Kluski śląskie - kłopot:( Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Bardzo lubie kluski slaskie, niestety nie wychodza mi takie jak pamietam z dziecinstwo (jak babcinesmile). Niby robie wszystko zgodnie z przepisem: 1/4 wyciagam i zasypuje maka ziemniaczana, jedno jajko i wszystko dokladnie ugniatam.
    Pierwsze 4 jeszcze sa ok ale pozniej juz sie strasznie kleja i sa takie "sklapciale".
    Jak zrobic zeby byly idealne - okraglutkie ale nie twarde.
    • Ja robię tak, że ziemniaki zaraz po ugotowaniu i krótkim odparowaniu przeciskam przez praskę, trochę studzę, ale wcale nie jakoś bardzo i takie właśnie mocno ciepłe zaraz zagniatam z mąką i jajkiem. Zauważyłam to już dość dawno, że z zimnych ziemniaków wychodzą właśnie jakieś takie "maziaje". Może to nie o to chodzi, ale robię tak już od wielu, wielu lat.
      Pozdrawiam
      • ja z kolei robię z ciepłych ale nie bardzo mocno-takie, żeby w palce nie parzyło..
        może też od gatunku ziemniaków zależy-mąki dodaj ciut więcej albo mniej..tu już trzeba odrobinę wyczucia
        --
        czym się zajmuję w wolnych chwilach...
        mojafilcowabiżu
        • Ja robię tak jak moja babcia, bez jajka. Tylko ziemniaki (ciepłe) i mąka ziemniaczana. Oczywiście, dużo zależy od ziemniaków, nie mogą być wodniste. A do wody, w której gotuję kluski, dodaję trochę mąki (trzeba ją rozrobić z zimną wodą) i wtedy nie ma szans, żeby się rozleciały. Dla mnie kluski z jajkiem są zbyt gumiaste.
          • Do śląskich ani do pyz NIE daje się jajka !

            Nie ma ŻADNEGO znaczenia czy ziemniaki są dopiero gotowane czy też wczorajsze , przeciskamy , odkładamy 1/4 , dosypujemy mąkę ziemniaczaną , zagniatamy , gotujemy , jeśli robimy więcej to resztę uformowanych klusek na tacce wkładamy do zamrażarki , po zamrożeniu przekładamy do woreczka , nie posklejają się , i mamy szybki posiłek dla nas lub niespodziewanych gości .

            Co do dosypywania mąki do wody podczas gotowania to ona nie ma wpływu na konsystencję klusek a 'wygładza' pierwszy sort , podczas drugiego gotowania -bez mąki- w tej samej wodzie efekt jest właśnie taki sam .
            Ja tego nie stosuję , nie rozwalają mi się nigdy , pozdrawiam , a_nonim .
            • > Do śląskich ani do pyz NIE daje się jajka !

              No to właśnie napisałam, że robię bez jajka.

              > Nie ma ŻADNEGO znaczenia czy ziemniaki są dopiero gotowane czy też wczorajsze ,

              Owszem, ma. Z zimnych gorzej się formuje, lepiej, kiedy są ciepłe. Z wczorajszych to co najwyżej moskole dobrze wychodzą. No i oczywiście nie odkładamy tej 1/4 ziemniaków, tylko robimy z całości. Chodzi o to, że mąki dajemy tyle, ile zajmuje w misce 1/4 ziemniaków (dzielimy na 4 części i tę 1/4 odkładamy na resztę ziemniaków).
              pozdrawiam
              • W moim wpisie nie było negacji tego nieszczęsnego jajka , mój wpis to odniesienie do całości postu smile

                a co do ziemniaków 'wczorajszych' jeśli nie są obeschnięte to nie wyczuwa się różnicy , przynajmniej ja nie wyczuwam , pozdrawiam .
            • No proszę cię... kluski śląskie robi się z jajkiem!
              Robi się dokładnie tak jak podała autorka wpisu, gdy się kleją dodajemy trochę m. ziemniaczanej. Dodatkowo do gotującej posolonej wody, dodaję (jak mama i babcia), trochę mąki (widelec) ziemniaczanej rozrobionej w wodzie. Wtedy robi się z wody krohmal i kluski są gładziutkie.
    • Ja robię z zimnych ziemniaków, ale tak jak mówisz pierwsze 3-4 wychodzą fajne, i wymyśliłam sobie, że jesli będę mieć ręce suche delikatnie przetarte mąką, to kluski mi się nie robią ciapate. Więc jak robię kluchy, to z 200 razy smile myję rece, osuszam i popruszam mąką.
      Być może sobie wmówiłam, ale jak na rzaie działa.
      Ależ mi smaka narobiłaś. Kocham kluski śląskie.

      --
      Modlitwa kobiety przed posiłkiem:
      "i spraw, Panie Boże, by te wszystkie kalorie poszły w piersi !"
    • Nie dodawaj jajka. Raz zrobiłam z jajkiem i nie dało się lepić, kleiły się do rąk, były bezkształtne.
    • Jako Hanyska od pokoleń potwierdzam: kluski śląskie robi się bez jajka. Z tym,że ja akurat jak i moja mama dodajemy jajko-tu się sprzeniewierzamy tradycjismile Kluski wychodzą wtedy takie trochę gumowate,stąd ich druga nazwa: "GUMIKLYJZY" smile
      Ja przeciskam kartofle gdy są gorące /inaczej się nie przecisną/ a gdy trochę ostygną dopiero je mieszam i wyrabiam.Myślę,że każdy musi do tego dojść metodą prób i błędów.A może spróbuj bez jajka?
    • Ojjj co do mrozenia nie moge sie zgodzic z jedna z was - mrozenie surowych to BLADsad
      juz to sprawdzilam - cale mi sie rozpadly po wlozeniu do wody. Lepiej chyba mrozic ugotowane, niestety nie wiem jaki jest tego efekt.
      Co do przepisu - probowalam tez dodac do calosci 2 lyzki maki pszennej ale nic nie pomoglo.
      Chyba faktycznie trzeba probowac.
      Pewnie faktycznie ziemniaki maja na calosc duzy wplyw......
    • Właśnie zjedliśmy obiad smile Zupa koperkowa i kluski śląskie z surówką smile
      Ja mam przepis z "Kuchni" sprzed wielu lat. Był wywiad ze Ślązaczką z dziada pradziada smile i podawała przepisy. Mówiła, że klusek śląskich nie robi się z jajkami smile I ja robię tak:
      10-12 średnich ziemniaków
      3 garście (bardzo kopiaste łyżki) mąki ziemniaczanej
      1 garść (bardzo kopiasta łyżka) mąki pszennej - ewentualnie
      sól
      Ziemniaki gotuję, ugniatam w misce, (zanim ugniotę to lekko przestygną), dosypuję mąki, sól, formuję kulki z dziurką. I gotuję. Są miękkie, nie gumiaste, nie rozpadają się. Polecam.
      Pozdrawiam.
      Agnieszka
      --
      Staś (03.05.2008)
      • Jako Ślązaczka z dziada pradziada i baby prababy stwierdzam stanowczo, że co do gumilejzów są dwie szkoły: jajeczna i bezjajeczna.
        Ja przeciskam kartofle, czekam, aż będą zimne, dodaję jajco, odrobinę wrzątku (tyle co w skorupce) i mąkę ziemniaczaną. Dlaczego tak? Bo tak robiła prababka, babka, mama, a teraz ja wink
        I obowiązkowy dołek w każdej klusce o kształcie latającego spodka.
        O roladach i modrej kapuście już nie wspomnę wink
      • Nie wiem co to za Ślązaczka, która - nawet opcjonalnie - wrzuca mąkę pszenną do klusek śląskichtongue_out

        Ja robię bez jajka. Czasem dodam kapkę oleju do ziemniaków.
        Temperatura chyba nie ma znaczenia.

        Może chodzi o ziemniaki? Jak są bardziej wodniste / mają mniej skrobi, można spróbować dorzucić ciut więcej mąki?

        --
        ...budzi się we mnie zwierzę...ale obawiam się,że to leniwiec wink

        ...gdy nie masz nic do ofiarowania...ofiaruj uśmiech...smile))
        • nerri napisała:

          > Nie wiem co to za Ślązaczka, która - nawet opcjonalnie - wrzuca mąkę pszenną do
          > klusek śląskichtongue_out
          >
          Matkoboskoczęstochowskoiostrobramsko!!!! To do mnie? A gdzież ja o pszennej mące napisałam????
          Takiej zbrodni na gumiklejzach nawet ci z Altreichu by nie popełnili!
          >
          • Do tej z posta wyżej, źle podpiełamtongue_out
            "Ja mam przepis z "Kuchni" sprzed wielu lat. Był wywiad ze Ślązaczką z dziada pradziada smile i podawała przepisy. Mówiła, że klusek śląskich nie robi się z jajkami I ja robię tak:
            10-12 średnich ziemniaków
            3 garście (bardzo kopiaste łyżki) mąki ziemniaczanej
            1 garść (bardzo kopiasta łyżka) mąki pszennej - ewentualnie
            sól "
            Toż to brzmi jakby ta Ślązaczka z dziada pradziada uznawała ewentualny dodatek mąki pszennejwink
            --
            ...budzi się we mnie zwierzę...ale obawiam się,że to leniwiec wink

            ...gdy nie masz nic do ofiarowania...ofiaruj uśmiech...smile))
    • A czy takie kluski nadają się do zupy jarzynowej? Wcześniej ugotować i wrzucić do talerza, czy to nie pasuje?
      --
      inaczej o ślubie slubbezbezy.blogspot.com/
      berlińskie 'conieco' dziewczynabezmatury.blogspot.com/
      • Ale, że co? te kluski zalać zupą??
      • Teraz zajarzyłam - pytasz pewnie o makaron?
        My tu opisujemy kluski a nie makaron (wiem, wiem w poznańskim makaron to kluskiwink)))
        • Po pierwsze: nie jestem z Poznania, a po drugie moje pytanie dotyczy tego czy zupę jarzynową można podać z kluskami śląskimi? Zazwyczaj jadam je do sosów mięsnych i nie wiem czy można nimi zastąpić ziemniaki w zupie.
          --
          inaczej o ślubie slubbezbezy.blogspot.com/
          berlińskie 'conieco' dziewczynabezmatury.blogspot.com/
        • gk102 napisała:

          > Teraz zajarzyłam - pytasz pewnie o makaron?
          > My tu opisujemy kluski a nie makaron (wiem, wiem w poznańskim makaron to kluski
          > wink)))

          Zapewniam Cię, że w Wielkopolsce makaron to makaron. To warszawiacy nazywają go kluskami.
          --
          https://lh4.googleusercontent.com/-M4dfimNLIVY/TwmbMfU923I/AAAAAAAALbA/JN_8tlP1wuc/s800/Baner%2525201%252520proc%2525202012_anime.gif
          • A ja Cie zapewniam, że w Warszawie makaron to makaron a kluski to kluski. Uwielbiam kluseczki sląskie z sosikiem i wołowinką z tym,że na podstawie wieloletnich doswiadczen stwierdzam, że konsystencja i gladkośc klusek to zasluga ziemniaków a nie dodania lub nie jajka.
            • Ja robię z jajkiem, ilośc mąki zależy od rodzaju ziemniaków -czasem trzeba dosypać, Ziemniaki ciepłe przepuszczam przez praskę i dodaję trochę masła- wtedy robią się "gładkie".
              Co do mówienia na makaron -kluski to moja teściowa mieszkająca w Łodzi tak mówi.
            • roxy361 napisała:

              > A ja Cie zapewniam, że w Warszawie makaron to makaron a kluski to kluski.

              A ja (spod W-wy od pokoleń) mówię ogólnie "kluski" na różne kluskowato-makaronowate wynalazki. Jadamy np. rosół z kluskami (czyt, makaroonem-krajanką), pomidorową z kluskami (świderki) ale też kluski śląskie.
    • hmm, może głupie pytanie:
      ale co się robi z tą 1/4 ziemniaków co się odbiera?
      • malowanka06 napisała:

        > hmm, może głupie pytanie:
        > ale co się robi z tą 1/4 ziemniaków co się odbiera?

        Dokłada się do pozostałych.
        "Odbiera" się po to, aby ułatwić sobie dodanie mąki ziemn,. która ma stanowić 1/4 objętości ziemniaków. smile

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.