• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

lampa na wiecznie chore zatoki - jaka? PILNE :( Dodaj do ulubionych

  • 06.04.11, 20:45
    Dziewczyny, poleccie mi prosze jakas lampe do domowych naswietlan chorych zatok bo juz nie mogę, co miesiac mam zapalenie zatok! Szału dostanę - 15 stopni, wiosna, slonce swieci a ja znowu chora!!! Najlepiej jakas latwo dostepna to wysle jutro męza do jakiegos mediamarktu. Z góry dzieki.
    --
    mój blog o szyciu
    fotografia dziecięca i portretowa
    Edytor zaawansowany
    • 06.04.11, 21:09
      Zmartwię Cię. Używałam czerwonej żarówy Philipsa i nic to nie dawało. Poprawia się na chwilę, wydzielina ścieka i tyle. Nie zauważyłam żadnej różnicy między stosowanie lampy a okładami z gorącej soli. Na lekko chore zatoki pomagają mi małe zielone tabletki Sinupret (bez recepty). Na ostry stan zapalny - płukanka z antybiotyku. Antybiotyki doustne słabo działają.

      Nieśmiało zaproponuję Ci kaszę jaglaną, ale ciiii, bo to szarlataństwo podobno wink Poczytaj o tym. Mnie pomogło baaaardzo.
      --
      a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
      chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
      • 06.04.11, 21:34
        Mnie też ta lampa nie pomogła, ani laryngolodzy, do których zaczęłam łazić zdesperowana zatkanym od pół roku nosem. Niech ktoś spróbuje spać z czymś takim... Pomógł mi natomiast, o dziwo, ibuprom zatoki.
        • 10.04.11, 22:14
          > Pomógł mi natomiast, o dziwo, ibuprom zatoki.

          Nie takie to dziwne, ibuprom zatoki zawiera pseudoefedryne, ktora zmniejsza obrzek sluzowki. A to faktycznie przynosi niesamowita ulge. Jesli tylko o ten efekt chodzi, a nie o przeciwbolowy, to lepiej wybrac cirrus, bo po co brac ibuprofen bez potrzeby.

          A jezeli chodzi o lampe do naswietlan, to ja mam w chalupie jakas niemiecka, podobno rewelacyjna. Rewelacyjnosci nie zauwazylam, uzywanie jej doprowadza mnie do ciezkiej irytacji, bo trzeba jednak trzymac lepetyne w okreslonej pozycji. Wole najzwyklejszy w swiecie termofor, tez bardzo dobrze rozgrzewa, a nie ma z nim tyle zachodu. No i kosztuje grosze.

          Co do plukania, to ja zostalam przez moja laryngolog nauczona, zeby plukac roztworem soli fizjologicznej (takim w pojedynczych ampulkach), bo przede wszystkim chodzi o to, zeby pozbyc sie zalegajacego sluzu, w ktorym wszelkie zarazki maja znakomite warunki do rozwoju. Nalewam w zaglebienie czystej dloni, czekam az sie nieco zagrzeje, zatykam jedna dziurke nosa, wciagam plyn druga. A potem zmiana. Najprzyjemniejsze to nie jest, ale w porownaniu z zapaleniem zatok nic nie jest straszne.

          A i jeszcze na koniec link do fajnego wywiadu, w ktorym jest przedstawiony najnowszy stan wiedzy laryngologicznej:
          wyborcza.pl/dziennikarze/1,95986,5858823,Nasz_nos_chce_18_oC__czyli_jak_dbac_o_zatoki_przynosowe.html?as=3&ias=3&startsz=x
          --
          24 kilo klonow.
    • 07.04.11, 03:03
      Radze poczytac o candidzie...


      --
      Friends are like bras: close to your heart and there for support
      • 07.04.11, 08:07
        mojemu mężowi pomogła lampa Bioptron, to nie reklama, niestety była droga (ok. 3000 zł), ale był już tak zdesperowany, że zastosowałby nawet g...(przepraszam za porównanie). Naświetlał się intensywnie 2-3 razy dziennie chyba przez pół roku, potem coraz rzadziej, choć radziłam, żeby nawet jak już było dobrze naświetlał jeszcze trochę. Powiem tak: to była zmora, teraz pozostało z chorych zatok (a być może już nie byłoby i tego gdyby posłuchał), że jak śpi w pozycji np. na brzuchu, to budzi się, bo nie może przez nos oddychać, coś tam jeszcze zalega, ale nie ma już tego "trzaskającego" bólu od czoła, po oczy, policzki, nawet zęby. Nawet jak jest chory (grypa czy przeziębienie), to nie odczuwa bólu zatok, a kiedyś zawsze chore zatoki wpierw uaktywniały się i dominowały wszystko, pozdrawiam
    • 07.04.11, 07:58
      mnie żadne lampy też nie pomogły.Mam zespół oskrzelowo zatokowy.Po wielu latach,po punkcjach,moja laryngolog poleciła mi urządzenie do domowego płukania zatok.To taka plastikowa butelka z saszetkami do rozpuszczenia.Wcześniej w okresach rozpoczynania się nagromadzenia wydzieliny jeździłam na płukania zatok do gabinetu.Teraz robię to sobie sama w domu.Bardzo pomaga.Nareszcie mam spokój.Kupiłam też to dla mojej małej wnuczki.Ona sama już przychodzi do mamy i prosi o wypłukanie.
      Wejdź na stronę www.nosizatoki.pl.
      Tam wszystkiego się dowiesz.
      Naprawdę polecam.
      • 07.04.11, 08:30
        w kwestii metod zabobonnych poczytaj o ssaniu oleju. Mojej koleżance pomogło rewelacyjnie, choć długotrwałe i mocno uciążliwe.
        --
        chomikuj.pl/MamaT
        • 07.04.11, 09:34
          mi bardzo pomaga lampa biotron z zeptera, wystarczy że ponaświetlam sie dwa dni i problem z głowy smile niestaty jest bardzo droga, ale pomaga nei tylko na zatoki więc warto zainwestować .
          --
          http://suwaczki.waszslub.pl/img-2010100201401430.png
    • 07.04.11, 09:55
      kasza jaglana koniecznie, poza tym sinupret. i ponoć dym z palonej gałęzi wilgotnej brzozy (to ostatnie tylko wyczytane i usłyszane).
      --
      http://lb4m.lilypie.com/YFBCp2.png
      • 07.04.11, 10:51
        ja tez polecam sinupret ale w kroplach bo tabletki na mnie nie działają
        oraz okłady borowinowe - w aptece można kupic plastry borowinowe ja je przycinałam bo plastry sa dosc duze

        proponuje takze odwiedzic alergologa bo moze masz na cos alergie - ja odkad biore leki na alergie problem z zatokami minal a meczylam sie z zatokami z 10 lat chodzac od jednego lekarza do drugiego bo co chwile bylam chora a kazde przeziebienie konczylo sie zapaleniem zatok
        • 07.04.11, 11:09
          a mnie znajoma Ukrainka poleciła rozgrzewanie zatok (czołowych, przynosowych) ugotowanym na twardo, przekrojonym na pół jajkiem (bardzo, bardzo ciepłym)
          po takim "zabiegu" synkowi lało się z nosa jak z kranu...


          --
          D.
          • 07.04.11, 11:27
            A mnie znajoma lekarka polecała ogrzewanie woreczkiem z solą - kładzie się taki na gorącej patelni, i ciepły przkłada do zatok (albo i nosa, bo świetne tez na katar). Ja mam woreczek z solą bocheńską na takie okazje.
            Poza tym - wyżej wspomniana lekarka twierdzi, że nic tak skutecznie nie leczy zatok, jak płukanki z naparu szałwii. Są takie specjalne butelki do płukania nosa (z solą fizjologiczną: www.nosizatoki.pl/) - ale równie dobrze można użyć butelki z "gwizkiem" - po wodzie, ja używałam po Ludwiku i płukać szałwią ew. rumiankiem.
    • 07.04.11, 12:12
      Lampa Bioptrom Zeptera plus sinupret- mi pomaga bardzo, ważne by zareagować przy pierwszych oznakach a nie gdy stan zrobi się poważny. Fakt, że lampa pioruńsko droga, ale moim zdaniem skuteczna (leczę nią zapalenie ucha, stłuczenia, katary itp.) . Mąz żartuje że to cudowna lampa. Pozdrawiam.
    • 07.04.11, 18:43
      wy tu mi nie proponujcie ssania oleju i innych glupot bo ja mam powazny problem. BTW, u alergologa bylam i mam cale mnostwo alergii i biore na nie caly zestaw lekow.
      --
      mój blog o szyciu
      fotografia dziecięca i portretowa
      • 07.04.11, 18:44
        czyli te lampy to jednak spora inwestycja... musze to rozwazyc
        --
        mój blog o szyciu
        fotografia dziecięca i portretowa
      • 07.04.11, 19:59
        ladyjm napisała:

        > wy tu mi nie proponujcie ssania oleju i innych glupot bo ja mam powazny problem
        >

        No wiesz?!

        CytatWziąć do ust olej roślinny w ilości stołowej łyżki i trzymając w przedniej części ust (przed zębami) ssać go przy zaciśniętych zębach, by przedostał się do jamy ustnej. Następnie rozluźnić zęby, by olej przedostał się z powrotem do przedniej części ust i ponownie go ssać, itd.
        → Ważne jest, by językiem i policzkami stworzyć jak największy opór wymagający wytworzenia jak największego podciśnienia podczas ssania.
        → Na początku olej nieco gęstnieje, ale szybko, zemulgowany z śliną, staje się wodnisty i spieniony. Po kwadransie olej należy wypluć.
        → Zabieg wykonuje się jeden raz dziennie przez kilka miesięcy – do pół roku. Częstsze ssanie oleju (np. dwa razy dziennie) nie ma istotnego wpływu na przyspieszenie procesu zdrowienia. Natomiast płukanie jamy ustnej dwa razy dziennie alocitem zasadniczo ten proces przyspiesza.
        → Ssanie oleju jest bardzo dobrą metodą usunięcia w obrębie jamy ustnej wszelkich zmian chorobowych, takich jak: obłożony język, nadżerki śluzówki jamy ustnej, zapalenie dziąseł, powiększenie migdałków w tzw. pierścieniu limfatycznym gardła (7 migdałków), a także zajęcie zatok przynosowych. W efekcie usunięcia zmian chorobowych przywracamy prawidłową florę bakteryjną w obrębie jamy ustnej, co ma istotny wpływ na funkcjonowanie organizmu jako całości, gdyż nieprawidłowa flora bakteryjna jamy ustnej ma negatywny wpływ na funkcjonowanie ważnych organów, m.in. serca, wątroby, nerek, no i oczywiście przewodu pokarmowego.
        → Do ssania nadaje się każdy olej roślinny, ale najlepszy jest chyba słonecznikowy. Może być w plastikowej butelce – w końcu i tak go wypluwamy.
        • 08.04.11, 08:08
          Dzięki Budzik, ja pisałam zupełnie poważnie. Obserwowałam zmagania koleżanki codziennie (nie samo ssaniesmile) i widzę efekty.
          --
          chomikuj.pl/MamaT
          • 08.04.11, 09:02
            Ja od kilku miesięcy nie mogę się wygrzebać z przeziębień właśnie przez zatoki. Lekarz wmawia mi że mam "niski nastrój" i stąd te przeziębienia. Ech.... spróbuję kaszy, sinupretu dłużej niż 7 dni i może tego ssania oleju...
            --
            "Kobiety rodzą się aniołami, ale kiedy życie połamie im skrzydła - pozostaje już tylko latanie na miotle" by dzidaa
            http://img1.jurko.net/Chick3.gif

            51%Angel 49%witch wink
    • 08.04.11, 10:17
      czytałam gdzieś, że na oczyszczenie zatok dobrze robi inhalacja z naparu z kłącza perzu, ale trzeba to zrobic tuz przed snem i z opatuloną głową połozyc sie do łóżka
      --
      D.
      • 09.04.11, 14:56
        Czy nosisz czapkę ??? to podstawa
        Płukanie naprawdę pomaga - ja płukałam solą fizj. ale trzeba systematycznie.
        Wyłącz nabiał z diety - zamula.
        Przebadaj się na alergię.
        Punkcje tylko pogarszają sprawę.
        W lecie rozpocznij hartowanie - zimne prysznice itp.
        • 10.04.11, 22:28
          ja nie mam problemu z zatokami , ale moja przyjaciółka , po długich i przeróżnych próbach i kuracjach, gotowa już na wszystko, dla się namówić na "Vitafon" , tez jest drogi , działa na rożne choroby (jest długa instrukcja do tego ) ale akurat na jej zatoki podziałało naprawdę. Ja pożyczałam to od niej na bóle kręgosłupa, które przechodziły co prawda ale nie daje gwarancji czy od tego przyrządu akurat - lubię być ścisła.
    • 10.04.11, 23:19
      solux czerwony, kupisz w większych aptekach. u nas leczymy nią zatoki, katar, bolące korzonki, pomaga.
      --
      ''No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa''
      by Zia 86.
      • 11.04.11, 12:23
        kup sobie sinupret, dość drogi ale bardzo skuteczny.
    • 11.04.11, 19:09
      Mam podobny problem i zadne naswietlania nie pomagały. Ostatnio natomiast pomogly leki antyalergiczne! /obkurczają obrzęknietą sluzówkę/
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.