Pielęgnacja odleżyn Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Kochane, macie może sprawdzone maśc,i sposoby, porady jak unikną lub zminimalizować odleżyny u osoby osoby leżącej ?
    Na pewno trzeba się zaopatrzyć w materac przeciw odleżynowy a pielęgnacja ?
    --
    "Kobiety rodzą się aniołami, ale kiedy życie połamie im skrzydła - pozostaje już tylko latanie na miotle" by dzidaa
    http://img1.jurko.net/Chick3.gif
    51%Angel 49%witch wink
    • Polecam Sudocrem na już istniejące, częsta zmiana pozycji by zapobiec nowym.
    • Ważna jest, w miarę możliwości, dieta wysokobiałkowa, bo odleżyny chętniej "się robią", tam gdzie organizm jest odbiałczony i wychudzony.
      Bardzo ważna jest częsta zmiana pozycji chorego z zachowaniem takich szczegółów jak: oddzielanie od siebie kończyn i innych części ciała, co obniża możliwość odgniecenia czy odparzenia,
      stosowanie wszelkich podkładek, poduszek czy wałków odciążających narażone obszary ciała.
      No a przede wszystkim dbanie o czystość i suchość skóry pacjenta, częste mycie i wycieranie przez delikatny dotyk.

      --
      Lepiej grzeszyć, a później żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło
      • Nacieranie skory miejsc narazonych na powstanie odlezyn,masaz tych miejsc,oklepywanie "pelna" dlonia.
        Unikanie przegrzania,przepocenia. To wszystko co napisala poprzedniczka.
        Zwiekszenie dostepu powietrza do ucisnietych miejsc. Skora powinna byc myta delikatnymi srodkami,nastepnie dokladnie osuszana,natluscic cialo,szczegolnie oklolice faldow. NIe nalezy stosowac srodkow natluszczajacych i pudrow razem bo tworzy sie skorupa.
        Chorego w lozku nalezy podnosic nie przesuwac zeby nie powodowac otarc.
        Jesli juz sa rany to sa specjalne opatrunki typu:
        hydrozele
        hydrokoloidy
        opatrunki alginianowe
        opatrunki mieszane
        Ich zastosowanie zalezy od stopnia odlezyny.
        Przemywanie takich ran najlepiej sola fizjologiczna.

        --
        ------------
        Dagmara ur 21 listopad 2008 g. 13.30 cc
        Aniołek 6 tc [*]
        Dawid ur 4 stycznia 2011 g.4.30 sn
    • najwazniejsze to czesta zmiana pozycji, nawet niewielka, o kilka stopni, zmieni miejsce ucisku srednio 2-4 razy na godzine
      poprawianie ukrwienia przez lekki masaz
      unikanie jakichkolwiek zagniecen, faldek ubrania, poscieli
      bardzo delikatna toaleta z super efektywnym osuszaniem- tylko poklepywanie, przykladanie recznika, bez tarcia, jesli jest uszkodzenie skory
      --
      co bylo to bylo
      co moze byc jest
      a bedzie to co bedzie
    • Skóra musi być sucha. W okolicach gdzie się robią odleżyny zawilgocenie skóry daje odleżynę w kilka godzin. Najtrudniej oczywiście jest z kością krzyżową.
      --
      www.managernaobcasach.pl/
      www.weisefrau.blogspot.com
      • Dziękuję Wam za wszystkie sugestie muszę to spisać i wydrukować. Bardzo bardzo dziękuję....

        --
        "Kobiety rodzą się aniołami, ale kiedy życie połamie im skrzydła - pozostaje już tylko latanie na miotle" by dzidaa
        http://img1.jurko.net/Chick3.gif
        51%Angel 49%witch wink
        • jesli ktos musi duzo/ stale lezec na wznak - warto pod piety kupic takie kolka gumowe puste w srodku, lub zrobic ruloniki z malych reczniczkow i zwinac w kolko - podlozyc zeby piety nie dotykaly podloza. Znam kilka osob u ktorych wlasnie od piet sie zaczelosad
          • to doskonaly pomysl
            rowniez poduszki piankowe, co to wygladaja jak tekturowa kratka na jajka
            jak i jagnieca skorka- plat lub wymoszczone nia bambosze
            poza sudokremem na kosc ogonowa lanolina na wszystkie inne powierzchnie zagrozone- pomaga utrzymac wilgoc w skorze, a samo smarowanie jest forma masazu
            --
            co bylo to bylo
            co moze byc jest
            a bedzie to co bedzie
          • Dziękuję za rady, faktycznie pięty zaczęły się robić różowe... do głowy by nam nie przyszło akurat tam patrzeć...
            --
            "Kobiety rodzą się aniołami, ale kiedy życie połamie im skrzydła - pozostaje już tylko latanie na miotle" by dzidaa
            http://img1.jurko.net/Chick3.gif
            51%Angel 49%witch wink
            • Sudocrem, albo jego odpowiednik, Seni - taki pomarańczowy.
              Kupisz w sklepie medycznym, kosztuje o połowę mniej niż sudocrem, a skuteczność taka sama. Smaruję róznież wszędzie tam, gdzie nie ma jeszcze (a może dzięki temu) odleżyn - zgięcia rąk, pod kolanami, pod piersiami, łokcie, pięty, między palcami nóg.

              Materac przede wszystkim, te wszystkie podkładki są świetne, ale dla osoby unieruchomionej, mimo wszystko niewygodne. Pod nogi na wysokości kostek, jak najbardziej, wtedy pięty nie dotykają podłoża.
              • A gdzie się robią te odleżyny? I czy już się robią, czy tylko dmuchamy na zimne?
                Jest wiele sposobów profilaktyki, również zabezpieczanie specjalnymi opatrunkami foliowymi.
                I jeszcze jedna uwaga odnośnie kółek pod pięty, wałeczków pod kostki itp.
                Przy odciążaniu pięt w ten sposób, można doprowadzić do odleżyn w okolicach kostek, szczególnie trudnych do wygojenia gdy dojdzie do uszkodzenia ścięgien, np ścięgna Achillesa.
                Nogi muszą być podparte przynajmniej od kolan, jeśli chcemy odciążyć pięty.
                A jeśli punktowo (wałek) to z materiału rozpraszającego ucisk.
                Temat jest dość obszerny, profilaktykę dostosowuje się do konkretnego chorego, biorąc pod uwagę jego stan, możliwości opiekunów, konkretne problemy u tego chorego.
                Pozdrawiam smile
    • Polecam balsam Anticubit do pielęgnacji partii narażonych na odleżyny i na początkowe stadia (zaczerwieniona skóra, zasinienia)

      Jak coś zacznie się dziać np. na piętach - opatrunki Granuflex dobrze osłaniają skórę.

      Na rany balsam Szostakowskiego.

      Na odleżyny z kieszenią - opatrunki Sorbalgon.

      Wszystko trzeba wypróbowywać, na każdego co innego działa.

      Od razu materac przeciwodleżynowy, najlepszy na jaki Was stać, nie czekaj na powstanie odleżyn, zapobiegaj.
      • Nawiazac kontakt z pielegniarka srodowiskowa, majaca doswiadczenie w pielegnacji osob lezacych. Ona moze praktycznie pokazac pare rzeczy, ktoe trudno opisac, podnoszenie, kladzenie, podkladanie poduszek itd., reszta, jak wyzej.

        • Podobno chory powinien leżeć na owczej skórze.
          • Podstawą jest materac przeciwodleżynowy zmiennociśnieniowy, który wykonuje za nas przynajmniej 80% pracy.
            Do celów domowych wystarczy tzw. materac pęcherzykowy. Umożliwia on zmianę punktów podparcia co kilka minut, chroni dane miejsce przed długotrwałym uciskiem.
            Materace tzw. komorowe są z reguły droższe i nie refundowane przez nfz.
            Materac można kupić np. w sklepie medycznym, wniosek bierzemy od lekarza rodzinnego, podobnie wniosek na pieluchomajtki, zwane popularnie pampersami.
            Wniosek do akceptacji w oddziale nfz.
            Często się zdarza, że można kupić materac za niewiele wyższą kwotę bez refundacji, albo nawet taniej, trzeba posprawdzać w internecie. Czasem można kupić używany, wtedy trzeba odpowiednio zdezynfekować.
            Jeśli to osoba leżąca, którą trzeba myć, przebierać, zmieniać pozycję, warto zadbać o łóżko tzw. szpitalne, najepiej ze sterowaniem elektrycznym, z możliwością dostępu z dwóch stron.
            Jeśli nie mamy możliwości szybko załatwić odpowiedniego materaca, a chory leży np. na wysłużonej wersalce, warto doraźnie podłożyć pod prześcieradło coś bardziej miękkiego, np jakiś miękki koc, nieużywaną kołdrę, koc z owczej wełny. Na prześcieradło najlepiej dać podkład tzw. gumowy, na to podkład z materiału (np. małe prześcieradło, jakiś nieużywany bawełniany obrus, który zalega w szafie) lub zakupić taki 2 w 1 czyli materiałowy, wchłaniający, ale nie przepuszczający wilgoci, który można wyprać. Można dać podkład jednorazowy, ale jeśli trzeba przemieszczać chorego w łóżku, to łatwiej przesuwać go na czymś, co się nie rozerwie.
            Zmiana pozycji jest dostosowana indywidualnie do chorego i możliwości opiekunów.
            Podstawą jest obserwacja. Nie ma sztywnych zasad co ile chory ma być obracany.
            Jeśli w ułożeniu na boku powstają zaczerwienienia po 30 minutach, to nie trzymamy chorego w tej pozycji przez dwie godziny, żeby było przepisowo. Jeśli w ułożeniu na plecach nic groźnego ze skórą się nie dzieje, to podstawą powinno być leżenie na wznak + krótkie okresy układania na boku + pielęgnacja skóry.
            Jeśli chory musi leżeć dużo na bokach (np. duże zalegania w drogach oddechowych), trzeba uważać na miejsca najbardziej narażone to okolica krętarzy większych, kości biodrowych,wewnętrznych i zewnętrznych krawędzi stóp, stawów skokowych i kolanowych, łokci(raczej rzadko). No i oczywiście małżowiny uszne.
            Ponieważ temat jest szeroki i można pisać długo, wieczorem mogę wrzucić dokładniejsze opracowanie, jeśli się komuś przyda.
            • dodam tylko coś do powyższych(niezapominajka,pracujesz z takimi osobami?dobrze piszeszsmile),że ważne jest też to,czy choroba postępuje szybko,czy jest to choroba przewlekła i pacjent będzie długo leżał.Jeśli to osoba terminalna,to leczenie odleżyn może już byc utrudnione i raczej opieka będzie polegała na ich pielęgnacji i ograniczaniu powstawania miejsc kolejnych.
              ALe-jeśli to choroba przewlekła i zanosi się na kilka lat leżenia/ograniczonego chodzenia,trzeba dążyc do możliwie jak największego uruchamiania tej osoby,nawet,jeśli miałoby to byc przejście z łóżka na fotel,kanapę.Każdy ruch,nawet najmniejszy,nawet w łóżku,daje lepsze ukrwienie w obciążonym miejscu.
              I niestety,odleżyny mogą powstac wszędzie,w każdym miejscu na ciele,gdzie jest gorsze ukrwienie tkanek.

              --
              www.hli.org.pl/drupal/pl/node/7132
              • Tak się składa, że pracuję smile
                Profilaktyka to temat bardzo, bardzo obszerny, trzeba dostosować te wszystkie zalecenia do konkretnej sytuacji, bo najlepsza jest" walka bez walki", czyli lepiej nie dopuścić do odleżyn, niż je leczyć.
                Uruchamianie chorego jest jak najbardziej wskazane, ale warto sobie zrobić bilans zysków i strat, bo usprawnianie chorego z zaburzeniami orientacji, z demencją, gdy nie możemy mu zapewnić odpowiedniej opieki i bezpieczeństwa, może przynieść więcej szkody, niż pożytku.

                Natomiast bardzo ważne jest zapobieganie przykurczom w unieruchomieniu. Często jest tak, że przegapiamy odpowiedni moment, a potem jest już bardzo trudno, szczególnie, jeśli chory, mówiąc ogólnie, "nie współpracuje".
                To prawda, że odleżyny mogą się zrobić prawie w każdym miejscu, mogą się też zrobić bardzo szybko, jeśli następuje pogorszenie stanu zdrowia.
                Zdarza się, że to, co miało pomóc szkodzi, np. nie działający materac przeciwodleżynowy, bo np. nie ma prądu, przypadkowo wyciągnięty kabel z gniazdka, nieszczelne połączenie z kompresorem i spadek ciśnienia w materacu lub odwrotnie - zbyt wysokie ciśnienie, mimo, że regulator ciśnienia jest ustawiony prawidłowo, lub skręcony na minimum, bo np filtr kompresora jest zapchany.
                Gdy w materacu nie ma powietrza, odleżyny powstają szybciej, niż gdyby chory nie miał takiego materaca.
                Temat rzeka, ale jeśli miałoby się komuś przydać, to mogę wrzucać ważniejsze zasady profilaktyki, szczególnie w warunkach domowych, bo w szpitalu, czy w specjalistycznych zakładach taką wiedzę mają.
                • bo właśnie czuję,że w tym siedziszsmile mi bardzo brakuje pracy,kilkanaście lat pracowałam w hospicjum.
                  i masz rację z tym uruchamianiem-ja myślę placówkowo,tam zawsze masz chorego "na oku",w domu może byc problem.i trzeba rozważyc plusy i minusy.
                  --
                  www.dlaczego.org.pl/
                • Skoro masz doświadczenie może mogłabyś mi poradzić, Niezapominajko, w wyborze materaca. Przeglądałam ofertę jednego sklepu w moim mieście i już naprawdę nie wiem, co wybrać dla babci. Któryś z tych materacy powinnam odrzucić? Na co zwrócić uwagę? Takie tańsze to się w ogóle sprawdzają? A może mogłabyś mi polecić jakiś inny sklep z materacami?

                  No tak, prawie zapomniałam o linku: materace przeciwodleżynowe
            • zgadzam sie z toba, cenne wskazowki podalas
              wiecej informacji na blogu:
              www.ortcare.pl/porady-niepelnosprawni/sposoby-zapobiegania-odlezynom.html

              i tutaj: odlezyny.ort-reha.eu/
    • Sudocrem bardzo dobrze łagodzi bolące miejsca, zapobiega odleżynom i goi te już powstałe. Jest przyjemny w zapachu i dobrze się rozprowadza na skórze. W aptece na pewno kupisz, nie jest drogi. Są małe i duże opakowania.
      • Lekarz pierwszego kontaktu przepisze maść robioną w aptece na odleżyny ,jest rewelacyjna,takiej samej używają w szpitalach,koszt około 8 zł,polecam,bo sprawdzone przy pielęgnacji chorego z odleżynami na kręgosłupie,do tego mycie ,wietrzenie ciała,zmiana pozycji
    • Pół roku te mu wyrzuciłam materac przeciwodleżynowy i mama teraz leży na owczej skórze.
      Jest zdecydowanie lepiej, nie ma już takich czerwonych "placków" na pietach, plecach...
      Stosuję sudokrem (zapobiegawczo) , często zmieniam jej pozycję, leży od czterech lat.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.