Dodaj do ulubionych

Dieta proteinowa

22.08.12, 14:07
WDPD !
Przeczytałam wątek wcześniejszy o diecie dukana i jestem w pełni gotowa zacząć nową dietę. W planach mam oczywiście jeszcze siłownię ( to raczej na stres i rozładowanie się niż na figurę ) ale mam problem z samą dietą.
Nie mam pojęcia jak ułożyć jadłospis np. na pierwszą fazę. Niby coś tam wyguglałam ale wiadomo... raz polecają jakieś placuszki ze skrobią kukurydzianą i a raz krzyczą, ze nie wolno. W wątku zalinkowanym Ranja podsyłała dziewczynom książkę o diecie. Czy ktoś ją jeszcze ma? Może mi podesłać? możecie polecić mi zaufane forum o diecie? a może marcie linki do stron z gotowymi jadłospisami, żebym mogła wzorować się na przykładach. O czym warto pamiętać w trakcie tej diety? I co z suplementami ? Jak ta dieta przedstawia się cenowo? W jakich sklepach jest najtaniej? Czego unikać ( jakich firm przy serkach a jakich przy rybach ) i czy można być na diecie proteinowej nie jedząc mięsa?
--
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce. — Mirosław Bańko, UW
Edytor zaawansowany
  • agulag76 22.08.12, 14:23
    Byłam na tej diecie więc może coś podpowiem
    - nie ma opcji "bez mięsa" niestety... dlatego dieta niekoniecznie tania
    - suplementy jak najbardziej tak - nie zaszkodzą smile
    - skrobia zakazana w I fazie, wprowadzamy w drugiej
    - nie wskazany zbyt duży wysiłek fizyczny na początku
    - zajrzyj tutaj: przepisy, produkty forum.gazeta.pl/forum/f,95274,Proteinki_dieta_Dukana.html
    - dużo pić - polecam zimną zieloną herbatę
    --
    http://lb4m.lilypie.com/ujfxp2.pnghttp://lb2m.lilypie.com/7oYBp2.png
  • nina.t 22.08.12, 14:29
    blog z "życiowymi" przepisami Dukana www.zkotemwkuchni.blogspot.com/
  • karlakarla 22.08.12, 14:33
    Nie boisz się o swoje nerki?
  • b-b1 22.08.12, 14:37
    Tu masz do wyboru do koloru:
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,97018884.html
  • sadosia75 22.08.12, 14:57
    Dziękuję ślicznie smile
    Boję się i o nerki i o całą siebie dlatego pytam, szukam, czytam. Ma na mnie oko mój lekarz,który ma zamiar pilnować żebym nie schudła za bardzo i żeby całe moje ciało nie ponosiło drastycznych kosztów tej diety. Nie ukrywam, że dieta jest z racji wagi ( po rzuceniu palenia trochę przybyło ) i z racji zdrowotności ( od zawsze miałam problemy kardiologiczne i jestem zmuszona trzymać jedną wagę. po ostatnich badaniach kontrolnych miałam fatalne wyniki i trzeba zabrać się za siebie. lekarz stwierdził, że dukan owszem ale pod jego okiem. ) nie mam zamiaru głodzić się czy maltretować dietą. Mam zrzucić 10 kg, żeby wazyć tyle ile trzeba. Dużo tego nie jest ale nie liczę na to, że zrzucę to natychmiast. wolę powoli ale zdrowo.
    Przeraża mnie sam fakt mięsa. Od ponad roku jestem wege więc dukan mało smacznie mi się widzi uncertain
    --
    http://s14.rimg.info/35725a110a6a03c02e6afe950932b387.gif
  • dolmadakia 22.08.12, 14:58
    Skończyłam tę dietę ponad dwa lata temu.Schudłam 10 kg w trzy m-ce.Nawet nie marzyłam,że będe jeszcze tak zgrabna,bo te 10 kg to mi tak przybywało niepostrzeżenie.Byłam i jestem zdrowa,wyniki w porządku.Polecam forum.www.Proteinki-dieta Dukana.pl
    I najpierw lektura.Koniecznie.Na forum są zalinkowane podstawowe wiadomości i mnóstwo fajnych przepisów. Moge Ci podesłac ksiązkę ,o ile jeszcze jej nie masz.
    Powodzenia!
  • sadosia75 22.08.12, 15:07
    O tak tak poproszę o książkę !
    Nasłuchałam się o diecie wiele i złego i dobrego. Wiadomo smile Ale znajoma zrzuciła prawie 20 kg, wyniki ma świetne, po prostu nowa kobieta w nowym ciele. Do tego dziewczyna z mojej pracy zrzuciła kosmetycznie 10 kg ( tak jak i u Ciebie ) i mówi, że czuje się dobrze a dieta była smaczna.
    Nadrukowałam sobie masę informacji, szukam linków, czytam, przyswajam i powoli nastawiam się choćby na drób ( ale przy roku wege to nie jest łatwe niestety i myślę nad posiłkami wyłącznie z ryb i jaj bez mięsa ale to chyba nie wchodzi w ogólę w grę ) za miesiąc mam kolejne badania. I porównam wyniki .

    --
    Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce. — Mirosław Bańko, UW
  • kamunyak 22.08.12, 14:59
    Co wy z tymi nerkami...Będzie piła to nie bedzie miała kłopotów z nerkami.
    Dopiero co był wątek po sąsiedzku
    dieta Dukana
    Ja jednak zdecydowanie polecam najpierw zakup ksiażki. Nie jest naprawdę droga a masz wszystko czarno na bialym, z przepisami i tym co wolno jesć, czego nie.
  • karlakarla 22.08.12, 17:52
    > Co wy z tymi nerkami...Będzie piła to nie bedzie miała kłopotów z nerkami.

    Dieta wysokobiałkowa bardzo obciąża nerki, do tego duże ilości wody do których nerki często nie są przyzwyczajone i problem gotowy. Przeszłam to, konsekwencją mocno osłabionych nerek było ich zapalenie (nie życzę nikomu).

    Moim zdaniem lepiej i zdrowiej wybrać się do dietetyka, ułoży dietę z składników które lubisz, dostarczających organizmowi wszystkiego czego potrzebuje.
  • magdalaena1977 22.08.12, 20:06
    karlakarla napisała:

    > Moim zdaniem lepiej i zdrowiej wybrać się do dietetyka, ułoży dietę z składnikó
    > w które lubisz, dostarczających organizmowi wszystkiego czego potrzebuje.

    Nie cierpię takiego pustego gadania. Wszystkie moje kontakty z dietetyczkami polegały na tym, ze najpierw wybrzydzały na to co lubię (jak można nie lubić żadnych warzyw?) potem układały mi dietę totalnie niedostosowaną do trybu życia, a potem nie wierzyły, że nie dam rady tak jeść, bo jestem non stop głodna.
    Plus nie były w stanie dostosować diety odchudzającej do bezglutenowości.
    --
    Magdalaena
  • olivkah 22.08.12, 20:12
    Bez warzyw i bez glutenu chyba musi być bardzo ciężko.

    (Jak można nie lubić żadnych warzyw? smile
  • magdalaena1977 22.08.12, 20:56
    olivkah napisała:

    > Bez warzyw i bez glutenu chyba musi być bardzo ciężko.

    Kto mówi o diecie bez warzyw?
    Ja je jem w różnych konfiguracjach, ale żeby tak jedzenie samego warzywka sprawiało mi przyjemność, to nie.

    Generalnie chodzi mi o to, że na otyłość nie ma prostych recept. I że na pewno nie jest takim rozwiązaniem wizyta u dietetyka, bo najprawdopodobniej nie zaproponuje Ci nic lepszego niż typowa dieta 1200 kcal , którą sama możesz znaleźć w internecie.
    Gdyby można było schudnąć łatwo szybko i przyjemnie, to na świecie nie byłoby otyłych.
    --
    Magdalaena
  • klara551 22.08.12, 22:23
    Dukan to kilka dni białka a potem warzywa i białko. A przy okazji też bezglutenowo,bo skrobia czy odrobina mąki kukurydzianej, mięso,ryby, nabiał i warzywa to zero glutenu. Ta dieta jest ciężka tylko dla cukrojadów,bo wyklucza słodkości.
  • the_kami 24.08.12, 11:40
    klara551 napisała:

    > Dukan to kilka dni białka a potem warzywa i białko. A przy okazji też bezgluten
    > owo,bo skrobia czy odrobina mąki kukurydzianej, mięso,ryby, nabiał i warzywa t
    > o zero glutenu. Ta dieta jest ciężka tylko dla cukrojadów,bo wyklucza słodkości

    No nie wiem... Ja cukru jem jakieś minimalne ilości, tzn. na śniadania ryż z owocami i jogurtem naturalnym, własnej roboty (bez dosładzania), sporadycznie kostka gorzkiej czekolady, BARDZO sporadycznie lody (w tym sezonie chyba 3 albo 4 razy).
    Ja natomiast nie wyobrażam sobie zjedzenia sera czy mięsa _bez_ warzyw. Nieważne, czy to fasolka szparagowa, kalafior, pomidory z cebulką, czy zielona sałata z jakimś winegretem. I dla mnie to jest nie do przejścia, bo zastanawiałam się swego czasu nad Dukanem, zanim pojawiły się doniesienia o jego szkodliwości.

    --
    Kami
    Chcesz zdrowo schudnąć? Lubisz jeść? Zapraszam na forum diety na podstawie zasad Michela Montignaca! smile
  • olivkah 24.08.12, 12:16
    >Ja natomiast nie wyobrażam sobie zjedzenia sera czy mięsa _bez_ warzyw. Nieważne, czy to fasolka szparagowa, kalafior, pomidory z cebulką, czy zielona sałata z jakimś winegretem. I dla mnie to jest nie do przejścia, bo zastanawiałam się swego czasu nad Dukanem, zanim pojawiły się doniesienia o jego szkodliwości.

    To jedz z warzywami i jakimś zdrowym tłuszczem, np. z oliwą. Czy są koniecznie potrzebne jakieś precyzyjne wytyczne, żeby nie jeść rzeczy powszechnie uważanych za szkodliwe i tuczące?
  • the_kami 24.08.12, 13:01
    olivkah napisała:

    > To jedz z warzywami i jakimś zdrowym tłuszczem, np. z oliwą. Czy są koniecznie
    > potrzebne jakieś precyzyjne wytyczne, żeby nie jeść rzeczy powszechnie uważanyc
    > h za szkodliwe i tuczące?

    Yyyy... nie rozumiem Twojego komentarza. Ja nie mam problemu z łączeniem produktów, od lat jem zgodnie z zasadami diety Montignaca. Napisałam tylko, dlaczego dla mnie osobiście Dukan jest nie do przejścia. Nie jest dla mnie żadnym kłopotem powstrzymanie się od jedzenia bułki z boczkiem, rozgotowanego makaronu z mięsnym sosem i żółtym serem, czy ciastka z kremem. Zamiast tego jem razowca własnego wypieku z chudym twarogiem (oraz miską pomidorów), makarony z mąki durum, zawsze al dente z podduszonymi pomidorami, brokułami, czosnkiem i sosem sojowym, aglio, olio e peperoncino, czy - na śniadania brązowy ryż z owocami i jogurtem.

    Co do precyzyjnych wytycznych natomiast - tak, wydaje mi się, że są potrzebne. Jakby nie były, to po ulicach nie chodziłoby tak wielu otyłych ludzi.

    --
    Kami
    Studio Eksperymentalne PR: tutaj oraz tutaj - jestem dumna z Tatusia! smile
  • magdalaena1977 24.08.12, 13:11
    klara551 napisała:

    > Dukan to kilka dni białka a potem warzywa i białko. A przy okazji też bezgluten
    > owo,bo skrobia czy odrobina mąki kukurydzianej, mięso,ryby, nabiał i warzywa t
    > o zero glutenu.

    To akurat nie jest takie proste. Po pierwsze - istotnym elementem diety są otręby owsiane, a te w diecie bezglutenowej są wykluczone. Niby istnieją na rynku otręby ryżowe, ale nie widziałam ich w żadnym sklepie stacjonarnym, a w internetowym tylko jednym i to jakieś nietypowe.
    Po drugie - duża część wędlin czy nabiału light zawiera gluten.
    --
    Magdalaena
  • karlakarla 22.08.12, 22:58
    > Nie cierpię takiego pustego gadania. Wszystkie moje kontakty z dietetyczkami po
    > legały na tym, ze najpierw wybrzydzały na to co lubię (jak można nie lubić żadn
    > ych warzyw?) potem układały mi dietę totalnie niedostosowaną do trybu życia, a
    > potem nie wierzyły, że nie dam rady tak jeść, bo jestem non stop głodna.
    > Plus nie były w stanie dostosować diety odchudzającej do bezglutenowości.

    Widocznie trafiałaś na dietetyczki które klientom wciskają taki sam jadłospis... albo twoje oczekiwania były zbyt wygórowane. Dobry fachowiec (nie dziunia po studium!) zrobi wszystko by klient był zadowolony. Pana który porządnie wyremontuje kuchnie można szukać pół roku a osobę która zajmuje się Naszym ciałem... oj tam, pierwsza lepsza, byle szybciej rozpisała jadłospis.
  • magdalaena1977 22.08.12, 23:15
    karlakarla napisała:

    > Widocznie trafiałaś na dietetyczki które klientom wciskają taki sam jadłospis..
    > . albo twoje oczekiwania były zbyt wygórowane. Dobry fachowiec (nie dziunia po
    > studium!) zrobi wszystko by klient był zadowolony. Pana który porządnie wyremon
    > tuje kuchnie można szukać pół roku a osobę która zajmuje się Naszym ciałem... o
    > j tam, pierwsza lepsza, byle szybciej rozpisała jadłospis.

    No więc ja właśnie szukałam i skończyło się na tym, że niestety przestawiłam się na lekarzy, a nie na dietetyków.
    Ale byłam w stanie zaobserwować wspólne elementy ich metody - brak wiary w to, co mówiłam o swoich odczuciach i chęć wtłoczenia kolejnego klienta w przygotowany wzorzec.
    --
    Magdalaena
  • madzioreck 22.08.12, 20:10
    > Dieta wysokobiałkowa bardzo obciąża nerki, do tego duże ilości wody do których
    > nerki często nie są przyzwyczajone i problem gotowy.

    Na Dukanie nie wzrasta zapotrzebowanie na wodę. Zaleca się pić tyle, ile powinien człowiek pic. Ok. 2 litrów płynów na dobę.
  • berciunia1 22.08.12, 16:32
    tu podam Ci linka z mega super przepisamismile Najfajniejszy dukanowy blog jaki znalazłam. Dzięki przepisom tej Dziewczyny udaje mi się utrzymać dietę. zkotemwkuchni.blogspot.com/

    --
    Hania smile www.szipszop.pl/tickers/24241.gif
    Maciuś smile www.szipszop.pl/tickers/20646.gif
  • monikar26 22.08.12, 17:27
    Wśród moich znajomych z około 10 osób, które były na Dukanie (niektóre przez 6 miesięcy, inne krócej) po 3 latach od stosowania diety tylko jedna nie nadrobiła zgubionych kilogramów. Niestety, nawet kilka lat po skończeniu diety jedzenie węglowodanów powoduje tycie sad (w ilościach, w jakich wcześniej nie powodowały wzrostu wagi). Dodatkowo dieta ta obciąża nerki i wątrobę (chociaż wyniki morfologii na tej diecie wychodzą pięknie idealne).
    Według mnie dużo lepszym rozwiązaniem jest udanie się do dietetyka i rozpisanie diety urozmaiconej, niż odchudzanie na Dukanie (nawet pod kontrolą lekarza).
  • wiesia650 22.08.12, 17:43
    Ja załatwiłam sobie nerki po kilku dniach/mocznik,kreatynina/,mimo,że dużo piłam.Dobrze,że tak szybko zrobiłam badania kontrolne.Uważaj.
  • madzioreck 22.08.12, 19:29
    > Ja załatwiłam sobie nerki po kilku dniach

    Błagam, ludzie. Nie piszcie takich bzdur. Może jeszcze po kilku dniach wypadły Ci zęby i włosy...
  • nostress.ka21 22.08.12, 19:36
    wiesia650 napisała:

    > Ja załatwiłam sobie nerki po kilku dniach/mocznik,kreatynina/,mimo,że dużo piła
    > m.Dobrze,że tak szybko zrobiłam badania kontrolne.Uważaj.

    Najpierw robisz sobie badania, jeśli jest wszystko dobrze to podejmujesz dietę. W Twoim przypadku prędzej czy później nerki by padły. Nie ma możliwości, żeby "załatwić sobie nerki po kilku dniach".


    --
    .
  • nostress.ka21 22.08.12, 19:40
    monikar26 napisała:

    > Wśród moich znajomych z około 10 osób, które były na Dukanie (niektóre przez 6
    > miesięcy, inne krócej) po 3 latach od stosowania diety tylko jedna nie nadrobił
    > a zgubionych kilogramów. Niestety, nawet kilka lat po skończeniu diety jedzenie
    > węglowodanów powoduje tycie sad (w ilościach, w jakich wcześniej nie powodował
    > y wzrostu wagi).

    Diety Dukana czy też raczej planu żywieniowego się nie kończy! On trwa całe życie, jest podzielony na 4 fazy i ostatnia faza trwa wiecznie. Więc skoro ktoś mówi, że był na Dukanie i dopadło go jojo to niech wini siebie a nie dietę, gdyż nie przeprowadził jej do końca.


    Dodatkowo dieta ta obciąża nerki i wątrobę (chociaż wyniki mor
    > fologii na tej diecie wychodzą pięknie idealne).

    A która dieta nie obciąża? Jakie żywienie nie obciąża wątroby czy nerek czy czegokolwiek? To jest demonizowanie diety i tyle.

    > Według mnie dużo lepszym rozwiązaniem jest udanie się do dietetyka i rozpisanie
    > diety urozmaiconej, niż odchudzanie na Dukanie (nawet pod kontrolą lekarza).

    Nie każdego na to stać. Nie każdy ma ochotę wspomagać się supelementami polecami przez dietetyków. Każdy musi znaleźć coś odpowiedniego dla siebie, a niestety, ale nawet cudownie rozpisany plan żywieniowy czy dieta urozmaicona, stworzona przez super-hiper-mega specjalistę od żywienia nie uchroni przed jojo jeśli nie będzie się tego przestrzegać i dbać o soiebie jak należy.
    --
    Jestem inna niż każda napotkana, i jak każda inna taka sama
  • madzioreck 22.08.12, 19:58
    > , ale nawet cudownie rozpisany plan żywieniowy czy dieta urozmaicona, stworzona
    > przez super-hiper-mega specjalistę od żywienia nie uchroni przed jojo jeśli ni
    > e będzie się tego przestrzegać i dbać o soiebie jak należy.

    Byłoby fajnie, gdyby ludzie przyjęli wreszcie do wiadomości, że efektu jo-jo nie wymyślił Dukan. Znany jest od wielu lat, a dieta w Polsce - od jakichś 3.
    Prawda jest taka, że tylko jakimś 5% osób odchudzonych udaje się schudnąć trwale. Niezależnie od metody odchudzania. Więc akurat ten argument, że się na Dukanie schudło, a potem przytyło jeszcze więcej, jest po prostu pozbawiony sensu.

    Nie ma cudów. Utrzymanie wagi to praca i ciągła samokontrola, już zawsze - ten mały szczegół wszystkim umyka. I właśnie tu jest klucz do efektu jo-jo.
  • monikar26 22.08.12, 20:28
    Owszem, efektu jojo nie wymyslił Dukan, natomiast nie znam innej diety, po której efekt jojo nie byłby tak silny i długotrwały. Porównywalny efekt jojo był chyba tylko przy diecie do picia (kilka razy dziennie pije się koktajle wysokobiałkowe), nie pamietam jak się to nazywało, było popularne jakieś 20 lat temu.
    Dieta Dukana bardzo obciąża organizm, więc stosowana w bardzo długim okresie nie może być obojętna dla zdrowia. Bardzo przyjemnie jest dużo schudnąć w niezbyt długim okresie czasu (ja chudłam dużo wolniej, niż się mówi, bo 1 kg tygodniowo), ale to i tak było dla mnie super szybko. I też bardzo chwaliłam tą dietę, po schudnięciu jeszcze prawie rok jadłam same warzywa i białko. Chwaliłam do czasu zrobienia szczegółowych badań, bo morfologia była idealna (ale wątroba tą dietę odczuła niestety).
    Właściwie większość życia spędzilam na diecie, ograniczając jedzenie, ale dopiero po Dukanie dopadło mnie masakryczne jojo (wcześniej zrzucone 5 kilo nadrabiałam przez 2 lata, teraz jest duuużo gorzej niestety), pomimo ciągłego ograniczania jedzenia i intensywnych ćwiczeń 2 razy w tygodniu przez ponad godzinę.
  • madzioreck 22.08.12, 20:38
    (ja chudłam dużo wolniej, niż się mówi, bo 1 kg tygodniow
    > o)

    To jest właśnie prognozowane tempo chudnięcia na Dukanie smile

    Chwaliłam do cza
    > su zrobienia szczegółowych badań, bo morfologia była idealna (ale wątroba tą di
    > etę odczuła niestety).

    Twoja wątroba odczuła nie dietę, a zmaganie się ze spalanym tłuszczem. Każde odchudzanie ją obciąża.

    pomimo ciągłego ogranicza
    > nia jedzenia

    Ciągłe ograniczanie jedzenia prowadzi do jo-jo z powodu przykręcania metabolizmu. To droga donikąd, podobnie, jak powrót do starych nawyków po diecie.
    Znam sporo osób, które były na Dukanie. Jedne trzymają wagę (i mają ogromną wiedzę o odżywianiu, często sprzeczną z powszechnie powtarzanymi prawdami wiary, typu białe pieczywo tuczy, a ciemne to wręcz odchudza...). Znam też takie, które odzyskały nadbagaż z nawiązką - nie ma wśród nich ani jednej, która by nie "popłynęła" z jedzeniem albo nie tkwiła przy oszczędnym odżywianiu ze strachu przed przytyciem (choć to rzadziej).
    Sama schudłam ponad 30 kilo, trzymam wagę od 2 lat. Wiem, od czego waga zaczyna rosnąć i jak robić, żeby nie rosła. Gdybym to zawaliła, to mogłabym mieć pretensje tylko do siebie.

  • klara551 22.08.12, 22:36
    Mów do mnie jeszcze. Może za tysięcznym powtórzeniem się wnerwię. Żadna dieta nie spowoduje ,że po jej zakończeniu,czytaj powrotu do złych nawyków nie utyjesz. Mogę mówić z pozycji siły,bo odchudziłam męża o 25 kg i przez dwa lata po skończeniu restrykcyjnej diety przytył 3 kg. To ja zmieniłam styl gotowania i nie dieta a bardziej jej brak jest winien ,że tyjemy. Wątroba odrzuciła dietę ze znikomą ilością tłuszczu,cukru,węglowodanów? Nie pisz bzdur i przyznaj ,że wcinasz słodkości, makaronyi białe pieczywko z masełkiem..
  • monikar26 22.08.12, 23:26
    >Wątroba odrzuciła dietę ze znikomą ilością tłuszczu,cukru,węglowodanów?
    Tak się składa, że cukier to węglowodany.
    >Nie pisz bzdur i przyznaj ,że wcinasz słodkości, makaronyi białe pieczywko z masełkiem..
    Nie oceniaj wszystkich swoją miarą. Nie znasz mnie, a na podstawie kilku postów oceniasz i atakujesz.
    A wątroba odrzuciła nadmiar białka (czyli protein). Może się trochę doucz, zanim zaczniesz obrażac innych.
  • madzioreck 22.08.12, 23:41
    > A wątroba odrzuciła nadmiar białka (czyli protein). Może się trochę doucz, zani
    > m zaczniesz obrażac innych.

    Zawsze mnie uczyli, że najgorszymi wrogami wątroby są alkohol, wirusy i... nadwaga. Przy stłuszczeniu wątroby zaleca się dietę bogatą w białko, ubogą w tłuszcz. Wiec może zanim zaczniesz komuś wrzucać, żeby się douczył...
  • klara551 23.08.12, 10:42
    Dieta Dukana ta z gotowaniem na parze,beztłuszczowa w II i kolejnych fazach jest ratunkiem dla wątroby,skóry i całego organizmu. A te osoby które mają problem z nerkami nie powinny jej stosować. Reszcie wystarczy żeby nie ciągnęły I fazy w nieskończoność i utrzymały proporcję pomiędzy warzywami a białkiem. A cukier to oczywiście po chemicznemu też węglowodan z tym ,że w potocznym rozumieniu mąka czy ziemniaki nie kojarzą się ze słodkościami. Oceniam po treści postu który hmmm? świadczy o skromnej wiedzy.
  • miki90210 23.08.12, 11:07
    klara551 napisała:
    > Dieta Dukana ta z gotowaniem na parze,beztłuszczowa w II i kolejnych fazach jes
    > t ratunkiem dla wątroby,skóry i całego organizmu.

    Sama to wymyśliłaś, czy możesz się podeprzeć naukowymi badaniami?
  • joanka-r 23.08.12, 12:04
    ''jest ratunkiem dla wątroby,skóry i całego organizmu. ''

    Sam Dukan twierdzi, ze diata jest tylko dla ludzi zdrowych, gdyby była takim ratunkiem to stosowaliby ją wszyscy na zalecenie lekarza.
    Zbadaj sobie w trakcie diety holesterol, proby wątrobowe etc. zobaczysz to się przekonasz.


    ''--
    ''No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa''
    by Zia 86.
  • madzioreck 23.08.12, 13:58
    Ależ badałam, wszystko było w najlepszym porządku. Ale rozumiem, że byłoby w lepszym, gdybym jadła pyry zlane tłuszczem i mielonego w panierce, zamiast beztłuszczowo przygotowanego mięsa z warzywami...
  • klara551 23.08.12, 16:15
    A może wystarczy porównać co jest zalecane w dietach np po usunięciu woreczka żółciowego,czy przy innych chorobach wątroby z jedzeniem Dukanowym.
  • miki90210 23.08.12, 16:26
    Podstawowe zasady diety wątrobowej to:
    watroba.net.pl/dieta-watrobowa/
    "zakaz spożywania alkoholu,
    gotowanie na parze, smażenie beztłuszczowe, pieczenie w folii,
    ograniczenie spożywania tłuszczu, zastępując je węglowodanami,
    spożywanie większej ilości posiłków, ale mniejszych (5-6 mniejszych posiłków zamiast 3 duże),
    z diety wyłącza się potrawy ciężkostrawne, wzdymające, ostre przyprawy, używki, zawiesiste sosy,
    wskazana jest dieta bogata w witaminy C i E, które likwidują wolne rodniki,
    z tłuszczy należy spożywać łatwostrawne tłuszcze nienasycone (ale również w ograniczonej postaci),
    błonnika należy spożywać według własnej tolerancji organizmu."

    Nadal uważasz, że dieta wątrobowa jest tożsama z proteinową? Według mnie różnica jest zasadnicza.
  • klara551 24.08.12, 00:17
    Jedyna różnica to ta,że tłuszcze należy zastąpić węglowodanami.Reszta pasuje.A przy okazji Dukan eliminuje zastępując warzywami zboża których sporo osób nie toleruje nawet o tym nie wiedząc.Myślę o diecie bezglutenowej.
  • budzik11 22.08.12, 19:07
    Byłam na Dukanie jakiś miesiąc, może trochę dłużej, schudłam 8kg, potem przybrałam jeszcze więcej. Kolejna dieta-cud. Cudownie się chudnie, ale trzeba cudu, żeby potem znów nie przytyć. Poza tym polecam artykuł: ugotuj.to/przepisy_kulinarne/1,87978,9347855,Doktor_Dukan_w_fazie_ataku.html
  • megi-84 22.08.12, 23:07
    budzik, a czy przeszlas przez wszystkie FAZY i teraz jestes w IV (do konca zycia)??? czy schudlas 8 kg w miesiac, a potem zaczelas jest normalnie (lub na SWOJ sposob, a nie DUKANOWY dietetycznie) i dziwisz się, ze przytylas nawet wiecej?
    --
  • budzik11 23.08.12, 16:01
    megi-84 napisała:

    > budzik, a czy przeszlas przez wszystkie FAZY i teraz jestes w IV (do kon
    > ca zycia
    )??? czy schudlas 8 kg w miesiac, a potem zaczelas jest normalnie (lub
    > na SWOJ sposob, a nie DUKANOWY dietetycznie) i dziwisz się, ze przytylas nawet
    > wiecej?

    Ależ ja się WCALE nie dziwię. Każdy grubas ma złe nawyki żywieniowe, inaczej nie byłby gruby i nie musiałby się odchudzać. I nie ma takiej opcji, żeby przez miesiąc, dwa czy pół rok zmienić te złe nawyki, utrwalane kilkadziesiąt lat, no nie ma takiej opcji. Nie znam nikogo, kto by do końca życia pozostał na diecie, a tego ona wymaga. Więc po prostu dzielę się swoim doświadczeniem - każda taka dieta cud rzeczywiście pomaga szybko schudnąć, ale potem niestety dieta się kończy (każdy czeka na to z utęsknieniem) i człowiek zaczyna jeść "normalnie" czyli nabiera to, co stracił + gratisy. Ale jeśli ktoś świadomie podejmuje decyzję "tak, zgadzam się na bycie na diecie do końca życia" to ok, powodzenia.
  • araceli 23.08.12, 18:09
    budzik11 napisała:
    > każda taka
    > dieta cud rzeczywiście pomaga szybko schudnąć, ale potem niestety dieta się ko
    > ńczy (każdy czeka na to z utęsknieniem) i człowiek zaczyna jeść "normalnie" czy
    > li nabiera to, co stracił + gratisy. Ale jeśli ktoś świadomie podejmuje decyzję
    > "tak, zgadzam się na bycie na diecie do końca życia" to ok, powodzenia

    Ale nie 'każda taka dieta-cud' tylko KAŻDA - absolutnie KAŻDA dieta po której zakończeniu wrócisz do dawnych nawyków da efekt jo-jo. Nie wracasz do jedzenia 'normalnego' tylko do nienormalnego, które spowodowało nadwagę/otyłość.
  • magdalaena1977 23.08.12, 18:34
    budzik11 napisała:

    > Ale jeśli ktoś świadomie podejmuje decyzję
    > "tak, zgadzam się na bycie na diecie do końca życia" to ok, powodzenia.

    A czy widzisz możliwość schudnięcia (w sensie przejścia z otyłości do normalnej wagi, a nie zrzucenia 1 kg) bez perspektywy bycia na diecie do końca życia?
    --
    Magdalaena
  • budzik11 24.08.12, 08:08
    No ale jest różnica, bo po 1. w szybkości chudnięcia - im wolniej się chudnie, a zwłaszcza, jeśli chudnięciu towarzyszy ruch, tym mniejsze prawdopodobieństwo efektu jo-jo. Im schudnięcie szybsze, tym jo-jo bardziej pewne. Po 2. co innego być do końca życia na diecie racjonalnej, jeść po prostu mniej, mniej słodyczy itd. a być na Dukanie. Po 3. im dłuższa dieta, tym większa szansa na zmianę złych nawyków. Jak będę się odchudzać 3 miesiące, to IMO zbyt krótki czas, żeby się przyzwyczaić. Co innego np. 2 lata, kiedy się spokojnie, powoli chudnie.
    Ale ja nikogo nie chcę przekonywać na siłę, wszystkiego w życiu trzeba spróbować, Dukana też. W końcu człowiek najlepiej uczy się na własnych błędach tongue_out
  • araceli 24.08.12, 09:22
    budzik11 napisała:
    > No ale jest różnica, bo po 1. w szybkości chudnięcia - im wolniej się chudnie,
    > a zwłaszcza, jeśli chudnięciu towarzyszy ruch, tym mniejsze prawdopodobieństwo
    > efektu jo-jo. Im schudnięcie szybsze, tym jo-jo bardziej pewne. Po 2. co innego
    > być do końca życia na diecie racjonalnej, jeść po prostu mniej, mniej słodyczy
    > itd. a być na Dukanie. Po 3. im dłuższa dieta, tym większa szansa na zmianę zł
    > ych nawyków. Jak będę się odchudzać 3 miesiące, to IMO zbyt krótki czas, żeby s
    > ię przyzwyczaić

    Ale przecież na 'Dukanie' nie jest się do końca życia! Na koniec właśnie - należy zmienić nawyki na racjonalne (w czym sprzyjają nawyki z diety) i tyle. I nieprawda, że jest się na tej diecie krótko! Prawidłowe tempo chudnięcia to 1kg/tydzień - przy założeniu schudnięcia 20kg dieta trwa około ROKU!!

    Wydaje mi się, że (jak wielu) niewiele wiesz o tej diecie - przeczytałaś cośtam w necie, pogodziłaś się białkiem miesiąc i wróciłaś do starych nawyków fundująca sama sobie jo-jo. Tylko, że to nie wina diety.
  • magdalaena1977 24.08.12, 09:27
    budzik11 napisała:

    > co innego być do końca życia na diecie racjonalnej, jeść po prostu mniej, mniej słodyczy
    > itd. a być na Dukanie

    www.dieta-dukan.pl/faza-definitywnej-stabilizacji/
    Ale przecież czwarta faza dukana polega właśnie na takim racjonalnym odżywianiu z jednym dniem białkowym w tygodniu.

    > Po 3. im dłuższa dieta, tym większa szansa na zmianę złych nawyków. Jak będę się
    > odchudzać 3 miesiące, to IMO zbyt krótki czas, żeby się przyzwyczaić.
    > Co innego np. 2 lata, kiedy się spokojnie, powoli chudnie.

    No ale jeśli ktoś ma do zrzucenia powiedzmy 20 kg, to Dukan wylicza mu tydzień fazy uderzeniowej, pół roku białek z warzywami i jeszcze z rok trzeciej fazy.
    Jeśli ktoś poprzestał na pierwszej fazie i kawałku drugiej, a potem wrócił do poprzedniego sposobu jedzenia, to nic dziwnego, że ma jojo.

    Ja (jeszcze) nie schudłam na Dukanie i nie wiem czy ta dieta się u mnie sprawdzi, ale przeszkadza mi krytyka oparta na fałszywych przesłankach.
    --
    Magdalaena
  • budzik11 24.08.12, 16:33
    Wszystko ładnie pięknie, ale ciężko jest przejść wszystkie 3 fazy. Ja nie jestem wyjątkiem, większość odchudzających się osób osiągając jakiś efekt cieszy się i przysiada na laurach i ma efekt jo-jo. Pewnie, że każdy przed jej rozpoczęciem myśli sobie "co z tego, że innym cieniasom się nie udało - JA dam radę!" ale prawda jest taka, że dieta jest bardzo rygorystyczna i mało komu się udaje. Mnie ostatecznie zniechęciła obawa o własne zdrowie. Ta dieta jest po prostu niebezpieczna.
  • kotwtrampkach 24.08.12, 20:06
    budzik11 napisała:

    > Wszystko ładnie pięknie, ale ciężko jest przejść wszystkie 3 fazy.

    hihi, to tak jakbyś napisala, ze metoda nauki języka obcego XXX jest nieskuteczna, bo kupiłaś książki, raz odsłuchałaś płytę i języka nie znasz dalej smilesmilesmilesmilesmile
  • madzioreck 24.08.12, 22:02
    > Wszystko ładnie pięknie, ale ciężko jest przejść wszystkie 3 fazy. Ja nie jeste
    > m wyjątkiem, większość odchudzających się osób osiągając jakiś efekt cieszy się
    > i przysiada na laurach i ma efekt jo-jo. Pewnie, że każdy przed jej rozpoczęci
    > em myśli sobie "co z tego, że innym cieniasom się nie udało - JA dam radę!" ale
    > prawda jest taka, że dieta jest bardzo rygorystyczna i mało komu się udaje.

    Mało komu się udaje niezależnie od diety, czy, nazwijmy to zmianą nawyków. Każda zmiana jest trudna, jeśli w taki czy inny sposób trzeba sobie odmawiać tego, co się lubi i do czego jest się przyzwyczajonym. Byłoby pięknie, gdyby statystyki wyglądały tak:
    -po dukanie 95% osób ma jo-jo
    -po dietach zrównoważonych/zmianie nawyków/"zdrowym odżywianiu" 5% ma jo-jo.

    Ale, niestety, tak to nie wygląda, jakikolwiek sposób się wybierze. A że dieta rygorystyczna... cóż, dlatego każdy powinien wybrać sposób, jaki mu odpowiada. Jakby mi ktoś kazał 3x razy dziennie jeść makaron, to bym oszalała, podobnie, jakby mi kazali jeść bez przerwy ciasta. Po prostu nie są to rzeczy, które lubię, więc miałabym wrażenie strasznego poświęcania się. Co innego, gdyby była dieta odchudzająca złożona z ziemniaków, chipsów i żółtego sera... no ale to jest właśnie coś, czego muszę sobie odmawiać. I odmawiam sobie. Więc nie widzę żadnego, jak to ujęłaś, "cudu" w tym, ile schudłam i że udaje mi się tę wagę utrzymać. Tylko ja wiem, ile mnie to kosztuje. Ale łatwiej byłoby może usiąść i jeść, a potem zapłakać, że przez Dukana mam jo-jo...
    Dukan zawiera sporą grupę moich ulubionych produktów, dlatego było mi z nim po drodze. Nie każdemu będzie, ale to nie powód, żeby oskarżać Dukana i jego dietę o wszystkie nieszczęścia świata.

  • araceli 23.08.12, 10:51
    budzik11 napisała:
    > Byłam na Dukanie jakiś miesiąc, może trochę dłużej, schudłam 8kg, potem przybrałam jeszcze więcej.

    Biorą pod uwagę, że sama faza utrwalania trwa tydzień na każdy stracony kilogram to niemożliwe 'być na diecie miesiąc i schudnąć 8kg'. Prawdopodobnie przeszłaś tylko część diety po czym wróciłaś do poprzedniego jedzenia fundując sobie normalny efekt jo-jo. Tylko, że to nie zależy od tej diety.
  • araceli 23.08.12, 10:58
    Poprawka - nie tydzień ale 10 dni. 8kg przy prawidłowo stosowanej diecie to jakieś 4-5 miesięcy!!
  • voxave 22.08.12, 19:19
    Sadosia---przeszłam taka diete i stracilam 10 kg w dwa tygodnie----przemęczylam sie jeszcze pół roku i dalej już nic.
    Wyposzczona tylko tknęlam normalnego jedzenia i jojo 20 kg.
    Przeszłam leczenie nerek bo bardzo wali w nerki.
    Najlepiej siłownia i jeśc o połowe mniej do tego pływalnia.
    Uważaj---powodzenia.
  • madzioreck 22.08.12, 19:28
    Tu jeszcze jeden blog - często korzystam chociaż już dawno nie jestem na dukanie: dukan.blox.pl/html
    Jakbyś chciała, to pisz na gazetowego, pomogę na ile będę umiała smile
  • sadosia75 22.08.12, 19:45
    Dzięki Dziewczyny za wszystkie wpisy ! Te i za i przedewszystkim te przeciw diecie !
    Poczytałam tu i tam, i wszystkie Wasze linki też obejrzałam. Mam w piątek wizytę u dietetyka. Razem ustalimy wspólnie jedną dietę, bez mięsa, bez słodyczy i bez mojego ukochanego makaronu sad o ryżu nie wspomnę a o torciku czekoladowym to nawet nie myślę sad a taki smaczny jest do kupienia w Buczku sad
    Irytuję się bo widzię dziewczynę,która straciła sporo na wadze, jojo nie ma, nie tyje, wygląda świetnie a do tego ma lepsze wyniki badań i myślę sobie, że musi coś w tym być skoro wielu ludziom się udaje . ale z drugiej strony coś też może być nie tak skoro są głosy przeciw.
    Ech wiecie... problem babski big_grin
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/3e43b30fc2.png
  • olivkah 22.08.12, 20:10
    Może zajrzyj sobie jeszcze na to forum: www.sfd.pl/Ladies_SFD-f403.html
    Tam jest dużo osób, które się odchudzają, także wegetarianki.
  • el-an 22.08.12, 20:35
    U mnie w pracy 4 osoby odchudzały się dukanem jakieś 2 lata temu, gdy był bardzo modny. Wszyscy nadrobili z nawiązką. Odchudzanie jest NAJTRUDNIEJSZYM medycznym problemem. Porażki 95-98%. Łatwiej leczyć cukrzycę, schizofrenię, AIDS. Dietetyk – jak uważasz. Przemyśl sama, jak wygląda twój dzień, co i o której możesz zjeść, jak to przygotować, przenieść, podgrzać itd. Czy nie masz np. 6 godzin w dzień, gdy nie możesz nic zjeść. Ułóż sama dietę 1200 kcal. Ryby, warzywa, biały serek, jajka. Niestety – owoce tylko symbolicznie, węglowodany wydzielone do południa. Z deserów – kawa gorzka z łyżeczką piany mlecznej, cola light z cytryną, herbata w ładnej filiżance, lodowata woda z listkiem mięty. I plan ratunkowy, co zjesz, gdy musisz – seler naciowy, surowa marchew, listek sałaty, guma do żucia, 2 szklanki wody. Powodzenia!
  • madzioreck 22.08.12, 20:39
    1200 kcal to poniżej podstawowego zapotrzebowania organizmu... świetny sposób na spowolnienie metabolizmu uncertain
  • dolmadakia 22.08.12, 21:03
    Ja schudłam 10 kg. Od maja 2010 udaje mi się utrzymać wagęsmile Ale przecież utrzymanie wagi jest trudne po KAŻDYM schudnieciu.Strata kg to dopiero połowa sukcesu. I jesli ktos twierdzi,że akurat po Dukanie ma jojo to bredzi.Po każdej diecie można ale nie trzeba mieć tego efektu.Po prostu trzeba się pilnować.Ja nie chce juz ważyć 10 kg więcej.Ani nawet 5.Ergo: kontrola.Albo pogodzenie się z wałeczkami.Mi po prostu szkoda figury-codziennie patrzę na siebie z przyjemnością a to jest warte wyrzeczenia się bułek,lodów,słodyczy etc.Oczywiscie ,czasem sobie pozwalam,ale nie opycham się do woli. A na Dukanie je się sporo,więc człowiek nie chodzi wkurzony.Tylko nie jest to dieta dla każdego-trzeba być zdrowym i przebadanym. No i się obserwować,bo nie każdemu służy.
  • dolmadakia 22.08.12, 21:05
    Czytałam ostatnio o diecie dr Clarka. Może to?
  • madzioreck 22.08.12, 21:06
    > Ja schudłam 10 kg. Od maja 2010 udaje mi się utrzymać wagęsmile Ale przecież utrz
    > ymanie wagi jest trudne po KAŻDYM schudnieciu.Strata kg to dopiero połowa sukce
    > su.

    No, i to ta mniejsza połowa wink
  • el-an 23.08.12, 10:07
    To ile proponujesz dla kobiety w średnim wieku, której dobowe zapotrzebowanie wynosi około 1600 kcal? Bo zgaduję, że skoro ma problemy z sercem, to nie wchodzi w grę codzienna przebieżka 15 km?
  • olivkah 23.08.12, 10:46
    >To ile proponujesz dla kobiety w średnim wieku, której dobowe zapotrzebowanie wynosi około 1600 kcal?

    Ja np. bym zaproponowała dla takiej kobiety (strasznie małe to zapotrzebowanie, chyba bardzo niska jest) na próbę dietę, która wyklucza cukier (i słodziki), pszenicę, rafinowane oleje roślinne i wysoko przetworzony nabiał typu serki odtłuszczone.
  • kamunyak 23.08.12, 00:39
    Ja do Dukana mialam dwa podejścia. W żadnym nie mialam problemu z nerkami, wątrobą i z jojo. Dieta nie pasowała mi bo ja nie lubię mięsa więc strasznie męczyłam się ciągłym wcinaniem wędlin drobiowych i drobiu pod inną postacią. szkoda mi też było czasu na jakies specjalne gotowanie tylko dla siebie.
    Mimo, ze dietę przerywałam to w zadnym przypadku nie miałam mega jojo. Jak ktos potem zaczyna żreć za przeproszeniem, to i przybywa mu dwa razy tyle. A dietę stosuje się żeby schudnąć i potem jeśc mniej, niby to takie oczywiste a dziwi.
    Zaczęłam jeść wg książkowej dietetyczki, niejakiej pani Magdaleny. Przez 3 tygodnie zero utraty kilogramów chociaz dieta bardzo urozmaicona i smaczna. Zrezygnowałam.
    Ostatnio zastosowałam więc "głodówkę" z książki pani Dykiel i którą to głodówkę ona sama stosowała. Głodówka, w uproszczeniu, polega na jedzeniu bulionu z warzyw i piciu herbatek owocowych przez 5 dni. Przez te 5 dni straciłam ok. 4kg. Nie miałam problemu z nerkami, nie mdlałam, nie znalazłam się w szpitalu. A po zakończemniu nie rzuciłam się na żarcie.
    W tym czasie gotowałam normalne obiady dla reszty domowników i to było najgorsze. Ale kiedy tylko mi coś zapachniało to po pierwsze myślałam o tym, że przecież nie na darmo męczyłam się wczoraj czy przedwczoraj. A poza tym od razu przypominałam sobie siebie szczuplejszą i jak było fajnie wtedy, jak dobrze się czułam. Poza tym 5 dni to nie jest długo, to nie miesiąc, pół roku. To jest określony termin, wiesz kiedy się skończy i, że to już wkrótce więc dasz radę jeszcze ten dzień, dwa. A codzienne stawanie na wadze dodatkowo dopinguje.
    No ale potem nie można zacząć żreć.
    Mnie taki sposób odchudzania pasuje i zapewne niedługo powtórzę bo przydałoby się jeszcze ze 4 kg mniej.
    Stąd też wniosek, że każdy musi znaleźć metodę najlepszą dla siebie.
    A potem też wykazać się rozsądkiem.
  • shachar 23.08.12, 15:03
    a co myślicie o diecie paleo?
  • gosza26 24.08.12, 20:31
    no nie chce zapeszyć ale jestem na fali -20 kg , choć jeszcze do zgubienia dużo .
    Początkowo trafiłam do państwowej w poradni , gdzie dostałam kilka podstawowych wytycznych w tym liczenie kalorii-tego zaniechałam bo przerabiałam juz kilkukrotnie i ważenie jedzenie+liczenie kalorii zabierało dużo czasu. I nie włączyłam ruchu. W międzyczasie trafiłam do psychologa-oj to częściej bolało dużo bardziej niż rezygnacja np. ze słodyczy.
    Do państwowej poradni już nie wróciłam. Nie podobał mi się brak uwzlędnienia moich preferencji. Do psychologa dołączyłam dietetyka a potem codzienny ruch. Od pierwszej wizyty w tej państwowej poradni minęło 10 m-cy w międzyczasie dołączył małżonek a syn zakasał rękawy i robi sobie jedzenie. Organizacyjnie wyszło nawet nieźle a ekonomicznie no cóż zastąpienie węglowodanowych posiłków na nabial, ryby i chude mięso musi miec odbicie w kosztach.
    To czego dowiedziałam się ostatnio o sobie -choć pewnie jest tak u wielu osób otyłych ,że sobie bardzo sprytnie można ominąć pewne zasady. Często słyszy się: nie jem kolacji, czy nie jem dużych porcji ale w tym czasie kilkanaście razy skubnięte, podjedzone cos tam albo kolejny owoc bo zdrowy.
    To,że procesy metaboliczne nie są identyczne to wiadomo ale otyłość, jak już tutaj któraś napisała nie bierze się z powietrza.
    O Dukanie nie napiszę ani nic dobrego ani nic złego. Bałam się skutków ubocznych . Na swoim koncie miałam już Kwaśniewskiego, meridie i dietę kaloryczna na własną rękę a ze chorowita jestem/ byłam to nie chciałam więcej eksperymentów.

    --
    nic tak człeka nie użyźni, jak tych parę słów o
    bliźnich
  • kamelka76 24.08.12, 21:34
    Wiecie co... Jestem na Dukanie od 2 lat. Obecnie w trzeciej fazie. Schudłam 27 kg. Biegam. Jestem zadowolona z siebie. Rzuciłam palenie. Jestem zupełnie zdrowa - robiłam wiele różnych badań, większość prywatnie, bo lekarz z przychodni nie widział potrzeby np. prób nerkowych czy wątrobowych. Wszystkie są idealne.
    Z moich doświadczeń - jeżeli ma się do zrzucenia do 10 kg, to nie ma szans, żeby dieta poczyniła jakieś spustoszenia w organizmie. Wtedy pierwsza faza trwa 2-3 dni, druga dwa miesiące. Trzecia faza jest normalnym żywieniem przy np. cukrzycy albo Hashimoto - węglowodany złożone w ograniczonych ilościach ( 2 kromki chleba, otręby, 2 razy w tygodniu kasza lub makaron al dente), warzywa, raz albo dwa razy w tygodniu można zjeść coś, co do żadnej diety nie pasuje - ja lubię lody, gofry, schabowe w panierce wink oczywiście w rozsądnych ilościach. Zdaniem mojego lekarza jest to normalna, zdrowa dieta, która obniża poziom cukru, i w przypadku skłonności do nadwagi skutecznie jej zapobiega.
    I jeżeli ktoś uważa, że ta dieta jest niezdrowa i wręcz szkodliwa, to zapraszam na superzdrowego hamburgera, popicie colą, kartofle z buraczkami i browarek na koniec. Zdrowo, niskokalorycznie i skutecznie. Aha, jeszcze jedno - odkąd jestem na tej strasznej, szkodliwej diecie, nie nadążam z kupowaniem warzyw - kilogram wciągam za jednym posiedzeniem. A teraz niech się przyznają te, które dziś nie zjadły co najmniej 2 pomidorów... smile
    --
    Victoria!!!!
  • the_kami 24.08.12, 21:41
    kamelka76 napisała:

    [ciach]
    > I jeżeli ktoś uważa, że ta dieta jest niezdrowa i wręcz szkodliwa, to zapraszam
    > na superzdrowego hamburgera, popicie colą, kartofle z buraczkami i browarek na
    > koniec. Zdrowo, niskokalorycznie i skutecznie.

    Znaczy co? Twoim zdaniem jest albo albo? No sorry, nie, nie jest.

    > Aha, jeszcze jedno - odkąd jestem na tej strasznej, szkodliwej diecie, nie nadążam z
    > kupowaniem warzyw - kilogram wciągam za jednym posiedzeniem.

    a) od początku diety tak jesz? nie odstawiłaś warzyw nawet na chwilę?
    b) nie jestem przekonana, czy zjedzenie kilograma czegokolwiek na jedno posiedzenie jest zdrowe...

    > A teraz niech się przyznają te, które dziś nie zjadły co najmniej 2 pomidorów... smile

    Ja zjadłam 2 pomidory, 2 garści fasolki szparagowej, paprykę, opakowanie rukoli.

    --
    Kami
    Chcesz zdrowo schudnąć? Lubisz jeść? Zapraszam na forum diety na podstawie zasad Michela Montignaca! smile
  • kamelka76 24.08.12, 22:00
    Rozkłada mnie po prostu, jak rozmowy na temat szkodliwości diety Dukana toczą się przy frytkach. Ciebie akurat to nie dotyczy, bo jak mniemam, jesteś na Montignacu. I słusznie - ale na mnie nie działa, sprawdzałam.
    Czy jem warzywa w takich ilościach od początku diety? Tak, ale wcześniej co drugi dzień. Teraz trochę mniej, za to codziennie.
    Dla jednych kilogram czegokolwiek to dużo, dla innych naprawdę niewiele. 4 duże pomidory to akurat kilogram. Nie uważam za jakiś ogromny wyczyn zjedzenie takiej ilości.
    I są osoby, które odżywiają się wyłącznie węglowodanami (w uproszczeniu). Ty akurat zastanawiasz się, co masz na talerzu, ale są ludzie, którzy po przeczytaniu mojego posta przypomniały sobie, że złapały dzisiaj jedno jabłko albo ogórka kiszonego... Teraz i tak lepiej, bo sezon w pełni.
    Akurat nie Ty jesteś adresatką mojego posta, tylko osoby, które nie mają o diecie pojęcia, a uważają, że jest szkodliwa.

    --
    Victoria!!!!
  • el_capricho 25.08.12, 09:26
    byłam na Dukanie 3 miesiące. z zerowym efektem: utracone 3 kilo odzyskałam z z nawiązką już w trzeciej fazie. teraz ćwiczę Atkinsa i polecam wszystkim tę dietę - efekty, jak to niestety zawsze u mnie, nie przychodzą szybko (taki organizm sad...), ale SĄ, a dieta jest o wiele łatwiejsza i przyjemniejsza w stosowaniu niż Dukan. czuję się na niej o wiele lepiej, mam mnóstwo energii, pozbyłam się problemów dermatologicznych, mam ładną, gładką cerę. przede wszystkim jednak Atkins wyjaśnia, dlaczego nie chudłam na wcześniejszych dietach, w tym również na Dukanie - wg niego to nie tłuszcz powoduje tycie, lecz węglowodany. dieta polega więc na radykalnej redukcji tych ostatnich (np na wczesnych etapach zabronione jest mleko, jogurty, marchewka, i inne produkty dopuszczane przez Dukana), za to pozwala a nawet rekomenduje spożywanie tłuszczu (jajecznica na maśle lub bekonie, sałata z oliwą, tłusta smietana, etc) dzieki czemu człowiek jest syty a jedzenie ma smak. potem stopniowo zwiększa się spozycie weglowodanów aż do momentu w którym przestaje się chudnąć - w ten sposób ustala się indywidualną tolerancję węglowodanów, która wyznacza ich docelowe dopuszczalne spozycie. u mnie niestety jest to bardzo niska wartość i dziś wiem, że właśnie dlatego Dukan mi nie pomagał.
  • sadosia75 13.09.12, 10:41
    Dietę zmodyfikowałam razem z moim lekarzem i dietetykiem. Jedzenie bardzo smaczne, ja zadowolona i coraz chudsza.
    Moje wyniki coraz lepsze, wyniki wątroby prawie idealne a nerki sprawują się tak jak trzeba. Obecnie jestem na II fazie. Jeszcze z tydzień ( może mniej ) i przechodzę do fazy III.
    Straciłam ok. 8 cm w pasie , co uchroni mnie przed operacją bioder ( dawny uraz sprzed lat, dobijany ciążami i kolejnym wypadkiem ) i długą bolesną rehabilitacją.
    Czuję się naprawdę świetnie sama ze sobą i w swoim nowym ciele.

    Jednak NIE polecam tej diety NIKOMU kto nie skonsultował się wcześniej z lekarzem, nie polecam też osobom,które nie są wytrwałe i myślą, że jakoś to będzie. Nie będzie ! dietę trzeba rygorystycznie przeprowadzić od dnia pierwszego do ostatniego i trzeba się trzymać jej zasad ( a są bardzo proste tylko nasze smaki ją trochę komplikują ) i tylko i wyłącznie to da nam pożądane efekty !


    --
    http://s14.rimg.info/35725a110a6a03c02e6afe950932b387.gif
  • agulag76 13.09.12, 11:19
    gratulacje !!! smile
    --
    http://lb4m.lilypie.com/ujfxp2.pnghttp://lb2m.lilypie.com/7oYBp2.png
  • kr_ka_11 13.09.12, 11:31
    gratuluje wyniku!!

    dobrze, że to skonsultowałaś z dietetykiem, bo jak napisalas wcześniej, że oprocz diety proteinowej jeszcze silownie planujesz to mi sie slabo zrobilo. tak niska podaż weglowodanow w polaczeniu z wysilkiem fizycznym to prawie murowane omdlenie.
    znajomi pozrzucali pieknie na tej diecie, kolezanka 25kg i wyglada oblednie, ja jednak obawiałabym się troszkę o swoją kondycje - chyba bardziej skłaniam się do south beach.


  • shachar 13.09.12, 13:12
    jakie to były modyfikacje?
  • sadosia75 13.09.12, 14:15
    Nie jest mięsa ( poza rybami ) i razem z lekarzem ustaliliśmy dietę bezmięsną bogatą w ryby warzywa i wszytko co można z nich zrobić. chwalę sobie bardzo chlebki z otręb i cebuli do tego pasty z ryb i śniadanie czy kolacja gotowa. pieczone warzywa, sernik dietetyczny, różne placki i bułeczki.
    Do tego suplementy ( witaminy koniecznie ) prawdę mówiąc zrezygnowałam z pieczywa sklepowego, cukrów, słodkości, na chwilę obecną też i z owoców ( zgodnie z dietą )za to zajadam się na nowo warzywami i rybami ( łosoś pod pierzynką z cebuli albo z korniszonem smakuje naprawdę świetnie ) do tego cebulak ( no cóż mam słabość do cebuli smile ) i praktycznie cały dzień mogę jeść jedno i to samo.
    Brakuje mi od czasu do czasu mlecznej czekolady no ale i bez tego można żyć więc się nie nerwię tak bardzo.
    Przestałam w ogóle słodzić kawę czy herbatę. No i ważne zastąpiłam colę zero wodą . Nie piję coli w ogóle, ograniczyłam kawę ( kubek dziennie, kawy lekkiej, żadna mordercza siekiera ) za to herbatę pijam częściej i więcej ( ok. 3 kubków dziennie ) chociaż i tak zdecydowanym liderem jest woda. w diecie dozwolone jest picie coli zero i kawy bez umiaru. no dla mnie to nie było zbyt zdrowe więc wywaliliśmy to.
    Zmiana też była w kilku przepisach ( mazeinę wywaliłam w ogóle ) a zamiast siłowego treningu na siłowni jeżdzę rekreacyjnie rowerem, chodzę na basen żeby się popluskać i dwa dni w tygodniu biegam na krótki dystans nie przemęczając się.
    Ogólnie to dietę dopasowałam do siebie a nie siebie do diety ( choć wiele z diety zostało ) i efekty są świetne, zdrowie dopisuje i oby tak dalej.
    --
    Jeżeli trzeba coś zrobić, to dlaczego nie my? Dlaczego nie ja?
    Władysław Bartoszewski
  • madzioreck 14.09.12, 00:36
    Super, gratuluję smile Trzymam kciuki za ciąg dalszy, bo niestety, trudniejsze przed Tobą, ale na pewno dasz radę smile
  • agat-a888 14.09.12, 12:49
    Dziewczyny, chciałabym ostrzec Was przed tą dietą. Znam wszystkie głosy za i przeciw. Na własnej skórze przekonałam się jak bardzo można na tym wynalazku schudnąć. Co z tego... ja straciłam przez nią swoje dziecko. Okazało się że po diecie miałam całkowicie wypłukany kwas foliowy i doszło do poronienia. Będę miała wyrzuty sumienia do końca życia. Proponuję również poczytać na zagranicznych portalach o procesie sądowym dr Dukana.
  • agulag76 14.09.12, 12:59
    Nie obraź się, nie zazdroszczę Ci, ale ja własnie w trakcie Dukana zaszłam w ciążę i mam cudowną zdrową córeczkę !!!
    kwas foliowy lekarze zalecają brać już pół roku przed zajściem w ciążę, a sama dieta nie wyklucza zażywania suplementów...
    do wszystkiego trzeba podejsć z głową, do tej diety również - pozdrawiam
    --
    http://lb4m.lilypie.com/ujfxp2.pnghttp://lb2m.lilypie.com/7oYBp2.png
  • agat-a888 14.09.12, 13:24
    Pod warunkiem, że się tą ciążę planuje. Miałaś więcej szczęścia i nie chcę Cię straszyć, ale to nie oznacza, że w przyszłości nie odbije się to na zdrowiu Twojej córki.
  • agulag76 14.09.12, 19:51
    bez obrazy ale chyba nieco przesadzasz... sądząc po twoich rokowaniach pewnie moje wnuki jeszcze odczują skutki Dukana wink ale nieważne, twoja sprawa w co wierzysz - życzę powodzenia
    --
    http://lb4m.lilypie.com/ujfxp2.pnghttp://lb2m.lilypie.com/7oYBp2.png
  • araceli 14.09.12, 14:20
    A co konkretnie w tej diecie 'wypłukało' kwas foliowy?
  • madzioreck 14.09.12, 15:05
    Jak to co, Dukan osobiście ^^. Jak kto na/po Dukanie złamie nogę, to też będzie wina tej diety, przecież to oczywiste. Nie tego, że się żyło serkiem i jogurtem, bo mięsa/ryb się nie lubi, a warzywa to w ogóle fuj, nie tego, że nad wieśniakiem się człowiek zastanawiał, czy aby nie je za dużo. Ja to w ogóle myślę, że mniej kontrowersji wywoływałoby przyznanie się, że się ma zamiar połknąć/połknęło tasiemca, niż to, że Dukan... Ja w każdym razie postanowiłam zarówno w realu jak i w necie zakończyć dyskusje o odchudzaniu i odżywianiu, nie licząc forów tematycznych. Będę mówić, że wystarczyło mniej jeść i zacząć się ruszać, a otyłość zniknie w końcu tyle ludzi w to wierzy smile
  • wandzik7 05.11.12, 13:34
    Hej, czy ktoś z Was może zna, widział lub obiło mu się o uszy coś na temat gotowej diety - dania do podgrzania - Dieta Paryska? Znalazłam tą dietę i zastanawiam się czy są już jakieś opinie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka