• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

tabletki wspomagające odchudzanie JAKIE?

  • 10.04.11, 20:25
    Witam
    Mam do was prośbę polećcie preparaty które pomogą dodatkowo w odchudzaniu.Chodzę na fitness i siłownie 3 razy w tyg i może warto jeszcze pomóc sobie suplementem?
    Edytor zaawansowany
    • 10.04.11, 21:53
      Może coś z L-karnityną przed treningiem- chociaż ja nie wierzę w żadne cuda
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/dlohy6cm2amkyxtc.png
      • 10.04.11, 22:15
        nie ma takich, ponieważ nie są lekami , wiec nie musza przechodzić żadnych naukowych bada! i w reklamie można napisać co się chce. Działają raczej na kieszeń a nie na Tłuszcz. Czarów nie ma !
        • 10.04.11, 22:48
          ..ależ są tabletki wspomagające- i nie jest to żadna linea, czy therm line, czy chrom, ani alli, tylko L-carnityna w czystej postaci.
          Dla osób ćwiczących najlepiej dawka 1000mg w tablecie(trzeba sprawdzać skład, często pisze 1000mg, a zawartość jest mniejsza) i zażywać godzinę przed treningiem.
          Ja z tych, co jak patrzą na ćwiczących to się męczą big_grin, ale mam 3 znajome które chodzą na fitness i zażywają-waga fajnie leci w dół-jedna przez rok schudła prawie 40kg.
          • 11.04.11, 00:03
            b-b1 napisała:

            > są tabletki wspomagające (...) tylko L-carnityna w czystej postaci.
            Wrzuciłam w Google i wyniki są mocno niezadowalające.
            Dość wiarygodnie brzmią dyskusje na SFD np. ta, z których wynika, że forumowicze znaleźli tylko badania, zwiększające różne biochemiczne współczynniki pod wpływem suplementacji l-karnityną. Nie było natomiast różnic w utracie masy ciała - w stosunku do placebo.


            Czy masz jakieś inne dane ?
            • 11.04.11, 07:55
              magdalaena1977 napisała:

              > b-b1 napisała:
              >
              > > są tabletki wspomagające (...) tylko L-carnityna w czystej postaci.
              > Wrzuciłam w Google i wyniki są mocno niezadowalające.
              > Dość wiarygodnie brzmią dyskusje na SFD np. ta, z których wynika, że
              > forumowicze znaleźli tylko badania, zwiększające różne biochemiczne współczynni
              > ki pod wpływem suplementacji l-karnityną. Nie było natomiast różnic w utracie m
              > asy ciała - w stosunku do placebo.
              >
              >
              > Czy masz jakieś inne dane ?

              Nie mam innych badań-może tylko taki szczegół, że wiele karm dla psów również ma w składzie l-carnityne, i często weci polecają ją przy odchudzaniu psów, a psy pięknie chudną.(takie psy, co zgubiły kg rownież znam) Jako, że u psa trudniej o efekt placebo -daje to następny plus l'carnitynie.
              • 11.04.11, 08:32
                b-b1 napisała:

                > Nie mam innych badań-może tylko taki szczegół, że wiele karm dla psów również m
                > a w składzie l-carnityne, i często weci polecają ją przy odchudzaniu psów,
                > a psy pięknie chudną.(takie psy, co zgubiły kg rownież znam)
                Z tego co czytałam - ludzie biorący L-karnitynę też chudną. Problem w tym, że nie chudną szybciej czy łatwiej niż bez tego suplementu.

                > Jako, że u psa trudniej o efekt placebo
                Naprawdę trudniej ?

                Nie czepiam się konkretnie Twoich wypowiedzi, ale jako osobę otyłą bardzo mnie denerwuje, jeśli producenci beztrosko rzucają obietnicami działania różnych specyfików, które nie znajdują potwierdzenia w badaniach naukowych.
                Niedawno na innym forum wdałam się w dyskusję co do herbatki
                SlimFigura Spalanie i aż mnie zatrzęsło,kiedy przeczytałam, że według producenta jest to "kompozycja wyłącznie naturalnych składników, które wspomagają proces odchudzania. W jej skład wchodzi herbata Pu-erh, liść mate oraz wyciąg z Garcinia cambogia, które wpływają korzystnie na czynności fizjologiczne organizmu związane z procesami trawiennymi i przemianą materii, ułatwiają spalanie nagromadzonych w organizmie tłuszczy, a przez to wspomagają utrzymanie prawidłowej masy ciała. ".
                A jak poszukałam, to też żadnych poważnych źródeł nie było.
                --
                Magdalaena
                • 11.04.11, 09:00
                  magdalaena1977 napisała:

                  > > Jako, że u psa trudniej o efekt placebo
                  > Naprawdę trudniej ?
                  Naprawdę trudniej...bo to właściciel odpowiada za psa, a przekonać staruszków(w znaczeniu niereformowalnych) do tego, że nadmiar jedzenia szkodzi ich pupilom-jest bardzo trudne-czasami niewykonalne.To , na co mogą się zgodzić to tylko dłuższy spacer. Stąd posiłkowanie się wspomagaczami.

                  >
                  > Nie czepiam się konkretnie Twoich wypowiedzi, ale jako osobę otyłą bardzo mnie
                  > denerwuje, jeśli producenci beztrosko rzucają obietnicami działania różnych spe
                  > cyfików, które nie znajdują potwierdzenia w badaniach naukowych.

                  Oczywiście masz rację...
                  Odchudzałam się kilkanascie lat temu-przetestowałam wszelkie bezreceptowe środki, a było ich wiele i cholernie drogie-wszystkie "naturalne"(wtedy tylko była sprzedaż wysyłkowa)-nie zadziałało nic. Schudłam głodówką i dla podtrzymania wagi stosowałam dostępne receptowe środki... ale w tej chwili nie ma na polskim rynku nic, co dałoby skutek natychmiastowy bez jakiejkolwiek diety, czy ćwiczeń.
                  Wcześniej był mazindol(wycofany), potem meridia-zeliksa(wycofana), został tylko czeski adipex(niedozwolony).
                  L'carnitynę polecają tylko wtedy, kiedy ćwiczysz-czy chudnąć można by było bez-nie wiem-przypuszczam, że tak-pytanie czy tak szybko jak po połknięciu tej tablety...tego się nie dowiem-bo trudno by znaleźć dwie jednakowo ważące osoby mające taki sam metabolizm.
                  • 11.04.11, 13:19
                    b-b1 napisała:
                    > Odchudzałam się kilkanascie lat temu-przetestowałam wszelkie bezreceptowe środk
                    > i, a było ich wiele i cholernie drogie-wszystkie "naturalne"(wtedy tylko była s
                    > przedaż wysyłkowa)-nie zadziałało nic.
                    No więc ja zawsze odpadam na etapie weryfikowania entuzjastycznych zapewnień producenta.

                    > Schudłam głodówką i dla podtrzymania wagi stosowałam dostępne receptowe
                    > środki... ale w tej chwili nie ma na polskim rynku nic, co dałoby skutek
                    > natychmiastowy bez jakiejkolwiek diety, czy ćwiczeń.
                    Ja mam problemy z metabolizmem i w efekcie nie jestem w stanie schudnąć mimo diety i ćwiczeń. Fajnie byłoby znaleźć metodę podkręcającą działanie mojego organizmu, ale lekarka, która się mną zajmuje, nie ma nic do zaproponowania poza alli (działa, ale słabo).

                    > L'carnitynę polecają tylko wtedy, kiedy ćwiczysz-czy chudnąć można by było
                    > bez nie wiem-przypuszczam, że tak-pytanie czy tak szybko jak po połknięciu
                    > tej tablety...tego się nie dowiem-bo trudno by znaleźć dwie jednakowo
                    > ważące osoby mające taki sam metabolizm.
                    Nie widzę problemu - w badaniach klinicznych dobiera się odpowiednią grupę, dzieli na pół itp.
                    --
                    Magdalaena
                    • 13.04.11, 13:36
                      magdalaena1977 napisała:


                      > Ja mam problemy z metabolizmem


                      to efekt schorzenia tarczycy.
                      Podejrzewam, że masz z nią kłopoty.
          • 11.04.11, 08:56
            Jeśli ktoś ma taka nadwagę, że chudnie 40 kg, to intensywnie ćwicząc i pilnując właściwej diety schudnie tak samo i bez L-karnityny. Jeśli rusza się mało i nie zmieni nawyków żywieniowych, to może się faszerować L-karnityną do upojenia i raczej mu te kilogramy nie znikną. Cudów nie ma.

            --
            --------------
            Bądź jak ptak...
            • 22.04.11, 10:03
              Dokładnie.
              Ruch to podstawa Kochane! I wtedy żadne tabletki nie będą potrzebne.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
    • 10.04.11, 22:39
      Takie tabletki nie istnieją. To, co możesz kupić w aptece skutecznie odchudzi - ale portfel. Ewentualnie możesz kupić chrom organiczny - reguluje przyswajanie tłuszczu i obniża apetyt na słodycze. Reguluje - to kluczowe słowo. Nie zablokuje łaknienia, tylko pomoże w sytuacji, w której twój organizm trochę zgłupiał na skutek niewłaściwego odżywiania i uważa, że brakuje mu cukru lub tłuszczu. To ułatwia odchudzanie, ale sam chrom nie odchudza. Spróbuj natomiast dużo pić - mineralna niegazowana ( ale taka z magnezem i wapniem, a nie szczyny z kranu jak Bonaqua czy Kropla czegoś tam). Dziennie minimum 2 litry, najlepiej sporo pić przed i w trakcie posiłku - nie dość, że zjada się mniej, to organizm jest dobrze nawodniony, szybciej się oczyszcza z różnych śmieci - i zmniejszają się opuchnięcia i wiotkość skóry pod oczami, a cera robi się ładniejsza.


      --
      --------------
      Bądź jak ptak...
      • 11.04.11, 07:30
        Na temat picia wody przed i w czasie posiłku wielu lekarzy uważa,że rozcieńcza kwasy żołądkowe i zmniejsza trawienie w związku z tym działa niekorzystnie. Pamiętam jak uczono mnie w dzieciństwie,że w czasie posiłku nie należy popijać,bo to nie jest zdrowe.
        Może się mylę,ale jest to logiczne.Z drugiej strony zapełnia żołądek .Już mam mętlik w głowie.
        • 11.04.11, 08:46
          To akurat bzdura, organizm sam dobiera właściwe stężenie i skład soków żołądkowych w zależności od zawartości żołądka. Poza tym - skoro płyny tak rozwadniają, to jak sobie wyobrażasz trawienie zupy..? Popijanie podczas posiłku ułatwia też rozdrabnianie pokarmu, czyli ułatwia trawienie smile

          --
          --------------
          Bądź jak ptak...
    • 10.04.11, 23:22
      slimitin woman
      działa
    • 11.04.11, 20:38
      Nie ma co liczyć na cud. Zdrowiej bez tabletek.
      Historia ku przestrodze. Były w półlegalnej sprzedaży całkowicie naturalne chińskie tabletki. Działały. Chudło się po nich jak złoto.
      A potem się okazało, ze faktycznie były naturalne i bez chemii. Zawierały jaja tasiemca..
      --
      www.gackowa.multiply.com
      • 11.04.11, 20:47
        w tych półlegalnych tabletkach albo są środki odwadniające (waga natychmiast spada w ciągu kilku dni co się wszystkim bardzo podoba!) , albo jakieś amfetaminy , które bardzo blokują apetyt, ale maja tez bardzo groźne skutki uboczne.Niestety cudów nie ma! Ale trudno pozbyć się iluzji ze piękną figurę można kupić
    • 12.04.11, 22:38
      kupilam orzeszki ziemne nie solone dla sprobowania i zauwazylam ,ze nie chce mi sie jesc. i od 9 miesiecy jest to moj podstawowy zakup zywnosci . rano kawa slodzona zdrowym bialym cukrem, slodziki to trucizna i orzeszki ziemne. jem wszystko co chce ale mi sie nie chce smile taka podstawowa zasada zywieniowa u mnie jest "glutaminian sodu moj wrog". w maju bedzie rok jak gotuje bez "proszkow" i nie mam uderzen goraca, nie poce sie katastroficznie, nie smierdze, jem mniej i schudlam z rozmiaru 50 na 44 smile juz we wrzesniu. nie mecze sie jak wczesniej i moge spacerowac. nadal biore te same leki co wczesniej wiec to nie leki byly przyczyna moich problemow. super bonusem jest to ,ze mam piekne piety a wczesniej byl tylko bol i pekniecia i zenada. 2 tygodnie temu spostrzeglam ,ze piety sa w stanie idealnym a wczesniej nic nie pomgalo.
      picie wody amienilam na picie sokow warzywnych i pomidorowych. kazda firma ma inny smak i nie nalezy sie zrazac tylko smakowac i jesc gotowa zupe pomidorowa czyli sok warzywny i makaron.
      • 13.04.11, 00:16
        >kupilam orzeszki ziemne nie solone dla sprobowania i zauwazylam ,ze nie chce mi sie jesc. i >od 9 miesiecy jest to moj podstawowy zakup zywnosci .
        Nie chce się jeść, bo orzeszki mają duzo białka, ale też niestety dużo tłuszczu, mogą więc obciążać solidnie wątrobę. Trudno byłoby obronić Twoją dietę w konfrontacji z dietetykiem

        >rano kawa slodzona zdrowym bialym cukrem, slodziki to trucizna
        Jak ma byc zdrowo, to cukier brązowy, biały nie jest dużo lepszy od słodzika...

        >podstawowa zasada zywieniowa u mnie jest "glutaminian sodu moj wrog". w maju bedzie rok jak gotuje bez "proszkow" i nie mam uderzen goraca, nie poce sie katastroficznie, nie smierdze,

        to akurat prawda, jest nawet jednostka chorobowa, nazywana syndromem chińskiej restauracji...

        >jem mniej i schudlam z rozmiaru 50 na 44 smile juz we wrzesniu. nie mecze sie jak >wczesniej i moge spacerowac. nadal biore te same leki co wczesniej wiec to nie leki byly >przyczyna moich problemow. super bonusem jest to ,ze mam piekne piety a wczesniej byl >tylko bol i pekniecia i zenada. 2 tygodnie temu spostrzeglam ,ze piety sa w stanie idealnym a >wczesniej nic nie pomgalo.

        Stara zasada,ze zrzucenie dużej nadwagi wyciąga na prostą cały organizm.

        >picie wody amienilam na picie sokow warzywnych i pomidorowych. kazda firma ma inny >smak i nie nalezy sie zrazac tylko smakowac i jesc gotowa zupe pomidorowa czyli sok >warzywny i makaron.

        Dla mnie mają o wiele za dużo soli i w większości z nich czuć niestety Vegetę...
        • 13.04.11, 01:31
          kk345 napisała:

          > Trudno byłoby obronić Twoją dietę w konfrontacji z dietetykiem

          Nie masz wrażenia, że powyższy post to prowokacja ?
          Przecież chyba każdy wie, że orzechy (nawet bez dodatku soli i tłuszczu) są dramatycznie tuczące i trzeba na nie bardzo uważać.
          --
          Magdalaena
          • 13.04.11, 09:12
            Akurat orzeszki ziemne to nie orzechy, tylko fasola. Ale są mocno kaloryczne.

            --
            --------------
            Bądź jak ptak...
            • 13.04.11, 11:18
              ale jaja.. myślałam, że żartujesz i aż zgugliłam, faktycznie! człowiek się jednak całe życie uczy wink
              • 13.04.11, 13:30
                zadna prowokacja mam zdjecia jak wygladam ... paczek w masle.
                "I nigdy nie można zmniejszać energetyczności posiłków zbyt drastycznie. Kiedy liczba kalorii jest za mała, organizm spowalnia procesy metaboliczne – robi tak, żeby zaoszczędzić energię. Poza tym utrzymujący się zbyt długo niedobór kalorii sprawia, że organizm zaczyna pobierać energię z białka – zaczyna „zjadać” własne komórki (głównie mięśnie). Przyjmuje się, że na utrzymanie funkcji życiowych potrzeba 23 kcal na 1 kg masy ciała dziennie. Do tego trzeba doliczyć energię potrzebną do fizycznej i psychicznej aktywności. W sumie kobiety potrzebują 1800–2400 kcal dziennie, a mężczyźni 2200–3200 kcal (zależnie od aktywności). W okresie diety przyjmujemy mniej kalorii, niż potrzebujemy, ale na tyle dużo, by nie zaburzyć funkcjonowania organizmu. Bezpiecznie można zmniejszyć dzienną dawkę o ok. 500 kcal."
                na opakowaniu orzeszkow z biedronki (sa najbardziej miekkie z tych co sa dostepne u mnie bez soli, a to jest istotne bo od gryzienia bola dziasla) napisano ,ze
                100g orzeszkow to 602 kcal i dla mnie ta porcja na dzien swietnie sie sprawdza bo przed sniadaniem jem troche orzeszkow i od razu mniejsze sniadanie i tak przez caly dzien. zoladek jest zapchany ,sygnal do mozgu przez gryzienie wyslany i mozna zyc bez dreczenia sie i glodowania.
                oczywiscie ,ze trzeba ograniczyc tluszcz i cukier ale gdy ja przed tv zapomnialam sie i zjadlam orzeszkow do woli to nie bylo mozliwe zjesc cos jeszcze bo az w gardle czulam ,ze sie zapchalam i tak jest z orzeszkami ,ze mozna jesc mniej a to jest wazne dla tych co maja napady glodu.
                orzeszki sa tanie i mozna sprobowac.
                • 13.04.11, 19:06
                  agiatami napisała:

                  > zadna prowokacja mam zdjecia jak wygladam ... paczek w masle.
                  Z tymi orzeszkami to racja, ja jak zjem sniadanie i objad, zamiast kolacji garsc orzeszkow,to juz do samego spania nie chce mi sie jesc, a jesli zjem kolacje i to wiele wieksza od orzeszkow to jeszcze zanim pojde spac staje sie glodna.

                  A do tego takie orzeszki moze i tluste ,ale to zdrowy tluszcz,a jak wiemy to od weglowodanow sie tyle nie od tluszczu. I jak sie chce odchudzac to trzeba jesc zdrowe tluszcze bo sa potrzebne i organiz nie zwalnia metabolizmu.
                  Nawet od dietetyka mam w jadlospisie orzechy i maslo i olej i to po duzej lyzce tylko nie podgrzewane ale surowe .
                  • 13.04.11, 19:12
                    3-mamuska, mylisz jednak rodzaje tłuszczu- tłuszcz z orzechów (laskowych, włoskich) jest zdrowy, ale akurat arachidowe w torebkach są prażone w oleju, a tu już o zdrowym tluszczu nie może być mowy. No, chyba że kupimy orzechy w łupinkach, do samodzielnego obierania, te są prażone bez tluszczu i wtedy masz rację.
                    • 13.04.11, 19:13
                      kk345 napisała:

                      > 3-mamuska, mylisz jednak rodzaje tłuszczu- tłuszcz z orzechów (laskowych, włosk
                      > ich) jest zdrowy, ale akurat arachidowe w torebkach są prażone w oleju, a tu ju
                      > ż o zdrowym tluszczu nie może być mowy. No, chyba że kupimy orzechy w łupinkach
                      > , do samodzielnego obierania, te są prażone bez tluszczu i wtedy masz rację.

                      No kupuje tylko takie do obierania .
                      • 15.04.11, 13:02
                        nie rozumien sensu tego momentu dyskusji bo jemy lody, mieso z antybiotykami ,wedliny zrodlo trucizn, ciastka gotowe, jogurty z robakami zamiast truskawek a dzieci jedza smiecie od urodzenia i tylko te biedne orzeszki sa zakala ludzkiego zywienia?
                        na weselach, komuniach i stypach w resteuracji nic nie jecie?
                        delicji tez nigdy nie kupujecie a tam czekolada utwardzona tak ,ze palcow nie brudzi.
                        najlepszy jest sok bez cukru bo cukier wiadomo gdzie ja mam i ze skorka z jablka bo potrzebny blonnik. a ja mam gdzies blonnik z jablkowej skorki pryskanej nawet po to aby kolor byl ladny. bylyscie na forach sadownikow? a warto bo dowiecie sie czym pryskac jabluszko - taka rolnicza kosmetologia.
                        • 15.04.11, 18:23
                          Ale o co chodzi, bo tak trochę bez związku z tematem wyskoczyłaś?

                          --
                          --------------
                          Bądź jak ptak...
          • 13.04.11, 13:09
            > Nie masz wrażenia, że powyższy post to prowokacja ?

            Mamsmile ale w poczuciu misji postanowiłam sprecyzować informację, by z nich nie skorzystała jakaś odchudzająca się nastolatkasmile
            • 13.04.11, 13:31
              Jakie są korzyści zdrowotne wynikające z orzeszków ziemnych?

              Solone, łuskane, surowe, pieczone, cierpki, ostry, łuskane, orzechy ziemne są dostępne w różnych formach. Dodaj do tego są one dostępne prawie wszędzie, jak lokalne pociągi, od strony ulicy, na plaży, w barach itp. jako "Czas mija" przekąskę. Orzeszki ziemne nie tylko dobry smak, ale dostarcza wielu korzyści dla zdrowia. Niektóre z nich mogą być wymienione poniżej:
              Dobrym źródłem tłuszczów monosaturated

              Orzeszki ziemne są bardzo dobrym źródłem tłuszczów jednonienasyconych, rodzaj tłuszczu, który podkreślił w diecie zdrowego serca. Jednonienasycone kwasy tłuszczowe są "dobre tłuszcze", jak zmniejszyć ryzyko chorób układu krążenia i obniżenia szkodliwych LDL (złego cholesterolu) odpowiedzialna za transport cholesterolu do ścian tętnic.
              Dobrym źródłem przeciwutleniaczy

              Najnowsze badania pokazują, że orzeszki ziemne zawierają wysokie stężenie związku o nazwie kwas p-kumarowego, a prażenie może zwiększyć p-kumarowego orzeszki ziemne "poziom kwasu, zwiększenie ich ogólnej zawartości przeciwutleniaczy aż o 22%.
              Zdrowe serce orzechy

              Orzeszki ziemne funkcji szereg innych substancji odżywczych, że w wielu badaniach wykazano, że promocja zdrowia serca. Orzeszki ziemne są dobrym źródłem witaminy E, niacyna, kwas foliowy, białko i manganu. Ponadto zapewnia resveratrol orzeszków ziemnych, fenolowego przeciwutleniacza również w czerwonych winogron i czerwonego wina. Uważa się, że resweratrol jest odpowiedzialny za obniżenie ryzyka udaru serca.
              Pomocy przewodu pokarmowego zdrowia

              Orzeszki ziemne zapewnić wystarczająco dużo błonnika i wody, aby pomóc utrzymać dopasowanie osoby. włókno roślinne, w szczególności pomaga utrzymać dobrych bakterii w jelitach dobrze karmione, aby mógł on wykonywać swoje zadania w skuteczny podział żywności jemy. orzeszki ziemne Jedzenie kilka razy w tygodniu może zapobiec tworzeniu się kamieni żółciowych, a może zmniejszyć ryzyko raka jelita grubego.
              Dobrym źródłem wapnia

              Orzeszki ziemne zawierają niewielkie ilości wapnia i witaminy D. Wraz tych dwóch promocji zdrowia kości, w tym zdrowe zęby. Badania wykazały, że ludzie, którzy twierdzą, zdrowy poziom wapnia i witaminy D przed ukończeniem trzydziestu lat, są mniej narażone na rozwój osteopenii i osteoporozy w późniejszym życiu.
              Orzeszki ziemne i cukrzycy

              Jeśli masz cukrzycy typu 2, lub oporność na insulinę, orzeszki ziemne mogą pomóc. O niskim indeksie glikemicznym ocena, orzeszki ziemne pomagają regulować szybkość, z jaką poziom cukru i insuliny wzrost, po jeść. Według ostatnich badań, spożywanie 25 gramów porcja orzeszków ziemnych pięć lub więcej razy w tygodniu wiąże się z fest 27% redukcji ryzyka związanego z w rozwoju cukrzycy typu 2.
              Chroni przed chorobą Alzheimera i zaburzeń poznawczych związanych z wiekiem

              Niedawno opublikowanych badań wskazują, regularne spożywanie niacyny pokarmy bogate jak orzeszki ziemne zapewnia ochronę przed chorobą Alzheimera i związane z wiekiem spadek funkcji poznawczych.
              • 13.04.11, 13:37
                Jedz orzeszki ziemne. Wtedy schudniesz
                2010-06-29 | Ostatnia aktualizacja: 23:49 | Komentarze: 1


                Jedz orzeszki ziemne. Wtedy schudniesz
                Miliony ludzi codziennie zastanawiają się, jak zgubić nadmiar kilogramów. Stosują najprzeróżniejsze diety, a nawet się głodzą. Tymczasem w wielu produktach znajduje się związek, który pomaga schudnąć. Do tej pory orzeszki ziemne były wrogiem walczących o linie. Teraz to się zmieni.
                Substancją, która korzystnie wpływa na walkę z kilogramami jest resweratrol. Co to takiego? Organiczna substancja z grupy polifenoli. Można jąznaleźć w orzeszkach ziemnych, ale nie tylko. Zawierają ją również skórki winogron, morwy, jeżyny i czerwone wino - donosi "Rzeczpospolita".

                Już od kilku lat wiadomo, że resweratrol korzystnie wpływa na niższy poziom cholesterolu. Naukowcy dowiedli też, że dobrze wpływa na układ krążenia, a nawet zmniejsza ryzyko zachorowania na raka.

                Teraz okazuje się, że resweratrol dodatkowo jeszcze hamuje łaknienie i tycie. Takie sąwyniki badań francuskich specjalistów z Centre National de la Recherche Scientifique. Opis swoich odkryć zamieścili oni w BioMed Central Physiology.
                nauka.dziennik.pl/artykuly/253052,jedz-orzeszki-ziemne-wtedy-schudniesz.html

                nie czytalam tego artykulu, sama zauwazylam ,ze jem mniej.
                kto bedzie reklamowal orzeszki ? firmy farmaceutyczne?
              • 13.04.11, 13:43
                Wartości odżywcze orzechów ziemnych (prażone na oleju, bez soli):
                Wartość energetyczna w 100 g – 581 kcal
                Woda – 1,95 g
                Białko – 26,35 g
                Tłuszcze – 49,30 g
                Węglowodany – 18,92 g (w tym błonnik – 6,9 g)
                Wapń – 88 mg
                Magnez – 185 mg
                Fosfor – 517 mg
                Żelazo – 1,83 mg
                Sód – 6 mg
                Cynk – 6,63 mg
                Miedź – 1,300 mg
                Mangan – 2,062 mg
                Selen – 7,5 mcg
                Witamina B1 – 0,253 mg
                Witamina B2 – 0,108 mg
                Witamina B3 – 14,277 mg
                Witamina E – 6,91 mg
                Cholina – 55,0 mg
                Kwas foliowy – 126 mg
                nikogo nie chce otruc, nie zarabiam na orzeszkach i mowie o sobie, jak bardzo sie ciesze, ze moge zapac kozaczki do konca a nie do pol lydki.
                • 13.04.11, 13:55
                  Teraz podaj link do swoich aukcji na allegro.

                  --
                  --------------
                  Bądź jak ptak...
                  • 13.04.11, 14:07
                    masz zle nastawienie. moge zrobic zdjecie swoich ubran i kozaczkow,ktore poszerzal mi szewc.
                    mozesz tez zajrzec do mojego ogrodka smile
                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1876916,2,216,zachod.html
                    • 13.04.11, 14:42
                      A mnie się Twoja teoria orzeszkowa podobasmile Nie jestem typem węszyciela podstępów, moze dlatego. Myślę, że można spróbować jeść te orzeszki, bo to ani wyczerpujące dla organizmu, ani trujące (raczej te dziwne tabletki z apteki omijałbym z daleka).
                      • 13.04.11, 16:31
                        > Myślę, że można spróbować jeść te orzeszki, bo to ani wyczerp
                        > ujące dla organizmu, ani trujące (raczej te dziwne tabletki z apteki omijałbym
                        > z daleka).

                        Trujące na pewno nie są, chyba, że jesteś uczulona. Te łuskane, prażone, w torebkach
                        są z reguły prażone na oleju i nie jest to bynajmniej oliwa z oliwek extra vergine, jak sie domyślasz. Dostarczają więc sporej ilości tłuszczu- niekoniecznie zdrowego, soli oraz węglowodanów.
                        Dieta, oparta na kawie i orzeszkach, pewnie zadziała, tak samo, jak zadziałałaby dieta oparta wyłącznie na np. białym serze- zapycha i nie zostawia miejsca na inne jedzenie. Tylko jakie skutki długofalowe będzie miała dla organizmu taka jednoskładnikowa dieta?

                        No i jeszcze jedno- gdyby to było takie proste, to na świecie nie byłoby ani jednego grubasa, nie sądzisz?
              • 13.04.11, 16:34
                >ormach. Dodaj do tego są one dostępne prawie wszędzie, jak lokalne pociągi, od strony ulicy, >na plaży, w barach itp. jako "Czas mija" przekąskę. Orzeszki ziemne nie tylko dobry smak, ale >dostarcza wielu korzyści dla zdrowia. Niektóre z nich mogą być wymienione poniżej:
                >Dobrym źródłem tłuszczów monosaturated

                Wklejanie tekstu, tłumaczonego przez automat daje czasem okazję do niezlej zabawy dla czytającego.
                I przy okazji off-top: czy naprawdę jesz orzeszki "dostępne prawie wszędzie, jak lokalne pociągi i od strony ulicy"? Bo ja w takich miejscach nie ruszę niczego ze wspólnej miski- nie wiem, czy ręka, grzebiąca przede mną w tej misce, została umyta po wyjściu z toaletytongue_out

      • 13.04.11, 20:46
        Teorii orzeszkowej nie znam, więc nie będę się kłócić, ale:

        rano kawa sl
        > odzona zdrowym bialym cukrem, slodziki to trucizna

        Bzdura, jedno i drugie, sacharoza, czyli biały cukier, może i nie jest trucizną, ale jest... cukrem, nie służy figurze ani zdrowiu.
        Druga bzdura - żadne badania nie potwierdziły szkodliwości słodzika, przynajmniej aspartamu. Natomiast z opisu, na jakie związki jest rozkładany, nie wynika, żeby zawierał cokolwiek trującego.
        • 15.04.11, 11:32
          jezeli szukasz informacji w internecie to musisz poswiecic troche czasu i poczytac informacje z 10 i 20 strony. jest cos takiego jak pozycjonowanie i pierwsza informacja ,ktora otwierasz nie musi byc rzetelna. aby wyrobic sobie opinie trzeba weryfikowac wiadomosci.
          wyszukajcie fraze "aspartam regan"
          kiedys ludzie slodzili bialym ,slodkim cukrem i otylych nie bylo a dzis wszedzie aspartam i jest katastrofa.
          gdzie napisalam ,ze zyje tylko kawa z cukrem i orzeszkami? i ktora z was kawy nie pije?
          cukier nie zawiera samego cukru i kiedys wystarczala mi jedna lyzeczka a raz ze zgroza musialam wsypac 4 lyzeczki aby oslodzic kawe !! nie ma cukru w cukrze.
          bialka jajek zle sie ubijaja bo wszedzie oszukuja.
          jem wszystko na co mam ochote salami ,maslo ,oliwa z oliwek, wedzone ryby, zeberka podaje zestaw tlustosci ale malo bo mi sie juz tyle nie chce.
          moja kanapka to zolty ser zawiniety w lisc salaty lodowej.
          chleba nie jem bo to badziew co produkuja.
          oliwa z oliwek z makaronem i sokiem warzywnym to moje uzaleznienie.
          makaron poprawia humor jak czekolada.
          za bardzo schudnac nie chce bo najpierw chudnie sie na twarzy.
          • 19.04.11, 23:53
            > jezeli szukasz informacji w internecie to musisz poswiecic troche czasu i poczy
            > tac informacje z 10 i 20 strony. jest cos takiego jak pozycjonowanie i pierwsza
            > informacja ,ktora otwierasz nie musi byc rzetelna. aby wyrobic sobie opinie tr
            > zeba weryfikowac wiadomosci.
            > wyszukajcie fraze "aspartam regan"

            To bardzo proste: wiem, co to jest i jak jest metabolizowany aspartam. Na jakie składniki jest rozkładany. Nie ma tam NIC trującego. Nie cierpię tej wszechobecnej paniki i sensacji. Glutaminian zabija! Aspartam powoduje raka! NIE MA na to żadnych naukowych dowodów, że aspartam jest szkodliwy.

            > kiedys ludzie slodzili bialym ,slodkim cukrem i otylych nie bylo a dzis wszedzi
            > e aspartam i jest katastrofa.

            Byli otyli, uwierz mi. Sama też znam więcej osób otyłych i z nadwagą, tylko jedna wśród nich stosuje słodziki (ma cukrzycę). Cała reszta używa "cukru bez cukru w cukrze", ja również tak robiłam, dziękuję, postoję. Pozbyłam się nadbagażu nie zamierzam go odzyskać.

            Ta reszta to chyba nie do mnie już, ale się jednak wypowiem:

            > gdzie napisalam ,ze zyje tylko kawa z cukrem i orzeszkami? i ktora z was kawy n
            > ie pije?

            A gdzie ja napisałam, że tak robisz? Ja też piję kawę.

            > jem wszystko na co mam ochote salami ,maslo ,oliwa z oliwek, wedzone ryby, zebe
            > rka podaje zestaw tlustosci ale malo bo mi sie juz tyle nie chce.
            > moja kanapka to zolty ser zawiniety w lisc salaty lodowej.

            No i super, wszystko jest dla ludzi.

            > chleba nie jem bo to badziew co produkuja.

            Nie wszystko, nie wszystko wink

            > oliwa z oliwek z makaronem i sokiem warzywnym to moje uzaleznienie.

            Wydaje mi się, ze dość ważne w sprawach figury jest nie być uzależnionym od żadnego jedzenia.

            > makaron poprawia humor jak czekolada.

            Oczywiście, to węglowodany. Nie proste, jak w czekoladzie, ale zawsze wink

            > za bardzo schudnac nie chce bo najpierw chudnie sie na twarzy.

            Skąd Ty bierzesz te wypowiadane z taką pewnością prawdy objawione? Jeden chudnie na twarzy, inny na brzuchu, a trzecia w biuście. Nie ma reguły.
            • 20.04.11, 14:05
              oogAspartam - E951 (nazwa systematyczna: ester metylowy N-[amino(karboksylamino)acetylo]fenylalaniny) The New England Journal of Medicine- ilość zaburzeń neurologicznych (stwardnienie rozsiane) i raków mózgu wzrosła znacząco. Zachorowalność na raka mózgu zaczęła gwałtownie wzrastać od roku 1985 (Narodowy Instytut Onkologiczny USA). Zachorowalność na inne nowotwory między rokiem 1983-87 utrzymywała się na stałym poziomie. W roku 1983 mieszkańcy USA zaczęli przyjmować z pokarmem substancję, która nigdy wcześniej nie była obecna w ich diecie. W roku 1984 Amerykanie spożyli ponad 3.5 tony aspartamu (syntetyczny środek słodzący). Rok później ilość podwoiła się i systematycznie wrastała. Aspartam został dopuszczony w lipcu lub sierpniu (kwiecień) 1983 roku a już rok później liczba nowotworów mózgu wzrosła o 10%, o 30% cukrzyce, chłoniak o 60%. Ponad 80% skarg skierowanych do Agencji do Spraw Żywności i Leków wiązało się z produktami zawierającymi aspartam....wszystkie »
              wpiszcie w google - aspartam regan i poczytajcie
              • 20.04.11, 22:30
                Ja chciałam badania, a nie statystyki. A takich badań nie ma. Na razie więc dla mnie to taka sama panika, jak w przypadku jajek i cholesterolu (tak, a krowa daje mleko, bo je pewnie pije) i kilku innych tego typu obiegowych panik.
            • 20.04.11, 14:14
              madzioreck napisałamadzioreck napisała: :
              >
              > > za bardzo schudnac nie chce bo najpierw chudnie sie na twarzy.
              >
              > Skąd Ty bierzesz te wypowiadane z taką pewnością prawdy objawione? Jeden chudni
              > e na twarzy, inny na brzuchu, a trzecia w biuście. Nie ma reguły.

              prawdy objawione objawiaja sie tez innym smile
              Kobietom nadmiar kalorii w postaci zapasowej tkanki tłuszczowej wchodzi w dolne partie ciała i niezmiernie trudno go stamtąd przepędzić. Dopiero po czterdziestce, gdy spada poziom estrogenów, panie zaczynają tyć na sposób męski. Wtedy tłuszczyk odkłada się na karku, plecach, ramionach i w talii. Ale pozbyć się go jest tak samo trudno jak tego na brzuchu czy udach. Tym trudniej, im jesteśmy starsze, bo wraz z wiekiem obniża się wydajność przemiany materii. Zaraz po 20. roku życia spada ona co roku o kilka procent. By nie tyć, powinnyśmy jeść mniej albo więcej się ruszać. Niestety, zwykle jest odwrotnie.

              Dlaczego tak trudno pozbyć się zgromadzonych pod skórą zapasów? - Gdy zaczynamy się odchudzać, organizm dba przede wszystkim o swoje interesy i robi wszystko, by funkcjonować sprawniej - twierdzi Alicja Kalińska. - Dlatego najpierw obniża tempo swojej pracy i pozbywa się tłuszczu, który odłożył się wewnątrz organizmu. Rezultaty widać najpierw w wynikach analiz substancji tłuszczowych zawartych we krwi.

              A co z niechcianymi centymetrami i kilogramami? Pierwsze namacalne efekty diety pojawiają się niestety nie tam, gdzie byśmy chciały. !!!!!!!!!!! W pierwszej kolejności chudnie twarz i biust, !!!!!!!!!! ale to akurat zamiast zachęcać do kontynuacji diety, frustruje. Jak pozbyć się opornego tłuszczu? "Jest na to sposób", przekonuje Ann Louise Gittleman, autorka dietetycznego bestselleru "Plan wypłukiwania tłuszczu" (polska edycja wydawnictwo K.E. Liber). To propozycja zrewolucjonizowania stylu odżywiania. Nie na tydzień, dwa, ale na resztę życia. Tylko w ten sposób można uodpornić ciało na gromadzenie tłuszczowych zapasów pod skórą.
              • 20.04.11, 14:22
                otyli byli kiedys ale nie z nadmiaru cukru ale z nadmiaru jedzenia miesa i tluszczu zwierzecego. rozne choroby dotykaly ludzi biednych i bogatych sa ksiazki na ten temat.
                rozmawialam kiedys z pania organiscina o czasach dawnych bo z poczatku ubieglego wieku i stwierdzila ona ,ze "nasze babki" wcale tak nie piekly i nie gotowaly jak sie opowiada bo bieda byla powszechna a przepisy sa z panskich dworow.
                co za duzo to nie zdrowo ale bialy cukier do kawy mnie nie utuczy za to paczek i cola tak.
                • 20.04.11, 21:14
                  Tak, dietetycy i lekarze od zawsze za całe zło świata obwiniali tłuszcz zwierzęcy i mięso. Tylko jakimś sposobem, tacy na przykład Eskimosi byli zdrowi, dopóki odżywiali się tradycyjnie po swojemu - tłustym mięsem. A na powszechne choroby cywilizacyjne zaczęli zapadać właśnie wtedy, kiedy dotarła do nich mąka i cukier.
                  I przykro mi, ale nie przekonasz mnie, że węglowodany, a zwłaszcza cukry proste, są takie cacy. Nie są. Walą po insulinie aż miło, jeśli znasz związek insuliny z otyłością.
              • 20.04.11, 21:11
                > prawdy objawione objawiaja sie tez innym smile
                > Kobietom nadmiar kalorii w postaci zapasowej tkanki tłuszczowej wchodzi w dolne
                > partie ciała i niezmiernie trudno go stamtąd przepędzić. Dopiero po czterdzies
                > tce, gdy spada poziom estrogenów, panie zaczynają tyć na sposób męski. Wtedy tł
                > uszczyk odkłada się na karku, plecach, ramionach i w talii.

                Taaak. Statystycznie. A statystycznie pies i jego pan mają po trzy nogi.
                Widocznie ja należę do tych wyjątkowych szczęściar, które tyją wszędzie proporcjonalnie i chudną tak samo.
                Natomiast moja mama i siostra najwyraźniej od podstawówki są po 40-tce, bo tyją właśnie na plecach, ramiona, kark, brzuch, talia...
                Wydaje mi się, że kluczem jest raczej typ figury, a ewentualne "męskie" tycie może się co najwyżej nasilić w późniejszym wieku.
            • 24.04.11, 18:49
              Czas na rewolucję w polskiej kuchni. Statystyczny Kowalski zjada rocznie około 120 kilogramów ziemniaków i zaledwie 5 kilogramów makaronu. Przez to dużo traci! Jeśli gnocchi, penne czy farfalle zagoszczą na jego talerzu, będzie syty, zdrowy, pełen energii i… szczęśliwy.

              Jest jeden warunek. To powinien być makaron razowy lub z mąki pełnoziarnistej. Warty szczególnej uwagi jest makaron typu włoskiego produkowany z pszenicy durum o bardzo twardym ziarnie. Najrzadziej zaś sięgajmy po zwykłe kluchy z białej mąki.

              Makaron pełnoziarnisty oprócz węglowodanów złożonych (posądzanych o dostarczanie dużej porcji kalorii) zawiera również sporą dawkę witamin (w tym niacynę i kwas foliowy) oraz minerały (m.in. fosfor, żelazo, magnez, cynk). Obfituje także w błonnik, który sprzyja prawidłowemu trawieniu.

              W makaronie pełnoziarnistym kryje się również tryptofan – substancja niezbędna do produkcji hormonu szczęścia - serotoniny. Posiłek złożony z makaronu poprawia więc samopoczucie.

              Uśmiech nie powinien zniknąć także z twarzy osób na diecie. Makaron pełnoziarnisty jest bowiem lekkostrawny. Aby nie był zbyt tuczący, należy gotować go al dente, czyli na pół twardo. Dzięki temu energia z makaronu będzie uwalniana wolniej, ale za to dłużej.
              • 24.04.11, 18:51
                tryptofan
                1. Gdy dopadnie Cię depresja

                W listopadzie, grudniu i styczniu, gdy słońce na niebie pojawia się sporadycznie i na krótko, szyszynka odbiera sygnały o narastających ciemnościach i w organizmie zanika poziom serotoniny, która zmienia się na melatoninę. Szyszynka jest miejscem produkującym serotoninę (hormon ten działa w ciągu dnia), gdzie podczas nocy zachodzi biosynteza serotoniny w inny hormon - melatoninę. Zwiększa się poziom melatoniny, czyli produkowanego w naturalnych warunkach nocą hormonu snu. Nic więc dziwnego, że podczas szarych dni jesteśmy ospali, powolni i trudno nam się skupić.
                Niedobór światła utrudnia również dotarcie do mózgu jednego z aminokwasów – tryptofanu- aminokwasu, który musi być dostarczony organizmowi z zewnątrz, w pożywieniu np. w bananach, nasionach słonecznika lub kiedy stosujemy pewne zioła np. lucernę lub suplementy posiadające ten aminokwas np.:
                Green Care - www.faceci.com.pl/lucerna.html

                To właśnie z tryptofanu tworzy się serotonina – neuroprzekaźnik, który poprawia nastrój, łagodzi stres , pozwala na spokojny sen i zmniejsza nawet dolegliwości bólu. Serotonina i melatonina odgrywają bardzo ważną rolę w regulowaniu snu, temperatury ciała, nastroju, przebiegu procesu dojrzewania, odnawiania się i wzrostu komórek oraz podczas menstruacji.
                Serotonina jest bardzo ważną substancją, która pośredniczy w zmienianiu procesów w komórce, w wielu komórkach lub całych tkankach. Jest neurotransmiterem, który zawiaduje i przekazuje impulsy nerwowe do tkanek. Od niej zależy, czy sygnał systemu nerwowego będzie w stanie dotrzeć do wszystkich zakątków ciała.
                Serotonina bierze udział w przekazywaniu impulsów nerwowych między komórkami mózgu. Ilość aktywnej serotoniny w mózgu zależy nie tylko od tego, ile jest produktu wyjściowego – tryptofanu z pokarmu - do jej wytwarzania. Znany jest mechanizm dobrego gospodarowania serotonina i wyłapywania serotoniny uwolnionej z neuronu z powrotem do jego wnętrza.
                Jednak czasem zdarza się jej zbyt niski poziom w organizmie tego neuroprzekaźnika związany np. z nieprawidłowym żywieniem, co zaobserwowano nie tylko u osób agresywnych, ale także u osób cierpiących na bezsenność oraz np. będących w depresji w tym w depresji zimowej.
                Jeśli więc jesteś rozdrażniona, płaczesz z byle powodu. Na dodatek Twój organizm domaga się większej ilości cukrów, które pomagają absorbować tryptofan. Zajadasz się słodyczami i tyjesz, co dodatkowo Cię przygnębia.
                • 24.04.11, 18:52
                  Powszechnie wiadomo, że czekolada poprawia humor i to nie tylko ze względów smakowych, wiec podstawą słodkich przyjemności powinno być wszystko to, co jest związane z czekoladą. Czekolada daje szczęście, stawia na nogi oraz jest uważana za afrodyzjak a to wszystko za sprawa związków w niej zawartych. Jak twierdzą naukowcy jest to efekt działania znajdującej się w czekoladzie kofeiny oraz należącej do grupy endorfin fenyloetyloaminy, substancji, która znajduje się również w ludzkim mózgu, zwłaszcza u ludzi zakochanych. Powoduje ona miłe odprężenie oraz gamę pozytywnych uczuć od subtelnej szczęśliwości po euforię. Endrofiny natomiast to naturalne substancje osłabiające negatywny wpływ stresu, których ilość w organizmie zwiększa się dzięki czekoladowej zawartości magnezu, regulującego sprawność komórek nerwowych, cynku oraz selenu.
                  Czekolada podnosi również poziom serotoniny we krwi, dzięki czemu odczuwalnie poprawia się humor. Generalizując w jesienne dni trzeba zaopatrzyć się w czekoladowe przysmaki lub po prostu wybrać się do kawiarni na niezapomnianą gorącą czekoladę.
                  • 24.04.11, 18:54
                    Gorzka czekolada to nie tylko wyborny smak. Naukowcy, badając skład kakaowych ziaren, odkryli w nich wiele cennych dla zdrowia substancji. A ich zawartość jest największa właśnie w gorzkiej czekoladzie. Oto dlaczego warto od czasu do czasu zjadać kilka kostek.
                    Pomaga w myśleniu. Zawiera wiele związków pobudzających mózg do pracy, np. pirazynę. Dlatego kilka kostek gorzkiej czekolady może rozjaśnić nam umysł, poprawić koncentrację, pamięć, czas reakcji i ułatwić rozwiązywanie problemów. W związku z takim działaniem czekolady niektóre dzieci mogą być nadmiernie pobudzone oraz mieć kłopoty z zaśnięciem.
                    Dodaje energii - ma najwięcej spośród czekolad węglowodanów, magnezu, potasu, żelaza, ale nie zawiera (albo niewiele) cukru! Specjaliści uważają ją za najlepiej przyswajalne, skoncentrowane źródło energii. Dobrze mieć taką "bombę energetyczną" w plecaku, wybierając się na wędrówkę czy trening. Gdy zupełnie opadniesz z sił, na pewno postawi cię na nogi.
                    Zapobiega miażdżycy i zakrzepom. Okazało się, że ziarna kakaowe są dosłownie "zapchane" flawonoidami. Te naturalne substancje hamują procesy utleniania "złego" cholesterolu, chroniąc nas przed miażdżycą i nowotworami. Pomagają zwalczyć infekcje, regulują właściwe napięcie mięśni i naczyń krwionośnych oraz "pilnują", żeby płytki krwi nie zlepiały się, zapobiegając tworzeniu się zakrzepów i udarowi mózgu.
                    Wzmacnia serce. Zawarte w ziarnie kakaowym polifenole obniżają ciśnienie krwi i zapobiegają zawałowi serca. Holenderscy naukowcy dowiedli, że osoby, które regularnie jedzą (albo piją) czarną czekoladę, 50 proc. rzadziej umierają na zawał.
                    Filtruje nerki. Dzięki dużej zawartości alkaloidu teobrominy pobudza pracę nerek i jako łagodny środek moczopędny znakomicie je oczyszcza. To ważna informacja dla osób, które mają skłonność do infekcji dróg moczowych.
                    Łagodzi kaszel. Ostatnio naukowcy odkryli, że teobromina skuteczniej hamuje kaszel niż stosowana do tej pory kodeina i nie wywołuje uczucia senności. Spróbujmy zatem ratować się gorzką czekoladą, gdy złapie nas przeziębienie.
                    • 24.04.11, 18:55
                      WARTOŚĆ ODŻYWCZA

                      Opinia o makaronie zmieniała się w ciągu wieków. Był uznawany zarówno za jedzenie luksusowe (w XVI wieku władze w Neapolu zabronili spożywania makaronu w czasie głodu i nieurodzaju pszenicy) i miejscowy specjał. Na początku XX wieku uważany był za jedzenie ludzi biednych.
                      Nowe zalecenia żywieniowe, z lat 90-tych, rekomendują mniej białka, nasyconych tłuszczów zwierzęcych, ale więcej błonnika i węglowodanów złożonych w diecie. Zatem obecnie makaron uważany jest za zdrowe jedzenie. Makaron jest dobrym źródłem energii, przy czym w ok. 70% składa się z węglowodanów a w 11 z białka. Ze względu na swoją wszechstronność zalecany jest sportowcom (jako źródło węglowodanów dostarcza energii w sportach wytrzymałościowych).

                      Makaron w połączeniu z warzywami, chudym mięsem czy rybą stanowi dobrze zbilansowany posiłek. Dzięki połączeniu makaronu z mięsem czy nabiałem, białko w nim zawarte jest lepiej wykorzystywane przez organizm.

                      MAKARON A ZDROWIE

                      Istnieją dowody na to, że makaron może mieć znaczenie w odchudzaniu a także utrzymaniu masy ciała. Wskazują one na to, że makaron jako część diety Śródziemnomorskiej, i jako taki może być składnikiem efektywnej diety odchudzającej. Naukowcy mówią także, o tym, że pokarmy o wysokim IG na krócej zapewniają uczucie sytości w odróżnieniu od tych o niskim IG jak np. makaron. Dodatek makaronu pomaga obniżyć indeks glikemiczny (IG) potrawy.
                      Poposiłkowe stężenie glukozy nie ulega gwałtownemu wzrostowi, dzięki czemu na dłużej jesteśmy syci. IG dania przygotowanego z makaronu dodatkowo obniża się dzięki dodatkowi nasion strączkowych, chudego mięsa czy np. tuńczyka. Makaron zatem jest dobry dla osób z cukrzycą. Badanie przeprowadzone przez National Cancer Institute w 2001 roku wskazują, że pełnoziarniste produkty, włączając w to makaron są korzystne dla osób z cukrzycą.
                      Ponadto spożycie makaronu pomaga obniżyć ryzyko:
                      Nowotworów piersi,
                      Zachorowania na cukrzycę typu 2,
                      Wystąpienia raka prostaty.
                      • 24.04.11, 19:05
                        Deficyf srotoniny w ośrodkowym układzie nerwowym może być powodem wzrostu irytacji i zlości, palenia, przejadania się.

                        Podstawową jednostką budulcową serotoniny jest tryptofan aminokwas wywierający wpływ na nastrój. Występuje on w wielu pokarmach. Im więcej tego składnika znajdzie się we krwi tym więcej serotoniny może powstać w mózgu. Oddziaływanie tej substancji na nastroj jest różnorodne. U kobiet jest to efekt uspokajający, u mężczyzn ospałość. Duże jego ilości u obu płci wywołują senność.
                        smile
                        przed egzaminami nie wolno jesc makaronu tylko mieso tak wynika z testow medycznych.
                        warto przeczytac
                        www.fotomodeling.pl/sprawy-rozne/1299-serotonina-terapeutyczne-wlasciwosci-pokarmow-ciekawe.html
    • 15.04.11, 16:25
      U mnie wlasnie stoja 3 puszki Almased.Zaczynam diete po swietach.Zachecila mnie przyjaciolka z niemiec ktora stosowala ten przyspieszacz przemiany materii razem z mezem.
      ja robilam inna diete,ale zlamalam sobie reke więc Almased jest teraz jak znalazl smile
      Mozna kupic w Pl. w necie.Ja przywiozlam sobie z De.koszt to 15 euro puszka.pozdr.
      --
      Ein junger Mann weiß nicht was er tut, aber er tut es die ganze Nacht! ;P
      • 19.04.11, 22:24

        Amerykańskie stowarzyszenie Public Citizen żąda wycofania z rynku dwóch preparatów ułatwiających odchudzanie. Jego członkowie twierdzą, że ryzyko związane z ich stosowaniem (uszkodzenie wątroby, nerek, trzustki) przewyższa potencjalne korzyści, które obiecują producenci specyfików.

        Amerykańskie stowarzyszenie Public Citizen żąda wycofania z rynku dwóch preparatów ułatwiających odchudzanie - Alli i Xenical (oba dostępne też w Polsce).

        Oba preparaty blokują wchłanianie tłuszczu z przewodu pokarmowego, a Alli jest o 50% słabszy od Xenicalu.
        W maju 2010 roku FDA (Foood and Drug Administation) otrzymała oficjalną informację o obserwowanych skutkach stosowania preparatów zawierających orlistat, w tym także Alli i Xenical. Informacja bazowała na 12 zagranicznych raportach, w których wykazywano negatywne działanie na wątrobę tych preparatów - odnotowano dwa przypadki śmiertelne, trzy osoby wymagały przeszczepu wątroby.

        Zaobserwowano także bezpośrednio związane z używaniem powyższych „leków” przypadki kamieni nerkowych (73 przypadki z czego 23 osoby wymagały hospitalizacji) i zapalenia trzustki (47 przypadków).

        W zeszłym roku, mimo otrzymanych raportów FDA nie wycofała Xenicalu z rynku. Obecnie do instytucji skierowana została kolejna petycja.

        Odchudzanie bez wspomagania farmakologicznego nie jest wiele trudniejsze, zajmuje tylko nieco więcej czasu. Amerykańskie stowarzyszenie Public Citizen, będące autorem petycji kierowanej do FDA ocenia, że na przestrzeni roku, różnica w utracie wagi między osobami stosującymi dietę i ćwiczenia fizyczne, a tymi, którzy poza dietą i aktywnością fizyczną stosowali preparaty z orlistatem wyniosła jedynie 2,5 kg.

        Producenci preparatów odparowują ataki twierdząc, że na poparcie nieszkodliwości swoich produktów zgromadzili wyniki badań trwających ponad 10 lat.
        Niezależni amerykańscy specjaliści przekonują, że liczba przypadków niekorzystnych efektów stosowania preparatów z orlistatem jest znikoma w porównaniu do liczby osób je zażywających, a więc ryzyko poniesienia uszczerbku na zdrowiu jest znikome.

        Jeśli używasz któregoś z wyżej wymienionych preparatów, będziesz czekać na oficjalną i ostateczną decyzję w tej sprawie? Wybór należy do ciebie.
        • 22.04.11, 10:05
          Tabletki na odchudzanie to syf, raz brałam Termline, nie dość że nie schudłam to po tym jak wyrzygałam je (za przeproszeniem) więcej nie tknęłam!
          Tylko ruch i dieta!
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
    • 24.04.11, 20:55
      No nie wiem czy same tabletki i ćwiczenia pomogą Ci zrzucić te kilogramy. Nie myślałaś może o konsultacji u dietetyka? On by Ci powiedział co ćwiczyć i co jeść, to na pewno lepiej podziała niż suplementy. Np, w Centrum MEdycznym Vimed można przejść dietę, która jest oparta na indywidualnym kodzie metabolicznym, Dzięki niej na pewno można o wiele więcej schudnąć niż dzięki tabletkom, a do tego cały czas będzie się pod opieką dietetyka oraz lekarza, dzięki czemu efekt jojo też nie będzie straszny.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.