Smród ze zlewu w kuchni Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Było już o smrodzie w lodowce, w pralce, w zmywarce i z szamba. A mi zaczęło raptem śmierdzieć ze zlewu w kuchni. Wyszorowałam, zalałam domestosem, zasypałam kretem, polałam wrzątkiem. I dalej śmierdzi. Wszystkie inne otwory kanalizacyjne są w porządku. Czym jeszcze można potraktować ten cholerny zlew???
    • A z syfonem się rozprawiłaś ?

      --
      http://tickers.cafemom.com/t/eNortjKzUjI0NrQ0MFOyBlwwFXUC0Q,,42.png
      • U mnie pomoglo rozkrecenie sitek i odpływu i porzadne wymycie szlamu, który tam zalega.
        Praktycznie rozebralam zlew do gołej blachy. Ale pomoglo.
        • Miałam nadzieję, że właśnie tego uda mi się uniknąć. Robi mi się słabo na myśl o rozkręcaniu tego syfu...
          • robiłam to ostatnio, w umywalce
            wrażenia niezapomniane, ale warto, smrodek znika
            • Kiedyś cały syfon rozkręciłam, wymyłam pod bieżacą wodą, niestety dalej było czuć z niego nieprzyjemny zapach.
              Ostatecznie rozpuściłam w gorącej wodzie proszek do prania, zalałam tym syfon, po godzinie spłukałam gorąca wodą i od ponad dwóch lat nie wydobywa się żaden zapach.
              Od czasu do czasu odkręcam sitko od zlewozmywała i wyjmuję zgromadzone resztki odpadów od mycia naczyń.
              • eee, dziewczyny, wy tak o tym rozkręcaniu zlewu... same to robicie? da się? czy ryzyko ropierduchy, jakiegoś przeciekania itp. wpisane jest w temat? pytam szczerze, bo mój facet się nie rwie do takich rzeczy, a jezeli to jest jakaś prosta sprawa, to chcę wiedzieć, że zwykły człowiek (w tym kobieta) może to zrobić bez większych narzędzi
                • Da sięsmile

                  Ja rozkręciłam szklaną kabinę, odmontowałam brodzik, wymieniłam felerne odpływy (tak mi fachman zamontował, że woda na dolnym piętrze przez sufit kapała), ponownie obstalowałam brodzik na zaprawie, potem tylko wysilikonować, zamontować ponownie kabinę taką 1,5m na 1,2m i można było brać prysznicsmile Dwa dni mi zajęło.

                  Przy kabinie pomagał mąż. Pomagał kabinę demontować, bo ciężkie diabelstwo jest i cale ze szkła.

                  Jak mi przyszedł młynek podlewozmywakowy, nim chłop do domu wrócił, sama rozkręciłam syfon, do sklepu po części, bo z dwóch komór musiałam jeszcze zrobić obejście na młynek. A potem to już młynek, kolanka i tez można śmigać. Nic nie ciekniesmile I działasmile

                  Kostkę też umiem przełożyć. Po tym jak mi tfufachowcy ułożyli i po gwarancji zaczęła siadać.

                  Aha, poddasze sama docieplałamsmile Wełna weszła mi we wszystkie możliwe otwory.
                  I tynk strukturalny umiem kłaść, gdyby któraś rad potrzebowała.

                  Tak więc da się. Żadna to wielka robota. Tylko mało przyjemna.

                  --
                  "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
    • Mój zlew smierdzi prawie od nowości stęchlizną. Mam wrazenie ze po pierwsze dlatego ze rzadko z niego korzystam - prawie wszystko wrzucam do zmywarki. Po drugie datego ze zlew i syfon z ikei, a one maja specyficzną budowe i wieksza szansa ze cos zalegnie w srodku. Ale płukanie wrzątkiem raz dziennie i domestos raz w tygodniu pomagają ustrzec sie przed smrodem.
    • Rozkręcenie kolanek i wyrzucenie całego szlamu pomogło!
    • zasypałam sodą i zalałam octem, trochę pomogło
    • Smród z kuchennego zlewu często jest spowodowany zatkaniem odpowietrznika kanalizacji (na dachu). Ptaki, zwykle kawki, wiją na nich gniazda albo coś do tych odpowietrzników wrzucają.
      Jeśli odpowietrznik jest zatkany, to przy używaniu kanalizacji robi się podciśnienie i wyciąga wodę z syfonu. I w kuchni czuć tym, co płynie w rurze kanalizacyjnej, czyli szambem. Pomaga odetkanie odpowietrznika. W bloku to robota dla kominiarza.
      --
      www.gackowa.multiply.com
      • Kominiarz amator się znalazł!
        Mój budynek ma 10 lat, siostry 40, mamy ponad 50, a znajomych różnie. W każdym jest tylko rura odpływowa ze zlewu/zmywarki. To gdzie jest ten odpowietrznik? Zapewniam, że rury w rurze nie ma.
        U mnie kominiarz pojawia się co roku. Ale pion wentylacyjny jest na innej ścianie, niż wodociągowy. Kominiarz głupek i nie przeczyszcza kanałów wodnych czy zapomniał przeczyścić kanały mózgowe weisefrau?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.