Dodaj do ulubionych

patent na placki ziemniaczane

07.03.16, 12:07
czy macie sprawdzony patent? przepis?
wiem, ze nie mozna wrzucac swiezej cebulki pokrojonej, bo sie przypala

co zrobic zeby pachnialy swiezoscia, nie spalenizna? i mialy taki piekny kolor i chrupkie byly....
czy zima mozna kupic ziemniaki dobre do plackow - rozumiem ze bardziej maczne....


--
"Om mani padme hum" smile
Edytor zaawansowany
  • piegoosek 07.03.16, 12:13
    u mnie są placki bez cebulki, bo dzieci i małż wolą na słodko, czyli jogurt i cukier na usmażone już, ciepłe placki smile
    najlepiej smażyć zaraz po starciu ziemniaków, zanim ciasto ściemnieje (ale to wymaga urządzenia do starcia ziemniaków, żeby było szybciej), a do ciasta dodać olej i kapkę cytryny, mąki niewiele! zawsze robię "na oko", więc trudno mi określić proporcje..
    robię niezależnie od pory roku, zawsze są ok
  • taormina 07.03.16, 12:35
    Ja dodaję cebulę, ale wraz z ziemniakami trę na najdrobniejszej tarce. Nic się nie przypala. Dodaję do masy samo żółtko i odrobinę mąki, z białka ubijam pianę i dodaję ją ostrożnie do całości. Ta piana to mój sposób na puszyste placki.
  • olivkah 07.03.16, 13:31
    "co zrobic zeby pachnialy swiezoscia, nie spalenizna?"
    Nie smażyć na oleju rafinowanym. Tłuszcze najlepsze do smażenia: masło klarowane, łój wołowy, olej kokosowy, ew. smalec lub oliwa.
  • madzioreck 09.03.16, 01:28
    Oliwa do smażenia...? Smacznego i na zdrowie...
    Oleje roślinne nie nadają się do smażenia (za wyjątkiem kokosowego), pieczenia. Rafinowane z kolei nie nadają się jak dla mnie do niczego, no może do smarowania skrzypiących zawiasów. Zostały poddane takiej obróbce termicznej i chemicznej, że w sumie nie ma znaczenia, co jeszcze z nimi zrobimy przed spożyciem...uncertain
  • 22pagoda 09.03.16, 08:29
    to na czym smażysz madzioreck placki?

    --
    "Om mani padme hum" smile
  • madzioreck 09.03.16, 15:50
    Na smalcu, jeżeli w ogóle cokolwiek smażę.
  • very.martini 10.03.16, 22:10
    Jest wiele nierafinowanych olejów, na których można smażyć. Tylko nie można od razu ustawiać pełnego płomienia i dostosować czas smażenia do parametrów oleju.
    Ja smażę na łoju wołowym. Można kupić w sieci pod nazwą "frytura wołowa"

    --
    16%VOL
    22%VAT
  • madzioreck 11.03.16, 00:41
    No to proponuję poczytać, co się dzieje z tłuszczami nienasyconymi (czyli w sumie wszystkimi roślinnymi poza kokosowym) w trakcie obróbki termicznej. Chodzi o wiedzę z zakresu chemii, a nie o organoleptyczne stwierdzanie, czy coś dymi czy może jeszcze nie. Nie wszystko, co ładnie pachnie i dobrze smakuje, jest zdrowe.
  • smutas13 11.03.16, 08:23
    Zachęcona reklamą (nie mogłam się oprzeć tongue_out) kupiłam olej kokosowy. Jeszcze nie wypróbowałam.
    --
    "bo gdy się trzyma fason, to się nawet spada z klasą"
    Piotr Bukartyk
  • autumna 12.03.16, 20:28
    Uprzedzam, że aromat kokosa jest wyczuwalny w potrawach. Z mięsem się to nawet jakoś komponuje, nie wiem jak z plackami. Przy okazji, olej kokosowy jest świetnym środkiem do oliwienia bolącego gardła, łagodzi kłopoty z przełykaniem.

    --
    Demokracja - system, który pozwala ci wybrać, kto będzie tobą pomiatał.
  • madzioreck 12.03.16, 21:27
    Z plackami jest lepiej niż z mięsem wink
    Kokos nadaje się też świetnie do pielęgnacji skóry i często ładnie łagodzi zmiany atopowe smile
  • dwapsyikot 28.05.16, 13:29
    bzdura, placki ziemniaczane na maśle??na oliwie>?? na smalcu ??? skad takie pomysły?!
  • szarsz 29.05.16, 23:21
    > na smalcu ???

    Nasze babcie myslisz na czym smażyły?
  • budzik11 07.03.16, 15:01
    1. Jakość ziemniaków nie zależy od pory roku, tylko od ich odmiany. Ale ja się na tym nie znam, robię z takich, jakie mam. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby nie wyszły.
    2. cebulę dodaję, owszem, ale nie krojoną, tylko tartą na tej samej tarce co ziemniaki.
    3. Ziemniaki ścieram na najdrobniejszej tarce, wyrzucam na gęste sitko, pozwalam im odcieknąć z soku. Sokowi pozwalam się ustać, na dnie osadza się wtedy skrobia (czyli mąka ziemniaczana). Wodę z wierzchu odlewam, skrobię dodaję z powrotem do ziemniaków. Do tego wspomniana cebula (nawet do placków na słodko), odrobina mąki pszennej, jajko i sól.
    4. żeby nie śmierdziały spalenizną, należy ich po prostu... nie palić wink Ja smażę dość cienkie, wtedy są chrupiące i nie trzeba ich smażyć b. długo, żeby nie były surowe w środku.
  • 22pagoda 07.03.16, 19:28
    DZIEKUJE! zatem robie na maśle klarowanym!

    czy ścierałyście kiedyś kartofle blenderem?
    ja ścierałam, nawet to zeppelinów, jakie macie doświadczenia?

    --
    "Om mani padme hum" smile
  • pies-li-kot 07.03.16, 20:19
    Tylko kielich miksujący wchodzi w rachubę, przy tych ilościach ziemniaków, z których robię placki wink
    Przy wersji wytrawnej dodaję drobno pokrojoną cebulę, często boczek, czasami jeszcze posiekany czosnek, zioła (świetnie pasuje czubrica).
    Z doświadczenia (równoczesnego smażenia na 2 patelniach) mogę stwierdzić, że sekretem chrupkości placków jest rodzaj patelni - z żeliwnej wychodzą bardziej chrupkie, niż z teflonowej.
    Używam w tym przypadku oleju rzepakowego, wcześniej z pestek winogron lub ryżowego.
    wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,19275034,tluszcze-na-czym-smazyc-a-co-jadac-tylko-na-zimno.html
  • roseanne 07.03.16, 19:48
    zarowno ziemniaki, jak i cebule sciera robot
    czsami dodaje jajko, czasami nie
    dodaje odrobine maki ryzowej, ok 2 lyzek na 4 duze ziemniaki
    smaze na oleju slonecznikowym do zrumienienia, z obu stron, a potem na blaszke i do piekarnika

    zawsze robie bardzo cienkie, bo takie lubimy

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • beata985 07.03.16, 22:00
    żeby placki były chrupiące to wg. Gessler-ki nie powinno się dodawac mąki w ogóle, ja jeszcze nie miałam odwagi spróbować.
    Co do tarcia to jak nie miałam sprzętu to tarłam sokowirówką-tak tak- tongue_out
    teraz mam maszynkę zelmera i tam jest specjalna koncówka.

    --
    czym się zajmuję w wolnych chwilach... big_grin
    mojafilcowabiżu
  • olivkah 08.03.16, 08:04
    Ja lubię takie chrupiące, nic nie dodaję do startych ziemniaków oprócz soli.
  • beata985 08.03.16, 12:10
    ani jajka nawet??
    ani nic??
    no to jestem pod wrażeniem...

    --
    czym się zajmuję w wolnych chwilach... big_grin
    mojafilcowabiżu
  • dwapsyikot 28.05.16, 13:37
    mam wrazenie , że olivkah jest z innej planety kulinarnej
  • asia-loi 12.03.16, 20:22
    beata985 napisała:

    > żeby placki były chrupiące to wg. Gessler-ki nie powinno się dodawac mąki w ogóle, ja jeszcze nie miałam odwagi spróbować.


    Ja kiedyś nie dodałam mąki (zapomniałam) i żadnego nie dało się odwrócić na drugą stronę w całości. Wszystkie mi się porozwalały.
    Żeby były chrupiące dodaję kaszę mannę. 1 łyżka kaszy manny na 3 ziemniaki.
  • olivkah 12.03.16, 21:31
    Może za wcześnie próbowałaś odwracać?
  • smutas13 13.03.16, 18:53
    Dziś wypróbowałam olej kokosowy do smażenia mięsa. Rewelacja, że tak powiem. Nie wyczuwalny zapach kokosowy. Trochę drogi, ale skoro jest korzystny dla zdrowia?
    --
    "bo gdy się trzyma fason, to się nawet spada z klasą"
    Piotr Bukartyk
  • irenazu 07.03.16, 22:04
    Do utartych ziemniaków dodaję mleko granulowane, tak ok.1 łyżkę na 2 średniej wielkości. Masa ziemniaczana z mlekiem nie ciemnieje. Robię tak zarówno przy plackach jak i babce ziemniaczanej.
  • kamunyak 08.03.16, 15:05
    Od kiedy pamiętam placki smażyło sie na oleju, na masle klarowanym...? Przeciez placki to danie raczej takie "biedne", wyobrazasz sobie, ze kiedyś chłopi, na przednówku, smażyli placki na maśle?!
    Placki robie z kazdych ziemniakow, choc sa "te lepsze" odmiany, np.tajfun. Powinny być odmiany mączyste, ale nie przesadzajmy...
    Placki powinny być cienkie. Trzeba wypróbować odpowiednia ilośc oleju, raczej nie za dużo. Nie uzywam patelni teflonowej, zreszta wszystkie wywalilam. Zwykla aluminiowa patelnia.
  • olivkah 08.03.16, 15:33
    Od kiedy pamiętam placki smażyło sie na oleju, na masle klarowanym...? Przeciez placki to danie raczej takie "biedne", wyobrazasz sobie, ze kiedyś chłopi, na przednówku, smażyli placki na maśle?!

    Owszem, pewnie nie smażyli na maśle, tylko na smalcu albo łoju.
    Na pewno nie smażyli na oleju rafinowanym, bo takie coś wynaleziono niedawno i do jego produkcji jest potrzebna fabryka.
  • smutas13 08.03.16, 18:56
    Najsmaczniejsze są pieczone na blasze żeliwnej. Po upieczeniu przekładane do garnka, polane roztopionym masłem - trzymane w cieple.
    --
    "bo gdy się trzyma fason, to się nawet spada z klasą"
    Piotr Bukartyk
  • 22pagoda 09.03.16, 08:28
    co to jest blacha żeliwna? stawia się coś takiego na płycie indukcyjnej? może moje placki nie są takie atrakcyjne bo właśnie są smażone na płycie .... na patelni nie wiadomo z czego... a gdyby tak wziąć palnik gazowy i jakąs starą klasyczną patelnie .....

    --
    "Om mani padme hum" smile
  • vivyan 09.03.16, 14:56
    Blacha żeliwna to może być po prostu blacha kuchennego pieca węglowego, moja babcia tak smażyła placki, prosto na blasze. smile Ale ostatnio moja koleżanka kupiła w jakims hipermarkecie taką właśnie żeliwną nakładkę na płytę indukcyjną (podobno na gaz też się nadaje), coś co działa jak taki płaski, równy grill, i smaży na tym mięso bez tłuszczu i właśnie placki, mówi że super. smile
  • angazetka 09.03.16, 16:45
    "polane roztopionym masłem" - wątroba boli na samą myśl, a tyłek rośnie...
  • smutas13 10.03.16, 10:53
    Płytę z blachy żeliwnej kupiliśmy w sklepie "metalowcu" bardzo dawno temu. Jest długa, przykrywa dwa palniki pieca gazowego. Piekę - nie smażę - na sucho, po osiem małych, cienkich placków.
    Przewracam je szpachelką murarską - serio big_grin, przeznaczoną tylko do tego celu.
    Placki można polewać dowolnym tłuszczem - takim, jaki lubimy i nie boimy się, że pójdzie nam w biodra.
    Żeliwne blachy nadal są w sklepach. Widziałam.
    --
    "bo gdy się trzyma fason, to się nawet spada z klasą"
    Piotr Bukartyk
  • kamunyak 30.05.16, 00:53
    > Owszem, pewnie nie smażyli na maśle, tylko na smalcu albo łoju.
    > Na pewno nie smażyli na oleju rafinowanym, bo takie coś wynaleziono niedawno i
    > do jego produkcji jest potrzebna fabryka.

    Źródła etnograficzne mówią, że zaczęto go uprawiać w gospodarstwach, głównie wielkopolskich, jeszcze w czasach pańszczyźnianych – później uwłaszczeni chłopi zakładali masowo własne uprawy i przydomowe olejarnie. Olej tłoczony z nasion rzepaku służył im jako omasta w czasie licznych postów; okraszano nim ziemniaki, dodawano do żuru, smażono na nim placki, racuchy i grzyby.
  • olivkah 30.05.16, 09:54
    Zapomnieli wspomnieć o przydomowych rafineriach.
  • kamunyak 30.05.16, 13:29
    >Zapomnieli wspomnieć o przydomowych rafineriach.

    Uczepilaś sie jak rzep psiego ogona.
    Uważasz, że nie da się oleju nierafinowanego wylać na patelnię?
    Myslisz, że kiedys bardziej przejmowno sie niezbyt zdrowym, jak na dzisiejsze standardy, olejem, czy bardziej tym, żeby w ogole żołądek napełnić? w koncu to, że kiedyś ludzie krócej żyli, nie bierze sie z niczego.
  • kamunyak 30.05.16, 13:32
    nie wiem, czy zauważylas ale wcześniej jest link do całego artykułu, a nie moje osobiste przemyślenia....
  • olivkah 30.05.16, 14:03
    Zauważyłam - dlatego napisałam "zapomnieli" - mając na myśli autorów tego artykułu reklamowego.

    "Uczepilaś sie jak rzep psiego ogona.
    Uważasz, że nie da się oleju nierafinowanego wylać na patelnię?
    Myslisz, że kiedys bardziej przejmowno sie niezbyt zdrowym, jak na dzisiejsze standardy, olejem, czy bardziej tym, żeby w ogole żołądek napełnić? w koncu to, że kiedyś ludzie krócej żyli, nie bierze sie z niczego"

    Teraz natomiast większość z nas ma na szczęście wybór.


  • misiowazona 11.03.16, 20:08
    Robię tak: starte ziemniaki (w maszynie, nakładce na maszynkę do mięsa Zelmera) plus jedno jajko plus trochę mąki (nie za dużo) plus sól, plus czasem pokrojona na drobno cebulka (nie przypala się, chyba, że w ogóle przypalę całe plackiwink. Rozgrzewam patelnię z olejem (Kujawski lub rzepakowy z Lidla), kładę łyżką masę ze składników powyżej - nie za duże placuszki, dość płaskie, smażę z obu stron, odkładam na papier lub ręcznik kuchenny w celu odprowadzenia nadmiaru tłuszczu i jemy zaraz po zrobieniu, nie mogą czekać, jeśli mają być chrupkie. Nie daję łoju, smalcu, ani masła. Nic mi się nie przypala, a placki są chrupkie. Stosuję patelnię teflonową.
  • 22pagoda 21.05.16, 17:25
    próbowałam, myślę że to wina ziemniaków - zrobiłam dwie wersje = jedne z mąką i drugie bez..... no i .... nie były chrupiące, tylko sflaczałe....

    co może pomóc ostatecznie?
    - mączny typ ziemniaka
    - może odlanie wody
    - pozostawić jajko
    - bez mąki?

    --
    "Om mani padme hum" smile
  • damdalen 27.05.16, 13:05
    Owszem, może to zależeć od odmiany ziemniaka.
    A tak na marginesie - teraz nie jest najlepsza pora na smażenie czegokolwiek z surowych ziemniaków z uwagi na wysoką zawartość solaniny. Zresztą wg starego zwyczaju na przednówku ziemniaki jadało się tylko gotowane w dużej ilości wody, a pieczenie i smażenie od wykopków do karnawału. W dzisiejszych czasach możemy wydłużyć ten okres z uwagi to, że bulwy dostępne aktualnie w handlu nie kiełkują (import, odpowiednie przechowywanie lub środki chemiczne).
    Ale i tak polecam z takich ubiegłorocznych mączystych usmażyć placki z ugotowanych ziemniaków. Teraz właśnie jest idealny czas na jakieś kopytka, kluski ziemniaczane i inne krokiety, bo już za chwilę będzie sezon na nasze polskie młode ziemniaki z koperkiem. Potem przyjdzie pora na pieczone ziemniaki, a jesienią powrócimy do smażenia klasycznych placków. Wtedy też będzie większy wybór odmian.
  • kamunyak 30.05.16, 00:38
    teraz jest pełno młodych (wczesnych) ziemniaków. Smażenie plackow ze starych to troche chore. Solaninie zawierają ziemniaki zielone i takie nalezy albo grubo obierać, albo wyrzucic. Wycinać trzeba też oczka (jesli są ale to w starych raczej) bo one też zawieraja solaninę
    Z młodych ziemniaków zaleca sie odlać sok bo one akurat maja go sporo.
    Mozna zajrzeć tu, może sie przyda?
  • dwapsyikot 28.05.16, 13:34
    blenduję ziemniaki, z tych paczkowanych najlepsze są te do pieczenia. Wykładam na sitko, czekam aż troche odsiaknie, potem jajka ,trochę maki, ale niewiele. sól, pieprz i jedną małą cebule, wtedy jest smak a się nie przypala.smażę na oleju rzepakowym, trzeba poczekać, az sie dobrze rozgrzeje, wtedy placki są chrupiące.ciasto nie powinno być za gęste, jak sie lekko rozlewa, ro powstaje taka fajna chrupiąca falbanka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.