Dodaj do ulubionych

koc wełniany

25.10.11, 14:32
z wełny wielbłąda (podobnież) mam w domu. Oznaczenie jest, że wełna, że to wielbłądzia twierdzi mama, która koc dała.
Wiem, że do prania lanolina ale czy któraś z Was używała może woolite różowego do takiej operacji? e-szop.szczecin.pl/produkt,17911,Woolite-Perla-plyn-do-prania-delikatnych-tkanin.html
sprawdziłam skład i zawiera on lanolinę. Przeczytałam w zarchiwizowanym wątku, że wymoczyć w wannie... hmmm nie mam wanny ale któraś z forumek wyprała w pralce i było ok. W sumie teraz nie wiem co dalej. Użyły byście tego płynu i pralki?
Edytor zaawansowany
  • 25.10.11, 14:40
    co do płynu to nie wiem , ale nowoczesne pralki maja specjalne programy dla wełny i delikatnych tkanin i bardzo je delikatnie i z czułością traktują - bez obaw!Byle ci się do pralki zmieścił ..no i potem taki nasiąknięty woda i ciężki został gdzieś odpowiednio umieszczony - to tez może być problem.
  • 25.10.11, 14:55
    mam w mojej pralce wełnę - zimne pranie, mam też ogród więc koc cieknąć może do woli;
    najważniejsze pytanie to właśnie o ten woolite, czy on mi się sprawdzi?
  • 25.10.11, 17:39
    Jestem posiadaczką kilku wełnianych sztuk kocy (wielbłądzie też).Pranie z płynem zawierającym lanolinę ,polecam.Prania w pralce nie polecam.Jeśli jest to prawdziwa welna ,po praniu niestety będzie t już nie ten koc..Sama piorę ręcznie w wannie.jest z tym trochę problemu bo duże,cięzkie.Po wypraniu wieszam na kiju od szczotki(drewnianym-bo plastik niestety zbyt słaby)nad wanną.I tak on sobie ścieka.Potem wywieszam na balkon.Wykorzystuję najcieplejsze dni w roku na takie pranie.Jak długo schnie to może potem brzydko pachnieć.Piorę w letniej wodzie.Dobry koc wart jest tych zabiegów.W pralkę ładowałabym tylko koce z akrylu ,zadne inne.
  • 25.10.11, 17:48
    ja tez nie polecam prania mechanicznego bo juz raz zniszyczylam welniany koc w pralcesad zrobily sie takie "zbicia" welny w niektorych miejscach, nie do rozprostowania/ rozprasowania.
  • 25.10.11, 18:23
    A ja piorę w pralce,odwirowuję/1800obr/min /i suszę w suszarce elektrycznej /właściwie to wentyluję w zimnym powietrzu/.Piorę w temp. 30 stopni,lub na programie wełna i dodatkowo odwirowuję po praniu. Piorę w perwollu w płynie,wydaje się lepszy. Ponieważ mam hyzia na punkcie wełny,jedwabiu,a nie cierpię prania ręcznego,więc piorę w pralce.Jak na razie ani koce i kołdry ani swetry przy takiej metodzie prania nie sfilcowały się..
  • 26.10.11, 09:59
    Masz koc z wielbłądziej sierści. Przeczytaj, co jest napisane na metce. Prać w pralce, czy chemiczne czyszczenie. Jeśli chemiczne, oddaj go do pralni.
    Kiedyś chciałam przechytrzyć producenta i wyprałam koc "z wielbłąda" , a później musiałam go wyrzucić, bo zaczął brzydko pachnieć. I nie można było tego zapachu niczym usunąć.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.