Usprawiedliwienie szkolne Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Drogie Panie,jak uważacie (a może znacie podstawę prawną), czy jako matka pisząca usprawiedliwienie nieobecności w szkole, swemu 9-cio letniemu dziecięciu, mam obowiązek podawać przyczynę nieobecności. Dodam, że chodzi 1-2 dni absencji. Uważam, że nie, ale nauczycielka się domaga... Pozdrawiam.
    • Ja zwykle nie podaję przyczyny i nie ma problemu, ale to może regulować regulamin danej szkoły...
    • może jest taki zapis w statucie szkolnym? A może dyrektorka tego wymaga , nauczona jakimiś wcześniejszymi doświadczeniami? Oczywiście obydwie wiecie ze można skłamać , i formalności stanie się zadość.Na ogół , jeżeli dziecko solidne i rodzice w porządku to wystarczy napisać że nie mogło z powodów rodzinno -zdrowotnych i nie musi być dodatkowego tłumaczenia. A rodzic i dziecko jak najbardziej maja prawo do dyskrecji w sprawach rodzinnych czy osobistych. Ja , jeżeli uczeń/uczennica nie jest taka co to co chwile ma pogrzeb dziadka i ciotki i różne katastrofy , to usprawiedliwiam na słowo " nie mogłam, " i uważam ze to w porządku. Jak nie może powiedzieć to nie może , a po co ma kłamać- uczeń tez człowiek.
      • Wpisz sobie w google " Usprawiedliwienie powinno zawierać termin ( od – do), przyczynę nieobecności, podpis rodzica " i zobacz ile szkol Ci wyskoczy. Moze prosciej zapytac dyrektorki w szkole Twojego dziecka czy tam tez taki regulamin obowiazuje.
    • Chyba nie musisz podawać szczegółów, wystarczy jak np. napiszesz "Z powodów rodzinnych/zdrowotnych" itp.
    • Tak, wiem. Prościej jest napisać z przyczyn zdrowotnych itp, ale wydaje mi się, że takie dopytywanie to nadużycie (jak np. kontrola torebek w hipermarketach- ochrona nie ma do tego prawa, ale...).i zwykłe wścibstwo wink. Nie lubię kłamać i nie chcę być do tego przymuszana. Trudno bowiem napisać, zgodnie z prawdą "nieobecna z powodu lenistwa mamusi wink". Jestem opiekunem prawnym dziecka i w związku z tym mam prawo decydować czy moje dziecko opuści dzień w szkole.
      Inna sprawa ,że napisanie dyplomatycznego "z ważnych przyczyn rodzinnych" pociąga za sobą konieczność wciągnięcia dziecka w kłamstwa mamy.
      • "Jestem opiekunem prawnym dziecka i w związku z tym mam prawo decydować czy moje dziecko opuści dzień w szkole. "
        No nie calkiem.Jest cos takiego jak obowiazek szkolny.
        Tu gdzie mieszlam nie ma czegos takiego jak usprawiedliwienie przez rodzica.Tak samo jak nie mozna sobie postanowic wyjechac gdzies na urlop na kilka dni w czasie szkoly.Nieobecnosci usprawiedliwia lekarz,bo tylko nieobecnosci z powodu choroby sa dopuszczalne.Wszelkie wyjazdy planuje sie w czasie do tego przenaczonym,czyli ferie,swieta,wakacje.
        --
        Sygnaturka nie moze byc wyzsza niz 4 linijki tekstu-o tym mowi regulamin forum.
        • To ciekawe. Jak to jednak jest, że ja mogę wziąć wolne na żądanie, bez podawania powodu, a w szkole panuje inny porządek.
          • Ten porządek w szkole ustanawiają sami rodzice, bo oni również pracują nad statutem i zatwierdzają go.
            • jest obowiązek uczęszczania do szkoły, ale jeśli mój syn miał gorszy dzień albo lenia, to mi o tym mówił rano i pozwalałam mu zostać (bez nadużyć oczywiście) - wołałam o tym wiedzieć, niż gdyby miał kręcić i wagarować bez usprawiedliwienia

              w szkołach (nawet w technikum) obowiązywały dzienniczki i to w dzienniczkach pisałam 'z powodu spraw rodzinnych' czy to uspr za dzień nieobecności, czy też zwolnienie z dwóch trzech godzin lekcyjnych

              inna sprawa religia - syn nie chciał chodzić w gimnazjum i mi o tym powiedział, ja powiedziałam wychowawczyni, że zwalniam go z tych zajęć, ona zapytała o powód, ale odpowiedziałam grzecznie, że nie muszę na to pytanie odpowiadać..

              podobnie nie tłumaczyłam się w pracy, gdy chciałam dzień wolny czy dzień urlopu, czy też zwolnić się godzinę, dwie...

              raz jedyny powiedziałam szefowej, że potrzebuję wyjść wcześniej odebrać ojca ze szpitala, a ona mi na to: 'znowu?'
              a ja na to: jakie znowu? to moje PIERWSZE od lat 'zwolnienie się'!

              dlatego uważam, że tłumaczenie się z powodu nieobecności, zwalniania się czy nawet spóźnienia nie jest konieczne, bo czy uwierzy szef, że spóźniłaś się przez jeża, listonosza, wypadek tramwajowy, czy też dlatego, że zasłabł człowiek na ulicy, a ty pomogłaś? - kto będzie decydował o 'ważności' powodu absencji czy spóźnienia?

              pani zza biura w klasie dziecka? szef, któremu tego dnia sekretarka przesłodziła kawę?
        • kasiak37 napisała:
          > Tu gdzie mieszlam nie ma czegos takiego jak usprawiedliwienie przez rodzica.

          Tam gdzie mieszkasz jezykiem urzędowym jest niemiecki, obowiązuje niemieckie prawo a metody wychoawcze owiane są legendą - niektóre są nawet przysłowiowe. Dlatego - daruj sobie.
          Obowiązek szkolny w Polsce nie wyklucza pisania zwolnień przez rodzica czy opiekuna, na szczęście. Nie myl pojęć!
          • "Nie myl pojęć! "
            Mozesz rozwinac te mysl?
            PS.Dlaczego lazisz za mna po innych forach i dopisujesz sie zlosliwie akurat pode mna czyli do mnie?Masz jakis problem?
            --
            Sygnaturka nie moze byc wyzsza niz 4 linijki tekstu-o tym mowi regulamin forum.
          • W USA /przynajmniej w Pensylwanii i na Florydzie/ też tak jest. Lekarz i koniec. W innym wypadku dłuuugie tłumaczenie. To tak na pocieszenie, że u nas nie jest tak źlewink
        • Kasia, a co z tzw. Entschuldigung(sschreiben)? Do 3 dni bodajze rodzice moga usprawiedliwic nieobecnosc dziecka bez orzeczenia lekarskiego.
          (Analogicznie: w pracy do 3 dni nie potrzeba "atestu").
          • to zapewne kazdy Land ma swoje prawa w tym zakresie.Chociaz moja przyjaciolka wlasnie przeprowadza sie do Görlitz "za praca" i ma zapowiedziane ze dzieci maja sie natychmiast stawic w nowej szkole bez jakiejkolwiek przerwy z powodu przeprowadzki.Tak wiec,w weekend wyjezdzaja z gratami w nowe miejsce a w pn dzieci maja byc w szkole.
            --
            Sygnaturka nie moze byc wyzsza niz 4 linijki tekstu-o tym mowi regulamin forum.
      • Z pozycji belfra - przepisy prawa oświatowego nakładają na rodziców obowiązwk zapewnienia regularnego uczęszczania dziecka do szkoły. Natomiast sposób usprawiedliwiania nieobecności reguluje prawo wewnątrzszkolne. Są to statuty szkół i tam należy szukać informacji, co należy umieścić w usprawiedliwieniu oraz w jakim terminie ma wpłynąć.
        Na przykładzie naszej szkoły: usprawiedliwienie powinno zawierać powód nieobecności, jej czas, datę i podpis jednego z rodziców i powinno wpłynąć do tygodnia po powrocie ucznia do szkoły. Nie są wymagane zwolnienia lekarskie oraz szczegóły związane z nieobecnością.
        Z własnego dświadczenia powiem jeszcze, że przechowuję dla potomności stosik usprawiedliwień - jedno na kartce reklamówce pedigree pal, drugie na otłuszczonym, udartym kawałku szarego papieru od śledzia, inne, kiedy matka imię swojej córki Heleny napisała przez ch i w nazwisku też zrobiła dwa byki. Taki to już znak naszych czasów. Kiedy moja mama pracowała w szkole dostawała usprawiedliwienia w kopercie, teraz jest dobrze, gdy rodzic wyrówna nożyczkami brzeg wyrwanej kartki.
        • Na otłuszczonym papierze, na "naddartym", z błędami to bym nie napisała ale na jakiejś (czystej, estetycznej) firmówce? Czemu nie?
          • No tak, tylko, że 2/3 tej firmówki to była reklama psiego żarcia. A "udarty" napisałam celowo, bo wygląda toto, jak wyszarpnięty róg papieru, w który wcześniej zapakowano jakiegoś śledzia, sądząc po tłustych plamach i zapachu. Mam jeszcze usprawiedliwienie wielkości znaczka pocztowego oraz takie, na którym napisano: "Usprawiedliwiam. Maria Nowak" (zmieniłam nazisko).
      • ninkowamaminka napisała:

        > Tak, wiem. Prościej jest napisać z przyczyn zdrowotnych itp, ale wydaje mi się,
        > że takie dopytywanie to nadużycie (jak np. kontrola torebek w hipermarketach-
        > ochrona nie ma do tego prawa, ale...).i zwykłe wścibstwo wink.

        No ale sama nazwa "usprawiedliwienie" wymaga jakiegoś wytłumaczenia nieobecności dziecka. Jeśli nie zamierzasz podawać powodu, to co będzie w takim usprawiedliwieniu? "Córka była nieobecna dnia xx.xx.xxx"? Tyle to wychowawczyni sama wie. Na tym polega usprawiedliwienie, że nieobecność trzeba jakoś usprawiedliwić.
        Swoją drogą wszystkie dotychczasowe nieobecności mojej córki usprawiedliwiałam ustnie (a pani i tak mówiła "Ja już usprawiedliwiłam A., powiedziała mi gdzie była") no ale to dopiero pierwsza klasa i pani domniemywa że dzieci jeszcze są uczciwe i mówią prawdę wink
    • Nie piszę ... podobnie jak nie wypytuję wychowawczyni dlaczego przez tydzień nie było jej w szkole a chora na pewno nie była smile
      --
      Jestem na dwóch dietach - na jednej byłam cały czas głodna.
    • www.oswiataiprawo.pl/Dyrektor/Prawo-w-szkole/Problemy-wychowawcze/Usprawiedliwianie-nieobecnosci-uczniow
      --
      Nie traktuj życia zbyt serio, bo i tak nie wyjdziesz z niego żywy.
    • w naszej szkole
      nie jest wymagane podanie powodu, ale my zawsze piszemy

      jeśli dziecko chodzi chodzi w szkole na zajęcia typu: reedukacja, psycholog, SI, logopeda - wtedy wymagane jest podanie powodu nieobecności
      ponadto w naszej szkole ruszyły programy unijne (zajęcia wyrównawcze, artystyczne itp) tu tez nieobecnośc musi być wytłumaczona, dłuższa nawet przez lekarza

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.