Dodaj do ulubionych

Dziwne plamy na świeżo upranych rzeczach

01.06.11, 08:56
Od jakiegoś czasu zauważyłam, że na rzeczach wyciągniętych z pralki są jakieś szarobure plamy. Jest to szczególnie widoczne na białych rzeczach. Wcześniej myślałam, że może dzieciaki upaprały czymś ciuchy i stąd te palmy. Ale ostatnio były i na skarpetkach i na bluzce z tyłu. Na moich spodniach też zresztą były. To już wydaje mi się nieprawdopodobne żebyśmy tak się świnili.... Tym bardziej, że podczas wkładania rzeczy do pralki raczej kojarzę jaki jest ich stopień zabrudzenia.
Próbowałam to sprać mydełkiem do odplamiania, nic z tego. Dziś spróbuję vanishem.
Plamy są różnej wielkości- od małych plamek do takich nawet dość pokaźnych rozmiarów. Co to może być? Czy możliwe, żeby coś w pralce, rurach było co może powodować coś takiego?
Może jakaś inna teoria spiskowa przychodzi Wam do głowy?

--
Agnieszka

Milena i Karolina
Edytor zaawansowany
  • teane 01.06.11, 09:04
    też mi się tak robi, koleżanka mówiła, że to od źle wypłukanego proszku, który później na słońcu właśnie takie plamy robi. ale nie wiem, czy faktycznie to od tego.
    --
    trzeba dbać o linie, a linia ma być gruba i wyraźna!
  • ladyjm 01.06.11, 09:55
    ja takie plamy zauwazam na bialych podkoszulkach mojego meza. na moich o dziwo nigdy. czemu?
    --
    MÓJ BLOG O SZYCIU & HANDMADE
  • katrina1984bielany 17.06.11, 14:45
    Właśnie wyjęłam świeżo uprane ubrania z pralki... I zaraz szlag mnie trafi!!!
    Znów to samo!
    Na koszulce mojej córci pojawiły się ciemne plamy - takie jagby ktoś nakapał na nią jakimś płynem. Jestem pewna, że zanim włożyłam ubranie do pralki tych plam na nim nie było.
    Co dziwniejsze, jakiś czas temu na innej koszulce Małej (dodam, że w tym samym kolorze - pomarańczowym) po praniu wyszły takie same plamy.

    Może ktoś też miał taką sytuację i wie co robić aby uniknąć podobnych wpadek w przyszłości?

    Pierwszą koszulkę prałam w płynie Perwoll, drugą w proszku Persil sensitive Color - więc wina raczej nie leży po stronie środka do prania. Płynu do płukania za drugim razem nie dodawałam (po pierwszym incydencie myślałam, że to on jest "winowajcą" - jednak problem powrócił).
    Koszulki prałam z innymi kolorami - nic czarnego ani mocno ciemnego. Pozostałe ubranie czyściutkie... To najbardziej mnie dziwi - czemu poplamione są tylko te dwie koszulki - w kolorze pomarańczowym...

    Zła jestem - bo to ulubione bluzki Córci - jedna z jej ukochanym Tygryskiem a druga z równie uwielbianym Elmo. Mała najchętniej by w nich codziennie chodziła smile Ubranke wyszperane w ciucholandach - drugich takich raczej nie kupię. A plamy są tak widoczne (są spore, jest ich dużo i głównie na przodzie), że wstyd dziecko w taki łaszek ubrać. Dodam, że pierwsza koszulka jest już po trzech odplamianiach i chyba pięciu praniach - nic nie pomogło, straciły widoczność może w 10%. Drugą przed chwilą zanurzyłam w odplamiaczu, jednak nie byłabym optymistką sad

    Pomóżcie...

    Czemu wkładam do pralki ubranie bez plam, a wyjmuję w takim stanie, że nadaje się jedynie na śmietnik???
  • mieszko02 17.06.11, 15:09
    też zdarzyło mi się mieć na świeżo upranej bluzce (żółtej) takie sine plamy. Wyprałam drugi raz i zeszły. Chyba wymoczyłam w vanishu, nie pamiętam. Za pierwszym i drugim razem prałam w proszku do białego.
    --
    D.
  • katrina1984bielany 17.06.11, 15:23
    U mnie plamy niestety nie chcą zejść sad
    Nawet cudowny OXY z Bedronki sobie z nimi nie poradził...
    Może ktoś wie od czego one się robią? Chciałabym uniknąć takich niemiłych niespodzianek w przyszłości.
    Kurde - Mała się zdołuje jak zobaczy swojego Elmo sad
  • teane 17.06.11, 15:36
    też mam to samo, moja teoria o źle wypłukanym proszku i słońcu upadła, bo słońce teraz nie ma ostrego, a plamy znajduje na ubraniach jeszcze mokrych, świeżo wyciągniętych z pralki. sam już nie wiem, może to wina pralki? jakaś zagrzybiała uszczelka, czy coś?
    --
    trzeba dbać o linie, a linia ma być gruba i wyraźna!
  • katrina1984bielany 17.06.11, 16:02
    Poszperałam w necie i ludzie mają różne teorie na temat brudzenia ubrań w czasie prania.
    Jeśli to wina pralki to czemu moja pralka uparła się na pomarańczowe koszulki? wink
    Pozatym po pierwszym incydencie wygotowałam pralkę na pusto, nawet powpychałam palec ze szmatką pod uszczelkę smile Niewiele tam znalazłam. Po każdym praniu suszę pojemnik na detergenty i otwieram bęben na kilka godzin aby mógł wyschnąć. Pozatym mój Elektrolux ma dopiero 7 -cy.
    Niektórzy twierdzą, że winowajcą są płyny do płukania, ale ja dzisiaj takowego nie dodałam.

    Czary chyba jakieś.

    Poza tymi dwoma koszulkami mam jeszcze przejścia z białą oddychającą koszulką mojego faceta. Kiedyś po praniu (z białymi rzeczami) zrobiła się poprostu brudna. Jakby ktoś nią podłogę powycierał. Taki szary bród. Już dwa razy tak się "uprała". Raz prawie cały przód, mniej z tyłu. Wtedy pomogła sól do odplamiana Beckama (chyba ze 3 razy moczyłam), kilka prań (w tej samej pralce) i znów była bialutka. A ostatnio znów się cudownie ubrudziła (z przodu pod szyją). Nie powiem żeby facet był zachwycony tym stanem rzeczy smile Spróbuję znów ją doczyścić i chyba ręcznie ten egzemplarz prać smile

    Poza tym pralka pierze bez zarzutu.

    Nie ogarniam.
  • agawa70 19.06.11, 19:52
    Bywają takie plamy których na ubraniach nie widać a po praniu ukazują się w pełnej krasie. Tak np brudzi banan, również jarzębina - coś jeszcze bo czasem się takie plamy mi ukazują i nie kojarzę ani z bananem ani z jarzębiną... Po ubrudzeniu plama jest prawie niewidoczna a po upraniu jest szarobura.

    A co do białych ubrań ze sztucznym włóknem - one mogą być prane wyłącznie w temp do 40 stopni i tylko z czysto białymi rzeczami które nie są bardzo ubrudzone jak np zadeptane skarpetki. Chodzi o to że te sztuczne włókna bardzo łapią brud, a w wysokiej temperaturze szarzeją lub żółkną po prostu. Może tu tkwi przyczyna?
  • katrina1984bielany 19.06.11, 21:13
    Może i masz rację z tymi białymi ubraniami ze sztucznych włókien. Wrzucałam jak leciało do pralki - włącznie z mocno schodzonymi skarpetkami smile
    Może faktycznie takie materiały wyłapują te całe zabrudzenia z innych rzeczy... Najgorsze, że ciężko to później usunąć...
    Przyjżę się temu bliżej smile

    A co do ciemnych plam to wiem o czym mówisz. Moja córcia jest w wieku przedszkolnym i często brudzi się jedzeniem czy piciem. Zdarzają się plamy, które wychodzą dopiero po praniu. Z tym się zgadzam.
    Tylko żeby te plamy o których piszę (dwie pomarańczowe podkoszulki) są tak umiejscowione, że raczej nie powstały w taki sposób. Kilka małych plamek jest na ramieniu, sporo z przodu, kilka na dole pleców. Tak raczej by się nie zalała wink Pozatym są za ciemne. One są prawie czarne. Jakby po jakimś płynie.
  • magdzia-5 18.06.11, 19:16
    a jaką masz pralke ładowaną od góry , używasz płynu do płukania ? moja pralka ma 1,5 roku i dopiero teraz zaczely mi się robic takie plamy na rzeczach kolorowych i czarnych , do białych nie uzywam płynu wiec nie ma, otóz takie jakby tłuste plamy pojawiaja sie na rzeczach jak skapnie na nie plyn lub koncentrat na jeszcze suche rzeczy w bębnie , takie przecieki sa na ogół w pralkach ladowanych od góry, szkoda mi wylac płynu więc leje minimalnie żeby nie wyplywało ( choc nie wiem czy sie udaje) i to chyba moja ostatnia butelka koncentratu choc uwielbiam zapach płynów ale wole to niz ciagle plamy na ubraniach sad
  • katrina1984bielany 18.06.11, 20:55
    Mam pralkę ładowaną z boku. Płynu do płukania przestałam używać po poplamieniu pierwszej koszulki - myślałam, że to jego sprawka (szczególnie, że jest koloru niebieskiego), ale to chyba nie w tym rzecz. Ostatnie pranie robiłam w proszku, więc nie miało co kapnąć smile
    Naprawdę nie mam już pomysłu...
  • sniezynka22 18.06.11, 21:04
    Bardzo dużo zależy od pralki, może coś z niej wycieka?
    Ja mam także swoją teorię na niektóre plamy na koszulach mojego faceta, a mianowicie perfumy.
    Zawsze ich używa, a ma taki zwyczaj, że psiknie sobie trochę na ubranie. Druga sprawa antyperspirant. Na jasnych ubranniach nie widać, a na ciemnych powstaje coś jakby tłuste plamy.
    Od niedawna mam pralke parową i problem zanikł. Ale staram sie uważać zwłaszcza na gatunek materiału.
  • sarah_black38 19.06.11, 13:35
    To pralka jest zabrudzona i podczas prania osadza się taki szarawy nalot. Ja co jakiś czas nastawiam pralkę na 90 stopni, wlewam do pojemnika na proszek butelkę octu wysokoprocentowego i puszczam jedno pranie ( tylko sama woda i ocet). Nie obawiaj się zapach octu się wywietrzy i pralka będzie czysta. Należy również często myć szufladę oraz czyścić filtr smile. Ja również od czasu do czasu ręcznie czyszczę kołnierz gumowy ( pralka ładowana tradycyjnie). Ten szary nalot to brud, proszek i płyn do płukania razem wzięte.
    --
    Poddasze...

    brawo
  • apra_live 20.06.11, 08:18
    Moja pralka to ma funkcję samooczyszczania bębna i nie ma mowy aby zebrał się jakiś brud, mogę prać nawet ubranka niemowlęce. Teraz najważniejsze aby pralka miała silnik Direct Drive, na który zresztą jest 10 lat gwarancji teraz.
  • kolor_purpury 19.06.11, 19:39
    1. miałam identyczne plamy i niestety nie zeszły niczym
    2. te plamy to była wina pralki (coś wycieka)
    musiałam wezwać fachowca, który z tego co pamiętam przeczyścił filtr i pomogło.
    --
    html mnie przerósł
  • kanga_roo 20.06.11, 10:25
    jeśli poplamione są głównie dziecięce ubrania, obstawiam płyn do robienia baniek mydlanych. są takie, które niszczą nieodwracalnie - brudnoszare plamy, jakby coś kolor wyżarło. i właśnie objawiają się dopiero po praniu. moje dzieci dostały taki zestawy do baniek na Wielkanoc - więc zniszczone są eleganckie sweterki, sukienka, koszula biała, białe rajstopki. no i łatwo było odkryć, co dzieciarnia mogła na siebie wylać...
  • jomil 20.06.11, 19:17
    dzięki. W życiu bym na to nie wpadła. Całe pranie super czyste tylko jedna jedyna sukienka córki cala w drobne szare plamki - z tyłu z przodu - jak dalmatyńczyk. Prałam ją potem trzy razy z vaniszem itp i nie zeszłosad faktycznie tego dnia bawiła się pół dnia bańkami. Zużyła ogromne ilości tego płynu. Tańczyła w chmurze baniek.. Wszystko jasne. Jeszcze raz dziękuję - wywalę ten płyn i zastąpię poczciwym ludwikiemsmile
  • kanga_roo 20.06.11, 21:02
    nie wszystkie płyny plamią - polecam zacząć od testu na kawałku szmaty, ewentualnie kupować tylko sprawdzone.
  • mikams75 17.05.13, 10:53
    podpisuje sie pod tym postem, tez kiedys dlugo robilam dochodzenie skad te plamy i niestety od badziewnego plynu do baniek. Kupuje tylko sprawdzone od tamtej pory. Plamy nie zejda niczym, nawet po 20 praniach i moczeniu w vaniszu i innych cudach.
  • niki0805 14.05.13, 16:48
    Witam, ja tylko moge doradzic jak pozbyc się tych plam. U mnie pojawiają sie raz na jakieś pół roku przez kilka prań nie wiem może 6 7 pran i potem znowu sie powtarza za pol roku to samo mniej wiecej nie wiem czemu. Ale wiem jak sie ich pozbyc zeby nie wyrzucać ubrań. To sie da sprać piorąc ubrania w 95 stopniach mniej wiecej z proszkiem najlepiej Vanishem albo czyms równie dobrym np OXY polecam gorąco. Jak również zniszczoną koszulkę dodałam kilka razy do prania ubrań w 60 stopniach. Zaznaczam że ja piorę wszystko w 60 stopniach chyba ze sytuacja wymaga tego i przykładowo posciel piore w 95. Ciuchy mi sie nie niszczą w takiej temperaturze pomimo wyznacznika temperatur na metce. Nie moga to byc ubrania które farbują, swetry albo po prostu szmatławce kupione u chińczyka. Jezeli ciuch nie farbuje w 60 st nie zafarbuje rowniez w 95 gwarantuje. Ja sobie radzilam w ten sposob i nie musialam wyrzucac ubran. UWAGA tylko na ubrania z "naklejkami" "prasowankami" w takiej temp !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! buźka ! kiss PS. tez mam dziecko i drugie w drodze, nie moge sobie pozwolić na takie uparte plamiska ! smile
  • agnieszka_mmm 14.05.13, 17:18
    A u mnie tak się robiło od płynu do płukania. Odkąd przestałam używać plamy się nie pojawiają. Może spróbuj zrobić pranie bez płynu. Mozna się przyzwyczaićsmile a po pewnym czasie nie zauważa się różnicy między praniem z użytym płynem a tym bez niego
  • kaskahh 14.05.13, 20:31
    plamy mam na recznikach malych z ikei, ktore na szczesnie sa tanie. bialych.

    plynu do plukania nie uzywam


  • martialis 15.05.13, 11:51
    U mnie takie plamy zaczęły wychodzić, gdy w pralce siadały łożyska - brudził smar z nich.
  • szmytka1 17.05.13, 09:22
    Ja rteż dejrzewalam plyn do baniek,a el to było coś z pralką. Mialam ten problem 2 lata temu. Wsypałam do pustej palki opakowanie sody kuchennej i nastawiłam pranie na 95%. Pomogło, mam tą samą pralkę do tej pory i juz nie brudzi.
  • mika_1 17.05.13, 10:18
    Też miałam coś takiego, kiedy używałam proszku z Rossmana. Na białych ubraniach były sino-szare plamy, na ciemnych odbarwienia.
    Zmieniłam tylko proszek, reszta została ta sama i problemu nie ma.

  • mika_1 17.05.13, 10:19
    Aha, mam suszarkę elektryczną, więc nie suszyłam na słońcu, a plamy się pojawiały.
  • szmytka1 22.05.13, 13:13
    zrobiłam tak, pralka wyczyszczona programem 95 stopni i sodą, przeplukana z octem, czyli osady wyukluczone, dziś z rana to czyszczenie było. Teraz wrzucilam na półgodzinne odświeżenie koszulki syna, byly czyste, tzn. bez widocznych zabrudzeń, tylko 1 założone, wyciągam i co? Na 2 są beżowe plamy. Podejrzewam płyn do baniek bo kojarzę, że kupilam mu nowy i bawil się w tych bluzkach. Wkładalam rzeczy an pewno bez żadnych widocznych zabrudzeń i zaplamiło tylko 2 bluzki syna, a pralam też swoje biale rzeczy.
  • jolanta534 21.10.15, 16:55
    Odnawiam temat zauważyłam te plamy już dawno a teraz wyszły mi na bawełnianych koszulkach ale na syntetykach też i wszędzie tam,gdzie polałam plamy Ludwikiem jestem zła bo mam zniszczone ulubione spodnie,które gotowałam nawet w garnku i nic plamy jak były tak są!Szaro bure!Myślałam,że to Ludwik wchodzi w reakcję z Persilem przecież od zawsze kołnierzyki koszul i tłuste plamy polewam płynem do prania!?
    --
    Kochaj i czyń,co chcesz
    św.Augustyn
  • jolanta534 21.10.15, 18:54
    jolanta534 napisała:

    > Odnawiam temat zauważyłam te plamy już dawno a teraz wyszły mi na bawełnianych
    > koszulkach ale na syntetykach też i wszędzie tam,gdzie polałam plamy Ludwikiem
    > jestem zła bo mam zniszczone ulubione spodnie,które gotowałam nawet w garnku i
    > nic plamy jak były tak są!Szaro bure!Myślałam,że to Ludwik wchodzi w reakcję z
    > Persilem przecież od zawsze kołnierzyki koszul i tłuste plamy polewam płynem do
    > prania!?

    " przecież od zawsze kołnierzyki koszul i tłuste plamy polewam płynem do prania!? "

    miało być płynem do mycia naczyń smile

    --
    Kochaj i czyń,co chcesz
    św.Augustyn
  • ludwiqs 21.11.18, 14:18
    To sprawka źle wypłukanego proszku. Albo za bardzo grudkowaty jest w momencie zasypywani, albo niestety trzeba zmienić pralkę bo ta już dobrze nie płucze. U mnie taka sytuacja niestety wiązała się z tą drugą opcją.
  • mocno.zdziwiona 27.11.18, 14:27
    U mnie wychodzą plamy rude i żółtawe. Nie zawsze, ale zdarza się. Niestety widać je głównie na jasnych rzeczach i praktycznie są nie do wywabienia. Coś jakby rdza albo zażółcenie. Kilka prawie nowych bluzek poszło do śmieci sad

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.