Co to może być? Bez ryjka, maleńkie, brązowe, takie "suche". Nalazło mi tego do domu nie wiem skąd? Z dworu? Ze ścian? Może jakieś szczelinki przy oknach? Siedzą głownie koło zawiasów okiennych albo lezą wieczorem do światła. Zeżarły środek sztucznej (takiej ze skóry i jakiejś mazi) kości dla psa. Nie wiem, czy mam się awanturować w administracji, że z szybu śmietnikowego lezą, czy załatwiać problem u siebie. Żeby było śmieszniej w jedzeniu ich nie ma. Szanowna Redakcjo, co robić???? ;-0
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.