Czy macie takie magiczne miejsca w domu, gdzie wkładacie rzeczy, które nie wiadomo skąd pochodzą i do czego służą? Kiedy byłam mala spędzałam wakacje u ukochanej cioci (dom na wsi, 3 kuzynów), w kuchni była tak szuflada, gdzie można było znaleźć najdziwniejsze rzeczy. Nazwałam ją irchebum od imienia cioci - Irena. Ostatnio zauważyłam, że moja 6,5 letnia córka wkłada do pewnej szuflady w kuchni swoje rzeczy, nawet opakowanie od pióra i korektora, mówiąc to mi się kiedyś przyda. Wcześniej sama wkładałam tam np. klipsy do worków, jakieś śrubki, gumki. Widoczne w domu musi być jakieś miejsce na drobiazgi.
--
<http://fotoforum.gazeta.pl/a/58516.html>
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.