Czego NIE MOŻNA mrozić? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Zaczęłam gotować dla synka i mam pytanie: czego nie można mrozić? Mrożę surowe mięso, mrożę ugotowane. Mrożę dynię (surowa zamrożona i rozmrożona jest nieciekawa), brokuły, kalafiora, marchewkę.
    Ziemniaki kiepsko znoszą mrożenie, prawda?
    Zamroziłam suszone morele (ugotowane i zmielone), sok śliwkowy, zmieloną pietruszkę.

    A czy można mrozić słodkie ziemniaki?


    • Nie znalazłam dotąd ziemniaków, które nie złapałyby sie po rozmrożeniu konsystencji pozbijanej w grudy kaszy manny.
      Raczej nie polecam mrozić ugotowanego makaronu/zup z makaronem smile Zamroziłam sobie kiedyś pomidorową z drobnymi kluseczkami... poz rozmrożeniu miałam niezidentyfikowaną masę czegoś co nie było ani pomidorowa, ani makaronem wink
    • A możecie mi powiedzieć po co mrozić makaron. Rzecz tania i szybka w przyrządzeniu
      • wiem, ze mozna mrozic bialka jajek, czasami przy pieczeniu zostaja, potem jak uzbiera sie kilka mozna upiec makaroniki smile
      • smile
        • Dynia nie traci konsystencji po rozmrożeniu jeśli przed mrożeniem zaleje się ją na chwilkę wrzątkiem..ja układam na durszlaku i po prostu przelewam wrzątkiem..

          Mroże koper, pietruszkę.. kupuje latem jak jest dużo i najbardziej pachnący, szatkuje, pakuje w pudełka plastikowe i już..
      • Bo jest szybciej - gotuję hurtem większą ilość, potem wyciągam z zamrażalnika jedną porcję, zalewam gorącą wodą, i jest gotowa w 2 minuty dosłownie.
      • mm1501 napisała:

        > A możecie mi powiedzieć po co mrozić makaron. Rzecz tania i szybka w przyrządze
        > niu

        Generalnie nie ma to większego sensu wink ale czasem zdarza mi się ugotować w nadmiarze...
        --
        "Kobiety rodzą się aniołami, ale kiedy życie połamie im skrzydła - pozostaje już tylko latanie na miotle" by dzidaa
        http://img1.jurko.net/Chick3.gif

        51%Angel 49%witch wink
    • Surowych ziemniaków. Gotowane czy smażone można.
      Surowych jajek w całości, surowych żółtek, ugotowanych jajek.
      Majonezu. Śmietany.
      Wodnistych warzyw (ogórek, cukinia itd.) i owoców (melon, arbuz...).
      Białego sera (i mascarpone, ricotty też).
      Surowe warzywa chyba najlepiej zblanszować przed mrożeniem.
      Ponoć makaronu też nie można.
      --
      VII. Starać się być szczęśliwym, bo tylko tacy ludzie mogą dać szczęście innym. [Z. Herbert]
    • Odradzam mrożenie pomidorów w całości. Po rozmrożeniu można z nich wodę wyżymać.
      • jakos mi nie przyszlo do glowy blanszowac cukinie przed mrozeniem, kroje w gruba kostke i mam pozniej pycha leczo w srodku zimy
        nie polecam mrozenia ryzu np. w pomidorowej, jak i risotta bo sie pozniej rozpada

        --
        -------
        Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków. - by marjanna1|KP|
        • Taka zamrożona surowa cukinia nie traci ani na smaku ani na kształcie - z powodzeniem można ją wykorzystać do dań bardziej eleganckich niż leczo (które uwielbiam i ze względu na nie mrożę co lato tony papryki i cukinii) , np. do sałatek. Sprawdzone smile
          • tylko po co komu cukinia mrożona jak cały rok można kupić świeżą??

            czasem mrożę całe pomidory.. nic im nie jest.. te letnie ładniej pachną niż te gąbczaki z grudnia wink
            • Twoje pytanie zawiera odpowiedź smile
              Bo latem jest lepsza i tańsza?
              Papryka też jest dostępna cały rok, ale dlaczego mam kupować w zimie po kilkanaście zł za kilogram, skoro mam zamrożoną taką z lata po 2 złote/kg? smile
            • dletego ze w zimie jaest ona ze szklarnii, mala (standardowa unijna) i do tego droga
              a w lecie mam duze jedrne z bazaru lub od sasiadow z dzialki, cukinie, kabaczki i dynie
              --
              -------
              Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków. - by marjanna1|KP|
      • lynette napisała:

        > Odradzam mrożenie pomidorów w całości. Po rozmrożeniu można z nich wodę wyżymać

        Ale za to oskorkowane calkiem niezle znosza mrozenie i do potraw mozna je wykorzystac. Doradzam pakowanie malymi porcjami po 2-4 sztuki, bo trudno je rozdzielic.
        --
        24 kilo klonow.
    • mrożę tylko mięso, warzywa już obrane , utarkowane (marchewka, pietruszka, seler), brokuły i pierogi. Czasami mrożę gotowe jedzenie typu: leczo, lub bigos, wszelakie zupy. Surowe pierogi, gołąbki czy farsz do lasani. Wracasz do domu i masz gotowe danie, gdy nagle obiadu brak.....W zasadzie nigdy nie zastanawiałam sie czy czegoś mrozić nie można? Tak jak ktoś już napisał jajka, śmietana, mleko to chyba odpada.


      w646.wrzuta.pl/film/8tKCMMbu1ye/impreza_pod_palacem_prezydenckim

      Objaw przedawkowania Radia Maryja.
      • mleko jak najbardziej - mroziłam w knajpie (świeże, nie UHT) jak za dużo zamówiłam i uciekłby termin ważności - ważne żeby całkowicie rozmrozić, bo inaczej na początku bardziej tłuste, a potem same woda zostanie wink
      • joanka-r napisała:

        > Tak jak ktoś już napisał jajka, śmietana, mleko
        > to chyba odpada.

        Mleko jak najbardziej można mrozić smile
        Śmietana się robi taka... dziwna.
        --
        "Rozmiar S. S jak: sorry, nie zmieścisz się."
        ich4pory.blogspot.com
    • Mrozisz dla malucha? Ziemniaki, marchewkę i suszone morele? Czy ty się dobrze czujesz? Mrożenie suszonych moreli! Zamierzasz je trzymać przez rok? I po jakie licho mrozisz warzywa dostępne przez cały rok?
      Sorry za agresję, ale odnoszę dziwne wrażenie, że to jakaś prowokacja. Jaka normalna matka pytałaby o takie rzeczy?
      • To forum jest jednym z moich ulubionych ze względu na to, że tu się nie ocenia tylko doradza dzambii.
        A ja pewnie mam zbyt bujną wyobraźnię, bo przychodzi mi do głowy przynajmniej jedna sytuacja, w której wolałabym dać dziecku warzywa z mrożonki. Może dziewczyna ma swoje warzywa i zamiast chemią z supermarketów zamierza karmić swoje dziecko warzywami z własnego ogródka?
        A tak przy okazji, pojęcie normalności to pojecie względne. Pozdrawiam.
        --
        Nie traktuj życia zbyt serio, bo i tak nie wyjdziesz z niego żywy.
      • a gotowałaś kiedyś dla malucha? mrozi suszone morele ugotowane i zmielone, podobnie pewnie z innymi produktami - przygotowujesz dużą ilość, raz się bawisz w blendowanie, potem porcjujesz, mrozisz i masz gotowe - małe porcje rozmrażają się w oka mgnieniu i dziecko ma urozmaiconą dietę a ty nie spędzasz dni na blendowaniu pół ziemniaka i ćwierć marchwi codziennie.
        to pisała normalna matka ;p
        • Dziękuję amarulla smile
          Właśnie o to chodziło.
          • Dodam jeszcze, ze moje dziecię wysypywało po "normalnych" warzywach z marketu czy bazaru, więc teraz je tylko ekologiczne. Nie stać mnie na eko dla całej rodziny, więc nie mogę gotować dla wszystkich naraz. Jeżdżenie do eko sklepów co kilka dni (bo po kilku warzywa więdną - nie mam gdzie ich trzymać) też średnio mi się uśmiecha. Poza tym mój syn na razie zjada po kilka łyżeczek różnych dań, więc musiałabym miksować nawet nie pół a ćwierć marchewki.

            Dzambii - masz pomysł jak podać maluchowi (7,5 m-ca) suszone morele (eko, bez siarki wink)? Bo ja wpadłam tylko na to, żeby je właśnie ugotować i zmiksować. I wolę je potem zamrozić (w zgrabnych kosteczkach) niż dumać, czy mi spleśnieją. Ale może Ty masz lepsze patenty, co?
    • surowych kurek - gorzknieją. Przetworzonym nic nie jest.
    • A ser żółty można???
      Ile ja się jeszcze muszę nauczyć .....smile
    • nie do mrożenia - doświadczenie własne: surowy pomidor, cebula, ogórek, salatka z majonezem - zamroziło się przez przypadek ale po odmrożeniu nie nadawało do jedzenia.
      poza tym mroże wszystko.
      • poison.me napisała:

        > nie do mrożenia - doświadczenie własne: surowy pomidor, cebula, ogórek, salatka
        > z majonezem - zamroziło się przez przypadek ale po odmrożeniu nie nadawało do
        > jedzenia.

        Ja bardzo często mrożę resztki pomidorów - to, co zostaje po skrojeniu na kanapki dla dwóch osób smile Jak się uzbiera całe pudełko, wrzucam do garnka i duszę tak długo, aż się zrobi sos pomidorowy.
        --
        VII. Starać się być szczęśliwym, bo tylko tacy ludzie mogą dać szczęście innym. [Z. Herbert]
        • > Ja bardzo często mrożę resztki pomidorów - to, co zostaje po skrojeniu na kanap
          > ki dla dwóch osób smile Jak się uzbiera całe pudełko, wrzucam do garnka i duszę t
          > ak długo, aż się zrobi sos pomidorowy.

          Fajny pomysł! smile Ja zawsze te resztki zjadałam big_grin Na raz big_grin Tylko że ja jestem słynnym pomidorożercą, pomidory mogłyby być jak dla mnie w każdej potrawie big_grin
          • kasia-em napisała:

            > Fajny pomysł! smile Ja zawsze te resztki zjadałam big_grin Na raz big_grin Tylko że ja jestem
            > słynnym pomidorożercą, pomidory mogłyby być jak dla mnie w każdej potrawie big_grin

            Jeden pomidor dwóm osobom nie wystarcza, a dwa - to za dużo smile
            Zawsze kawałki zostają, takie zwiędłe, błe.
            I te zamrażam, choć pomidory uwielbiam, to jednak zwiędłych nie jestem fanką big_grin
            --
            azjahavana: czemu ty musisz być zawsze taka upierdliwa Miss
            Ktoś musi... wink
        • o tym nie pomyslałam - sama mrożę sos pomidorowy, leczo itp. po prostu odmrożony pomidor nie nadaje się już na chleb czy do surówki warzywnej, ale wyłącznie jako "miazga" na spaghetti wink
          • Może nie dla dziecka, bo jedzenie raczej nie dziecinne: podobno nie mozna mrozić pasztetu, pasztetowej, salcesonu i na pewno wszystkich cudów z galaretą ( w sensie z żelatyną, bo taka zwykła z nóżek to nie wiem )
            --
            Victoria!!!!
            • a ja mrozilam pasztet domowy i swietnie sie przechpowywal i bede mrozic jak mi czas pozwoli go jeszcze kiedykolwiek zrobic
              --
              http://suwaczki.maluchy.pl/li-32545.png

              Aniołek 04.2010
            • kamelka76 napisała:

              > Może nie dla dziecka, bo jedzenie raczej nie dziecinne: podobno nie mozna mrozi
              > ć pasztetu, pasztetowej, salcesonu i na pewno wszystkich cudów z galaretą ( w
              > sensie z żelatyną, bo taka zwykła z nóżek to nie wiem )

              Taka z nóżek też jest z żelatyną big_grin
              Mroziłam normalnie galaretki, nic im się nie działo.
              --
              azjahavana: czemu ty musisz być zawsze taka upierdliwa Miss
              Ktoś musi... wink

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.