• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Jak wyprasować ekoskórę? Dodaj do ulubionych

  • 05.04.11, 08:26
    Kupiłam na allegro kurtkę z tzw. ekoskóry (sztucznej skóry, skaju, jak zwał tak zwał) no i tak jak podejrzewałam przyszła cała wymiętolona. Zastanawiam się teraz jak ją wyprostować.

    Na metce widnieje takie coś:
    55% PV
    45% Viscose
    znaczek z wodą 40st i żelazko z dwiema kropkami

    Czyli niby można prasować, ale ja jakoś tej metce nie wierzę (skąd w ogóle wiskoza w plastikowej kurtce?)

    Co byście z tym zrobiły?
    Zaawansowany formularz
    • 05.04.11, 13:41
      ja bym namoczyla powiesila na wieszaku i cierpliwie czekala az ladnie wyschnie.
      nie ryzykowalabym z prasowaniem. nawet przez podklad.
      zreszta swoja kurtke z eko wlasnie tak traktuje. porzadnie piore pozniej namaczam w wodzie z dodatkiem oliwki dla dzieci ( ladnie konserwuje i nablyszcza delikatnie ) rozwieszam na wieszaku prostuje jak cos sie zgniecie i czekam az wyschnie
      --
      daliakonwalia- moja własna, prywatna, osobista psychofanka smile
      • 05.04.11, 14:16
        Tak też myślałam, żeby nie eksperymentować z żelazkiem.

        A pierzesz/namaczasz w ciepłej czy zimnej wodzie? Wydaje mi się, ze ciepła woda lepiej rozmiękczy zagniecenia, ale czy nie zniszczy tego skaju?
        • 05.04.11, 14:47
          W letniej. nie eksperymentowalam z cielpejsza czy zimna woda.
          Co do oliwki to polecam bambino. tania i skuteczna, po J&J byl okropny smrod ( bardzo olejki zapachowe w skore weszly ) i nie moglam sie go pozbyc przez dlugi czas
          --
          A Kiira na to :"Sadosiu, moja Ty dobra kobieto"
          Cóż... nie będę się spierać, że jest inaczej smile
    • 06.04.11, 04:39
      Wiskoza,to pewnie podszewka. A zagniecenia spróbuj rozprostować żelazkiem z parą,bez dotykania ,ą tylko z parą z kilkucentymetrowej odległości
      • 06.04.11, 08:26
        Podszewka wygląda mi raczej na 100% poliester. Najbardziej jestem skłonna uwierzyć, że metka jest z choinki, bo to taka kurtka bazarowa, marka no-name, masówka z chin więc wszyli cokolwiek.

        W każdym razie wczoraj spróbowałam moczenia. Oliwki akurat nie miałam, więc w samej wodzie o temp. niecałe 40st. Powiesiłam, wygładziłam, ale zero efektu. Zagniecenia zostały takie jak były. Najbardziej wkurzają mnie kanty wzdłuż rękawów, muszę się ich pozbyć.

        Zobaczę dzisiaj z parą z żelazka.
        • 06.04.11, 12:26
          Zobacz z zelazkiem. Dziwne, ze sie nie dalo wyprostowac woda. zazwyczaj to pomaga. i u mnie problemow nie bylo.
          kurcze to z czego ta kurtka jest? surprised
          szkoda, zebys nie ponosila bo bedzie pognieciona. moze pralnia chemiczna i prasowanie para jesli zelazko nie podola?
          --
          daliakonwalia- moja własna, prywatna, osobista psychofanka smile
          • 06.04.11, 14:04
            > kurcze to z czego ta kurtka jest?

            Jakiś plastik-fantastik wink

            Kupiłam bo szalenie mi się fason podobał a ogólnie nie jestem fanką sztucznej skóry. Ale z kantami na rękawach wygląda komicznie. Dzisiaj wieczorem popróbuję z żelazkiem.

            Pralnia chemiczna się nie kalkuluje, bo pewnie koszt będzie wyższy niż samej kurtki.
        • 06.04.11, 13:25
          A jak zamoczysz w wodzie z oliwką to przecież i podszewka będzie tłusta.
          • 06.04.11, 14:14
            Nie bedzie. Pozniej mozna recznikiem powycierac po wyjeciu z wody jesli oliwka zostanie. i nie ma problemu.
            chociaz... jak ta kurtka to takie szalenstwo materialowe to nie wiadomo.
            oliwka ladnie zmiekcza a pozniej konserwuje. mozna tez wymoczyc w wodzie i pozniej natrzec oliwka zewnetrzna strone kurtki. ale ja leniwe zwierze jestem i ide na latwizne.
            --
            daliakonwalia- moja własna, prywatna, osobista psychofanka smile
            • 06.04.11, 16:12
              Ja bardzo delikatnie wyprasowalam. Kupilam w Promodzie i tez miala kilka zagniecen. Wyprasowalam , podkladajac stara bawelniana sciereczke do naczyn i zaczelam od jednej kropki temperatury na zelazku. Jak zobaczylam , ze nadal sa zagniecenia podwyzszylam temp. U mnie w zupelnosci wystarczyly dwie kropki. Caly czas robilam to naprawde uwaznie i ostroznie. Zaczelam w miejscu niewidocznym, tak na wszelki wypadek.
              --
              Zaden dobry uczynek nie ujdzie bezkarnie.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.