Dodaj do ulubionych

PPD na TVN

27.02.12, 14:41
Widziałyście? Już jutro o 21:30 pierwszy odcinek polskiej edycji. Czekamy na dobre rady smile
Edytor zaawansowany
  • kamunyak 27.02.12, 16:14
    a to dla kogo taka pora emisji? Mam zamęczać calą rodzinę wysłuchiwaniem rad jak np. uprać firanki?
  • hela6 27.02.12, 20:53
    W dzisiejszych czasach bywają domy gdzie każdy ma swoje "okno na świat" wink a już na pewno PPD ma je w kuchni big_grin
    Poza tym takie rzeczy to się na tvnplayer ogląda jak człek ma chwile na pustą rozrywkę.
  • kamunyak 28.02.12, 00:02
    > W dzisiejszych czasach bywają domy gdzie każdy ma swoje "okno na świat" wink a ju
    > ż na pewno PPD ma je w kuchni big_grin
    > Poza tym takie rzeczy to się na tvnplayer ogląda jak człek ma chwile na pustą r
    > ozrywkę.

    Nie mam okna na świat w kuchni bo mam kuchnię otwartą wink
    Mogę nagrywać ale w ten sposób mam już nagrany serial z rocznym opóźnieniem w oglądaniu i nadgonić nie mogę bo trudno sie zdyscyplinować jak nagrane.
    Poza tym zastanawia mnie jaki target mieli na myśli autorzy.
  • iwoniaw 28.02.12, 18:05
    No jak to jaki target? Panie domu, które już zdążyły:
    a) przyjść z roboty
    b) ogarnąć codzienne zajęcia domowe
    c) ogarnąć dzieci w temacie lekcji/zajęć dodatkowych/czytania wieczornego 20 minut dziennie codziennie
    d) usiąść wreszcie na tyłku w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku i w nagrodę obejrzeć program z podnoszącym ego wnioskiem "omatkoboskowpołogunatrzechetatachpracującmiałamczyściejiporządniej" big_grin

    No przecież nie fleje, co to od rana się snują w szlafroku wśród okruchów i i tak im wszystko jedno wink

    --
    "Jakby im tak odjąć trochę jedzenia a dołożyć roboty, to zaraz by się im głupot odechciało"
  • iwoniaw 28.02.12, 18:06
    i się pozachwycać/ponapawać jak będzie ok albo poznęcać nad twórcami scenariusza i wykonawcami jak nie będzie wink

    --
    "Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie jest
    mniej awanturujący."
  • budzik11 27.02.12, 17:17
    sansty napisała:

    > Czekamy na dobre rady smile

    Ja raczej czekam na niezłą polewkę big_grin
  • real.dorka 28.02.12, 15:44
    Nawet nie wiadomo czy polewka będzie, obejrzałam pierwsze rady naszej PPD
    dziendobry.tvn.pl/video/pierwsze-rady-perfekcyjnej-pani-domu,109,newest,34747.html
    i jakieś to moim zdaniem sztywne i wymuszone...no, ale może się rozkręci.
  • budzik11 28.02.12, 19:41
    real.dorka napisała:

    > Nawet nie wiadomo czy polewka będzie,

    będzie będzie! Jak słyszę w zajawce "największym sprzymierzeńcem w kuchni jest CHLOR" to już się śmieję big_grin
  • poziomka001 28.02.12, 23:20

    Obejrzałam uncertain nie było polewki, raczej totalna żenada. Nie rozumiem po co robić program z poradami które już były wałkowane przez dobrych kilka lat, tyle że w innej wersji językowej. No i MR jak dla mnie sztuczna do bólu.
  • kate302 29.02.12, 07:14
    no beznadzieja, po prostu scenariusz identyczny jak w oryginalnym programie, nawet scenka z ojcem odwiedzającym jedną z uczestniczek po latch taki sam. ŻENADA....
    --
    dążę do doskonałości w miarę możliwości...
  • patsy79 29.02.12, 07:54
    zaczęłam oglądać ale "zmuliło" mnie uncertain
  • pamana 29.02.12, 08:30
    PPD piękna kobieta. I można oglądac program dla niej i jej stylizacji i fantastycznych włosów. big_grin

    Program sztuczny i po raz kolejny nie rozumiem dlaczego odgrzewa sie kotlety sprzed 5-10 lat z USA.
    "Fajne" zderzenie PPD pięknej wykształconej,bogatej i 28 letniej sierotki z 4 dzieci,odrostem i mężem z wybrakowanym usmiechem.
    Zamiast tej roomby przydałyby się im inne rzeczy.
    Znam przypadki żyjące w kurzu,stert prania i walizki nie rozpakowanej przez miesiąc leżącej na środku przedpokoju ale taki bałagan ?Szok.

    Program emitowany bedzie na tvn style w nd o 10.30 ,zdaje się więc ogladalności nie wróżę.
    p.
  • budzik11 29.02.12, 09:19
    E, była polewka smile Ja lubię oglądać cudzy bałagan, zwłaszcza rodzimy. Poza tym rozbawiła mnie pani odkurzająca podłogę małą szczotką od odkurzacza (nikt jej nie powiedział, że do dużych powierzchni używa się dużej?). Szczerze rozczuliła mnie rodzina z Białegostoku, zwłaszcza ich "zaśpiew", mąż bez zęba - oni byli fajni, autentyczni. Totalnie rozwaliła mnie indolencja drugiej pani, nie wiem, jak można sprzątać 3 godziny kibelek metr na metr wyposażony w sedes i umywalkę, o reszcie nie wspomnę - mnie aż boli patrzenie na takie rozmymłanie.
    Co do prowadzącej - nie wiem, czy jej kazali czy taka jest - ale jej serdeczność jest niekompatybilna z polską kulturą, drażniło mnie to obejmowanie, trzymanie za kolana i całowanie.
    Co do rad - to o chlorze już pisałam. Nie znałam sposobu na odświeżanie materaca przy pomocy wilgotnego prześcieradła i trzepaczki. Reszta - nic nowego.
    Ale będę oglądać z pewnością - mnie bawią psie kupy walające się po cudzym dywanie wink
  • maria10344 29.02.12, 10:04
    Też zaczęłam oglądać i jednostajność mnie znużła.
    Pani prowadząca byłaby świetna w innym programie.Piękna i elegancka.
    Zestawiania takiej kobiety na dodatek ubranej przesadnie elegancko jak na ten program z nieradzącą sobie matką 4 dzieci i niewydolnym mężem wydaje mi się nie na miejscu.
    Antea mimo,że równie piękna nie raziła tak w swoim programie.
    Do poprawki.
  • budzik11 29.02.12, 10:24
    maria10344 napisała:

    > Pani prowadząca byłaby świetna w innym programie.Piękna i elegancka.

    Ej no, ale nie przesadzajmy, mieli jakiegoś kocmołucha wziąć, żeby nie raziło? To, że ktoś jest piękny i elegancki nie powinno go dyskwalifikować jako prowadzącą program o prowadzeniu domu, nie bądźmy niesprawiedliwe. Pewnie, że większość pań domu tak nie wygląda, ale w końcu tytuł zobowiązuje, nie? Ta jest PERFEKCYJNA, a nie zwykła wink
  • maria10344 29.02.12, 12:11
    Nikt nie mówi,że pani prowadząca powinna być kocmołuchem.Powinna być bardziej stonowana w tych warunkach w jakie ją wsadzono.Zawinił producent i ktoś odpowiadający za wystrój.
  • real.dorka 29.02.12, 11:00
    No i moim zdaniem była polewka smile ta kupa na dywanie...zaczynam rozumieć dlaczego ludzie nie sprzątają po psach, skoro niektórym nie przeszkadzają psie kupy na własnym dywanie, trudno żeby na chodniku przeszkadzały...
  • dorada9999 29.02.12, 11:23
    Ja czasem myślę, że te wszystkie syfy w programach o sprzątaniu, to są celowo preparowane (w celu większej oglądalności? poprawy samopoczucia oglądających, ze nie takie z nich brudasy?).
    Jako pani domu nie kwalifikuję się nawet jako wystarczająco dobra, ale ta psia kupa wprawiła mnie w osłupienie i nie wyobrażam sobie, żeby jakiekolwiek pomieszczenie zagruzować w sposób uniemożliwiający przejście.
  • autumna 29.02.12, 11:22
    Porady chętnie pooglądam, bo amerykańskiej wersji nie widziałam.
    Ale pouczanie rodziny, której nie stać na dentystę, przez wypindrzoną laskę mieszkającą w wypasionej willi jest dla mnie strasznie smutne i nietaktowne. Ciekawe, czy byłaby taką PPD, pracując na kasie w Biedronce.
    Moim zdaniem wersja nieprzystająca do polskich realiów. Jasne, że nie powinien być kocmołuch, ale mamy tu zbyt ostentacyjną zamożność prowadzącej. Przydałaby się osoba bardziej "swojska".

    --
    Własnymy ręcyma
    -------
    - Gdzie masz tę karteczkę z listą rzeczy do zrobienia?
    - Nie było tam już gdzie zapisywać, i wyrzuciłem...
  • budzik11 29.02.12, 11:34
    autumna napisała:

    > Ale pouczanie rodziny, której nie stać na dentystę, przez wypindrzoną laskę m
    > ieszkającą w wypasionej willi jest dla mnie strasznie smutne i nietaktowne. Cie
    > kawe, czy byłaby taką PPD, pracując na kasie w Biedronce.

    Pieniądze nie mają znaczenia jeśli chodzi o dbałość o otoczenie. Można być milionerem i żyć w chlewie (ew. wynająć sprzątaczkę jeśli komuś przeszkadza, ale są tacy, którym nie przeszkadza) albo biedakiem żyjącym schludnie i czysto. Moja osobista babcia była naprawdę biedna, nie miała nawet w domu bieżącej wody, ale miała w domu błysk taki, którego ja nigdy mieć nie będę. Nawet wychodek (oczywiście nie miała łazienki) miała wypucowany na błysk, z dywaniczkiem, oklejony wewnątrz tapetą i z muszlą klozetową, żeby nie siadać na deskach - naprawdę ta wygódka była o wiele bardziej zachęcająca, czysta i pachnąca od łazienki "z wygodami" w niejednym domu. Nie trzeba być bogatym, żeby lubić porządek. To, że ktoś może nie ma na dentystę nie usprawiedliwia psiej kupy na dywanie w dziecięcym pokoju, naprawdę.
  • budzik11 29.02.12, 11:35
    budzik11 napisała:

    > z muszlą klozetową,

    z DESKĄ nie z muszlą.
  • kalowiec 29.02.12, 11:58
    i to się potwierdza, zerknąłem na to przygotowało iti dla swoich widzów, i po prostu żenada (w sumie tego można było się spodziewać) zastanawiam się tylko ile płacą takim uczestniczkom? ile trzeba zapłacić żeby pozbyć się wsydu? żeby epatować iluś tam ludzi swoim syfem, brudem, bałaganiarstwem, zwykłym pieprzonym lenistwem???? nie wiem, być może znajomi tych pań żyją w równie podobnym brudzie i dla nich będa bohaterkami, cool i w ogóle ale ja bym z takimi osobami nie chciał mieć nic wspólnego. Z drugiej strony wiem że obraz nie był przesadzony, tak wyglądają polskie mieszkania, parę lat temu odwiedzajac mieszkania w celu ewentualnego zakupu widziałem podobne obrazki, strach było iść dalej niż przedpokój. I w sumie ludzie też bez wstydu aby zaprszać potencjalnych kupujących do chlewu albo borsuczych nor, ale to jest Polska właśnie uncertain
  • jagoda85 13.04.12, 18:22
    Nie można generalizować. Ja się z takim brudem, i bałaganem w Polsce nie spotykam. Natomiast w sterylnej Szwecji tak, takiego brudu i bałaganu nigdzie nie widziałam, i to u zamożnych ludzi.
    --
    Jestem jak trzcina, zawsze wracam do pionu.
  • autumna 29.02.12, 12:22
    > Pieniądze nie mają znaczenia jeśli chodzi o dbałość o otoczenie.

    Co do tego nie mam wątpliwości. Krytykuję wyłącznie dobór prowadzącej, tworzący klimat programu w stylu "dobra bogata pani krzewi wiedzę o higienie wśród biednych chłopów pańszczyźnianych".

    --
    Własnymy ręcyma
    -------
    - Gdzie masz tę karteczkę z listą rzeczy do zrobienia?
    - Nie było tam już gdzie zapisywać, i wyrzuciłem...
  • budzik11 29.02.12, 14:02
    autumna napisała:

    Krytykuję wyłącznie dobór prowadzącej, tworzący
    > klimat programu w stylu "dobra bogata pani krzewi wiedzę o higienie wśród bied
    > nych chłopów pańszczyźnianych".
    >

    No ale w sumie... taka jest rzeczywistość, a nie tylko "klimat". No nie ma co się oszukiwać, pani R. reprezentuje wyższą klasę, uczestnicy niższą. Żaden wstyd, tak ten świat jest urządzony, czy ja wiem, czy to wina programu, że "pani" zawitała pod strzechy? Uczestnikół chyba nikt nie zmuszał, to są ochotnicy.
  • polikarpia 29.02.12, 14:29
    Wychodzi na to, że PPD nie powinna być młoda, ładna. I powinna mieszkać skromniejwink Przyznam, że jak dla mnie to jeszcze mogłaby być przy kościwink Mało oglądam TV, wczo zerkałam, bo była o tym mowa na forum. Jeśli trafię przypadkiem to może obejrzę, ale A. Turner też nie oglądałam. Wolę nasze forumsmile Porada z trzepaniem materaca dla mnie całkiem nowa. Ponadto miłe wrażenie zrobili na mnie młodzi ludzie z Białegostoku. Ciepła rodzina - czwórka dzieciaczków. Mama jeszcze studiuje, tata zapracowany. I przepraszam, ale padły tu słowa o niewydolności tej rodziny...no nie mogę się z tym zgodzić. Skąd ta wiedza? To bardzo krzywdzące...Bałagan mieli okrutny, ale mam nadzieję, że z PPD posprzątali na dłużej. Przepraszam, ale to zboczenie zawodowe: jestem socjologiem. Znam domy, w których było brudno /eufemizm/ ponieważ nikt nie nauczył mieszkańców jak się sprząta. Trudno w to uwierzyć, prawda? Wystarczyły chęci, kilka lekcji i...poooszłosmile Ku dobremu.
  • anna.kwiatek 29.02.12, 14:36
    dla mnie żenada, na półce, prosto ze sklepu, w ogóle jak na sprząteczkę to nie wyglądała, ciekawe kto jej chatę sprzata? pewnie jakieś rosjanki czy inne ukrainki, wszystko sztuczne i jak zwykle chamska kalka tefałenu
  • autumna 29.02.12, 15:26
    > Wychodzi na to, że PPD nie powinna być młoda, ładna. I powinna mieszkać skromniejwink

    A wiesz, to nawet chyba nie to.
    W jednej ze scenek z poradami PPD ściera blaty kuchenne w eleganckiej żółtej kiecce. Ja w prawie identycznej ślub cywilny brałam, a tu robi za strój do sprzątania. Tu po prostu coś nie trybi, wyczuwa się sztuczność, niestosowność pewnych sytuacji.

    --
    Własnymy ręcyma
    -------
    - Gdzie masz tę karteczkę z listą rzeczy do zrobienia?
    - Nie było tam już gdzie zapisywać, i wyrzuciłem...
  • imadzi 29.02.12, 20:09
    O ludu, no taka przecież jest koncepcja programu... Ona - wróżka (np. różdżka, blask, gwiazdki kiczowate)- dobra, piękna, bogata, mądra, a uczestniczka - kopciuszek, który może być królewną. A wszystko przecież z przymrużeniem oka, nawet narrator pewne kwestie wygłasza z lekką ironią.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3zbmh0dksu2n9.png
  • iwoniaw 05.03.12, 18:04
    Cytatimadzi napisała:

    > O ludu, no taka przecież jest koncepcja programu... Ona - wróżka (np. różdżka,
    > blask, gwiazdki kiczowate)- dobra, piękna, bogata, mądra, a uczestniczka - kopc
    > iuszek, który może być królewną.


    Nie wiem naprawdę, gdzie Wy widzicie mniejszy dystans w wersji brytyjskiej, gdzie Anthea polerowała brylanty w swoim pałacu, a domy uczestniczek były... no, nie lepsze niż w polskiej wersji - z odchodami zwierząt po kątach włącznie.
    To taka konwencja, Małgorzata Rozenek dobrze się w nią wpisuje - a że nie każdego tego typu programy wciągają, to inna sprawa.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • ja.babcia 29.02.12, 23:58
    "Porada z trzepaniem materaca dla mnie całkiem nowa"

    Co wy z tym trzepaniem materaca? Znam to od dziecka, a jestem po 60-tce
  • maria10344 01.03.12, 00:13
    Kiedyś tak odświeżało się meble tapicerowane i funkcjonowały przez dziesięciolecia.
    Prześcieradło winno być namoczone porządnie w wodzie z octem.Oprócz innych zalet jest jeszcze taka,że ożywia kolor tapicerki.
    No i jeszcze,jeżeli to będzie materac to trzeba to powtórzyć z drugiej strony,a przy kanapach być przygotowanym na kurz pod meblem.Moja mama rozścielała tam też jakąś płachtę.łŁatwiej było sprzątać.
  • jagoda85 13.04.12, 18:27
    Moja śp. teściowa tak odkurzała wersalki. Odkurzaczem nie daj Boży było ruszyć.
    --
    Jestem jak trzcina, zawsze wracam do pionu.
  • emwu55 29.02.12, 14:52
    O i tu się zgodzę pieniądze nie mają znaczenia przy dbaniu o czystość. Wyszorować można wszystko zwykłą wodą liczy się tylko konsekwencja w dzialaniu, odkładnie na właściwe miejsce i pilnowanie porządku na bieżąco a nie od święta. Garderoba i menelskie towarzystwo 6-osobowej rodzinki - bez słów. Wygrany robot do sprzątania tam nie pomoże. I w te nibystudia też nie wierzę.
  • irenazu 29.02.12, 17:51
    A ja pamiętam, że maja mama tak właśnie odkurzała tapczan. No ale to było ok. 50 lat temu i odkurzacze były wtedy czymś nieosiągalnym. Przynajmniej w kręgu moich rodziców.
  • budzik11 29.02.12, 19:12
    To samo przyszło mi do głowy, bo ja materace odkurzam odkurzaczem, ale potem pomyślałam, że chyba jednak żaden zwykły (nie piorący) odkurzacz nie wyciągnie syfu tak jak porządne walnięcie trzepaczką. Ale nie sprawdzałam, nie mam na razie trzepaczki.
  • pamana 29.02.12, 20:10
    A czemu w studia nie wierzysz ?
  • emwu55 01.03.12, 09:07
    a nie wierzę bo raczej studentki niezależnie od tego czy wieczorowe czy dzienne czy zaoczne to chyba mam wrażenie, że inaczej się zachowują, wysławiają, moze niekoniecznie w domu maja błysk ale do takiego syfu nie dopuszczają. Takie mam wrażenie. Może i się mylę wolno mi wprawdzie.
  • f.l.y 01.03.12, 10:41
    ze starych dobrych czasów jest też sposób na trzepanie dywanów na śniegu (efekt podobny jak z tym prześcieradłem na materacu)

    bardzo często tak robiliśmy u nas w domu do dobrych lat 90-tych

    program brytyjski był jakiś taki naturalny, polski jest przerysowany - z resztą, każde powtarzane programy nie są już takie, jak pierwowzory..

    Pani R. jest piękną kobietą, ale jakąś taką sztuczną panią domu.. nie pasuje mi do tej roli...
  • pieskuba 01.03.12, 13:56
    Ale piękna jest, to fakt. Anthea też jest piękna, ale nie aż tak, i wydawała się bardziej bezpośrednia. Poza tym - ten brytyjski bałagan wydawał mi się jakiś abstrakcyjny, filmowy, wymyślony, polski mnie nie wiedzieć czemu przeraził. Kupka, znaczy.
    --
    www.inpersona.pl
    kuchniapsakuby.blox.pl/
    www.gwiazdanadziei.pl/pomoc_tomek
  • truscaveczka 14.05.12, 12:55
    Anthea była swojsko-ładna, a nie posągowa smile
    --
    Kobieta może poczuć się szczęśliwa, błyszczeć i emanować zadowoleniem nawet wtedy, gdy żaden mężczyzna nie umieścił niedawno swojej wtyczki A w jej gniazdku B. /by Nessie-jp/
  • autumna 01.03.12, 13:02
    > a nie wierzę bo raczej studentki niezależnie od tego czy wieczorowe czy dzienne
    > czy zaoczne to chyba mam wrażenie, że inaczej się zachowują

    Oj, naiwna, naiwna. Niestety, na studia obecnie trafiają osoby, które kiedyś zakończyłyby "karierę" na zawodówce. Informacje z pierwszej ręki - wykładowców znam jak mrówków smile

    --
    Własnymy ręcyma
    -------
    - Gdzie masz tę karteczkę z listą rzeczy do zrobienia?
    - Nie było tam już gdzie zapisywać, i wyrzuciłem...
  • pearlinee 06.03.12, 09:21
    emwu55 napisała:

    > a nie wierzę bo raczej studentki niezależnie od tego czy wieczorowe czy dzienne
    > czy zaoczne to chyba mam wrażenie, że inaczej się zachowują, wysławiają, moze
    > niekoniecznie w domu maja błysk ale do takiego syfu nie dopuszczają. Takie mam
    > wrażenie. Może i się mylę wolno mi wprawdzie.

    Nie byłaś nigdy w akademiku? smile Są wyjątki na pewno, ale ja na studiach w akademikach widziałam takie pokoje, że nawet antea by powiedziała, że nie podoła smile


    --
    mamanawywrotkach.blog.onet.pl/
  • budzik11 10.03.12, 08:48
    > emwu55 napisała:
    >
    > > a nie wierzę bo raczej studentki niezależnie od tego czy wieczorowe czy d
    > zienne
    > > czy zaoczne (...) do takiego syfu nie dopuszczają.

    Hahaha, dobre big_grin Moja promotorka, pani profesor (więc daleko wyżej niż studentka!) nie wiem, co miała w domu, ale raz się "pochwaliła" że musiała sobie zrobić kawę w słoiku bo nie miała czystego kubka.
  • maria10344 16.03.12, 11:14
    Drogi Budziku.
    Bardzo często naukowcy,uczeni i innej maści wielcy,tak pochłonięci są nauką i właśnie tymi wielkimi sprawami,że nie przywiązują wagi do otoczenie.
    A z przeciwnej strony znałam wiele pustych bezmózgowych,co jak otworzyli otwór gębowy,to od ich "mądrości' można było dostać szału,których jedyną zaletą było właśnie pucowanie mieszkania i całego otoczenia.
    Wczoraj właśnie u Ewy Drzyzgi były takie lubujące się w czystościowiści .
    Ja bym przy takich osobniczkach dostała fiksum dyrdum.
  • hela6 16.03.12, 11:57
    Hm, miałam takich sąsiadów.
    Z domu wynieśli zamiłowanie do porządku i to dobrze, ale więcej pozytywów nie mieli.
    Nie uwierzycie ale w wyszlifowanym na błysk choć skromnym mieszkanku przystrojonym obrazkami "trójwymiarowymi" z bazaru przesiadywali w samej bieliźnie z wielkiego szacunku do odzieży. W oczywiście czyściuteńkich gaciach otwierali drzwi pukającym. Za to wyjście z mieszkania za próg to obowiązkowo futro, szpilki, perły, pełny makijaż, wiadro lakieru na włosach i mąż pod rękę. Choćby i po siatkę ziemniaków albo najdalej do przychodni.
    To było całe ich życie. Prostych rencistów.
    Nie zauważyłam w ich malutkim mieszkaniu choćby jednej zagubionej książki czy choćby gazety. Cały dzień czuwali przed telewizorem. Czystym jak łza.
    Tak, przyjęli mnie w bieliźnie.

    Tak że różne są zboczenia.
  • dziewczynawitryna 09.03.12, 20:58
    Błagam cię... Masami przewalały się przez moje biuro takie studentki, że... No, szkoda słów. Najwyraźniej nie miałaś do czynienia z dzisiejszą młodzieżą studiującą. Dziś do tego nawet czytać nie trzeba zbytnio umieć.
    --
    "...takie widzi świata koło, jakie tępymi zakreśla oczy."
  • qamyczeq 29.02.12, 22:04
    emwu55 napisała:

    >. ... menelskie towarzystwo 6-osobowej rodzinki - bez słów<

    Menelskie...? - skąd taki wniosek. Chyba przesadzasz.

    > I w te nibystudia też nie wierzę <

    A ja wierzę. A Ty dlaczego nie?
  • agatha_christie_0 01.03.12, 07:41
    a gdzie oglądałyście wersję amerykańską PPD, na którą się powołujecie? bo ja widziałm tylko brytyjską
  • charlottea 03.03.12, 20:57
    Namierzyła któraś z Was może powtórkę?
  • hela6 16.03.12, 07:32
    Oglądnęłam - sympatyczny program w swojskich warnkach.
    Co do obnoszenia się po TV z własnym brudem to mam wrażenie że to miała być ostatnia deska terapii. Mam nadzieje że ostatecznie rozwiąże problem tych rodzin.
  • antytalentka 18.03.12, 10:32
    Dzisiaj o 10.45 TVN Style.
  • gazetowy.mail 18.03.12, 10:54
    Napisali, że 1 odcinek a to już drugi
  • budzik11 13.04.12, 12:39
    Ja pierniczę! Oglądam właśnie powtórkę ostatniego odcinka i... to jest jakaś porażka. Abstrahując od samej prowadzącej, to to jest jeden wielki blok reklamowy! W angielskiej wersji nie kojarzę "lokowania produktu" a tu - ciągle - a to Domestos, a to Foxy, a to Ikea, a to Biały Jeleń a to coś tam. W dodatku BARDZO "subtelnie". Żenada.
  • robitussin 13.04.12, 12:42
    Też to oglądam - pierwszy raz w polskiej wersji. Dla mnie porażka.
    Nie ma porównania do oryginału.
    --
    R.
  • ofelia1982 14.04.12, 19:28
    Ja dziś oglądałam trzeci odcinek i jestem zażenowana product placementem. Wymiękłam jak MR pokazywała jak zwykłym mleczkiem do czyszczenia myć blachę do pieczenia (!) i jak myc kieliszki płynem do mycia naczyń! Super rady, no nie?
    Poza tym uważam, że Pani Rozenek kompletnie nie pasuje do roli pani sprzątającej, robiąc to w sukienkach La Manii...no sorry, coś tu nie pasi.
  • autumna 16.04.12, 08:12
    Taka metoda ostatnio była podana na przypalone żelazko. Na naszym forum wymienione jako porażka:

    forum.gazeta.pl/forum/w,49213,71877906,133319549,Re_Bledy_ktore_popelnic_nalezy.html?wv.x=2
    --
    Własnymy ręcyma
    Własnom głowom
  • antytalentka 16.04.12, 08:18
    Czy też zauważyłyście, że ostatni odcinek był dość niesprawiedliwy jeśli chodzi o traktowanie kobiet? Odniosłam wrażenie, że ta "niewierząca w siebie" jest co chwilę ściskana przez panią Rozenek, a ta druga po prostu stanowi tło. Nie to, żebym miała jakieś parcie na kibicowanie w tego typu programachwink ,ale wczoraj mnie to jakoś znacząco uderzyło.
    W sumie jakbym nie umiała rozpakować kartonowego pudła, albo nie umiałabym chociaż zobaczyć co w nim jest, to może też popadłabym w głęboką depresję na temat własnej osobowości?wink
  • budzik11 16.04.12, 10:49
    antytalentka napisała:

    > W sumie jakbym nie umiała rozpakować kartonowego pudła, albo nie umiałabym choc
    > iaż zobaczyć co w nim jest, to może też popadłabym w głęboką depresję na temat
    > własnej osobowości?wink

    A pani lek przed serwetkami? No zabierała się do tego jakby miała co najmniej amputować własnemu dziecku nogę przy pomocy tasaka. Ja też nie lubię takich rzeczy, ale bez przesady, powtarzać sobie mantrę, że ją serwetka nie pokona?
  • kotka.szrotka 16.04.12, 10:44
    W końcu obejrzałam i podoba mi się i to bardzo. To format telewizyjny w końcu i nie może odbiegać od wzoru. Cifom itp. też się nie dziwię bo to realne pieniądze. Niczego innego nie oczekiwałam. A sama Małgorzata Rozenek jest bardzo ładna, bardzo zadbana, fajnie ubrana, ma fajny głos i jest niegłupia. Całkiem nieźle znalazła się w tej roli i idealnie wpasowała się bycie polską Antheą Turner. Nie widzę ani sztuczności ani specjalnego pozerstwa, jest dokładnie taka jak pierwowzór. Forów z poradami i mądrościami porządkowymi są tysiące a mi dużo przyjemniej jest zrobić sobie kawę i popatrzeć na ładne wnętrza w TV. Poza tym podziwiam panią Rozenek za jej niełatwe wybory życiowe i otwarte mówienie o tym.
  • hela6 16.04.12, 10:55
    Siłą pierwowzoru było to że pokazywała możność przeżycia w czystości bez wydawania sporej kwoty w sklepie chemicznym. Pewnie że czasem przeginała z majtkami na nosie ale ogólnie dawała sposób. Nasza wersja to czysta żywa reklama.
    W ogóle większość polskich produkcji to głównie reklama.
    Mdli.
  • kotka.szrotka 16.04.12, 11:26
    To prawda, że u nas tylko reklama na każdym kroku, choć chyba to wolę niż zakryte pończochą marki samochodu gdy z daleka widać, że audi to audi itp. Ale np. w angielskiej wersji ciągle słyszałam o preparowaniu cudownych środków do czyszczenia z kwasem bornym i innymi jakimiś dla mnie nieosiągalnymi cudami i to też beznadziejne było. Teraz odkryłam i wielbię chemię niemiecką i jakoś niewrażliwa jestem na te reklamy. Taki układ i tyle.
  • robitussin 16.04.12, 11:51
    hela6 napisała:

    > Siłą pierwowzoru było to że pokazywała możność przeżycia w czystości bez wydawa
    > nia sporej kwoty w sklepie chemicznym. Pewnie że czasem przeginała z majtkami
    > na nosie ale ogólnie dawała sposób. Nasza wersja to czysta żywa reklama.
    > W ogóle większość polskich produkcji to głównie reklama.
    > Mdli.

    Moja 14-latka, która podpatrywała i przysłuchiwała się kątem oka z kuchni, weszła w którymś momencie do salonu i zadała mi pytanie "mamo, czy naprawdę nie ma większego chłamu do oglądania?? przecież to jakaś masakra".
    No cóż - dzieci są czasem mądrzejsze od rodziców wink

    Jedyne, co mi się podoba, to wnętrza domu Rozenkowej. O ile to jest faktycznie jej dom, a nie studio stworzone celowo do tego programu.
    --
    R.
  • hela6 16.04.12, 12:00
    Twoja córka ma rację.
    Oglądam ten program dla scen zapełniania worków i ciągle myślę czemu nie ma programu całodobowego w TV gdzie pokazują jak ludzie bez mrugnięcia okiem rozstają się z przydasiami całego życia big_grin Mnie to by wystarczyło absolutnie.
  • budzik11 16.04.12, 14:46
    Bo są za to programy całodobowe, które ci wciskają rzeczy, których potrzebujesz, ale jeszcze o tym nie wiesz - żebyś miała więcej RZECZY wink A każda jest najlepsza i niezastąpiona.
  • hela6 13.05.12, 19:33
    Ale jak by mnie nauczyli wyrzucać to pewnie więcej bym kupiła big_grin
  • budzik11 13.05.12, 11:28
    No osłabia mnie ta polska PPD. Najbardziej bezczelny product placement jaki widziałam, cały ten program jest wielkim blokiem reklamowym, aż się odechciewa oglądania. To samo zresztą stało się z "Mają w ogrodzie" uncertain
  • kelle1986 13.05.12, 21:55
    A mnie się podoba ten program, nawet ten product placement mi nie przeszkadza. Motywuje mnie do sprzątaniawink
  • hela6 14.05.12, 16:05
    Super mega nieogarnięty pierdzielnik ludziska mają w domu, że się tak posłużę słownictwem z programu big_grin
  • lilyrush 20.05.12, 11:37
    rozwaliło mnie zupełnie dzisiejsze czyszczenia brylantów ......zapewne uczestniczki maja co najmniej ze 2 pudełka takich, kazda
  • hela6 20.05.12, 13:09
    Jadźka od Alutki też gdzieś musiała się tej trudnej sztuki nauczyć, czyż nie?
  • alikate 20.05.12, 13:26
    Ja mam taki obrazek, nie wiem jak tu wkleić, z napisem:
    Czysty dom oznaką zmarnowanego czasu big_grin
  • martaformat 20.05.12, 16:39
    Lepiej w tym czasie posprzątać...
  • f.l.y 20.05.12, 20:51
    pierwszy odcinek wydał mi się sztucznie sztywny...

    dzisiaj zakończyła się pierwsza edycja - jestem na tak, spodobał mi się ten program i chyba muszę przyznać szczerze, podoba mi się, że mogę pozaglądać ludziom do domów smile
  • elfia4 20.05.12, 21:42
    f.l.y napisała:

    > pierwszy odcinek wydał mi się sztucznie sztywny...
    >
    > dzisiaj zakończyła się pierwsza edycja - jestem na tak, spodobał mi się ten pro
    > gram i chyba muszę przyznać szczerze, podoba mi się, że mogę pozaglądać ludziom
    > do domów smile
    Nie tylko do domów, ale na dno szafy z ubraniami, w stos dokumentów leżących w szafce i do zlewu pełnego naczyń. Dobry punkt obserwacyjnywink
    Mnie się ten program też coraz bardziej podoba, a podchodziłam sceptycznie po komentarzach dot. pierwszego odcinka.
  • hela6 20.05.12, 21:40
    alikate napisała:

    > Ja mam taki obrazek, nie wiem jak tu wkleić, z napisem:
    > Czysty dom oznaką zmarnowanego czasu big_grin

    O nie, mogę mieć i zwykle mam straszny bałagan ale czysty. Bez kurzy i brudu.
  • alikate 20.05.12, 21:52
    hela6 napisała:

    "O nie, mogę mieć i zwykle mam straszny bałagan ale czysty. Bez kurzy i brudu."

    To jest chyba amerykańska "reklama" i została przetłumaczona, jako, czysty, ale myślę, że chodzi o wysprzątany dom.
  • iwoniaw 21.05.12, 16:16
    Jeśli ktoś odkurza/myje powierzchnie, to usuwa z nich przedmioty. Inaczej się po prostu nie da. Jeśli ktoś ma bałagan, to niemożliwym jest, by dopiero co wszystko wypucował. Jeśli nieposkładane rzeczy leżą porozwalane przez x dni, to się kurzą i brudzą.

    Więc albo ktoś ma bałagan i brudno, albo ma czysto i kokieteryjnie nazywa bałaganem książkę wyjętą z biblioteczki i leżącą na kanapie oraz jeden kubek z pitą właśnie herbatą.

    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • hela6 21.05.12, 22:47
    Nie musisz big_grin
  • alikate 22.05.12, 10:58
    iwoniaw napisała:


    "Więc albo ktoś ma bałagan i brudno, albo ma czysto i kokieteryjnie nazywa
    bałaganem książkę wyjętą z biblioteczki i leżącą na kanapie oraz jeden kubek z pitą
    właśnie herbatą."

    Bałagan i brud to są dwa różne pojęcia. Możesz, np w na czystym dywanie, mieć porozkładane czasopisma, albo książki, albo na czystym blacie biurka może leżeć tabliczka czekolady.
    Codzienne latanie ze ścierką i ciągłe odkładanie przedmiotów na swoje miejsce, może w końcu doprowadzić do szaleństwa nas samych i domownikówsmile

  • budzik11 22.05.12, 12:01
    alikate napisała:

    Możesz, np w na czystym dywanie, mieć
    > porozkładane czasopisma, albo książki, albo na czystym blacie biurka może leże
    > ć tabliczka czekolady.

    No ale to nie jest bałagan, błagam cię! Tabliczkę czekolady nazywasz bałaganem?
  • alikate 22.05.12, 12:08
    budzik11 napisała:
    " Tabliczkę czekolady nazywasz bałaganem?"

    Tabliczkę, niesmile Ale, jeśli ktoś jest pedantem, to, jego zdaniem, miejsce czekolady nie jest na blacie biurka, przez np kilka dni.
    To tylko przykład. No może trochę chybionysmile Ale chodziło mi, o pokazanie różnicy w pojęciach brud i bałagan.
  • robitussin 22.05.12, 13:12
    Ja wiem o co Wam chodzi smile Mój mąż ma to u siebie w modelarni. Bałagan (nieład inaczej) jak ta lala - tu czasopisma w różnorodnych stosikach, tam pudła z modelami, tu jakieś kartony nierozpakowane z "czymśtam", a jeszcze dalej książki leżące bez ładu i składu na podłodze. Ale zero kurzu, śmieci, paprochów, plam na podłodze czy meblach. I nawet okna umyte smile
    Da się sprzątać do czysta w bałaganie i nawet ten bałagan pozostawić w stanie nienaruszonym wink Zresztą nie daj Boże coś bym przestawiła, to by się nie odnalazł przez tydzień wink
    --
    R.
  • anu_anu 22.05.12, 13:33
    Może być bałagan i czysto a może być brudno i porządek.
    Brudno i porządek widziałam raz: wszystko leżało na swoim miejscu, nie było ubrań na krześle, ani porozrzucanych butów w przedpokoju, nawet na stole stał wazon ze sztucznymi kwiatami. I wszystko, ale to absolutnie wszystko było powleczone równomierną warstwą kurzu/brudu. W mieszkaniu tym mieszkał samotny pan, zresztą bardzo chory.
    A czysto i bałagan miewam również u siebie. Mieszkanie jest czyste, nie hoduję nowego życia na pożywce z resztek jedzenia, nie zbieram brudnych naczyń, poduszki na kanapie są często prane, kurze ścierane, mieszkanie jest odkurzone etc. etc. Ale sportowe buty mojego męża można znaleźć wszędzie (poza właściwym miejscem służącym do ich przechowywania), podobnie zawsze można natknąć się na ręcznik wiszący na klamce w salonie (wrócił z basenu i po co iść na strych, lepiej suszyć w mieszkaniu, nie?). Okularki z basenu najlepiej trzymać na półce z książkami (tak z przodu, łącznie ze swoimi lekarstwami i setką innych drobiazgów rowerowych, które absolutnie MUSZĄ być na wierzchu). I jak się na to wszystko spojrzy - to widzimy bałagan. A jest czysto. Dopiero jak się wydrę - to całość wraca do jako-takiego porządku...
    --
    Bądź sobą. I tak nie możesz być nikim innym...
  • hela6 22.05.12, 14:14
    Brud i porządek często bywa w mieszkaniach starszych niedowidzących osób.

    A w dyskusji warto też zaznaczyć że są różne poziomy czystości i różne poziomy bałaganu.
    Czystość w bałaganie da się utrzymać ale sporym wysiłkiem i systematycznością sprzątania. Warunków sterylnych zapewne nie da się utrzymać żadnym wysiłkiem.

  • dzedlajga 24.07.12, 23:53
    Ale do czego Ci są potrzebne warunki sterylne w domu? Operacje na otwartym sercu będziesz przeprowadzać?


    --
    http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=92664fcbd3ceaa306.png
    człowiek byłby dużo mądrzejszy, gdyby jako dziecko nie dał sobie wmówić, że jest głupi
  • hela6 25.07.12, 11:21
    A czy ja gdzieś napisałam ze potrzebuję?
  • dzedlajga 25.07.12, 13:01
    w sumie nie. Ale napisałaś, że sterylnych warunków w bałaganie utrzymać się nie da.

    Ty stwierdziłaś fakt, a ja sobie dośpiewałam... Widać jeszcze ciągle czytam między wierszami - próbuję się tego oduczyć, bo z takiego domyślania się co kto chciał powiedzieć mówiąc to co powiedział, same kłopoty i nieporozumienia.



    --
    http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=92664fcbd3ceaa306.png
    człowiek byłby dużo mądrzejszy, gdyby jako dziecko nie dał sobie wmówić, że jest głupi
  • robitussin 22.05.12, 17:43
    > Dopiero jak się wydrę - to całość wrac
    > a do jako-takiego porządku...

    Ale masz fajnie. Ja ja się wydrę, to usłyszę tylko, że jestem zrzęda i że JEMU milion pińcet książek rozłożonych na podłodze w WC nie przeszkadza. Najgorzej, że młoda sprawnie przejęła taką samą argumentację i zostaję sama na polu walki. Zostało mi tylko młodsze dziecię, które JESZCZE słucha.
    --
    R.
  • budzik11 24.07.12, 14:25
    Wielka ściema wink
    m.plotek.pl/plotek/1,105228,12164924,TVN_wkreca_widzow__Dom_Perfekcyjnej_Pani_Domu_NIE.html
  • hela6 25.07.12, 09:12
    Jakoś tak nie czuje się oszukana smile
  • raszefka 25.07.12, 20:28
    Ale to już było... gdzieś, kiedyś, nie pamiętam, niemniej nie jestem zaskoczona.
  • dzedlajga 25.07.12, 20:57
    Wkręcanie to by było, gdyby mówili, że to dom pani Rozenek. Jeśli zawsze była mowa, że to dom perfekcyjnej pani domu, to widz/czytelnik sam się wkręcił nieco nadinterpretując to co widzi/słyszy.

    Przecież PPD to postać - można powiedzieć - fikcyjna, stworzona na potrzeby programu. A że odgrywa tę rolę pani Rozenek... nie ma to nic do rzeczy.

    --
    człowiek byłby dużo mądrzejszy, gdyby jako dziecko nie dał sobie wmówić, że jest głupi
  • budzik11 26.07.12, 09:56
    Nie no, ja to rozumiem, ale po co ta ściema, że to jej dom (nawet jeśli w danym momencie występuje nie jako p. Rozenek a jako Perfekcyjna Pani Domu), że robi przetwory i daje słoiczek dziennikarce? Serio zrobiła te przetwory?
  • poziomka001 26.07.12, 13:31
    podobno serio sama zrobiła, ale kto wie... może za jakiś czas się okaże, że to jednak nie ona.

    Oglądałam ostatnio powtórki z Antheą i nadal uważam, że tamten program był o niebo lepszy.

  • autumna 27.07.12, 11:59
    > Oglądałam ostatnio powtórki z Antheą

    O, a można to gdzieś zobaczyć? Chętnie bym obejrzała pierwowzór.
    Polskiej wersji nie polubiłam. Niektóre momenty wydały mi się potwornie sztuczne, jak ta w odcinku, gdzie facet się rozsiadł się na kanapie i recytował coś o tym, że mężczyzna popija piwko, a kobieta sprząta i tak powinno być. Nawet jeśli faktycznie ma takie poglądy, całość wyglądała na ustawkę - ach, a teraz wszystkomogąca PPD zreformuje opornego Pana Domu.
    Z innej beczki - na równie sztuczne wyglądały listy rodziców do dzieci w programie "Surowi rodzice".
    Czytałam, że w castingu na PPD startowała Pakosińska - ciekawa jestem, jak ona by wypadła w roli prowadzącej. Jej reportaże o Gruzji były fajne...

    --
    Własnymy ręcyma
    Jakość życia kobiety w środowisku domowym
  • poziomka001 27.07.12, 13:08
    Puszczają jakoś późnym porankiem na TVN Style, czasem zerkam.

    Tamten program był kompletnie inny. Anthea przychodziła do uczestników w dżinsach i bluzce, a nie w sukienusiach od projektantów za naście tysięcy złotych jak Rozenkowa. Nawet jeśli te jej dżinsy były super drogie, to nie robiło to takiego zgrzytu jak u nas.

    No i co najważniejsze, nie było co 3 minuty nachalnej reklamy, a to ręczników, a to płynu do naczyń itp. Mam wrażenie, że w polskiej wersji to jest jak jedna długaśna reklama, przetykana wstawkami z uczestnikami.
  • autumna 30.07.12, 08:34
    > Tamten program był kompletnie inny. Anthea przychodziła do uczestników w dżinsa
    > ch i bluzce, a nie w sukienusiach od projektantów za naście tysięcy złotych jak
    > Rozenkowa.

    W sumie nie ona sama to pewnie wymyśliła, podejrzewam radosną twórczość scenarzystów programu. Podobnie w "Mam talent" niektórzy najgorzej wypadają w finale, gdy skromną osobę o naturalnym wdzięku specjaliści wcisną w swoją wydumaną koncepcję.

    --
    Własnymy ręcyma
    Jakość życia kobiety w środowisku domowym
  • raszefka 27.07.12, 20:33
    autumna napisała:

    > >".
    > Czytałam, że w castingu na PPD startowała Pakosińska - ciekawa jestem, jak ona
    > by wypadła w roli prowadzącej. Jej reportaże o Gruzji były fajne...
    >
    Pewnie byłaby fajna. Taka bardziej swojska, jak Anthea.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka