szambo pod oknem - może doradzicie? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • mam pytanie, a wiem, ze wiedze macie szeroką:
    właśnie dostaliśmy pismo informujące,
    ze sąsiad buduje " zbiornik szczelny na nieczystości ciekłe"
    nasza działka jest wąska, domek (wiejska chałupka - letnisko) postawiony jest tak,
    ze do granicy z sąsiadem jest mniej niz 2 m
    działka sąsiada jest szeroka, a dom jest postawiony głębiej (od ulicy) niż nasz
    i max oddalony od naszego
    szambo sąsiad chce budować max daleko od swojego domku a jednocześnie skrajnie blisko naszego (2,3m od granicy z nami), wiec ok 4 m od okien pokoików sypialnych
    (oczywiście teoretycznie mógłby w połowie szerokości działki, czy na wys swojego domku - miedzy domem a ulica)
    co możemy zrobić? żeby tego szamba nie mieć jako gratisowej atrakcji wakacyjnej?
    dzięki, jeśliby ktoś chciał doradzic
    • Skoro otrzymaliście pismo, to po to, byście mogli w porę zaprotestować. Musisz iść do urzędu, który wysłał pismo i złożyć oświadczenie, że nie wyrażasz zgody na szambo w tym miejscu i wymienić powody. Brak Twojej reakcji będzie równoznaczny z wyrażeniem zgody.
    • Przeczytaj sobie to:

      ROZPORZĄDZENIE MINISTRA GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ I BUDOWNICTWA
      z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U.02.75.690).
      Rozdział 7.:
      Zbiorniki na nieczystości ciekłe
      § 34, 35, 36, 37, 38.
      Jeśli coś nie pasuje, (na pierwszy rzut oka odległość będzie za mała) masz prawo złożyć protest. Proponowałabym jednak wcześniej przestudiować jeszcze to: Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75, poz. 690, z 2003 r. Nr 33, poz. 270 oraz z 2004 r. Nr 109, poz. 1156),
      bo coś mi się wydaje, że Twój domek też stoi za blisko granicy działki, no chyba że były szczególne okoliczności. Trzeba to sprawdzić, bo sąsiad może to wykorzystać, jako argument w ewentualnym sporze. A jeśli Twój domek jest drewniany, to jeszcze jakieś przepisy ppoż. dochodzą... W każdym razie sporo musisz poczytać.
      • "bo coś mi się wydaje, że Twój domek też stoi za blisko granicy działki, no chyba że były szczególne okoliczności"
        mój domek stoi w tym miejscu od ponad 80lat,
        podobnie jak dom po prawej i lewej stronie
        taki domek - stojący na wąskiej działce i tuz pod płotem granicznym - kopiliśmy
        (wcześniej działki zostawały dzielone pomiędzy rodzinę pierwotnego właściciela, która się rozrastała - stąd to zwężenie działki środkowej)
    • Nie wiem, czy jest o co kruszyć kopie, miałam przez ok. 6 lat własne szambo na własnym podwórku, tuż obok mieliśmy urządzony dla dzieci placyk zabaw, nic nie śmierdziało. Dzieci bawiły się dosłownie metr od pokrywy szamba. Jak będzie dobrze zrobione (odpowiednie odpowietrzenie, kominek, coś tam) to nie będzie śmierdziało.
      • no własnie,
        ale ja nie mam pewności, czy bedzie dobrze zrobione i czy nie będzie śmierdziało....
        (poza tym swoje smrodki łatwiej zniesc, niż cudze, szczególnie, ze sąsiad dba o swój komfort odsuwając szambo max daleko od swojego domu)
        • Niekoniecznie chodzi mu o komfort "zapachowy". Szambo po prostu jest niewygodne do użytkowania - bo nie można po nim jeździć, czyli nie może być na podjeździe, nic na nim nie posadzisz, więc umieszcza się w niewidocznym, nieprzeszkadzającym miejscu, niekoniecznie po to, żeby to sąsiadom, nie nam śmierdziało.
          • budzik11 napisała:

            > Niekoniecznie chodzi mu o komfort "zapachowy". Szambo po prostu jest niewygodne
            > do użytkowania - bo nie można po nim jeździć, czyli nie może być na podjeździe.."

            hmm...trzech moich sąsiadów ma właśnie dekiel od szamba na podjeździe.
            i nic się nie dzieje.
            --
            http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
          • na moje sąsiadowi chodzi o komfort zapachowy. ciekawe ze mu sie chce kopac rury przez cala dzialke, roznie bywa, ale czasem smierdzi z szamba, ja mam zwykle stare i tak raz na miesiac czuje, rodzice maja ekologiczne i tez czasem czuc, chyba jak jakis dziwny wiatr przychodzi
            ale nigdy nie czulam w domu mimo otwartych okien

            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/859990bvdru78c1f.png
    • Nasz sasiad tez ma szambo zaraz pod naszym plotem, nic nie smierdzi, nigdy w normalnej sytuacji, smierdzi tylko kiedy przyjezdza beczkowoz i je wybiera, ale to bedzie zawsze, nawet jesli umiejscowi szambo najdalej jak sie da od Was.
    • Zaraz, zaraz, to nowe szamba nie musza byc ekologiczne?
      W dalszym ciagu wywozi sie zywe gowno?
      A podobno Polska to pierwszy swiat?
      • tak, wywozi się beczkowozem.

        Można mieć szambo ekologiczne - ja nie mogę bo nie mam odebranego budynku (a trudno mi będzie to zrobić bo dom był wybudowany 15 lat temu i książka budowy "przepadła" - mieszkam tutaj od roku a zaniedbania mojego taty- pierwszego właściciela budowlańca będzie trudno odkręcić)

        i wracając do wywozu szamba - to jest nasz największy wydatek jeśli chodzi o użytkowanie domu. 2 osoby dorosłe (2 koty i pies) - zmywarka, pralka, średnio szambo wywozimy c 3 tygodnie = 150zł jeden kurs


        > Zaraz, zaraz, to nowe szamba nie musza byc ekologiczne?
        > W dalszym ciagu wywozi sie zywe gowno?
        > A podobno Polska to pierwszy swiat?
        • stara-a-naiwna napisała:

          :.. wracając do wywozu szamba - to jest nasz największy wydatek jeśli chodzi o użytkowanie domu. 2 osoby dorosłe (2 koty i pies) - zmywarka, pralka, średnio szambo wywozimy c 3 tygodnie = 150zł jeden kurs.."

          jaka pojemność tego szamba?
          jeśli standardowo 10m3 to płacicie za wywóz bardzo mało, ja płacę 180 zet.
          i jeśli to standardowo 10m3 i wystarcza zaledwie na 3 tygodnie, to bardzo dużo wody zużywacie.
          u nas na 2 dorosłe osoby takie szambo wystarcza na prawie dwa miesiące.
          przeanalizuj gdzie zużywacie tak dużo wody.
          może to kąpiele w wannie?
          może to mało oszczędnościowy sposób prania?
          może spłuczka przecieka?
          nie zakręcacie wody przy myciu zębów?
          --
          http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
          • po analizie dochodzimy do wniosku, ze wody zużywamy mało uncertain

            najprawdopodobniej mamy nieszczelny zbiornik (kurde, znowu koszty!)

            i za 10l. płacimy 150zł pod Wrocławiem (jak znam życie facet który to od nas zabiera wylewa to potem "gdzieś do rowu")
      • osmanthus napisała:

        > Zaraz, zaraz, to nowe szamba nie musza byc ekologiczne?

        A co to jest "szambo ekologiczne"? szambo ma być szczelne, żeby nie przeciekało do gruntu, i w tym sensie może być uznane za ekologiczne (chociaż zwykle to wody gruntowe wciekają do szamba i to się mści na "sprytnych", którzy chcieli zaoszczędzić na szambowozie wink). Jeśli chodzi o przydomową oczyszczalnię ścieków, to my np. bardzo chcieliśmy taką mieć, ale gmina nam odmówiła z powodu o ile pamiętam zbyt małej działki i zbyt wysokiego poziomu wód gruntowych (chociaż firma wykonująca te oczyszczalnie wydała opinię, że te warunki są z d..y wzięte), i musieliśmy zbudować szambo.

        > W dalszym ciagu wywozi sie zywe gowno?

        W sumie, to nie wiem, jaka jest różnica, czy szambo trafi do oczyszczalni rurami (jak w cywilizowanych, skanalizowanych krajach) czy zostanie dowiezione szambowozem? Poza kosztem i uciążliwością procedury?

    • możesz się nie zgodzić co może mieć wpływ na relacje z sąsiadem a prawdopodobnie żadnego na kwestie zapachowe. Bo dobrze zrobione szambo nie śmierdzi, obecnie stosowane są gotowe bardzo szczelne zbiorniki, smród towarzyszy jedynie wypompowywaniu zawartości a tu odległość nie ma żadnego znaczenia. Nie czuję żadnego zapachu z własnego szamba, które mam metr od domu a smród szamba wypompowanego dwie ulice dalej-tak, o ile wiatr ma odpowiedni kierunek.
    • mam szambo bezodpływowe, szczelnie, tylko z pokrywą. na dworze nic nie czuć. czuję jedynie czasem w kotłowni, gdy do kratki w podłodze przez długi czas nic nie wlewam i zmienia się ciśnienie.
      inna sprawa gdy przyjeżdża szambiarka, wtedy smród się niesie na pół wsi, ale to tak u każdego.
      --
      I can't stand this indecision married with a lack of vision

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.