Dodaj do ulubionych

Prasowacz parowy - ma ktoś może?

17.02.18, 21:56
Coś takiego, nie stację parową:
www.steamaster.pl/shop/mini-prasowacz-parowy-em-02/
Czytałam dobrą opinię na czyimś blogu, ale to tylko jedna opinia... Przeszukałam to forum, ale nic nie znalazłam...
Może ktoś coś, dowolnej firmy?
Obserwuj wątek
    • b-b1 Re: Prasowacz parowy - ma ktoś może? 18.02.18, 09:33
      Jako dodatkowy gadżet do firan, zasłon, które po wyprasowaniu się gdzieniegdzie pogniotły, do koszul , bluzek, żakietów, marynarek, spodni już wyprasowanych, które wisząc w szafie nabyły zagięć jest ok. Tak samo jak żelazko z funkcją parowania na stojąco. Do podstawowego prasowania uważam że się nie nadaje, ale ja mam wyśrubowane standardy. Jeśli już łapię za cokolwiek do wygładzenia powierzchni i poświęcam swój czas-ma być szybko i idealnie. Mogłabym zakupić ewentualnie do wyjazdów urlopowych-do rozprasowywania zagięć walizkowych.
    • misiowazona Re: Prasowacz parowy - ma ktoś może? 19.02.18, 09:26
      Kobiety w sklepach odzieżowych używają takich prasowaczy, ale większych - wygląda to jak odkurzacz. Rozprasowują strasznie pomięte ciuchy prosto z podróży z Chin i dają radę. Może ich popytaj, jak to się sprawuje i co jest ważne przy wyborze. Mają doświadczenie.
    • tmk123 Re: Prasowacz parowy - ma ktoś może? 21.02.18, 22:50
      Mam stację parową i czasami próbowałam do takiego "prasowania" w powietrzu. Tak jak sa delikatne zagniecenia np na bawełnie to coś daje, ale niewiele. Moja stacja ma spory wypływ pary pod cisnieniem, wiec chyba to powinno dzialać tak samo. Sprawdz jakie ma parametry.
    • lovage2 Re: Prasowacz parowy - ma ktoś może? 22.02.18, 22:09
      Dzięki za opinie. Chyba to nie jest zbyt popularny sprzęt, skoro żadna użytkowniczka takowego się tu nie znalazła...
      To, że sklepowe "kombajny" parowe dają radę, to wiem, bo kiedyś kilka miesięcy pracowałam w butiku. To było prawie 20 lat temu w Londynie i wtedy pierwszy raz w życiu widziałam coś takiego wink
      O stacjach parowych też czytałam dużo dobrego.
      Tylko że ja posiadam ze 3 rzeczy, co potrzebują prasowania... Miałam kiedyś żelazko, gdy córka była niemowlakiem, ale potem mąż je wyrzucił, bo zagracało mieszkanie jako sprzęt nieużywany.
      Teraz rozważam zakup czegoś takiego:
      niebalaganka.pl/hity-do-domu-2017/
      Autorka bloga zadowolona...
      • b-b1 Re: Prasowacz parowy - ma ktoś może? 23.02.18, 08:43
        Nie chodzi o to, że niepopularny-bardziej o to, że dla części ludzi niepraktyczny, mało efektywny. Sporo znam osób z takim ustrojstwem, u mnie w rodzinie też jest-ale służy do "odkażania"-nie do prasowania.
        Wiele jest takich urządzeń-odkurzacz bezprzedowodowy-ten akurat posiadam, bo jest genialny do żwirku kociego-ale do odkurzania takiego prawdziwego się nie nadaje-inaczej-nadaje się jak najbardziej, ale lepszy efekt w tym samym czasie uzyskuję normalnym przewodowym odkurzaczem. Nie chodzi o pedantyzm, czy perfekcjonizm-mnie akurat daleko do tego mam w domu 7 futer...bardziej o szybsze uzyskanie pożądanego efektu. Tak samo z małą myjką parową-szybsza, bardziej efektywna jest szmata.
        P.S Nie znam nikogo, kto żelazka nie posiada-wszyscy moi krewni/znajomi prasują i różnimy się tym co prasujemywink
        • lovage2 Re: Prasowacz parowy - ma ktoś może? 23.02.18, 10:16
          No my wszyscy, całą rodziną, nosimy w zasadzie wszystko z bawełny. Mój mąż ma wstręt do oficjalnych ubiorów typu koszula, krawat, garnitur i nie posiada takich rzeczy. Ja też nie lubię damskich ubrań tego rodzaju. Ale posiadam 2 pary lnianych spodni i 2 jedwabne bluzki koszulowe, które po prostu bez wyprasowania wyglądają źle, więc... Teraz mamy duże mieszkanie, mogę coś do prasowania kupić wink A pomyślałam o takim sprzęcie, bo można oprócz prasowania odkażać nim właśnie.
          O myjce parowej mam dokładnie takie zdanie, jak Ty. Właśnie sprzedałam, bo się okazało, że w zasadzie tylko do odkażania się nadaje. Sprzątanie nią to porażka...
          Ale mojego bezprzewodowego Dysona nie zamieniłabym na żaden inny odkurzacz wink To tego typu sprzęt, że jak się pojawił już w domu, to zaczęłam się zastanawiać, jak mogliśmy żyć przedtem bez niego... Super wygodny, mocno ciągnie, i samochód się odkurzy w wersji ręcznej... Tylko my bez zwierzaków. Ale kupiliśmy wersję animal, bo wszyscy mamy długie włosy wink
    • k1234561 Re: Prasowacz parowy - ma ktoś może? 24.12.19, 02:34
      Pytałam kiedys o opinię panią ekspedientkę w sklepie odzieżowym w galerii.Pani akurat rozprasowywała koszule.Powiedziała mi tylko,a miała taki sprzęt przypominający nieco odkurzacz,że szkoda pieniędzy na to.Że to się do prasowania nie nadaje.Tylko do odświeżenia,ewentulanie jakieś drobniutkie pogniecenia rozprostuje a i to nie zawsze.One mają to w sklepie bo szybciej przywrócą do względnego stanu wizualnego ubrania,które przyjechały z dostawą towaru,niż gdyby miały rozstawiać deskę do prasowania i każdą rzecz prasować żelazkiem.Czyli zbędny gadżet.

      --
      http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka