Dodaj do ulubionych

Nauka angielskiego w wieku pięćdziesięciu lat

30.07.12, 17:10
Mam pytanie. Czy w wieku pięćdziesięciu lat można rozpocząć od zera naukę nowego języka, z dobrym, w miarę, skutkiem? Znacie kogoś, komu się to udało? Niedługo stuknie mi pięćdziesiątka, sporo podróżuję i bardzo mi przeszkadza nieznajomość angielskiego. I tak się zastanawiam, czy to ma sens.
Edytor zaawansowany
  • lirio 30.07.12, 17:42
    Oczywiście, że ma wink przecież książek nie będziesz pisać, masz się nauczyć porozumiewać. Jedna rada- załatw sobie grupę w swoim wieku, żeby Ci było raźniej. Widziałam zdecydowanie starsze panie na angielskim w ramach uniwersytetu trzeciego wieku - świetną grupę zbudowały wink
  • agata0 30.07.12, 18:10
    > Czy w wieku pięćdziesięciu lat można rozpocząć od zera naukę noweg
    > o języka, z dobrym, w miarę, skutkiem?

    Nawet trzeba:
    Lepsza pamięć poligloty
    smile

    Na studiach miałam wykładowców, którzy zaczynali uczyć się bardzo późno, żeby móc prowadzić zajęcia na kierunkach anglojęzycznych. Może nie wyrobili sobie super akcentu, ale generalnie udawało się im z super skutkiem.
  • teacherka 30.07.12, 19:05
    Oczywiscie, ze mozna. Wazne, zebys znalazla dobry kurs/szkole/lektora (samej odradzam), slowem kogos, kto skoncentruje sie na Twoich mozliwosciach i potrzebach - bo inaczej uczy sie nastolatek, inaczej osoba 45+. Poza tym skoro podrozujesz, potrzebujesz pewnie bardziej sie dogadac niz poslugiwac hiperpoprawna angielszczyzna z Oxfordusmile Stawialabym na slownictwo i komunikacje. Zobacz sobie np. tu, przykladowa oferta, tnij.org/45plus
    Powodzenia!
  • jarka63 30.07.12, 19:17
    Ma sens jak najbardziej. Nie zastanawiaj się dłużej, do roboty! smile
    --
    ---
    What are days for?
  • at.at 30.07.12, 19:32
    Jak najbardziej! W mojej grupie na francuskim są dwie panie emerytki, które uczą się języka, żeby lepiej komunikować się z wnukami (mieszane małżeństwa). Są najlepsze w grupie, a są zdecydowanie dalej niż 50+ smile Powodzenia!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/34bwvfxmg0h105lv.png
  • mala_mujer 30.07.12, 19:44
    Jako nauczycielka angielskiego mogę ci napisać, że można smile
    Ważne żebyś się nie zniechęciła - z mojego doświadczenia wynika, że ludzie tak od 30 w górę ciężej znoszą, jak im coś od razu nie wychodzi i jak muszą się podstaw uczyć. Młodsi mają pewnie jeszcze na świeżo doświadczenia szkolne smile
    Co do wieku w grupie, to ja bym się bardzo nie przejmowała - szkoły też się starają "izolować" nastolatki, średnia wieku to bliżej trzydziestki, więc nie taka znowu wielka różnica. Ważniejsze jest żebyś się zastanowiła, na czym ci zależy, co dokładnie chcesz umieć powiedzieć lub napisać, a co możesz sobie darować i poszukała kogoś, kto cię tego nauczy.
    Może znajdziesz koleżankę/kolegę, którzy też chcą się pouczyć i poszukacie własnego lektora - wtedy macie większą kontrolę nad tym, czego się uczycie.
  • ziellonka 30.07.12, 20:14
    Raczej nie mam ambicji, aby pisać i czytać, ale chciałabym się móc dogadać w sklepie, restauracji, zapytać o drogę, kupić bilet itp. Znalazłam w swoim mieście ofertę jakiegoś kursu internetowego, jeszcze nie wiem, na czym polega, na pewno jakieś spotkania też będą. Na razie szukam w sobie wewnętrznej motywacji, bo nie chciałabym się porywać z motyką na słońce.
  • hela6 31.07.12, 07:22
    Jak nie masz za dużo możliwości podjęcia kursu a chcesz rzeczywiście porozumieć się w sytuacjach podróżnych to możesz spróbować płyty Pawlikowskiej "blondynka na językach" www.beatapawlikowska.com/books,list,54.html
    U mnie to jest dostępne w bibliotece miejskiej więc sobie wypożyczyłam i spróbowałam, okazało się że na mnie to działa bo o dziwo gdzieś mi się plątał w tyle głowy jakiś zasób słów ale trzeba było to posklejać.
    Spróbuj, może pierwsze sukcesy zachęcą do dalszej nauki.
  • bebe.lapin 30.07.12, 23:35
    Oczywiscie, ze mozna, moja mama jest dokladnie w tym wieku i od jakiegos czasu chodzi na kurs dla osob w jej grupie wiekowej. Nie wiem, ile sie nauczyla, bo jeszcze sie nie widzialysmy na zywo od czasu rozpoczecia nauki, ale chyba cos tam w glowie zostaje wink. A motywacje ma podobna do Twojej, glownie komuniakacja w zyciu codziennym.
    --
    W nocy czas płynie inaczej (...). Nie ma sensu się temu przeciwstawiać. (Haruki Murakami)
  • claratrueba 31.07.12, 06:39
    Miewam uczniów i starszych. I jestem zdania, że uczą się szybciej i skuteczniej niż młodzież. Powód jest prosty- silna motywacja a nie jakieś bo "mama kazała", dawno pozbyli się przekonania, że da sie cokolwiek w kwestii nauki osiągnąć oszustwem- spisywaniem z neta, googlem translate, pomocą koleżeńską. Wiedzą, ile warta jest systematyczność i upór. I nie odkładają nic na później.
    Forma nauki- oczywiście ideałem sa lekcje indywidualne, gdzie lektor dostosuje się do ucznia i jego potrzeb a odpadnie kwestia skrepowania obecnością innych osób, szczególnie młodszych. (Znam to ze swoich studiów podyplomowych- ja i reszta grupy, młodsi o 15-20 lat). Chociaż ma to swoje zalety- przełamiesz stres czy wstyd w takich warunkach to już potem przełamiesz go zawsze. Natomiast jeśli kurs to w grupie osób starszych niż licealiści, żeby lekcje nie zostały zdominowane przez "materiał do matury". Lektora, czy to indywidualnego czy prowadzącego kurs radzę wybrać nie młodzieniaszka a osobę w wieku średnim lub osobę starszą. Podświadomie starszy każdy lekceważy uwagi "szczypiora" a młodszy krepuje się dyscyplinować osobę, która mogłaby być jego matką. Dodatkowo- starszy lektor ma trochę szersze doświadczenie z materiałami dydaktycznymi, ma własne, młodsi często opierają się wyłącznie na nowych, modnych podręcznikach, które ze swoja "komiksową formą" są po prostu kiepskie i denerwujące.
    Angielski jest łatwy, co więcej otacza nas ze wszystkich stron od wielu lat. Nawet nie wiesz ile już wiesz. Więcej niż młodzież- miałaś więcej czasu by nasiąknąć.
  • kol.3 31.07.12, 07:12
    Znajoma kuzynki, lat 66, właśnie rozpoczęła regularną naukę języka, u korepetytora. W wieku lat 50 jesteś "szczawiem" i nie zadawaj dziwnych pytań.
  • polikarpia 31.07.12, 08:37
    A ja dorzucę przykład pani, która w wieku 60-kilku lat nauczyła się angielskiego i została cenionym tłumaczem na język Braille'a - żałuję, ale nie pamiętam nazwiska. Jestem w podobnym do Ciebie wieku i nawet się nie zastanawiam jak zaczynam nowe wyzwanie /intelektualne, bo ze sportowymi to już hmmm, różniewink/. Ponadto zauważyłam, że jak jestem skupiona na zakuwaniu do egzaminu, na czytaniu, to nie ma czasu na zauważanie objawów związanych ze średnim wiekiem - dodatkowy plus. Podobno jak chce się coś zrobić, to szuka się metody, a jak nie chce, to się wynajduje przeszkody. Wiek nie jest przeszkodąsmile Dodam jeszcze, że ostatnio studiowałam w grupie ludzi młodszych ode mnie o ok 20-25 lat. Na początku lekkie przerażenie, a potem...same korzyści. Inaczej postrzegam młodych ludzi, trochę inaczej patrze własne potomstwo. Cieszę się, że nie spanikowałam i nie uciekłam. Półtora roku na "kuracji odmładzającej"wink Naprawdę warto zacząć się uczyć w każdym wieku, przekonuję kogo mogę i jestem niezmiernie wdzięczna koleżance, która mnie namówiła na podnoszenie kwalifikacji. Mogłabym tak długo...Zaczynaj naukę, a za kilka miesięcy ciężkiej pracy będziesz niezależna, bezpieczna za granicą. Nie trać z oczu CELU, a na pewno dasz radę!
    Mojego ojca do nauki angielskiego zmotywowały upokorzenia w pracy. Miał ponad 40 lat i ambicję. I jeszcze tak z praktyki: niektóre rzeczy załapywałam wolniej od młodych ludzi. Więcej czasu poświęcałam na powtórzenia, ale za to tylko niektórych treści, bo większość zostawała mi w głowie z wykładów. Inni się dziwili, jak ja to robię. Każdy wiek ma swoje prawawink Podobno największych odkryć dokonywali ludzie po 50-tcesmile Powodzenia.
  • ko_kartka 01.08.12, 22:58
    Oczywiście, że można. Najważniejsza jest motywacja. Jak nie zależy ci na czytaniu ani pisaniu: znajdź sobie dobrego korepetytora i wytłumacz mu, na czym ci zależy. Aczkolwiek jeśli posiadasz pamięć wzrokową, to ćwiczenia pisemne bardzo ci ułatwią przyswajanie wiedzy.

    Moja teściowa nauczyła się pływać w wieku 65 lat. Nauka angielskiego przy tym to pikuś smile bo tylko mózg się angażuje, a nie mięśnie big_grin
  • hela6 07.11.12, 18:19
    W wieku pięćdziesięciu lat wszystkiego można się nauczyć, pod warunkiem jednak że widzi się sens swoich poczynań. Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie.
  • keepersmaid 07.11.12, 20:38
    Mozna.
    Dwa lata temu zaczelam sie uczyc francuskiego od podstaw. Najpierw sama z mp3, potem na kursie.
    Jest swietnie, w wakacje przeczytalam Trzech Muszkieterow w oryginale.
    (Ok, nie mam 50 ale juz niewiele brakuje, niestety)
    --
    Non, rien de rien
    Non, je ne regrette rien
    Ni le bien qu'on m'a fait
    Ni le mal, tout ça m'est bien égal
  • furtive_kitten 10.11.12, 21:47
    Zgadzam sie z przedmowczyniami w kwestii motywacji. Ucze angielskiego osoby dorosle, w b. roznym wieku, i najlepsze wyniki maja uczniowie, ktorzy naprawde chca sie uczyc - niezaleznie od tego, ile maja lat.
    Poza tym, angielski jest jezykiem stosunkowo latwym i ogolnie dostepnym, wiec podsumowujac, nauce angielskiego mowie stanowcze TAK smile
    --
    icanhascheezburger.com/
  • circa.about 10.11.12, 22:54
    Mój dziadek nauczył się hiszpańskiego w wieku 80+ , więc można smile
    --
    http://gifki.ru/avatars/3374_gifki.ru.gif
  • tarantella 11.11.12, 18:32
    Potwierdzam, można. Za chwilę skończę 50. Od dwóch lat uczę się angielskiego, z całkiem dobrym skutkiem.
  • weisefrau 12.01.13, 08:18
    Można! I trzeba. Są teraz cud metody - choćby bardzo skuteczny program Euro+: możesz w nieskończoność (czytaj : do skutku) ćwiczyć wymowę, bo pewnie z nią będzie najtrudniej, wszystkie wyjaśnienia gramatyczne, nagrania, ćwiczenia i internetowy serwis są w pakiecie. Cena kursu jest pozornie wysoka, ale to jednorazowa opłata. Poza tym jakiś lektor tez się przyda dla wyjaśnienia czegoś niezrozumiałego. Kurs z innymi uczniami dobrze motywuje, jest się z kim porównać.
    Nie zastrzegaj się, że nie chcesz czytać. To prostsze niż mówienie i pisanie a daje mnóstwo satysfakcji.
    Za pomocą tego Euro+ sama zreanimowałam moją szkolną angielszczyznę sprzed 30 lat i radośnie używam.
    Starszy uczeń omija wiele pułapek: jest zmotywowany, wie, ze nic się samo nie zrobi, jest dociekliwy (a dociekliwość jest tu bardzo wskazana) i rozróżnia stan w którym już coś umie, od stanu, kiedy mu się tylko tak wydaje.
    Do roboty.

    --
    www.managernaobcasach.pl/
    www.weisefrau.blogspot.com
  • derlla 12.05.18, 22:20
    Na naukę nigdy nie jest za późno, jak to się mówi lepiej późno niż wcale, ale warto też mieć swoje materiały, książki w domu żeby poswiecać ten czas na naukę w domu
  • siwecki 27.05.18, 19:43
    Pewnie, że tak. Prowadziłem kiedyś zajęcia typowo dla seniorów (60+). Najlepsi już po roku byli w stanie porozumieć się w hotelu, czy restauracji. Po 2 latach, już nabrali nawet więcej swobody językowej. Oczywiście nie mówimy o w 100% poprawnej angielszczyźnie, ale -jak poprzednicy pisali - liczy się sukces komunikacyjny.
  • squirk 28.05.18, 00:00
    siwecki napisał:

    > Pewnie, że tak. Prowadziłem kiedyś zajęcia typowo dla seniorów (60+). Najlepsi
    > już po roku byli w stanie porozumieć się w hotelu, czy restauracji. Po 2 latach
    > , już nabrali nawet więcej swobody językowej. Oczywiście nie mówimy o w 100% po
    > prawnej angielszczyźnie, ale -jak poprzednicy pisali - liczy się sukces komunik
    > acyjny.

    Patrzę na Twoją polszczyznę i mam nadzieję, że żartujesz. Dla dobra potencjalnych uczniów.

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • zbigj99 14.06.18, 20:43
    Jak najbardziej. Ja wziąłem się za hiszpański i po 3 miesiącach nauki (z płyt) bez problemu dogadywałem się w najprostszych sprawach (hotel, zakupy, restauracje, zwiedzanie)
  • bei 15.06.18, 17:01
    Znam jeszcze starszych miłośników nauki jezyka obcego. Ponad sześćdziesiąt lat i uczyli się sami w domu.

    --
    poland.afs.org/
  • seremine 17.06.18, 19:01
    Tak

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.