokładnie tak się dzieje. W Szwecji np. do czyszczenia parkietów
                  używają płaskich mopów z końcówką na rzepach, którą lekko kropią
                  takimi spryskiwaczami jakie dawniej używało się u nas do nakrapiania
                  bielizny. I robią to nie częściej niż raz w miesiącu. Bo jak
                  dokładnie odkurzysz, to chodzi tylko o to, żeby zebrać ewentualny
                  pozostały kurz, który nie zebrał odkurzacz, natomiast jakieś plamy
                  na parkiecie są przecierane na wilgotno i przecierane suchą szmatką.
                  Tam gdzie widziałam te parkiety to wierz mi mają one po
                  kilkadziesiąt lat i wyglądają super.
                  --
                  Jestem jak trzcina, zawsze wracam do pionu.
                • johana75 napisała:

                  > Tez sie zastanawiam dlaczego. Może dlatego że parkiet składa sie z malutkich
                  > deseczek i jest wiecej łaczeń czyli woda moze go prędzej zniszczyć.

                  Ja tam nie wiem, miałam i parkiet, i podłogę z desek, chyba dużo zależy od
                  drewna, tego jak jest położone i jak dokładnie polakierowane.
                  --
                  azjahavana: czemu ty musisz być zawsze taka upierdliwa Miss
                  Ktoś musi... wink
              • Oj nie. Parkiet inaczej się zachowuje niż podłoga z desek. Podłogę
                możesz ścierać na mokro i jest ok. natomiast na parkiecie robią się
                ciemne obwódki na brzegach klepek, jak zużywasz zbyt często wody do
                mycia. Znam to z autopsji. Widziałam to u teściowej, która miała
                parkiet bukowy i dębowy. Ja mam jesionowy, ale o niego dbam i po 12
                latach jest jak nowy.
                --
                Jestem jak trzcina, zawsze wracam do pionu.
      • jagoda85 napisała:

        >
        > Jak chcesz zniszczyć parkiet to myj mopem. Parkiet trzeba bardzo
        > dokłanie odkurzać porządnym odkurzaczem. Przeciera się, a nie myje
        > raz w miesiącu lekko wilgotną szmatką. Moja znajoma w ten sposób,
        > poprzez mycie, ma parkiet w opłakanym stanie. Jak już musisz
        > go "myć" częściej, to rób to lekko wilgotną szmatką, i zaraz
        > przcieraj suchą.
        Mój parkiet przez przeszło 10 lat takowego traktowania nie stracił nic ze swojej
        piękności.Zauważyłam,że niektóre panie pod nazwą Mop uważają stare śmierdzące
        toptuchy i myją całe mieszkanie 1 wiadrem i 1 nakładką,a to czyściutkie
        odwirowane przez pralkę włochate czyścioszki.Nikt nikogo do niczego nie zmusza.
    • Zdecydowanie mop! Drewno nie lubi wody. Polecam mikrofibrę.
      Dobre środki ma firma Starwax.
      --
      "What's the goal? To get married? Yuck! Half of them end in divorce the other
      half end up with children."
      (z "Ally McBeal")
    • Ja mam niewiele mniej niż 100 m2 parkietu i rok temu kupiłam sobie właśnie mop Bona z tym specjalnym płynem. Psikam bezpośrednio na podłogę, przecieram mopem a podłoga błyszczy jak nowa.
      • A jak rozwiazujesz kwestie zabrudzonej nakladki na mopa podczas mycia?
        W zwyklym mopie nakladke plucze sie w wodzie i wyciska - a w tym mopie
        Bony? Chyba nie da sie umyc calej podlogi jedna nakladka? Zmieniasz na
        zapasowa podczas mycia albo pluczesz?
        • Widzialam u Włoszek fajny sposob mycia podłog.
          Miały specjalny kij, cos jakby dwa drube drewniane kije od miotly
          zbite w litere T . Na to zakrecalo sie zwykly recznik moczony i
          wykrecany w wiadrze z plynem do mycia i sie zmywało podłoge.
          Szło blyskawicznie i zadnych smug nie było.
          • figamarta napisała:

            > Widzialam u Włoszek fajny sposob mycia podłog.
            > Miały specjalny kij, cos jakby dwa drube drewniane kije od miotly
            > zbite w litere T . Na to zakrecalo sie zwykly recznik moczony i
            > wykrecany w wiadrze z plynem do mycia i sie zmywało podłoge.
            > Szło blyskawicznie i zadnych smug nie było.

            Ale jaka jest różnica między tym a zawijaniem szmaty/ręcznika na miotle? Poza
            tym mamy chyba troszkę inny klimat niż we Włoszech...
            --
            Julka Szkrab gotuje, my tłumaczymy. Przyłączysz się?
            julkaszkrab.blogspot.com/
        • Jedna wystarcza mi na całe mieszkanie. Przy regularnym myciu nie ma problemu. A potem piorę ją ręcznie lub w pralce, jak mi się takie pranie trafi.
    • mop z microfibry firmy Gosia (zwykły - nie płaski) jak dla mnie super.
    • też się u mnie nie sprawdza. Zachęcona pozytywnymi opiniami kupiłam wczoraj mop
      Bona w zestawie z płynem czyszczącym w sprayu. Rączka teleskopowa mopa niestety
      zepsuła się już w czasie mycia (pojawiły sie luzy między dwoma częściami rączki
      i nie da się ich dobrze dokręcić), a co gorsza podłoga (ta część umyta przed
      zepsuciem się mopa) nadal jest niedomyta a myłam ją dwa razy! Tzn. na pierwszy
      rzut oka wygląda bardzo ładnie, smug nie ma, ładnie się błyszczy ale po potarciu
      podłogi na białym ręczniku papierowym zostają ciemne ślady, no i dalej trochę
      brudzą się białe skarpetki w których chodzę po domu.

      Nie mam już siły - robocza hipoteza była taka, że barwnik z podłogi się wyciera
      ale to chyba nonsens. Dodam, że podłoga nie jest zapuszczona, jest myta mopem
      (Viledy) regularnie dwa razy w tygodniu a w domu nie chodzi sie w butach, więc
      dlaczego wciąż zostają te cholerne ślady na ręczniku papierowym?? Czyżbym była
      jedyną osobą u której nie sprawdza się mop?
      • taje napisała:
        Tzn. na pierwszy
        > rzut oka wygląda bardzo ładnie, smug nie ma, ładnie się błyszczy ale po potarciu
        > podłogi na białym ręczniku papierowym zostają ciemne ślady,

        nigdy bym na taki pomysł nie wpadła wink
        • Ja też nie - mimo rozlicznych dziwnych przyzwyczajeń naprawdę nie mam imperatywu
          sprawdzania czystości wszystkich powierzchni kawałkiem papieru wink - gdyby nie
          to, że po domu chodzimy boso i doprowadza mnie do szału brudzenie się skarpetek
          mimo, że podłoga umyta. Jak mi powiesz, że u Ciebie po umyciu podłogi też brudzą
          się skarpetki to mi trochę ulży (a brudzą się??) ale póki co szukam sposobu,
          żeby lepiej umyć ten nieszczęsny parkiet.
          • taje napisała:
            Jak mi powiesz, że u Ciebie po umyciu podłogi też brudzą
            > się skarpetki to mi trochę ulży (a brudzą się??)

            Nie odpowiem Ci niestety na to pytanie. Ja i mąż chodzimy w kapciach (mąż pali na balkonie i ma wiecznie brudne podeszwy w tychże) a synek w ciemnych skarpetkach. Koty biegają boso a najmłodszy w rodzinie jeszcze nie chodzi...
            Ale jutro mam w planie mycie podłogi i zobaczę jak u mnie wypadnie "test kawałka papieru" smile
            • To czekam niecierpliwie na wyniki testu smile
              • Ja to zawsze myślałam , ze to normalne z tym brudzeniem skarpetek,
                po jakimś czasie od mycia .
                Drobinki kurzu zbieraja się na podłodze i wcieramy je w skarpetki ,
                albo gołe stopy .
                Taje zmien skarpetki na szare albo czarne i po kłopocie smile
                A tak serio , to ja tez przeprowadziłam test podłogowy . Zaraz po
                myciu i wyschnięciu podłogi , wypolerowałam ją białym ręcznikiem
                (pow. 1m2) , ale ręcznik pozostał czysty.
                Taje , tak się zastanawiam , masz lakier czy olej na parkiecie?, i
                on jest firmy Bona?
                • Ja próbowałam zwilżonym wodą ręcznikiem ale to chyba nic nie zmienia. Lakier,
                  nawierzchniowy to bodajże 2KPU Berger Seidle. Jak podłoga była myta ścierką to
                  była domyta. Nie potrafię pojać dlaczego u innych mop się sprawdza a u mnie nie.
                  No i żadnej pani do sprzątania nie namówię przecież do mycia podłogi ścierką
                  więc albo muszę to robić sama albo pogodzic się z niedomytą podłogą. Albo
                  znaleźć mop idealny, co próbuję w niniejszym wątku zrobić. Przyznam, że ten mop
                  Bony wygląda dużo lepiej niż inne (wkładka jest bardziej chłonna i jest chyba
                  lepiej wyprofilowany niż te Viledy - pozwala na większy nacisk) ale to też nie
                  to. Ech.
              • taje napisała:

                > To czekam niecierpliwie na wyniki testu smile

                No uprzejmie donoszę, że ręcznik papierowy pozostał czysty. Próbowałam w kilku miejscach.
          • taje napisała:
            > Jak mi powiesz, że u Ciebie po umyciu podłogi też brudzą
            > się skarpetki to mi trochę ulży (a brudzą się??) ale póki co szukam sposobu,
            > żeby lepiej umyć ten nieszczęsny parkiet.

            A gdzie mieszkasz?
            Historia z Górnego Śląska, miasteczko bez huty i kopalni, ale z tzw. hasiem na
            podwórku i na ulicy. Pył i kurz wszechobecny. Moja Mama była idealistką jeszcze
            przy drugim dziecku (mojej Siostrze) i postanowiła porządnie umyć podłogę,
            parkiet. Każde pomieszczenie wytarła trzy razy, zmieniając często wodę, myła
            ścierką, na klęczkach. Puściła raczkującą Siostrę na wyschniętą już podłogę... i
            prawie się rozpłakała widząc, że kolanka w śpiochach są tylko nieco mniej czarne
            niż przed myciem.

            Kup rodzinie kapcie i odpuść, to podłoga, a nie talerze smile
            --
            Nawet dwoje ciekawych ludzi może się nudzić w swoim towarzystwie, jeżeli nie są
            oni ciekawi siebie.
            ich4pory.blogspot.com

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.