Dodaj do ulubionych

Badanie termograficzne - jak uniknąć telenatrętów

10.05.13, 10:15
Mam telefon stacjonarny i przed południem odbieram kilkanaście telefonów z zaproszeniami, które mnie nie interesują. Przed chwilą PaniZPlacowkiMedycznej chciała mnie zaprosić na badanie termografem...

Jak mogę zablokować dostępność swojego nru dla takich "Placówek"?
U operatora zadeklarowałam, że mój nr nie będzie udostępniany.
Edytor zaawansowany
  • 10.05.13, 10:26
    Patrz co podpisujesz.
    Biorąc karty lojalnościowe, rabatowe, podpisując różne umowy, choćby i ubezpieczenia auta, bądź czujna. Na pewno już milion razy zgodziłaś się na sprzedanie swoich danych.
    Nie przyjaźnij się z kretynkami które za próbkę kremu i wątpliwej jakości poradę "polecą " telefony do swoich koleżanek.

    A jeśli dzwoni ktoś z teleankietą itp. a ty rzeczywiście nie jesteś zainteresowana - mówisz nie, dziękuję i odkładasz słuchawkę.
    Po drugiej stronie połączenia pracują ludzie i tez nie mają czasu na przeciąganie sprawy. Zwłaszcza jeśli mają płacone od duszy.
  • 10.05.13, 10:31
    >A jeśli dzwoni ktoś z teleankietą itp. a ty rzeczywiście nie jesteś zainteresow
    > ana - mówisz nie, dziękuję i odkładasz słuchawkę.
    > Po drugiej stronie połączenia pracują ludzie i tez nie mają czasu na przeciągan
    > ie sprawy.

    A tu się mylisz, wielokrotnie mówiłam dziękuję, a oni swoje , a może coś tam, a może coś tam, bla bla bla. W końcu wyłączałam się, bo ile można uncertain
  • 10.05.13, 10:52
    > A tu się mylisz, wielokrotnie mówiłam dziękuję, a oni swoje , a może coś tam, a
    > może coś tam, bla bla bla.

    Przeczytaj dokładnie:

    > > - mówisz nie, dziękuję i odkładasz słuchawkę

    W przeciwnym wypadku jawisz się jako osoba niezdecydowana i pracownik ma obowiązek próbować cię przekonać. żadna złośliwość, taka praca.
  • 10.05.13, 12:30
    Bo telemarketer może się rozłączyć dopiero, gdy trzy razy powiesz "nie", więc próbuje. Ciebie ta zasada nie obowiązuje smile
  • 10.05.13, 10:29
    Chyba nie da rady. Ja się z tym borykam od dawna. Na moje pytanie, "skąd pani ma mój telefon", słyszę odpowiedź, że z książki telefonicznej. Ja na to, że od kilku lat mój numer tam nie występuje. "A, bo my mamy stare książki". U mnie na stacjonarnym wyświetla się nr telefonu. Jedyną osobą znajomą, która na niego dzwoni jest mój mąż. Całą resztę telefonów już rozpoznaję, że są to telemarketerzy i po prostu ich nie odbieram. Może w końcu im przejdzie - swoją drogą przez jakiś czas miałam spokój. Ostatnio niechcący odebrałam i się zaczęło uncertain.
    Mnie się pokazują np. nry: 616734341 lub 616640100 lub 616631350 lub 616734129 lub wyjątkowo namolny: 662876420 i inne podobne.
  • 10.05.13, 10:54
    Jest jeszcze odpowiedź "system wygenerował" big_grin

    Do niedawna miałam numer stacjonarny, nie łaszczę się na darmowe próbki czy rabaty w zamian za wypełnienie kuponu, czytam uważnie podpisywane umowy i nigdy nie dzwonił do mnie teleankieter. Widać mój numer im się nie generował big_grin
  • 10.05.13, 11:59
    Pytaj skąd mają Twój numer telefonu, zanotuj, znajdź w necie i napisz do nich emaila z żądaniem usunięcie numeru z ich bazy danych.
    --
    http://s19.rimg.info/780ac1d41efaca99ca75c1cbbcd2ae5f.gif
  • 10.05.13, 12:36
    Dziennie odbieram kilka takich telefonów. Wszystkie są kierowane do naszej Babci, więc faktycznie mają z starych książek telefonicznych bo Babcia była właścicielką tego numeru przed 8 laty. Mnie denerwuje inna sprawa. Cyniczne podejście osób sprzedających jakieś "książki medyczne" za dwukrotną ceną niż znaleziona w księgarni. Osoby wciskające dzwoniąc pytają "Czy zastałam PANIĄ StasieŃkę?" Jakby babcia była ich najlepszą znajomą i wciskają książki, że dla wnuków się przydadzą, albo"medale" że może wnuczek będzie zbierał. Od dłuższego czasu Babcia ma "zakaz" kupowania czegokolwiek przez telefon a oni ciągle dzwonią z ofertami. Mało tego ostatnio Babcia była chora i leżała i gdy odebrałam telefon i spytałam czy coś przekazać bo Babcia jest leżąca to usłyszałam "Jak to przecież niedawno z nią rozmawiałam..." Jak się uwolnić od tych ludzi? Zgłaszanie prośby o usunięcie numeru z bazy nie działa.
    --
    pracowniapodaniolem.blogspot.com
    opowiemci.blox.pl
  • 13.05.13, 08:10
    > i, więc faktycznie mają z starych książek telefonicznych bo Babcia była właścic
    > ielką tego numeru przed 8 laty.

    Nawet bardzo starych - u mnie niekiedy proszą poprzedniego właściciela telefonu, który od prawie 30 lat nie żyje...

    --
    Robótkowe ADHD
  • 10.05.13, 14:45
    Wygłoś stanowczym tonem formułkę, że zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych żądasz usunięcia numeru i danych osobowych z ich bazy. Najlepiej napisz sobie to na karteczce.
    Jeżeli nie będziesz rozmawiała na temat produktu, tylko bazy danych szybko przestaną dzwonić.
    Na tego typu telefony należy reagować zawsze i szybko, bo oni te bazy sobie sprzedają. Za tydzień już 10 firm będzie miało Twój numerwink
  • 10.05.13, 19:00
    lirio napisała:

    > Wygłoś stanowczym tonem formułkę, że zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowy
    > ch żądasz usunięcia numeru i danych osobowych z ich bazy. Najlepiej napisz sobi
    > e to na karteczce.

    Zgadzam się.
    --
    Magdalaena
  • 10.05.13, 18:23
    Najprościej zrezygnować z telefonu stacjonarnego. I najtaniej. I tak chyba wszyscy mają już komórki z połączeniami za grosze. Wszyscy znani mi właściciele tlelefonów stacjonarnych dawno już z nic zrezygnowali. Na komórkę jakoś nie wydzwaniają do mnie żadne "oferty".
  • 10.05.13, 20:35
    budzik11 napisała:

    > Najprościej zrezygnować z telefonu stacjonarnego. I najtaniej. I tak chyba wszy
    > scy mają już komórki z połączeniami za grosze. Wszyscy znani mi właściciele tle
    > lefonów stacjonarnych dawno już z nic zrezygnowali. Na komórkę jakoś nie wydzwa
    > niają do mnie żadne "oferty".

    Widać jesteś w licznie reprezentowanej grupie docelowej. Inaczej by dzwonili. Zwykle priorytet maja stacjonarne a potem lecą komóry. Jeśli jesteś w wyjątkowo nielicznej grupie to i komórką nie masz szans. Twoje dane to nie tylko sam nr telefonu, wiedza o Tobie całkiem sporo.
    Pewnie np. na podstawie głupawej karty rabatowej przy otrzymywaniu której podałaś nr telefonu.

    Widzę inną przyczyną konieczności rezygnacji z komórki.
    Jeden zleceniodawca zleci badanie czy w jakim regionie i w jakiej grupie wiekowej jakie lody się preferuje a inny każe niejako "przy okazji" zaznaczać w jakich porach dnia nikt nie odbiera. Słyszałam opowieści o takich zleceniach i mam wątpliwości.
  • 11.05.13, 21:40
    Te "placówki" przekazują sobie nawzajem nry telefonów abonentów częstp z nazwiskami. Jakiś czas temu telemarketerowi chcącemu rozmawiać z panią takątoataką powiedziałam, że owa pani wyprowadziła się nie wiadomo dokąd. Po ok. 3 m-cach przestali dzwonić.
    --
    -----
    wszystko co lubię jest nielegalne, niemoralne albo tuczące....
  • 12.05.13, 08:47
    Trzeba po prostu krótko odpowiadać osobie dzwoniącej, że nie jest się zainteresowaną i natychmiast rozłączać się. Ewentualnie rozłączać się bez żadnej odzywki, zwłaszcza przy długiej gadce.

    Ja mam o tyle dobrze, że telefon stacjonarny jest na nazwisko męża, a ja pozostałam wyłącznie przy swoim. Jeżeli więc panienka dzwoniąca nie nawija od razu, tylko pyta, czy rozmawia z panią X, to odpowiadam zgodnie z prawdą, że nie i odkładam słuchawkę.

    Telenatręci liczą na to, że wciągną kogoś w rozmowę. Dlatego trzeba ucinać już na wstępie, nawet w pół słowa. Najgorzej jest z osobami starszymi, które po pierwsze siedzą same w domu i się nudzą, a po drugie chcą być grzeczne.

    Istnieją jeszcze natręci z firm telefonicznych, którzy szukają frajerów i podszywają się przy tym pod TP, czy jak to się tam teraz nazywa. Dzwoni taki, słyszy damski głos i pyta, czy rozmawia z właścicielem telefonu... jakbyś był z właściwej instytucji, kretynie, to wiedziałbyś, że właścicielem akurat tego numeru jest facet. Ale starsi ludzie czasem dają się wkręcać, zwłaszcza że są mamieni wielkimi oszczędnościami na opłatach. Potem płaczą.

    A tak w ogóle to mam zdrowe podejście do wszelkich akwizycji, nie tylko telefonicznych - jak JA czegoś potrzebuję, to JA tego szukam. Ktoś oferujący mi usługę, o którą nie zapytałam, jest z założenia na straconej pozycji.
  • 12.05.13, 10:48
    Widzę, że się prawie zdublowałyśmywink
    --
    Z jednej strony trzeba się cieszyć, że SB już nie ma, ale niestety policja nie potrafiła przejąć tych metod. Tamci byli skuteczni

    Drobiu mówię stanowcze STOP!
  • 12.05.13, 10:46
    Stacjonarnego nie mam od lat, na komórkę wydzwaniają rozmaici ludzie, ale:
    1. nigdy nie oddzwaniam na nieznany mi numer(a często telespryciarze wysyłają sygnał i czekają)
    2. zawsze, podkreślam zawsze, blokuję numer, z którego dzwoni do mnie jakaś promocja, czy inna propozycja bankowo-kredytowo-ubezpieczeniowa.
    3. i zawsze po pierwszych słowach mówię "nie dziekuję" i po prostu się wyłączam, a potem patrz pkt. 2
    Nie dochodzę skąd mają numer, nie tłumaczę, że nie jestem zainteresowana, nie zapraszam na "innym razem", wyłączam się i tyle.
    Zablokowałam również wszystkie przychodzące rozmowy ze niezidentyfikowanych, czy zastrzeżonych numerów, nie można się do mnie dodzwonić jeśli numer się nie wyświetla - takie połączenie jest automatycznie odrzucane.
    To znacznie ograniczyło wszelkie tego typu akcje.
    --
    Z jednej strony trzeba się cieszyć, że SB już nie ma, ale niestety policja nie potrafiła przejąć tych metod. Tamci byli skuteczni

    Drobiu mówię stanowcze STOP!
  • 13.05.13, 09:12
    A ja po prostu się nie odzywam. Pani/pan z szybkością karabinu maszynowego wygłaszają swoje "dzień dobry" i zaczynają prezentacje oferty tylko, że wtedy słuchawka już leży sobie na stole i gada. Nie jest to z pewnością grzeczne ale skuteczne. Wszelkie próby grzecznego załatwienia sprawy okazały się kompletnie nieskuteczne. I od kiedy stos. technikę gadania dziada do obrazu z dawnych kilkunastu telefonów dziennie, ilość spadła do kilku na miesiąc.
  • 13.05.13, 10:40
    > A ja po prostu się nie odzywam. Pani/pan z szybkością karabinu maszynowego wyg
    > łaszają swoje "dzień dobry" i zaczynają prezentacje oferty tylko, że wtedy słuc
    > hawka już leży sobie na stole i gada

    Ej, ale miej trochę litości dla telemarketerów. Lepiej od razu powiedzieć dziękuję i odłożyć słuchawkę, po co się ma biedak produkować na próżno? Mnie też wkurzają, ale taka ich praca, w dodatku zwykle kiepsko opłacana. Jakby nie było, to natręctwo to rozpaczliwa próba zarobienia pieniędzy, bo wątpię, czy ktoś zostaje telemarketerem z wielkiego zamiłowania do tego zawodu.

    --
    Robótkowe ADHD
  • 13.05.13, 14:35
    > Ej, ale miej trochę litości dla telemarketerów. Lepiej od razu powiedzieć dzięk
    > uję i odłożyć słuchawkę, po co się ma biedak produkować na próżno?

    To nie kwestia okrucieństwa dla telemarkerów. Tylko nieskuteczności Twojej sugestii, że wystarczy podziękować i odłożyć słuchawkę. Wtedy dzwonili jeszcze raz. Zwykle z innego telefonu, a nuż odbierze ktoś inny. I zdarzało się, że odebrał i był męczony jakąś ofertą.
    Nie czuję się dobrze stosując taką drastyczną metodę. Ale cóż:
    "Gwałt niech się gwałtem odciska
    rzekła doopa do mrowiska"

  • 13.05.13, 15:00
    claratrueba napisała:


    > Wtedy dzwonili jeszcze raz.
    > Zwykle z innego telefonu, a nuż odbierze ktoś inny. I zdarzało się, że odebrał
    > i był męczony jakąś ofertą.

    Po prostu ktoś nie odznaczył Cię w bazie jako zaliczoną i inny pracownik pracujący na tej samej bazie zadzwonił big_grin

  • 13.05.13, 11:51

    rozwiazal problem w Australii
    (projekt rzadowy) :
    www.donotcall.gov.au/
  • 13.05.13, 13:40
    No się nie przeprowadzę przecież żeby sobie ulżyć smile

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.