poradzcie mi wytrzymale kwiatki domo...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Kompletnie nie znam sie na kwiatach, a chcialabym takie, ktore moga stac w dowolnym miejscu pokoju (czyli dosc jasno, ale nie bezposrednio przy oknie) i nie sa zielistką ani bluszczem, bo te juz mam.
    I nie sa pnace, bo nie przepadam, najchetniej jakies takie idace na boki.
    I nie beda za szybko rosly, bo mam ozdobne stojaki, do ktorych wchodza doniczki max 19cm srednicy u gory i chcialabym zeby te kupione zostaly tam juz na stale.
    Fajnie byloby tez gdyby kwitly - kilka razy i/lub dlugo (choc brak kwitniecia przezyje) i zeby nie wymagaly codziennego podlewania.
    Do glowy przychodzi mi tylko paprotka lub takie cos co ma lezkowate dosc duze liscie, rosnie w gore i moze stac nawet w ciemnych miejscach. Pytalam w kilku marketach, ale pani jakos nie znaly sie tam na kwiatach i nie widzialy nawet jak czesto cos podlewac, an ile mniej wiecej x moze kwitnac (czy np. wiecej niz raz w roku).
    A jak kupilam na probe gardenie, to musialam za chwile wyjechac na 6 dni i... moja mama zapomniala ja podlac i oczywscie po powrocie jako jedyna juz sie nie podniosla, mimo 2,5 miesiecznych prob ratunku sad
    • 06.05.11, 10:09 Odpowiedz
      Moja babcia zasadziła ze zwykłej cytryny pestki, teraz mam śliczne miniaturowe drzewka przypominające "beniamiki" wielokrotnie już je zasuszyłam potem odcinałam suche i odrastają na nowo.
      --
      www.nida.com.pl/
      pomoz-amelce.pl/index.html
      pomozmyamelce.blogspot.com/
      • 06.05.11, 10:31 Odpowiedz
        Może coś z kaktusów, niektóre także kwitną, drzewko szczęścia - czyli grubosz, storczyki - pięknie i długo kwitną - trzeba je namaczać raz na 10-14 dni w wodzie destylowanej lub przegotowanej, odstanej z odżywką ok 15- 20 min. i odstawić aby woda obciekla...
        Lub modny - zamiokulkas - nie wymaga częstego podlewania.
        • 06.05.11, 10:38 Odpowiedz
          Ja też proponuję storczyki. Wbrew pozorom są bardzo łatwe w pielęgnacji i niewymagające. Ja swoje namaczam raz na 2 tygodnie w odstałej kranówie z odżywką dla storczyków (zwykle daję jej o połowę mniej niż zaleca producent), czasem, jak mi się przypomni, to zraszam, ale przypomina mi się rzadko. Jako jedyne pięknie mi rosną i kwitną. Pozostałe rośliny mam albo ekstremalnie przesuszone, albo przelane i marnie wyglądają (poza fikusem bieniaminem, któremu chyba dobrze w przymałej doniczce wink).
        • 06.05.11, 23:11 Odpowiedz
          o, grubosz - tak, u mnie dopiero papuga mu dała radę (zadziobała, nie wiem czemu ani za co...)
          Czasy podlewania i suszy pięknie widać, bo łodyga czasem jest cieńsza, czasem grubsza smile No i jak by mu się coś przypadkiem stało i się złamało, wystarczy ten ułamany kawałek włożyć do ziemi obok i marne szanse, zeby się nie ukorzenił smilesmile

          i nie robi krzywdy palcom, jak kaktusy! smile
    • 06.05.11, 10:33 Odpowiedz
      Z wytrzymałych i małowymagających kwiatów do głowy przychodzi mi jedynie zamiokulkas i sanseveria.
      Mam obie rośliny w domu i naprawdę są bezproblemowe i wytrzymałe.
      Ale chyba nie spełniają wszystkich podanych przez Ciebie kryteriów - mianowicie nie kwitną imponująco.
      Niezłe jest też syngonium - ale niestety nie kwitnie.
      Można spróbować także skrzydłokwiatu, chociaż czasem bywa kapryśny - za to ma ładne kwiaty.
    • 06.05.11, 11:47 Odpowiedz
      Zamiokulkas. Mam dwa i potwierdzam- to bezproblemowy "żelazny" kwiat, przetrwa i powódź, i suszę. Nie kwitnie, ale i tak jest bardzo ozdobny.
      --
      ---------------------------
      Bardzo łatwo podbić moje serce- wystarczy być kotem. smile
      ---------------------------
      ivoncja.blox.pl/html
    • 06.05.11, 12:09 Odpowiedz
      Szeflera. Niemal miesiąc bez podlewania i nic po niej nie widaćsmile
      • 07.05.11, 14:27 Odpowiedz
        Podpisuję się pod szeflerąsmile 2 tyg. lata (z czego jeden z 40-stopniowymi upałami) sama, bez wody- jak wróciłam, to tylko trochę było po niej widać przejścia, ale szybko wróciła do formy. Ten kwiat nie lubi rozpieszczania.
    • 06.05.11, 12:16 Odpowiedz
      aspidistra jest dla ciebie, ma wszystkie te cechy o których piszesz za wyjątkiem kwitnienia, można tez kupić odmiany o nakrapianych liściach, jest niezwykle wytrzymała, jej polska nazwa to żelazne liście-mówi sama za siebie, polecam będziesz zadowolona,
      ma tylko 2 wady: 1.dość trudno ją kupić , 2. z tego powodu bywa dość droga( 30-40 zł)
      • 06.05.11, 12:54 Odpowiedz
        fakt -Aspidistria !!! Kiedyś w daaaaawnych latach popularna w urzędach i miejscach publicznych ,bo można ja było zamknąć na święta i dni wolne , przykurzona stała i nic jej nie zmogło, naprawdę żelazne liście .Ale kupić nie ma gdzie, rośnie powoli wiec jest droga jak się ja znajdzie.
        Ja jej szukałam długo , bo u mnie jakoś wszystko się marnuje, nawet kaktusy nie wytrzymują bo mam kaloryfery zima , a one tego nie lubią. Nic tylko ostał się bluszcz i syngonium, ale to zwisające i kłopotliwe potem do umycia chociaż raz do roku.
        • 06.05.11, 13:04 Odpowiedz

          poradnikogrodniczy.pl/zamioculcas.php
          hmm...tez mnie zainteresował ten zamioculcas - moze by wytrzymał i ze mną?
          • 06.05.11, 13:20 Odpowiedz
            ja wlasnie tego zamiokulkasa tez mam, to ten o ktorym pisalam, ze wytrzymuje w ciemnosci i ma lezkowate liscie, tylko nie wiedzialam, ze tak sie zwie, bo dostalam go w prezencie. jest rzeczywiscie fajny i trwaly, tyle ze ja bym chciala cuś jeszcze do tych stojakow...
          • 07.05.11, 18:56 Odpowiedz
            Mam dwa zamiokulkasy kupione w tym samym czasie, stoją w tym samym miejscu, są tak samo traktowane, jeden jest w dobrej formie, a drugiemu coś dolega sad Liście stopniowo jeden po drugim mu żółkną i opadają. Macie jakiś pomysł co może pomóc?
    • 06.05.11, 22:31 Odpowiedz
      Było, ale powtórzę - drzewko szczęścia - absolutnie niezniszczalne, niezatapialne i niezasuszalne smile.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/tb73io4pbnjknmml.png
    • 06.05.11, 23:15 Odpowiedz
      Anturium i grubosz.
      Grubosz przetrzyma wszystko smile
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
    • 07.05.11, 18:38 Odpowiedz
      kaktusy i storczyki
      --
      MÓJ BLOG O SZYCIU & HANDMADE
    • 07.05.11, 18:52 Odpowiedz
      Proponuję hoję inaczej woskownicę tiny.pl/hfqp4 . Tylko to jest roślina "wisząca". Mam ją u siebie bez przesadzania 15 lat. Wcześniej też nie była kilka lat przesadzana. Podlewam jak mi się przypomni. Czasami przetrę listki wilgotnym wacikiem. Kwitnie od wiosny (już teraz) do jesieni. A jak pachnie!
      --
      Emerytura - stawka mniejsza niż życie!
    • 07.05.11, 19:53 Odpowiedz
      Mnie też przyszła do głowy hoja woskownica - moja mama wieloletnią i pieknie jej kwitnie, odobno tez pachnie bardzo mocno - ja nigdy nie czułam jej zapachu. Ja tez m am - już chba z rok i nie wypuściła ani listka - ale mnie to nie przeszkadza, bo mam tak ju ciebie - ma stać i ładnie wyglądać a nie rosnąć wink
      Poza tym - fiołek afrykański vel sępolia - wolno rośnie, jest niewielki a pieknie i przez cały praktycznie rok kwitnie. Wody dużo nie lubi (właściwie wszystkie kwiatki podlewam raz w tygodniu, nigdy niczego nie podlewałam codziennie!).
      Może grudnik? To z rodziny sukulentów, więc nie lubi nadmiaru wody a pieknie kwitnie w okol. Bożego Narodzenia. Są odmiany o różnych kolorach kwiatów - czerwone, koralowe, białe.
      Asparagus też jest fajny, tylko ciężko dostać. Szkoda, kiedyś był bardzo popularny.
      Azalia/różanecznik - bardzo łądnie kwitnie i nie rośnie ogromna.
      Begonie - są odmiany kwitnące (pieknie!), są niekwitnące a ozdobne z liści (królewska). Podobnie cyklameny (chociaz u mnie najepierw długo nie kwitł a potem zdechł, nie wiedziec czemu, ale u m ojej babci, od której go dostałam - warunki ma spartańskie a kwitnie cały rok jak szalony).
      Ginura tez jest ładna - ma zielone liście pokryte fioletowym meszkiem, bardzo oryginalne. Kwitnie, ale jej kwiaty nie są ładne - takie małe, żółte pędzelki.
      Fajna i wytrzymała jest maranta, która na liściach ma rysunek przypominający mi rybie ości (tak się u mnie w domu na nia mówiło wink)
      Albo kroton - bardzo dobry na jasne stanowisko, ma piękne wielobarwne liście i rośnie do góry. Wadą jest, że z czasem mogą mu opaść dolne liście i zostanie taki wiecheć na czubku - ale to potrwa co najmniej kilka lat.
      Nie wiem, jak wysoki masz ten stojak - jeśli niezbyt wysoki, to łatwe w obejściu są sansewieria (zwłaszcza złota - z obrzeżonymi na żółto liścmi) i palma madagaskarska - podobna do kaktusa - rosną powili i nie trzeba ich często przesadzać, mają małe korzenie.
      • 07.05.11, 20:19 Odpowiedz
        tak dla porządku, jeżeli jest wersja rośliny z przebarwieniami i bez , to ta z przebarwieniami zawsze jest trudniejsza, i w niesprzyjających warunkach , bardzo traci te dodatkowa urodę.
        Czyli jak się szuka czegoś łatwego to zawsze wybrać te jednokolorową wersję.
        No i maranta o ile wiem to akurat wymagająca roślina.
        • 07.05.11, 20:24 Odpowiedz
          no własnie Maranta! Przy niej to się dopiero można narobić - dostałam to kiedyś w prezencie!

          Miejsce uprawy powinno charakteryzować się półcieniem ( nadmiar światła powoduje utratę kolorów ). Maranta lubi ciepłe i wilgotne powietrze ( w takich warunkach roślina toleruje nawet 29 st. temperatury ). Średnia temperatura to ok. 21 st. C, najniższa akceptowalna to ok. 16 – 18 st. C. Pielęgnacja: Podlewamy obficie, szczególnie latem, wtedy również codziennie zraszamy ( zimą zraszamy ok. raz na dwa tygodnie ).Nawozimy od kwietnia do września co dwa tygodnie, roztworem nawozu o połowę niższym niż w instrukcji producenta. Przesadzamy raz do roku wiosną, w trakcie tych czynności możemy również przesadzać ( poprzez podział rośliny ).
        • 07.05.11, 21:22 Odpowiedz
          bestraga napisała:

          > No i maranta o ile wiem to akurat wymagająca roślina.

          U mojej mamy pięknie rosła mimo dużego zaniedbania, nie raz powstawa z martwych. Ale to różnie bywa, mnie zdechł np. skrzydłokwiat, który podobno jest b. wytrzymały.
          • 08.05.11, 12:39 Odpowiedz
            Przypomniało mi się: dracena szerokolistna. Zapomniałam o niej bo stoi na klatce schodowej.
            Tak samo, zapominam o jej podlewaniu, a ona dzielna, nie skarży się wink. Stoi sobie tam już kilka lat (córka miała ją zabrać do siebie), wyrosła wysoka - chyba muszę ją "odnowić".
            Natnę łodygę i przywiążę woreczek z wilgotną ziemią. Kiedy wypóści korzenie, odetnę starą łodygę smile Dobrze kombinuję? wink

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj



Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.